Opinie o książkach

  1. kasiek kasiek napisała:

    Prawdopodobnie jest to kontynuacja, wszak ślub nie zawsze kończy romans.

    Opinia na temat książki Cena władzy

  2. kasiek kasiek napisała:

    Ot, takie sobie Światowe życia, nic specjalnego.

    Opinia na temat książki Tamtego lata

  3. kasiek kasiek napisała:

    Okładka piękna, a książka należy do tych starych Jordan, które lubię. Może warto byłoby ja sobie przypomnieć.

    Opinia na temat książki Gra uczuć

  4. kasiek kasiek napisała:

    Uwielbiam te dzieci z piekła rodem. Nie wiadomo, gdzie uciekać, gdy spotka się te potwory. A ich tata też taki nie za miły, Wszystko, to co w Palmer lubię, jest w tej książce.

    Opinia na temat książki Jak ogień i woda

  5. kasiek kasiek napisała:

    Czytane dawno, dawno temu, ale jednak. Wrażenia bardzo pozytywne. Zapewne z okazji nowego wydania w ładniejszej okładce sobie przypomnę. :)

    Opinia na temat książki Od dziś za miesiąc

  6. kasiek kasiek napisała:

    Bohaterowie harlequinów pokonują i choroby i śmierć, taka konwencja... i nie ciągnę za język. Ja zwyczajnie wiem, jak książka się skończy :p, doświadczenie czytelnicze mi to podpowiada.

    Opinia na temat książki Bohater mimo woli

  7. kasiek kasiek napisała:

    Bohaterowie harlequinów pokonują i choroby i śmierć, taka konwencja... i nie ciągnę za język. Ja zwyczajnie wiem, jak książka się skończy :p, doświadczenie czytelnicze mi to podpowiada.

    Opinia na temat książki Bohater mimo woli

  8. kasiek kasiek napisała:

    Nawet Gerristen zdarzają się słabsze książki, czego Osaczona, jest dowodem.

    Opinia na temat książki Osaczona

  9. kasiek kasiek napisała:

    Mimo że nie czytałam, to potrafię odpowiedzieć na pytanie magret, czy Josh przeżyje?
    Otóż tak, w harlequinach, rzadko kiedy kto umiera.

    Opinia na temat książki Bohater mimo woli

  10. kasiek kasiek napisała:

    Takie, nawet, nawet...

    Opinia na temat książki Żona za milion dolarów

  11. kasiek kasiek napisała:

    Ten szejk na okładce musi być rodem z Europy...taki mało szejkowaty jest.

    Opinia na temat książki Na paryskich salonach

  12. kasiek kasiek napisała:

    Nauczona doświadczeniem nie liczę na dobrą książkę, ale może da się ją przeczytać. Bo Jordan nadal lubię.

    Opinia na temat książki Za bogaty na męża

  13. kasiek kasiek napisała:

    Taka przeciętna, momentami nudna, bohaterka czasami zwyczajnie głupia.

    Opinia na temat książki Kłopotliwy spadek

  14. kasiek kasiek napisała:

    Ja bym się nie zgodziła z Magret, że książeczka pasuje do Gorącego, ale i większości książek, które ukazują się w ramach Gorącego za gorące nie uznaję. Sama historia taka sobie nie porywa, nie zachwyca. Do gustu bardziej przypadła mi część pierwsza.

    Opinia na temat książki Serce milionera

  15. kasiek kasiek napisała:

    Nuda, nuda, nuda.... jakoś nie zachwyciło.

    Opinia na temat książki Pozory mylą, W zamku nad Loarą

  16. kasiek kasiek napisała:

    Jakoś nie przypadła mi do gustu, wcale a wcale. Zmarnowane pieniądze, zmarnowany czas, a tyle jest innych lepszych rzeczy.

    Opinia na temat książki Niechciany mąż

  17. kasiek kasiek napisała:

    Miłe i sympatyczne, czytałam z taką samą przyjemnością, jak część pierwszą tej serii, teraz czekam na kolejny tom.

    Opinia na temat książki W obronie miłości

  18. kasiek kasiek napisała:

    Lubię Carr, lubię romanse współczesne, lubię żołnierzy, lubię bohaterów po przejściach, lubię, gdy w powieści przewijają się bohaterowie, których znam z innych książek, małe społeczności lubię, gdy o kobietę zabiega dwóch facetów i obaj są w porządku. I dlatego właśnie książka Carr powinna powalić mnie na kolana, ale nie powaliła. Bo czemuż, ach czemuż ci amerykańscy wojacy muszą być tak wspaniali.... idealni....cudni..

    Książka nie jest zła, tylko bohaterowie są tacy wspaniali, w sensie, że bohater, że aż mnie to denerwuje.

    Opinia na temat książki Ulotne chwile szczęścia

  19. kasiek kasiek napisała:

    Jeszcze tylko dwa dni i zapoluję na tę książkę w kiosku. Uwielbiam Stuart, szkoda, że jest jej tak mało na polskim rynku...i że powieści historyczna ukazuje się tak rzadko...

    Opinia na temat książki Ryzykantka

  20. kasiek kasiek napisała:

    Książka jest taka sobie. Da się ją przeczytać, i nie są to chwile stracone, ale nie porywa. Momentami nudna, nieco naciągana. Sporo w niej przesady.

    Opinia na temat książki Gdzie ożywają legendy

  21. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowanie nie, na pewno po to nie sięgnę. Pani Lynn Banning podziękuję.

    Opinia na temat książki Wybranka templariusza

  22. kasiek kasiek napisała:

    Pozycja obowiązkowa na mojej liście książek do przeczytania.

    Opinia na temat książki Na przekór złu

  23. kasiek kasiek napisała:

    Niezależnie od tytułu przeczytam. Mam wyraźną słabość do książek tej autorki, są tak pokręcone, że aż miło. Maj to dobry miesiąc.

    I ta amnezja, lubię wielce ten motyw.

    Opinia na temat książki Zakochana bez pamięci

  24. kasiek kasiek napisała:

    "A między nami ocean..." to książka, którą muszę przeczytać. Po pierwsze dlatego że zainteresował mnie blurb. Po drugie ponieważ jej autorką jest Susan Wiggs, a ona mnie jeszcze ani razu nie rozczarowała,autorka porządnych powieści obyczajowych z dużym wątkiem romansowym, albo romansów z dużym wątkiem obyczajowym. Po trzecie okładka zachęca by wziąć książkę w swoje ręce. Czekam z niecierpliwością na 18.05.2012, byle do maja.

    Opinia na temat książki A między nami ocean…

  25. kasiek kasiek napisała:

    Jak na Monroe to książka jest dziwna...ale czyta się sympatycznie.

    Opinia na temat książki Wieczorna sonata

  26. kasiek kasiek napisała:

    Ja jednak nie jestem w stanie przekonać się do książek, których bohaterami są rosyjscy miliarderzy...."Na scenach świata" to dno i wodorosty! Beznadzieja! Wrr! Nigdy więcej!

    Opinia na temat książki Kochankowie z Kornwalii, Na scenach świata

  27. kasiek kasiek napisała:

    Mimo że autorką książki jest India Grey, którą bardzo lubię, książka mnie rozczarowała. Cóż historie córek Oscara B. do mnie nie przemawiają...

    Opinia na temat książki Lekcje tańca

  28. kasiek kasiek napisała:

    Aż przecieram oczy ze zdumienia. Krytyka! Prawie, że szok.

    Jak Magret krytykuje to książka kusi być naprawdę zła...

    Opinia na temat książki Noc w Las Vegas

  29. kasiek kasiek napisała:

    Ja pamiętam, że mnie ta książka przy pierwszym czytaniu rozczarowała nico. Na razie ją sobie daruję.

    Opinia na temat książki Kłopotliwy dług księżnej

  30. kasiek kasiek napisała:

    I przeczytałam, ale na kolana nie padam. Taka znośna, do przeczytania. Może jestem po prostu znudzona już Kavą? A może książka jest słabsza od poprzednich? Sama nie wiem.

    Opinia na temat książki Śmiertelne napięcie

  31. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytam dla tej z historii, której bohaterka zaczytuje się książkami o wampirach ;)

    Opinia na temat książki Kochankowie z Kornwalii, Na scenach świata

  32. kasiek kasiek napisała:

    Po pierwszej części tej serii, która przypadła mi do gustu, nie mogę darować sobie kolejnej.

    Opinia na temat książki W obronie miłości

  33. kasiek kasiek napisała:

    Ja też kojarzę i to kojarzę bardzo pozytywnie. Taka miłość z rozsądku, ale coś w niej jest. Bardzo dużo optymizmu.

    Opinia na temat książki W cieniu starych drzew

  34. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam i jestem bardzo zadowolona, książka sensowna, niegłupia. Bohaterowie w miarę inteligentni i dający się lubić. Na pewno sięgnę po kolejne części tej serii. Żadnych wielkich ochów i achów, za to sporo zdrowego rozsądku. I bohater taki misiowaty. Sam miód.

    Opinia na temat książki Matrymonialne propozycje

  35. kasiek kasiek napisała:

    Bohaterka budzi moją sympatię, choć mogłaby być nieco mądrzejsza. Raczej warto.

    Opinia na temat książki Sekret panny młodej

  36. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam fragment zmanieszczony na stronie i czuję się zachęcona :)

    Opinia na temat książki Wieczorna sonata

  37. kasiek kasiek napisała:

    Nie zachwyca, czegoś tu było za dużo, czegoś za mało. A cała historia jakaś taka wyssana z palca.

    Opinia na temat książki Światła Londynu

  38. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytam, bo lubię te ciążowe harlequiny....a okładka jest taka mało zachęcająca.

    Opinia na temat książki Niechciany mąż

  39. kasiek kasiek napisała:

    Książka Hunter to historia brata Simone i siostry Luciena z "Romansu w Szampanii". Taka śednio udana i średnio ciekawa.

    Z kolei książka Marinelli jest taka sobie. Tajemnice, tajemnice i jeszcze raz tajemnice. Jakby nie można było powiedzieć prawdy.

    Opinia na temat książki Między Londynem a Palermo, Niebieskie bugatti

  40. kasiek kasiek napisała:

    Jakoś ani mnie nie zachwyciło, ani nie zniechęciło. Takie sobie czytadło. Po Banks spodziewałam się czegoś znacznie lepszego.

    Opinia na temat książki Narzeczona na weekend

  41. kasiek kasiek napisała:

    Bo to po prostu Diana Palmer. Mimo spełnienia wszystkich warunków złej/kiepskiej książki, i tak się kocha to co Palmer napisała.

    Opinia na temat książki Deszczowa piosenka

  42. kasiek kasiek napisała:

    ona się nie zjawiła na ślubie, on się obraził. Ona miała powód, on nie raczył przeczytać listu. On się postanowił zemścić, ale tak całościowo....i jak tu się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że mężczyzna to podgatunek człowieka. A szczególnie bohater hśż-ta? Ale ona też nie ideał.

    Opinia na temat książki Z ukochanym w Wenecji

  43. kasiek kasiek napisała:

    Nic specjalnego. Ani ziębi ani grzeje, trochę nudne, trochę nieciekawe. Mam nadzieję, że następne hśżty z tego miesiąca będą lepsze.

    Opinia na temat książki Dom w Atenach, Historia Antonelli

  44. kasiek kasiek napisała:

    Coś tam chyba kiedyś było i chyba nawet znośne....ale takiej 100% pewności nie mam, u też mam zamiar przeczytać, bo zapowiada się interesująco.

    Opinia na temat książki Kobieta z fotografii

  45. kasiek kasiek napisała:

    Amnezja, amnezja....aż cud, że w moim otoczeniu nikt się w głowę nie uderzył i nie stracił pamięci....Jak nic przeczytam, bo lubię amnezję.

    Opinia na temat książki Płomienne wspomnienia

  46. kasiek kasiek napisała:

    W sklepie rzuciłam okiem na końcówkę, bo mi tak jakoś ochota do czytania przeszła. Cóż zaskoczenia nie było. Tym "złym" okazał się ten, na którego stawiałam. Może kiedyś się skuszę i przeczytam całość, bo i blurb ciekawy i Merrill lubię, tylko jeszcze nie teraz. A okładka ładna i to nawet bardzo, na żywo wygląda lepiej.

    Opinia na temat książki Dwa światy, jedna miłość

  47. kasiek kasiek napisała:

    Zaczęłam i musiałam skończyć. Książka zdecydowanie warta przeczytania. Nie można się oderwać. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom tej serii.

    Opinia na temat książki Siła trucizny

  48. kasiek kasiek napisała:

    Herries nie jest jakąś super pisarką, ale że blurb brzmi dość zachęcająco, a główny bohater sprawia wrażenie sympatycznego, więc się skuszę...

    Opinia na temat książki Matrymonialne propozycje

  49. kasiek kasiek napisała:

    Nudna ta Palmer, trochę się zawiodłam, a może nawet więcej niż trochę....

    Opinia na temat książki Zuchwała propozycja

  50. kasiek kasiek napisała:

    Jakoś tak nie czekam specjalnie, ale pewnie przeczytam.

    Opinia na temat książki Śmiertelne napięcie

  51. kasiek kasiek napisała:

    Dobra stara Jordan, zdecydowanie warta przeczytania.

    Opinia na temat książki Smak zemsty

  52. kasiek kasiek napisała:

    Ciekawe czy to ostatni tom serii, czy będą kolejne?

    Opinia na temat książki Dwa światy, jedna miłość

  53. kasiek kasiek napisała:

    Mam nadzieję, ze ta książka będzie lepsza od poprzedniej z tej serii, bo tamta była wyjątkowo nieudana.

    Opinia na temat książki Lekcje tańca

  54. kasiek kasiek napisała:

    Mnie ta książeczka podobnie jak zośce się podobała, szczególnie to, że bohater tak bardzo odstaje od typowego bohatera hśż-tu. Warto.

    Opinia na temat książki Samba we dwoje

  55. kasiek kasiek napisała:

    Na pierwszy rzut oka widać, że książka pisana siłę, anie odrobiny przyjemności z czytania. Nuda.

    Opinia na temat książki Niezapomniany rejs

  56. kasiek kasiek napisała:

    Taka sobie, żadne wielkie halo.

    Opinia na temat książki Major i panna

  57. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam i podobała mi się, podobnie jak inne książki Emilie Rose. Taka milutka historyjka, choć momentami naciągana.

    Opinia na temat książki Miłosne pojednanie

  58. kasiek kasiek napisała:

    tak, to wznowienie, ale przynajmniej Apetyt na mężczyznę to niczego sobie historia. Gdzie ona chce, on też chce, ale się nie przyznaje, bo ona takaaaa młodaaaa, a jak przychodzi co do czego, to ma pretensje nie wiadomo o co..

    Opinia na temat książki Tak miało być

  59. kasiek kasiek napisała:

    Nie wiem jak w tej, ale w innych z tej serii tego sexu nie było znowu tak dużo... i w życiu bym nie wpadła na pomysł, że można to jakoś łączyć z Sexem w wielkim mieście.

    Opinia na temat książki Noc zapomnienia

  60. kasiek kasiek napisała:

    "W greckiej rodzinie" Craven to wyjątkowo mocna rzecz, szczególnie początek.... bohater od razu pokazuje się z najgorszej strony, a bohaterki nie rozumiem, bo wybaczyć coś takiego...jedno jest pewne wielbicielki mocnych wrażeń będą usatysfakcjonowane.

    Opinia na temat książki W greckiej rodzinie, Miesiąc na Santorini

  61. kasiek kasiek napisała:

    Ostrzegałam....trzeba mnie słuchać :D

    Opinia na temat książki Florenckie marzenie

  62. kasiek kasiek napisała:

    Jest sobie taka seria:
    Victoria Lesser
    1. The Real Thing (1986) Najprawdziwsza historia 1993
    2. Twelve Across (1987) W blasku miłości 2012
    3. A Single Rose (1987) Kamienna róża 2008

    a książka tak jak inna Delinsky warta przeczytania :)

    Opinia na temat książki W blasku miłości

  63. kasiek kasiek napisała:

    Ani gorsza, ani lepsza od poprzednich, złośliwie rzec można, że Jordan trzyma poziom... :P

    Opinia na temat książki Dzieci milionera

  64. kasiek kasiek napisała:

    Tak jak zawsze , ona raczej rzadko odbiega od pewnego schematu. Dlatego tak dobrze się ją czyta, człowiek wie czego się może spodziewać :).

    Opinia na temat książki Zuchwała propozycja

  65. kasiek kasiek napisała:

    Ta pierwsza historia Julii James to wyjątkowo mocna rzecz tylko dla odważnych i przyzwyczajonych do hśż-tów, niezaprawiony w boju czytelnik może tego nie znieść :)

    Opinia na temat książki Wszystkie barwy Toskanii

  66. kasiek kasiek napisała:

    I przeczytałam. I z bólem serce muszę stwierdzić, że to najnudniejsza część cyklu. Zmarnować taki potencjał... Książka nudna i nieciekawa, bohaterowie mimo tego jak zaprezentowali się w poprzednich częściach cyklu są drętwi i nieciekawi. Spodziewałam się czegoś o wiele lepszego, ale cóż im dalej w las...

    Opinia na temat książki W atmosferze skandalu

  67. kasiek kasiek napisała:

    Kropla drąży skałę :P. Nie tracę nadziei. Nie po to się języka ojczystego uczyłam, co by w obcym czytać ;)

    Opinia na temat książki Splątane serca

  68. kasiek kasiek napisała:

    I jak zawsze dwie historie z których jedna jest sensowna a druga beznadziejna, ta o jak to napisała Janka złodziejce dzieci jest tą złą, choć nie ma to związku z tym, że ojciec nie wie o dziecku. Raczej jest to nieudolności pisarki. A druga historia ta o wymyślonym królestwie wbrew pozorom jest niczego sobie...i była dla mnie sporym zaskoczeniem, szczególnie zakończenie, bo pierwszy raz się zdarzyło, by na pewne zdarzenie trzeba było czekać tak długo w harlequinie, ale to chyba prawdziwe...

    Opinia na temat książki Świątynia Afrodyty, Bal maskowy

  69. kasiek kasiek napisała:

    Blurb super, i sama historia nie byłaby zła, gdyby nie jedno malutkie ale....

    Opinia na temat książki Na południu Francji

  70. kasiek kasiek napisała:

    Druga część serii "Trzy siostry" jest niewiele lepsza od poprzedniej, o ile nie gorsza. Napisana bez ładu i składu, z wymyślonymi i przesadzonymi problemami. Zdecydowanie nie warta czytania.

    Opinia na temat książki Florenckie marzenie

  71. kasiek kasiek napisała:

    Może któryś z bohaterów miał brata...albo kuzynkę, albo siostrę...

    Opinia na temat książki Dzieci milionera

  72. kasiek kasiek napisała:

    Ktoś wyjątkowo niefortunnie dobrał okładkę do tej historii. Bohaterka tej książki wbrew temu, co sugeruje okładka nie jest w ciąży, i akcja książki nie kręci się wokół ciąży, a jeśli już to ciąży dawnej, bo dziecię ma już lat cztery. Ktoś się odrobinę pomylił, a sama książka mimo nie najlepiej dobranej okładki jest niczego sobie. Bohaterowie najpierw myślą, potem działają, przeważnie...Czyta się przyjemnie. Sięgnę po część kolejną tej serii.

    Opinia na temat książki Nieoczekiwana zmiana

  73. kasiek kasiek napisała:

    Nie Ty jedna Janko.

    Opinia na temat książki Premiera w Wenecji

  74. kasiek kasiek napisała:

    Ale jest i nowość w Gwiazdach romansu o ile się nie mylę :). Tak więc źle nie jest. I spójrzcie na to z tej strony zawrotna cena 34.99 zł jest za staroć a nowość w znacznie niższej cenie :)

    Opinia na temat książki Wszystko dla niej

  75. kasiek kasiek napisała:

    Aż przecieram oczy ze zdumienia, patrząc na te wszystkie informacje :). Zwrot o 180%. Oby tak dalej.

    A sama książka zapowiada się dość smakowicie, i na półce będzie się nieźle prezentować. Czekam.

    Opinia na temat książki Siła trucizny

  76. kasiek kasiek napisała:

    Okładka faktycznie ładna, ale już sama książka rozczarowuje. Spodziewałam się czegoś o wiele ciekawszego i bardziej wciągającego.

    Opinia na temat książki Papierowe małżeństwo

  77. kasiek kasiek napisała:

    Na kolana nie powala, ale da się czytać. Zobaczymy jak będą wyglądały kolejne książki z tej serii, o ile będą wydawane.

    Opinia na temat książki Włoszka w Londynie

  78. kasiek kasiek napisała:

    Dziś właśnie, po żmudnych poszukiwaniach udało mi się zdobyć w końcu "Sekret damy do towarzystwa" i na razie napiszę tyle, że książka jest dobra, czyta się szybko, a bohaterowie zyskali moją sympatię.

    Opinia na temat książki Sekret damy do towarzystwa

  79. kasiek kasiek napisała:

    Delinsky to autorka, której książek nie mogę sobie odmówić. Dlatego z niecierpliwością czekam na tę pozycję.

    Opinia na temat książki W blasku miłości

  80. kasiek kasiek napisała:

    Ależ rewanż było, i to jak sam tytuł mówi słodki :), i dla niej i dla niego. Miła odmiana po tych wszystkich Grkach/Hiszpanach/Włochach co to się mszczą w hśżtach na potęgę. Ten tu też się zrewanżował ale z klasą. Miło.

    Opinia na temat książki Słodki rewanż

  81. kasiek kasiek napisała:

    Głupie to i naciągane, bohaterka idiotka, bohater głupek. Widać, że książka pisana na siłę. Wrr....rozczarowanie miesiąca. Ona i chce i nie chce, on sam nie wie czego chce, rodzice do bani. Książka do bani, a mogło być tak pięknie, bo to materiał na kawał dobrej historii, ale postępowanie głównej bohaterki może doprowadzić do łez, ale żeby nie było mężczyzna ani odrobinę mądrzejszy nie jest. Jaki cudem jest to numer jeden tego miesiąca nie rozumiem. Ewentualnie może z powodu zachęcającego blurbu, bo on w całej tej historii jest najlepszy.

    Opinia na temat książki Powrót do Hiszpanii

  82. kasiek kasiek napisała:

    Czuję się głęboko rozczarowana tą historią, zabrakło w niej wszystkiego czego mogło zabraknąć, i nie chodzi mi tu o sens czy logikę, bo tego to ja już od szejków nie wymagam, ale cała ta historia mdła była, nudna, nieciekawa a bohaterowie mnie zwyczajnie denerwowali.

    Opinia na temat książki Urodzona władczyni

  83. kasiek kasiek napisała:

    I przeczytałam, faktycznie książka momentami sprawia wrażenie nieco skróconej, ale nie sądzę, abym dzięki temu dostała produkt doskonalszy co to, to nie... Parę dodatkowych stron by nie zaszkodziło, a historia na pewno by zyskała. Bo sama książeczka jest taka sobie, jakaś taka mdła i mało wyrazista, i taka jakby niedopracowana. Nie polubiłam bohaterów ani jego, ani jej.

    Opinia na temat książki W ogrodach Castelfino

  84. kasiek kasiek napisała:

    Moje wrażenia po przeczytaniu są nieco inne niż magret....książka mnie nie urzekła. Tytułowy książę ciemności tu pupa a nie ciemność ;p, toż ja jestem bardziej rozpustna niż on. Jedyna dobra rzecz w całej tej książce to dialogi między parą głównych bohaterów. A i odniosłam wrażenie, że tłumacz postanowił oszczędzić czytelniczkom wszelkich wszeteczeństw, bo sceny, te sceny sa jakieś takie bez ładu i składu, znaczy sie tak jakby coś ucięto...

    Opinia na temat książki Książę ciemności

  85. kasiek kasiek napisała:

    I się doczekałam, w końcu historia Arablelli...

    Opinia na temat książki W atmosferze skandalu

  86. kasiek kasiek napisała:

    Fragment powieści zamieszczony na stronie pochodzi z książki "Dziedziczka" a nie z "W poszukiwaniu miłości".
    Jestem już po lekturze i cóż jestem nieco rozczarowana liczyłam na coś bardziej interesującego. Książka okazała się niestety nudna, a bohaterowie byli tacy nijacy.

    Opinia na temat książki W poszukiwaniu miłości

  87. kasiek kasiek napisała:

    Weź przeczytaj....Naprawdę warto. Sama książka jest w miarę sensowna ;). Tylko ostatni pomysł bohaterki mnie powalił na kolana, no i wartość dolara w Rosji...

    Opinia na temat książki Dar rosyjskiego księcia

  88. kasiek kasiek napisała:

    Właśnie skończyłam czytać. Bardzo dobrze zainwestowane pieniądze. Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Bohaterowie poza starym mężem Hattie i jego sługusem budzą sympatię. Główna bohaterka, Hattie to postać nietuzinkowa, która nie robi z siebie męczennicy, mimo trudnej sytuacji a próbuje coś zrobić... Książka pełna humoru. Nic tylko czytać.

    Opinia na temat książki Podwójna intryga

  89. kasiek kasiek napisała:

    Książka już za mną. Taka na czwórkę z plusem, z czego ten plus jest za inność. Bo zamiast Anglii mamy Stany po wojnie secesyjnej, gdzie w małym miasteczku, wnuczka pastora po jego śmierci została bez środków utrzymania. Ale opatrzność czuwa, dziewczyna otrzymuje spadek i to spory. A wiadomość o spadku przywozi jej młody i od razu budzący sympatię mężczyzna...a prócz tego jest jeszcze zły dyrektor banku, syn burmistrza, mieszkańcy miasteczka spod ciemnej gwiazdy i jedno porwanie, a i złoto jest, złoto.... i nie mam seksu. Dopiero po ślubie będzie.

    Warto.

    Opinia na temat książki Dziedziczka

  90. kasiek kasiek napisała:

    O tak sięgnijcie po tę książkę. Jak nic bohaterka podniesie wam ciśnienie na ostatnich stronach...jak nic.

    Opinia na temat książki Dar rosyjskiego księcia

  91. kasiek kasiek napisała:

    Książęta się uchowali o ile, tak jak dziadek Maksyma wyemigrowali jeszcze przed rewolucją...

    Miałam nie czytać, ale że jestem słabego charakteru, to przeczytałam.
    I cóż powiem, że bohaterka na koniec popisała się nie lada fantazją....autorka zresztą też, albo głupotą zależy jak na to patrzeć....zero myślenia. A sam książkę Maksym Rostow, typowy przedstawiciel męskich hśż-tów. Ale czytało się w miarę.

    Opinia na temat książki Dar rosyjskiego księcia

  92. kasiek kasiek napisała:

    Smutno mi, bo na to czekałam bardziej...

    Opinia na temat książki W poszukiwaniu miłości

  93. kasiek kasiek napisała:

    A ja dziś widziałam tę okładkę w kiosku, ale przeszłam obojętnie, bo zakodowałam sobie, że dziś ma być ta druga. Gapa, gapa ze mnie. Mogłam kupić.

    Opinia na temat książki Dziedziczka

  94. kasiek kasiek napisała:

    O ile mnie pamięć nie myli, były to historie całkiem sympatyczne, a czytało się je przyjemnie.

    Opinia na temat książki Podwójny uśmiech

  95. kasiek kasiek napisała:

    Bo muszę się po prostu dowiedzieć jak on ozdrowieje cudownie...

    Opinia na temat książki Urodzona władczyni

  96. kasiek kasiek napisała:

    Bo muszę się po prostu dowiedzieć jak on ozdrowieje cudownie...

    Opinia na temat książki Urodzona władczyni

  97. kasiek kasiek napisała:

    Bo muszę się po prostu dowiedzieć jak on ozdrowieje cudownie...

    Opinia na temat książki Urodzona władczyni

  98. kasiek kasiek napisała:

    A i okładka jest ładna, taka świątecznozimowa.

    Opinia na temat książki Azyl w górach

  99. kasiek kasiek napisała:

    Ale do tej pory nie zdecydowałam, czy się śmiać, czy płakać...

    a książkę i tak przeczytam...a co mi tam

    Opinia na temat książki W ogrodach Castelfino

  100. kasiek kasiek napisała:

    Ale janko pamiętaj, że jeśli chodzi o te wycinanie, to ma ono na celu dostarczenie klientkom towaru doskonałego....wrr!

    Opinia na temat książki W ogrodach Castelfino

  101. kasiek kasiek napisała:

    A co więcej jest to pierwsza część cyklu Elliot Brothers, część druga "Zapach czekolady"/"Skandal nad Tamizą" jakiś czas temu była już wydana. Dobrze, że ktoś poszedł po rozum do głowy i uzupełnia serię.

    Opinia na temat książki Podwójna intryga

  102. kasiek kasiek napisała:

    Jeszcze dwa dni i będę miała tę książkę w rękach. Blurb interesujący, tylko ta okładka taka średnia...

    Opinia na temat książki W poszukiwaniu miłości

  103. kasiek kasiek napisała:

    W końcu jakaś odmiana w romansie historycznym...zamiast Anglii Ameryka :). Świetnie. Ciekawe czy to będzie coś w stylu westernu? Czekam z niecierpliwością.

    Opinia na temat książki Dziedziczka

  104. kasiek kasiek napisała:

    Nowa Palmer, moja radość nie zna granic, a do tego znośna okładka :). Czegóż chcieć więcej?

    Opinia na temat książki Deszczowa piosenka

  105. kasiek kasiek napisała:

    Hm...po tej książce z niecierpliwością czekam na książkę o Arabelli i Dariusie Wynterze, tak podejrzewam, że to jego Mortimer szykuje na partnera dla niej...a książka niezła.

    Opinia na temat książki Skompromitowana dama

  106. kasiek kasiek napisała:

    "Słodki rewanż" Jordan to tez wznowienie, więc jeśliby miała to być jakaś nowa seria to ja się nie cieszę ani odrobinę. Mam nadzieję, że to po prostu jakiś taki bonus przedświąteczny....

    Opinia na temat książki Gra luster

  107. kasiek kasiek napisała:

    Wszystkie książki Mallery takie są, szkoda, że w Polsce wydano ich tak mało.

    A te trzy siostry z tego cyklu są przeuroczo zabawne.

    Opinia na temat książki Za milion dolarów

  108. kasiek kasiek napisała:

    Jak dużo tych ciąż, i wcale mnie nie nęcą...

    Opinia na temat książki Niespodziewane szczęście, Córeczka milionera

  109. kasiek kasiek napisała:

    przepraszam nie Palme a Palmer :)

    Opinia na temat książki Skrawki życia

  110. kasiek kasiek napisała:

    A jakaś książka Palme nie jest super ;p ?

    Opinia na temat książki Skrawki życia

  111. kasiek kasiek napisała:

    Jako że pogoda taka sobie, zimno, szaro i tak jakoś listopadowo.....postanowiłam przeczytać coś, co mi poprawi humor choć za pasem śnieg i większe mrozy i tak padło na świąteczną historię pióra Macomber :). Książka zadanie wykonała i samopoczucie o niebo lepsze :). Byle do Świąt.

    Opinia na temat książki Niespodzianki

  112. kasiek kasiek napisała:

    A i sama historia też fajna. Bo Macomber potrafi pisać niezłe historie. Ta akurat jest z tych, gdzie to rezolutne dziewczę poluje na faceta. A on się opiera, ona chciałby go wykorzystać, a on się nie daje...bo ma zasady.
    Słodkie i urocze, i nawet trochę dramatozy jest. Milutka historia, więcej takich.

    Opinia na temat książki Oczy anioła

  113. kasiek kasiek napisała:

    "Letnie przesilenie" Carr bardzo długo czekało na swoje pięć minut. Książka leżakowała na półce, czekając na swoją kolej, ale kiedy już po nią sięgnęłam nie mogłam się ani na chwilę oderwać od lektury.
    Historię czterech przyjaciółek, które borykają się z różnymi problemami, czytałam z prawdziwą przyjemnością i żałuję, że tak szybko się skończyła.

    A motocyklista w wąsem i tatuażem ujął mnie jak mało który z bohaterów romansów. Nie wolno sądzić faceta po opakowaniu a książki po okładce.

    Świetna lektura. Więcej takich :).

    Opinia na temat książki Letnie przesilenie

  114. kasiek kasiek napisała:

    Już dawno udowodniono, że tytuły polskich tłumaczeń romansów niewiele mają wspólnego z ich treścią.

    Opinia na temat książki Słodki rewanż

  115. kasiek kasiek napisała:

    Można sobie darować, jakoś nie przypadła mi do gustu.

    Opinia na temat książki Miłość w Buenos Aires

  116. kasiek kasiek napisała:

    A i sama historia całkiem znośna :). Pamiętam bardzo pozytywne wrażenie po przeczytaniu tej książki.

    Opinia na temat książki Słodki rewanż

  117. kasiek kasiek napisała:

    Nie, nie była wcześniej wydana.

    Opinia na temat książki Słodko-gorzkie pocałunki

  118. kasiek kasiek napisała:

    Ja także czekam z niecierpliwością, bo lubię romanse historyczne Mortimer :), takie haeśżetowe są ;)

    Opinia na temat książki Niestosowne oświadczyny

  119. kasiek kasiek napisała:

    Taka strasznie podstępna jestem ;)

    Opinia na temat książki Dar rosyjskiego księcia

  120. kasiek kasiek napisała:

    Szkoda tylko, że na półce będzie się odróżniać od pierwszych trzech części...ale cóż dobre i to.

    Opinia na temat książki Pożegnanie z przeszłością

  121. kasiek kasiek napisała:

    Szukaj wśród starszych dziełek tej pani.

    Opinia na temat książki W angielskim ogrodzie

  122. kasiek kasiek napisała:

    Okładka mnie zabiła....te łoże, ten dres...eh!

    Opinia na temat książki Plaże Zanzibaru, Ślub z nieznajomym

  123. kasiek kasiek napisała:

    Ale pomyśl po przeczytaniu szejka, możesz na niego pomstować ile tylko chcesz. Taki do wdzięczny temat do narzekania na głupotę bohaterki, wyklinania podłości bohatera...może warto ;)

    Opinia na temat książki Dar rosyjskiego księcia

  124. kasiek kasiek napisała:

    Myślę, że może być ciekawa, bo jak na razie książki James trzymały poziom.

    Opinia na temat książki Magia jemioły

  125. kasiek kasiek napisała:

    Oj, magret, magret, taka z Ciebie romantyczka a się na tytule nie poznałaś.

    Przecież miłość spada jak grom z jasnego nieba... oj dziewczyno i gdzie tu nowoczesność?

    Opinia na temat książki Panna z dobrego domu

  126. kasiek kasiek napisała:

    Zamotał i potem człowiek się zastanawia jak to było...

    Opinia na temat książki Pokonać samotność

  127. kasiek kasiek napisała:

    Mnie przerażają tylko rosyjscy książęta...a i ci z wymyślonych królestw, ale i tak czytam. Widać jestem odważniejsza niż sądzę.

    Opinia na temat książki Dar rosyjskiego księcia

  128. kasiek kasiek napisała:

    Ileż ciąż w Gorącym Romansie w tym miesiącu! Czy to jakieś działanie Redakcji mające służyć podniesieniu przyrostu naturalnego?

    Opinia na temat książki Niespodziewane szczęście, Córeczka milionera

  129. kasiek kasiek napisała:

    Mnie się właśnie przez tę panią nie podoba ta okładka.

    I cóż będą się gryzły to będą. Trudno. Książkę i tak mieć muszę, bo poprzednie tomy czytałam z zainteresowaniem, raz większym raz większym ale zawsze zainteresowaniem. I jest to romans historyczny a tych ostatnimi czasy za dużo nie ma.

    Opinia na temat książki Jak poślubić barona

  130. kasiek kasiek napisała:

    Jestem w trakcie czytania historii o Lucienie i z niecierpliwością czekam na część poświęconą Sebastianowi, tym bardziej, że opis z okładki brzmi zachęcająco.

    Opinia na temat książki Skompromitowana dama

  131. kasiek kasiek napisała:

    A mnie się podoba. Lubię i czytam. I zdanie zmieniać nie zamierzam :)

    Opinia na temat książki W angielskim ogrodzie

  132. kasiek kasiek napisała:

    Raczej nie przeczytam....blurb mnie przeraził. Rosyjski książę ha!... śmiać się czy bać? Oto jest pytanie.

    Opinia na temat książki Dar rosyjskiego księcia

  133. kasiek kasiek napisała:

    Ciekawe co Jordan tym razem wymyśliła? Sądząc po jej dotychczasowych Grekach, ten do najmilszych i najmądrzejszych należeć nie będzie...coś mi mówi, że to śfinia będzie a bohaterka męczennicą niemalże się okaże.

    Opinia na temat książki Dług u greckiego milionera

  134. kasiek kasiek napisała:

    A mnie się wydaje, że książka oficjalnie nie była wydana (ja nie kojarzę wersji papierowej), ale za to jakaś miłośniczka przetłumaczyła hiszpańskie! wydanie tej książki.... i krąży sobie w sieci. Z tym że głowy sobie za to uciąć nie dam.

    W każdym razie ja książkę kupie i to pewnie w dniu premiery, bo lubię Palmer, a im więcej dramatu tym lepiej :P.

    Opinia na temat książki Skrawki życia

  135. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytam, ponieważ lubię George.

    Opinia na temat książki W angielskim ogrodzie

  136. kasiek kasiek napisała:

    Tym razem okładka mi się nie podoba.

    Opinia na temat książki Jak poślubić barona

  137. kasiek kasiek napisała:

    Zgadzam się z Tobą Janko w 100%

    dobra książka niedobra cena

    Opinia na temat książki Za milion dolarów

  138. kasiek kasiek napisała:

    Interesujący prezent pod choinkę dla osób, lubiących Kavę, tylko przedtem trzeba sprawdzić czy osoba, którą chcemy obdarować nie ma już którejś z tych książek.

    Opinia na temat książki Pakiet Dotyk zła, Zło konieczne i Kolekcjoner

  139. kasiek kasiek napisała:

    Czytałam całkiem niedawno przy okazji przypomnienia książek Spindler. Lubię, czyta się dobrze a fabuła trzyma w napięciu. Szkoda, ze to nie nowość a coś co było już wydawane....

    Opinia na temat książki Zabić Jane

  140. kasiek kasiek napisała:

    Książkom Carr mówię zdecydowane TAK :). Tak więc "Pożegnanie z przeszłością" dopisuje do listy książek, które muszę mieć.

    Opinia na temat książki Pożegnanie z przeszłością

  141. kasiek kasiek napisała:

    Kończę właśnie McMahon, o mogę rzec tylko tyle, że to taka typowa McMahon. Ani dobra, ani zła. Czyta się miło.

    Opinia na temat książki Osiem lat po ślubie, Zerwane więzy

  142. kasiek kasiek napisała:

    Zaczęłam czytać. I cóż, chyba za bardzo czekałam an tę książkę i nastawiłam się na nie wiadomo na co, bo teraz jestem rozczarowana i to mocno. Ale może dalej będzie lepiej... ale zła nie jest, tylko nie tak dobra jak myślałam, że będzie.

    Opinia na temat książki Jak pokochać księcia

  143. kasiek kasiek napisała:

    Historyk James koniecznie :).

    Opinia na temat książki Magia jemioły

  144. kasiek kasiek napisała:

    Nie jest to pierwsza pomyłka na czeskiej stronie...

    Opinia na temat książki Największa wygrana

  145. kasiek kasiek napisała:

    Ja drugi raz tego bym nie przeczytała i żałuję, że zrobiłam to raz...ale z drugiej strony jedni lubią blondynki inni brunetki. Czytaj :P

    Opinia na temat książki Żona księcia

  146. kasiek kasiek napisała:

    A mi się ta "Zapomniana narzeczona" podobała...

    Opinia na temat książki Argentyński kochanek, Zapomniana narzeczona

  147. kasiek kasiek napisała:

    Jak na razie podobały mi się wszystkie książki Grey, jakie czytałam. Dlatego też nie mogę sobie darować i tej.

    Opinia na temat książki Hiszpański arystokrata

  148. kasiek kasiek napisała:

    Czekam z niecierpliwością, aż przebieram nóżkami. Bardzo się cieszę, że nie zaprzestano wydawania tej serii i dane mi będzie poznać losy Lydii, która niesamowicie zaciekawiła mnie w poprzednich częściach cyklu.

    I się zgadzam okładki ładne. Ciekawe jaki kolor będzie miała kolejna?

    Opinia na temat książki Jak pokochać księcia

  149. kasiek kasiek napisała:

    Świetnie, że powieści historyczne są wydawane. Tylko czemu są to same wznowienia? Czy choć jedna z powieści nie mogłaby być nowością?

    Opinia na temat książki Mistyfikacja

  150. kasiek kasiek napisała:

    Realizacja pomysłu kiepska. Temat kiepski. Bohaterowie- brak słów, nie wiem, które głupsze. A całe to królestwo to coś tak na oko XVIII wiek...I człowiek sam nie wie śmiać się czy płakać.

    Opinia na temat książki Żona księcia

  151. kasiek kasiek napisała:

    Ha! Gdybyś przeczytała całą książkę, to wiedziałabyś, że bolące kolanko może stać się przyczyną wózka inwalidzkiego... ale nie musi.


    Ale i tak nie warto. Tak bardzo użalającego się nad sobą bohatera to ja dawno nie widziałam.

    Opinia na temat książki Rezydencja na skale

  152. kasiek kasiek napisała:

    Żeby być szczerą muszę powiedzieć, ze wolałabym coś nowego...

    Opinia na temat książki Splątane serca

  153. kasiek kasiek napisała:

    Jest to pytanie, które również ja sobie nieustannie zadaję. Palmerka napisała tyle rzeczy a tu ciągle i ciągle odgrzewane kotlety....

    Opinia na temat książki Pokonać samotność

  154. kasiek kasiek napisała:

    Na okładce powieści historycznej z tego miesiąca znajduje się informacja, że kolejna część serii(chyba ta o Lydii) ukaże się w październiku.

    Ja też nie mogę się doczekać. Szybciej!

    Opinia na temat książki Jak zostać markizą

  155. kasiek kasiek napisała:

    HŚŻ, czysty HŚŻ :D,. tylko bohater o wiele milszy niż bohaterowie HŚŻ-tów. A Kopciuszek jak się patrzy. Czekam na kolejną część serii, tę o Lucienie, umieszczony na końcu książki fragment mnie do tego zachęcił.

    Opinia na temat książki Książę i Jane

  156. kasiek kasiek napisała:

    Ja Ci bez czytania powiem, że strona czeska się myli. Pamiętam książkę McKay o pierwszym z braci Messina (chyba Dex), którego brat nosił imię Derek, kochała się w nim jego asystentka a ktoś podrzucił im dziecko (braciom). Bracia nie wiedzieli, który jest ojcem, był test DNA..."Zakochana asystentka" z całą pewnością nie jest kontynuacją książki Child.

    Opinia na temat książki Gwiazda pustyni, Zakochana asystentka

  157. kasiek kasiek napisała:

    I nie kupiłam wtedy a dopiero teraz :) I sobie dziś taką bajkę na dobranoc przeczytam. Ciekawam strasznie tej historycznej Mortimer...

    Opinia na temat książki Książę i Jane

  158. kasiek kasiek napisała:

    Poprzednie książki z tej serii były tak dawno wydane, że prawie ich nie pamiętam. Mnie się wydaje, że Mira robi błąd robiąc tak długie przerwy między częściami.
    Dziewczyny się wstrzymają z powodu kiepskiego tłumaczenia a ja dlatego, że znudziło mi się czekanie na tę powieść. Bo ileż można?
    Mam nadzieję, że to ostatni raz, gdy na kontynuację serii czytelniczki muszą tak długo czekać.
    Inne wydawnictwa zajmujące się wydawaniem tego typu książek robią 2-3 miesiące przerwy między tytułami. I to bardziej sensowna polityka.

    Opinia na temat książki Mroczny szept

  159. kasiek kasiek napisała:

    Jutro sobie kupię i pewnie od razu przeczytam :). Super, się cieszę :).

    Opinia na temat książki Książę i Jane

  160. kasiek kasiek napisała:

    Blurb znacznie lepszy niż sama historia. Pomysł na fabułę zaczerpnięty z romansu historycznego. Więcej nie napiszę, żeby nie zdradzić zbyt wiele. Czyta sie tak w miarę.

    Opinia na temat książki Czar rudowłosej

  161. kasiek kasiek napisała:

    Książka o wiele lepsza niż wskazuje na to blurb. A i źle go zrozumiałam Ned nie jest żadnym księciem (nie wiem jak ja to wydedukowałam)a zwykłym szlachcicem. Czyta się świetenie, szczególnie te sceny gdy Kate próbuje zaciągnąć Neda do łóżka a on się nie chce temu poddać (bo musi sobie coś udowaodnić i jego żona załuguje na więcej). Bardzo dobrze zainwestowane pieniądze.

    Opinia na temat książki Małżeńska próba

  162. kasiek kasiek napisała:

    Wiecie, że okładka tej książki sto razy lepiej wygląda na żywo niż na zdjęciu. Tę książkę należy kupić choćby dla tej okładki, bo piękna jest, miło trzymac taką książkę w ręce a czy równie przyjemnie czytać zaraz się przekonam.

    Opinia na temat książki Wiktoriańska herbaciarnia

  163. kasiek kasiek napisała:

    Książkę Howard muszę po prostu przeczytać innego wyjścia nie ma. Mam nadzieję, że nie będzie to typowy harlequin ale coś z polotem, jak to Howard czasami potrafi napisać.

    Opinia na temat książki Ostatnia noc

  164. kasiek kasiek napisała:

    I jeszcze w "Trzy razy miłość" jest jeden prawiczek, nie wszyscy faceci muszą się wszak na prawo i lewo puszczać ;), a Palmerka do wszystkiego jest zdolna :P

    Opinia na temat książki Pokonać samotność

  165. kasiek kasiek napisała:

    A ja czytałam już kilka razy. Bo to takie miłe i sympatyczne opowiadanie o złym chłopaku, który wcale taki zły nie jest... za to zakochany. Lubię tę historię i należy do moich ulubionych nie thillerów Brown, bo im nic się nie równa. Ale wśród harleqóinów Brown to jeden z moich ulubionych. Ten Cage zakochany w Jenny i ona niby zakochana w jego bracie...Takie to słodkie, ale nie mdli.

    Opinia na temat książki Podarunki losu

  166. kasiek kasiek napisała:

    Najlesza z książek Camp jak sie ukazała w Polsce. Zdeceydwoanie bardziej podobał mi się stary tytuł "Jak grom z jasnego nieba".

    Opinia na temat książki Panna z dobrego domu

  167. kasiek kasiek napisała:

    Sympatyczne opowiadańnie, bez większych dramtów i problemów. Wydaje mi się, że bardziej pasowłoby do serii Romanse ze racji swej delikatoności.

    Opinia na temat książki W zamku pisarza

  168. kasiek kasiek napisała:

    Książka na całkiem dobrym poziomie.

    Opinia na temat książki Matrymonialna oferta

  169. kasiek kasiek napisała:

    Autorka nie taka znowiu nowa, bo mieliśmy już do czynienia z jedną jej książką. I chyba tamta poprzednia była lepsza albo ja nie lubię dzielnych strażaków i reporterek.

    Opinia na temat książki Julia szuka męża

  170. kasiek kasiek napisała:

    Ja tylko dodam, że "Słodko-gorzkie pocałunki" to książka, która opowiada o bracie bohatera książki "Dwoje w Montanie" (wydane w 2010 roku), ale chronoligicznie akcja Pocałunków jest wcześniejsza.

    Opinia na temat książki Słodko-gorzkie pocałunki

  171. kasiek kasiek napisała:

    I odwieczne pytanie czy Harden był prawiczkiem czy jednak nie?
    A książka super, Palmer w najlepszym wydaniu.

    Opinia na temat książki Pokonać samotność

  172. kasiek kasiek napisała:

    W ostatniej chwili

    Opinia na temat książki Podarunki losu

  173. kasiek kasiek napisała:

    O matko! Moja radość nie zna granic nie dosć, że kolejne wznowienie to na dodatek jest to wnowienienie drugiego tomu serii.
    Elliot Brothers
    1. A Useful Affair (2004)
    2. Testing Miss Toogood (2005)

    A pierwszego tomu jak nie było tak nie ma.

    Opinia na temat książki Skandal nad Tamizą

  174. kasiek kasiek napisała:

    Śmiem twierdzić, że pomiędzy staniem jak słup soli a postępowaniem bohaterów Palmer jest pewna różnica :P

    Opinia na temat książki Po drugiej stronie

  175. kasiek kasiek napisała:

    Magret według mnie stan zakochania nie zwalnia kobiet z obowiązku myślenia, miłość miłością a życie życiem, odrobina zdrowego rozsądku nie zaskzodzi.

    Opinia na temat książki Po drugiej stronie

  176. kasiek kasiek napisała:

    Nie ma na całym świecie takiego drugiego miasteczka jak Jacobsville, gdzie nie słyszeli o edukacji seksualnej dziewcząt, gdzie każda kobieta ma tak wrażliwe piersi, że wystarczy na nie spojrzeć a ona już przeżywa miłosne uniesienia, gdzie spotkać osobą, która nie została skrzywdzona w dzieciństwie*, małżeństwie** lub w jakiś inny sposób nie można, gdzie nawet młode dziewczęta, cierpią na różnego rodzaju schorzenia***, a ostatnio wszyscy grają w gry komputerowe . I zapomniałabym miasteczka pełnego bogatych ranczerów/stróżów prawa/właścicieli olbrzymich firm, którzy kochają się tylko przy zgaszonym świetle. Wiecie trauma****. Nie sposób nie kochać tego miejsca, i historii, których akcja się tam rozgrywa. Chwała niech będzie Harlequinowi, że wydaje książki Palmer, ale na pohybel mu że w tak drogo.

    W tym miesiącu zostałam uraczona historią Kilravena, którego zdążyłam polubić przy okazji poprzednich tomów. Miły, sympatyczny, myślący facet stróż prawa, trafił do Jacobsville, tropiąc jakichś bardzo groźnych i tradycyjnie już głupich przestępców. Akcja „Po drugiej stornie” zaczyna się, gdy tamto śledztwo zostało ukończone a pojawiają się pewne nowe informacje dotyczące wydarzeń sprzed lat, kiedy to bestialsko zostały zamordowane żona i córka bohatera. Tak jak w każdej innej książce Palmer i tu w życiu głównego bohatera pojawia się kobieta, a jest nią Winnie Sinclar, która mimo tego że nie musi (pochodzi z bardzo bogatej rodziny) pracuje jako dyspozytorka. Tu wątek dydaktyczny. Palmer wplotła nie dość, że bawi to i wychowuje. Myli się ten kto myśli, że bogactwo dało szczęście Winnie, jest ona tak samo nieszczęśliwa jak i inne bohaterki Palmer. Jej matka porzuciła ojca, gdy ona była jeszcze dzieckiem a ten odgrywała się za to na córce, na dodatek ma dwóch braci przez których opiekuńczość ma braki w edukacji seksualnej (czytaj: odstraszali wszystkich potencjalnych chłopaków). Ale i tak nie jest źle, inni bohaterowie książek Palmer mieli gorzej.*****

    Śledztwo które prowadzi Kilraven zatacza coraz szersze kręgi i sięga wysoko postawionych polityków. Splot okoliczności zmusza go do skorzystania z pomocy Winnie, którą oczywiście wcześniej potraktował jak szmatę od podłogi, potem przeprosił i wyjaśnił czemu, ale mimo to zachowuje się wobec niej nieładnie…. bo bohater Palmer po prostu inaczej nie może******.

    Ale o co chodzi Kilravenowi? Otóż podejrzenie pada na pewnego polityka, jedynym źródłem informacji na jego temat jest jego żona, przypadkiem posiadająca domek letniskowy obok domku braci Winnie *******.Tak więc, aby wydobyć informacje od niej Kilraven wpada na pomysł, by Winnie go poślubiła, podpuściła tę kobietę a przy okazji zafundowała mu kilka gorących nocy, a potem się rozwiodą. Misiaczek, no nie ? I jeszcze się matoł dziwi, że ona się nie chce na to zgodzić. Potem ja się zdziwiłam, bo jednak się zgodziła…. Zawsze wiedziałam, że lepiej wyłączyć logikę przy książkach Palmer.

    I dalej już nie zdradzam tajemnic fabuły, bo co za dużo to nie zdrowo. Pozachwycam się za to bogactwem gatunkowym tejże powieści. Bo jest zaprawdę czym. Mamy tu po pierwsze namiętny romans, sagę rodzinną, powieść obyczajową, kryminał, thriller, powieść edukacyjną i nawet paranormal i jeszcze czasami przebłyski geniuszu w tych dowcipnych dialogach. O ileż nasz świat byłby uboższy bez Palmer…..ile byśmy stracili… konkretnie ile ja bym radości i niekontrolowanych wybuchów śmiechu straciła.

    Kocham Jacobsville, i tego nowego Marcusa Carrerę kocham, bo o tym nie pisałam ale się objawił w tej książce przestępca co to zaraz na drogę cnoty wejdzie, dla odpowiedniej kobiety, oczywiście uprzednio najpierw ją uczciwie przeczołgawszy i upokorzywszy…

    A na koniec słów kilka o okładce . Piękna jest. Książki Palmer mają świetne okładki, a ta na dodatek oddaje amerykańskiego ducha, dziewczyna na zdjęciu grubsza od faceta. Byle tak dalej!


    *bohaterki
    **bohaterowie, bardzo rzadko bohaterki, bo te dla bohatera muszą być czyste jak najbielsze prześcieradło i to bez prania w Vizirze
    ***lista chorób jest długa, mój numer jeden to ten gdzie z powodu leków bohaterka często musiała oddawać mocz, i ja wiem, że to nie powinno mnie śmieszyć
    ****trauma słowo klucz dla bohaterów książek Palmer, bez dobrej traumy nie ma dobrej książki
    *****to smutne ale fakt, że Winnie była tylko bita przez ojca nie robi wrażenia, Palmer mnie znieczuliła
    ******takie uwarunkowanie genetyczne
    *******jak te przypadki chodzą po ludziach

    Opinia na temat książki Po drugiej stronie

  177. kasiek kasiek napisała:

    Może by tak więcej Banks, wśród wydawanych książek. Bo pisze dobrze i ciekawie.

    Opinia na temat książki Dom dla ukochanej

  178. kasiek kasiek napisała:

    Może by tak więcej Banks, wśród wydawanych książek. Bo pisze dobrze i ciekawie.

    Opinia na temat książki Dom dla ukochanej

  179. kasiek kasiek napisała:

    Nie mogłam sobie darować ostatniej częśći serii Gates o Castaldini, dlatego też książkę zakupiłam iprzeczytałam, mimo że nie znoszę wszelkiem maścią książąt i księżniczek, i królów też. Ale Gates lubię, nawet gdy wymyśla małe królestwa.
    Książka mnie nie rozczarowała. Była taka jak sie spodziewałam, dużo napięcia, tajemnice z przeszłości, szntaż, zagrożona sukcesja, dramat i co tam jeszcze kto chce. Cała Gates po prostu.

    Opinia na temat książki Stworzeni dla siebie, Ryzykowna misja

  180. kasiek kasiek napisała:

    Kolejna książka, w któej książę-mąż porzuca żone a potem wraca....ciekawe czy ta będzie należała do dobrych czy do złych. Zobaczymy. Przeczytać przeczytam.

    Opinia na temat książki Małżeńska próba

  181. kasiek kasiek napisała:

    Ciąg dalszy serii która mi się podoba :). Tylko ta okładka....jakoś dziwna ta pani.

    Opinia na temat książki Cygańska księżniczka

  182. kasiek kasiek napisała:

    Okładki zdecydowanie ładniejsze niż te, z któymi mieliśmy doc zynienia do tej pory. Duży plus. Jeszcze tylko więcej urozmaiceń w fabule.

    Opinia na temat książki Odzyskane marzenia

  183. kasiek kasiek napisała:

    Ja też lubię tę autorkę. I jestem bardzo ciekawa czy to będzie taki hśż-towy romans historyczny, bo jak na razie Carol Mortimer to autorka, któa kojarzy mi się tylko i wyłącznie ze Światowym Życiem. Dobrze to rokuje temu romansowi historycznemu.

    Opinia na temat książki Książę i Jane

  184. kasiek kasiek napisała:

    Ja dostawałam czkawki ze śmiechu za każdym razem jak pojawiał się tekst po rosyjsku ....takie sobie.

    Opinia na temat książki Ślub w Petersburgu

  185. kasiek kasiek napisała:

    Rozczarowałam się.

    Opinia na temat książki Hiszpański torreador

  186. kasiek kasiek napisała:

    Cudne, do łzy ostatniej.

    Opinia na temat książki Sekret pięknej aktorki

  187. kasiek kasiek napisała:

    Książka mi się nie podobała, były to zdecydowanie źle zainwestowane pieniądze. Nie znoszę Gaston.

    Opinia na temat książki Zbuntowana kochanka

  188. kasiek kasiek napisała:

    Książka mnie zaskoczyła. Spodziewałam się bohatera, którego można by scharakteryzować przy pomocy słów GROŹNY, NIEBEZPIECZNY, NIE ZAWACHA SIĘ PRZED NICZYM, a tu niespodzianka, bohater zachowuje się niczym nieśmiały podlotek. Nie tego oczekiwałam.... Po początkowym zdziwniu zaczęłam czytać z prawdziwą przyjemnością, bo fabuła ciekawa, na razie żadne tajemnice nie zostały wyjasnione (ale mam podejrzenia co do osoby zdrajcy). Bohaterka nie głupia.

    Opinia na temat książki Dama do towarzystwa

  189. kasiek kasiek napisała:

    Z cała pewnością część pierwsza tej serii była inna, o wiele bardziej dramtyczna. Ta z kolei poświecona została młodej kobiecie, a właściwie dziewczynie, która postanwia zdobyć mężczyznę. I zamiast spokojnie czekać, aż on ją zauważy przechodzi do działania. I ja takiemu działaniu biję brawo i jestem na TAK. Trzeba umieć walczyć o swoje wszelkimi dostępnymi środkami.
    Gdybym oczekiwała kaliki części pierwszej bylabym rozczarowana, ale że się nie nastawiałam na żadne trzęsienie ziemie z książki jestem zadowlolna.
    Gdyby jeszcze głowna bohaterka nie podsłuchiwała....a bohater był ciut mniej szowinistyczny....byłoby super.
    Ale z drugiej strony, zakończenie i "suknia" panny młodej dają nadzieję na to, że aż takim wielkim szowinistą nie będzie...bo prawdziwy macho to by się chyba na taki strój nie zgodził.

    Warto.

    Opinia na temat książki Ślub nad oceanem

  190. kasiek kasiek napisała:

    Michaels jak zawsze nie zawiodła. Książka tak jak pisały moje poprzedniczki dobra. Czytało się ją szybko i z przyjemnością. Z całą pewnością sięgnę po kolejne części poświęcone rodzeństwu głownego bohatera to jest bliźniaczkom i Nicole i Lydii, bo historia Rafaela i Charlotte miała w sobie to coś, co sprawia, że książkę czyta się dobrze. I te pełne humoru dialogi. Więcej takich pozycji.
    A ja już wiem, że Lydia będzie z pewnym księciem.... a może nie tyle wiem, ile się domyślam... :)

    Opinia na temat książki Jak zostać księżną

  191. kasiek kasiek napisała:

    Wygrzebałam mój stary egzemplarz i przypomniałam sobie dlaczego tak lubię Palmer ;) i jej serię o Jacobsville. Teraz czekam na wznowienie ksiażki o Hardenie, bo ta gdzieś mi się zapodziała.

    Opinia na temat książki Meksykański ślub

  192. kasiek kasiek napisała:

    I dla mnie też. Eh...te ciążowe wpadki. Lubię.

    Opinia na temat książki W ogniu miłości, Piękna sąsiadka

  193. kasiek kasiek napisała:

    Odlicdzam dni, to już niedługo, a zgodnie z planem wydawniczym w sierpniu kolejna Michales. Czekam.

    Opinia na temat książki Jak zostać księżną

  194. kasiek kasiek napisała:

    Książka przeciętna, lekka i przyjemna, ale nic ponadto. Głowny problem ogranicza sie do tego, że jej bohaterowie mają problem z kontaktem, zwyczajną rozmową, zadawnie pytań i udzielanie odpwoiedzi jest ponad nich i przez to cierpią.

    Opinia na temat książki Niezwykłe zaproszenie

  195. kasiek kasiek napisała:

    Hm...jestem wielce ciekawa czy kolor skóry bohaterek opowiadań i dziewczęcia z okładki będzie ten sam... bardzo mnie to ciekawi. I chociażby z tego jednego powodu przeczytam te szejki ukryte w romansie.

    Opinia na temat książki Sen o pustyni, Kolacja z szejkiem

  196. kasiek kasiek napisała:

    I proszę Krysia ma zdanie odmienne od mojego. Zgodzę się, że wydano wiele gorszych książek, i to nawet w Światowym Życiu ale w tym miesiącu kciążka Cox jest najgorszym dnem.


    A czemu ludzie kupuję? Pewnie z tego samego podowu co i ja...;)

    Opinia na temat książki Rosyjski oligarcha

  197. kasiek kasiek napisała:

    A może ktoś to po prostu przeczytał i zobaczył, że sensu to w tym za grosz i kiepsko napisane?

    Opinia na temat książki Rosyjski oligarcha

  198. kasiek kasiek napisała:

    Tej książeczce niezaprzeczalnie należy się tytuł największego gniota wśród harlequinów w miesiącu czerwcu. Dno i wodorosty. Nuda, głupota, brak logiki, bohaterowie do niczego, ksiązka pisana na siłę. Zero.

    Opinia na temat książki Rosyjski oligarcha

  199. kasiek kasiek napisała:

    Ta książeczka jest świetna, aż dziw bierze, że Lucas jest autorką gniota z poprzedniego miesiąca. Oczy przecieram ze znudzenia, jeden z lepszych hśż-tów jakie czytałam. On myślący, ona też, wszytsko logocznie umotywowana i odpowiednia dawak napięcia. Super. Oby, więcej takich książek.

    Opinia na temat książki Na wyspie marzeń

  200. kasiek kasiek napisała:

    Przyznam, że spodziewałam się dużo więcej po tej książce, liczyłam na bardziej dramatyczna i widowiskową, o ile można użyć tego słowa, akcję. Trochę się przeliczyłam. Ksiązka okzała się mniej interesująca niż myślałam, ale mimo to była calkiem niezła. Warto przeczytać.

    Opinia na temat książki Portret milionera

  201. kasiek kasiek napisała:

    Nasze nastolatki to są bardzo uświadomione, tylko wychodzą z założenie, że ciąża im się nie przydarzy, więc nie warto się zabezpieczać :P

    Opinia na temat książki Wspaniałe wesele, Taniec z drużbą

  202. kasiek kasiek napisała:

    To ja ci janko zdradzę, że i nas nie chą zanudzać :), bo widzisz "Rozstania i powroty" ukazały się parę lat temu w Polcse w serii Orchidea pod tytułem "Modelka i szeryf". I nie pwoiem, podobało mi się, ale mnie się wszystkie książki Mallery podobają.

    Opinia na temat książki Rozstania i powroty

  203. kasiek kasiek napisała:

    Wszystkie opowiadania były już wydane, i wszystkie ma przeczytane.
    Jestem pewna Magret, że wszystkie trzy Ci się spodobają i zaspokoją oczekiwania, które stawiasz książkom Palmer.
    Moje ulubione opowiadanie z tej antologii to "A mogłem cię stracić..."/"Mój cudowny szef", tyle tam tej palmerowskiej dramtozy...a ona tak cudnie udręczona jest, a on gópi do samego końca.

    Opinia na temat książki Miłosne perypetie detektywów z Houston

  204. kasiek kasiek napisała:

    Ciekawe czy w tej częsci serii będzie podobne nagromadzenie dramatycznych i niespodziewanych zdarzen co w części pierwszej?

    Opinia na temat książki Ślub nad oceanem

  205. kasiek kasiek napisała:

    Że Camp pisze dobrze, a jej ksiązki czytelniczki i czytelnicy pochłaniają szybko to żadna nowina :). Szkoda tylko, że rzeczona książka to wznowienie a nie nowość...., bo jest cała masa świetnych książek Camp wartych wydania.

    Opinia na temat książki Tajemnica panny Hamilton

  206. kasiek kasiek napisała:

    Romanse historyczne to mój ulubiony typ romansów, dlatego też czytam wszytsko, co ukazuje się w ramach tej serii. Książki Allen lubię, bo pisze raczej dobrze, blurb był zachęcający, tak więc, gdy tylko książka pojawiła się w sprzedaży, zakupiłam i przeczytałam. "Cienie przeszłości" to na pewno nie jest wybitne dzieło ale całkiem zgrabnie napisana historia z dość interesującą fabułą (motyw maskarady, tajemniczego mściciela, bliżej nieokreślonej klątwy, itp...) i ciekawymi bohateramia (on to bogaty arystokrata, dumny i uważający, że zawsze ma rację, ona to modystka, choć ze szlacheckimi korzeniam, kiedyś dawno temu jego ojciec stał się po części przyczyną śmierci jej ojca i upadku jej rodziny. Spotykają się przypadkiem, bo ona jest za mądra na to by się mścić i właśnie ten zdrowy rozsądk bohaterki mi się podobał, a że i bohater nie był go pozbwaiony czytało się bardzo przyjemnie. Polecam.

    A sama z niecierpliwością czekam na kolejne części cyklu "Intrygi i tajemnice".

    Opinia na temat książki Cienie przeszłości

  207. kasiek kasiek napisała:

    Jeżeli ktoś nie wie "Dama do towarzystwa" to drugi tom serii "Intryg i tajemnice" pierwszy tom ukazał się w tym miesiącu i nosił tytuł "Cienie przeszłości" autorka Louse Allen, książka niczego sobie zresztą. Sądząc po zamieszczonym w tej książe fragmencie "Damy do towarzystwa" to książka będzie bardzo dobra. Niezły głowny bohater, intersująca bohaterka, i fabuła, będą leciały iskry na pewno.
    A poza tym tak samo jak Magret na razie jestem pełna uwielbienia dla pani Merrill i z niecierpliwością oczekuję na jej książki.

    Opinia na temat książki Dama do towarzystwa

  208. kasiek kasiek napisała:

    Już się cieszę na nową Michales. Do tej pory podobały mi się wszystkie jej książki przeczytane przeze mnie. Lekkie, łatwe, przyjemne, zabawne...Tak więc "Jak zostac księżną" to książka, którą na pewno przeczytam :).

    Opinia na temat książki Jak zostać księżną

  209. kasiek kasiek napisała:

    Barbara Hannay – Taniec z drużbą

    Mark Winchester, zamożny Australijczyk, i Sophie Felsham, młoda Brytyjka z wyższych sfer, poznali się w Londynie na ślubie swych przyjaciół. Po weselu spędzili z sobą namiętną noc, następnie pożegnali się na zawsze. Tymczasem sześć tygodni później Sophie zjawia się na progu domu Marka w Australii...


    że jest w ciąży?

    Czy bohaterki harlequnów nie wiedzą jak się zabezpieczać....o losie, szkoda że Polki są bardziej uświadomione a tak to mamy taki malusienki przytost naturalny....A książkę przeczytam, bo uwielbiam te przypadkowe i nieplanowane ciąże :)

    Opinia na temat książki Wspaniałe wesele, Taniec z drużbą

  210. kasiek kasiek napisała:

    Krysiu a tak z ciekawości, gdzie mieszkasz, skoro językiem państwowym jest tam angielski?

    Opinia na temat książki Cudowna wyspa

  211. kasiek kasiek napisała:

    Cóż...było znacznie mniej dramatycznie niż się spodizewałam. Sympatycna choć mocno pokręcona historia.

    Opinia na temat książki Powracające uczucie

  212. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam oba opowiadania i Braun i Hart i oba to bardzo dobrze napisane harlequiny z serii Romans. Sensowne, logiczne, czyta się je bardzo przyjemnie. W sam raz na letnie popołudnie. :)

    Opinia na temat książki Podróż poślubna, Barwne życie

  213. kasiek kasiek napisała:

    W sumie opowiadanie mnie znudziło...nic ciekawego.

    Opinia na temat książki Cudowna wyspa

  214. kasiek kasiek napisała:

    Jak tak o niej piszesz Janko to, aż chcęCi przyklasnąć i powiedzieć, że z bohaterki to żaden mop i męczennica.... :P

    Opinia na temat książki Podróż do Grecji

  215. kasiek kasiek napisała:

    Okładki są piękne a w rzeczywistości wyglądają o wiele lepiej niż na zdjęciu. A sama książka nie zachwyca, taka zwykła Way, nic specjalnego.

    Opinia na temat książki Zapisane w gwiazdach

  216. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam ale niestety Janko nie znalazłam odpowiedzi na Twoje pytanie. Być może czytałam za mało uważnie, a może ten szczegół został pominięty. Nie wiem ile czasu minęło od ich rozstania...a szkoda.

    Opinia na temat książki W słońcu Toskanii

  217. kasiek kasiek napisała:

    Zaczęłam i skończyłam te opowiadanie Metclafe i rzeknę, że gdyby bohater nie pochodził z tego dziwacznego kraju a ktoś się cudem nie odnalazł byłoby nawet dobre.

    Opinia na temat książki Oczywisty wybór, Nowa klinika

  218. kasiek kasiek napisała:

    Howard jest pisarką dośc zróżnicowaną izdarzają jej się książki wybitne, książki niezła i gnioty. I "Wiosenną burzę" zaliczylabym do tych niezłych, takich do przeczytania, ale nie zapadających w pamięć. Tak jak napisała Magret lekki język, wartka akcja i nawet więcej niż szczypta romantyzmu sprawiają, że czas spędzony na lekturze mija bardzo szybko.

    Opinia na temat książki Wiosenna burza

  219. kasiek kasiek napisała:

    Oczywiście, że warto ale wolałabym jakąś nowość, bo i druga powieść historyczna w tym miesiącu to wznowienie...

    Opinia na temat książki Tajemnica panny Hamilton

  220. kasiek kasiek napisała:

    Janko tylko krowa nie zmienia poglądów :P, tak więc ciesz się z tej Perełki

    Opinia na temat książki Na wyspie marzeń

  221. kasiek kasiek napisała:

    Tytulu nie zdradzamy, gdyż jest beznadziejny.

    Opinia na temat książki Portret milionera

  222. kasiek kasiek napisała:

    Trudno trzeba będzie przecyztać...

    Opinia na temat książki Książęca wybranka, Odmieniona żona

  223. kasiek kasiek napisała:

    Ale ja się nie poddam i co jakiś czas będę ponawiała swoją prośbę :P. Kropla drżay skałę :P

    Opinia na temat książki Portret milionera

  224. kasiek kasiek napisała:

    A czy któryś z nich jest lekarzem może? Bo Gates kojarzy mi się z książętami/szejkami będącymi lekarzami...

    Opinia na temat książki Książęca wybranka, Odmieniona żona

  225. kasiek kasiek napisała:

    Już wiem, które to :D. Powala ;)

    Opinia na temat książki Powracające uczucie

  226. kasiek kasiek napisała:

    A mogłabyś mi podać tytuł?

    Opinia na temat książki Powracające uczucie

  227. kasiek kasiek napisała:

    Się doczekałam w końcu historii o Megan. Mam wielką prośbę do Redakcji, żeby na książkach pojawiała się informacja, że są częścią pewnej serii.

    Opinia na temat książki Portret milionera

  228. kasiek kasiek napisała:

    Będę odliczała dni do 10 czerwca, bo tę książkę muszę mieć :).

    Opinia na temat książki Letnie przesilenie

  229. kasiek kasiek napisała:

    Wrr! Druga powieść historyczna w tym miesiącu i znowu wznowienie! Wrr i jeszcze raz wrr!

    Opinia na temat książki Tajemnica panny Hamilton

  230. kasiek kasiek napisała:

    I wszystko byłoby super gdyby to nie było wznowienie a nowość....

    Opinia na temat książki Słodycz zemsty

  231. kasiek kasiek napisała:

    Jakie te książki Macomber mają piękne okładki, aż chce się czytać.

    Opinia na temat książki Spokojna przystań

  232. kasiek kasiek napisała:

    Blurb mnie ogłuszył i powealił na kolana. Muszę to przeczytać, takie nagromadzenie nieszczęść...aż strach się bać :).

    Opinia na temat książki Powracające uczucie

  233. kasiek kasiek napisała:

    Średniowiecze! Bardzo dobrze, że w tym zalewie Angli XIXwiecznej od czasu do czasu trafia się coś innego, a blurb brzmi zachęcająco.

    Opinia na temat książki Kusicielka

  234. kasiek kasiek napisała:

    Nowe okładki są piękne :). Oby tak dalej. A jeśli chodzi o samą książkę przeczytam obie historie na 100% nie dość, że Hart i Braun a jak je lubię to jeszcze motyw szef i podwładna i dziewczyna w tarpatach. Dobrze, że to w miarę szybko się ukaże.

    Opinia na temat książki Podróż poślubna, Barwne życie

  235. kasiek kasiek napisała:

    Ale to nie ma większego znaczenia...każdą książkę Palmer można czytać jako zamkniętą całość i kolejność nie odgrywa dużej roli.

    Opinia na temat książki Gotowa na wszystko

  236. kasiek kasiek napisała:

    po tej książce mam coraz większą ochotę na historię Kilravena :), niechże ją wreszcie wydadzą :)

    Opinia na temat książki Nieujarzmiony

  237. kasiek kasiek napisała:

    Zaczęłam czytać Metclafe i muszę przyznać, że zapowiada się interesująco :). Początek niczego sobie, mam nadzieję, że dalej też będzie ciekawie.

    Opinia na temat książki Oczywisty wybór, Nowa klinika

  238. kasiek kasiek napisała:

    Nie lubię Gaston i nie będę tego ukrywać. Ta książka tak jak i inne tej pani do mnie nie trafia, ale że są gusta i guściki, to tym które lubią nieco inności w romansie w sensie bohaterowie nie należą do najwyższych kręgów a fantazja autorki szalej może się spodobać.

    Opinia na temat książki Dama i oficer

  239. kasiek kasiek napisała:

    Niektóre przyporządkowania budzą co najmniej zdziwienie...

    Opinia na temat książki Ślubny prezent, Ponętna asystentka

  240. kasiek kasiek napisała:

    Hm... na razie o książec Winters nie mam zdania, co prawda przeczytałam, ale frapuje mnie odwrócenie schematu...ona księżniczka a on syn ogrodnika...inaczej. Tak trochę dziwnie. I to ona jest tą siłą napędową.

    Opinia na temat książki Trzy randki, Uparta księżniczka

  241. kasiek kasiek napisała:

    Hm... na razie o książec Winters nie mam zdania, co prawda przeczytałam, ale frapuje mnie odwrócenie schematu...ona księżniczka a on syn ogrodnika...inaczej. Tak trochę dziwnie. I to ona jest tą siłą napędową.

    Opinia na temat książki Trzy randki, Uparta księżniczka

  242. kasiek kasiek napisała:

    Się podpisuję nogami i rękami pod tym co stwierdziała janka :). Nie zgodzę się z tylko z tym, że jest to zwykły gorący romans, bo jest dużo lepszy niż większość, się pozytywnie wyróżnia :)

    Opinia na temat książki Ślubny prezent, Ponętna asystentka

  243. kasiek kasiek napisała:

    Tak magret, książka może być świetnym prezentem. Ja uwielbiam takie prezenty i kiedy tylko ukaże się następna książak Wiggs zrobię sobie z niej prezent :D

    Opinia na temat książki Obudzić szczęście

  244. kasiek kasiek napisała:

    W harlequinach to chyba jednak szata :P. Patrz co druga bohaterka to szara mysza, która sie w wampa przeobraża, gdy tylko zrzuci strój biurowy, zdejmie okulary, włos rozpuści....

    Opinia na temat książki Biznesmen i sekretarka

  245. kasiek kasiek napisała:

    Nie tylko na urlop. "Obudzić szczęście" to książka na każdy czas. Świetnie się czyta. Zdecydowanie najlepsza z dotychczas wydanych książek Wiggs. Po cichu liczę, że będą kolejne :).

    Opinia na temat książki Obudzić szczęście

  246. kasiek kasiek napisała:

    Kret się czuje dobrze, jak to kret; zwierz odporny...za to ja jestem zmsaakrowana. Trudno o gorszą historię niż ta z "Pałacu w Toskanii"

    Opinia na temat książki Pałac w Toskanii, Miłość na Krecie

  247. kasiek kasiek napisała:

    Skoro lubisz taką lekką, zabawną i przyjemną Palmer, musisz przeczytać "Miłość bez granic", gdzie głownym bohaterem jest Harley Fowler (także pojawił się w "Nieujarzmionym"). Tym bardziej, że jeślic\ chodzi o Harleya to nie ma właściwie ani jednego śfiniowatego zachowania, za to sporo śmeisznych dialogów.

    Opinia na temat książki Nieujarzmiony

  248. kasiek kasiek napisała:

    Tak jak „Dotknąć prawdy” Antoinette von Heugten skłoniło mnie do pewnych przemyśleń, tak „Obudzić szczęście” Wiggs sprawiło mi niesamowitą radość i cóż obudziło na chwilę we mnie szczęście :).

    Na okładce książki znalazło się zdanie Jodi Picoult na temat tej książki „Wiggs opisuje relacje między ludźmi w mistrzowski sposób”. Przyznam szczerze, że mnie rekomendacja Picoult nieco zaniepokoiła, bo nie jest to osoba kojarzona ze światem romansu, a raczej z powieścią obyczajową poruszającą dość kontrowersyjne tematy i przez chwilę miałam wrażenie, że w tym romansie będzie za mało romansu a za dużo powieści obyczajowej.

    Moje obawy okazały się płonne, ponieważ w „Obudzić szczęście” Wiggs zachowała idealne proporcje pomiędzy powieścią obyczajową a romansem. Przeważa powieść obyczajowa okraszona odpowiednią ilością romansu.

    Z prawdziwą przyjemnością czytałam o losach Sary, która zdradzona przez męża powraca w rodzinne strony by tam od nowa wśród rodziny i znajomych budować swoje życie, by odnaleźć w nim szczęście i spokój. Oraz o Williamie Bonnerze, który samotnie wychowuje przybraną trzynastoletnią córkę, z którą nie do końca jest w stanie się porozumieć. I o reszcie postaci stworzonych przez Wiggs, ojcu i babci Sary, siostrze Willa, jego koleżance z pracy, która po nieudanym małżeństwie weszła w nowy związek, dość kontrowersyjny związek i psie , którego przygarnie Sara.

    W książce przeplata się kilka wątków, ale nie ma w nich nic zagmatwanego. Wszystko jest jasne i prosto podane. Wiggs naprawdę mistrzowsko opisuje relacje między ludźmi. Świetnie przedstawia Sarę i jej męża, rodzinę Sary, skomplikowane stosunki między Willem a jego córką. Nie ma naprawdę złych bohaterów, są tylko tacy, którzy nie są w stanie obudzić naszej sympatii, ale i tak jest w prawdziwym życiu nie lubimy przecież wszystkich. I tak jak w prawdziwym życiu zdarzają się naprawdę trudne i dziwne sytuacje tak tez jest i w „Obudzić szczęście”. Gdy Sara odejdzie od męża, zacznie sprawę rozwodową, przygarnie psa a w jej życie wkroczy Will, okaże się, że jest w ciąży ze swoim mężem. Ta ciąża wyda się żartem losu, bo gdy Sara bardzo chciała zajść w ciążę z Jackiem, gdy byli jeszcze razem, żadna próba się nie powiodła…

    Co zrobi Sara? Jak zachowa się Jack, gdy dowie się o ciąży Sary, a jak Will? Jak ułożą się relacje między Willem a jego córką? Nie zdradzę tego , by nie psuć przyjemności płynącej z czytania, za to polece tę książkę każdemu, kto lubi dobrą literaturę, dobrą powieść obyczajową i historie z happy endem, bo taką właśnie książką jest „Obudzić szczęście”
    Moja mama orzekła, że to porządna książka a nie żaden badziew.

    A i zapomniałbym ma twardą okładkę.

    Opinia na temat książki Obudzić szczęście

  249. kasiek kasiek napisała:

    W 100% zgadzam się z Cyrysią, dawno nie czytałam thirellu, który wciagnąłby mnie tak bardzo jak "Dotknąć prawdy". Cały czas miałam ochotę zerknąć na ostatnią stronę, by zobaczyć jak skończy sie ta dramatyczna historia. Całe szczęście udało mi się oprzeć tej pokusie, ale za to książkę przeczytałam w ekspresowym tempie, nawet jak na mnie.

    Heugten pisze tak, że aż chce się czytać, nie można się oderwać od książki (ja nie mogłam, a thiller to nie jest mój ulubiony gatunek). Spowodowane jest to czymś co można nazwać "lekkim piórem" i samym pomysłem na fabułę. Niby prosty i zgrany do bólu motyw matki walczącej o wolność/zdrowie psychiczne/wolność syna, syna ze specyficznymi problemami, bo cierpiącego na zespół Aspargera, syna podejrzanego o zabójstwo ale opisanyn w niezwykle przejmujący i zaskakujący sposób.

    Postaci Danielle i Maxa Parkmanów, adwokata reprezentującego Danielle i jej syna w sądzie, prywatnego detektywa, matki zabitego chłopca i lekarzy ze szpitala Maitland są prawdziwe, nieszblonowe, sprawiają wrażenie, że to prawdziwi ludzie, którym towarzyszą prawdziwe problemy.

    Książka ukazuje najciemniejszą stronę ludzkiego charakteru, pokazuje jak łatwo można popełnić błąd, jak łatwo niektórym przychodzi krzywdzenie innych, jak szybko ludzie osądzają i ulegają podszeptom innych. Ale pokazuje także i drugą stronę ludzkiego charakteru, tę lepszą...


    Po przeczytaniu "Dotknąc prawdy" wiem, że bez zastanowienia sięgnę po kolejną książkę Heugten wydaną przez Mirę (a to o ile się nie mylę nastapi już w czerwcu)

    Opinia na temat książki Dotknąć prawdy

  250. kasiek kasiek napisała:

    Okładka i tytuł sa średnio udane. Wielka szkoda, że nie przetłumaczono oryginalnego tytułu "Trusting a Stranger". Poza tym nie wiem, czy dobrze kombinuję ale wydaje mi się, że te pięc tomów:
    Strangers In The Night (2008)(Ucieczka w mrok)
    Beautiful Stranger (2008)
    A Stranger's Baby (2009)
    Trusting a Stranger (2009)(Pozdrowienia z Rosji)
    Stranger in a Small Town: Shivers (2010)
    opowiadają o piątce braci, skąd ten pomysł? Te tytuły dają do myślenia, no i bohaterowie "Ucieczki w mrok" i "Pozdrowień z Rosji" są adoptowani i gdzieś tam pałęta się ich rodzeństwo. Mam nadzieję, że wydawnie książek Connor bedzie kontynowane, bo jak na razie nie wydano nic lepszego od jej książek w ramach serii Romans i Sensacja.
    Przyłączam sie do zachwytów magret i milki :)

    Opinia na temat książki Pozdrowienia z Rosji

  251. kasiek kasiek napisała:

    Takie sobie. Drugie opowiadanie zdecydowanie lepsze ale i tak nie poraża, nudno trochę.

    Opinia na temat książki Pałac w Toskanii, Miłość na Krecie

  252. kasiek kasiek napisała:

    Uff! Przeczytałam :). I tak milka ma rację śmiechu co nie miara przy lekturze. Po dość nudnych "Ślubnych marzeniach" Nieujarzmiony" był miłą odmianą.I pojawił się jeden prawdziwy wulgaryzm.

    Opinia na temat książki Nieujarzmiony

  253. kasiek kasiek napisała:

    Perełek może być całkiem sporo, z tym że te nowsze książki George nie są tak dobre jak starsze. Ale podobnie jest z wieloma autorkami harlequinów. Może wypalenie zawodowe?

    Opinia na temat książki W słońcu Toskanii

  254. kasiek kasiek napisała:

    Się muszę zgodzić z janką TRAGEDIA!!!! Wszytsko to dramat i tragedia, a jak wiadomo, gdy dramtu i tragedii jest za dużo ciężko się to czyta....

    Opinia na temat książki Witaj w Rio de Janeiro!

  255. kasiek kasiek napisała:

    A ja się wyłamię, mnie ta książka nie zachwyciła. Nie podobała mi się główna bohaterka, cóż zdecydowanie wolę bohaterów o bardziej ludzkich kształtach. Żeby być uczciwym dodam, że i fabuła na kolana nie powala. Może gdybym była o jakieś 16 lat młodsza to "Przepowiednia" by mi się spodobała..ale tak, książce mówię "Nie" i po część drugą nie myślę sięgać.

    Opinia na temat książki Przepowiednia

  256. kasiek kasiek napisała:

    Będę jutro czytać i jeszcze "Pozdrowienia z Rosji" Connor i jakby jakimś cudem się Milan ukazała przed czasem....mam przed sobą długą drogę i te książki będą w sam raz na podróż. Ale przyznam, że ciężko jest się powstrzymać od cztania, ciężko, oj ciężko.

    Opinia na temat książki Nieujarzmiony

  257. kasiek kasiek napisała:

    Będę jutro czytać i jeszcze "Pozdrowienia z Rosji" Connor i jakby jakimś cudem się Milan ukazała przed czasem....mam przed sobą długą drogę i te książki będą w sam raz na podróż. Ale przyznam, że ciężko jest się powstrzymać od cztania, ciężko, oj ciężko.

    Opinia na temat książki Nieujarzmiony

  258. kasiek kasiek napisała:

    Ja tam mam argumanty nie do odparacia, bo własnie skończyłam czytać tę książkę.

    Opinia na temat książki Amerykanka na Sycylii

  259. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam janko i ja się tam wcale nie dziwię, że ona swoją ciążą była zaskoczona. Miała przesłanki, które świadczyły o tym, że zajść w ciążę nie może lub będzie to bardzo utrudnione. A on, cóż on wcale zaskoczony tak bardzo nie był. Zresztą zauważ zapiski prowadził w kalendarzyku, kiedy z zabezpieczeniem a kiedy nie, a że zabezpieczenie było prawie zawsze.

    Że ona nie chciała mu nic powiedzieć i się wiązać, ma to sens, brać ślub tylko dla dziecka to głupota. Książka może nie najlepsza, ale i nie taka zła.

    Opinia na temat książki Amerykanka na Sycylii

  260. kasiek kasiek napisała:

    Jestem w trakcie czytania. Zaliczyłam Palmer w Australi, i cóż nie zachwyciła. Teraz biorę się za drugie opowiadania. Zobaczymy co z tego wyniknie.

    Opinia na temat książki Ślubne marzenia

  261. kasiek kasiek napisała:

    A właśnie, że nie jest tu sporo o ich pracy.MacAllister nie jest typową autorką hśż-tów i mi ta książka jakoś nie bardzo pasuje do tej serii. Wielkich dramtów i tragedii brak, za to sporo zwierzaków psów, kotów, królików i świnek morskich. Nie ma podłego milionera tudzież miliadera jest za to proacoholik architekt obarczony całą masą sióstr, mający śrenio udane relacje z ojcem. Nie ma biednej i uciemięzone bohaterki, która godzi się na wszytsko potulnie, jest za to sympatyczna pani architekt, która umie walczyć o swoje, zawsze ma własne zdanie i nie przeprasza bohatera na każdym kroku za to, że żyje. Jest ciekawa i logiczna fabuła, jest miłość nie od pierwszego wejrzenia, bo bohaterowie należą do kategorii "Kto się czubi ten się lubi", ale taka o której aż przyjemnie jest czytać. Tak sobie myślę, że to chyba najlepszy hśż w tym miesiącu. Więcej takich.

    Ale żeby nie było, że same zachwyty, końcóweczka trochę nie wyszła.

    Opinia na temat książki Noce w Seattle

  262. kasiek kasiek napisała:

    Ja ciągle czytam książki Winters, bo liczę, że trafię w końcu na podobne do tych lepszych z zamierzchłej przeszłości... Bo na razie to tylko hrabiowie, książęta.... ale i tak przeczytam.

    Opinia na temat książki Trzy randki, Uparta księżniczka

  263. kasiek kasiek napisała:

    Nie ma za co :). To będzie czysta przyjemność. Czy ja juz pisałam gdzieś, że lubię książki George? A moja ukochana to "Nikczemnik" i jeszcze bodajże "Nagroda pocieszenia" ale nie wiem czy to dobry tytuł, w każdym razie w tej ksiązce ona pozbawia go przytomności przy pomocy kija bejsbolowego albo jakiegoś innego a na twarzy ma zielone barwy bojowe (maseczkę).

    Opinia na temat książki W słońcu Toskanii

  264. kasiek kasiek napisała:

    Tak patrzę i patrzę na tę okładkę i cóż mimo że czytałam i mam, to kupię, tak bardzo podoba mi się ta okładka.

    Opinia na temat książki Przerwany koncert

  265. kasiek kasiek napisała:

    A to już jutro w sprzedaży i jeszcze jedna książka, której pragnę i pożądam jutro się ukaże. Jak nic jutro będę miała dobry dzień :)

    Opinia na temat książki Nieujarzmiony

  266. kasiek kasiek napisała:

    Jak tylko przeczyatm od razu napiszę. Się zobowiązuję :)

    Opinia na temat książki W słońcu Toskanii

  267. kasiek kasiek napisała:

    Bo ja mądra jak mało kto jestem ;). A żeby udowodnić, że ilu czytelników tyle zdań przytoczę czyjąś opinię na temat tej książki :). Te osoby, któe mnie znają, mogą zgadywać czyja to opinia :)

    Z bólem i to wielkim pożyczyłam "Kolekcjonera" komuś do przeczytania. Z bólem, bo nie lubię rozstawać się z moimi książkami. Był to pierwszy kontakt tej osoby z tą autorką. O autorce nasz czytlnik wiedział tylko tyle, że ja ją lubię i mam przeczytane wszystkie jej książki. Nie była to dobra reklama, bo opinię o moich gustach czytlniczych ma kiepską, ale na bezrybiu i rak ryba. Nie miał nic innego to i "Kolekcjonera" przeczytał. Pierwszą opinię na temat książki wypowiedział, gdy mu ją dawałam i odnosiła się do okładki. Stwierdził, że brzydka ale nie okładka jest najważniejsza...poza tym w przeciwieństwie do reszty moich książek nie budzi odruchu wymiotnego, co dobrze rokuje ksiązce.
    I teraz nastąpiło kilka godzin czytania (nocną porą).
    Po przeczytaniu książki, domagałam się opini na jej temat. Usłyszałam, że książka nie jest tak zła jak się spodziewał, ale ża mogłaby być lepsza. Po pierwszym kontakcie wstrętu do autorki nie nabrał, może kiedyś sięgnie po kolejne książki. Książka wciaga ale można się od niej oderwać, trzyma w napięciu, ale da się je znieść, momentami śmieszy. Bohaterowie są tacy całkiem znośni. Główna bohaterka da się lubić, tylko niech się bardziej na pracy a nie na życiu osobistym skupi. Pochwalił pomysł na osadzenie akcji w strefie zagrożonej huraganem i pomysłowość tego złego, bo rzadko kto potrafi zarabiać na zbrodni. Zmysł interesu tegoż psychopaty mu się spodobał. Aha i na koniec rzekł, że dobrze, że Platt prowadzi drugie śledztwo, bo ono napędza akcję. W końcu mordercę, któego tropi Maggie znamy od początku, więc jakiejś niespodzianki nie ma, a w dobrym thillerze musi być jakaś tajemnica.Gdyby miał stawiać pisarce ocenę to by postawił coś pomiędzy 3 a 4. I tak poleciłby książkę innym, jako wartą przeczytania.

    Opinia na temat książki Kolekcjoner

  268. kasiek kasiek napisała:

    Byłoby cudnie, gdyby książka pojawiła się w sprzedaży 29 kwietnia...Odczuwam głód porządnej powieści historycznej, a taka może okazać się ta książka...

    Opinia na temat książki Szczęśliwa wróżba

  269. kasiek kasiek napisała:

    Zagmatwana? Nie wydaje mi się, na pewno będzie co czytać 448 stron :D. Lubię długie historie.

    Opinia na temat książki Obudzić szczęście

  270. kasiek kasiek napisała:

    Bardzo pozytywne wrażenia, jak zawsze przy Delinsky. Klasa sama w sobie. A i ciekawostka Marzenia to pierwszy tom trylogii:

    Crosslyn Rise
    1. The Dream (1990) Marzenia
    2. The Dream Unfolds (1990) Marzeń ciąg dalszy
    3. The Dream Comes True (1990) Marzenia się spełniają.

    Wszystkietrzy części uważam za warte przeczytania :)

    Opinia na temat książki Marzenie

  271. kasiek kasiek napisała:

    Ja i tak bym przeczytała, ale nie powiem po słowach Jankio czekam z wielką niecierpliwością na tę książkę.

    Opinia na temat książki Podróż do Grecji

  272. kasiek kasiek napisała:

    Muszę stanąć w obronie, bo sporo nowego Palmer też się ukazuje. A seria Satine to wzownienia tylko i wyłącznie. Nowości są w innych seriach Harlequina.

    Lubię "Przerwany koncert" :).

    Opinia na temat książki Przerwany koncert

  273. kasiek kasiek napisała:

    Dawno, dawno temu przeczytałam książkę Palmer "Kwiat opuncji" jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że "Gotowa na wszystko" powiązana jest z tamtą historią bohaterami, a opisane w obu tych książkach wydarzenie rozgrywają się w podobnym czasie.
    Cóż mogę rzec na temat tej książki poza tym, że tradycyjnie, jak wszytskie inne książki tej autorki sprawiła mi mnóstwo radości. Niewiele ponad to, że jest Danetta to kolejna postać stworzona przez Palmer hodująca iguanę... Te sceny, gdy bohater skrywał się przed tym małym skokiem były jednymi z najlepszych w całej książce.

    Opinia na temat książki Gotowa na wszystko

  274. kasiek kasiek napisała:

    Czasami warto coś powtórzyć :P

    Opinia na temat książki W cieniu naszego domu

  275. kasiek kasiek napisała:

    Hm....warto kupić, warto mieć i warto przeczytać. "Niebezpieczna układanka" albo "Oczekwianie" to całkiem niezła książka Krentz. Jeżeli ktoś przeczytał, choć jedną współczesną książkę Krentz wie, o czym mówię. Niezależna bohaterka, sensowny bohater, niezłe dialogi. Sama książka zacznyna się od sceny, w któej główna bohaterka myszkuje po gabinecie bohatera, a bohater ją na tym przyłapuje. Dodać można, że wcale jej tam nie zapraszał ;), ale wiadomo bohaterki Krentz zawsze pchają się w różne miejsca choć nie są o to proszone.

    Opinia na temat książki Niebezpieczna układanka

  276. kasiek kasiek napisała:

    Zgadzam się z anitkąąą86 "W ciniu naszego domu" albo "Podwójne szczęście" to dobra książka dobrej autorki. Zdecydowanie warta przeczytania.

    Opinia na temat książki W cieniu naszego domu

  277. kasiek kasiek napisała:

    Zgadzam się z anitkąąą86 "W ciniu naszego domu" albo "Podwójne szczęście" to dobra książka dobrej autorki. Zdecydowanie warta przeczytania.

    Opinia na temat książki W cieniu naszego domu

  278. kasiek kasiek napisała:

    Frapującej urody ten dżentelmen na okładce....

    Opinia na temat książki Pozdrowienia z Rosji

  279. kasiek kasiek napisała:

    Howard koniecznie! Pozycja obowiązkowa na mojej liście :)

    Opinia na temat książki Wiosenna burza

  280. kasiek kasiek napisała:

    Blurb interesujący, autorka sprawdzona a okładka frapująca....Przeczytam bez dwóch zdań. I już się tego 27 kwietnia doczekać nie mogę.

    Opinia na temat książki Pozdrowienia z Rosji

  281. kasiek kasiek napisała:

    Cyrysia Kroniki portowe czyli "Chesapeake Shores" nie są trylogią, jak na razie ukazały się:
    1. The Inn At Eagle Point (2009) (Smak marzeń)
    2. Flowers on Main (2009)(Zapach zółtych róż)
    3. Harbor Lights (2009)(Światła portu)
    4. A Chesapeake Shores Christmas (2010) Mick i Megan
    5. Driftwood Cottage (2011) Connor
    6. Moonlight Cove (2011) Jess
    7. Beach Lane (2011) Susie
    An O'Brien Family Christmas (2011)

    Wczoraj przeczytałam historię Kevina bohatera książki "Światła portu", do zachwytów cyrysi i sabinki dodam swoje i zdradzę, że jeżeli ktoś ma ochotę na dobrą, lekką i przyjemną książkę, która wciąga od pierwszej strony powinien sięgnąć właśnie po nią. Gwarantuję, że czas spędzony z tą książką minie szybko, za szybko.

    Mam nadzieję, że Mira zdecyduje się na wydanie kolejnych części...ja nie mogę doczekać się tej poświęconej Jess i Susie

    Opinia na temat książki Światła portu

  282. kasiek kasiek napisała:

    Hm...przeczytałam i sama nie wiem, co mam powiedzieć. Bo niby wszytsko jest w porządku i książka mi się podobał, co prawda nie aż tak bardzo jak poprzednie książki Merrill, ale spokojnie postawiłabym jej czwórkę. Tylko....ta główna bohaterka...oczywiście sympatię budzi, niezależna, mądra, sympatyczna... ale to w jaki sposób znjduje sobie męża....aż mam ochotę napisać, jak go sobie znalazała ale w ten sposób mogę co niektórym posuć przyjemność płynącą z czytania.....

    W każdym razie książka warta przeczytania :), ale sposobu zdobywania męża nie polecam....

    Opinia na temat książki Ucieczka

  283. kasiek kasiek napisała:

    Hm...przeczytałam i sama nie wiem, co mam powiedzieć. Bo niby wszytsko jest w porządku i książka mi się podobał, co prawda nie aż tak bardzo jak poprzednie książki Merrill, ale spokojnie postawiłabym jej czwórkę. Tylko....ta główna bohaterka...oczywiście sympatię budzi, niezależna, mądra, sympatyczna... ale to w jaki sposób znjduje sobie męża....aż mam ochotę napisać, jak go sobie znalazała ale w ten sposób mogę co niektórym posuć przyjemność płynącą z czytania.....

    W każdym razie książka warta przeczytania :), ale sposobu zdobywania męża nie polecam....

    Opinia na temat książki Ucieczka

  284. kasiek kasiek napisała:

    Jednym w tej książce podoba się jedno a innym coś zupełnie innego. Ja czyatjąc zwracam uwagę na takie szczegóły, które chociażby Magret ma w głębokim poszanowaniu i odwrotnie :).

    Ilu czytelników tyle recenzji i opinii. Ba, po drugim czytaniu to i druga opinia na temat książki może się pojawić :)

    Opinia na temat książki Kolekcjoner

  285. kasiek kasiek napisała:

    Oj, bez wzdychania i śmiechu się nie obędzie...bo to Palmer wszak.

    Opinia na temat książki Nieujarzmiony

  286. kasiek kasiek napisała:

    Ta ksiązka to jedna wielka pomyłka, następnym razem to sobie kupię zamiast Jordan czekoladę jakąś dobrą, a takiego błędu nie popełnię. Dno, dno i jeszcze raz dno.

    Opinia na temat książki Cudowna pomyłka

  287. kasiek kasiek napisała:

    Mija,mija i jakoś minąć nie może.

    Opinia na temat książki Gotowa na wszystko

  288. kasiek kasiek napisała:

    Azaliż nikt prócz mnie tego nie przeczytał, aż przecieram oczy ze zdumienia. A książka nie głupia i czytać się da w przeciwieństwie do wielu pomyłek.... i amnezja jest...

    Opinia na temat książki Nieznajoma

  289. kasiek kasiek napisała:

    Co kto lubi, to co Tobie się nie podobało, mi podobało się bardzo :P. Tam się dzieje sporo mamy na przykład przyjemność poznać dośc interesującą rodzinę Liz, i nie zawsze morderca musi być wielką niewiadomą do końca książki ;). Co kto lubi. Nadal jestem zdania, że zdecydowanie warto przeczytać.

    Opinia na temat książki Kolekcjoner

  290. kasiek kasiek napisała:

    Dziś już pwoinna być w sprzedaży, niestey w kiosku przy którym przechodziłam nie mieli jej jeszcze. Jutro próbuję w następnym, bo zdaje mi się, że książka jest warta przeczytania i postawienia na pólce:
    1. Dobra autorka.
    2. Rosja w romansie pojawia się bardzo rzadko, warto zobaczyc co z tego wyniknie.
    3. I ładna okładka, na którą uwagę zwróciła Lia.

    Opinia na temat książki Tajemnicza cudzoziemka

  291. kasiek kasiek napisała:

    Takie bardziej w duchu Serii Harlequin Romans niż Światowego Życia, ale sympatyczne.

    Opinia na temat książki Wakacje w Rzymie

  292. kasiek kasiek napisała:

    W czerwcu wychodzi "Portret milionera" Lee, sądząc po tytule ktoś coś maluje, raczej nie milioner a jego wybranka. Megan jest malarką. Jak dodamy dwa do dwóch wyjdzie nam cztery, czyli szansa jest.

    Opinia na temat książki Wymarzona willa

  293. kasiek kasiek napisała:

    Po tym czego dowiedziałam się z pierwszej i drugiej części mogę zaryzykować, że będzie się działo, a ON będzie musiał się nieźle nagimanstykować. I dramtycznie będzie.

    Opinia na temat książki Wymarzona willa

  294. kasiek kasiek napisała:

    Tam stałaś...za taki grzech to się porządna kara należała...

    grochu do tego kąta nasypałam i kleczałam nie dwie a trzy minuty...

    Opinia na temat książki Wymarzona willa

  295. kasiek kasiek napisała:

    "Wymarzona willa" opowiada o Hugh Parkinsonie, uroczym lekkoduchu a przynajmniej na takiego pozującym i jego skąpej sekretarce, a może nie tyle skąpej ile nauczonej oszczędności ;). Hugha poznaliśmy już w "Bogatym mężu z Sydney", gdy jego przyjaciel nieudolnie mścił się na pasierbicy swego wroga. Z tych dwóch książek "Wymarzona willa" podoba mi się o wiele bardziej. Chyba za sprawą sensowniejszej fabuły i ciekawszych bphaterów, bo i Kathryn i Hugh, są do polubienia i są tak samo interesowni. Nawet, nawet.

    Opinia na temat książki Wymarzona willa

  296. kasiek kasiek napisała:

    Stanę w obronie bohaterki, może i bezbarwna, ale po tym jak ją zostawił, to nie wskakuje mu na pierwsze pstrykniecie palcami do łóżka.

    Opinia na temat książki Z księciem w Paryżu

  297. kasiek kasiek napisała:

    Zgadzam się z milką, że zbyt długie odstępy czasu pomiędzy kolejnymi częsciami jakiegoś cylku, nie tylko tego, niczemu dobremu nie służą.

    Ja przeczytałam książkę, ale na kolana nie padłam. Przeciętność aż skrzeczy.

    Opinia na temat książki W mrokach niepamięci

  298. kasiek kasiek napisała:

    Prędzej czy później wydadzą, bo Palmer cieszy się dużym powodzeniem... choć na pewno na te książki poczekamy.

    Ja tam nieprzerwanie czekam na brakujace historie braci Hart...

    Opinia na temat książki Gotowa na wszystko

  299. kasiek kasiek napisała:

    Wiem :P

    Opinia na temat książki Uciec przed złem

  300. kasiek kasiek napisała:

    To ja też to dodaję, że książka ma tak samo jak "Trucizna" twardą okładkę i się pięknie prezentuje na półce.

    Magret nie kłamie :).

    Opinia na temat książki Kolekcjoner

  301. kasiek kasiek napisała:

    Książka zaczyna się od mocnego uderzenie, ludzkiej stopy i męskiego szowinisty. Dalej jest już tylko lepiej. Pojawiają się kolejne części ciała i kolejni męscy szowiniści, paru porządnych facetów też się znajdzie ale przeważają Ci pierwsi. Po tej książce znowu zmieniła się kolejność na mojej prywatnej liście thrillerów Kavy. „Granice szaleństwa” przeskoczyły na miejsce drugie, a na pierwszym zagościł „Kolekcjoner”. Książka oferuje nam to wszystko do czego Kava nas przyzwyczaiła. Mamy jak zawsze niezawodną Maggie O’Dell, groźnego szaleńca, z którym musi się zmierzyć i plejadę interesujących postaci drugoplanowych, a w tle nadciągający huragan.
    Dlaczego „Kolekcjoner” mi się podobał? Przyczyn jest kilka.
    1. Maggie O’Delle, która w tej książce coraz bardziej zbliża się do krawędzi. Problemy z szefem, ze snem, ciągła łączność z potwornymi zbrodniami. Maggie się sypie, co jakiś czas pokazując swoje ludzkie oblicze.
    2. Sprawa nad którą Maggie pracuje, w lodówce dryfującej po oceanie odkryto częścią ciała ludzi pochodzących z różnych miejsc w USA. A na plaży pojawił się tajemniczy Joe Black, który wchodzi w dziwną komitywę z właścicielem zakładu pogrzebowego i sprawia, że ludzie znikają.
    3. Szwagierka właściciela tegoż zakładu, Liz, ratowniczka morska, która próbuje ułożyć sobie stosunki w nowym zespole ratowniczym, składającym się z samych mężczyzn. Nie jest jej łatwo, tym bardziej, że ten pierwszy szowinista to właśnie szef zespołu. A na dodatek, to ona i jej zespół odnajduje lodówkę.
    4. Dalej Banjamin Platt, lekarz w stopniu pułkownika, który w tym samym czasie i w tej samej miejscowości, co Maggie prowadzi własne śledztwo, a właściwie szuka przyczyny dziwnej choroby, na którą zapadają żołnierze po operacjach medycznych związanych z amputacjami kończyn.
    5. Malutkie światełko w tunelu dla wątku romansowego w życiu Maggie za sprawą Bena.
    6. Nadciągający huragan, który zmusza bohaterów do szybszych działań a dla mordercy stanowi doskonałą okazję do działania.
    7. Morderca, który jak zawsze jest szaleńcem, bardzo sprytnym szaleńcem, umiejącym wykorzystać okazję, tym bardziej przerażający, że….ale tego nie zdradzę.
    8. Sprawnie przerodzone obie intrygi i ta nad rozwiązaniem, której pracuje Maggie i ta, którą zajmuje się Ben, a które w pewnym momencie się połączą.
    9. Fakt, że to wszystko podane jest na 304 stronach, co sprawia, że nie ma żadnych dłużyzn, akcja płynie szybko, wręcz pędzi, a od książki nie można się oderwać.
    Polecam, pewna że spodoba się wszystkim, którzy lubią dobrą literaturę.


    PS.
    Ale i tak najbardziej na świecie lubię romanse. I uważam, że Mira powinna wydawać więcej romansów :).

    Opinia na temat książki Kolekcjoner

  302. kasiek kasiek napisała:

    Się przepraszam z "Kronikami portowymi" po pierwszym tomie uznałam, że seria jest nie warta czytania. Błąd i teraz się kajam i w piersi biję. "Zapach żółtych róż" pochłonęłam w jeden wieczór, nie mogłam się od tej książki oderwać. Teraz z niecierpliwością czekam na kolejną część tego cyklu. Bo jeżeli tom pierwszy mi się nie podobał, tom drugi mnie zachwycił, to co będzie z tomem trzecim?

    Opinia na temat książki Zapach żółtych róż

  303. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam. Fonin możesz kupować i czytać, reszta książki równa się temu co prezentuje nam fragment. Kolejna dobra Rolls, po prostu sprawdzona marka.

    Opinia na temat książki Na przekór zasadom

  304. kasiek kasiek napisała:

    Blurb faktycznie nieco wprowadza w błąd, a właściwie ejgo druga połowa, bo jeśli chodzi o pierwszą wszytsko się zgadza. Schody zaczynają się gdy mąż Emily wraca do niej po kilku miesięcznej nieobecności, nie tyle ją adoruje, co odnosi się z nieufnością i nie jest pewien czy naprawdę wzięli ślub, ma w końcu amnezję. A Emily, cóż wcale tak cierpliwie nie czeka, lekko jest na niego obrażona za tę nieobecność....
    Przeczytać można, książka napisana w miarę sensowana, bohaterowie w miarę sympatyczni, intryga w miarę interesująca... Szóstki bym nie postawiła, ale czwórkę już tak.

    Opinia na temat książki Nieznajoma

  305. kasiek kasiek napisała:

    Pamiętam jej książkę, gdzie jednym z pierwszoplanowych bohaterów był kot, a nosiło to tytuł "Detektyw o kocim spojrzeniu".

    Opinia na temat książki Uciec przed złem

  306. kasiek kasiek napisała:

    Lubi najwidocznej te przebrzydłe sierściuchy... :)

    Opinia na temat książki Uciec przed złem

  307. kasiek kasiek napisała:

    Bo to dziecię ma na sobie sukieneczkę rówżowiótką na sobie i żaden rodzic, chyba by chłopca w cos takeigo nie ubrał....

    Opinia na temat książki Królewski potomek

  308. kasiek kasiek napisała:

    Moze tak, może nie.... mam nadzieję, że tak...

    Opinia na temat książki Przepowiednia

  309. kasiek kasiek napisała:

    Taka komunijna ta okładka... ładna.

    Opinia na temat książki Ślubne marzenia

  310. kasiek kasiek napisała:

    Te kocie ślepia na okładce rozkładają mnie na łopatki.... ;)

    Opinia na temat książki Uciec przed złem

  311. kasiek kasiek napisała:

    Ja też zacieram, o ile jest to książka dla dorosłych a nie dla młodzieży, a taka informacja była umieszczona była w planie wydawniczym. Choć tutaj z koleji jejest adnotacja, ze to powieść obyczajowa, więc ja już się całkiem pogubiłam. Blurb zaś sugeruje, że to fantasy/paranormal? I bądź tu człowieku mądry...

    Opinia na temat książki Przepowiednia

  312. kasiek kasiek napisała:

    Rosjanka w Londynie, może być ciekawie, tym bardziej, że Rogers to sprawdzona marka.

    Opinia na temat książki Tajemnicza cudzoziemka

  313. kasiek kasiek napisała:

    Dla mnie książka Merrill to lektura obowiązkowa, jako ze wszystkei trzy romanse tej pani wydane do tej pory okazały sie strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o mnie. A i blurb brzmi w miarę zachęcająco. Bohaterka chcąca sie wyrwać spod władzy brata i nie bojąca się brać spraw w swoje ręce to coś co lubię, a jeśli się jeszcze okaze, że bohater nie jest kryształowo uczciwy....

    Opinia na temat książki Ucieczka

  314. kasiek kasiek napisała:

    Żeby była jasność Kava to nie romans, jest tak bardzo nieromansowa, że bez obaw można ją czytać w autobusie i nikt nie będzie na osobę z jej książką w ręku zerkał, jak na przybysza z innej planety. Okładki są w typie męskim, kiedyś jeden pan w bibliotece, gdy chciałam wypożyczyć książkę Kavy, rzekł mi, że to nie dla takich dziewczynek jak ja, żeby nie było na moim stosiku książek do wypożyczenia królowały harlequiny białe  Działa na ambicję. Książkę wypożyczyłam i wpadałam… a on się musiał obejść smakiem :D. Nie wpadłam co prawda tak bardzo, jak w przypadku romansu, co to, to nie, ale od czasu do czasu dobra Kava nie jest zła.

    Ja w swoich sympatiach nieco różnię się od większości osób, które tutaj zachwycają się pisarstwem tej pani. Otóż według mnie, to nie „Łowca dusz” ani też „Dotyk zła” są najlepszymi książkami tej autorki, ale „Granice szaleństwa”.

    Może zabrzmi to dziwnie ale do scharakteryzowania tej książki użyję słów lekka, łatwa i przyjemna. Słowa dziwne, bo tematy, które podejmuje Kava są dość krwawe i okrutne, a mimo to jej książkom nie poświęcam jakiejś refleksji. To świetna rozrywka dla wielbicieli gatunku i nie tylko. Niezłe czytadło na lato i zimę, ale przede wszystkim na odpowiedni humor.

    Tradycyjnie już u Kavy główną bohaterką książki jest Maggie O’Dell, najlepszy detektyw w spódnicy, a przepraszam w spodniach, bo spódnic to ona raczej nie nosi. Cóż o niej rzec można? Otóż to, ze poradzi sobie z każdym przestępcą, a czytelnik od początku do końca będzie trzymał za nią kciuki, bo budzi jego sympatię. To jedna z lepszych postaci kobiecych, jeśli chodzi o ten typ literatury. Jedyną łyżką dziegciu w tej beczce miodu, jest to, że stroni Maggie od romansu….

    Ten drugi, czyli seryjny morderca, jak zawsze u Kavy –okrutny, pomysłowy i przebiegły. Zanim Maggie uda się go powstrzymać napsuje krwi i jej i czytelnikom. Przeżyjemy kilka nerwowych chwil, ale nie na tyle, żeby zatrzymała się akcja serca. Bo tak jak pisałam, jej książki są lekkie i łatwe do czytania, co jest ich wielkim plusem.
    Kava ma dar świetne pomysły, tworzy doskonałe fabuły i interesujące postaci. Z bliżej nieokreślonych przyczyn uważam, że właśnie w „Granicach szaleństwa” dała najwyższy popis swoich możliwości. Ale nadal nie wyszła poza schemat, bo wszystkie jej książki są do siebie podobne, ale to wielki plus, bo jak mawiał klasyk najlepsze są te piosenki, które znamy ;). A sięgając po książkę Kavy wiemy czego się spodziewać.

    Opinia na temat książki Granice szaleństwa

  315. kasiek kasiek napisała:

    Autorek Edi, autorek...

    Opinia na temat książki Trucizna

  316. kasiek kasiek napisała:

    Całkiem porządby hśż :), zdecydowanie wart przeczytania o ile ktoś lubi te światowe* klimaty.

    Opinia na temat książki Narzeczona dla Greka

  317. kasiek kasiek napisała:

    Ja jestem dobrej myśli w Gwiazdach romansu nie dają wznowień, przynajmniej na razie.

    Opinia na temat książki Piekło czy niebo?

  318. kasiek kasiek napisała:

    Ja lubię jeszcze "Dość już łez" Howard, ale to coś zupełnie innego niż "Polowanie na sobowtóra". Dobra wiadomość jest taka, że w maju w Gwiazdach Romansu wychodzi jakaś nowa Howard :).

    Opinia na temat książki Piekło czy niebo?

  319. kasiek kasiek napisała:

    "Polowanie na sobowtóra" mu przeczytaj...

    Opinia na temat książki Piekło czy niebo?

  320. kasiek kasiek napisała:

    Kolejna książka Macomber, którą pochłonełam bardzo szybko. Książka lekka, przyjemna, pełna humoru, wywołujaca uśmiech na większości twarzy. Nie jest to literatura ambitna, ale za to kawałek dobrej rozrywki. Nie sposób się nie śmiać czytając o dwójce bohaterów, ich 15letnich synach, o włoskiej matce głównej bohaterki i o koledze głownego bohatera, który od jakiegoś czasu próbuje go wyswatać, z marnym skutkiem zresztą. Problemy nie są wydumane i wziete z księżyca, a takie przynajmniej sprawiające wrażenie prawdziwych.. Tak jak madzia polecam.

    Opinia na temat książki Zdobyć serce Carol

  321. kasiek kasiek napisała:

    Mi "Czarna loteria" się podobała :P, choć tytuł faktycznie nie bardzo :P.

    Opinia na temat książki Bez skrupułów

  322. kasiek kasiek napisała:

    Czytałam ten "Smak marzeń" dość długo, zaczynałam książkę i odkładałam na miejsce kilka razy, zanim udało mi się ją przeczytać. Nie wynikało to z tego, że książka była zła, bo taka nie była. "Smak marzeń" to całkiem sympatyczny romans z rozbudowanym wątkiem obyczajowym, skupiającym się na problemach pewnej rodziny, dokładniej mówiąc kłótni, która tę rodzinę podzieliła, ale możemy być pewni, że kiedy Woods skończy ten cykl, wszyscy będą szczęśliwie pogodzeni i znowu zaświeci słońce... Nudne to trochę, znaczy te rodzinne problemy są nudne. To tyle na temat powieści obyczjowej, nie porwała mnie co to to nie. Romans też mnie nie porwał...Mam wrażenie, że Woods poszła na łątwiznę i się do tej książki nie przyłożła..., co nie znaczy, że jest to zła książka. Nawet przecietna książka Woods jest dobra, ale tę pisarkę stać na wiele więcej...
    Ponarzekłam, wyżaliłam sie, to teraz napiszę dlaczego warto tę jednak po tę książkę signąć, dla trzech osób:
    1) babci, któa trzyma i spaja całą rodzinę
    2)Jess, siostry bohaterki tej częśći, ta jej choroba jest mocno naciągana...., ale budzi sympatię
    3) Trace'a szantażysty, podobał mi się ten bohater

    A w ogóle to nie nzależy sie kierować zdaniem recenzenta, tylko wyrobić swoje czytając książkę, bo jak wiadomo jedni lubią blondynki a inni brunetki...

    Opinia na temat książki Smak marzeń

  323. kasiek kasiek napisała:

    Tak, pod tym samym tytułem, jeśli nie czytałaś, przeczyatj, bo to porządna Palmer warta paru chwil.

    Opinia na temat książki Pustynna gorączka

  324. kasiek kasiek napisała:

    bo dobra książka zawsze wciąga, a to jest wyjatkowo dobra książka :)

    Opinia na temat książki Bez skrupułów

  325. kasiek kasiek napisała:

    Mimo natłoku różnych spraw nie mogłam się oprzeć pokusie i musiałam przypomnieć sobie historie zamieszczone w książce „Bez skrupułów”, swoją drogą mi zawsze najlepiej się czyta, kiedy nie pora na to. Miast uczyć się do egzaminu, bo się mnie głupiej na stare lata zachciało dokształcać, cale bite dwie godziny w pociągu poświęciłam przyjemności, bo inaczej chwil spędzonych z książką Gerristen nazwać nie można. Przyznam się, że zaczęłam od wstępu autorki, w którym zawarła informację, w jaki sposób romans wkroczył w jej życie, po czym wyraziła radość z tego powodu, że Mira wznawia jej starsze książki z wyraźnym wątkiem romansowym. Też pozwolę sobie wyrazić radość z tego powodu.
    Raduję się.

    Ten, kto czyta Gerristen, wie, że choć w jej książkach czasami pojawia się jakiś romans, to jest go niewiele, a pisarka skupia się na skomplikowanej intrydze kryminalnej z medycyną na głównym planie. A tu mieliśmy i romans i zagadkę kryminalną i medycynę ;). Wszystko to, co ja i wiele innych osób kocha. A wszystko to porządnie napisane, logiczne, tak że właściwie nie ma się do czego przyczepić.

    Przyznaję się bez bicia, że pierwsze opowiadanie opuściłam, ale wrócę do niego, pamiętam, że ono także mi się bardzo podobało, gdy czytałam je po raz pierwszy. Zabrałam się za pozycje drugą czyli „Czarną loterię”, swoją drogą tytuł nijak ma się do treści i może lepiej by było zostawić oryginalny. Tak jak pisałam w książce nie ma się do czego przyczepić poza tym tytułem i okładkę, moim zdaniem wprowadzającą w błąd. Skoro nie ma się do czego przyczepić, muszę chwalić a jest za co.

    „Czarna loteria” od pierwszej do ostatniej strony trzyma w napięciu, zarówno z powodu temperatury między głównymi bohaterami, jaki i naprawdę dobrej intrygi kryminalne. Co rzadko zdarza się w romansach, intryga jest tak poprowadzona, że bardzo długo nie wiadomo, kto tak naprawdę jest tym złym, a co najlepsze, mimo iż w pewnym momencie mamy prawie stuprocentową pewność, co do tożsamości mordercy, zakończenie może zaskoczyć i zaskakuje. Ale temu nie ma się co dziwić, wszak to Gerristen. Pisarka tak prowadzi historię, że nie można się od niej oderwać i aż ręce świerzbią, żeby otworzyć książkę na ostatniej stronie i sprawdzić to co nas interesuje…

    Nie tylko intryga kryminalna trzyma wysoki poziom podobnie jest z wątkiem romansowym. Główni bohaterowie, to lekarka oskarżona o błąd w sztuce i prawnik, który za cel życia obrał sobie walkę z lekarzami, którzy przez swoje zaniedbania potrafią doprowadzić do śmierci pacjenta. On reprezentuje rodzinę, która ja pozywa, a co więcej przekonany jest o jej winie. Wyjątkowo marny początek znajomości, na dodatek oboje różnią się niczym dzień i noc, nie ufają sobie i traktują się wrogo, ale mimo tego coś ich do siebie przyciąga i mają bardzo niestosowne myśli na swój temat. A z każdym kolejnym dniem temperatura i napięcie rosną.
    Zapomniałabym a wszystko to bardzo dobrze napisane i dobrze przetłumaczone.

    „Bez skrupułów” to obowiązkowa pozycja na liście książek do przeczytania wszystkich wielbicielek romansów z wątkiem kryminalnym i wszystkich wielbicieli kryminału w wątkiem romansowym. Miłej lektury. Polecam.

    Opinia na temat książki Bez skrupułów

  326. kasiek kasiek napisała:

    Allen pisze na tyle dobrze, że książka na okładce, której pojawia się jej nazwisko raczej nas nie rozczaruje. I tak było tym razem. W "Na fali uczuć" znajdziemy to wszytsko, co obiecuje nam blurb. Będą piraci, będzie dziewczę w opałach i przebraniu, dzielny marynarz, grający na dwa fronty i sytuacje mrożące krew w żyłach, a wszytko to całkiem zgrabnie podane.

    Ale to nie wszystko, bo akcja w pewnym momencie przeniesie się do Anglii i jeżeli ktoś myślał, że największą przeszkodą na drodze prawdziwej miłości będą piraci ten się mocno pomylił. Tutaj przeszkody będzie tworzył sam bohater, całe szczęście Clemence (bohaterka) to niczego sobie osóbka a do pomocy będzie miała cały klan Ravenhurstów, który kocha romanse i szczęśliwe zakońćzenia...

    Aaaa zapomniałbym w tle mamy piękny romans byłego pirata i nie powiem kogo ;). Jeżeli ktoś chce sie dowoedzieć musi książke przeczytać, a warto, bo jak na harlequin historyczny to całkiem dobra pozycja. Mi czytało się "Na fali uczuć" bardzo dobrze, a bohaterów polubiłam, nawet skrupyły Nathana rozumiałam...

    Opinia na temat książki Na fali uczuć

  327. kasiek kasiek napisała:

    Coś mi tu nie gra, w tym blurbie mi coś nie gra. Książkę czytałam co prawda dawno temu, ale ten nałóg mi nie pasuje...i o ile się nie mylę to z zapewnienim godziwych warunków życia Drew nie ma problemów, tam co innego jest ważne. Ta tajemnicza ona..i jej powiązania z bohaterem i jego synem...

    Opinia na temat książki Tajemnica

  328. kasiek kasiek napisała:

    Janko i książka też powinna Ci się spodbać, spokojnie możesz kupić i przeczytać. A potem się pozachywcać na stronie Serwisu :).

    Opinia na temat książki Dziwny przypadek

  329. kasiek kasiek napisała:

    Taka typowa palmerka, z tym że wyjątkowo on nie jest bogaty, ale możemy mieć pewność, że się dorobi, bo głowę na karku ma. Lubię, cóż dodać więcej. Kto nie czytała niech czyta, a kto przeczytał może wrócić do niej.

    A i informacja dla wszytskich którzy zaczynają przygodę z Palmer, "Pustynna gorączka" należy do cyklu Long Tall Texans i opowiada o bracie bohaterki "Białej sukni"/"Pomocna dłoń"...

    I czy moje podejrzenia są słuszne azaliż Wydawnictwo ma plany ponownego wydania wszystkich książek z tej serii? Jeżeli tak to byłoby świetnie, gdyby nie zapomniano o tych książkach należacych do tej serii, które do tej pory nie doczekały się polskiego wydania, szczególnie tych poświęconych braciom Hart :).

    Opinia na temat książki Pustynna gorączka

  330. kasiek kasiek napisała:

    Pamiętam tę książkę :).Bo ona nie tak dawno się ukazała, zdaje się, że rok albo dwa lata temu pod tytułem "Złocisty urok". Muszę jednak przyznać, że tym razem blurb brzmi lepiej, a okładka nie odstrasz, a wręcz zacheca do czytania.

    Opinia na temat książki Dziwny przypadek

  331. kasiek kasiek napisała:

    Ten blurb brzmi co najmniej dziwnie....ciekawa jestem w jakim stopniu odpowiada treści książki..., bo ktoś tu usiał coś zamotać mocno..

    Opinia na temat książki Nieznajoma

  332. kasiek kasiek napisała:

    Milko a Ty już czytałaś tę książkę?

    Opinia na temat książki Książę jak z bajki

  333. kasiek kasiek napisała:

    Z bólem serca donoszę, że nie udało mi się jej dzisiaj zakupić, choć juz powinna być, a specjalnie w tym mrozie się po nią udałam! Ale czego nie robi się dla ksiązki Macomber...gdy człwoeik mam 99,99% pewności, że książka będzie co najmniej dobra, żaden mróz mu nie straszny...
    A czemu będzie dobra? Bo:
    1. to książka Macomber a to gwarancja:
    ciepła
    humoru
    porządnej fabuły
    dobrego warsztatu
    czyli czyta się miło lekko i szybko, a na dodatek
    2. po blurbie sądząc może być zabawna :) Stop! o humorze już pisałam, ale o tym, że bohater na pewno będzie sympatyczny nie :), i przebiegły (lubię takich)

    Jutro znowu ruszam na poszukiwania :)

    Opinia na temat książki Zdobyć serce Carol

  334. kasiek kasiek napisała:

    Jordan zawsze i wszędzie ;). Gdy przymkne jedno oki i wyłącze myśelnie to się mogę jej ksiązkami rozkoszować i rozkoszować ;). Przypadek goni przypadek, na nikogo nie można bezkarnie nakrzyczeć, rzucić się, obrazić czy pocałować spontanicznie..., bo na pewno zostanie naszym szefem. Oj, nie mają lekko te jej bohaterki, nie dość że jakoweś traumatycznie przeżycia za nimi się ciągną to i na takich meżczyzn trafiają, co to się nawet pokajać pięknie nie potrafią...
    Cóż przynajmniej są bogaci (bohaterowie płci męskiej) a to w dobie kryzysu wazna rzecz ;), i przystojni, i podobno inteligentni, i żadna kobieta im się nie oprze. Ale tu stop, to nie zaleta to wada z punktu widzenia bohaterki.

    Ciekawam wilece czy to będzie porządna Jordan czy taka jak mniej więcej wszytskie które ukazały się ostanimi czasy, taka na pół gwizdka i niezwykle irytująca..Przeczytamy, zobaczymy.

    Opinia na temat książki Cudowna pomyłka

  335. kasiek kasiek napisała:

    Uwilebiam Rolls, jak do tej pory żadna z jej książek mnie nie rozczarowała, z niecierpliwością czekam na "Na przekór zasadom".

    Opinia na temat książki Na przekór zasadom

  336. kasiek kasiek napisała:

    Co za blurb, i jak po takim opisie nie siegnąć po książkę, a do tego to Joyce. Kolejna książka na liście obowiązkowych książek do przeczytania.

    Opinia na temat książki Zbuntowana księżniczka

  337. kasiek kasiek napisała:

    Hm... przeczytałam i mam parę uwag. Blurb tak jak żołnierz dziewczynie nie skłamie ale nie wszystko jej powie. Moja radość była przedwczesną, nie masz tu romansu dwójki bohaterów pochodzacych z niższego stanu, bo ten niby zarządca to tak naprawdę nowy właściciel majątku.
    Joanna z pracy nie zrezygnowała, to pani domu zrezygnowała z jej usług. To tyle na temat blurbu.
    Teraz słów parę na temat książki. Johannalind możesz śmiło przeczytać, nie jest to co prawda perła nad perłami, ale czytać się da. I on i ona dają się lubić, choć momentami miałam ochotę rzucić czymś, bo ani jedno ani drugie do uwodzenia się nie bierze, a oboje mają na to ochotę...tacy są do bólu porządni, prawi, sprawiedliwi, całe szczęście, że on chociaż oszukuje, nic że w dobrej wierze, ważne,że oszukuje.

    Opinia na temat książki Żona dla dżentelmena

  338. kasiek kasiek napisała:

    Drugie z zamieszczonych w tej książce opowiadań/historii to jedno z moich ulubionych dzeiłek Palmer.

    Opinia na temat książki Grzechy młodości

  339. kasiek kasiek napisała:

    "Zapach żółtych róż" to pozycja obowiązkowa na mojej liście książek do przeczytania. Byle do marca :).

    Blurb i okładka działają na mnie, blurb bardziej :), bo im dłużej przyglądam sie okładce tym mniej na mnie działa.

    Opinia na temat książki Zapach żółtych róż

  340. kasiek kasiek napisała:

    Z bólem serca muszę się zgodzić z opinią Janki na temat tej pozycji. Jedyną rzeczą wartą przeczytania w tej książce jest blurb. Tak nudnej i nieciekawej historii nie czytałam już dawno, żeby tak zepsuć całkiem niezły pomysł (moje ulubione motywy) porażka

    Opinia na temat książki Gdy nadejdzie wiosna…, Wróć do mnie!

  341. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam "Żonę z internetu" i muszę się zgodzić z krysią, że książka jest niezła. Lekka, łatwa i przyjemna, bez dramatów za to ze sporą dozą rozsądku i poczucia humoru. I fabuła całkiem niczego sobie. Warto.

    Opinia na temat książki Żona z internetu, Wymarzona randka

  342. kasiek kasiek napisała:

    Palmer na starość łagodnieje, żadnego targania za włosy, żadnego obrażania bohaterki przez bohatera, Harley cały czas był milutki i grzeczniutki...był takim, jakim dał się poznać w innych książkach Palmer, w których służył ramieniem bohaterkom, miły i sympatyczny chłopak z Texasu. Aż oczy musiałam z niedowierzania przecierać, całe szczęście chociać jedną malutką traumę miał, ale nie na punkcie kobiet. A bohaterka, taka jak inne stworzone przez Palmer, niby silna kobieta a tak naprawdę niewinne i delikatne dziewczę.

    Jednego tylko nie rozumiem, dlaczego ta historia ukazała się w Gorącym Romansie? Zdecydowanie bardziej pasuje do Romansu, bohaterowie są tak porządni, jak tylko się da.

    Opinia na temat książki W pogoni za szczęściem

  343. kasiek kasiek napisała:

    Robi się ciekawie ;)

    Opinia na temat książki W pogoni za szczęściem

  344. kasiek kasiek napisała:

    ha! Harley Fowler to nie taki znowu zwykły Harley!

    Opinia na temat książki W pogoni za szczęściem

  345. kasiek kasiek napisała:

    Mam, czytam i na razie się śmieję, ale jestem dopiero na 4 stronie.

    Opinia na temat książki W pogoni za szczęściem

  346. kasiek kasiek napisała:

    W ramch powtórki z rozrywki przeczytałam sobie "Zbuntowaną"/"Lekcję dojrzałej miłości" po raz kolejny i musze przyznać, że starsze książki Palmer, a właśnie do takich należy ta pozycja są o wiele lepsze od nowszych, więc jeżeli ktoś jeszcze tego nie czytał, a Palmer lubi powinien się za tę książkę wziąć.

    Klasyczna Palmer, on nieco starszy ;), ona młoda ale z charakterkiem. On się opiera, a ona się upiera, że on musi być jej. On ma te swoje zahamowania, ona z nimi walczy, a wszystko to tak zabawne, jak tylko Palme rnaisać potrafi.

    Opinia na temat książki Zbuntowana

  347. kasiek kasiek napisała:

    "Nocy w rezydencji" jeszcze nie czytałam, bo zaczęłam od "W złotej klatce" i wrażenie mam podobne jak Janka po lekturze tej pierwszej. Tytuł niejak ma się do treście, bo o złotej klatce nie ma tam ani jednego słowa, chyba że ja coś przegapiłam ale nie wydaje mi się to możliwe. Bo z treścią opowiadania zazpoznałam się porządnie. Nie mogło być inaczej skoro pierwsza scena przedstawia ociekającego wodą bohatera, wynurzajacego się z ocena bez przysłowiowego listak figowego i bohaterkę, której wzrok zamiast kierować się na twarz Adama, bo takie imię nosi bohater, zjeżdża poniżej. A potem jest scena w samolocie, gdy ona uczy go pilotować ;). Dodać tu należy, ża bohaterowie nie pałają do siebie sympatią na początku, w tle mamy pewien rodzinny dramat, piękną historię miłosną i kilka naprawdę niezłych dialogów.

    Opinia na temat książki Noc w rezydencji, W złotej klatce

  348. kasiek kasiek napisała:

    "Kolejcjoner sztuki" to te opowiadanie, dla któego warto kupić tę książkę. Ciekawi bohaterowie, fabuła niezła, czyta się dobrze. Podejrzewam, że "Kolejkcjoner" okaże się jednym z najlpeszych hśż-tów w tym miesiącu. Niestety drugie opowiadania to jak na razie dno i wodorosty. Zaczęłam czytać ale nie mogę się przebić przez pierwsze strony. "Włoskie wakacje" na pewno nie są dobrze napisane.

    Opinia na temat książki Włoskie wakacje, Kolekcjoner sztuki

  349. kasiek kasiek napisała:

    Zgadzam się z Janka, książka napisana dobrze. Fabuła przemyślana i logiczna. W porównaniu z wieloma innymi hśż-tami dobra, w porówaniu z innymi przeciętna. Ale warta przeczytania. Mi się podobała i w przeciwieństwie do Krysi książki nie "męczyłam", za to czytałam.

    Opinia na temat książki Miesiąc w Toskanii

  350. kasiek kasiek napisała:

    kurta ta Monroe jest warta przeczytania, mi sie podobała bardzo, ale nie oznacza to, że automatycznie spodoba się Tobie, w końcu o gustach się nie dyskutuje :).

    Opinia na temat książki Małżeństwo po grecku

  351. kasiek kasiek napisała:

    Joyce, Joyce....uwielbiam jej książki, i tej także sobie nie odmówię :).

    Opinia na temat książki Idealna Narzeczona

  352. kasiek kasiek napisała:

    Wiem o tym i planuję jutro ją sobie kupić i od razu przeczytać.m Mam nadzieję, że nic nie stanie temu na przeszkodzie.

    Opinia na temat książki Ogień i lód

  353. kasiek kasiek napisała:

    I człowiek nie wie czy śmiać się czy płakać....Janko a przynajmniej ją za tę kradzież przykładanie ukarano ;-)

    Opinia na temat książki Pod opieką księcia

  354. kasiek kasiek napisała:

    Kurczę, a ja myślałam że to nowość. Szkoda wielka.

    Opinia na temat książki Obsesja

  355. kasiek kasiek napisała:

    Ha! Nowa seria Woods :). Przeczytam na pewno i mam nadzieję, że doczekamy się wydania kolejnych książek z tej serii.

    Opinia na temat książki Smak marzeń

  356. kasiek kasiek napisała:

    Czemu ma wrażenie, że to czytałam?

    Opinia na temat książki Bez skrupułów

  357. kasiek kasiek napisała:

    Jak na razie czytałam tylko krótkie opowiadania tej pani, ale że nie były ostateczne, a blurb brzmi zachęcająco, mam zamiar przeczytać "Żonę dla dżentelmena".

    Opinia na temat książki Żona dla dżentelmena

  358. kasiek kasiek napisała:

    Romans na morzu, dziewczyna w przebraniu mężczyzny, piraci...tego sobie odmówić nie mogę. Poza tym Allen trzyma w miarę dobry poziom, co gwarantuje, że się nie rozczaruję.

    Opinia na temat książki Na fali uczuć

  359. kasiek kasiek napisała:

    Po przeczytaniu blurbu nie mogę się powstrzymać od śmiechu. Palmer to mistrzyni. Wybitny kryminolog, ranczer i te oświadczyny. Oj, zabawa będzie przednia.

    Opinia na temat książki W pogoni za szczęściem

  360. kasiek kasiek napisała:

    Po przeczytaniu blurbu nie mogę się powstrzymać od śmiechu. Palmer to mistrzyni. Wybitny kryminolog, ranczer i te oświadczyny. Oj, zabawa będzie przednia.

    Opinia na temat książki W pogoni za szczęściem

  361. kasiek kasiek napisała:

    Pierwsze opowiadanie muszę przeczytać. Dziewczę w tarpatach, prześladowane przez byłego i ratujący je farmer...Lubię te klimaty, a ta niecodzienna przysługa to pewnie będzie ślub na niby. Już się doczekać nie mogę.

    A jeśli chodzi o drugie opowiadanie, ukrywane ciąże też lubię.

    Opinia na temat książki Gdy nadejdzie wiosna…, Wróć do mnie!

  362. kasiek kasiek napisała:

    To ten lepszy harlequin historyczny z tego misiąca, i jeżeli miałbym któyś polecać to poleciłąbym ten. Co prawda nie jest to książka najwyższych lotów, ale czyta się w miarę dobrze, a osoba głownej bohaterki gwarantuje parę przyjemnych chwil. Miło poczytać dla odmiany książkę, gdzie to kobieta jest łowcą a mężczyzna ofiarą ;), bo tak sytuacja przedstawia się w "Królu sceny", mołoda i bogata panna z wyższych sfer zakochuje sie we właścicielu teatru o mrocznej urodzie i nieprawym pochodzeniu i żadne przeszkody nie są w stanie jaj pokonać i zniechęcić do działania.

    Opinia na temat książki Król sceny

  363. kasiek kasiek napisała:

    Niestety muszę się zgodzić z tym co napisała Milka. Książka rozczarowuje, nudna i nieciekawa te słowa przychodzą mi na myśl. Nie warta czytania.

    Opinia na temat książki W sieci kłamstw

  364. kasiek kasiek napisała:

    Czekam, czekam i czekam i się doczekać nie mogę :). Cierpię.

    Opinia na temat książki Ogień i lód

  365. kasiek kasiek napisała:

    Nie powinna być Medicalem, bo żaden z bohaterów nie jest lekarzem/pielęgniarką ani nikim innym pracuącym w szeroko pojętej służbie zdrowia a tego wymaga sie od bohaterów tej serii. Mi tam się to opowiadanie podobało i myślę, że będzie się podobać wielu innym czytelniczkom. Takim, którym obecność rzeczy przykrych acz kończących się dobrze nie przeszkadza. A nawet jeżeli nie to zawsze pozostają mu lub jej opowaidania Monroe i James, oba będącę kwintesencją HŚŻ. Dramatoza w najlepszym wydaniu, bohaterowie cud miód i orzeszki, bohaterki kandydatki na męczennice i bardzo złe postacie drugoplnowe, całe szczęście niektóre już martwe.

    Opinia na temat książki Małżeństwo po grecku

  366. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam, i cóż przeczytałam od pierwszej do ostatniej strony za pierwszym podejściem, a w ostatnim czasie jak na mnie to wyczyn nie lada, bo większosć książek mnie nudzi i ich nie kończę. Joyce nie zwiodła, kawał dobrej lektury.

    Opinia na temat książki Zostać damą

  367. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytane. Książka na kolana nie powala, jakaś taka mdła, a bohaterki w żaden sposób polubić nie mogę, co innego bohater. Ona sprawia wrażenie totalnego tumana, i te jej problemy i pomysły na zycie...eh szkoda nawet pisać, denerwowała mnie strasznie. Nawet motyw małżeństwa z rozsądku i ciąża tej książki nie ratują. Ale to tylko moja subiektywna opnia i nikt nie musi się nią kierować.

    Opinia na temat książki Pod dobrą opieką

  368. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam i to nawet szybko. Książka ani dobra, ani zła. Taka przeciętna. Denerwowały mnie zdolności parnormlane bohaterki, miałam wrażenie, że autorka po prostu miała ochotę wykorzystać popularny motyw i jakoś jej to nie szło, raczej kiepsko. W ogóel bohaterka mnie denerwowała, szczególnie pod koniec książki, gdzie dała pokaz takiej głupoty, że hej! Ja wiem i rozumiem, że bohaterka romansu w pewnych sytuacjach błyszczeć inteligencją nie powinna ale to co zrobiła Emma to szczyt wszystkiego. Za to bohater był taki całkiem, całkiem. I intryga powoli zaczyna się rozwiązywać ale jeszcze wiele przed nami. Podsumowując, można przeczytać.

    Opinia na temat książki Zabójczy wdzięk

  369. kasiek kasiek napisała:

    Hm...ja jestem raczej na tak, zarówno jesli chodzi o Gordon jak i McMahon. Obie książki są bardzo przyjemne.

    Najpier o Gordon, tak mamy tu do czynienia z amnezją, ale nie jest to amnezja całkowita, taka połowiczna. Bohater co prawda jest Włochem, ale jakiegoś specjalnego wpływu na fabułę to nie ma, równie dobrze mógłby to być, angielski jak i francuski biznesmen. Opowiadanie można podzielić na dwie części tę przed lawiną i po lawinie, momentami wydaje się, że każdą z tych części napisała inna autorka, pierwsza jest zbawana, śmieszna a ta druga być może z racji podejmowanych tematów tego humoru jest pozbawiona, choć i tu bohaterka czasami czymś rozśmieszy.


    McMahon....przyznam, że mnie zaskoczyła nie powiem czym i gdzie, ale zaskoczyła. Całą książkę można by zaliczyć do tych lekkich i przyjemnych, niosących ze sobą niezwykle optymistyczne przesłanie.

    To takie wrażenia na gorąco. Ja polecam.

    Opinia na temat książki W lawinie uczuć, Odnaleziona rodzina

  370. kasiek kasiek napisała:

    Rękami i nogami podpisuję się pod tym wszytskim co o książce "Wymarzony ślub" napisała janka. Dawno nie czytałam tak zgrabnego i sympatycznego harlequina. Pochłonęłam ją w ekspresowym nawet jak na mnie tempie, a czytanei sprawiło mi mase przyjemności. Tak jak pisała janka pogodna i lekka tematyka, pewne problemy komunikacyjne, świeteni bohaterowie. Oby więcej takich książeczek.

    Opinia na temat książki Wymarzony ślub

  371. kasiek kasiek napisała:

    Zapomniałam dodać, że okładka jest bardzo ładna, tylko się zastanwiam czyje to ręce?

    Opinia na temat książki Zimową nocą

  372. kasiek kasiek napisała:

    Ale przynajmniej jedno opowiadanie to nowość, a ja z rozpędu oznaczyłam, że cała książka przeczytana.

    Bohater pierwszego opowiadania to nie był przypadkiem ochroniarzem, pewnego właściciela firmy, któy ukrywał się w Jacobsville przed terrorystami i romansował z dziewczęciem pracującym w księgarni?

    Opinia na temat książki Zimową nocą

  373. kasiek kasiek napisała:

    Ja przeczytam raczej prędzej niż później :). Hm...podobno cały rok ma być taki jak pierwszy dzień i pierwszy miesiąc. Książka Diany Palmer w styczniu dobrze rokuje na przyszłość ;-)

    Opinia na temat książki Ogień i lód

  374. kasiek kasiek napisała:

    Pokrętna hśż-towa logika przerasta największe umysły ;-)

    Opinia na temat książki Weekend z milionerem

  375. kasiek kasiek napisała:

    Książka zdecydowanie warta przeczytania, zresztą jak większość autorstwa Barbary Delinsky. Ciekawi bohaterowie, wciągająca fabuła, i romans jak się patrzy. Warto.

    Opinia na temat książki Pomiędzy nami

  376. kasiek kasiek napisała:

    Myślę, że prędzej czy później (raczej później) wydadzą, jestem optymistką.

    Tytuł bojkotujemy.

    Opinia na temat książki Bogaty mąż z Sydney

  377. kasiek kasiek napisała:

    Taki porządny hśż, on wyjątkowo ma się za co mścić, bo ona sobie uczciwie zapracowała na miano wrednej i rozpuszczonej panienki, tyle że ludzie się zmieniają i ona się zmieniła właśnie. Całe szczęście on się mści tak niemrawo, ale za to całkiem symptycznie. Książka warta przeczytania.

    Opinia na temat książki Zemsta milionera

  378. kasiek kasiek napisała:

    Niestety muszę się zgodzić z Janką, książka słabiutka. Nuda.

    Opinia na temat książki Nad jeziorem Como

  379. kasiek kasiek napisała:

    Właśniems skończyłam czytać tę książke, tytuł wydaje mi sie tak głupi, że nie będę go używac. Książka ma ręce i nogi, czyli tak jakby powiedziała janka jest dopracowana. Z niecierpliwością czekam na książki o Hugh i Jamesie, szczególnie na tę ostatnią.

    Opinia na temat książki Bogaty mąż z Sydney

  380. kasiek kasiek napisała:

    I nie tylko tych dwóch książek, bo cykl powieści o rodzinie de Warenne liczy sobie już trzynaście tomów z czego po polsku wydano:
    Zdobywcę tom 1
    Dom snów tom 5
    Nagrodę tom 6
    Maskaradę tom 7
    Skradzioną narzeczoną tom 8
    Zostać damą to 9 tom cyklu. I bardzo sie cieszę, że zostanie wydany, bo książki Joyce mają w sobie to coś, co sprawia, że nie można sie oderwać od lektury.

    Aha te wszytskie osoby, które obawiają się tego, że Zostać damą to kolejny tom cyklu, chcę uspokoić, każda książka stanowi oddzielną całość i można ją czytać bez znajomości reszty serii.

    Opinia na temat książki Zostać damą

  381. kasiek kasiek napisała:

    A temu, że:
    1) Merrill pisze o wiele lepiej niż Moore, ma lepszy styl, albo lepszego tłumacza i o wiele przyjemniej się ją czyta
    2) zdecydowanie lepiej skonstruowani bohaterowie
    3)ciekawsza fabuła, mimo tego, że Moore to średniowiecze, a tym samym jakiś powiew nowości

    Opinia na temat książki Zakład pod jemiołą

  382. kasiek kasiek napisała:

    Chba chodzi o to, że są sąsiadami, ot i cała tajemnica...a książka jak na razie jest taka mało porywająca. Ale to Gaston a po niej zbyt wiele nie można się spodziewać.

    Opinia na temat książki Tajemnicze sąsiedztwo

  383. kasiek kasiek napisała:

    O dzięki Ci, bo tak mnie jezyk świerzbi, co by się tu nad męską głupota porozwodzić ;-).

    Opinia na temat książki Zakład pod jemiołą

  384. kasiek kasiek napisała:

    Oj, Magret jak Ty mało wiesz o romansach....lata nauki jeszcze przed Tobą ;-).

    A "Zwycieską miłość" czytałam i powiem szczerze, że do pięt nie dorasta "Zakładowi pod jemiołą".

    Opinia na temat książki Zakład pod jemiołą

  385. kasiek kasiek napisała:

    Nie, to oddzielna całość. Ale podobnie jak tamte dwie warta przeczytania. Tak mnie korci, zeby zdradzić kilka szczegółów odnośnie fabuły, ale się powstrzymam, żeby nie psuć niektóym przyjemności czytania. Napiszę jedynie, że kiedy już zaczęłam czytać nie mogłam się oderwać od książki, wszyscy bohaterowie mi się podobali, nawet ci "negatywni", choć tu zdradzę, że tak właściwie niegatywnych bohaterów nie ma, jest za to cała masa świetnych scen i dialogów, a cała fabuła jest paluszki lizać. Magret porzuć wszelkie obiekcje i czytaj. A Ty Crissy kupuj, bo warto.

    Opinia na temat książki Zakład pod jemiołą

  386. kasiek kasiek napisała:

    A ja już znam odpwoiedź na oba pytania Fonin, a przynajmniej się domyślam. Zaczęłam czytać "Zakład pod jemiołą" i na razie jestem bardzo zadowolona. Po tych 100 stronach, które przeczytałam wiem już z kim będzie główna bohaterka i coż cieszę się z tego bardzo, bo polubiłam tego matołka, co to się w ogóle na kobietach nie zna. Elise też polubiłam, jej adoratora, męża i szwagierkę także.Merrill ma rękę do bohaterów, i do tych pierwszoplanowych i do drugoplanowych. Czytając, cały czas uśmiecham się pod nosem, bo jest się tu z czego śmiać. A i ten świąteczny duch unoszący sie w powietrzu...Świetna lektura na ten świateczny czas. Polecam.

    Opinia na temat książki Zakład pod jemiołą

  387. kasiek kasiek napisała:

    Zaczęłam czytać i jak na razie książka się mi podoba. I Bonny i Hugh sprawiają wrażenie sensownych i w miarę poukładanych bohaterów. Zobacyzmy co będzie dlaej.

    Opinia na temat książki Szlachetny lekarz

  388. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam i przyznam, że czytało się lekko i przyjemnie.

    Opinia na temat książki Szczęśliwa Gwiazdka

  389. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam, ale że nie byłam w nastroju, to przeczytałam tak po łebkach, czyli początek, środek i koniec. I przyznam szczerze, że mnie nie zachwyciło. Takie sobie, ale byc może zwyczajnei to nie był dobry dzień na HGR.

    Opinia na temat książki Co przyniesie ranek?, Dziewczyna z prowincji

  390. kasiek kasiek napisała:

    Po dwóch książkach Merrill żaden blurb nie zniecheci mnie do siegnięcia po kolejną, a już na pewno nie ten powyżej, bo brzmi całkiem zachęcająco i nie rozumiem Twego magret zgorszenia ;-p.

    Opinia na temat książki Zakład pod jemiołą

  391. kasiek kasiek napisała:

    Książka warta przeczytania. Taka nie haeśżetowa, w sam raz dla Agrest ;-). Tak jak npisałą nandini bohaterka jest samodzielna, nie boi się wyrażać swojego zdania, ani podejmować decyzje. A bohater to nie żaden latynoski macho a całkiem sympatyczny facet, nie mści się ani nie che doprowadzic bohaterki do upadku, za to poóc jej a jednocześnie swojej rodzinie.

    Aha Dominique to matka małej a nie opiekunka prawna, i Cristian nie chce zabierać jej dziecka. Miła i sympatyczna historia do przeczytania w grudniu.

    Opinia na temat książki Święta w Hiszpanii

  392. kasiek kasiek napisała:

    Się doczekałam, zaczałam dziś czytać i czuję, że to będzie dobra książka. Na razie jestem w 100% na tak.

    Opinia na temat książki Przebudzenie

  393. kasiek kasiek napisała:

    gPrzeczytam z całą pewnością. UGordon nawet Włosi mi pasują, choć nie zaszkodziłby jakiś przecietny Anglik, albo w ogóle jakiś przecietny ktoś tak dla odmiany ;-)

    Opinia na temat książki Szczęśliwa Gwiazdka

  394. kasiek kasiek napisała:

    A ja ją przeczytałam, mimo niecheci do autorki. Ale nie powaliła mnie na kolana. Jednakże fanki Roberts powinny być usatysfakcjonowane.

    Opinia na temat książki Portret anioła

  395. kasiek kasiek napisała:

    Wczoraj przypomniałą sobie tę książkę, bo ostatni raz czytałam ją dośc dawno. Cóż mogę rzec? Diana Palmer w najczystszej postaci. On macho do kwadratu, oczywiście zakompleksiony o prześladowany przez duchy przeszłości, ona niewinna niczym lilija, momo tego że była mężatką. On jej chce i nie chce, ona ma tak samo. A w tle bydło rasy santa gertrudis ;-). Dobre, nawet bardzo dobre... w tym palmerowskim duchu dobre ;-). A zapomniałabym w tle straszny były mąż, a i mój ulubiony motyw sie pojawia małżeńśtwo z rozsądku, a spotkanie po latach, a i on starszy od niej...Tak pisze tylko Diana Palmer ;-).

    Opinia na temat książki Żar namiętności

  396. kasiek kasiek napisała:

    Wczoraj przypomniałą sobie tę książkę, bo ostatni raz czytałam ją dośc dawno. Cóż mogę rzec? Diana Palmer w najczystszej postaci. On macho do kwadratu, oczywiście zakompleksiony o prześladowany przez duchy przeszłości, ona niewinna niczym lilija, momo tego że była mężatką. On jej chce i nie chce, ona ma tak samo. A w tle bydło rasy santa gertrudis ;-). Dobre, nawet bardzo dobre... w tym palmerowskim duchu dobre ;-). A zapomniałabym w tle straszny były mąż, a i mój ulubiony motyw sie pojawia małżeńśtwo z rozsądku, a spotkanie po latach, a i on starszy od niej...Tak pisze tylko Diana Palmer ;-).

    Opinia na temat książki Żar namiętności

  397. kasiek kasiek napisała:

    Mogę napisać tylko, że wszystkie trzy historie są bardzo sympatyczne i w sam raz do przeczytania w zimowy wieczór. Polecam.

    Opinia na temat książki Świąteczny prezent

  398. kasiek kasiek napisała:

    A ja sięgnę, bo a nuż mi się spodoba, jako że nie zawsze się z Janką zgadzam i może, może... czeka mnie przyjemne rozczarowanie. A jak nie to i tak nic się nie stanie.

    Opinia na temat książki Wszystko dla ukochanej

  399. kasiek kasiek napisała:

    Ja autorkę kojarzę, i przyznam się, że ją lubię, ale nie za książęce fabułu. Z sympatii do tej pani dam szansę temu księciu co to się ferrari rozbija, a po drugie opowiadanie sięgnę z prawdziwą przyjemnością, bo lubię spotkania po latach, i jak sie mszczą lubię, i jak dziewczyna potrafi sobie życie bez chłopaka ułożyć i jakieś ambicje ma też lubię :P.

    Opinia na temat książki Noworoczne postanowienie, Święta z gwiazdą

  400. kasiek kasiek napisała:

    Podobnie jak Crissy przeczytam z całą pewnością. Też uwielbiam moyuw małżeństwo z rozsądku i spotkanie po latach, szczególnie, gdy to on był tym be..........

    Opinia na temat książki Co przyniesie ranek?, Dziewczyna z prowincji

  401. kasiek kasiek napisała:

    Lubię jak oni się mszczą, oj lubię. A jak się maszczą bez powodu to jeszcze bardziej. A na ile znam życie, to on naprawdę nie ma poowdu by się na niej mścić, ale czy to kiedykolwiek był problem dla bohatera hśż-ta?

    Opinia na temat książki Zemsta milionera

  402. kasiek kasiek napisała:

    Ciekawe o jaką to pomysłowość chodzi i jakich nietypowych metod tenże MAx będzie używał, by podtrzymać znajomość....Czy też to tylko blurb tak nas czaruje. Się zobaczy za czas jakiś.

    Opinia na temat książki Romans z pisarzem

  403. kasiek kasiek napisała:

    Szczęśliwi czasu nie liczą, a jam bardzo szczęśliwa....a jak nie szczęsliwa to niesamowicie gapowata, za pomyłkę przepraszam. Gdybyż ta książka była w sprzedaży nie od 17 listopada a od 17 grudnia..Eh...pomarzyć.

    Opinia na temat książki Ciepły wiatr

  404. kasiek kasiek napisała:

    Niby taki mądry, taki sprytny, taki naj, naj we wszystkim a prostych faktów sprawdzić nie potrafi. Ależ ci faceci są tumanowaci...Ale i tak ich lubię :P. Przeczytam, a potem się poznęcam :P

    Opinia na temat książki Bogaty mąż z Sydney

  405. kasiek kasiek napisała:

    Szkoda tylko, że trzeba będzie na nią czekać, aż do 17 listopada.

    Opinia na temat książki Ciepły wiatr

  406. kasiek kasiek napisała:

    Niemożliwe, książka Stuart jest w sprzedaży od miesiaca a przeczytały ją tylko trzy osoby?

    Dziewczyny czy wy śpicie? Takie cudo przegapić?

    Opinia na temat książki Zdradliwe zauroczenie

  407. kasiek kasiek napisała:

    Nie ma innego wyjścia, muszę przeczytać tę książkę. Siła wyższa. Już sie nie mogę doczekać.

    Opinia na temat książki Ciepły wiatr

  408. kasiek kasiek napisała:

    Muszę przyznać, że ostatnio wydawane harlequiny z serii Romans Historyczny, trzymają wysoki poziom. "Niemoralna propozycja" to kolejna książka z tej serii, z której przeczytania jestem niezwykle zadowolona. Myślę, że Christine Merrill dołączy do grona moich ulubionych autorek romansów historycznych. Pisze ciekawie, tak, że aż chce sie czytać. Tworzy ciekawe fabuły i intrygujących bohaterów. Trudno mi znaleźć coś do czego mogłabym się przyczepić.
    "Niemoralna propozycja" to druga jej książka wydana w Polsce, opowiada o losach brata bohatera "Perfidnej intrygi", Johna St Radwella, który w tamtej książce dał się poznać, jako nie boję się użyć tego słowa świnia jakich mało i Esme, która by pozbyć sie ojca znęcającego się nad nią i niechcianego zalotnika postanwia zostać jego kochanką. Niestety w Johnie pod wpływem różnych przeżyć obudziły się wyrzuty sumienia i nie chce uwieść Esme, za to wywozi ją do domu brata. Tam całą sprawę przejmuje Miranda żona jego bratowa, która za cel stawia sobie ożenienie szwagra i pogodzenie braci. I się zaczyna....Nie będę dalej zdradzała fabuły, powiem tylko, że im dalej tym lepiej. John się broni, Esme go uwodzi, a Miranda knuje, brat Johna zaś płonie słuszny gniewem.

    Kto jeszcze nie czytał niech szybko to nadrobi, bo warto i to bardzo.

    Opinia na temat książki Niemoralna propozycja

  409. kasiek kasiek napisała:

    Mogę się tylko zgodzić z przedmówczyniami. "Dama w tarapatach" to książka, którą powinna przeczytać każda wielbicielka romansu historycznego oraz różnego rodzaju ciekawostek historycznych, ja na przykłąd nigdy bym nie wpadała na to, jaki był najskuteczniejszy w tamtych czasach środek piorący ;).

    Opinia na temat książki Dama w tarapatach

  410. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam i nie zwiodłam sie. Książka jest dobra, bardzo dobra. Interesująca fabuła, nietuzinkowi bohaterowie i ten specyficzny styl Stuart, to mieszkana, która powoduje, że od książki nie można się oderwać.

    Opinia na temat książki Zdradliwe zauroczenie

  411. kasiek kasiek napisała:

    O il mnie pamięc nie myli "Ostatni najemnik" i "Władca pustyni" nie mają ze sobą nic wspólnego, poza bohaterami powiązanymi z Jacobsville, nie ma więc znaczenia od czego zaczniesz czytanie.

    Opinia na temat książki Papierowa róża

  412. kasiek kasiek napisała:

    Mąż to klasyczny przykłąd doopka, nie da się go polubić. Za to kochanek jest cudny. I to na początku nie tyle kochanek ile przyjaciel. Brauna bardzo ładnie poprowadziła ten romans. Symaptia, przyjaźń i w końcu miłość, bez jakichś wielkich wybuchów namiętności za to z porządną dawką optymizmu.

    Opinia na temat książki Pora na miłość

  413. kasiek kasiek napisała:

    Znowu się przy gwiazdkach machnęłam, miało być pięć, a kliknęłam 4.

    W każdym razie książkę przeczytałam. I po raz kolejny Jackie Braun udowodniła, że mało kto pisze tak dobre harlequiny z serii Romans jak ona. Książka w sam raz na szary jesienny wieczór, od razu zrobi się cieplej i przyjemniej.

    Opinia na temat książki Pora na miłość

  414. kasiek kasiek napisała:

    Mówiłam, że książka jest super :-).

    Opinia na temat książki Sekrety małżonków, Noc fantazji

  415. kasiek kasiek napisała:

    W końcu udało mi się przeczytać "Wielką tajemnicę". I cóż o niej mogę rzec? Po pierwsze drugiej tak zabawnej i pełnej intryg budzących mój śmiech książki nie czytałam dawno. Do tego, że książki Macomber poprawiają mój nastrój swoim optymizmem i ciepłem jestem przyzwyczajona, ale do tego, że co i rusz wybucham śmiechem jeszcze się nie przyzwyczaiłam.

    Pisarka bohaterami uczyniła ludzi najzupełniej normalnych, żadnych milionerów i ich sekretarki, mamy za to właścicielkę księgarni, i właściciela salonu blacharskiego. Ona to rozwódka z pięcioma kilogramami nadwagi i z córką lubiącą się wtrącać w jej życie. On wieczny kawaler z młodszą siostrą, która ma za cel ożenić brata, bo jeżeli nie zrobi tego teraz Steve będzie skazany na wieczną samotność....

    Lindsey bo takie imię nosi córka głównej bohaterki wraz ze swą przyjaciółką postanawia wydać za mąż swoją samotną matkę, dzielnie pomaga jej w tym jej najlepsza przyjaciółka Brenda. Rezolutne dziewczęta zamieszczają w gazecie ogłoszenie takiej oto treści:
    „Poszukiwany partner doskonały. Jestem nieśmiałą, rozwiedzioną kobietą, która szuka mężczyzny myślącego o małżeństwie. Wyglądam jak piękna królewna, gotuję jak dobra mama i całuję jak zakochana nastolatka. Skrzynka 1234”
    Na ogłoszenie odpowie Steve, a właściwie jego młodsza siostra. I wtedy zacznie się zabawa. Meg i Steve zostaną postawienie przed faktem dokonanym, przekonani przez swe rodziny, że w restauracji czeka samotna osoba, idą na kolację. I pewnie wszystko rozeszłoby się po kościach, bo ani Steve, choć Meg mu się podoba, ani Meg nie zamierzają kontynuować znajomości, to zdesperowane swatki nadal knują, by tych dwoje w końcu połączyć węzłem małżeńskim.
    Ale że niedaleko pada jabłko od jabłoni, a brat jest podobny do siostry, Meg i Steve także zaczynają knuć, intrygować i kłamać..Jak wiadomo kłamstwo ma krótkie nogi i paskudne konsekwencje. I tak tez będzie w tym przypadku ;). Steve, Meg, Siostra Steve’a i Lindsey przeżyją kilka niezwykle ekscytujących chwil, a niektórzy z nich wykażą nie lada talentem aktorskim, zapewniając czytelnikom całą masę pozytywnych emocji.
    Rozmowy Lindsey z matką, Steva z siostrą, Steva z Meg to mistrzostwo świata, śmiałam się w głos.

    Na koniec dodam, że książkę czyta się świetnie, za sprawą 1) bohaterów, 2)fabuły, 3)humoru, 4) tego specyficznego dla Macomber ciepła,5) i dlatego, że książka najzwyczajniej w świecie jest dobrze napisana.

    Opinia na temat książki Wielka tajemnica

  416. kasiek kasiek napisała:

    Ja czytałam i całkiem świadomie mogę polecić tę książkę innym, choć przyznam, że nie jest tak dobra jak "Cnotliwa żona" tejże autorki. I tu taka mała ciekawostka, okaleczony bohater "Cnotliwej żony" to brat głównego bohaera "Ślepej miłości".

    Opinia na temat książki Ślepa miłość

  417. kasiek kasiek napisała:

    Jak na razie przeczytałam tlko jedno opowiadanie z tej książki, to jest "Sekrety małżonków" Nalini Singh. Nie do końca umiem to wyjaśnić, ale książka spodobał mi się niesamowicie. I z czystym sumieniem mogę polecić ją innym. Czytanie o Calebie i Victori sprawiło mi bardzo dużo przyjemności. Historia o tyle oryginalna, że autorka głownymi bohaterami uczyniła małżeństwo z pewnymi problemami. Całe szczęscie nie poszła na łatwiznę i nie obarczyła tylko jednej ze stron winą za problemy. Rozpadowi związku są winni oboje, choć to Victoria chce rozwodu, Caleb nie do końca dostrzega ich problemy, a może nie tyle nie dostrzega, ile nie chce się z nimi pogodzić.
    Akcja rozpoczyna sie w momencie, gdy Victoria informuje Caleba o tym, że jest w ciąży. Jej mąż ciażę uważa za rozwiązanie wszytskich ich problemów. Victoria do niego wróci i wszytsko będzie tak jak dawniej. Ale tak dobrze nie ma. Owszem wracają do sibie ale z mocnym postanowieniem naprawienia stosunków między sobą. Nie jest to łatwe, bo obydwoje sjrywają pewne tajemnice i sekrety, którymi nie chcą się ze sobą dzielić. Rzecz jasna wszytsko skończy sie szczęśliwie, ale zanim do tego dojdzie....
    Przyznam szczerze, że o wiele bardziej niż Victorie kibicowałam Calebowi. Taka sytuacja zdarza mi sie bardzo rzadko, ale Caleb wart był mojej sympatii.

    Opinia na temat książki Sekrety małżonków, Noc fantazji

  418. kasiek kasiek napisała:

    Odcięci od świata, zamknięci z groźnymi bandytami...nieźle się zapowiada. Mam nadzieję, że książka nie zawiedzie pokłądanych w niej nadziei, bo po tym blurbie są całkiem spore.

    Opinia na temat książki Na krawędzi

  419. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytam,ponieważ:
    1. Jak do tej pory książki Lindy Leal Miller trzymały pewnie poziom, i czytanie ich sprawiało mi przyjemność.
    2. Lubię motyw:
    -spotkanie po latach;
    -ukryta ciąża;
    -mezalians.

    Opinia na temat książki Gorąca zima

  420. kasiek kasiek napisała:

    Kupi jej nową sukienkę i wyśle do fryzjera, a uroczo zaokrąglona oznacza pewnie, że biust posiada ;)

    Opinia na temat książki Gwiazda telewizji, Włoski temperament

  421. kasiek kasiek napisała:

    Jak ja lubię czytać o tych podłych i głupich macho....Lektura obowiązkowa ;)

    Opinia na temat książki Urlop na Sycylii

  422. kasiek kasiek napisała:

    Przy takim nagromadzeniu różnych motywów "Wizyta na Capri" może być całkiem niezła.

    Opinia na temat książki Wizyta na Capri

  423. kasiek kasiek napisała:

    I w zupełności legalna ;)


    A fryzurke mam nową od dni paru. Nożyczki poszły w ruch.

    Opinia na temat książki Świat luksusu, Kolacja z byłym szefem

  424. kasiek kasiek napisała:

    Autentycznie na końcu byłam zaskoczona, mam wrażenie, że sobie JAmes z pewnej konwencji zażartowała...ot, takie mrugniecie okiem do czytelniczek.

    Opinia na temat książki Świat luksusu, Kolacja z byłym szefem

  425. kasiek kasiek napisała:

    A w całym tym "Świecie luksusu" najlpesza jest końcówka, sama nie wiedizałam czy śmaić się czy płakać...

    Opinia na temat książki Świat luksusu, Kolacja z byłym szefem

  426. kasiek kasiek napisała:

    Ale udało sie to cofnąć.

    Opinia na temat książki Wenezuelski milioner, Marokańska tajemnica

  427. kasiek kasiek napisała:

    Aż z wrażenia zaznaczyłam, że przeczytałam, a ja jeszcze tego nie zrobiłam....

    Opinia na temat książki Wenezuelski milioner, Marokańska tajemnica

  428. kasiek kasiek napisała:

    Blurb "Marokańskiej tajemnicy" rozłożył mnie na łopatki, jak nic muszę przeczytać tę książkę...Faceci to jednak w ogóle nie umieją sie mścić...nic tylko by porywali i uwodzili te młodsze siostry, córki i wnuczki...zero fantazji..

    Opinia na temat książki Wenezuelski milioner, Marokańska tajemnica

  429. kasiek kasiek napisała:

    Daj szansę, bo książka jak na ten motyw jest naprawdę niezła. Dla mnie jego powody są dobrymi motywami, cała ta intryga ma sens.

    Opinia na temat książki Powrót do Grecji

  430. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam i muszę przyznać, że jak na hśż-ta książka była całkiem, całkiem, o ile przymknie się oko na tę całą machowatość bohatera, czyli ma być tak jak pan i władca sobie życzy.
    Niestety Fonin płaszczy się za mało, zdecydowanie za mało, tak właściwie to wcale się nie płaszczy i nawet bohaterce swoejgo zachowania nie tłumaczy...

    Jeśli chodzi o motyw ojcostwa, bohater miał prawo myśleć, że dziecko ie jest jego, a że jak każdy bohater hśż-tu nie przeprowadził badania DNA, tylko matkę z dzieckiem wyrzucił za drzwi (ale wysyłał pieniądze na utrzymanie dziecka, inna bajka, że ona była zbyt dumna by z nich korzystać), bo raz myślał, że jest bezpłodny i miał ku temu powody, dwa podejrzewał żonę o romans...A jeśli chodzi o tę wizytę, uwage na dziecko kazał mu zwrócić jego przyjaciel lekarz...

    Opinia na temat książki Powrót do Grecji

  431. kasiek kasiek napisała:

    Cóż MAgret niewiele się pomyliła, twierdząc, ze książka mi się nie spodoba. Dało się ją przeczytać ale nic wiecej. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda, a bohaterka z ksieżyca...i głupia. I nic się nie dzieje, nawet do łóżka nie idą, tylko ona przez 200 stron katuje się za błąd, który popełniała ileś lat temu i to pod wpływem alkohlu. Naprawdę o bohaterce mogę powiedzieć tylko tyle, że jest głupia i lubi cierpieć.

    Opinia na temat książki Grzechy przeszłości

  432. kasiek kasiek napisała:

    10 minut szukałam tego na stojaku w kiosku, zanim do mnie dotarło, że to jeszcze nie zostało wydane. Czekam z niecierpliwością.

    Opinia na temat książki Grzechy przeszłości

  433. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowanie "Na wyłączność" jest tym lepszym (znośniejszym) szejkiem, który ukazał sie w październiku.

    Co do pytania Justynek, Grace chodzącą niewinnością jest, nie ukradła ona tych 10 mln doklarów, choć okazję mała nie jedną, koniec końców znała wszytskie hasła, numery kont itp. I nie crissy nie w gotówce, tylko tak jak podejrzewasz był to przekręt internetowy...Ogólnie książka jest taka do przeczytania, bo mimo, że króciutka to czegoż w niej nie ma. Jest szejk, jest cud urody nie dziewica, jest bardzo zły złodziej, jest wredny molesyujący szef, zemsta jest, jest urlop na Bali, jest katastrofa samolotowa, amnezja jest, dziki seks jest, kłótnie i pojednania są...i dwoje bohaterów pozbawionych zdolności logicznego myślenia, nie mam pojęcia jak Grace mogła zosatać dyrektorem czegokolwiek, a Salim dorobić się tych 10 mln i jeszcze kilkudziesieciu innych z takim intelektem....

    Opinia na temat książki Na wyłączność

  434. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowanie "Na wyłączność" jest tym lepszym (znośniejszym) szejkiem, który ukazał sie w październiku.

    Co do pytania Justynek, Grace chodzącą niewinnością jest, nie ukradła ona tych 10 mln doklarów, choć okazję mała nie jedną, koniec końców znała wszytskie hasła, numery kont itp. I nie crissy nie w gotówce, tylko tak jak podejrzewasz był to przekręt internetowy...Ogólnie książka jest taka do przeczytania, bo mimo, że króciutka to czegoż w niej nie ma. Jest szejk, jest cud urody nie dziewica, jest bardzo zły złodziej, jest wredny molesyujący szef, zemsta jest, jest urlop na Bali, jest katastrofa samolotowa, amnezja jest, dziki seks jest, kłótnie i pojednania są...i dwoje bohaterów pozbawionych zdolności logicznego myślenia, nie mam pojęcia jak Grace mogła zosatać dyrektorem czegokolwiek, a Salim dorobić się tych 10 mln i jeszcze kilkudziesieciu innych z takim intelektem....

    Opinia na temat książki Na wyłączność

  435. kasiek kasiek napisała:

    Ta Miranda to bardzo rozsądna młoda dama, polecam "Perfidną intrygę", ale pal licho Mirandę najważniejszy jest St John, który był tak cudownie zły w części poświęconej jego bratu..

    Opinia na temat książki Niemoralna propozycja

  436. kasiek kasiek napisała:

    Dałam 5, bo mi się znou źle gwaizdki zaznacyły :P. Miało być 4.

    Książkę zdecydowanie warto przeczytać, podobnie jak i drugi romans historyczny, który ukazał się w tym miesiącu.
    Po pierwsze kasiążka jest dobrze napisana i przetłumaczona, przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Czyta sie szybko i przyjemnie, bez zbednych dłużyzn.
    Po drugie Merrill wykorzystuje dwa bardzo lubiane przeze mnie motywy a własciwie trzy i robi to porządnie. Pierwszy z nich to małżeństwo z rozsądku, bohaterowie biorą ślub, bo ktoś uknuł podłą intrygę....Żadne z nich nie jest tym małżeństwem zachwycone, on nie chciał się żenić, ona cóż...także nie miała ochoty wychodzić za niego za mąż, jakkolwiek dla niej to małżeństwo to być albo nie być. Ważna sprawa te być albo nie być nie ma nic wspólnego z reputacją...Co mi się podobało w poprowadzeniu tego motywu? Otóż to, że bohaterowie zakochują się w sobie powoli, bez zadnych wielkich fajerwerków, choć namietności nie zabraknie, gniewu i zazdrości także.
    Drugi motyw to motyw Kopciuszka i Brzydkeigo Kaczątka w jednym.Normalnie często oba te motywy mnie denerwują, bo krew mnie zalewa, gdy bohater kupi bohaterce nową sukienkę i ona robi się piękna. Co to to nie, Miranda nie staje się piękna tylko dlatego, że dostała nową sukienkę...
    Na koniec bohaterowie po przejściach zaróno Miranda jak i Marcus nieźle od życia już dostali, ona ma za sobą lata cierpień i ciężkiej pracy on małżeństow z kobietą,powiem, że bardzo złą kobietą... Polubnienie obydwojga nie sprawia żadnych trudności, przez całą ksiazkę trzymałam za nich kciuki, bo oboje byli łatwi do polubienia. Miranda to żadna słodka idiotka, któa che by ktoś ją uratował, to dziewczyna z krwi i kości, któa umie walczyć o swoje. A Marcus jest naprawdę porządnym mężczyzną.

    Opinia na temat książki Podwójna intryga

  437. kasiek kasiek napisała:

    Jako że wierna ze mnie wielbicielka Stuart w wydaniu wspóczesnym i uwielbiam romanse historyczne nie mogę sobie darować tej książki. Mam nadzieję, że będzie równie udana jak jej powieści wspólczesne. Blurb całkiem, całkiem...

    Opinia na temat książki Zdradliwe zauroczenie

  438. kasiek kasiek napisała:

    Jako że wierna ze mnie wielbicielka Stuart w wydaniu wspóczesnym i uwielbiam romanse historyczne nie mogę sobie darować tej książki. Mam nadzieję, że będzie równie udana jak jej powieści wspólczesne. Blurb całkiem, całkiem...

    Opinia na temat książki Zdradliwe zauroczenie

  439. kasiek kasiek napisała:

    Też czekam :)

    Opinia na temat książki Przebudzenie

  440. kasiek kasiek napisała:

    P tym blurbie to bym sobie Rafaello zjadała....

    Opinia na temat książki Przybysz z Hiszpanii

  441. kasiek kasiek napisała:

    Mi się ta seria Winters nawet podobała, i dośc miło ją wspominam :)

    Opinia na temat książki Rodzinny spadek

  442. kasiek kasiek napisała:

    Napiszę Ci crissy w sobotę kimże ta Miranda jest, bo o ile się nie mylę, to mamy tu do czynienia z drugą częścią serii, pierwsza mówiąca właśnie o tej Mirandzie i bracie Jacka Marcusie wyszła 11.10, a ja mam zamiar ją przeczytać w sobotę :)

    Opinia na temat książki Niemoralna propozycja

  443. kasiek kasiek napisała:

    Ha!Ha!Ha! Się doczekałam, a jak Ci się jeszcze janko spodoba.....

    Opinia na temat książki Dama w tarapatach

  444. kasiek kasiek napisała:

    Mogli się pmylić, a Felicity zakochała się nie od pierwszego wjerzenia a od pierwszego razu ;), albo zwyczajnie zakochała sie od pierwszego wejrzenia, ale uświadomiła sobie dopiero za drugim ;). Ogólnie szejki to wyższa szkoła jazdy a ich blurby to sztuka ;)

    Opinia na temat książki Żarliwy pocałunek

  445. kasiek kasiek napisała:

    Uwielbiam damy w tarapatach i odrzuconych konkurentów, którzy się mszczą...Czekam z niecierpliwością.

    Opinia na temat książki Dama w tarapatach

  446. kasiek kasiek napisała:

    Aż przebieram nóżkami w oczekwianiu na te "Grzechy przeszłości", bo ja uwielbiam takei sytuacje i takie motywy... ;)

    Opinia na temat książki Grzechy przeszłości

  447. kasiek kasiek napisała:

    Popieram :). Recenzja severii do Recenzji Miesiąca, ostatniej już niestety.

    Opinia na temat książki Ciężar milczenia

  448. kasiek kasiek napisała:

    Sympatyczna historia o dwójce ludzi, którzy zakochali sie w sobie, rozstali na chwilę, by zaraz potem wziąść ślub, ułożyli i zaplanowali całe życie, i wpadli, wpadli dosłownie, bo ona zaszła w ciążę, a dziecka w planach nie było. Miła odskocznia od tych wszytskich książek, gdzie jest ciąża i musi być ślub, tu mamy sytuację odwrotną.

    Opinia na temat książki Słodka niespodzianka

  449. kasiek kasiek napisała:

    "Skrywana miłość" Palmer to kolejna książka jej autorstwa, której nieprzeczytanie dla każdej fanki tej pisarki będzie wielką stratą, jak i dla każdej fanki romansu w ogóle. Mamy tu wszystko za co tak kochamy Palmer ;) i cenimy romans w ogóle ;).

    Znajdzie się tu i szczypta humoru, i okazja do wylania paru łez, i kilka bardzo życiowych mądrości, nie zabraknie również miłości i namiętności.

    Jak zawsze u Palmer on jest od niej sporo starszy, bogatszy i mogłabym napisać, że mądrzejszy, ale po dłuższym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że oboje odznaczają się brakiem rozumu i zdrowego rozsądku w równym stopniu.

    Oboje także zostali w jakiś sposób doświadczeni przez los, tak on został skrzywdzony przez kobietę, a ona no cóż to sierota po przejściach. Ona go kocha, on ją też ale, że Palmer wychodzi z założenia, że na szczęście trzeba zasłużyć, to J.B. zafunduje Tallie niezłą zabawę. Tak, nie mylicie się, będzie ją obrażał, wyśmiewał, pokazywał się z inną, a nawet doprowadzi do tego, że dziewczę będzie miało wypadek, i straci pamięć. I wtedy dopiero zacznie się dziać… Niejedną łzę wylałam czytając o nich.

    Bo choć wszystko kończy się dobrze, zanim do tego dojdzie, J.B. dostanie to na co zasłużył… przynajmniej w części.

    Opinia na temat książki Skrywana miłość

  450. kasiek kasiek napisała:

    Dzieki tej książece dowiedziałam się, że mam niezwykle rzadką grupę krwi....Swoją droga przez chcwile myślałam, że w żyłach Vita płynie co najmniej krew błękitna... ;). Naciągana wielc ta końcówka.

    Opinia na temat książki Grecki magnat, Potomek weneckiego rodu

  451. kasiek kasiek napisała:

    Mam tak samo jak Johannalind. "Droga nad jezioro" to dla mnie lektura obowiązkowa. Czekam niecierpliwie. Tylko tak sobie myślę, że okładka bez tych śnieżynek byłaby o wiele lepsza.

    Opinia na temat książki Droga nad jezioro

  452. kasiek kasiek napisała:

    Historia wielce sympatyczna, w sam raz na poprawę humoru. Jak cała Steele lekka, łatwa i przyjemna, z lekkim, oczywiście odrobina napiecia także się pojawia. Bohaterowie tacy w miarę normlani i dający się lubić.Mqagnus wcale taki nietowrzyski i opryskliwy nie jest, za to Taye czasami zachowuje się tak, jakby gdzieś zgubiła zdolnośc do logicznego myślenia. I sie motyw maskarady plącze, bo ktoś nie mówi o sobie wszytskiego....

    Opinia na temat książki Balsam dla duszy

  453. kasiek kasiek napisała:

    Co to jest siedem lat, jak ja sie zakochałam w książkach Palmer lat temu naście to nadal kocham. Prawdziwa miłość i seidem lat przetrzyma.

    Opinia na temat książki Widok na Ateny

  454. kasiek kasiek napisała:

    Kupować, czytać i się cieszyć z czytania...tym bardziej jeśli cześć ostatnia sie podobała.

    Opinia na temat książki Małżeński hazard

  455. kasiek kasiek napisała:

    Nie sądźmy książki po okładce i tytule...Tak sobie myślę, że książka może byc dobra, bo jak napisała Crissy nowy wątek i nowa okolica...Ciekawe czy bohaterka po jednej nocy zajdzie w ciążę? To Wilkinson, więc chyba nie...

    Opinia na temat książki Bal w górach Szkocji

  456. kasiek kasiek napisała:

    Mówiłam, że Burrows dobra jest :D

    Opinia na temat książki Szczęśliwy wybór

  457. kasiek kasiek napisała:

    Lubię wszystkie opowiadania z tej ksiażki :)

    Opinia na temat książki Niecodzienna umowa

  458. kasiek kasiek napisała:

    Niektóre książki czytam od razu, inne muszą poczekać na swoją kolej, tak właśnie było z "Krzykiem cszy" Flock. Być może książka ta czekała tak długo, bo z jakichś przyczyn uznałam ją za "trudną" (patrz wypowiedzi czytelników i blurb).
    Cóż jest to kawalek niezlej książki. Wiem, że może zabrzmieć to co najmniej dziwnie, ale czyta się ją lekko, mimo poruszanego tematu. Johanalind napsiała o czym ta książka opowiada, więc nie będę tego powtarzać, dodam tylko, że w przeciwieństwie do niej nie uważam tej ksiązki za trudną, fakt porusza poważny problem, ale przedstawia go w sposób przystępny. Przeczytanie jej zajęło mi jeden wieczór, nie dzieliłam jej na części, nir obiłam przerw. Wciągnęła mnie. I ja na miejscu wielu innych osób nie rezygnowałbym z czytania tej książki tylko dlatego, że porusza taki a nie inny temat. Bo wymowę ma ch.....! optymistyczną.

    Opinia na temat książki Krzyk ciszy

  459. kasiek kasiek napisała:

    Tak to seria, powiązana miejscem akcji i boahterami.

    Opinia na temat książki Niewinna skandalistka

  460. kasiek kasiek napisała:

    I jak napisała Ewa blurb ciekawy, może coś z tego będzie.....

    Opinia na temat książki Podwójna intryga

  461. kasiek kasiek napisała:

    I jak napisała Ewa blurb ciekawy, może coś z tego będzie.....

    Opinia na temat książki Podwójna intryga

  462. kasiek kasiek napisała:

    Medical Duo powrócił.

    Opinia na temat książki Ocalona, Właściwa droga

  463. kasiek kasiek napisała:

    Lubię takie książki, i lubię kiedy pojawiają sie autorki jeszcze mi nieznane.

    Opinia na temat książki Podwójna intryga

  464. kasiek kasiek napisała:

    A ja czytałam inne książki tej autorki i podobały mi się na tyle, a nawet bardziej, że przecyztanie tej jest koniecznością :)

    Opinia na temat książki Ślepa miłość

  465. kasiek kasiek napisała:

    I że nowych nie wydaja.

    Opinia na temat książki Jesteś jak ogień

  466. kasiek kasiek napisała:

    Ale toi książki jeszcze niewydane u nas :/.

    Opinia na temat książki Kłamstwa i tajemnice

  467. kasiek kasiek napisała:

    Polecam się na przyszłość :)

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  468. kasiek kasiek napisała:

    Ale więksozść wielbicielek romansów czyta również inną literturę, u mnie jest to:
    1. fantastyka
    2. kryminały
    3. literatura obyczajowa
    zresztą ja czytam wszystko, ale jak się przeanalizuje co piszą dziewczyny w innych miejscach, gdzie się romansami zachwycac można i informują o swych zainteresowaniach to właściwie nie ma takich, które czytałby tylko romanse.I jakaś część właśnie od kryminału swą przygodę z tym gatunkiem zaczynała, albo od powieści obyczajowej, albo czegoś innego :)

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  469. kasiek kasiek napisała:

    Bycie fanką romansów od kilkunastu lat ma swoej plusy i minusy...też bym chciałam mó sobie takie listy robić.

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  470. kasiek kasiek napisała:

    Hm... ja sobie teraz przypominam stare harlequiny Debbie Macomber :
    "Synowie północy"
    Narzeczona dla brata (tom: 1)
    Miłość i waśń (tom: 2)
    Ożeń się, tato (tom: 3)
    Kto wymyślił rozwody? (tom: 4)
    Trzeba przetrwać tę miłość (tom: 5)
    Kto się lubi, ten się czubi (tom: 6)


    "Pora na romans"
    Pora na romans (tom: 1)
    Pora na ślub (tom: 2)

    Także coś więcej niż Harlequin.

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  471. kasiek kasiek napisała:

    Niektóre książki Michaels są świetne, a "Spróbujmy jeszcze raz" to chyba najlepsza z nich. Sporo jest takich starszych harlequinów wartych przeczytania.

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  472. kasiek kasiek napisała:

    A podoba się chociaż?

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  473. kasiek kasiek napisała:

    Gdy znajdzieś chwilę wolnego czasu przeczytaj Janko "Polowanie na sobowtóra" i "Dośc już łez" są to książki bardzo różne, ale najlpesze z tego co można znaleźć po polsku jej autorstwa.

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  474. kasiek kasiek napisała:

    Ja już sobie odświeżyłam i teraz czekam na "Mgłę", całe szczęście to już niedługo :).

    Opinia na temat książki Mgła

  475. kasiek kasiek napisała:

    Bo ja Palmer to "wielbię" i "kocham" i brak mi słów. Ta kobieta to Miszczyni ;).


    Więcej książek Palmer do tej pory niewydawanych w Polsce!!!!

    Opinia na temat książki Spragnieni miłości

  476. kasiek kasiek napisała:

    Laurel nie Laura... sama nie wiem co mi dziś siedzi w głowie :).

    Opinia na temat książki Ogród grzechu

  477. kasiek kasiek napisała:

    "Ogórd grzechu" po raz pierwszy przeczytałam jakiś czas temu, dokładnie kiedy nie wiem. Z całej lektury zapamiętałam tylko uczucie przyjemnosci towarzyszące czytaniu. Dlatego też korzytsając z paru chwil wolnego czasu siegnęłam po tę książkę ponownie.
    I się nie rozczarowałam. Uczucie przyjemności pojawiło się również tym razem. Blake to porządna pisarka, faktem jest że i jej zdarza się popełnić coś nie wartego czytania, ale "Ogród grzechu" to zdecydowanie dobra książka. Połączenie powieści obyczajowej, romansu i thilleru, z zachowaniem odpowiednich proporcji rzecz jasna, przewaga romansy ;). Powieść obyczajowa to historia głownej bohaterki, która po śmierci męża, zamknęła sie przed światem w domu, jej problemy z dziećmi i teściową.Thiller także dotyczy naszej bohaterki, co i rusz dotykają jej jakieś dziwne zdarzenia, rzecz jasna są to zdarzenia groźne. I na koniec romans Laury z mężczyzną, który nie dość, że jest ogrodnikiem, pracujacym dla niej to na dodatek jest od niej młodszy o parę lat i ciągnie się za nim nienajlepsza opinia, uwodziciela starszych kobiet. Dodajmy, że LAura mieszka na prowincji, w małym sennym miasteczku, gdzie każdy wie wszytsko o każdym, pełnym plotek i insynuacji... Bohaterom nie będzie łatwo...

    Opinia na temat książki Ogród grzechu

  478. kasiek kasiek napisała:

    Rogers to jedna z najlepszych autorek romansów historycznych wydająca swoje książki pod szyldem Harlequina. Ma swój własny styl, a jedno czego nie można powiedzieć o jej książkach to, to że są nudne. Nietuzinkowi bohaterowie, szczególnie bohaterki, ciekawa fabuła, świetne pomysły i dobry warsztat, sprawiają, że od jej książek nie można się oderwać.
    "Najcenniejszy klejnot" nie jest jej najlepszą powieścią, jaką dane mi było poznać, ale jest powieścią wartą przeczytania, dobrą powieścią. Choć momentami miałam ochotę zrobić krzywdę głównemu bohaterowi i mocno potrząsnąć bohaterką, książkę przeczytałałam za jednym posiedzeniem. I był to czas spedzony przyjemnie. "Najcenniejszy klejnot" to porządnie napisany romans, z wyrazistymi postaciami, niezłymi scenami erotycznymi i ciekawą fabułą. Polecam, tak samo jak i inne książki Rogers.

    Opinia na temat książki Najcenniejszy klejnot

  479. kasiek kasiek napisała:

    Albo masz tak cały spis :)

    Lekcja dojrzałej miłości (tom: 1)
    Biała suknia (tom: 2)
    Pustynna gorączka (tom: 3)
    W sercu gór (tom: 4)
    Przerwany koncert (tom: 5)
    Meksykański ślub (tom: 6)
    Narzeczona z miasta (tom: 7)
    Apetyt na mężczyznę (tom: 8)
    Miłość warta miliony (tom: 9)
    Aniołki Emmetta (tom: 10)
    Duma i pieniądze (tom: 11)
    Rodeo (tom: 12)
    Redbird / Cattleman's Pride (omnibus) (tom: 13)
    Serce z rubinu (tom: 14)
    Paper Husband (in Husbands on Horseback) (tom: 15)
    Trzy razy miłość (tom: 16)
    Christmas Cowboy (in Lone Star Christmas (tom: 17)
    The Princess Bride(tom: 18)
    Ukochany (tom: 19)
    Callaghan's Bride (tom: 20)
    Love with a Long Tall Texan (omnibus) (tom: 21)
    Pożegnanie z mroczną przeszłością (tom: 22)
    Biały ślub (tom: 23)
    Piękny, dobry i bogaty (tom: 24)
    Spełnione marzenia (tom: 25)
    Dwa kroki w przyszłość (tom: 26)
    Romans poza kontrolą (tom: 27)
    Niebezpieczna miłość (tom: 28)
    Zdrajca (tom: 29)
    Słodka niewola (tom: 30)
    A jednak ślub (tom: 31)
    Skrywana miłość (tom: 32)
    Osaczony (tom: 33)
    Kłamstwa i tajemnice (tom: 34)
    Zimowe róże (tom: 35)
    Miłość bez granic (tom: 36)
    Heart Of Stone (tom : 37)
    Ukryte uczucia (tom: 38)

    Opinia na temat książki Spragnieni miłości

  480. kasiek kasiek napisała:

    Oczywiście :). "Założyciel rodu" to historyk, znaczy się romans historyczny, tematycznie powiązany z serią Long Tall Texans, opowiada on o założycielu miasta Jacobsville, w którym rozgrywa się akcja kolejnych powieści z tego cyklu. "Pomocna dłoń" inaczej "Biała Suknia" to drugi tom tego cyklu. Moim skromnym zdaniem jedna z najlepszych częsci całego cyklu i książek Palmer w ogóle.

    A tu znjadziesz całą serię LTT Palmer, http://www.harlequin.pl/ksiazki/ukryte-uczucia , spis znajduje się w okolicach końca dyskusji.

    Opinia na temat książki Spragnieni miłości

  481. kasiek kasiek napisała:

    Lubię romanse historyczne autorstwa Pauli Marshall, aż żal, że zaprzestano wydawania książek przez nią napisanych. A sam "Sekret Chloe" należy obok "Dynastii Dilhorne'ów" i "Rodziny Schuylerów" do moich ulubionych dzieł tej pisarki. Pojawiają sie tu motywy, które sobie cenię i lubię tj. motywy brzydkiego kaczątka, gorszej siostry, i małżeńśtwa z rozsądku, co więcej książka jest porządnie napisana, bez zbędnych dłużyzn, z sensownymi bohaterami, trudno nie lubić zabiedzonej Chloe, będącej ofiarą perfidnych działań podłej kuzynki i pewnych wydarzeń z przeszłości. A męski bohater? Sam miód. Patrick jest męski, szlachetny, odważny uczciwy, ale i on czasami daje sie ponieść emocjom, i szybciej działa niż myśli.
    Na koniec parę słów o fabule, prócz wymienionych motywów pojawi się tu jeszcze motyw kopciuszka, oczywiście kopciuszkiem jest Chloe.
    "Sekret..." to lektura obowiązkowa dla wszystkich fanek porządnego romansu historycznego. Idę sobie zaraz znowu go przeczytać, a potem "Dynastię Dilhorne'ów", do czego zachecam wszystkie inne wielbicielki romansu historycznego.

    Opinia na temat książki Sekret Chloe

  482. kasiek kasiek napisała:

    Kolejna świetna książka Erici Spindler, właściwie powinnam się już do tego przyzwyczaić, bo jak do tej pory wszystkie jej książki trzymały bardzo wysoki poziom. Dlaczego warto tę książki przeczytać? Ponieważ Spindler, stworzyła świetnych bohaterów zarówno tych pierwszoplanowych jak i drugoplanowych. Głowna bohaterka to małomiasteczkowa policjantka z aspiracjami do czegoś większego, z traumatycznymi doswiadczeniami z dzieciństwa (ojciec sadysta), po trudnym małżeństwie, wychowuje małego synka i stara się pomagać siostrom. Podobało mi się w niej to, że miała swoje słabości, że nie chciała rezygnować ze swoich marzeń, że mimo przeszkód na swojej drodze szła dalej. To na niej skupia sie całą fabuła, i w okół niej kręci sie cała akcja. Akcja ciekawa bo mamy tu do czynienia z dwoma przestępstwami (łącznie kilka morderstw), które wzajemnie się zazębiają, w tle problemy z siosrtami głownej bohaterki, Mią, bitą przez męża i Ashley nie radzącą sibie z życiem. Do tego dochodzą dwa romanse ten głownej bohaterki z Connorem Davisem, agentem FBI uzależnionym od alkoholu usiłującym odnaleźć morderce siostry i romansem Mii. Oprócz świetnego kryminału Spindler funduje nam masę poplątanych życiorysów i problemów, z jakimi muszą radzić sobie boahterowie. Ale najlepsze i tak jest zakońćzenie, któe zasakuje absolutnie. Nikt nie tworzy postaci takich psychopatów jak Spindler. Nikt.
    Kto nie czytała powinien jak najszybciej zaopatrzyć sie w tę książkę i przeczytać. Satrysfakcja gwarantowana.

    Opinia na temat książki Ukarać zbrodnię

  483. kasiek kasiek napisała:

    Na pewno kiedyś sie doczekamy, tylko się biedny Rick dorobić musi, bo na razie go nie stać na żonę ;).

    Kilraven i Harley Fowler się doczekali...

    Opinia na temat książki Kłamstwa i tajemnice

  484. kasiek kasiek napisała:

    O czasu do czasu i arystokratę da się znieść, pozostaję przy moim zdaniu, że książka całkiem, całkiem :P.

    Opinia na temat książki W słońcu Hiszpanii

  485. kasiek kasiek napisała:

    A ja myślę, że ta książeczka może być całkiem niezła.

    Opinia na temat książki Weekend w Sydney

  486. kasiek kasiek napisała:

    Ja tam widzę poteniciał, stowrzyć takiego Rhydona to albo geniusz albo totalne....(znowu brak mi słowa) mógł . Mam przeczytane wszystko, co zostało wydane po polsku Howard i niektóre książki to mistrzostwo świata:
    Dość już łez, Polowanie na sobowtóa, Ryzykowan piekność, Anioł śmierci i dwa króciutkie opowiadanka Niech zyją upały i Droga do domu. Chociaż spora część napisanych przez nią książek to gnioty.

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  487. kasiek kasiek napisała:

    Miło się czsem rozczarować, ja tam prawie zawsze na nie kręcę nosem...i nic z tego nie wynika, bo potem czytam jak leci :D, fakt większosć mi się nie podoba, ale czasami trafiają się takie perełki, że aż miło.

    Opinia na temat książki Widok na Ateny

  488. kasiek kasiek napisała:

    Po tej jakże budującej opini autorstwa Janki sięgnę po to i to nawet zaraz, gdyż leży niedaleko od biurka te dzieło i potrzebowałam tylko takiego małego kopniaka, żeby się za nie zabrać.

    I Janko sporo jest harlequinów, gdzie dialogi są na poziomie :). Tak sie trochę lękam, boś jest wielbiecielką światowego życia i gorącego romansu, ale jeśli uda Ci się trafić gdzieś na książki Leigh Michaele konkretnie "Spróbujmy jeszcze raz" przeczytaj.

    Opinia na temat książki Bajkowe życie, Idealny układ

  489. kasiek kasiek napisała:

    Podejrzewam, że będzie ciąg dalszy o arystokracie :P, bo on z bratem pokłócon jest, znaczy sie coś jest na rzeczy. A sama książka Asińcu nie jest taka zła, lekka, łatwa i przyjemna, i prawdopodbnie, gbyby don Remi był tylko ciężko pracującym rolnikiem hiszpańskim to byś z zachwytu piała.... A sama książka jest do przeczytania, bohater choć skrzudzony przez kobietą potrafi się zachować wobec bohaterki z miarę, ba i nawet interesy z nią robić, a że arystokrata, i bohater... od czasu do czasu dobry arystokrata nie jest zły.

    Opinia na temat książki W słońcu Hiszpanii

  490. kasiek kasiek napisała:

    Z dotychczas przeczytanych przeze mnie harlequinów z serii Światowe Życie ten w tym miesiącu okazał sie być najlepszym.

    Opinia na temat książki Angielska narzeczona

  491. kasiek kasiek napisała:

    Wpadłam i czytam wszytskie Spindler po kolei. Ona jest naprawdę świetna, i nie boi się żadnych tematów. A co najważniejsze zakońćzenie zaskakuje...Książka w sam raz dla wszytskich wielbicielek thrillerów i pokrętnej ludzkiej psychiki. Powtórzę za Dorcom, niewiadoma, groza i zaskakujace zakończenie a na dodatek kawałek całkiem niezlego romansu. Trzyma w napieciu do ostatniej strony.

    Opinia na temat książki Z ukrycia

  492. kasiek kasiek napisała:

    Nieskromnie powiem, że ja zawsze mam rację ;)

    Opinia na temat książki Pamiętna noc

  493. kasiek kasiek napisała:

    Święte słowa, i jeszcze niewydane historie z serii o bracich Hart i cała masa innych. Bo te stare są lepsze, i to o niebo, choćby ostanio wydana "Gra pozorów". Więcej starej Palmer!

    Opinia na temat książki Spragnieni miłości

  494. kasiek kasiek napisała:

    Da się przyeczytać. I tak sobie myślę, że co niektórym sie, spoodba i to bardzo, innym ciut mniej, a jeszcze innym wcale. Spróbować warto.

    Opinia na temat książki Powrót do Włoch

  495. kasiek kasiek napisała:

    Da się przyeczytać. I tak sobie myślę, że co niektórym sie, spoodba i to bardzo, innym ciut mniej, a jeszcze innym wcale. Spróbować warto.

    Opinia na temat książki Powrót do Włoch

  496. kasiek kasiek napisała:

    Skończyłam i nawet się wyzłośliwiać nie będę, bo książka podobała mi się bardzo. Taka była niepalmerowa w duchu, bo bohater się tak mocno nad bohaterką nie "znęcał" (wielbicielki wiedzą o co chodzi) a bohaterka potrafiła mu sie postawić i odpłacić za to co zrobił. Hostoryjka prosta jak drut, ale dobrze! napisana. Mmentami miałam nawet wrażenie, że to nie Palmer pisała o ktoś inny. taki widac urok tych starszych jej książek, są po prostu dużo lepsze.
    Niktóre sceny w tej książce to po prostu marzenie. Szczególnie podobała mi się ta, gdy Eleanor poznała matkę i siostrę Wade'a...A i "śmiertelna" choroba Keegana, ja wiem, że to poważna spraw i śmiać się z tego nie można, ale do tej pory jeśli już bohaterowie u Palmer chorowali to na takie męskie rzeczy, a tu....I ten fakt, że z Keegana jest taki tłuk w kuchni...Warto zdecydowanie warto, czyta się szybko, i przyjemnie. Palmer w najlepszym wydaniu.

    Opinia na temat książki Gra pozorów

  497. kasiek kasiek napisała:

    Czytałam nocą...Ale że ja mam nerwy ze stali wytrenowane przez lata czytania romansów, nic mi więc nie jest straszne ;).

    Dorcom ma 100% racji. Książka świetna, z dobrze skonstruowaną intrygą i nietuzinkowymi bohaterami. Trzymająca w napięciu do ostatniej strony. Jedna jedyna ada to malusieńka zawartość romansu, ale w końcu to thiller a nie romans, więc czepaić się w zasadzie nie ma o co. Kawał dobrej literatury. Szkoda, ze ostatnimi czasy nie wydaje się Spindler, wielka szkoda...

    Opinia na temat książki Naśladowca

  498. kasiek kasiek napisała:

    Wygląd, wygląd...Janka czy Ty nie wiesz jak wyglądają ci greccy milarderzy? Przypomnij sobie te wszytskie okładki.


    Podzielić się podzielę :), a jak się z nim nie rozwiodę to Cię na jego, ale wtedy to już moją, bo w dowód miłosci wszytsko na mnie przepisze, własną grecką wyspę zaproszę :)

    Opinia na temat książki Widok na Ateny

  499. kasiek kasiek napisała:

    Ja się zgłąszam na ochotnika, na mnie się może mścić, a potem będzie rozwód z orzeczeniem o winie, jego rzecz jasna :P

    I się z Janką zgadzam, takie rzeczy to tylko w książkach.

    Opinia na temat książki Widok na Ateny

  500. kasiek kasiek napisała:

    te ich usteczka..., chyba najgorsza okładka w całej serii.

    Opinia na temat książki Krwawe ślady

  501. kasiek kasiek napisała:

    Dla dobra sprawy idzie.... przeczytaj poprzednie książki z tej serii :)

    Opinia na temat książki Prawdziwy diament

  502. kasiek kasiek napisała:

    jestem geniuszem romansu ;)

    a że od Światowego Życia jestem uzależnioan, choć w większości niestety to gnioty

    Opinia na temat książki Sycylijski hrabia

  503. kasiek kasiek napisała:

    jestem geniuszem romansu ;)

    a że od Światowego Życia jestem uzależnioan, choć w większości niestety to gnioty

    Opinia na temat książki Sycylijski hrabia

  504. kasiek kasiek napisała:

    A Aniołek to córka, bratanica siostrzenica azali biedna sierota przez milionera przygarnięta?

    Opinia na temat książki Sycylijski hrabia

  505. kasiek kasiek napisała:

    I ja się osobiscie nadziwić nie mogę, że jeszcze ani jednego greckiego miliadera ani nawet milionera nie spotkałam...szkok ;)
    I że też żaden sie na mnie mścić nie chce...Co to może być ;)

    Opinia na temat książki Widok na Ateny

  506. kasiek kasiek napisała:

    Magret według mnie każda książka wartą jest przeczytania, a nawet jesli nie jest warta to jedyny sposób by sie o tym przekonać jest przeczytać :P

    Nie będę ciskać gromów, wszytskei gromy zarezerwowałąm dla tego bałwana Rhybona od Howard nowo wznowionej.

    Opinia na temat książki Kuzynka władcy

  507. kasiek kasiek napisała:

    Ależ te nimki na okładce mają miny...aż strach się bać.

    Opinia na temat książki Krwawe ślady

  508. kasiek kasiek napisała:

    Janko czy to tu miały być te najcudniejsze oświadczyny na świecie?

    Opinia na temat książki Jedna na milion

  509. kasiek kasiek napisała:

    Jestem w trakcie czytania właśnie i jak na razie nie mogę złego słowa o tej książce powiedzieć. Podba mi się bohaterka, ten trzeci z malutką nadwagą....a bohater cierpi za winy popełnione i dobrze mu tak!

    Opinia na temat książki Gra pozorów

  510. kasiek kasiek napisała:

    Hm..Kyros prawie jak Gyros ;)

    Opinia na temat książki Sekret milionera, Ślub w Toskanii

  511. kasiek kasiek napisała:

    Jak Greka zabraknie to się świat skończy :P

    Opinia na temat książki Widok na Ateny

  512. kasiek kasiek napisała:

    Aż mnie ansza ochota, coby sobie pprzednie tytuły przypomnieć w ramch przygotowania do "Mgły"

    Opinia na temat książki Mgła

  513. kasiek kasiek napisała:

    Jak czytałam to myslałam,że zaraz wyjdę z sibie i stanę obok. Co za bałwana z niego!!!!

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  514. kasiek kasiek napisała:

    Warto, bo książka jest zdecydowanie lepsza niż "Zima nad..." i prawie tak dobra jak "Pamiętne....". A czyta się ją świetnie. Tak jak pisały dziewczyny. Kto jeszcze nie zapoznał się z ksiażkami Wiggs i "Kronikami znad jeziora" powinien to jak najszybciej nadrobić. Bo jej książki należą do tcy, które podobają się prawie wszystkim (pamiętajmy o tym, że wyjatki potwierdzają regułę).

    Opinia na temat książki Pensjonat nad Wierzbowym Jeziorem

  515. kasiek kasiek napisała:

    Ciekawe kto i dlaczego jest upadłym aniołem?

    Opinia na temat książki Upadły anioł

  516. kasiek kasiek napisała:

    piraci :D, kocham piratów :D, może nawet autorkę zniosę....dla tych piratów

    Opinia na temat książki Pasażerka na gapę

  517. kasiek kasiek napisała:

    piraci :D, kocham piratów :D, może nawet autorkę zniosę....dla tych piratów

    Opinia na temat książki Pasażerka na gapę

  518. kasiek kasiek napisała:

    zupełny przypadek?

    Opinia na temat książki Weekend w Sydney

  519. kasiek kasiek napisała:

    eksperymenty genetyczne?

    Opinia na temat książki Weekend w Sydney

  520. kasiek kasiek napisała:

    bliźniak?

    Opinia na temat książki Weekend w Sydney

  521. kasiek kasiek napisała:

    Mam wrażenie, że to czytałam lub coś bardzo ale to bardzo podbnego. Ale i tak chcę przeczytać, bo MAcomber cenię i lubię wielce :).

    Opinia na temat książki Wielka tajemnica

  522. kasiek kasiek napisała:

    Hm...azaliż ci wszyscy bohaterowie szejków i hśźtów nie mają innego pomysłu na pozbycie się dziewczęcia z życia ich przyjaciół, kuzynów i rodziny niż uwiedzenie go?

    Ciekawe czy na kniec okaże się, że ten któy okazywał uczucie to przypadkiem nie ojciec/brat/wuj nieaktrakcyjnej Molly, i ciekawe jak sszybko zrobi się atrakcyjna?

    Przeczytam i się dowiem :).

    Opinia na temat książki Kuzynka władcy

  523. kasiek kasiek napisała:

    Hm...azaliż ci wszyscy bohaterowie szejków i hśźtów nie mają innego pomysłu na pozbycie się dziewczęcia z życia ich przyjaciół, kuzynów i rodziny niż uwiedzenie go?

    Ciekawe czy na kniec okaże się, że ten któy okazywał uczucie to przypadkiem nie ojciec/brat/wuj nieaktrakcyjnej Molly, i ciekawe jak sszybko zrobi się atrakcyjna?

    Przeczytam i się dowiem :).

    Opinia na temat książki Kuzynka władcy

  524. kasiek kasiek napisała:

    Książkom Winters najzwyczajniej w świecie nie ptrafię się oprzeć :). Czy ja już kiedyś mówiłam, że lubię tę autorkę? Fakt ostanimi czasy te jej książki są ciut mnie fajne, ale nic to...Czekam na kolejny diamnet czystej wody spod jej pióra.

    Opinia na temat książki W słońcu Hiszpanii

  525. kasiek kasiek napisała:

    Na pewno warto :)

    Opinia na temat książki Pensjonat nad Wierzbowym Jeziorem

  526. kasiek kasiek napisała:

    Tam intrygujących IRYTUJĄCYCH, ale fakt przeczytać warto.

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  527. kasiek kasiek napisała:

    Pierwsze opowiadanie "Założyciel rodu" jakoś nie zapadło mi w pamięć, za to drugie "Pomocna dłoń", w poprzednim wydaniu "Biała suknia" a w oryginale "Justin" (tu brawa da tłumacza ;), a własiwie tego kogoś kto wpadł na ten pomysł z "Pomocna dłonią", nie ma to jak kreatywne tłumaczenie :) )

    Opinia na temat książki Spragnieni miłości

  528. kasiek kasiek napisała:

    Bo ja to dni parę temu sobie przypomniałam, i ten typ, jest gorszy niż wszytskie szejki razem wzięte. Wrr...takiego macho to ja dawno w żadnej ksiązce nie widziałam. Ci od Palmer to przy nim pikusie malutkie w machowatości, i więcej możliwości kobiecie sprawiają.

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  529. kasiek kasiek napisała:

    Tu akurat na całośc nie poszła, i tego erotyzmu nie ma tyle co winnych jej książkach, choć ja jestem zdania, że jedna czy dwie sceny to jeszcze nie tak dużo. A kajdanki to żadne wielkie hallo..., wróć kajdanki były w tym o pani kamerdyner. A czytałaś część pierwszą "Ryzykowanej piękności", czyli "Polowanie na sobowtóa"? Blair to mój wzór do naśladowania.

    I żadna książka na scenach erotycznych nie traci, chyba że tłumacz je wycina, albo skraca.

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  530. kasiek kasiek napisała:

    Chyba było, w Satine wychodzą tylko wznowienia.

    Opinia na temat książki Barwy uczuć

  531. kasiek kasiek napisała:

    Chyba było, w Satine wychodzą tylko wznowienia.

    Opinia na temat książki Barwy uczuć

  532. kasiek kasiek napisała:

    Gdybym mogła to bym rozstrzelała Rydhona. Co za typ!

    Opinia na temat książki Miłość czy kariera?

  533. kasiek kasiek napisała:

    Czas się zawsze znajdzie :), trzeba mieć jakieś priorytety w końcu :)

    Opinia na temat książki Mgła

  534. kasiek kasiek napisała:

    Tu Sycylijczyk tam Sycylijczyk, może to i jedna seria...i się bez kota obejdzie.

    Opinia na temat książki Angielska narzeczona

  535. kasiek kasiek napisała:

    Nawet rączęta złożyć mogę, i oczy me cudnej urody ku Redakcji skierować, a'la kot ze Shreka...może pomoże...

    Opinia na temat książki Angielska narzeczona

  536. kasiek kasiek napisała:

    Tak sobie myślę, że gdyby jednak ją ogłuszył, uśpił i w dywan zawinął było by ciekawiej...

    Magret powinno się spodobać...

    Opinia na temat książki Pamiętna noc

  537. kasiek kasiek napisała:

    Janko i teraz przez Ciebie będę przebierała nóżkami w oczekiwaniu na te cudo. A ja cierpliwości za grosz nie posiadam. Eh Ty... :)

    Opinia na temat książki Angielska narzeczona

  538. kasiek kasiek napisała:

    Zapewna świat, w któym osoby projektujace okładki będą czytały książki, do któych są one przeznacozne nadal pozostaje w sferze marzeń.

    Opinia na temat książki Powrót do Włoch

  539. kasiek kasiek napisała:

    I się znowu nie zgadzamy w opiniach :D

    Opinia na temat książki Włoski kaprys

  540. kasiek kasiek napisała:

    Obmacałam ;). Niczego sobie książeczka :).

    Opinia na temat książki Powrót do Teksasu

  541. kasiek kasiek napisała:

    Hm...przeczytałam i byłam czymś wielce zaskoczona, ale nie powiem czym :P. Jak ktoś poczyta to sobie o tym z tym kimś podyskutuję :P

    Opinia na temat książki Pani na zamku

  542. kasiek kasiek napisała:

    Ale się słodko zakochuje...to mu liczę na plus

    Opinia na temat książki Szczęśliwy wybór

  543. kasiek kasiek napisała:

    Ależ ten markiz jest uroczym tumanem, że hej!

    Opinia na temat książki Szczęśliwy wybór

  544. kasiek kasiek napisała:

    To by było straszne, no i na żadnym świecie nie znajdziesz takiego szejka jak ci z romnasów, bo to czysta fantastyka jest :)

    Opinia na temat książki Powrót do Włoch

  545. kasiek kasiek napisała:

    Janka jak on Ci gotuje, to Kobiet ideał masz, a machnij ręką na te ciało.....

    Opinia na temat książki Powrót do Włoch

  546. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytam, przeczytam. Lubię jak maszczą się bez powodu, mogę się wtedy nad gópotą menskom pochylić ;)

    Opinia na temat książki Angielska narzeczona

  547. kasiek kasiek napisała:

    Drastyczniejsze :), albo razem w ramach zacisniania związku sie zapiszcie.

    Opinia na temat książki Powrót do Włoch

  548. kasiek kasiek napisała:

    JAkieś drastyczne ultimatum mu postaw ;).

    Opinia na temat książki Powrót do Włoch

  549. kasiek kasiek napisała:

    Pokazać swojemu okładkę i powiedzieć, że ma rok żeby tak wyglądać :P

    Opinia na temat książki Powrót do Włoch

  550. kasiek kasiek napisała:

    Taka w miarę dobra, ten Szwed? Norweg? mi się podobał :)

    Opinia na temat książki Nierozerwalne więzy

  551. kasiek kasiek napisała:

    Ha! Jak wiedziala po dwóch dniach to i tak dobrz, w jakimś hq od razu wiedziała!

    Opinia na temat książki Po północy

  552. kasiek kasiek napisała:

    Hm...dlaczego "Zdrajca", bo tak się Dianie Palmer zachciało, oryginalny tytuł to "Renegade", więc ewentualnie jeszcze renegat,ale czemu tak a nie inaczej to zielonego pojęcia nie mam.

    A wiesz, że we wrześniu ukaże się kolejne książka Palmer, będą to dwie historie jedna nowośc i jedno wznowienie o ile się nie mylę: The Founding Father; Justin, a "Justin" to "Biała suknia" (tłumacz lub redaktor popuścił wodze fantazji ;) ) czyli jedna z moich ulubionych palmerek.

    Opinia na temat książki Zdrajca

  553. kasiek kasiek napisała:

    Zerknęłam sobie na liczbę stron, jest ich tylko 224, szkoda że tot aka króciutka książeczka. Więcej grubych poproszę :).

    Opinia na temat książki Gra pozorów

  554. kasiek kasiek napisała:

    Ja oczywiście przeczytam, bo:
    1.to Palmer
    2.to stara Palmer!

    A okładka ładne :), aż miło się patrzy.

    Opinia na temat książki Gra pozorów

  555. kasiek kasiek napisała:

    Ja myśle, że Palmer kiedyś napisze książkę poświeconą Machado, bo zauważ Sisia, że on młody, przystojny i z perspektywami...sie mały przewrocik gdzieś zrobi i Machado zostanie El Presidente ;).

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  556. kasiek kasiek napisała:

    A i jeszcze jedno robienie z jakiejś serii trylogii... Wrr...jak tak można.

    Opinia na temat książki Pułapka na milionera

  557. kasiek kasiek napisała:

    Marokańska forteca to mi się bardzo, ale to bardzo nie poodbała.

    A teraz przyszło mi coś d o głowy w związku z romansami historycymi i ogólnie wszelkiej maści romansami wydawanymi przez HQ. Straszny panuje tu balagan, wydaje się serię nie zazanczając nigdzie, że to seria, wydaje się książki z serii, a potem się z tego rezygnuje...Tu przykładem niech będzie Lynne Graham i ci koledzy, ale w historykach też tego pełno, a przecież przed wydaniem jakiejś książki wystarczy spwrawdzić na stronie autorki lub innej, czy dana książka nie jest częścią jajkiejś całości.

    Opinia na temat książki Pułapka na milionera

  558. kasiek kasiek napisała:

    Byłażby to "Podwójna pułapka" i "Grecki biznesmen"?

    Opinia na temat książki Pułapka na milionera

  559. kasiek kasiek napisała:

    Bardzo dobrze, że nie podzielasz. Świat byłby strasznie nudny, gdyby wszyscy mieli takie same zdanie jak ja. A z ciekawości zapytam, które książka Graham po polsku są na Twojej liście przebojów? Na odpowiedź mogę poczekać, aż wrócisz z wojaży :).

    Opinia na temat książki Pułapka na milionera

  560. kasiek kasiek napisała:

    Janko a znasz jakieś książki Graham, które by ponad ten ekstra niski poziom wyrastały? One zdaje się wszystkei takie....

    Tak głupie, że aż dobre ;)

    Opinia na temat książki Pułapka na milionera

  561. kasiek kasiek napisała:

    I nawet Światowe życie Ci nie straszne ;)

    Opinia na temat książki Podróż do Irlandii

  562. kasiek kasiek napisała:

    To to, tylko kraj mi się pomylił :). Dziękuję za przypomnienie.

    Opinia na temat książki Podróż do Irlandii

  563. kasiek kasiek napisała:

    Jak ja bym chciała mieć taką długą listę książek (romansów) do przeczytania..

    Opinia na temat książki Podróż do Irlandii

  564. kasiek kasiek napisała:

    Mnie zachęca jedna jedyna książka pani Burrows jaką przeczytałam :).

    Opinia na temat książki Szczęśliwy wybór

  565. kasiek kasiek napisała:

    A wiesz, że by jakiś hśź albo gorący romans co to miał za bohatera jakiegoś Norwega z amnezję, a rzecz miała miejsce w Australii, może uda mi się przypomnieć tytuł...


    A jakbyś chciała o współczesnych Wikingach, to poczytaj sobie Christinne Rimmer Cykl "Księżniczki z Ameryki"
    Powrót do przeszłości
    Czarujący książę
    Ślubny medalion

    Opinia na temat książki Podróż do Irlandii

  566. kasiek kasiek napisała:

    Może i tak :P. Ale obiektywna prawda jest taka,że SoLL jest najlpeszą ze szystkich Sag :P.

    Opinia na temat książki Bajkowe życie, Idealny układ

  567. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytam choćby dla mniejsca akcji :).

    Opinia na temat książki Podróż do Irlandii

  568. kasiek kasiek napisała:

    Grecji rzecz jasna

    Opinia na temat książki Grecki magnat, Potomek weneckiego rodu

  569. kasiek kasiek napisała:

    W tej Gecji to chyba magnaci jak złe ziele się plenią...

    Opinia na temat książki Grecki magnat, Potomek weneckiego rodu

  570. kasiek kasiek napisała:

    Książka Palmer z 1986, czyli mamy szansę na bohaterkę bez problemów zdrowotnych..., ale z drugiej strony i tak się bać należy tego co los (autorka) tej biednej bohaterce zgotuje.

    Opinia na temat książki Gra pozorów

  571. kasiek kasiek napisała:

    Bo motyw a aukcją kawalerów, czy też pań stanu wolnego to dość często spotykany motyw.

    A SoLL też lubię i miło wspominam szczenięce lata, gdym się tym i innymi książkami Sandemo zaczytywała :). I fonin pozwolę się z Tobą nie zgodzić :P najlepsza to jest SoLL a nie jakiaś tam SoKŚ :P, i jesze niektóe Opowieści były niezłe.

    A wracając do samego Światowegy Życia ta książka ma ten plus, że żadnego Włocha/Graka/Hiszpana w niej nie ma :P.

    Opinia na temat książki Bajkowe życie, Idealny układ

  572. kasiek kasiek napisała:

    A nie miałaś milko wrażenia pewnego niedosytu informacji w "Piekle"?

    Opinia na temat książki Piekło

  573. kasiek kasiek napisała:

    Tfu! nie na końcu, a w jego okolicach.

    Opinia na temat książki Grecka rezydencja

  574. kasiek kasiek napisała:

    Tak, tą książką JAmes potwierdziła, że ma swój własny niepowtarzalny styl, że w moim prywatnym rankingu książek James, ta znajdzie sie na końcu.

    Opinia na temat książki Grecka rezydencja

  575. kasiek kasiek napisała:

    Wszystko to photoshop ;). A na siłownię jak na siłownię, ale na rower go wyciągnij :).

    Opinia na temat książki Księżniczka z wyspy

  576. kasiek kasiek napisała:

    Dwie pierwsze raczje tak, a ta trzecia mnie znudziła.

    Opinia na temat książki Włoski kaprys

  577. kasiek kasiek napisała:

    "Gdy tylko zostaje nowym władcą Szajeharu, nakazuje sprowadzić do pałacu Maggie…" zanczy się ogłuszyć, uśpić, i taką w dywan zawinietą do tego Szajeharu sprowadzić?

    Skąd one biorę te pomysły?

    Opinia na temat książki Pamiętna noc

  578. kasiek kasiek napisała:

    Nic tylko lać was obie i patrrzeć czy równo puchnie ;)

    Opinia na temat książki Pokonać lęk

  579. kasiek kasiek napisała:

    Dorcom następnym razem nie zdradzaj wszytskiego :P. Proszę.

    Opinia na temat książki Pokonać lęk

  580. kasiek kasiek napisała:

    Nawet się z tego głodu dziś sobie rundkę po kioskach urządziłam, ale jeszcze nie było, a powinno, bo tylko 4 dni zostały do wydania.

    Opinia na temat książki Szczęśliwy wybór

  581. kasiek kasiek napisała:

    Tak sobie myślę o średniowicznych Romansach historycznych i Cię Milko zmartwię, bo mało ich, i w większości niestety są raczej mało udane. Jakkolwiek zdarzyło się parę wyjątków. Podejrzewam, po przeczytanym fragmencie, że "Pani na zamku" takim własnie wyjątkiem będzie.

    Opinia na temat książki Pani na zamku

  582. kasiek kasiek napisała:

    Miało być dwa... I akurat tyle dlatego, że mi się nie podobało to dzieło:
    1) przez bohaterkę
    2) przez bohatera
    3) przez fabułę

    Opinia na temat książki Niezwykła wygrana

  583. kasiek kasiek napisała:

    Chcę przeczytać, bo po "Cnotliwej żonie" mam głód tej autorki. I się wzruszać lubię :).

    Opinia na temat książki Szczęśliwy wybór

  584. kasiek kasiek napisała:

    Co kto lubi, dla mnie była to miła odmiana, po tych wszystkich salonach :P.

    Opinia na temat książki Pieśń Alaski

  585. kasiek kasiek napisała:

    Korzystając z chwili wolnego czasu, po raz drugi sięgnęłam po „Ukryte uczucia” Palmer. A skoro to zrobiłam postanowiłam podzielić się swymi wrażeniami z lektury. A jest czym bo w tej historii znajdziemy wszystko za co kochamy Palmer i jeszcze troszkę. Mamy i udręczoną do bólu bohaterkę, udręczoną zarówno w sensie fizycznym jak i psychicznym. Nie dość, że jako dziecko doznała urazu mózgu, którego konsekwencją są zaniki pamięci oraz zakłócenie funkcji motorycznych, to na dodatek na skutek wychowywania w patologicznej rodzinie, jej ojciec był despotą i sadystą, boi się mężczyzn i seksu. Idźmy dalej mamy tu również do czynienia z wybitnie nierozgarniętym głównym bohaterem. Ulubiony typ bohatera palmerowskiego: bogaty, starszy od bohaterki, doświadczony ale nie za bardzo, nie ufający kobietom i oczywiście po przejściach. Ta sama dwójka gwarantuje doskonałą zabawę, ale Palmer dbająca o swe czytelniczki wprowadza dodatkowe postacie: Kittie, piękną a tym samym podłą modelką, z którą przez czas jakiś główny bohater, Jason będzie związany, Generała Machado, dzielnego obrońcę ładu i porządku, byłego przywódcę, któregoś z państewek Ameryki Południowej, który by wrócić do władzy i uczynić życie swych krajan lepszym będzie porywał bogatych Amerykanów; prócz nich pojawią się nierozgarnięci stróże prawa, jeszcze bardziej pozbawieni szarych komórek bardzo źli przestępcy oraz sporo innych postaci.
    Palmer nie ograniczyła się tu do samej historii miłosnej i apologizacji hodowli bydła rasy santa gertrudis, czym między innymi zajmuje się Jason, zafundowała nam tu również szantaż, tajemnice z przeszłości wiszące nad bohaterami oraz porwanie. Tradycyjnie 99% problemów bohaterów mogłaby wyjaśnić jedna szczera rozmowa lub przynajmniej chwila zastanowienia nad motywami postępowania, ale bez pomieszania z poplątaniem, ogólnie panującego chaosu, braku logiki i poszanowania dla czegoś co zowie się prawdopodobieństwem życiowym to nie byłaby ta sama książką. Tym samym nie gwarantowałby nam tych wszystkich chwil wzruszenia, pociągania nosem, smarkania i łez wylewania nad losem biednej Gracie. Chociaż przyznam się, że przy okazji „Ukrytych uczuć” nie wylałam ani jednej łzy. Choć czytając scenę, gdzie jest mowa o tym jak porwana Gracie uczy biedne dzieci Majów, bycia dumnymi z ich kultury, łzy prawie popłynęły.. Podobnie gdy pojawiał się chory, sterany życiem 12letni kot bohaterki, któremu groziła eksmisja z domu, bo na jego sierść byłą uczulona piękna a podła i na zwierzęcą niedolę nieczuła narzeczona Jasona. Scen gwarantujących wzruszenie jest tam mnóstwo. A najlepsze, że w tej książce każdy odnajdzie coś dla siebie. Nie ma znaczenia czy jest fanem komedii, dramatu, sensacji, czy nawet horroru. W tej książce podobnie jak w innych tworach tej pisarki znajdzie się wszystko lub prawie wszystko, bo tego zdrowego rozsądku to jednak brak :P

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  586. kasiek kasiek napisała:

    Właśnie analizując moją półkę z nieprzeczytanymi jeszcze książkami zauważyłam, że mam drugą "Niepokorną księżniczkę".Niby człowiek jeszcze młody, a z pamięcią słabo..... bardzo słabo.

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  587. kasiek kasiek napisała:

    Już był i to jakiś czas temu, "Niepokorna księżniczka" to pierwszy tom trylogii o siostrach z Melio
    Princess Brides
    1. The Sultan's Bought Bride (2004) “Niepokorna księżniczka” Nicolette, Romans z Szejkiem 2010
    2. The Greek's Royal Mistress (2004) “Księżna i tajemniczy Grek” Chantal, Harlequin Światowe Życie 2006
    3. The Italian's Virgin Princess (2004) “Księżniczka z wyspy” Joelle, Harlequin Światowe Życie 2006

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  588. kasiek kasiek napisała:

    A zapomniałabym, a na koniec mamy mały bonusik, to jest fragment książki „Pani na zamku” Anne O'Brien, która ukaże się w sierpniu. Fragment mocno zachecający do czytania.

    Opinia na temat książki Pieśń Alaski

  589. kasiek kasiek napisała:

    A zapomniałabym, a na koniec mamy mały bonusik, to jest fragment książki „Pani na zamku” Anne O'Brien, która ukaże się w sierpniu. Fragment mocno zachecający do czytania.

    Opinia na temat książki Pieśń Alaski

  590. kasiek kasiek napisała:

    A zapomniałabym, a na koniec mamy mały bonusik, to jest fragment książki „Pani na zamku” Anne O'Brien, która ukaże się w sierpniu. Fragment mocno zachecający do czytania.

    Opinia na temat książki Pieśń Alaski

  591. kasiek kasiek napisała:

    „Pieśń Alaski” to całkiem sympatyczna lektura na upalne wieczory, popołudnia lub poranki, w zależności od tego, o której porze dania mamy wolną chwilę na czytanie. Spodziewałam się po niej dużo, a nawet bardzo dużo. Oczekiwałam strzelanin, pościgów i wielkich namiętności. Strzelanin nie było, pościgów także, całe szczęście przynajmniej namiętności nie zabrakło, bo pomiędzy bohaterami iskrzy cały czas, nawet wtedy, gdy się nie lubią.

    „Pieśń Alaski” to taki western dla bab :). Mamy tu bowiem piosenkarkę porwaną przez przywódcę pewnej bandy, mamy i szeryfa i poszukiwaczy złota. I nic nie jest takie jakie być powinno, bo wiadomo piosenkarka z saloonu nie kojarzy nam się dobrze. Przywódca bandy rzezimieszków to też nie najlepsza partia. Szeryf zaś winien być wzorem prawości. A tu wszystko odwrócone jest do góry nogami, Autumm to owszem dziewczyna zarabiająca śpiewem, ale jednocześnie rozsądna i porządna, ale przede wszystkim przedsiębiorcza, ma przed sobą cel i konsekwentnie do niego dąży. Na jej drodze stanie niestety Jack, który wprowadzony w błąd porwie ją zamiast jej przyjaciółki. Jack to wyjęty spod prawa za rzekome napady mężczyzna, a na dodatek prawnik, oczywiście niesłusznie oskarżony. Tym złym okaże się szeryf. Przynajmniej poszukiwacze złota są tacy jacy winni być. Nie zdradzę reszty fabuły, a jak streszczę to jeszcze nikt nie sięgnie po nią :P, a warto:

    1. Dla Autumn, która mimo niesprzyjających okoliczności, jest wszak kobietą, próbuje sobie ułożyć życie i zdobyć majątek w Skagway na Alasce.

    2. Dla Jacka, który jest takim nieudolnym rzezimieszkiem, za to świetnym kochankiem. Tu dodam, że pani Bridges należy się duży plus za udane sceny erotyczne.

    3. Dla ciekawej westernowej w duchu intrygi.

    4. Dla całkiem zgrabnie skonstruowanego wątku romansowego, gdzie nie od razu bohaterowie się w sobie zakochuje, ale gdy już się zakochają ziemia trzęsie się w posadach.

    5. Dla rzadkości miejsca, nieczęsto się zdarza, żeby pisarki romansów i to historycznych osadzały akcję na Alasce, to miła odmiana po całej tej regencyjnej Anglii.

    6. Dlatego, że podsumowując to wszystko co zostało napisane powyżej, jest to kawałek całkiem dobrego romansu.

    Spędziłam z „Pieśnią Alaski” sympatyczne 1,5 godziny, czytało mi się lekko i przyjemnie. I dziś już wiem, że sięgnę po kolejne książki tej autorki, o ile pojawią się one w sprzedaży.

    Opinia na temat książki Pieśń Alaski

  592. kasiek kasiek napisała:

    Powodowana wewnętrznym przymusem, coś we mnie krzyczało "Kup to! Kup!", zakupiłam dziś w jakowymś szale (konkretnie zakupowym ;) ) te dzieło i czytać będę.


    Magret jak dam jeden to na 100% uzasadnię :P, jak więcej też :P

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  593. kasiek kasiek napisała:

    1. Ale taki malutki w porównaniu z nim :P

    2. Bo lubię... :P, a ambitnej literatury unikam jak ognia :P.

    Opinia na temat książki Lekarz z Grecji

  594. kasiek kasiek napisała:

    „Książę i sekretarka” to książka zła i to zła z kilku powodów. Ale i tak jest warta przeczytania, bo ona jest tak zła, że aż dobra. Pierwszy i najważniejszy powód to rzecz jasna gwałt na geografii dokonany przez autorkę. Zniosę wiele jeśli chodzi o realia w książce, nawet majtki w średniowieczu, ale nieistniejące królestwa, państwa i wyspy są ponad moje siły. Akcja tej książki podobnie jak i innych z serii „Królewskie związki” rozgrywa się na Wyspie Morgana. Co to, to jest, ta Wyspa Morgana? Brr… Dalej ta niemożność powiedzenia NIE i seks przy okazji pierwszego spotkania. Czy bohaterka nie może choć odrobinkę się szanować i musi mu się oddać po tym jak on pstryknie palcami? Ja wiem, że to Gorący Romans jest. I z założenia seksu i namiętności ma być co nie miara, ale zlitujcież się nade mną, i niech choć na dwie randki, przed tym ciał połączeniem pójdą, na jakąś kolację, do kina, do filharmonii, do parku nawet, a nie że tak od razu… Idźmy dalej w tych mych pretensjach do książki. Czy bohaterka nie mogłaby by choć trochę mocniej się bohaterowi opierać, i jak mówi NIE, to choć raz mogłoby się to okazać czymś innym niż pustą deklaracją? Bo ona zwykłą mawiać nie spotkamy się więcej, nie pójdziemy już do łóżka, a potem co? Sama mu się w łapy pcha. Ja wiem, ona go kocha, ale takie ślepe oddanie i posłuszeństwo, źle rokuje na przyszłość. Czy jedynym rozwiązaniem problemów może być ślub? Kiedyż przyjdzie ten dzień , gdy jakiś ślub rozwiąże problem głodu na świecie, globalnego ocieplenia, wojen itp… I czemuż ach czemuż, ta biedna dziewczyna przekonana jest, że jest gorsza od tego tłuka, w którym się zakochała, on może i jest księciem, ale przede wszystkim jest nieślubnym synem, więc i książę z niego taki połowiczny. I na koniec, czy bohater nie może mieć tej podstawowej wiedzy, że jak się bawi w doktora, bez zabezpieczenia a czasami to nawet z zabezpieczeniem, to można się dorobić dzidziusia? Tak według moich obliczeń on ma coś koło 30stki, czyli taką wiedzę powinien posiadać. Ale gdzie tam. Czekam z utęsknieniem, na książkę gdzie bogaty bohater królewskiego pochodzenia, usłyszawszy, ze jego partnerka jest w ciąży nie zapyta „Zrobiłaś to specjalnie?”. A na koniec jedna uwaga, bo powstrzymać się nie mogę, witaminy dla kobiet w ciąży to chyba nie są przygotowywane na jakieś specjalne zamówienie, tylko do nabycia są od ręki w aptece? I nikt ciężarnej ścigać nie musi, by ją poinformować, że już są. No chyba, ze w tych Nibykrajach insze prawa są.

    Opinia na temat książki Książę i sekretarka

  595. kasiek kasiek napisała:

    Czytam właśnie to cudo. Książka zdecydowanie przeznaczona dla wielbicielek Światowego Życia, ale że do Medicala można wszystko wepchnąć, byle ktoś tam nosił biały fartuch to i tu ten "Lekarza..." pasuje. Główny bohater ten grecki lekarz milioner mnie dobija, i budzi we mnie chęć rzucenia książką o ścianę. Otóż właśnie przeczytałam scenę, w której Nikos, bo tak się on zowie, poinformował, Ellę, że ma za niego wyjść. Jako że ona coś w tej głowie mam rzekla mu nie. I teraz on zachodzi w głowę dlaczegóż ona się nie zgadza. Bo czyż fakt, że sypiał z nią przez 6 miesięcy, nie informując o tym kim naprawdę jest ma znaczenie? Czy fakt, że z nią zerwał bez słowa wyjasnienia się liczy, i to drogą mailową z nią zerwał? Tuman, tłuk....

    Opinia na temat książki Lekarz z Grecji

  596. kasiek kasiek napisała:

    A ić, toż to jest bardzo istotna informacja o mnie :P.

    Opinia na temat książki Powrót do Teksasu

  597. kasiek kasiek napisała:

    Jak powtórzę to na całe życie zapamiętasz :P

    Opinia na temat książki Powrót do Teksasu

  598. kasiek kasiek napisała:

    Jak o prawnikach to ja nie lubię.

    Opinia na temat książki Powrót do Teksasu

  599. kasiek kasiek napisała:

    Wiedzą, ale przypomnieć nie zaszkodzi :)

    Opinia na temat książki Słodkie więzy, Małżeńskie negocjacje

  600. kasiek kasiek napisała:

    Bom się zachwyciła. I nie wstydzę się do tego przyznać.
    A ksiąka nie powinna mi sie podobać, więc tym bardziej się zachwycam :P

    Opinia na temat książki Powrót do Teksasu

  601. kasiek kasiek napisała:

    Obmacaj, i to szybko, bo na dziś to najlepsza część serii według mnie. Sam miód. :)

    Opinia na temat książki Powrót do Teksasu

  602. kasiek kasiek napisała:

    Czytając książki z tej Serii Harlequin Saga mam wrażenie, że autorki starają się przy nich bardziej niż przy innych seriach. Wydaje mi się, ze mamy tu do czynienia ze zdrowym współzawodnictwem, każda chce pokazać, że stać ją na coś dobrego, lepszego niż inne pisarki tworzące w ramach wspólnego projektu. Szczególnie mocno widać to przy okazji Sagi Fortune’ów – „Złotej Dynastii”. Przyzwyczaiłam się już do tego, że książki opisujące historie członków trzymają pewien poziom, i po którą bym nie sięgnęła będę raczej usatysfakcjonowana. Do tej pory moim numerem jeden była książka autorstwa Elizabeth Bevarly „Gra o szczęście”, dziś nastąpiła zmiana „Gra o szczęście” ląduje na drugim miejscu a na pierwsze wpada „Kodeks zakochanych” Kristie Gold.
    „Kodeks zakochanych” to romans z prawem w tle, a takich romansów nie lubię. Denerwują mnie ci wszyscy prokuratorzy, prawnicy i wielce poważne sprawy sądowe. Czyli książka nie powinna mi się podobać, ba… nie powinnam jej nawet doczytać do końca, porzucając lekturę gdzieś w momencie rozpoczęcia procesu sądowego. A jednak przeczytałam. Bo jeżeli ktoś zacznie czytać tę książkę to na 99% przeczyta ją całą i to z przyjemnością. Ciekawa fabuła, wartka akcja, sympatyczni bohaterowie i obecny w niej humor sprawiają, że czyta się ją bardzo szybko.
    Bohaterowie to Alisha i Daniel, poznali się w sądzie, ona wpadła jemu w oko, on jej. W sylwestrową noc Daniel wykonał pierwszy krok, i jeszcze parę kolejnych dzięki czemu Alisha wylądowała w jego łóżku, ku obopólnemu zadowoleniu. Po tej pełnej namiętności nocy zdecydowali się na chodzenie. Niestety nie ma tak dobrze, w książce spod znaku harlequina, by bohaterowie mogli być ze sobą bez żadnych przeszkód. Daniel i Alisha będą uczestniczyć w procesie pewnego mężczyzny, on będzie go oskarżał ona broniła. Najlepsze w tym procesie jest to, że oskarżony nie jest żadnym strasznym przestępcą, Leo Massey to najzwyklejszy w świecie idiota, który lubi się obnażać. Ani Daniel, ani Alisha specjalnie do tej sprawy się nie palą. Obowiązek to jednak rzecz święta i stają po przeciwnych stronach barykady za dnia rzecz jasna, i to tylko dnia pracy, bo noce i weekendy, to już inna sprawa…. Niestety romans między prokuratorem a obrońcą, i to jeszcze uczestniczącymi w tym samym procesie, nie wygląda dobrze i grozi dużymi konsekwencjami… A oni obydwoje tacy biedni, tacy sobą zafascynowani, i tak bardzo się pożądający….
    Czytanie o Danielu to sama przyjemność, jakby powiedziała jedna ze znanych mi osób, Daniel to bohater do polizania. Facet marzenie, porządny, uczciwy, uroczy i całkiem opętany przez Alishę, a i z fantazją, sposób na oświadczyny znalazł co najmniej niespotykany… Cały „Kodeks zakochanych” jest lekki i przyjemny, żadnych wielkich dramatów za to sporo dobrej zabawy, i kilka niczego sobie scen, scen erotycznych rzecz jasna.
    Teraz z niecierpliwością czekam na kolejną książkę z tej serii, mam cichą nadzieję, że będzie lepsza niż ta.

    Opinia na temat książki Kodeks zakochanych

  603. kasiek kasiek napisała:

    A jak mi się "Kodeks zakochanych" podobał :)

    Opinia na temat książki Powrót do Teksasu

  604. kasiek kasiek napisała:

    Ale tu tak milutko i nieżmijowato jest, co mi się bardzo podoba.

    Opinia na temat książki Powrót do Teksasu

  605. kasiek kasiek napisała:

    Nie żmije tylko grzechotniki, wielce groźne węże znaczy się. A Żmiji chyba nie będzie...chyba, bo Saga w Żmije nie obifituje ;).

    Opinia na temat książki Powrót do Teksasu

  606. kasiek kasiek napisała:

    „Mroczna żądza” to kolejna po książka z serii „Władcy Podziemi”, zdecydowanie bliższa części pierwszej choć lepsza od niej, niestety nie dorastająca do części drugiej. Po raz kolejny stykamy się z nieśmiertelnym wojownikiem i jego miłością. Tym razem jest to lubiący się okaleczać Reyes, połączony z Demonem Bólu. Swoją drogą Showalter nie boi się rudnych wyzwań. Teoretycznie czy może nam się podobać mężczyzna, który znajduje przyjemność w samo okaleczaniu się, jak to robi Reyes? Może, o ile książka jest dobrze napisana. A tak w przypadku „Mrocznej żądzy jest”. Po raz kolejny autorka serwuje nam świetną fabułę, niezwykłych bohaterów, szkoda tylko, że język został nieco uładzony przez tłumacza. W tej części mamy już do czynienia z tradycyjnym schematem, to mężczyzna zabiega o kobietę. Romans tradycyjny w pełnym słowa tego znaczeniu. Przed przeczytaniem tej książki, dobrze jest zapoznać się z poprzednimi tomami, bo historia Reyesa i Daniki zaczyna się w „Mrocznym ogniu” a kontynuowana jest w „Mrocznej więzi”, i choć nawet osoba, która poprzednich części nie czytał powinna się połapać w ich związku, to jednak przyjemniej jest wiedzieć co się działo wcześniej, bo to rzuca światło na parę spraw. Wracając jednak do samych bohaterów, o Reyesie już pisałam, że to nieśmiertleny połączony z Demonem Bólu, znajdujący rozkosz w zadawaniu go sobie, mroczny, tajemniczy, muszący wybierać między przyjacielem a kobietą, zresztą w tym tomie nie on jeden stanie przed takim wyborem. Danika, zwykła ale tylko do czasu ludzka dziewczyna, nie wiadomo dlaczego wplątana w zatargi Nieśmiertelnych, Bogów i Tytanów, przez króla tych ostatnich skazana na śmierć. Nienawidząca Nieśmiertelnych Władców Podziemia, obawiająca się ich w jednocześnie zafascynowana w jakiś sposób jednym z nich Reyesem. Zapewne dla nikogo nie będzie tajemnicą, że jakimś cudem (cud ten w powieści będzie bardzo dobrze umotywowany) tych dwoje będzie razem, ale za nim do tego dojdzie, minie sporo czasu, i przelane zostanie sporo krwi, zostanie rozwiązanych parę zagadek, na miejsce których pojawią się kolejne. A Reyes podobnie jak inni bohaterowie tego cyklu zrozumie czym jest poświecenie, choć akurat w tym tomie to nie główni bohaterowie skazani zostaną na największe poświęcenie.
    Niesamowicie podoba mi się ten świat stworzony przez Showalter, mroczny, okrutny, pełen tajemnic. Świat, w którym za wszystko trzeba płacić i dokonywać wyborów pomiędzy równorzędnymi wartościami. Bo dzięki temu sprawia wrażenie prawdziwego. To jak pisarka potraktował Mitologię, jak wykorzystała opisanych tam bogów, tytanów i herosów na potrzeby swej książki to coś naprawdę godnego uwagi. Czytając kolejne tomy tego cyklu mam ochotę powiedzieć, że ci mieszkańcy Olimpu właśnie tacy byli, podli, okrutni, dbający o sobie, ludzcy. Mam nadzieję, że Wydawnictwo nie pozbawi mnie i wielu innych osób przyjemności obcowania z tym światem i wyda kolejne tomy „Władców Podziemi”, bo zżera mnie ciekawość o losy Sabina, Parysa, Torina, Cameo i innych.

    Opinia na temat książki Mroczna żądza

  607. kasiek kasiek napisała:

    Z całą pewnością „Mroczna więź” to nie jest książka, którą można polecić każdemu. Jestem prawie pewna, że dla wielu czytelniczek będzie ona zbyt „mocna”, zarówno w odniesieniu do bohaterów, fabuły jak i języka. W zalewie mdłych i nudnych romansów paranormalnych z rozmemłanymi wampirami i innymi fantastycznymi stworami ta książka błyszczy. I w żaden sposób nie możemy o niej powiedzieć, że jest mdła czy nudna. Jednakże ktoś oczekujący czegoś delikatnego, wyważonego i spokojnego będzie mocno rozczarowany.

    Bo książka aż kipi od energii. Przyznam się, ze na początku nieco mnie to raziło, ale w miarę czytania, byłam coraz bardziej zadowolona z obcowania z głównymi bohaterami tej książki Anyą, boginią Anarchii i Lucienem, nieśmiertelnym herosem połączonym z Demonem Śmierci. Podobało mi się odwrócenie tradycyjnego schematu, kiedy to mężczyzna zabiega o kobietą, kiedy to on uwodzi. W „Mrocznej więzi” stroną aktywną jest Anya, to ona stara się zwrócić na siebie uwagę Luciena, rozkochać go w sobie, uwieść. Jej wysiłki z racji opinii o niej panującej, jest uważana za totalną zdzirę, i przeszłości Luciena przynoszą marne skutki. Cała sprawa jeszcze się skomplikuje, gdy do akcji wkroczy Kronos i wyda Lucienowi rozkaz zabicia Anyi. Lucien ściga Anyę, ona ściga jego a w tle nieśmiertelni herosi, Reyes, Sabin, Parys, Strider poznani w poprzedniej części cyklu walczą z o przerwanie z bogami i ludźmi. Jednakże znajomość poprzedniej części nie jest nam potrzebna, by z przyjemnością czytać „Mroczną więź”.

    Anya i Lucien to o wiele ciekawsza para bohaterów niż Maddox i Ashlyn. Anya, która dla higieny psychicznej od czasu do czasu musi coś ukraść to jedna z najciekawszych kobiecych postaci, z jaką miałam ostatnimi czasy do czynienia. Nie przebiera w słowach, jeżeli czegoś pragnie to sięga po to, a przy tym mimo tego, że jest boginią zachowuje się w porządku. Ma za sobą pewne traumatyczne przejścia, na domiar złego wisi nad nią klątwa, mocno komplikująca jej życie. Lucien, cały pokryty bliznami, mężczyzna o różnokolorowych oczach, połączony z Demonem Śmierci, podejrzliwy nieufny i wrogo nastawiony do Anyi, nie jest dla niej zbyt przyjemny. A jednocześnie na swój sposób jej pragnie, mimo tego udaje mu się odpierać jej zakusy, przynajmniej przez jakiś czas…. Bo w końcu musi ulec, wszak to nic innego niż romans.

    Na koniec kilka słów o tym, co mnie na początku mocno raziło, a potem stało się jednym z największych atutów tej powieści język. Można go określić jednym słowem jako dosadny. Krótkie, nierozbudowane zdania. Przewaga dialogu nad opisem. Bohaterowie nie ważą swoich słów, co i rusz wkrada się słowo nie pasujące do uszu niewinnej damy. Ale i żaden z bohaterów tej książki niewinny nie jest, dlatego ten dosadny język z pojawiającymi się w nim wulgaryzmami, pasuje do nich. Książka niesamowicie by straciła gdyby była zbyt ugrzeczniona w tej właśnie warstwie.

    A tak dzięki połączeniu nietypowych bohaterów, zaskakującej fabuły i żywego języka, mamy do czynienia z świetną książką, którą czyta się jednym tchem. Wołając „Więcej! Więcej! Więcej!” A teraz zabieram się za „Mroczną żądzę”.

    Opinia na temat książki Mroczna więź

  608. kasiek kasiek napisała:

    Dziedzic to dośc interesująca postać, góópek jakich mało. Od smyrania i macanie przeszłam do czytania. I na razie jestem zdecydowanie na TAK

    Opinia na temat książki Uwodzicielka mimo woli

  609. kasiek kasiek napisała:

    A tu masz na dodatek kawałek dobrze napisanego romansu, gdzie nic nie zgrzyta. Więcej takich.

    Opinia na temat książki Słońce nad winnicą

  610. kasiek kasiek napisała:

    A tu masz na dodatek kawałek dobrze napisanego romansu, gdzie nic nie zgrzyta. Więcej takich.

    Opinia na temat książki Słońce nad winnicą

  611. kasiek kasiek napisała:

    Coraz bardziej jestem ciekawa tych oświadczyn :).

    Opinia na temat książki Rok z Julią

  612. kasiek kasiek napisała:

    Przyłączam się do tych wszytskich, którym książka się podobała. Na kolana jednak nie padam. Bo przecież mamy XX wiek, duże miasto, a tym samym problem trochę na wyrost...A i przekoannie bohatera o tym, że nie może być ojcem. Ręce opadają. Ale książka niezła. Z niecierpliwością czekam na kolejne z tej serii, szczególnie tę ze sceną oświadczyn zachwalaną przez Jankę.

    Opinia na temat książki Rok z Julią

  613. kasiek kasiek napisała:

    Jest wysoce prawdopodobne, że nie sięgnę po tę książkę. Bo nie lubię Roberts, szczególnie w jej krótkich formach.

    Opinia na temat książki W poszukiwaniu skarbu

  614. kasiek kasiek napisała:

    ale jak jest tak słodko i kobieco to też nie lubie, bo to takie mdłe...

    Opinia na temat książki Zamek na Sycylii

  615. kasiek kasiek napisała:

    Ale ci z hśż-tów niegdy, ale to nigdy kreatywnej nie prowadzą :P.

    A ja siegnę po tę książkę, fakt bohater to Grrek, a ich podobnie jak Włochów mam dość, ale autorką jest Julia James, a to nazwisko gawrantuje pewną "jakość", i rozwiązania fabularne nie z tej ziemi ;).

    Opinia na temat książki Grecka rezydencja

  616. kasiek kasiek napisała:

    Takoż, ale coś mnie ciągnie i prędzej czy później przejdę z etapu smyrania okłądki do czytania :)

    Opinia na temat książki Uwodzicielka mimo woli

  617. kasiek kasiek napisała:

    I nadal ją chwalić nędę bo dostaczyła mi wiele radości ;). Nie zmieni to jednak faktu, że książka podobnie jak reszta piasniny Jordan do tej serii tak logicznie patrząc jest wybitnie kiepska.

    Opinia na temat książki Dynastia z Sycylii

  618. kasiek kasiek napisała:

    Pasujesz, jak najbardziej pasujesz :). I z tego co piszesz wynika, że jeśli chodzi o Jordan to miałaś kontakt z jej najgorszymi książkami. Nawet te starsze cienkie książeczki są dużo lepsze niż to co Jordan serwuje w Światowym Życiu i Szejkach.

    Może kiedyś siegniesz i po inne romanse.

    Opinia na temat książki Dynastia z Sycylii

  619. kasiek kasiek napisała:

    Chwilowe zacmienie umysłu :). Już nigdy nie będe czytać kilku książek na raz. Dobrze, że choć bohaterowi imienia nie zmieniłam.

    Opinia na temat książki Zagubieni

  620. kasiek kasiek napisała:

    A ja doadam, że się czytanie ze zrozumieniem kłania :P. A co mi tam złośliwa jestem :D.

    Opinia na temat książki Małżeństwo idealne

  621. kasiek kasiek napisała:

    A czytałaś jej książki wydane dawno, dawno temu w serii Harlequin Special albo Harlequin Bestseller? To jest zupełnie inna Jordan niż ta obecnie wydawana. I trzeba jej przyznać, że tamte książki są na bardzo wysokim poziomie i brak w nich pokręconych włoskich miliarderów. Zupełnie inna liga. Polecam.

    Opinia na temat książki Dynastia z Sycylii

  622. kasiek kasiek napisała:

    Pinks w żadnym razie to nie są Żadne Barbie, prawdziwa Barbie wie, że nie warto się zadawać z szejkiem, bo ci każe nocić ten worek i się ubraniami nie będzie można chwalić.

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  623. kasiek kasiek napisała:

    Się dołączę. Nawet mam już. I jestem na etapie smyrania i macania.

    Opinia na temat książki Uwodzicielka mimo woli

  624. kasiek kasiek napisała:

    Może...ale też mi się nie chce.

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  625. kasiek kasiek napisała:

    Nie ma takiej opcji, jak będę czytała z musu to mi to żadnej przyjemności nie sprawi. Mam, stoi sobie na pólce i czeka, aż mnie najdzie ochota.

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  626. kasiek kasiek napisała:

    Tak właściwie to nic nie czytam.

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  627. kasiek kasiek napisała:

    Nie mam. Upał + szejk to nie jest połączenie dla mnie.

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  628. kasiek kasiek napisała:

    He, he, he...

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  629. kasiek kasiek napisała:

    Nawet ten wykształcony w Hameryce w głebi duszy kacykeim zostanie :P

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  630. kasiek kasiek napisała:

    Tere fere :P, a jak siegnę po książkę to się dopiero okaże, jak bardzo "dziwny" był ten władca :P

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  631. kasiek kasiek napisała:

    Zaznaczyłam, że przeczytałam, ale to nie do końca prawda, bo jak na razie zaliczony jest tylko "Rejs ku miłości". Któy okazał się całkiem miłym zaskoczeniem, bo blurb nie zapowiadał niczego ciekawego. A tu nastapiło całkiem miłe rozczarowanie. Warunki Tary, jak na bohaterkę romansu są dośc nietypowe..., nawet jak na Gorący Romans. A Rand jest taki uroczo skrzywdzony. Czekam z niecierpliwością na kolejne częsci tej serii.

    Opinia na temat książki Rejs ku miłości, Dar serca

  632. kasiek kasiek napisała:

    Nie ufam Ci Magret ;p, bohaterki "szejków" tylko udają wyemacypowane, lubiące o sobie decydować i nie dające w kaszę dmuchać kobiety, a ta ich "postępowość" woła o pomstę do nieba :p. A ta jej edukacja, jakby to powiedzieć na nic jej się w życiu nie przyda, bo jak pozna swego szejka to się w niej kobieta-mop obudzi, i pal diabli całe wykształcenie.
    Jako że zapewne skoczy mi ciśnienie i się temperatura podniesie, to czytanie tego dzieła przerzucę na zimniejsze miesiące, gdy w pełni będę mogła się nim rozkoszować i geniusz autorki docenić ;)

    PS.
    Nicolette była dziewicą?

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  633. kasiek kasiek napisała:

    Problem polega na tym, że męski element to tu raczej nie zagląda, bo słwo Harlequin kojarzy mu się dość jednoznacznie. Rozumiem, że chodzi o zyski a nie misję czytelniczą. Ale czy to nie jest tak, że to kobiety czytają więcej książek niż mężczyźni i to one wydają na nie więcej pieniędzy, a co za tym idzie o nie nalezy dbać?

    Opinia na temat książki Sześć sekund

  634. kasiek kasiek napisała:

    Magret wydaje mi się, że duża część osób obecnych w tym serwisie ie ma problemu z przyznaniem się do czytania romansów. Jednakże romans jest uważany przez większość ludzi za gorszy gatunek literatury.

    Ja bym zdecydowanie wolałą, gdyby tak pięknie były promowane romanse i pwoieści przeznacozne dla kobiet (czytaj z rozwinietym wątkiem romansowym).

    Opinia na temat książki Sześć sekund

  635. kasiek kasiek napisała:

    Sherryl Woods , Niegrzeczny chłopiec, Co ludzie powiedzą, Bezpieczna przystań
    Diana Palmer, Barwy zemsty dawniej Prawdziwe kolory, Tylko ten (opowiadania Jedyna taka noc, Tajny agent, bez zmiany tytułów), Prawdziwy bohater (jedno z opowiadań : Pozegnanie z mroczną przeszłością to wznowienie)
    Większość obecnie wydawanych przez Mirę książek Nory Roberts
    Cała seria Satine to wznowienia.
    To tak po krótce.


    Jeżeli chodzi o treść nic nie jest zmieniane, tylko szata graficzna i czasem wielkość czcionki ;). A i okładki są ładniejsze.

    Opinia na temat książki Sześć sekund

  636. kasiek kasiek napisała:

    Milko ale 90% książek wydawnych w Mirze to romanse, tyle że o większej objętości. A że jestyem nieco złośliwa to powiem, że część książek wydawanych w Mirze to wzowienia z Hatrlequina.

    Także czekam z utęsknieniem na ksiązki z Mory z racji ich objętości, bo wolę książki dłuższe i z bardziej rozwiniętą fabułą, ale to nadal są romanse przeznaczone dla kobiet.

    Fajnie, Mira chce zdobyć i rynek męski, ale niech nie zapomina o kobietach. Dla mnie za dużo tego całego Mofiny, który na pewno świetnym pisarzem jest.

    Opinia na temat książki Sześć sekund

  637. kasiek kasiek napisała:

    Konkurs fotograficzny cieszy się małym powodzeniem zapewne z tego względu, że mało kto ma chęć na publikację swego zdjęcia w internecie. Ja na przykład do tego jeszcze nie dojrzałam.

    A jeśli chodzi o konkurs reżyserski, należy mieć przeczytaną książkę, a to jak na razie zrobiło niezbyt wiele osób (na swoim przykładzie wiem, że kupić nie = przeczytać), a te osoby, które przeczytały nie muszą być wielbicielkami konkursów.

    Opinia na temat książki Sześć sekund

  638. kasiek kasiek napisała:

    Co do drugiej części mwypowiedzi ośmielę się z nią zgodzić. Okładka tej książki jest świetna, zresztą jak do tej pory książki z tej serii trzymają poziom. A na okładce kolejnej ksiązki z tej serii będzie pluszowy miś i wielbłądy.

    Opinia na temat książki Najbliższy wróg

  639. kasiek kasiek napisała:

    tu to akurat z poślizgiem jednodniowym tylko...

    Opinia na temat książki Skandal w wyższych sferach

  640. kasiek kasiek napisała:

    Ach ci wstrętni paparazzii XIX-wieczni...

    Opinia na temat książki Skandal w wyższych sferach

  641. kasiek kasiek napisała:

    Jeszcze dodam, że książkę brałam do ręki z nastawieniem: Sie spotkają, się zakochają, spędzą razem noc, a on nic pamiętać nie będzie, bo był pijany, miał wypadek po drodze itp. . I czytam, i czytam, a tu kurczę nic takiego nie ma. Zanim do czegokolwiek doszło to zwątpiłam niemalże, a jak potem on wszystko pamiętał....Brak słów.

    Z tym, że myślę, ża taka wersja książki nie majaca nic wspólnego z blurbem jest dużo lepsza.

    Opinia na temat książki Zagadkowa pielęgniarka

  642. kasiek kasiek napisała:

    A przeczytać to nie łaska :P.

    Opinia na temat książki Zagadkowa pielęgniarka

  643. kasiek kasiek napisała:

    A o miłości, lekarz po przejściach, pielęgniarka trzymająca ludzi na dystans. I wbrew temu co sugeruje blurb nie idą do łózka na pierwszych pieciu stronach, by on mógł o niej zapomnieć,a ona o niego walczyć. Ale do związku dochodzą powoli i wiarygodnie, żadnych erupocji wielkich namiętności nie ma. A i on jej nie zapomina, kiedy już przyjdzie co do czego, cały czas bardzo dobrze ją pamięta, i wie co między inim zaszło, a problemy w ich związku nic wspólnego z amnezją i seksem nie mają...
    A na koniec napiszę, że on się w miarę łądnie czołga, i ciekawie rozwiązuje sprawę jej oporów co do związku z nim.

    Opinia na temat książki Zagadkowa pielęgniarka

  644. kasiek kasiek napisała:

    Niech jeszcze przymknie jedno oko, jak będzie czytała i spojrzy na nią pod innym kątem ;). Pomaga.

    Opinia na temat książki Dynastia z Sycylii

  645. kasiek kasiek napisała:

    Tak przekłamanego blurbu to ja dawno nie spotkałam. A książka nadajaca się do przeczytania.

    Opinia na temat książki Zagadkowa pielęgniarka

  646. kasiek kasiek napisała:

    ale jak za dużo bajki też nie niedobrze :P

    Opinia na temat książki Zamek na Sycylii

  647. kasiek kasiek napisała:

    ok, samo życie, ale czemuś tej książki nie lubię, aż sie trzesę jak o tej męzennicy czytam....

    Opinia na temat książki Zamek na Sycylii

  648. kasiek kasiek napisała:

    że niby dostanie przez łeb i się zminie chore nie jest?

    Opinia na temat książki Zamek na Sycylii

  649. kasiek kasiek napisała:

    Winna to była chora wyobraźnia Jordan :P

    Opinia na temat książki Zamek na Sycylii

  650. kasiek kasiek napisała:

    Ale jak mnie chłopak źle traktować będzie to też zaliczy taki cios ;)

    Opinia na temat książki Zamek na Sycylii

  651. kasiek kasiek napisała:

    Nawet o tem co to dostał po łbie i się przeminił....?

    Opinia na temat książki Zamek na Sycylii

  652. kasiek kasiek napisała:

    A główny bohater zowie się Rocco, jeszcze się nie moge przestać śmiać... Ale to było takie...oj brak mi nawet słów...A wiem krwawe, wszyscy źli umirają, tylko ojciec Rocca żyje ale myślę, że i on padnie, jak nie w drugiej to choć w trzeciej części bo zły on jest.

    Opinia na temat książki Zamek na Sycylii

  653. kasiek kasiek napisała:

    A w Grecji kryzys...

    Opinia na temat książki Grecka rezydencja

  654. kasiek kasiek napisała:

    Australia, Australia.... czyli spore szanse na to, że ksiązka będzie na przyzwoitym poziomie.

    Opinia na temat książki Żona dla Australijczyka

  655. kasiek kasiek napisała:

    Jak ona będzie samodzielna, przedsiębircza i będzie wiedziałą czego chce, to zjem własną czapkę :P, narażając się tym samym na niebezpieczne działanie słońca.
    Sądząc po przecudnie pokręconej części pierwszej, bohaterka będzie myszowatą, ofiarą losu i intelekcie zdechłej muchy. Cudnie, no nie ;) ? Już się cieszę i raduję... ;)

    Opinia na temat książki Zamek na Sycylii

  656. kasiek kasiek napisała:

    Ciesz sie, że choć na okładkach niektóych medicali bohaterowie są tacy "ludzcy" czasem ;)

    Opinia na temat książki Lekarz z Grecji

  657. kasiek kasiek napisała:

    Podyskutowałbym ale za gorąco jak dla mnie i mi się nie chce :P

    Opinia na temat książki Sześć sekund

  658. kasiek kasiek napisała:

    „Anioła” zaczęłam czytać jakiś czas temu, ale że książka tak średnio wpasowała się w mój nastrój, porzuciłam ją na rzecz czegoś mniej kryminalnego, mrocznego i zagadkowego. Jednakże te kilka przeczytanych stron zaciekawiło mnie na tyle, że „Anioł” trafił na kupkę książek do przeczytania. Leżał sobie i leżał, aż nadszedł jego czas.
    Żałuję, że przeczytałam tę książkę, a dokładnie, że przeczytałam ją dopiero teraz i to na dodatek z dala od cywilizacji, czyli księgarni, gdzie mogłabym zakupić pierwszą książkę z cyklu do którego należy „Anioł”. I teraz mam przed sobą co najmniej tydzień oczekiwania na możliwość zakupu „Zbrodni na klifie”. Całe szczęście książki można czytać oddzielnie, bo stanowią one odrębne całości, łącząc się jedynie postaciami bohaterów, a o zagadce ze „Zbrodni na klifie” w „Aniele” się nie wspomina.
    Historia opowiedziana w tej książce, zaczyna się trzydzieści lat temu, gdy ginie brutalnie zamordowana młoda dziewczyna Deidre, a jej przyjaciółka powraca z Irlandii w ciąży. Po czym akcja przenosi się do współczesności, gdzie zafascynowana historią o trzech braciach, elfach i posążku anioła Keira wyrusza do Irlandii, by odnaleźć posążek, a przynajmniej miejsca, o których mowa w tejże opowieści. Poszukiwania Keiry rozpoczynają ciąg tragicznych zdarzeń, giną kolejne osoby, a sama Keira znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Policja z Bostonu prowadzi śledztwo, bierze w nim udział wuj Keiry, który trzydzieści lat temu badał sprawę zaginięcia Deidry, i chciałby aby cała sprawa okazała się jednym wielkim przypadkiem, oraz Abigail, która od nowa układa swoje życie. Pojawia się również były agent FBI, Simon Cahill, któremu wyjątkowo podoba się zafascynowana starymi opowieściami Keira. Zapewne dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że Keirę i Simona połączy uczucie.
    Czy w „Aniele” jest dużo romansu? Tak jest go całkiem sporo, zarówno na pierwszym planie, jak i w tle. Najważniejsze zaś, że jest to romans dobrze skonstruowany, aż chce cie użyć słów logiczny i przemyślany, a jednak zaskakujący i pełen tego czegoś, co sprawia, że dobry romans jest dobrym romansem. Na pierwszym planie mam rzecz jasna do czynienia z Keirą i Simonem, w tle zaś pojawia się wątek Abigail i Chrisa, którzy to że się kochają odkryli jakiś czas temu, a teraz uczą się z tym żyć.
    Niewątpliwym plusem tej książki jest świetnie skonstruowana intryga, historia przestępstwa popełnionego trzydzieści lat temu, w jakiś dziwny sposób powiązana z wydarzeniami rozgrywającymi się obecnie. W jej tle przewija się pełna magii opowieści o elfach, które pragną odzyskać posążek anioła, która zdaje się mieć wiele wspólnego z wszystkim zdarzeniami, dotykają Keirę. Potęguje to mroczny klimat powieści i uczucie zagrożenia, bo pisarka nie daje nam jasnego sygnału skąd płynie zagrożenie, czy ze świata realnego czy też z jakichś innych źródeł, tym bardziej, że Keira wyjeżdża do pełnej tajemnic Irlandii. Do końca książki zadawałam sobie pytanie: „Kto zabija?”, zresztą tych pytań było nieco więcej, bo i tajemnic z przeszłości nie zabraknie w „Aniele”. A zakończenie zaskakuje, nie daje się przewidzieć. Muszę tu przyznać, że Neggers poradziła sobie z nim bardzo sprytnie. I nasunęło mi ono skojarzenia, z pewną kreskówką namiętnie przez mnie oglądaną, gdy byłam dzieckiem.

    Opinia na temat książki Anioł

  659. kasiek kasiek napisała:

    Książkę zapuiłam i zamierzam przeczytać, ale jako że cały czas mnie te "Sześć sekund" straszy ilością konkursów z nią związanych, to na razie sobie daruję. Bo zbyt wiele tej książki wokoło jak dla mnie.

    Opinia na temat książki Sześć sekund

  660. kasiek kasiek napisała:

    Jako że pierwszy raz czytałam dość dawno "Zagubionych", i wszystko mi już wywietrzało z głowy sięgnęłam po tę książkę ponownie. I cóż mogłabym napisać, że to Sala, a co za tym idzie książka musi być dobra. Ale faktem jest, że nie wszyscy znają książki Sharon Sali, wiem brzmi to nieprawdopodobnie ;). Dlatego pominę milczeniem autorkę, a skupię sie na innych aspektach tej pozycji.
    Jest to książka zdecydowanie dla tych, którzy lubią się smutne historie ze szczęśliwym zakończeniem i bohaterów mocno doświadczonych przez los. Wes to były wojskowy, który przeszedł załamanie nerwowe bo tragicznej śmierci syna i żony w zamachu terrorystycznym, na kilka miesięcy pogrążył się w apatii i odciął od świata. Powoli wraca do siebie włócząc się po kraju. Amy to dziewczyna z małej miejscowości, jej świat ogranicza się do dbania o ojca i dwóch braci, którzy uważają, że dziewczyn z racji tego, ze utyka nigdy nie ułoży sobie życia i nie poradzi sobie w nim sama. Nie dostrzegają tego jak wiele robi ona dla nich i wydają się tego nie doceniać.
    Losy Wesa i Amy przetną się w czasie jego wędrówki po kraju, ona zaproponuje mu mieszkanie w należącej do niej chatce. Powoli zacznie rodzić się między nimi uczucie, ale z racji przeżyć Wesa nie będzie to prosta droga. Zanim dojrzeje on do tego, by znowu się z kimś związać i na powrót znaleźć się wśród żywych minie sporo czasu, i dojdzie do kilku dramatycznych zdarzeń.
    Historia dochodzenia do siebie Wesa to duży atut tej historii, Sala pokazuje jak mężczyzna uczy się żyć od nowa, jak składa swoje życie z rozbitych kawałków. Pisarka opisuje kolejne etapy przemiany Wesa, dzięki czemu historia zyskuje na wiarygodności w aspekcie psychologicznym. Wiarygodny jest także bunt Amy przeciw postrzeganiu jej przez rodzinę, jako tej która nie poradzi sobie sama w życiu, tej której te życie trzeba ułożyć. Jedna z najlepszych ze scen w całej powieści to scena niedzielnego obiadu, na który ojciec Amy zaprosił samotnego wdowca z gromadką dzieci, by pokazać mu jak dobrą żoną będzie jego córka. Czytanie o tym jak Amy usadza ojca, swego konkurenta i braci to czysta przyjemność.
    W powieści pojawia się również wątek sensacyjny, taki nieco fantastyczny wątek. Otóż najczarniejszym z czarnych charakterów jest tu pewien szalony naukowiec, pracujący nad wynalezieniem super narkotyku. Dodać można, że naukowiec czyniący pewne zakusy ku Amy, całe szczęście dzielny Wes czuwa. Przyznam, że co do tego wątku mam mieszane uczucia. Napisany jest bardzo dobrze, trzyma w napięciu i nie ma się do czego przyczepić na zdrowy rozum, ale coś mi nie pasowało. Albo zwyczajnie bardziej podobał mi się ta książka w sferze psychologiczno-obyczjowej i tyle.

    Opinia na temat książki Zagubieni

  661. kasiek kasiek napisała:

    W polskiej wersji też są te informacje, a przynajmniej część. A momencie, kiedy Belle mówi Ivo o tym, że jest w ciąży i że myślałą, że wazektomia jest nieodwracalan, bo tak wynikało z jego słów,Ivo informuje ją, że był u lekarza, a ten robił co mógł, choć niczego mu nie obiecywał. Zresztą, że Ivo był u lekarza w tej sprawie z tekstu wynika jeszcze w jednym miejscu.Tak więc i w polskiej wersji ta ciąża jest dośc mocno umotywowana

    Opinia na temat książki Małżeństwo idealne

  662. kasiek kasiek napisała:

    Zapomniałam napisać, że się nawet łzy w mych pięknych oczętach prawie pojawiły ;)

    Opinia na temat książki Dynastia z Sycylii

  663. kasiek kasiek napisała:

    Tak jak napisałam po zapoznaniu się z miażdżącą recenzją, a właściwie króciutką, ale nadal miażdżącą, krytyką Janki, gdy „Dynastia z Sycylii” wpadła mi w ręce przeczytałam ją, i powiem więcej przeczytam kolejne tomy tej serii, o ile się ukażą. Tu pięknie proszę Najlepszą Redakcję Na Świecie o uwzględnienie w planach wydawniczych historii pozostałych braci Leopardich, albowiem historia Rocca dostarczyła mi wiele radości.
    Penny Jordan jeśli chodzi o serię Światowe Życie to klasa sama w sobie ;), w innych seriach nie wzbija się aż na takie wyżyny. Czemuż zawdzięcza mistrzostwo w tejże akurat serii? Siła jej książek leży w przewidywalności bohaterów i rozwiązań fabularnych. Sięgając po pozycje jej pióra mam ten komfort psychiczny, że niczym nowym mnie nie zaskoczy, że pojawią się moje ukochane typy bohaterów oraz motywy ;).
    BOHATEROWIE. ROCCO. Kultura nakazuje mi zacząć od bohaterki, ale że Rocco bardziej na mnie działa, dlatego też to jemu poświęcę moją uwagę na początku. Głównym męskim bohaterem jest Rocco Leopardi, miliarder, arystokrata i Sycylijczyk (w mojej prywatnej klasyfikacji narodowości bohaterów Sycylijczyk to taki Włoch do kwadratu).
    Wydawałoby się, że jeżeli ktoś jest miliarderem arystokratą cudnej urody, w harlequinach nie występują brzydcy Włosi, musi być osobą szczęśliwą. Nic bardziej mylnego. Rocco syn sycylijskiego księcia ma za sobą trudne dzieciństwo i paskudne relacje z ojcem, jego matka zmarła, zaraz po jego urodzeniu, ojciec zaś poślubił swą kochankę i przestał dbać o synów, całą uwagę poświęcając ich przyrodniemu bratu, będącemu owocem drugiego małżeństwa. Na przykładzie Rocca widzimy jaką krzywdę mogą wyrządzić rodzice dziecku swą obojętnością, widzimy również jak ważne są więzy krwi i wsparcie, które otrzymujemy od najbliższych, ten budujący obraz rodziny sygnalizują starsi bracia Rocca.
    ANTONIO młodszy brat Rocca dziwkarz i narkoman, a jednocześnie najukochańsze dziecko starego księcia, swoją śmiercią zrobił przysługę światu. I prawdopodobnie osierocił JOSHA, zabiedzone dziecko będące wynikiem przypadkowej znajomości z rozrywkową i piękną Angielką o moralności goniącej się kotki. Całe szczęście Angielka, także ginie wypadku, a dokładniej w katastrofie kolejowej, a wraz z nią, jej narzeczony James, jej i jego rodzice. I tu dodam, że bardzo dobrze, że giną, bo są siebie warci. Judy ukradła Jamesa siostrze, James dał się ukraść, rodzice Jamesa tak go wychowali, a rodzice Judy zawsze ją faworyzowali, bo była ładniejsza. Należało im się. Druga siostra JULIE została w domu, bo ktoś musiał zająć się zabiedzonym dzieckiem. Rzecz jasna Julie to wcielenie dobroci, serdeczności i poświęcenia.
    Sycylijska rodzina Josha pod postacią Rocca wkracza w życie Julie i chłopca. I wtedy dopiero zaczyna się prawdziwa zabawa. Julie zapomina wspomnieć o kilku sprawach, m. in. , o tym że jest ciotką a nie matką chłopca. Standardowo Rocco jest nastawiony negatywnie do niej i to bardzo delikatnie to ujmując, ona zaś do niego. Zarówno Julie jak i Rocco nie mogą się sobie oprzeć, tak więc bez przerwy między nimi iskrzy, oboje jednak nie chcą się do tego przyznać. Julie co i rusz udowadnia, że cos takiego jak zdrowy rozsadek jest jej obce, ryzykując swoim życiem i zdrowiem. Rocco zaś robi to co najlepiej wychodzi harlequinowym Włochom.
    Dramatu i namiętności tu nie brak ;). Nie zabraknie również mego ukochanego motywu małżeństwa z rozsądku i dzikich napadów zazdrości. Naprawdę nie rozumiem czemu Jance ta książka nie przypadła do gustu ;). Bo mi do kolejnych książek z tej serii to aż się oczęta świecą.

    Opinia na temat książki Dynastia z Sycylii

  664. kasiek kasiek napisała:

    Nie były. I z tego co mi wiadomo to właśnie do wydania najlepszych nie doszło. Ja to juz kiedyś postulowałam chyba gdzieś, a może i nie. Najlepsza Redakcjo Na Świecie wydajcie do tej pory nie wydane książki z cyklu o braciach Hart.

    Opinia na temat książki Żona dla milionera

  665. kasiek kasiek napisała:

    Nie takie znowu małe ;). Ale po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że w tamtej książce, bohaterka nie imprezowałą ostro, tylko ciężko pracowała :P

    Opinia na temat książki Niepokorna księżniczka

  666. kasiek kasiek napisała:

    A przeczytam, a cóż mi szkodzi. Do trzech razy sztuka. Jak mi sie i ta książka Gaston nie spodoba za kolejne brać się nie będę.

    Opinia na temat książki Niezwykła wygrana

  667. kasiek kasiek napisała:

    Tfu! Landon :). To z przegrzania, i z wrażenia.

    Opinia na temat książki Wspomnienia kochanki

  668. kasiek kasiek napisała:

    Zatkało mnie. London poszła na całość i zaszalała.

    Opinia na temat książki Wspomnienia kochanki

  669. kasiek kasiek napisała:

    Zatkało mnie. London poszła na całość i zaszalała.

    Opinia na temat książki Wspomnienia kochanki

  670. kasiek kasiek napisała:

    A ta okładka w przeciwieństwie od okładki książki Morgan z tego miesiąca bardzo mi się podoba. A książkę pewnie przeczytam, choć medicali jako takich nie lubię.

    Opinia na temat książki Przychodnia w Bretanii

  671. kasiek kasiek napisała:

    Na koniec dodam, że mi się ten dżentelmen na okładce nie podoba.

    Opinia na temat książki Lekarz z Grecji

  672. kasiek kasiek napisała:

    Milko doceń fakt, że ten miliarder jest tylko lekarzem , bo pomyśl że mógłby ci on być: szejkiem, ksieciem tudzież królem jakiegoś wyimaginowanego królestwa. A to tylko grecki miliarder...Swoją drogą Morgan to dobra pisarka hśż-etowa.

    Opinia na temat książki Lekarz z Grecji

  673. kasiek kasiek napisała:

    Mam wrażenie, że "Pieśń Alaski" okaże się najlepszym z trzech wydanych w tym miesiącu romansów historycznych, rzecz jasna jeśli blurb nie wprowadza w błąd. Tak czy siak jutro ruszam na poszukiwania, bo skoro ukazuje się 19 to już jutro powinien być w kioskach, a wielce ciekawi mnie ta dziweczyna, która potrafi sobie poradzić w czasach gorączki złota. I skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie ciekawi mnie Quinn przewodzący grupie wyjętych spod prawa. No i porwanie....Ciekawe czemu ją porywa? Prawdopodobnie jutro się dowiem :D.

    Opinia na temat książki Pieśń Alaski

  674. kasiek kasiek napisała:

    Do mnie tak wołają wszystkie tytuły ;)

    Opinia na temat książki Najbliższy wróg

  675. kasiek kasiek napisała:

    Masz więc nauczkę na przyszłość, że z czytaniem czasami warto wstrzymać się parę dni:).

    Opinia na temat książki Najbliższy wróg

  676. kasiek kasiek napisała:

    Tak, harlequiny uczą, że nie ma seksu bez konsekwencji, i skutecznych środków antykoncepcyjnych....

    Opinia na temat książki Rok z Julią

  677. kasiek kasiek napisała:

    Głodnemu chleb na myśli ;)


    W takim razie też się wstrzymam do sierpnia, bo nie znoszę czekać na rozwiązanie.

    Opinia na temat książki Najbliższy wróg

  678. kasiek kasiek napisała:

    A czytałaś Janko "Morderca bierze wszystko"?

    Opinia na temat książki Pętla

  679. kasiek kasiek napisała:

    Oraz :
    Anne MAther, Fiona McArthur, Leanne Banks, Lucy Clark, Jennifer Taylor, Maggie Kingsley, Gill Sanderson, Heidi Betts, Rebecca Lang, Laura Iding, Laura Wright, Abigail Gordon, Carol Marinelli, Shannon Drake (a tu zaznaczyć jeszcze, że to Heather Graham), Barbara McCauley, Kathie DeNosky, Susan Crosby.

    Opinia na temat książki Uwodzicielka mimo woli

  680. kasiek kasiek napisała:

    Do autorek można rónież dodać: Jennifer Blake, Ericę Spindler, Mary Alice Monroe i Dallas Schulze, bo ich fankami także nie można zostać.

    Opinia na temat książki Uwodzicielka mimo woli

  681. kasiek kasiek napisała:

    EDlaczego wydała Ci się dziwna? Ja po przeczytaniu tej książki nie mam takich odczuć. Według mnie jest to najnormlaniejszy w świecie hśż, taki wart przeczytania.

    Opinia na temat książki Pod niebem Toskanii

  682. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam pierwszą historię "Milionera z Rzymu" Kendrick. I z czystym sumieniem moge go polecić, bo całkiem dobrze się czyta.

    Opinia na temat książki Milioner z Rzymu, Flirt w Londynie

  683. kasiek kasiek napisała:

    Bo Światowe Życie zarezerwowane jest dla miliarderów :P


    Jedyny książę jakiego toleruję to Księciunio z "Gumisiów". Ale i tak to przeczytam, jak zmogłam tego króla z czerwca...

    Opinia na temat książki Książę i sekretarka

  684. kasiek kasiek napisała:

    Mam tak samo :).

    Opinia na temat książki Rok z Julią

  685. kasiek kasiek napisała:

    A mnie ciekawi czy ona po tej upojnej nocy zajdzie w ciążę czy nie?
    I tak jak reszta:
    1. Lubię Kristi Gold.
    2. Lubię Fortune'ów.
    3. Lubię jak bohaterka jest taką niczego sobie kobietą.

    Opinia na temat książki Kodeks zakochanych

  686. kasiek kasiek napisała:

    Ale nie zaszkodzi jak okładka nas nie straszy :P.

    Lubię Cornick, i spotkanie po latach lubię, i ukrytą ciążę lubię, kiedy ona nie chce wychodzić za mąż też lubię, i pomysł tego miejscowego dziecdzica mi się podoba :)Sporo mam tych powodów do przeczytania, podoba mi się to.

    Opinia na temat książki Uwodzicielka mimo woli

  687. kasiek kasiek napisała:

    Po Twoich słowach Janko w mój rajd po kioskach puszczę się jutro, a nie jak plnowałam w sobotę przed podróżą. Bo skoro to Romans idealny muszę go mieć i przeczytać.

    Opinia na temat książki Małżeństwo idealne

  688. kasiek kasiek napisała:

    Seksowny szef był głodny a w koszu mignął mu batonik, który ona wyrzuciła, bo jest na wiecznej diecie :P

    Opinia na temat książki Cztery dni szczęścia, Weekend nad oceanem

  689. kasiek kasiek napisała:

    Seksowny szef był głodny a w koszu mignął mu batonik, któy ona wyrzuciła, bo jest na wiecznej diecie :P

    Opinia na temat książki Cztery dni szczęścia, Weekend nad oceanem

  690. kasiek kasiek napisała:

    Lubi wiedzieć wszystko o pracownikach...?

    Opinia na temat książki Cztery dni szczęścia, Weekend nad oceanem

  691. kasiek kasiek napisała:

    Zdanie o seksownym szefie, który grzebie w śmieciach...;) ?

    Opinia na temat książki Cztery dni szczęścia, Weekend nad oceanem

  692. kasiek kasiek napisała:

    Szczególnie ta druga historia :)

    Opinia na temat książki Cztery dni szczęścia, Weekend nad oceanem

  693. kasiek kasiek napisała:

    Hm.... nie zrobię, dopierow sobotę kupię, jak znalazł będą na podróż :), albo przynajmniej jej część.

    Opinia na temat książki Małżeństwo idealne

  694. kasiek kasiek napisała:

    A to już jest? Nawet tradycyjnej rundki po kioskach nie zrobiłam jeszcze, taka jestem zabiegana, a będzie jeszcze gorzej.

    Opinia na temat książki Małżeństwo idealne

  695. kasiek kasiek napisała:

    Ja ma pożyczoną od koleżnkai i bezczelnie przetrzymuję :), ale ona już przecyztała i rzekła, ż emogę trzymac ile tylko mi się podoba :).

    Opinia na temat książki Mroczna więź

  696. kasiek kasiek napisała:

    A jesteś pewna, że jedyna bo Krentz pisze jeszcze pod kilkoma pseudonimami, jeden z najbardziej znanych to Amanda Quick :), coś Ci mówi to nazwisko?

    Opinia na temat książki Bransoletka

  697. kasiek kasiek napisała:

    A czytałaś którąś z poprzednio wydanych książek z tej serii, bo jeżeli nie to niczego nie przesądzaj. Być może, jeżeli przeczytasz to polubisz, jeżeli nie cały gatunek to przynajmniej tę autorkę i jej twórczość.

    Opinia na temat książki Mroczna żądza

  698. kasiek kasiek napisała:

    Oj sporo, bo nawet przecietna Brown to coś wartego przeczytania.

    Opinia na temat książki Zwyciężyć mimo wszystko

  699. kasiek kasiek napisała:

    Oj sporo, bo nawet przecietna Brown to coś wartego przeczytania.

    Opinia na temat książki Zwyciężyć mimo wszystko

  700. kasiek kasiek napisała:

    Więcej szacunku Magret żadnych harlequinków tylko harlequinów ;). A tak poważnie, jak w sierpniu się nic nie ukaże, to ja poproszę o zapowiedzi na wrzesień :P

    Opinia na temat książki Niebieski diament

  701. kasiek kasiek napisała:

    Robin Schone nie była wydawana przez Harlequin ani Mirę. W Polsce ukazały się trzy romanse historyczne jej autorstwa:
    "Zbudź się, kochanie" moim zadaniem najlepsza :), i jeżeli masz zamiar czytać zacznij wlaśnie od tego

    Cykl "Kochanek"
    Kochanek (tom: 1)
    Kobieta Gabriela (tom: 2)

    A wracając do "Mrocznej więzi" czeka sobie u mnie grzecznie na półce, aż po nią sięgnę. A siegnę już niedługo, bo dokłądnie jak tylkpo ukaże się kolejna część :).

    Opinia na temat książki Mroczna więź

  702. kasiek kasiek napisała:

    A powiedz Elimo, że nic a nic nie jesteś ciekawa co się ukaże w najbliższym czasie :P

    Opinia na temat książki Niebieski diament

  703. kasiek kasiek napisała:

    Pod tym samym tytułem posiadam.

    Opinia na temat książki Zwyciężyć mimo wszystko

  704. kasiek kasiek napisała:

    Wielki brawa dla Redakcji za to, że kolejne książki z tego cyklu ukazują się co miesiąc. I takie jedno malutkie pytanie czy jest szansa, że w Polsce zostaną wydane kolejne częśći tego cyklu?

    I tak "Mroczna żądza" to lektura obowiązkowa :).Aż nózkami przebieram, żeby jak najszybciej dostać ją w swoje ręce.

    Opinia na temat książki Mroczna żądza

  705. kasiek kasiek napisała:

    I jeszcze o uzupełnienie Palnu Wydawniczego o kolejne pozycje :). Bo co niektórych ciekawość zżera :)

    Opinia na temat książki Niebieski diament

  706. kasiek kasiek napisała:

    Ja sie bez bicia przyznaję, że kiedy czytałam to po raz pierewszy ta historia podobnie jak te dotyczące pozostałych braci bardzo mi się podobała. Wydawało mi sie to w miarę sensowne i dobrze napisane. Może sie skuszę i przeczytam znowu...

    Opinia na temat książki Klejnot pustyni

  707. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam... Cóż rzecz więcej, chyba tylko o losie pod żadnym pozorem nie postaw na mej drodze żadnego szejka ani rzeczywistego ani harlequinowego. Sama nie wiem, który mnie bardziej przeraża.

    Bajka, bajka....ale ja sie takich bajek boję...brrr...a szejk to idiota, a ona.... mogę tylko pokręcić głową nad jej intelektem, albo raczej jego brakiem...

    Ale książka zdecydoeanie warta przeczytania.

    Opinia na temat książki Kochanka króla

  708. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam... Cóż rzecz więcej, chyba tylko o losie pod żadnym pozorem nie postaw na mej drodze żadnego szejka ani rzeczywistego ani harlequinowego. Sama nie wiem, który mnie bardziej przeraża.

    Bajka, bajka....ale ja sie takich bajek boję...brrr...a szejk to idiota, a ona.... mogę tylko pokręcić głową nad jej intelektem, albo raczej jego brakiem...

    Ale książka zdecydoeanie warta przeczytania.

    Opinia na temat książki Kochanka króla

  709. kasiek kasiek napisała:

    A zastanów się Asieńko czy u niej zawsze HEA jest? To pytanie podchwytliwe ;)

    Opinia na temat książki Powrót do Arizony

  710. kasiek kasiek napisała:

    Skoro zaintrygował Cię ten wątek musisz koniecznie przeczytać "Przed świtem", bo książka ta właśnie im jest poświecona.

    Opinia na temat książki Po północy

  711. kasiek kasiek napisała:

    Ale na dziecko krzyczy....:P, jakby wyciąc tę scenę to też kocham.

    Opinia na temat książki Osaczony

  712. kasiek kasiek napisała:

    Ja po prostu kocham Palmer;), od pierwszej książki, od pierwszej mysiej bohaterki, od pierwszego bohatera w stetsonie i komplekasami. Jestem uzależniona i wcale nie chcę się wyleczyć. Więcej Palmer.

    Opinia na temat książki Do dwóch razy sztuka

  713. kasiek kasiek napisała:

    Jakoś mnie naszło na Carlę Neggers i czytam po koleji jej książki, które są w moim posiadaniu. I "Wodospad" znlazał sie w tym gronie. I powiem, a właściwie napiszę tak, że inne książki Negger wydają mi się lepsze, ale czegoś konkretnego do zarzucenia tej książce nie mam. Jest dobra, tyle że inne są po prostu lepsze.

    Opinia na temat książki Wodospad

  714. kasiek kasiek napisała:

    A ja czytałam całkiem niedawno, bo parę dni temu. I wyjątkowo mam takie same zdanie o tej książce jak Magret65 i pozwolę sobie zacytować za nią "świetna lektura".

    Opinia na temat książki Księżycowy pocałunek

  715. kasiek kasiek napisała:

    Zakpuiłam, choć nie lubię Medicali jako takich, ale książki o strażaku to sobie darować nie mogę.

    Opinia na temat książki Małżeńskie pojednanie

  716. kasiek kasiek napisała:

    Wcale się nie dziwię :). Zdecydowanie jedna z lepszych książek Palmer. A i bohaterka taka niczego sobie.

    Opinia na temat książki Władca pustyni

  717. kasiek kasiek napisała:

    Ha! Nikt nawet nie spróbował mnie przekonać... Czuje się rozczarowana, a wystarczyłoby parę słów. Bo po lekturze dwóch (ok. jednej jeszcze nie skończonej) udanych romansów historycznych z tego miesiąca, mam bardzo duży kredyt zaufania do tej serii.

    Opinia na temat książki Skandal w wyższych sferach

  718. kasiek kasiek napisała:

    Ja dziś zaczęłam, i mogę rzec, że książka niezła, a bohaterowie milutcy ale z iskrą. Że Elinor będzie mi się podobała wiedziałam po przeczytaniu poprzedniej powieści z tej serii. Mam słabość do starych panien :). Że Theo mi się spodoba dowiedziałam się po przeczytaniu kilku stron, sympatyczna szelma, i sprawia wrażenie maczającego swe paluszki w jakichś nieczystych intersach. Wielcem ciekawa jak dalej Alle poprowadzi historię, na razie Theo i Elinor się spotkali, i Elionr się rozczarowała, ale nie zdradzę czym...;). Kto chce wiedzieć musi po książkę siegnąć a zdecydowanie warto.

    Opinia na temat książki Tajemniczy kuzyn

  719. kasiek kasiek napisała:

    Jesli mnie pamięć nie myli to ta "Wybranka pisarza" była wyjątkowo nie w duchu Światowego Życia. Sympatyczna i przyjemna, a i najważniejsze sensowna.

    Opinia na temat książki Wybranka pisarza

  720. kasiek kasiek napisała:

    Mam wrażenie, że czytałam tę książkę. Dawno, dawno temu, ale tylu już było tych greckich potentatów, że ciut mi się pomieszali. Nic to przeczytam znowu, tym bardziej że lubię Anne Mather, bo pisze nieźle. Tu mogłabym zasugerować Redakcji, co by się zastnowiła nad zrobieniem ebooka z książki "Koncert", bo to njalepsza mym zdaniem książka tej autorki i moja pierwsza zarazem.

    Opinia na temat książki Powrót do Grecji

  721. kasiek kasiek napisała:

    "Ukryte pięnko" jest jednym z lepszych romansów historycznych spod znaku Harlequina, jakie czytałam ostatnio. Niewątpliwymi zaletami tej książki są ciekawa fabuła, interesujące postacie bohaterów oraz poszanowanie dla realiów historycznych, widać że Sophie James odrobiła lekcję z historii.
    Książka opowiada o związku Grace i Lachlana, związku wymuszonym przez okoliczności. Na ślubnym kobiercu z rozkazu stają Angielka i Szkot, ona robi to by uratować rodzinę przed gniewem władcy, on zaś by zdobyć środki potrzebne na przetrwanie jego klanu. Ponadto wisi nad nimi tajemnicza śmierć jego brata, prawdopodobnie zabitego przez członków rodziny dziewczyny. Dochodzi do ślubu, małżonkowie wyjeżdżają do Szkocji, gdzie czeka na nich kochanka Lachlana, wrogo nastawnieni do Grace mieszkańcy zamku oraz tajemnice z przeszłości. Zanim Grace pokocha Lachlana, a on doceni ją minie sporo czasu, jakkolwiek ogień pożądania ;), będzie płonął od ich pierwszego spotkania.
    Wielką zaletę tej historii, przynajmniej dla mnie, jest postać głownej bohaterki, kobiety przeciętnej i na dobrą sprawę brzydkiej, po wypadku, któremu uległa będąc dzieckiem na blizny a na domiar złego cierpi na jakąś chorobę skóry oraz jąka się. Nie ma w niej nic z romansowej heroiny, a mimo to, a może też własnie dlatego budzi moją sympatię. Miło jest od czasu doc zasu przeczytać o kobiecie, której daleko do doskonałości, która nie zachwyca urodą oraz elokwencją, która nie zawsze sobie radzi i nie zawsze wie co zrobić.
    A Lachlan? LAchalan to typowy romansowy Szkot. Tutaj nie ma nad czym się rozwodzić, kto czytała jakkikolwiek romans ze Szkotem w roli głownej wie o co chodzi.
    I na koniec realia. Dośc często zdarza się, że pisarki/pisarze mają w głębokim poważaniu historię, i wypisują co im tylko przyjdzie do głowy. Czytając "Ukryte piękno" nie musiałam co pięć minut zrzytać zębami z powodu wyobraźni historycznej autorki, co dla mnie stanowi bardzo dużą zaletę każdej książki.
    Polecam.

    Opinia na temat książki Ukryte piękno

  722. kasiek kasiek napisała:

    Niestety tak, niestety bo wolałbym coś nowego.

    Opinia na temat książki Klejnot pustyni

  723. kasiek kasiek napisała:

    Jako że dkoknoując dziś zakupów harlequinowych nie kupiłam tej jednej książki tylko, bo jakoś do niej nie jestem przekonana byłabym bardzo wdzieczna, gdyby ktoś kto już przeczytała mnie zachecił :) Bo ja nie lubię mieć nie przeczytanych romansów historycznych, bardzo nie lubię....

    Opinia na temat książki Skandal w wyższych sferach

  724. kasiek kasiek napisała:

    Jako że dkoknoując dziś zakupów harlequinowych nie kupiłam tej jednej książki tylko, bo jakoś do niej nie jestem przekonana byłabym bardzo wdzieczna, gdyby ktoś kto już przeczytała mnie zachecił :) Bo ja nie lubię mieć nie przeczytanych romansów historycznych, bardzo nie lubię....

    Opinia na temat książki Skandal w wyższych sferach

  725. kasiek kasiek napisała:

    Właśnie, właśnie. Nie lubię gdy nie ma zachowanego ciągu przyczynowo-skutkowego, a tu tak trochę tego zabrakło. I co tu dużo mówić, irytowała mnie straszliwie głowna bohaterka i podejmowane przez nią decyzje. Żeby nie było bohater też mnie denerwował. Czytałam zancznie lepsze książki Winters.

    Opinia na temat książki Cudowna terapia

  726. kasiek kasiek napisała:

    Natłok historii w książce raczej by Cię nie znudził, bo tej historii jest w sam raz, tak samo jak romansu i humoru. Tak więc odrzuć na bok swe uprzedzenia i czytaj, bo książka lekka, łatwa i przyjemna, jednym słowem dobra, ao takie wcale nie tak łatwo.

    Opinia na temat książki Zaproszenie do tańca

  727. kasiek kasiek napisała:

    A wiesz, że to i coś w sam raz dla mnie :).

    Opinia na temat książki Nierozerwalne więzy

  728. kasiek kasiek napisała:

    Czytam i na razie jest w porządku, nawet bardzo w porządku...tylko okładka mi się nie podoba.

    Opinia na temat książki Zakazana miłość

  729. kasiek kasiek napisała:

    Ja bym Ci Magret poleciła "Zagubionych" Sali, bo coś czuję, że książka jest w sam raz dla Ciebie.

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  730. kasiek kasiek napisała:

    Jedna z moich ulubionych książek Palmer, który raz bym jej nie czytała zalewam się łzami nad losem biednej Antonni...Takie to smutne....Ale całe szczęście dobrze się kończy. I super, że jest w sprzedaży, bo książka zdecydowanie warta przeczytania.

    Opinia na temat książki Powrót do Arizony

  731. kasiek kasiek napisała:

    Nie ma za co :). Czytaj i co tam ranne niewypanie. Dla Palmer warto ;)

    Opinia na temat książki Pewnego razu w Paryżu

  732. kasiek kasiek napisała:

    A tu proszę cały cykl Cykl "Long Tall Texans"
    Lekcja dojrzałej miłości (tom: 1)
    Biała suknia (tom: 2)
    Pustynna gorączka (tom: 3)
    W sercu gór (tom: 4)
    Przerwany koncert (tom: 5)
    Meksykański ślub (tom: 6)
    Narzeczona z miasta (tom: 7)
    Apetyt na mężczyznę (tom: 8)
    Miłość warta miliony (tom: 9)
    Aniołki Emmetta (tom: 10)
    Duma i pieniądze (tom: 11)
    Rodeo (tom: 12)
    Redbird / Cattleman's Pride (omnibus) (tom: 13)
    Serce z rubinu (tom: 14)
    Paper Husband (in Husbands on Horseback) (tom: 15)
    Trzy razy miłość (tom: 16)
    Christmas Cowboy (in Lone Star Christmas (tom: 17)
    The Princess Bride(tom: 18)
    Ukochany (tom: 19)
    Callaghan's Bride (tom: 20)
    Love with a Long Tall Texan (omnibus) (tom: 21)
    Pożegnanie z mroczną przeszłością (tom: 22)
    Biały ślub (tom: 23)
    Piękny, dobry i bogaty (tom: 24)
    Spełnione marzenia (tom: 25)
    Dwa kroki w przyszłość (tom: 26)
    Romans poza kontrolą (tom: 27)
    Niebezpieczna miłość (tom: 28)
    Zdrajca (tom: 29)
    Słodka niewola (tom: 30)
    A jednak ślub (tom: 31)
    Skrywana miłość (tom: 32)
    Osaczony (tom: 33)
    Kłamstwa i tajemnice (tom: 34)
    Zimowe róże (tom: 35)
    Miłość bez granic (tom: 36)
    Heart Of Stone (tom : 37)
    Ukryte uczucia (tom: 38)
    Z tym, że wszystkie książki Palmer w jakiś sposób się ze sobą łączą, a to za sprawą bohaterów, a to miejsca akcji. Mam nadzieję, że kiedyś Najlesza Redkacja Na Świecie wyda brakujące tomy ztego cyklu szczególnie te o braciach Hart. Mam taki plan, aby pewnego pięknego dnia usiąść i zrobić taką listę z powiązaniami i kolejnością czytania..., ale potrwa to na pewno długo.

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  733. kasiek kasiek napisała:

    Magret ja tam ubiegając wydarzenia mogłabym dać 5 :), bo przed czyatniem wiem, że książka będzie mi się podobać :)i że ocenię ją podobnie jak pierwszą, ale tego nie zrobiłam, dam te pięć z czystym sumieniem jak przeczytam.

    A książkę zapewne oceniły osoby, które przeczytały ją po angielsku, tudzież nie doczytay na stronie, ża ma się dopiero ukazać a wpadły w szal oceniania ;)

    Opinia na temat książki Mroczna więź

  734. kasiek kasiek napisała:

    Astralia i Nowa Zelandia :), muszę przeczytać, siła wyższa. Bo najlepsze Światowe Życie ma zawsze akcję osadzoną w Australii tudzież Nowej Zelandii, a i blurby wielce zachęcające.

    Opinia na temat książki Pocałunki w Sydney, Romans w Nowej Zelandii

  735. kasiek kasiek napisała:

    Francuza jeszcze...bohaterem mojej ulubionej książki jej autorstwa jest Francuz z tytułem i milionami.

    Lubię Shaw :P

    Opinia na temat książki Modelka w Grecji

  736. kasiek kasiek napisała:

    Nawet się nie pokuszę o odgadnięcie, jakie problemu spowoduje ciąza boahterki. Takie zadanie mnie przerasata. Cierpliwie poczekam, za dni parę książkę zakupię, przeczam i się dowiem. A wiem, że to zrobię, bo LAwrenc pisze dobrze jak na HŚŻ.

    Opinia na temat książki Pod niebem Toskanii

  737. kasiek kasiek napisała:

    I wszystko byłoby dobrze, gdyby bohater nie miał na imię Rocco... Może przeczytam może nie...Zobaczymy.

    Opinia na temat książki Dynastia z Sycylii

  738. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytam z całą pewnością :)
    1. Bo to Anne MacAllister.
    2. Blurb brzmi ciekawie.
    3.I mnie w przeciwieństwie do Asi bardzo zachęca ten zamek i tytuł ;)

    Opinia na temat książki Noc w Montanie

  739. kasiek kasiek napisała:

    Jeżeli spodobała Ci się ta książka i Palmer ogólnie, to może sięgnij po "Władcę pustyni", bo bohaterowie "Pewnego razu w Paryżu" się tam pojawiają :). A potem mogłabyś przeczytać "Desperado" .

    Opinia na temat książki Pewnego razu w Paryżu

  740. kasiek kasiek napisała:

    Jakiś czas temu zmęczona romansami sięgnęłam po nieco inny typ literatury między innymi po "Porwanego". Przeczytałam ją dość szybko i wydała mi się całkiem interesującą, przekonała nawet do tego bym siegnęła po kolejne książki tego autora, o ile zostaną wydane. Bo dość zręcznie napisana to historia i zdecydowanie warta przeczytnia. Faktem jest, że romansu tu niewiele, za to ject interesująca intryga, a i zakończenie nie jest tak oczywiste, jak to często bywa w przypadku takich książek.

    Opinia na temat książki Porwany

  741. kasiek kasiek napisała:

    A ja tak nie w temcie samej serii. Eulalio85 masz cudny avatar.

    Opinia na temat książki Kochanka króla

  742. kasiek kasiek napisała:

    W końcu udało mi się przeczytać, a nie było to łatwe zadanie, bo bohaterka irytowała mnie niezmiernie. Wrr...głupia, głupia, i jeszcze raz głupia (bohaterka rzecz jasna, a nie sama książką). Zdaje się, że zobowiazałam się do opisania mych wrażeń po lekturze... Słowo się rzekło, więc jak znajdę chwilę czasu, to się mymi wrażeniami podzielę.

    Opinia na temat książki Cudowna terapia

  743. kasiek kasiek napisała:

    U niej są dwie jedyne właściwe oceny, bo ja nigdy nie wiem Geniusz ona czy...., a tym smaym dac 5 czy 1 i temu nigdy Palmer nie oceniam.

    Opinia na temat książki Misja "Casanovy"

  744. kasiek kasiek napisała:

    Wstydź się...Ja już ocenię powolutku i tak jak się należy :P

    Opinia na temat książki Misja "Casanovy"

  745. kasiek kasiek napisała:

    Podobała mi się, i o ile pamięc mnie nie myli ta książka nalezy do serii "Dynastai Elliotów".

    Opinia na temat książki Tancerka i milioner

  746. kasiek kasiek napisała:

    Uff, a przez chwilę bałam się, że przegapiałam jakąś ksiązkę Palmer. A tu ktoś sie zwyczajnei pomylił, i podął nie tę autorkę co trzeba.

    Opinia na temat książki Misja "Casanovy"

  747. kasiek kasiek napisała:

    Zgadza się Dorcom174 wielka szkoda, że kolejne książki Spindler nie są wydawne, ale może to się jeszcze zmieni...Niepoprawna optymistka ze mnie. A "Jesteś jak ogień" to prawdziwa rewelacja, jak to już ktoś tu nspisał.
    Jedna z najlepszych o ile nie najlepsza książka Spindler. Chyba znowu ją przeczytam, bo zalicza sie do tej grupy książek, do których mogę i chcę wracać.

    Opinia na temat książki Jesteś jak ogień

  748. kasiek kasiek napisała:

    Lubię wielce, ale to nic dziwnego, bo ja wszystkie Palmerki lubię, tylko tę troche tak więcej, bo jest tu Strasznie Zły Szejk (co wcale taki zły nie jest....a potem to nawet dostanie własną historię)

    Opinia na temat książki Pewnego razu w Paryżu

  749. kasiek kasiek napisała:

    Część mam przeczytaną i to większą :P

    Opinia na temat książki Ukryte piękno

  750. kasiek kasiek napisała:

    A nie póde :P, przełam się Dziewczyno, bo sporo tracisz

    Opinia na temat książki Ukryte piękno

  751. kasiek kasiek napisała:

    A może jednak się skuś, bo James te Średniowiecze całkiem wdzięcznie wychodzi, w ogóle jedna z lepszych autorek jeśli chodzi o tę serię.

    Opinia na temat książki Ukryte piękno

  752. kasiek kasiek napisała:

    A może jednak się skuś, bo James te Średniowiecze całkiem wdzięcznie wychodzi, w ogóle jedna z lepszych autorek jeśli chodzi o tę serię.

    Opinia na temat książki Ukryte piękno

  753. kasiek kasiek napisała:

    A ja przeczytam.... jak mi w ręce wpadnie, ale biegać po kioskach jak szalona za nią nie zamierzam

    Opinia na temat książki Kochanka króla

  754. kasiek kasiek napisała:

    Poprzednie książki James wydane w serii Harlequin Romans Historyczny to:
    "Motyl z Karaibów"-XIX wiek
    "Wiedźma z Heathwater"-XIV wiek
    "Kochanka doskonała"-XIX wiek
    Wszystkie czytało mi się dobrze, co prawda w żadnej nie pojawiło się nic nowego i odkrywczego, ale były w miarę dobrze napisane, z ciekawą fabułą i interesującymi bohaterami.Najmniej podobał mi się "Motyl z Karaibów", za to "Wiedźma..." I "Kochanka...", jak najbardziej. Co warte uwagi Akcja "Wiedźmy.." także osadzona jest na pograniczu szkocko angielskim, i jestem ciekawa czy przypadkiem nie łączy się jakoś z "Ukrytym pięknem".

    Opinia na temat książki Ukryte piękno

  755. kasiek kasiek napisała:

    Ja czytałam. Nawet dobre muszę rzec.

    Opinia na temat książki Ukryte piękno

  756. kasiek kasiek napisała:

    Bo lubię tę serię i jestem ciekawa jak sobie Elinor z mamusią poradzi...

    Opinia na temat książki Tajemniczy kuzyn

  757. kasiek kasiek napisała:

    Tylko okładka mi się czemuś nie podoba.

    Opinia na temat książki Zakazana miłość

  758. kasiek kasiek napisała:

    Aż raz jeszcze powtórzę ładana ta okładka.

    Opinia na temat książki Mroczna więź

  759. kasiek kasiek napisała:

    Nawet tumany jedne po fakcie nie zauważają, dopiero ich oświeci:
    1) jak ona im powie
    2) jak plamę krwi na prześcieradle zobaczą

    bo wiadomo ona musiała się puszczać....

    Opinia na temat książki Biznesmen z Mediolanu, Rosyjski milioner

  760. kasiek kasiek napisała:

    rtylarderów, księciuniów ( o ile z krajów znajdujących się na mapie) zniosę, ale dziedziców nieistniejącyh państwewek już nie...brrr

    Opinia na temat książki Małżeństwo z królem

  761. kasiek kasiek napisała:

    Mi się bardziej podoba nasza okładka niż oryginalna. Tamte rozbiegane oczka jakoś na mnie nie działają.... tylko tak jak mówiłam włoski ma nieco za krótkie.

    Opinia na temat książki Mroczna więź

  762. kasiek kasiek napisała:

    ad.3. W każdej tego typu powieści bohater choćby nie wiem jaki nieokrzesany zauważa że ma do czynienia z bielutką liliją :) a on... tego nie zauważył.


    Sie nie zgodzę, zdarza im się nie zauważyć, że wybranka białą niczym lilija była ;P

    Opinia na temat książki Biznesmen z Mediolanu, Rosyjski milioner

  763. kasiek kasiek napisała:

    Jak już dostanę w swe łapki piękne, a wiem że mam piękne :P, to się wypowiem, a na razie czekam, nóżkami równie co rączeta pięknymi w oczekwianiu przebieram.

    Opinia na temat książki Przez całą dobę

  764. kasiek kasiek napisała:

    Zapomniałam dodać, że kolorystyka okładki mi się podoba, tylko Lucien mógłby mieć nieco dłuższe włosy.

    Opinia na temat książki Mroczna więź

  765. kasiek kasiek napisała:

    Ja tam jej w krótkich formach to nie znoszę, a i w długich często gęsto mam coś przeciwko.

    Opinia na temat książki Na zawsze

  766. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytam, bo:
    1. Pierwsza częśc podobała mi się wielce :)
    2. Po pierwszej częsci jestem ciekawa o co chodzi Bogom i Tytanom...
    3. Lucien mi się podoba...
    4. Zawsze miałam słabość do anarchii, a skoro Anya to bigini Anarchii musi być super :).
    5. Lubię paranormlale...
    6. Ta książka nie jest o wampirach...(jeśli czegoś nie lubię to paranormlae o wampirach, jedyny prawdziwy wampir to jest Dracula, ten z filmu Coppolli, wszytskim innym mówię NIE)
    7. Blurb mi się podoba.
    8. Okładka mi się podoba.
    9. Ino fakt "cenzury" tłumacza czy też fakt oszczędności papieru mnie martwi...

    Opinia na temat książki Mroczna więź

  767. kasiek kasiek napisała:

    Czytałam, ale prawie nic nie pamiętam. I bardzo dobrze mam powód, żeby przeczytać po raz drugi.

    Opinia na temat książki Klątwa

  768. kasiek kasiek napisała:

    Nie lubię ebooków, ale to chyba mam gdzieśm w wersji papierowej na strychu u rodziców...

    Opinia na temat książki Zatoka huraganów

  769. kasiek kasiek napisała:

    Ano dobry. Nic dodać nic ująć. A i romans niczego sobie.

    Opinia na temat książki Zatoka huraganów

  770. kasiek kasiek napisała:

    A ja lubię te cał poczęcia in vitro...i tych ojców odnalezionych...:P, i książkę przeczytam.

    Opinia na temat książki Opowieść o szczęściu

  771. kasiek kasiek napisała:

    Tak coś czuję, że ta książka podobnie jak "Misterna intryga" będzie całkiem, calkiem... Oczywiście przeczytam :)

    Opinia na temat książki Zaproszenie do tańca

  772. kasiek kasiek napisała:

    W tym że masz już tę książkę pod innym tytułem, nie ma nic dziwnego, większość wydawanych obecnie książek Nory Roberts w Polsce to nie nowości a wznowienia tyle, że ze zmienionymi tytułami. Jeżeli lubisz Norę w wydaniu kryminalno-sensacyjnym możesz sięgnąć po książki Erici Spindler bo pisze całkiem, całkiem a jedna ze znanych mi fanek Roberst napisała, że Spindler jest od Roberts lepsza.

    Opinia na temat książki Zagraj ze mną

  773. kasiek kasiek napisała:

    Po prostu kocham tę ksiązkę.

    Opinia na temat książki Ślubny kontrakt

  774. kasiek kasiek napisała:

    Niewiarygodne ale prawdziwe jeszcze tego nie przeczytałam.

    Opinia na temat książki Klątwa Królowej Pereł

  775. kasiek kasiek napisała:

    Książka oczywiście przeczytana :). Jeśli chodzi o Salę to innej opcji nie ma, a tu mamy jeszcze zaginięcie, cudowne odnalezienie, amnezję i naprawdę złego trzeciego. A i tak najlepszy jest sensowny mąż.

    Opinia na temat książki Pamiętaj

  776. kasiek kasiek napisała:

    A już sie bałam...bo ja zawsze i wszędzie zachęcam do czytania Palmer. Pomiata czy nie pomiata toć to tylko fikcja literacka jest...

    Opinia na temat książki Do dwóch razy sztuka

  777. kasiek kasiek napisała:

    Gejem nie był i impotentem też nie, tego jestem pewna, bo o ile dobrze pamiętam, tot am pada takie stwierdzenie, że byłoby dobrze gdyby on był gejem...

    Opinia na temat książki Po północy

  778. kasiek kasiek napisała:

    Jako że zaraz znikać muszę, to tu tak króciutko :), tę książkę przeczytam z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że lubię Plamer, po drugie bo ciągle nie tracę nadziei, no to że kiedyś odkryję, co to za mroczny sekret skrywa były mąż Nikki, bo że jakiś skrywa to pewne.

    Opinia na temat książki Po północy

  779. kasiek kasiek napisała:

    Cała twórczość Diany Palmer oparta jest na jednym SCHEMACIE, a bohaterowie kolejnych książek to kalki poprzednich. Dzięki temu możemy znaleźć wspólne cechy dla wszystkich* książek Palmer i jej bohaterów. Niespodzianką pozostaje zawsze natężenie złych rzeczy, które dotykają bohaterów. U Palmer da się zauważyć pewną prawidłowość, mianowicie im większe cierpienia spadają na bohaterkę, tym większe jej przyszłe szczęście. I jak tu Palmer nie kochać? Wracając do zasadniczego tematu, czytam Palmer właśnie ze względu na ten SCHEMAT i powtarzalność bohaterów. Właśnie dlatego też sięgnę po raz kolejny po „Dwa kroki w przyszłość” klasyczną palmerkę, gdzie zachowane są wszystkie zasady dotyczące bohaterów i bohaterek (wiem, bo już czytałam):
    BOHATEROWIE
    1.Bohaterowie męscy drugoplanowi jak wskakują na pierwszoplanowych to automatycznie przemianę z fajnego chłopaka w śfinię przechodzą.
    2.Bohater został w przeszłości skrzywdzony przez kobietę:
    a)matkę, bo nie kochała tatusia
    b)dziewczynę, bo chciała od niego tylko pieniędzy
    c)żonę, nie poznał się w czas na dziewczynie
    3.Bohater musi mieć jakieś blizny, jak nie fizyczne to psychiczne.
    4.Bohater nigdy ale to nigdy nie kocha się z kobietami przy włączonym świetle. Patrzy punkt 3.(Palmer w ten sposób pokazuje jak słabi i delikatnie są w głębi ducha ci sfiniowaci faceci)
    5.Bohater jest starszy od bohaterki.
    6.Bohater jest dobrej sytuacji materialnej.
    7.Bohater zamiast paść na kolana i wyznać bohaterce miłość zadaje się z jakąś wredną suczą jedną dręcząc tym bohaterkę.
    8.Zawsze wierzy w to co mówią złego o bohaterce.
    9.Bohater nosi stetsona.
    10.W starszych pali papierosy i ma wąsy.

    BOHATERKI
    1.Bohaterka jest myszą a nawet jak udaje nie myszę, innej opcji nie ma.
    2.Bohaterka jest zdrową amerykańską dziewczyną.
    3.Z zasady jest biedna, a nawet jak jest bogata to tak naprawdę jest biedna.
    4.Jest skrzywdzona psychicznie albo fizycznie, im późniejsza Palmer tym skrzywdzenie większe.
    5.Bohaterka kocha nieustannie nawet jak on ją szmaci do kwadratu.
    6.Jest dziewicą, no chyba że padła ofiar gwałtu, ale nawet wtedy jest dziewicą.
    7.Bohaterka nigdy się nie tłumaczy. Spuszcza głowę w geście pomiataj mną dalej.
    8.Ma magiczną moc sprawiania, że bohater akceptuje włączoną lampkę w trakcie fiku miku.
    9.Po ślubie bohaterka rodzi dzieci nawet jak są bezpłodni, bo prawdziwa miłość pokona wszystko.
    10.Im bardziej zależy mu na bohaterce, tym bardziej nią pomiata i tym gorzej o niej mówi za jej plecami i w oczy
    11.Im bardziej bohater nią pomiata, tym ona bardziej go kocha.

    Rzecz jasna, te zasady są dość ogólne i dają spore pole do manewru. Nie zdradzę jednak, jak to dokładnie wygląda w „Dwa kroki w przyszłość”, bo sporo już zapomniałam, więc mogłabym gdzieś popełnić błąd. Jeżeli ktoś chce się dowiedzieć musi sam przeczytać, tę książkę tak jak ja, a zaręczam że warto…


    *Wyjątek potwierdza regułę.

    Opinia na temat książki Dwa kroki w przyszłość

  780. kasiek kasiek napisała:

    Skoro już zaczęłam pisać przy innych książkach Palmer, dlaczego mam zamiar przeczytać je po raz kolejny, nie mogę nie wytłumaczyć się, czemu odnowię moją znajomość z „Przed świtem”. Otóż tę książkę przeciwieństwie do innych czytałam tylko raz. Nie dlatego, że była zła, bo taka na pewno nie była ;). Palmer złe książki się wszak nie zdarzają ;).Po prostu nie było okazji ku jej ponownemu czytaniu, z czego się bardzo cieszę. Muszę się bowiem przyznać, że całkowicie zapomniałam, jak zostanie rozwiązany wątek kryminalno-sensacyjny, bo jeśli chodzi o wątek romansowy, mimo iż go nie pamiętam, i tak wiem jak będzie wyglądał. Zawsze wiem :), przy każdej jej książce :). Palmer mnie nie zaskakuje, jest wierna SCHEMATOWI, za co ją wielbię otwarcie ;). Chcę przeczytać „Przed świtem”, by zobaczyć:
    1.Jak głupi będą ci źli? (Jako że stróże prawa u Palmer rozsądkiem i intelektem nie grzeszą, ci niedobrzy muszą być naprawdę głupi).
    2. Jak kretyńsko zachowywać się będzie bohater względem bohaterki? (Palmer zdarzyła się tylko jedna książka, gdzie bohater nie był ślinią względem bohaterki, ale ja uparcie twierdzę, że to był wypadek przy pracy).
    3. Jakie traumatyczne doświadczenia były udziałem bohaterów?:
    a) bohaterki w dzieciństwie i wczesnej młodości
    b) bohatera z związku z kobietą (Bo co to za bohaterowie Palmer bez porządnej traumy?)
    4. Jak szybko bohaterka wybaczy bohaterowi, jego kretyńskie zachowanie? (Bo, że wybaczy to pewne. Mam tylko nadzieję, że się Cortez będzie musiał porządnie naczołgać.)
    5. I najważniejsze . Jak rozwiąże się ten wątek kryminalny? (Podejrzewam, że bardzo łatwo, jak zawsze.)
    I to tyle :), ciekawość mnie zżera. Więc pewnie jszcze dziś w nocy sie za nią wezmę, bo mam :P

    Opinia na temat książki Przed świtem

  781. kasiek kasiek napisała:

    Równie wielką miłością co Dianę Palmer darzę blurby (dla niewtajemniczonych blurb to jest ten króciuteńki opis książki, który znajdziemy na okładce), dlatego też czytanie blurbów książek Palmer to dla mnie czysta przyjemność, a jeżeli książkę mam już przeczytaną tak jak „Do dwóch razy sztuka” jest to przyjemność podwójna. I czytając blurb do tejże książki, uświadomiłam sobie, że chcę tę książkę ponownie przeczytać. Dlaczegóż? Niech dopowie blurb.

    „Wszyscy w okolicy wiedzieli, że Jason Donovan ma trudny charakter i niewyparzony język, a kobiety traktuje niezbyt poważnie.” Tak, tak moje Panie mizantropem i odludkiem był, jak kobieta to tylko na jedną noc… I jak tu takiego nie kochać, a książki o nim nie chcieć przeczytać?

    Ale idźmy tym śladem dalej: „Jednak Kate durzyła się w Jasonie niemal od dziecka…”. Mam wyjątkową słabość do bohaterek pozbawionych instynktu samozachowawczego, dlatego też i Kate, zakochana w Jasonie ma u mnie plusa…
    „…, choć on(Jason) zawsze traktował ją(Kate) jak młodszą siostrę.” Tłumacząc to na polski, jak pies ogrodnika się zachowywał, sam nie zje i innym nie da, nie miała ta Kate z nim łatwego życia.

    „Może nawet nie zauważył (Jason), że wyrosła na piękną kobietę?” Blurb stawia pytanie, ale odpowiedź nie powinna być trudna dla żadnej czytelniczki Palmer i romansów w ogóle. Niewiele zdradzę, gdy powiem, że zauważył, a jak zauważył to się zrobił jeszcze gorszy niż był, bo jak powszechnie wiadomo, miłość nawet ta nieuświadomiona rzuca się bohaterom na mózg…

    „Kate nie ma żadnego doświadczenia w sztuce uwodzenia, dlatego zamiast snuć wyrafinowaną intrygę, stawia na szczerość.” Naiwność, głupota i naiwność oto słowa, które doskonale pasują do Kate, a zapomniałabym brak instynktu samozachowawczego też.

    „Jej (Kate) taktyka okazuje się skuteczna.” I to nawet bardzo… o czym informuje nas kolejny fragment blurbu. „Między nią a Jasonem wybucha płomienny romans…” Wybucha, oj wybucha, ale że Jason głupiej z miłości, a o tym, że Kate zdrowego rozsądku to w ogóle nie posiada, więc „…ale jak to w życiu, chwile wielkiego szczęścia przeplatają się z niespodziewanymi i dramatycznymi wydarzeniami...” I tu się blurb kończy, a szkoda bo gdyby zdradzał, co będzie dalej, nikt dosłownie by się tej książce nie oprał…;)

    I dlatego, po raz kolejny przeczytam tę książkę, bo choć nie ma w niej żadnych agentów FBI ani terrorystów, mafii..hm..choć właściwie panie z eleganckiego świata, do którego wkroczy Kate to swego rodzaju mafia… to książka ma taki ładunek dramatu, powikłań życiowych i tragicznych zdarzeń, że starczyłoby jeszcze na kilka innych historii. I jest jeszcze jedno, co sprawia, że chętnie wrócę do tej książki. Ta cudowna kariera Kate i niezgoda na nią tego tradycjonalisty Jasona , Palmer jak nikt inny potrafi pokazać, że jeżeli ktoś czegoś chce to może to mieć… Czysta fantastyka , a ja tak lubię fantastykę…;). A i zapomniałbym, będę sobie mogła pobeczeć i poużalać się nad losem biednej Kate .A potem wszystko skończy się szczęśliwie.

    Opinia na temat książki Do dwóch razy sztuka

  782. kasiek kasiek napisała:

    Raduje mnie to wielce ....;)

    Opinia na temat książki Zdrajca

  783. kasiek kasiek napisała:

    Co prawda „Zdrajcę” Palmer czytałam już nie raz, ale chętnie sięgnę po nią znowu. Dlaczego? Powodów jest kilka, pozwolę sobie je wypunktować.
    1.„Zdrajca” to książka Diany Palmer a to nazwisko jest gwarancją pewnej jakości…;)
    2.„Zdrajca” to książka należąca do serii Long Tall Texans Series, będącej najlepszą serią jaka wyszła spod pióra Palmer…;)
    3.„Zdrajca” to książka, która ma niesamowite miejsce akcji, mianowicie najcudowniejsze miasteczko w Texasie, a co za tym idzie w USA i na świecie, Jacobsville…;)
    4.„Zdrajca” to książka, która może się poszczycić jednym z najbardziej męskich bohaterów, jakich w przeciągu swej długiej kariery pisarskiej stworzyła Palmer, bo taki jest właśnie Cash Grier, ekskomandos a obecnie szeryf Jacobsvill, męski aż do bólu…;)
    5.„Zdrajca” to książka, która prócz niesamowitego bohatera, ma równie świetną bohaterkę, mianowicie modelkę i aktorkę, ale przede wszystkim cudowną starszą siostrę Tippy Moore, wcielenie kobiecości…;)
    6.„Zdrajca” to książka, w której znajdziemy to wszystko, za co kochamy (ci co się znają) i nienawidzimy (ci którzy się na literaturze nie znają) Palmer…;)
    7.„Zdrajca” to książka, w której Diana Palmer pokazuje, jak mimo tragicznych i traumatycznych wydarzeń z przeszłości, dzięki ozdrawiającej sile miłości, można odnaleźć szczęście i odzyskać to co uważaliśmy za bezpowrotnie stracone…;)
    8.„Zdrajca” to książka, w której w mistrzowski sposób przeplata się dramat i humor, czasami człowiek, sam nie wie z czym ma do czynienia…;)
    9.„Zdrajca” to książka, która pokazuje nam jak wielka moc i siła tkwi w amerykańskich wartościach…;)
    10.Zdrajca” to książka, w której Bardzo Groźny Bandyta, zostanie pokonany patelnią, bo prawda, miłość i sprawiedliwość muszą zwyciężyć…;)
    11.„Zdrajca” to książka, która po raz kolejny ukazuje, jak miłość zmienia mężczyznę, z niegłupiego i sympatycznego faceta w totalnego tumana ….;)
    12.„Zdrajca” to książka, która uczy, bawi i wzrusza, a czasami nawet przestrasza….;)
    13.„Zdrajca, to książka, która ma HEA….;)
    Ale to wcale nie najważniejsze powody, dla których sięgnę po tę książkę. Otóż jest to książka, która nieodmiennie od kiedy przeczytałam ją po raz pierwszy, poprawia mi humor. Mam nawet wierszyk na tę okoliczność:
    „Gdy ci smutno, gdy ci źle,
    Palmer przeczytajże”…
    Tak więc czytajcie, tako jako i ja, bo zaprawdę warto, piszę wam…;)

    Opinia na temat książki Zdrajca

  784. kasiek kasiek napisała:

    Jak na mój gust Magret to nie jest ebook, tylko wersja papierowa, bo jakoś mi cena do ebooka nie pasuje, i nigdzie nie jest napisane, że to ebook :). Kupuj, czytaj i dziel się wrażeniami. A wierz mi będzie czym. Zresztą na 99,99% książka Ci sie spodoba.

    Opinia na temat książki Osaczony

  785. kasiek kasiek napisała:

    I dlatego Sariny też nie lubię, oki jak sie na niej wyżywa to niech się wyżywa, może dziewczyan to lubi, ale jak sie dziecka czepia to nie zniosę.

    Opinia na temat książki Osaczony

  786. kasiek kasiek napisała:

    Ja tam ani odrobinke zboczona nie jestem, czystam i niewinnam niczym nie przymierzając lilija biała :P. I nie powiem kto tu jaki jest :P

    Opinia na temat książki Władca pustyni

  787. kasiek kasiek napisała:

    Że są niesympatycznymi, szowinistycznymi świniami to mi nie przeszkadza, ale jak na dziecko krzyczą, to krew sie we mnie gotuje.

    Opinia na temat książki Osaczony

  788. kasiek kasiek napisała:

    Człowiekowi z wiekiem się gust poprawia ;). Spojrzyjże na tę książkę mymi oczyma ;), i od razu same plusy dostrzeżesz.

    Opinia na temat książki Władca pustyni

  789. kasiek kasiek napisała:

    Nie lubię Colby'ego wyjątkowo antpatyczny typ i na dziecko krzyczy.

    Opinia na temat książki Osaczony

  790. kasiek kasiek napisała:

    Poprawka na 384 stronach a czcionka spora, ale to dobrze, bo wzroku tak nie niszczy.
    I tu bym się Asiu z Tobą nie zgodziła, bo to jedna z lepszych Palmer, a momentami to i logiczna i sensowan, a co anjważniesze bohaterka na żadną chorobę nie cierpi i żadnych leków nie przyjmuje. A z bohatera jest taki uroczy impotent. Jeśli nie czytałaś to przeczytaj :). Bo to i szejk i Palmer....Warto ;)

    Opinia na temat książki Władca pustyni

  791. kasiek kasiek napisała:

    Poprawka na 384 stronach a czcionka spora, ale to dobrze, bo wzroku tak nie niszczy.
    I tu bym się Asiu z Tobą nie zgodziła, bo to jedna z lepszych Palmer, a momentami to i logiczna i sensowan, a co anjważniesze bohaterka na żadną chorobę nie cierpi i żadnych leków nie przyjmuje. A z bohatera jest taki uroczy impotent. Jeśli nie czytałaś to przeczytaj :). Bo to i szejk i Palmer....Warto ;)

    Opinia na temat książki Władca pustyni

  792. kasiek kasiek napisała:

    I bohaterka piecze muffinki :). A bohater jest taki mrroczny, a ona po kobiecemu zaokrąglona jest. Tyle pamiętam.

    Opinia na temat książki Złowroga cisza

  793. kasiek kasiek napisała:

    Ptak pustyni, tfu..Władca pustyni to zdecydowanie jedna z lepszych książek Palmer. Szejk, najmnicy, terroryści i zdrowa dziewica z Jacobsville...Książka, którą każdy fan Palmer winien zanać. A i dla niewtajemniczonych zdradzę, że jest to tak jakby kontynuacja "Pewnego razu w Paryżu".

    Opinia na temat książki Władca pustyni

  794. kasiek kasiek napisała:

    Teraz to się człowiek rozcarowany czuje jak ta ciąża nie jest mnoga... ;)

    Opinia na temat książki Sławni i bogaci, Uparty arystokrata

  795. kasiek kasiek napisała:

    Bo co to za hśż bez ciąży ;p?

    Opinia na temat książki Sławni i bogaci, Uparty arystokrata

  796. kasiek kasiek napisała:

    Lektura obowiązkowa dla wszytskich fanów serii Światowe Życie, oraz fanów Julie James. A fakt, to na jedno wychodzi. A że mnie bohaterowie denerwowali...Nic to ;p

    Opinia na temat książki Rzymskie wakacje

  797. kasiek kasiek napisała:

    To czekoladę zjedz ;p, a za każdym razem gdy będziesz otwierałą usta by na książkę/bohatera/bohaterkę pomstować koljna kstka do buzi, i życie jest słodkie.

    Ja przeczytam na pewno, a potem się uwagami podzielę do czego się tu na forum zoobowiązuję, przed premierą po kioskach jak szlona latać będę.

    Opinia na temat książki Cudowna terapia

  798. kasiek kasiek napisała:

    I to nawet bardzo... a który najbardziej Twym zdaniem?

    Opinia na temat książki Niewolnica zmysłów

  799. kasiek kasiek napisała:

    Dlaczego?

    Opinia na temat książki Niewolnica zmysłów

  800. kasiek kasiek napisała:

    Na pewno było to to, gdyż ja jako osoba łatwo ulegająca wpływom, musiałam te książki przeczytać. I jestem już po lekturze tej trylogii Wood. Trzech Węgrów trzy Angielki, wszystkie rude, a same historie tak niemiłosiernie głupie momentami, że aż fajne.

    Opinia na temat książki Niewolnica zmysłów

  801. kasiek kasiek napisała:

    Bo jak się ksiazki nie dotknie a piorun nie uderzy to nie warto czytać ;).

    Też mam w planach czytelniczych, zresztą ja mam wszystko w planach.

    Opinia na temat książki Miłosny bukiet, Odnaleziony skarb

  802. kasiek kasiek napisała:

    Ale ja tak nie lubię Medicali, już chyba Roberts i Laurens wolę czytać. A nie Laurens jednak nie, medicale lepsze.

    Opinia na temat książki Dom na wydmach

  803. kasiek kasiek napisała:

    Weź coś łyknij przed lekturą, i od razu nastawienie do dziwolągów się zmieni :P

    Opinia na temat książki Cudowna terapia

  804. kasiek kasiek napisała:

    Weź coś łyknij przed lekturą, i od razu nastawienie do dziwolągów się zmieni :P

    Opinia na temat książki Cudowna terapia

  805. kasiek kasiek napisała:

    Innego wyjścia nie ma, a na dodatek mamy tu kuchareczkę i żołnierza prawie milionera....

    Opinia na temat książki Słodkie życie

  806. kasiek kasiek napisała:

    I jeszcz sie zowie Cesar Villon de Falcon.... Zniesiesz, zniejsiesz ale jajko jak to przeczytasz ;)

    A swoją droga muszę to przeczytać, bom fanką Winters bezwarunkową.

    Opinia na temat książki Cudowna terapia

  807. kasiek kasiek napisała:

    Czyli niepotrzebnie sobie tę książeczką zakpiłam? Wiedziałam że nie warto kupować Medicala.

    Opinia na temat książki Dom na wydmach

  808. kasiek kasiek napisała:

    A ja mam przeczytane wszytekie z tej serii wydane w Polsce :P. Najmniej podobała mi się część poświecona Rurikowi właśnie.

    Opinia na temat książki Pokutnica

  809. kasiek kasiek napisała:

    Hm... na ile ja się oreintuję to Emma Darcy nie osadziła akcji żadnej ze swoich książek w okolicach Węgier. Wydaje mi się, że chodzi Ci o trylogię Sary Wood:
    1.Związani przez los.
    2.Wbrew wyrokom losu.
    3.Wiezy przeznaczenia.

    Opinia na temat książki Niewolnica zmysłów

  810. kasiek kasiek napisała:

    W moim też, bo nawet już z tego kiosku, gdzieś zawędrowała ;)

    Opinia na temat książki Rzymskie wakacje

  811. kasiek kasiek napisała:

    Od jakiegoś czasu, a dokładnie od chwili wydania w Polsce pierwszej książki Stephanie Meyer, możemy obserwować narastanie mody na romanse z wątkami paranormalnymi. Wydaje się coraz więcej książek należących do tego gatunku, a sam gatunek zyskuje coraz większe rzesze zwolenników. Niestety większość z pojawiających się na naszym rynku książek reprezentuje niski poziom i jest przeznaczona dla nastolatków.

    Nieliczne wydawnictwa decydują się na publikację książek skierowanych bardziej dojrzałych czytelniczek. Jednym z takich wydawnictw jest Mira za swoją serią Paranormal Romans, choć tu muszę zauważyć, że do tej pory książki zaliczane do tej serii w większym stopniu były thrillerami lub romansami sensacyjnymi z wątkami paranormalnymi , niż czystymi Paranormalami.

    Dopiero wydaną ostatni przez Mirę „Mroczną noc” Geny Showalter mogę bez wahania przyporządkować do tego gatunku.

    „Mroczna noc" jest pierwszym tomem cyklu „Władcy Podziemi", w oryginale cykl nazywa się „Lords of the Underworld”, składa się obecnie z 7 powieści, a kolejne tytuły mają ukazać się w latach 2010-2011. W Polsce wydane zostaną jeszcze dwa kolejne tomy: ”Mroczna więź” („The Darkest Kiss”) oraz „Mroczna żądza” („The Darkest Pleasure”), co będzie z kolejnymi częściami nie wiadomo.

    Cykl opowiada o antycznych wojownikach, którzy kierowani dumą i ambicją, doprowadzili do uwolnienia demonów z puszki Pandory, za co zostali skazani przez bogów na wieczne życie. Połączeni na wieki z demonami muszą walczyć z nimi o zachowanie swej wolnej woli.

    Pierwszy tom cyklu „Mroczna noc” poświecony jest Madoxowi, który przed wiekami zabił Pandorę, za co pokutuje, umierając co noc, oraz walcząc z Furią, demonem z nim połączonym. Maddox spotyka Ashlyn, obdarzoną zdolnością słyszenia rozmów, które kiedykolwiek odbyły się w danym miejscu. Dla nikogo zapewne nie będzie zaskoczeniem, że tych dwoje zapała do siebie czymś na kształt uczucia. Gdy są razem, ona zyskuje spokój, przestaje słyszeć głosy, jemu łatwiej jest opanować Furię. Jednak jak to w życiu bywa nic nie jest proste, dlatego też i na ich drodze stanie sporo problemów. Natura Maddoxa, brak zaufania i jawna wrogość jego towarzyszy do Ashlyn oraz wiele innych.

    W tle historii Ashlyn i Maddoxa, mamy zarysowany konflikt między bogami a skazanymi przez nich na egzystencję pełną bólu antycznymi bohaterami, konflikt między Tytanami a bogami, oraz konflikt między bohaterami a Łowcami (ludźmi). Maddox przez czas jakiś podejrzewa Ashlyn o przynależność do Łowców. Jak widać konstrukcja świata przedstawionego w powieści jest niezwykle ciekawa i oryginalna, pisarka nie kopiowała z innych, a pokusiła się o stworzenie czegoś własnego i nowego. Szczególnie ciekawi są bohaterowie, antyczni wojownicy połączeni i zmagający z demonami: Maddox z Furią, Reyes z Bólem, Parys z Rozpustą, itp… Wszyscy mroczni i niebezpieczni, mają w sobie to coś, co sprawia, że nie można im się oprzeć.

    Podobnie jak samej książce. Wciąga i to niesamowicie. Świetny fabuła, niezwykli bohaterowie, styl pisania Showalter, proste i krótkie zdania, sprawiły, że książkę przeczytałam za jednym posiedzeniem. Do niewątpliwych plusów książki należy również zaliczyć erotykę , obecną „Mrocznej nocy”, a jest jej całkiem sporo , a co najważniejsze sceny erotyczne napisane są porządnie, co niestety nie zdarza się dość często.

    Na koniec kilka słów o okładce, która mnie uwiodła. Nawet gdyby książka, była do niczego, całe szczęście tak nie było, kupiłabym ją sobie dla samej okładki, w której zakochałam się od pierwszego spojrzenia. Mam nadzieję, że pozostałe okładki książek z tego cyklu będą trzymały ten sam poziom.

    Podsumowując, książce mówię cztery razy tak: fabule, bohaterom, stylowi pisarki oraz okładce. Polecam zarówno fanom romansów paranormalnych jak i osobom, które z tym gatunkiem nie miały styczności, bądź miały i się zniechęciły. Ta książka przekona was do zmiany zdania na temat tego typu książek.

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  812. kasiek kasiek napisała:

    A ja mam nadzieję, że wszytskie ta Panie, które deklarują chęć przeczytania tej książki, zrobia to :), a później uraczą nas swymi recenzjami :)

    Opinia na temat książki Rzymskie wakacje

  813. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam a właściwie to przeleciałam wzrokiem,zanim zostałam pozbawiona książki. I tak to jest typowy szejk, z wszystkimi cechami charakterystycznymi dla nowszej twórczości Emmy Darcy. Nie nazwałabym tego ciepłą najką dla dorosłych, jednkże tak jak bajka niewiele ma wspólnego z rzeczywistością... :P

    Opinia na temat książki Niewolnica zmysłów

  814. kasiek kasiek napisała:

    Nie ma za co :)

    Opinia na temat książki Władca wielkiej pustyni

  815. kasiek kasiek napisała:

    Nie ma za co :)

    Opinia na temat książki Władca wielkiej pustyni

  816. kasiek kasiek napisała:

    "Angelos początkowo uważa Chantal za łowczynię fortun, jednak mimo to zaprasza ją na swoją wyspę w Grecji. Chantal przyjmuje zaproszenie - pod jednym warunkiem…"

    Jakiż to może być warunek? ;)

    Opinia na temat książki Bogaty Grek

  817. kasiek kasiek napisała:

    Mam. Leży i czeka na przeczytanie. Okładka bardzo zacheca do przeczytania, jednkaże przynależnośc do pewnej serii ;) mocno mnie zniechęca.

    Opinia na temat książki Dom na wydmach

  818. kasiek kasiek napisała:

    Polecam, bo jak ktoś lubi szejki to będzie usatysfakcjonownay, bo to szejk, jak ktoś nie lubi szejków tez będzie zadowolony bo to taki nietypowy szejk, jak ktoś nie lubi i typowych i nietypowych szejków to potem będzie sobie mógł ponarzekać i też będzie szczęśliwy.

    A książka znośna, a i tu jedn uwaga szejk z "Władcy wielkiej pustyni" to brat szejka z "Przyszłej królowej".

    Opinia na temat książki Władca wielkiej pustyni

  819. kasiek kasiek napisała:

    Zaznaczyłam, żem przeczytała choć z racji Podłości i Pazerności Ludzkiej udało zostało mi jeszcze parę stron do końca. Ale i tak wiem, jak to się skończy. Dobrze się skończy, i ona może zajdzie w ciążę a może i nie...

    Ale mam jedną uwagę, ten szejk z "Władcy wielkiej pustyni" to d..... a nie szejk. Ani nie poniewiera, ani o puszczanie się nie oskarża, za to pomaga, ratuje, z narażeniem własnego życia, a potem nawet pozwala odejść... Całe szczęscie, od czasu do czasu coś tam o honorze rzuci....

    Magret specjalnie dla Cię. Sark i Dżabal to są wytwory fntazji autorki.Egipt istniej naprawdę, Paryż też, a i Stany Zjednoczone także :P.

    Opinia na temat książki Władca wielkiej pustyni

  820. kasiek kasiek napisała:

    Jakkolwiek wolałabym go nie nieść i książek nie stracić.

    Opinia na temat książki Biznesmen z Mediolanu, Rosyjski milioner

  821. kasiek kasiek napisała:

    Pocieszam się tym, że dzięki mnie ktos nie cierpi głodu i się czytelnictwo w Polsce rozwija....

    Opinia na temat książki Biznesmen z Mediolanu, Rosyjski milioner

  822. kasiek kasiek napisała:

    I moja żelazna racja żywieniowa, znaczy się batonik...

    Opinia na temat książki Biznesmen z Mediolanu, Rosyjski milioner

  823. kasiek kasiek napisała:

    Jak sie w książkę ponownie zaopatrzę, bo mi "Słodkie kłopoty" razem z szejkami, w autobusie ktoś sobie pożyczył, bez mej zgody rzecz jasna...

    Opinia na temat książki Biznesmen z Mediolanu, Rosyjski milioner

  824. kasiek kasiek napisała:

    Nie mam ani jednej chwili wolnego czasu, a jak coś złapię to czytam Palmer stare książki, prawie całą już ją przerobiłam. A to leży i czeka, tak jak inne książki z tego miesiąca, ale zebrać się nie mogę, gdyby mnie ktoś zmotywował...

    Opinia na temat książki Biznesmen z Mediolanu, Rosyjski milioner

  825. kasiek kasiek napisała:

    Nie mam ani jednej chwili wolnego czasu, a jak coś złapię to czytam Palmer stare książki, prawie całą już ją przerobiłam. A to leży i czeka, tak jak inne książki z tego miesiąca, ale zebrać się nie mogę, gdyby mnie ktoś zmotywował...

    Opinia na temat książki Biznesmen z Mediolanu, Rosyjski milioner

  826. kasiek kasiek napisała:

    Asiu i jak się podobało?

    Opinia na temat książki Biznesmen z Mediolanu, Rosyjski milioner

  827. kasiek kasiek napisała:

    "Ukryte uczucia" to przeczytałam czas jakiś temu, teraz powracam do tych starszych, jakoś humor nie dopisuje i trzeba się ratować porządną dawką aosurdu...;)

    Opinia na temat książki Zbrodnia na klifie

  828. kasiek kasiek napisała:

    Ja jeszcze tego nie czytała, wiec zdania nie mam, jak przeczytam, to zapewne się wypowiem, ale kiedy przeczytam, to nie wiadomo, bo czasu i chęci brak, ino
    Palmer czytam ;)

    Opinia na temat książki Zbrodnia na klifie

  829. kasiek kasiek napisała:

    Muszę cię rozczarować ona tak wszytsko na poważnie pisze. A poczucie humoru to mają niektórzy jej czytelnicy, ale nie wszyscy...

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  830. kasiek kasiek napisała:

    I kolega się przyznaje, że babskie książki czyta ;), a nie wstyda się ;)

    Opinia na temat książki Powstrzymaj mnie

  831. kasiek kasiek napisała:

    OD SERCA I SZCZERZE ;)

    Opinia na temat książki Biznesmen z Mediolanu, Rosyjski milioner

  832. kasiek kasiek napisała:

    Magret jak one Ci nie odpiszą, to ja jak tylko przeczytam, to od razu napiszę, czemu warto tudzież nie warto się za to barać. Tak z sercem napiszę ;)

    Opinia na temat książki Biznesmen z Mediolanu, Rosyjski milioner

  833. kasiek kasiek napisała:

    A mi się ciągle nie udało zakupić tej książki. Jutro kupuję, nie ma innej opcji, żadna siła mnie od tego nie powstrzyma :).

    Opinia na temat książki Słodkie kłopoty

  834. kasiek kasiek napisała:

    Są gusta i guścicki, ja medicali z zasady nie znoszę i mnie od większosci odpycha, ale są takie autorki, któe czytam nawet, gdy spłodzą medicala :)

    Opinia na temat książki Podarunek dla księcia

  835. kasiek kasiek napisała:

    Magret, ale doceń fakt, że choć część tę ocenę wystawiła, bo ja się nawet o to do tej pory nie pokusiłam, a książka dawno przeczytana, i prawie zapomniana.

    A jakbym miała coś powiedzieć, to jest to zabójcza miesznka: szejka z medicalem i hśż-tem i każdy winien sam ją ocenić :P.

    Opinia na temat książki Podarunek dla księcia

  836. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowanie książka warta przeczytania. Zresztą każdego kto zetknął się już z poprzednimi książkami zapewne nie trzeba zachęcać do czytania. Zaś te osoby, które jeszcze nie miały kontaktu z Novak niech to nadrobią jak najszybciej.
    "Dopadnę cię" podobnie jak poprzednie książki Novak trzyma bardzo wysoki poziom, choć muszę przyznać, że "Powstrzymaj mnie" bylo nieco lepsze.

    Opinia na temat książki Dopadnę cię

  837. kasiek kasiek napisała:

    To teraz elimo albo czyatł po ichniemu, albo petycje do Redakcji ślij :), jakby co ja się do tej petycji przyłączam :)

    Opinia na temat książki Szafir dla ukochanej, W poszukiwaniu wspomnień

  838. kasiek kasiek napisała:

    Jutro ruszam na łowy, jako że książka ma wyjść 24, to całkiem możliwe, że uda mi się dorwać ją jutro lub w piątek w moim kiosku (tam gdzie mnie wrozkiem piorunują, jak się o harlequiny pytam). I jak już zdobęde to od razu biorę się do czytania, bo choć nie mam za dobrej opinii o Jesse, bo kawał wrednej małpy z niej był, to mnie ciekawość zżera, jak ją wybieli Mallery, bo wybielić musi ;)

    Opinia na temat książki Słodkie kłopoty

  839. kasiek kasiek napisała:

    To ja od razu radzę Ci zamówić sobie jeszcze "Zaklęte uczucia", które także opowiadają o Donowanach, o Morgan i Sebastianie.

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  840. kasiek kasiek napisała:

    Moniko i Gabrysiu czytałyście tę książkę po angielsku czy też jakimś cudem jest ona już w kioskach?

    Opinia na temat książki Słodkie kłopoty

  841. kasiek kasiek napisała:

    O tym lordzie chcę poczytać, co to gdyby nie jedno e w nazwisku nazywałby się jak jedna z moich ulubionych pisarek romansów historycznych.

    Opinia na temat książki Sławni i bogaci, Uparty arystokrata

  842. kasiek kasiek napisała:

    Wiedziałam, że tam były kurczaki, musiały na mnie zrobić wrażenie, skoro z całej książki tylko je zapamiętałam.

    Opinia na temat książki Trucizna

  843. kasiek kasiek napisała:

    Nic się nie pojawiło i musiałam się znowu zalogować.

    Opinia na temat książki Trucizna

  844. kasiek kasiek napisała:

    Problem w tym, że pisałam od razu tu, i nawet nie pomyślalam o kopiowaniu. Cóż mam nauczkę na przyszłość. Od tej pory już zawsze wszytsko będę sobie zapisywać.

    Opinia na temat książki Trucizna

  845. kasiek kasiek napisała:

    Jako że mam mało czasu, a przed chwilą cały mój post zwierający mój ciąg dalszy książki, diabli wzięli, bo gdy chciałam wysłać pojawił mi się komunikat, że nie mam uprawnień do czegoś tam, to teraz już tak naprawdę w wielkim skrócie:
    1. Sabrina odkrywa nieprawidłowości w produkcji paliwa alternatywnego.
    2. Swoimi odkryciami dzieli się z jednym ze swoich współpracowników z laboratorium.
    3. Kolega Sabriny o jej odkryciu informuje swego przełożonego tym samym skazuje dziewczynę na śmierć.
    4. Z Sabriną kontaktuje się agent FBI prosząc o pomoc, gdyż dotarły do nich informacje, jakoby w EcoEnergy, dochodziło do jakichś niedozwolonych praktyk. Dziewczyna dzieli się z nim posiadanymi informacjami.
    5. W firmie ginie laborantka, która pomyliła się i zamiast swego wzięła fartuch Sabriny, śmierć wydaje się być wypadkiem, al e Sabrina zaczyna obawiać się o swoje życie, tym bardzie że zauważa, iż jest śledzona.
    6. Razem z agentem FBI, którego udało jej się niepostrzeżenie wprowadzić na teren zakładu, odnajduje w laboratorium dowody wskazujące na szkodliwą dla środowiska działalność firmy.
    7. Jeden z ochroniarzy, zaalarmowany przez współpracownika Sabriny, zabija agenta FBI, a ją lekko rani, dziewczynie cudem udaje się wydostać z terenu firmy.
    8. Zdobyte dowody dostarcza na policję, gdzie zgłasza morderstwo popełnione na terenie firmy.
    9. Przybyli na miejsce policjancie nie znajdują, żadnych śladów popełnionego morderstwa ani też ciała.
    10. Dziewczyna jako jedyny świadek zostaje objęta programem ochrony świadków i wywieziona do kryjówki w górach, śledztwo toczy się dalej.
    11. Dostarczone przez dziewczynę dowody są wystarczające do wszczęcia postępowania przeciwko prezesowi- EcoEnergy człowiekowi odpowiedzialnemu za całe to zamieszanie.
    12. Prezes EcoEnergy wie, że jedynym sposobem na unikniecie kary jest zamkniecie ust Sabrinie. Dlatego też wynajmuje mordercę, który ma ja zabić.
    13. Morderca jak to morderca choć bardzo się stara nie jest w stanie wykonać zlecienia, zostaje pokonany przez pilnującego Sabriny agenta FBI i idzie na współpracę z prokuratorą, skałada zeznania do końca pogrążające wszystkich zmieszanych w sprawę EcoEnergy.
    14. I wszystko kończy się dobrze. A Sabrina i jej agent biorą ślub i dochowują się sporej gromadki małych agentów.

    Byłoby to dłuższe ale jak pisałam, poprzedni post diabli wzięli, a czasu i sił na ponowne rozpisywanie się brak, tak więc proszę oto moja mocno okrojona wersja.

    Opinia na temat książki Trucizna

  846. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam fragment udostępniony na stronie, ale nadal mi się nic nie rozjaśniło, a książkę czytałam i z tego co kojarzę to gdzieś winnam ją mieć. Tylko te kurczaki mi chodzą po głowie, ale ten fragment żadnego drobiu nie zapowiada... Jak już pisałam będę musiała jeszcze raz przeczytać, jak to dobrze czasem zapomnieć o czym była dana książka, a potem do niej wrócić, jakby się nigdy z nią kontaktu nie miało.

    Widzę, że konkurs się takim średnim powodzeniem cieszy, zapewne z racji książki, do której należy dopisac ciąg dalszy, bo co romans to jednak nie thriller. I zapewne więcej tu fanek bardziej romansowych pozycji.

    Opinia na temat książki Trucizna

  847. kasiek kasiek napisała:

    I musiałaś Ewa ta dosłownie pisać! Całą tajemnicę żeś wypalała. Ja tam jestem zdania, że całą sprawę można był lepiej załatwić, i Brisbin poszła na łatwiznę, bo jej się zwyczajnie myśleć nie chciało.

    Opinia na temat książki Pokutnica

  848. kasiek kasiek napisała:

    Ale to durne do kwadratu i żaden myślacy przywóca klanu by czegoś takiego nie zrobił, i nie skazał córki na takie życie. Już pomijam to, że piękna i porządan córka to świetny materiał na potencjalne sojusze. Toż tego dzieciaka mogli by wychowywać, boć to tylko dziewczynka byłam i tak nic by nie dziedziczyła. Naciągane to do kwadratu. Musiała Brisbin po prostu wytłumaczyć czemu Marian jest dziewicą, a ciezko było coś logicznego najwidocznej wymyślić.
    A w kwestii mopowatości Marian, wkurza Cie to, że to całe jej poświęcenie jest tak straszliwie nielogiczne i na dobrą sprawę niepotrzebne, bo gdyby to miało jakiś sens, ale tak...

    Opinia na temat książki Pokutnica

  849. kasiek kasiek napisała:

    Ale po co to wszystko w ogóle robił, jeszcze gdyby urodził sie chłopak to rozumie, ale tak nie mogli tego dziecka wychować, tym bardziej, że tamta zmarła? Ten jej ojciec strzelił sobie gola, mocno to naciągane.

    Opinia na temat książki Pokutnica

  850. kasiek kasiek napisała:

    Długo sobie u mnie ta książeczka leżakowała i czekała,aż ja przeczytam, bo dokładnie cały tydzień. Ale co się odwlecze, to nie uciecze..., więc i ona dostąpiła tego zaszczytu. I mogę powiedzieć tylko jedno:Bardzo żałuję, że nie przecyztałam jej od razu. A niby już dawno się powinnam nauczyć, iż połączenie Saga+Fortune+Bevarly gwarantuje dobrą zabawę przy czytaniu. Co prawda książka ta nie była nieco poważniejsza niż inne czytane ostatnio przeze mnie Bevarly, ale i tu nie zabraklo pewnych akcentów humorystycznych, które były niczym wisienka na torcie. Dostaliśmy historię ostatniego niezaobrączkowanego z trojaczków Fortune Milesa i Laine córki gubernatora, którzy za sprawą paprotki i wstrętnego dziennikarzyny, stali się sensacją na skalę światową, bo do gubernatora dzwonią nawet z Bangladeszu, z pytaniami co też ta jego córunia wyprawia. Zmuszeni prze okoliczności decydują sie na fikcyjne narzeczeństwo na czas kampanii ojca Laine... I tak od słowa do słowa, coś zaczyna między nimi iskrzyć, ale tak powolutku i sensownie, starając się wprowadzić w błąd dziennikarzy, zakochują się w sobie...Sympatyczna historia. "Gra o szczęście" to jak dla mnie najlepsza na razie część sagi "Złota dynastia", mam nadzieję, że kolejne częśći jej dorównają. Aha i tu uchylę rąbka tajemnicy i zdradzę wszystkim śledzącym pilnie losy Ryana Fortune'a, że coś niezwykle istotnego dla niego będzie miało miejsce w tej części.

    Opinia na temat książki Gra o szczęście

  851. kasiek kasiek napisała:

    Blurb jest jak najbardziej zgodny z treścią ksiażki. Faktycznie Travis chcąc uniknąć ślubu z córką swego partnera biznesowego, prosi o pomoc swą przyjaciółkę z dzieciństwa by wzięła z nim fikcyjny ślub, a w zamian on pomoże jej spełnić marzenie o własnej cukierni. Z tym, że cała sprawa sie skomplikuje, gdy na scenę wkroczy były mąż Julie, który zapomniał poinformować dziewczynę, że tego rozwodu to oni jednak nie wzięli, i zacznie szantażować Travisa... Jak to dalej się potoczy nie zdradzę ;p, napiszę za to, że warto się pokusić o przeczytanie tej historii, bo całkiem zgrabnie napisana, dobrzed do serii przyporządkowana, prócz tego motywu papierowego małżeństwa i przyjaciół z dzieciństwa pojawi się jeszcze jeden wielce przez mnie lubiany, i przez inne czytelniczki też...

    Opinia na temat książki Niepokorna żona

  852. kasiek kasiek napisała:

    Ale fakt posiadanie nieślubnego dziecka, nie jest przyczyną wyrzutów sumienia bohaterki, sinnamon zdradziała, że bohaterka jest dziewicą w noc poślubną, a ja to potwierdzam. MAraian żałuje czegoś innego i w imię czegoś innego się poświęca. I co najmniej głupie wydaje mi się rozwiązanie, jakie znalazł jej ojciec w obliczu wydarzeń, po których ona stała się tą sławetną Rozpustnicą Robertsonów...Trochę naciągane.

    Opinia na temat książki Pokutnica

  853. kasiek kasiek napisała:

    Historia "cieżarnej bratowej" czyli "Mężczyzna o złotym sercu" okazała się całkiem w maiarę. Ale bardziej mi psauje do serii Harlequin Romans niż Gorący Romans, bo to takie delikatne jest. A na końcu to nawet morał jest. Drugiej z historii jeszcze nie ruszyłam, jakoś nie mam na razie ochoty na arystokratów opętanych manią zdobyćia czegoś/kogoś, ale jak tylko ochota się pojawi, to książka lezy na kupce do przeczytania.

    Opinia na temat książki Mężczyzna o złotym sercu, Najlepszy nauczyciel

  854. kasiek kasiek napisała:

    Czytałam to dość dawno (czytaj: jak tylko się ukazała), i tak szczerze mówiąc to niewiele pamiętam, chyba tylko tyle, że czytał mi się w miare dobrze, a i jeszcze jakieś kurczaki mi chodzą po głowie... W każdym razie chyba sobie całość raz jeszcze przypomnę, a zacznę od tych dwóch rozdziałów, które udostępnia Najlepsza Redakcja Na Świecie.

    Opinia na temat książki Trucizna

  855. kasiek kasiek napisała:

    A tłumacz się, tłumacz...bajdurzenie? Się totalnym brakiem wiedzy wykazałaś :P. A tajemnicę ma taką w miarę sensowną, i z żadnym księciem niezwiazaną. Zresztą ksiażka także w miarę sensowna. Jeno ten motyw maskarady, nie przepadam ci ja za nim, oj nie.

    Opinia na temat książki Lekcje uwodzenia

  856. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałąm i już wiem, że to nie taką tajemnicę skrywa :p. Się Asieńko nie znasz :p.

    Opinia na temat książki Lekcje uwodzenia

  857. kasiek kasiek napisała:

    Bo to głupie i egoistyczne dziewczę było, zobaczymy jak jaką świętą z nią zrobi Mallery.

    Opinia na temat książki Słodkie kłopoty

  858. kasiek kasiek napisała:

    Bohaterowie Jacqueline Baird to się lubią mścić.

    Opinia na temat książki Spotkanie w Monte Carlo

  859. kasiek kasiek napisała:

    "Niech żyją upały" to taka malutka perełeczka jest :), a to przeczytam bo lubię Monroe.

    Opinia na temat książki Sycylijska przygoda

  860. kasiek kasiek napisała:

    A jaki rosyjskie imie ma ten milioner z Rossiji ;p

    Opinia na temat książki Biznesmen z Mediolanu, Rosyjski milioner

  861. kasiek kasiek napisała:

    Julia James muszę przeczytać ;), bo na pewno będzie ciekawie ;)

    Opinia na temat książki Rzymskie wakacje

  862. kasiek kasiek napisała:

    Pal licho tytuł, choć faktycznie w jakiś sposób koresponduje z treścią, może nawet bardziej niż ten orygnalny, pal licho okładkę obrzydliwą, książka warta przeczytania. Choć nie obyło się bez pewnych zgrzytów...ten powód pokuty i wyrzutów sumienia Marian...

    Opinia na temat książki Pokutnica

  863. kasiek kasiek napisała:

    No wiesz Caty to jest ten urok bohatera HŚŻ-tu może mieć każdą i o każdej porze ;).

    Opinia na temat książki Znajomi z przyjęcia, Randka w Melbourne

  864. kasiek kasiek napisała:

    Magret, ale połowa przyjemności z czytania książki to dyskusja przed przeczytaniem na temat książki. A znając serię do której należy dana pozycja, autorkę, inne książki tejże autorki, i blurb mamy całkiem niezłą podstawę do rozmowy na dany temat. Zaręczam ci, że wszytskie tu obecne (próćz Aśki) przeczytamy tę książkę, i po tym wydarzeniu także podzielmy się wrażeniami.

    A kierowniczą pozycją "pana i władcy" w szejkach się irytować będę, bo jak sobie pomyślę o tym jak to rzeczywiscie u tych całych szejków wygląda, to aż się boję.
    I czasami odnoszę wrażenie Magret, że my chyba czytając książki tej samej autorki, o tym samym tytule mamy do czynienia z dwiema różnymi pozycjami :P

    PS.
    W moim kiosku też już chyba było dziś do nabycia, bo historyki były wszystkie :D

    Opinia na temat książki Niewolnica zmysłów

  865. kasiek kasiek napisała:

    "Ucieczka Heleny", tak jak i reszta ksiązek McPhee, które się w Polsce ukazały, jest wybitnie niejadziowymi, na ile ja się orientuję w pojęciu jadziowości. Dodać mogę jeszcze, że jest to najsłabsza McPhee z dotychczas wydanych, albo u mnie nastapiło coś w rodzaju zmęczenia materiału, i przejadło mi się czytanie o udręczonych bohaterkach, o to je rycerz na białym koniku ratować musi. Hm... choć tutaj chwała i część pisarce na ratował na białym ino na karym, bo nie od razu małżeństwo zaproponował...co zaproponował najpierw przemilczę, choć zdradzę, że jak najbardziej uprawnionym do takiej a nie innej propozycji był. Bohaterka udręczona akuratnie przez tego wstrętnego Diabła...Jakoś mnie ta książka na kolana nie powaliła, przedobrzyła McPhee, oj przedobrzyła...

    Opinia na temat książki Ucieczka Heleny

  866. kasiek kasiek napisała:

    Ale krzyczeć i tak trzeba, bo sie w końcu może reakci doczekamy :)

    Opinia na temat książki Ucieczka Heleny

  867. kasiek kasiek napisała:

    Krzycz głośno, że tego pragniesz i pożądasz, a może Redakcja zareaguje na potrzeby Twe czytelnicze :)

    Opinia na temat książki Ucieczka Heleny

  868. kasiek kasiek napisała:

    Coś tam mignęło, ale kto by na to zwracał uwagę....

    Opinia na temat książki Ucieczka Heleny

  869. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam, i już wiem skąd i dlaczego uciekała :P, ale nie powiem :P. Zdradzę za to że główny bohater tej ksiązki to brat Przebiegłego hrabiego :), i jednak tamten brat podobał mi się bardziej...

    Opinia na temat książki Ucieczka Heleny

  870. kasiek kasiek napisała:

    I co myślisz o El General ;)?

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  871. kasiek kasiek napisała:

    Stawiam na inwencję twórcy blurbu :P

    Opinia na temat książki Niewolnica zmysłów

  872. kasiek kasiek napisała:

    Stawiam na inwencję twórcy blurbu :P

    Opinia na temat książki Niewolnica zmysłów

  873. kasiek kasiek napisała:

    Uff...ulżylo mi, bo już się bałam, że wysyłka będzie dopiero 17.05.Uspokojonam.

    Opinia na temat książki Ucieczka Heleny

  874. kasiek kasiek napisała:

    A ja perfidnie zapytam, a kiedyż będzie wysyłka ;) ?

    Opinia na temat książki Ucieczka Heleny

  875. kasiek kasiek napisała:

    Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że to czytałam... coś o szejku, narkotykach czy innym przestępstwie i przymusowych zaręczynach...tylko że tamto to chyba nie Porter było...

    Opinia na temat książki Władca wielkiej pustyni

  876. kasiek kasiek napisała:

    Jak ona nie da sobie w kaszę dmuchać to ja obiecuję wypić szklankę mleka :P, a że mleka nienawidzę.... A książka na pewno będzie "ciekawa", nie ma innej opcji, gdy chodzi o szejka.. musi być taka a nie inna ;).

    Opinia na temat książki Niewolnica zmysłów

  877. kasiek kasiek napisała:

    Melduję, że dziś nie było jeszcze, a byłam w najlepszym punkcie na mieście, jesli chodzi o zaopatrzenie, a najgorszym, jeśli o obsługę, nie znoszę tego potępiającego spojrzenia, co mi osoba sprzedająca funduje...

    Opinia na temat książki Ucieczka Heleny

  878. kasiek kasiek napisała:

    Od dziś wypatruję w kioskach :), może będzie ciut wcześniej :)

    Opinia na temat książki Ucieczka Heleny

  879. kasiek kasiek napisała:

    Dianę koniecznie, ale może tak jeszcze Novak :)

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  880. kasiek kasiek napisała:

    Ci terroryści są cudwoni ;), szczególnie icg El General, czy jak go tam zwać, Palmer. W ogóle tu wszytsko jest cudny, poczynając od bohaterki z porządną traumą, bohatera z problemami, wredną narzeczoną bohatera, starym i chorym kotem bohaterki, terrorystami...Kto się przy tej ksiące nie połacze ze wzruszenia tudzież śmiechu ten kiep :P.

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  881. kasiek kasiek napisała:

    A wiesz że oczekiwanie potęguje przyjemność :P, zresztą ja tam ostatnio na nic nie mam czasu.

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  882. kasiek kasiek napisała:

    Kocham dostawać prezenty książkowe od przyjaciół, ja jak mnie jeszcze zapytają co bym chciała :D

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  883. kasiek kasiek napisała:

    Dzielę się radością, moja "Mroczna noc" będzie już dziś :)

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  884. kasiek kasiek napisała:

    Wszystko rzecz jasna skończy się dobrze, podobnie jak kolejne tomy z tej serii. A mój niezawodny nosek przeczuwa, że książka będzie świetna:
    1. Udostepniony przez Redakcję fragment naprawdę mi się spodobał. Widać, że to będzię coś dobrego.
    2. Przeprowadzone przez czytelniczki śledztwo i uwagi Redakcji na temat ilości tomów, dowodzą, że książka musiała się cieszyć sporym zaintereswoaniem wśród czytelników na świecie, skoro dopisano kolejne częśći.
    3. Przynajmniej raz mamy paranormal z prawdziwego zdarzenia. Bo do tej pory to te parnormale w Mirze bardziej mi do Thillera tudzież Sensacji pasowały, a cykl Raintree nie zrobił na mnie wrażenia.
    4. Nadal na podstawie fragmentu :).
    Podobają mi się odniesienia do mitologii greckiej, jak również to, że bohater ma poważne problemy ze sobą.
    5. Na podstawie blurbu :). Bohaterka ma ciekawe zdolności, i bardzo dobrze przynajmniej jakaś równowaga jest między nią a bohaterem.
    6. I już się nie mogę doczekać, kiedy "Mroczna noc" wpadnie w me rączki i będę mogła ją przeczytać.

    A do Redakcji mam prośbę, czy Najlepsza Redakcja Na Świecie mogłaby się zastanowwić nad wydaniem w tej serii książek, któych bohaterowie byliby wilkołakami.

    A miałam napisać coś do konkursu... :)

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  885. kasiek kasiek napisała:

    Ja tam zalatanam (z własnej winy, z lenistwa, z tego odkąłdania wszystkeigo na zaś, a jeszcze mnie przyjaciólka dla pognęnbienia stertą książek obdarowała i weź tu ich nie przeczytaj), a udział wzięłam w konkursie. Ale inne czytelniczki sa pewnie bardziej odpowiedzialne i jak mają coś do rzobienia to to robią, a jam słaba to i w konkursie udziuał wzięłam i książek parę przeczytałam, a robota leży i czeka....

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  886. kasiek kasiek napisała:

    "I takie małe p.s. do redakcji – nie zależy mi na wygranej, bo mnie ta akurat nagroda książkowa mało pociąga, a napisałam to dla zmobilizowania innych i okazania redakcji, że zainteresowanie ogólne konkursami jest i są na dobrej drodze ;)"

    Czyżbyś Jadziu posiadała już tę książkę tak jak ja :D. Bo jeżeli nie posiadasz to ci zdradzę w sekrecie, że nie jest ona zła :)

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  887. kasiek kasiek napisała:

    Ja nie potrafię ocenić Palmer jeśli chodzi o te wszytskei punkty i gwiazdki, bo nigdy nie wiem 1 czy 5 :P, tak więc nie oceniam :P

    Mogę za to rzec, że żadna fanka Palmer nie bedzie rozczarowana.

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  888. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam, Palmer w najczystszej postaci ;)

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  889. kasiek kasiek napisała:

    Tu masz link do czegoś co napisałam dawno temu...
    Taka jakby recenzja ;) http://biblionetka.pl/art.aspx?id=92543

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  890. kasiek kasiek napisała:

    Alei magiczne zdolnosci nie pomogą, gdy strzała Amora ich dosiegnie, bo na jedenastu braci czeka jedenaście panienek z piekłą rodem... A że wiadomo facet, gdy się zakocha to głupieje, więc i nasza jedensatka zacznie wariować, a że panienki nie będą ich chciały...

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  891. kasiek kasiek napisała:

    A dzieweczce będzie na imię Helenka i bedzie ci ona reinkarnacją takiej innej Helenki i bedzie ci miał Parys przez nią masę kłpotów, o tych kłoptach przez te szatńskie dzieciaki co to ich napłodzą jedenaścioro nawet nie wspominam.

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  892. kasiek kasiek napisała:

    Oczywiscie, że dadzą, a przedtem będzie dużo scen kłótni i seksu między Maddoxem i Ashlyn i tego wszystkiego co najlpesze w Paranormalach. Mroczno, straszno, i śmiesznie, bo tego na poważne brać nie można :P

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  893. kasiek kasiek napisała:

    U mnie to troche inaczej wygląda :P, bo zauważ że co prawda Maddox wybił Łowców, ale to były płotki, a ten głowny zły ciągle gdzieś tam jest, stanowiąc zagrożenie dla niego, Ashlyn i jego przyjaciół.

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  894. kasiek kasiek napisała:

    Mam :D i czytać będę :D

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  895. kasiek kasiek napisała:

    Fragment przeczytałam, ale nic nie zrozumiałam . I teraz problem mam bo za [brzydkie słówko]nie wiem, co to za źli są. A jak człowiek nie wie kto robi za te zło ostateczne to ciężko coś wymyślić :P. Ale skoro sama jęczałam, i sama chciałam to ten mój mały rozumek wysilę i coś wymyślę.


    Maddox budzi się po tym jak przyjaciele przy pomocy miecza uratowali go przed niechybną zamianą w demona. Pierwsze jego myśli skierowane są ku Ashlyn i jej powiązaniom z Łowcami. Dochodzi do wniosku, że jedynym rozsądnym wyjściem z sytuacji będzie zabicie dziewczyny. Po pierwsze wzmaga jego napady Furii, po drugie być może jest w zmowie z Łowcami, wiadomo, strzeżonego... Tak więc rach ciach i po krzyku, rzecz jasna przedtem można dziewczę wykorzystać, bo co tu dużo ukrywać, działa ona na Maddoxa. Z takim postanowieniem udaje się na poszukiwanie kogoś, kto może mu wskazać drogę do niej. Trafia na Reyesa, ten prowadzi go do lochu, gdzie przetrzymują Ashlyn. Niestety, loch jest pusty, dziewczyna zniknęła. Zniknął także Parys. Pytacie, czy ma to związek. Oczywiście, że ma. Otóż męska natura Parysa przeboleć nie może, że jakaś kobieta mu się oparła. Niechęć Ashlyn do siebie tłumaczy niekorzystnymi warunkami i wycieńczeniem dziewczyny. Jest przekonany, że gdy tylko wróci do normalnego stanu, zakocha się w nim bez dwóch zdań. W celu sprawdzenia swojej teorii przenosi Ashlyn z twierdzy do swojej tajnej kryjówki.


    Maddox z Reyesem szaleją, a Parys uwodzi. Z miernym skutkiem uwodzi, bo Ashlyn, choć o tym nie wie, zakochaną beznadziejnie w Maddoxie jest, a i słyszy głosy kobiet, które zaliczyły spotkanie z Parysem, i zdecydowanie nie podoba jej się to, czego się o nim dowiaduje. Że nieczuły drań z niego, że kobiet nie rozumie, że owszem przyjemność sprawi, ale zaraz potem porzuci gnida jedna, nic, tylko ładnie wygląda. Z zasłyszanych rozmów dowiaduje się jak niepostrzeżenie uciec z tajnej kryjówki, co też robi, uprzednio ogłuszywszy Parysa Kama Sutrą.

    Maddox z Reyesem, gdy skończyli szaleć, uświadomili sobie, że zapewne Parys zabrał ze sobą Ashlyn, i próbuje ją uwieść, bądź co bądź znają go już parę ładnych lat. Wyjątkowo nie podoba się to Maddoxowi, który uważa, że jako jedyny ma prawo do uwodzenia i zabijania dziewczyny. Dyszący żądzą mordu Maddox wyrusza z Reyesem do tajnej kryjówki Parysa, by stłuc rzeczonego, pofiglować z panną a potem ją zabić tak na wszelki wypadek.

    Wyprzedziwszy Reyesa, Maddox trafia na ogłuszonego i związanego Parysa. Zmierzywszy go pogardliwym spojrzeniem rusza dalej.

    Ashlyn nie cieszyła się długo wolnością, zdążyła wpaść w ręce Łowców, którzy chcą ją wykorzystać do schwytania i zabicia Maddoxa. Ględzą coś przy tym o wybrankach, przeznaczeniu, klątwie itp.

    Maddox przy pomocy swoich specjalnych zdolności (bohater paranormalu musi mieć takie zdolności), w tym konkretnym przypadku za pomocą super węchu, odnajduje Ashlyn wśród Łowców. Towarzystwo, w jakim znalazł dziewczynę, daje mu do myślenia. Jest z Łowcami znaczy jest zła. Fakt, że jest związana i pobita nie trafia do jego świadomości. Wiadomo, faceci to idioci.


    W szale bojowym zabija wszystkich Łowców, dziewczynę zostawiwszy sobie na koniec. Ale zanim ją zabije musi rozładować napięcie, a może to zrobić tylko w jeden sposób. Uprawiając z nią seks. Ashlyn, przekonana, że Maddox jest po jej stronie, wdzięczna za uratowanie życia i kierowana nie zrozumiałą dla niej siłą oddaje mu się. W trakcie okazuje się, że:
    a) Ashlyn jest dziewicą
    b) Ashlyn jest Wybranką Maddoxa
    c) ich umysły, serca i dusze zostały na zawsze połączone… ;)
    I tu się pojawia problem, jako że Wybranka to jedyna kobietą, z którą Maddox może uprawiać seks, przy żadnej innej niczym bohater Palmer nie stanie na wysokości zadania. A planował ją zabić. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to połączenie się umysłów, bo gdy Ashlyn poznaje plany Maddoxa „przelecieć, a potem zabić” , odrobinkę się denerwuje. Całe szczęście Maddox z opcji zabić przełączył się na opcję uszczęśliwiać, i żeby odpokutować swe paskudne plany, bije się po głowie, gałęzią się bije, by pokazać Ashlyn jak bardzo żałuje. Na niej nie robi to wrażenia.

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  896. kasiek kasiek napisała:

    Ale spodziewałam się czegoś zdecydowanie lepszego.

    Opinia na temat książki W pułapce

  897. kasiek kasiek napisała:

    Wszystkie pisarki co tworzą postacie weterynarzy to bym posłała na kurs dokształcający.

    Opinia na temat książki Bajkowe małżeństwo, Tajemniczy lokator

  898. kasiek kasiek napisała:

    Mnie tam i Lazz rozczarował a Verdonia dobiła...

    Opinia na temat książki W pułapce

  899. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam wczoraj wieczorem, choć powinnam robić coś innego...Sympatyczne czytadło, i się zgadzam co do bohaterów i tak służba najlepsza :)

    Opinia na temat książki Misterna intryga

  900. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam wczoraj wieczorem, choć powinnam robić coś innego...Sympatyczne czytadło, i się zgadzam co do bohaterów i tak służba najlepsza :)

    Opinia na temat książki Misterna intryga

  901. kasiek kasiek napisała:

    Ja tam jestem zdania, że częstokroć piszący blurb nie czytał książki.

    Opinia na temat książki Pokutnica

  902. kasiek kasiek napisała:

    Kiedy ja czasu ani chwili wolnego nie mam. Odkładanie wszystkiego na ostatnią chwilę nie było najlepszym pomysłem...

    Ale jak się wyrobię to coś zadziałam.

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  903. kasiek kasiek napisała:

    Pokićkały mi się tytuły, nie chodziło mi o "Dopadnę cię" a o "Zaufaj mi".

    Opinia na temat książki Powstrzymaj mnie

  904. kasiek kasiek napisała:

    Aż mi ślinka cieknie na myśl o tej książce, parę chwil temu skończyłam czytać "Powstrzymaj mnie", i nie mogę się doczekać kiedy w me łapki wpadnie kolejna część cyklu. Pierwsza część "Zaufaj mi" była dobra, "Powstrzymaj mnie" bardzo dobra, w takim układzie "Dopadnę cię" musi być świetne.

    Opinia na temat książki Dopadnę cię

  905. kasiek kasiek napisała:

    Skończyłam. Zdecydowanie lepsze niż "Dopadnę cię", a że "Dopadnę cię" było dobre to jest bardzo dobre. Nie mogłama się oderwać, choć faktem jest, że w pewnym momencie zorientowałam się kto jest głownym złoczyńcą.

    Opinia na temat książki Powstrzymaj mnie

  906. kasiek kasiek napisała:

    Czytam i nawet wygrało z "Misterną intrygą" Michaels.

    Opinia na temat książki Powstrzymaj mnie

  907. kasiek kasiek napisała:

    I najpiękniejsi :P

    Opinia na temat książki Niewolnica zmysłów

  908. kasiek kasiek napisała:

    Bez obaw nikt szejka nie zmanipuluje....

    Opinia na temat książki Niewolnica zmysłów

  909. kasiek kasiek napisała:

    Mam i czytać będę dziś wieczorem :)

    Opinia na temat książki Misterna intryga

  910. kasiek kasiek napisała:

    I jak wrażenia?

    Opinia na temat książki Misterna intryga

  911. kasiek kasiek napisała:

    Redakcja załatwiła mnie na ament ;), zamiast po ludzku dać pierwszy rozdział dała trzeci i teraz to już wogóle spać nie będę mogła z ciekawości..

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  912. kasiek kasiek napisała:

    Drogie Panie w moim kiosku Misterna intryga już jest :D

    Opinia na temat książki Misterna intryga

  913. kasiek kasiek napisała:

    No i żem wykrakała :D

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  914. kasiek kasiek napisała:

    Mam nadzieję, że ta książka Brisbin będzie lepsza od poprzednich....

    Opinia na temat książki Pokutnica

  915. kasiek kasiek napisała:

    Wczoraj pytałam kiedy jakiś historyk się w Mirze ukaże.

    Opinia na temat książki Ucieczka Heleny

  916. kasiek kasiek napisała:

    Po takim blurbie to jak nic muszę przeczytać, żeby zanleźć odpwoiedź na kilka dreczących mnie pytań.

    Opinia na temat książki Ucieczka Heleny

  917. kasiek kasiek napisała:

    Mam taką jedną malusieńką radę płynącą prosto z mego dobrego serduszka. Przy następnym cyklu sugeruję nazwę tegoż cyklu na okładce umieszczać od pierwszego tomu :)

    A książkę z pewnością przeczytam, ponieważ:
    1. czytam wszystko :P
    2. romans historyczny to jest
    3. napisała go Allen
    4. lubię guwernantki i maskarady
    5. i skrywane sekrety też lubię, o ile nie są głupie.

    Opinia na temat książki Lekcje uwodzenia

  918. kasiek kasiek napisała:

    Brzydszego modela na okładkę to już się zapewne znaleźć nie dało :P

    Opinia na temat książki Pokutnica

  919. kasiek kasiek napisała:

    Jak sobie pomyślę, jakie świetne książki pisała Darcy, i spojrzę na ten tyutł i ten blurb powyżej...aż strach się bać.

    Opinia na temat książki Niewolnica zmysłów

  920. kasiek kasiek napisała:

    "Prywatna wyspa" to też porażka.

    Opinia na temat książki Prywatna wyspa, Książę z innej bajki

  921. kasiek kasiek napisała:

    Masochistką jestem w stopniu umiarkowanym owszem czytam szejki, czytam hśź-ty, i inne tałatajstwo czytam, ale ten stopnień znecania się nad sobą, do jakiego należy czytanie Steel, to dal mnie zbyt wiele..

    Opinia na temat książki Japońska narzeczona

  922. kasiek kasiek napisała:

    Ja nie oceniałam :P

    Opinia na temat książki Znajomi z przyjęcia, Randka w Melbourne

  923. kasiek kasiek napisała:

    Ja i jedną i drugą przeczytam, z tym że poczekam na odpowiedni nastrój.

    Opinia na temat książki Krzyk ciszy

  924. kasiek kasiek napisała:

    Daniel Steel mówię głośne i zdecydowane NIE.

    Opinia na temat książki Japońska narzeczona

  925. kasiek kasiek napisała:

    "Randka w Melbourne" to cudeńko takie hśż-towe jest, i tpo bez żadnej złośliwośći, aż miło się to czyta, i człwoieka ani odobinkę ze złosci na bohatera lub bohaterkę nei telepie. Rozmowa telefoniczna bohaterów cud, miód i orzeszki. I te jego bokserki.... Bardziej by mi te opowiadanie do Gorącego Romansu pasowało, tak sobie myślę.

    Opinia na temat książki Znajomi z przyjęcia, Randka w Melbourne

  926. kasiek kasiek napisała:

    Kupuj :) Lektura to czytas rozkosz ;)

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  927. kasiek kasiek napisała:

    Magret ale to co Ty oceniasz na 5 tudzież 4 inny oceni na 1, i odwrotnie. Zresztą nie ma znowu tak dużo romansów, żeby się na 3 boczyć.

    A jak służący młody i przystojny a książe stary i brzydki...

    Opinia na temat książki Karnawał w Wenecji

  928. kasiek kasiek napisała:

    3 wcale nie oznacza, że książka jest kiepska, tylko taka znośna, unikać nalezy książek, których średnia oscyluje koło między 1 a 2.

    Opinia na temat książki Karnawał w Wenecji

  929. kasiek kasiek napisała:

    Łzy lać się będą. Ja nie tracę nadziei, ze się cos na miarę kierowcy pojawi jeszcze kiedyś.....

    Opinia na temat książki Karnawał w Wenecji

  930. kasiek kasiek napisała:

    Była jedna afroamerykanka u w takim szejkopodbnym tworze.

    Opinia na temat książki Japońska narzeczona

  931. kasiek kasiek napisała:

    Z żeby to jeszcze miało ręce i nogi i sens jakowyś, i żebym się nie musiałą trząść ze złośći nad głupotą bohaterów.

    Opinia na temat książki Karnawał w Wenecji

  932. kasiek kasiek napisała:

    Ale była już jedna Japonka kiedys dawano dawno temu, u Dalton bodajże i chyba jeszcze w którymś hśź-cie mi się Japonka mieszkającą na Hawajach przeslizgnęła. A ksiażkę już przeczytałąm i w 100%m popieram opnię Asiuni.

    Opinia na temat książki Japońska narzeczona

  933. kasiek kasiek napisała:

    Jako po pierwszą wśród dzis wydanych siegnę włąśnie po "Karnawał w Wenecji", bo tylko jej jeszcze nie czytałam :P. A i to Gordon, więc czego bym o niej nie mówiłą i pisała, to i tak czytam, bo lubię. I było nie było nazwisko Gordon coś tam sobą reprezentuje, chociaż po tym ostatnim hśź-cie to mam lekkie opory, ale nie tracę nadziei. A i ta amnezja dziwna mnie ciekawi :).

    Opinia na temat książki Karnawał w Wenecji

  934. kasiek kasiek napisała:

    Pamiętam tę ankietę :), i tu ma pytanie do Redakcji, czy okładka którą nam tu zaserwowano to jedna z okładek, wśród któych mogłysmy wybierać, czy jest to okładka przy której wykorzysatno uwagi czytelniczek. Wygląda mi ona bardzo znajomo, ale mam wrażenie, że coś zmieniono.

    Opinia na temat książki Ucieczka w mrok

  935. kasiek kasiek napisała:

    Łatwe, lekkie i przyjemne, ot takie czytadełko na poprawę humoru. Jak ktoś ma ochotę na książkę, nie wymagającą zbyt wiele od czytelnika, to "Pod szczęśliwą gwiazdą" jest właśnie dla niego. Czytając cały czas ma się świadomość, że wszystko będzie dobrze, i żadne zawirowania i kłopoty tak naprawdę nic nie znaczą, bo ci wspaniali McKettrickowie są tacy cudni, wyrozumiali, idealni, że musi być dobrze.

    Opinia na temat książki Pod szczęśliwą gwiazdą

  936. kasiek kasiek napisała:

    "Książę z innej bajki" zaliczony, znaczy się przeczytany. I jeżeli to jest lepsze opowiadanie to jestem głęboko rozczarowana. Bo powieedzieć, że historia jest zła to za mało, o wiele za mało.

    Opinia na temat książki Prywatna wyspa, Książę z innej bajki

  937. kasiek kasiek napisała:

    Z tymi powiazaniami rodzinnymi chyba było tak, że oni wszyscy z jednej matki byli.

    Opinia na temat książki Magnat z Kastylii

  938. kasiek kasiek napisała:

    A jak ich miała nazawć? Janek, Satasiek, Maryśka? Byzłabyśże usatysfakcjonowana :P. Ty malkontencie wieczny ;)

    A okładka pikna, ale ja już to mówiłam. Więcej takich.

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  939. kasiek kasiek napisała:

    Do łzy ostatniej...Taka sobie ta Gordon, dużo, dużo poniżej przeciętnej.

    Opinia na temat książki Powrót do Rzymu

  940. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałąm i musze przyznać, że książka bardzo pozytywnie mnie rozczarowała, a konkretnie rozczarowała mnie na plus motyw bliźniaczek. Myślę, że nie zdradzę wiele informując, że nie ma tu podziału na dobrą A cnotliwą i złą a rozpustną siostrę. Jest tylko siostra zachowawcza i siostra mająca "lato, o którym chciałaby zapomnieć", a że są bliźniaczkami i charektery też mają podobne, to druga z sióstr funduje sobie "zimę, o któj chciałby zapomnieć"
    Taki w miarę hśż.

    Opinia na temat książki Narzeczona milionera

  941. kasiek kasiek napisała:

    Ale jak to mówię to naprawdę Wiem :P.

    Opinia na temat książki Ucieczka w mrok

  942. kasiek kasiek napisała:

    Bo ja nigdy nie kamię ;)

    Opinia na temat książki Ucieczka w mrok

  943. kasiek kasiek napisała:

    Saga+ Fortune+ Bevarly=połączenie, na które warto czeakć.

    Opinia na temat książki Gra o szczęście

  944. kasiek kasiek napisała:

    Nieprawda, nie w każdej ksiązce Gordon jest włoskie książątko z problemami :P, czasami to jest woski milioner z problemami :P

    Opinia na temat książki Karnawał w Wenecji

  945. kasiek kasiek napisała:

    Mam wrażenie, że Graham z książki na książkę robi się gorsza. A nie jest to łatwe zadanie, bo jej książki nigdy do dobrych nie należały. "Magnat z Kastylii" to jedno wielkie rozczarowanie. Zarzuty takie same jak do wszytskich innych hśż-tów, plus nuda, nuda, nuda...Bohaterowie nudni, fabuła nudna. Książka sprawia wrażenie pisanej na kolanie i na siłę.

    Opinia na temat książki Magnat z Kastylii

  946. kasiek kasiek napisała:

    I całe szczęście, że tylko ona potrafi stworzyć takich bhaterów, bo jakby więcej takich było, to by mnie zabiło ;)

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  947. kasiek kasiek napisała:

    A żabocik nie przeszkadza :P

    Opinia na temat książki Misterna intryga

  948. kasiek kasiek napisała:

    Ona się wszystkim podoba :D, a i książka, będzie zapewne się podobać, bo te historyki Michaels, które czytałam były niczego sobie.

    Opinia na temat książki Misterna intryga

  949. kasiek kasiek napisała:

    Poodbają mi sie te okładki, na których nikt się nie pościskuje.

    Opinia na temat książki Misterna intryga

  950. kasiek kasiek napisała:

    Patrz na nazwisko, a dopiero potem na blurb... :)

    Opinia na temat książki Mężczyzna o złotym sercu, Najlepszy nauczyciel

  951. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytamy zobaczymy, zgodny czy niezgodny ja tam Child lubię, i jej nazwiskiem na okładce sie sugerować będę :P

    Opinia na temat książki Niepokorna żona

  952. kasiek kasiek napisała:

    Nie powstrzymam się i napiszę, że tytuł oryginały lepszy "The Butler Did It". Cóż przynajmniej okładka ta sama.

    Opinia na temat książki Misterna intryga

  953. kasiek kasiek napisała:

    Oczywiście, że przeczytam :).

    Opinia na temat książki Japońska narzeczona

  954. kasiek kasiek napisała:

    Po takiej zachecie to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przeczytać :)

    Opinia na temat książki Japońska narzeczona

  955. kasiek kasiek napisała:

    I się w końcu doczekałam mego ulubionego Lazzaara :). Od dziś dni będę liczyć do 10, a w zasadzie do 7. 05, bo tego dnia winna się w kioskach znaleźć :). Są powody do mruczenia.
    1. Lazz
    2. Lazz
    3. Lazz ;)
    a i małżeństwo z rozsądku + małżeństwo tymczasowe , lubię bardzo te motywy.

    Opinia na temat książki W pułapce

  956. kasiek kasiek napisała:

    A ma się te swoje miejsca i sposoby :P

    Opinia na temat książki Ucieczka w mrok

  957. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam :D. Książka jest świetna, nie liczyłam na to że będzie aż tak dobra. Jeżeli poostałe książki z tej serii będą na poodbnym poziomie to "Romans i Sensacja" ma we mnie wierną fankę.
    Intryga kryminalna rozłorzyła mnie na łopatki, a to się zdarza rzadko nawet powieściom z tego gatunku. Nie zdradzę żadnych rozwiazań fabularnych, będziesz musiałą Mewo popędzić do kiosku i zakupić sobie tę książeczkę, by się dowiedzieć, o co takiego tam chodzi. Powiem tylko, że warto wydać te parę złotych.

    Opinia na temat książki Ucieczka w mrok

  958. kasiek kasiek napisała:

    Cofam wsio co pwoiedziałam o blurbie :) I się kajam. Blurb prawdę mówi. A książka świetna.

    Opinia na temat książki Ucieczka w mrok

  959. kasiek kasiek napisała:

    Nie chcę Ci skłamać, ale to prawie na pewno powiązane jest z serią Long Tall Texans, tu okładka oryginalna

    http://www.fantasticfiction.co.uk/p/diana-palmer/heartless.htm

    ładniejsza niż nasza.

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  960. kasiek kasiek napisała:

    Też już wszytsko wiem :P

    Opinia na temat książki Słodka wolność

  961. kasiek kasiek napisała:

    Ale też i bohaterki Palmer nie są wcale najpiękniejsze, ot takie przecietne dziewczątka z sąsiedztwa.

    Im dłużej patrzę na tę okładkę tym bardziej mi się nie podoba.Oby treśc była lepsza :).

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  962. kasiek kasiek napisała:

    O psicy żeś zapomniała :P.


    Jesse, kurczę... ciężka sprawa z nią. Trudno ją lubić, nawet bardzo. Ale zobaczysz Asiuniu jak się zmieni, gdy tylko dostanie swoją własną powieść. Z rozkapryszonej, puszczalskiej egoistki na dziewczątko o dobrym serduszku się ją przerobi. I tak sobie myślę, że to może być całkeim dobra historia.

    Opinia na temat książki Słodka wolność

  963. kasiek kasiek napisała:

    Tak mi chodzi po głowie, że to czytałam, i że mi sie nie podobało.

    Opinia na temat książki Droga do szczęścia

  964. kasiek kasiek napisała:

    Warta, warta i jeszcze raz warta :).
    1. Świetna bohaterka.
    2. Bohater taki słodziutki z przerośniętym ego.
    3. Epidemia ciąż.
    4. Świetne dialogi.
    5. Normalne problemy a nie z kosmosu.
    6. Świetnie się czyta.

    Opinia na temat książki Słodka wolność

  965. kasiek kasiek napisała:

    Warta, warta i jeszcze raz warta :).
    1. Świetna bohaterka.
    2. Bohater taki słodziutki z przerośniętym ego.
    3. Epidemia ciąż.
    4. Świetne dialogi.
    5. Normalne problemy a nie z kosmosu.
    6. Świetnie się czyta.

    Opinia na temat książki Słodka wolność

  966. kasiek kasiek napisała:

    Posługując się terminologią Asi, zdeflorowałam "Serce ze złota". Sympatyczne czytadło.

    Opinia na temat książki Serce ze złota

  967. kasiek kasiek napisała:

    Posługując się terminologią Asi, zdeflorowałam "Serce ze złota". Sympatyczne czytadło.

    Opinia na temat książki Serce ze złota

  968. kasiek kasiek napisała:

    Asiuni ciąż był 4,5 :), zapomniałaś o jednej... Się zgadzam ze wszystkim, prócz jednego :P. Mi tam nagromadzenie ciąż nie przeszkadzało. A głowny bohater cud, miód i orzeszki, więcej takich.

    Opinia na temat książki Słodka wolność

  969. kasiek kasiek napisała:

    Kathleen zginęła ja tak to zrozumiałam, Allie była świadkiem i ona ucieka. Blurb sobie książka sobie...

    Opinia na temat książki Ucieczka w mrok

  970. kasiek kasiek napisała:

    Sharon Sala kojarzy mi się z dwoma rodzajami romansów takim romansem romansem i romansem z wątkami sensacyjnymi. Przyznam, że lubię ją w obu tych odsłonach. Dała mi się poznać jako dobra pisarka, po której książki sięgam z prawdziwą przyjemnością.
    Świat się zmienia a wraz z nim upodobania i mody czytelnicze. Ostatnimi czasy, na świcie nieco dłużej u nas w naszym jakże pięknym kraju nieco krócej, rządzi tzw paranormal romans. Modzie tej uległa również Sala. Jakiś czas temu ukazał się w Polsce „Uzdrowiciel” , a kilka dni temu „Nieśmiertelny” jej autorstwa. Książki te choć należą do jednego gatunku i mają podobnych pierwszoplanowych bohaterów, bardzo się różnią między sobą. „Uzdrowiciel” choć wydany w serii Sensacja jest w większym stopniu romansem paranormalnym niż „Nieśmiertelny” wydany w serii Paranormal.
    Żeby być tak całkiem szczerą czekałam i cieszyłam się na „Nieśmiertelnego” bardzo, bo po pierwsze książka z tego gatunku, przeznaczona dla dorosłych to rzadkość, po drugie jak już pisałam Sala gwarantuje kawałek dobrej literatury. Żywiłam jednak również obawy, bo co tu dużo mówić „Uzdrowiciel” mnie rozczarował, spodziewałam się po nim czegoś znacznie lepszego. Całe szczęście „Nieśmiertelny” spełnił moje oczekiwania.
    Sala po raz kolejny udowodniła, że jest dobrą pisarką, a najlepiej wychodzą jej romanse z wątkiem sensacyjnym i kryminalnym. Myli się ten, kto sądzi że „Nieśmiertelny” to paranormal romans. Owszem nie zaprzeczę, główny bohater, jest nieśmiertelny, istnieje coś takiego jak reinkarnacja, ale to tylko malusieńki fragmencik powieści i przynajmniej z mojego punktu widzenia nieistotny.
    Akacja powieści zaczyna się w XV wieku, kiedy to zły i chciwy pirat wybija mieszkańców wioski, z której pochodzi nasz bohater. Duchy przodków sprawiają, że Nocny Wędrowiec , bo tak się zowie bohater, staje się nieśmiertelnym dopóki nie pomści śmierci swych braci i żony. Ściga on swego wroga, którego dusza odradza się w kolejnych ciałach przez stulecia, ale ten ciągle mu umyka.
    Do spotkania dochodzi dopiero w XXI wieku, kiedy to na drodze Johna Nightwalkera staje Alicia Ponte, córka jego największego wroga, w tym wcieleniu Richarda Ponte. Alicia ucieka przed swoim ojcem, po tym jak dowiedziała się, że sprzedaje on broń dla Al Kaidy. Pochodząca z bogatej rodziny dziewczyna nie do końca radzi sobie z sytuacją w jakiej się znalazła, chce coś zrobić, ale nie bardzo ma pomysł co. Na razie ucieka. Ściga ją wysłany przez jej ojca Dieter, gdy Alicia już prawie wpada w jego łapy na scenie pojawia się John Nightwalker, tajemniczy Indianin i ratuje naszą bohaterkę. Od tej pory będą razem dążyć do swoich celów Alicia- zdemaskowania Richarda Ponte , John-pomszczenia bliskich. I z powieści paranormalnej „Nieśmiertelny” zmienia się w romans z wątkami kryminalno-sensacyjnymi.
    Obserwujemy, jak rodzi się uczucie pomiędzy Johnem z całym bagażem jego doświadczeń, nie do końca pogodzonym ze śmiercią żony a Alicią, było nie było córką jego największego wroga. Trzeba przyznać Sali, że dobrze poprowadziła ten wątek. Nic nie dzieje się za wolno ani też za szybko, bohaterowie powoli dojrzewają do tego, by przyznać, że coś do siebie czują. A okoliczności, które towarzyszą rozwojowi ich uczucia nie są delikatnie to ująwszy najlepsze. Ścigani przez ojca Alicii, nie wahającego się wydać wyroku śmierci na własną córkę, muszą się przed nim ukrywać a jednocześnie starać się zdemaskować go jako zdrajcę kraju. Sala wykorzystuje tu motyw wojny w Iraku i handlu bronią z terrorystami, widać więc, że jest na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami.
    Słów kilka o bohaterach. John to Indianin z plemienia Czirokezów, Alicia dziewczę z dobrego domu, nie potrafiące nawet jajek ugotować. Są swoimi przeciwieństwami, a stara prawda mówi: „Przeciwieństwa się przyciągają” a moje doświadczenie czytelnicze twierdzi, że o takich przeciwieństwach czyta się najlepiej. Choć są tak inni muszą ze sobą współpracować, a ta współpraca nie zawsze idzie gładko. Na szczęście Alicia to dziewczyna z głową na karku i dość rozsądna, wiedząca kiedy należy słuchać Johna. Dzięki czemu czytelniczka nie musi się denerwować, głupimi zachowaniami bohaterów, bo takowych w zasadzie tu nie ma.
    Książka przeznaczona zarówno dla wielbicieli romansu, powieście sensacyjnej-kryminalnej oraz paranormalu, ale przede wszystkim dla fanów twórczości Sharon Sali i dobrych książek. Nie zdradzę, jak kończy się książką, osoby zainteresowane same będą musiały po nią sięgnąć. Warto. Polecam.

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  971. kasiek kasiek napisała:

    Najpepsza Redakcja na Świecie z każdym dniem staje się lapsza ;), ale z blurbami to nadal problem jest.
    Przeczytałam fragement i przeczytałam blurb. I w blurbie stoi jak wół "Szef firmy, Price Chastain, z zimną krwią strzela do Kathleen Mulroney, swojej podwładnej… Jest przekonany, że ją zabił, jednak dzięki natychmiastowej pomocy jednego z ochroniarzy Kathleen zostaje uratowana." Z tego co zrozumiałam czytając fragment to Chastain zabił ją,że tak powiem na śmierć, a żaden ochroniarz jej nie pomógł. "Przez kolejny rok jej życie to wieczna ucieczka - używa fałszywych nazwisk, nocuje w motelach." Trochę trudno żeby uciekła jak nie żyje, ale w naszym zwariowanym świecie wszystko jest możliwe ;).

    Tu pozwolę sobie wrzucić blurb oryginalny
    Strangers In The Night
    (2008)
    A novel by
    Kerry Connor
    "Caught in a Chicago alley crossfi re, Allie Freeman was running for her life when she slammed into Gideon Ross. A hardened bounty hunter, his job was to discover why this stranger - no different than the girl next door - was so highly desired. But unraveling what made Allie so special would take more time than he had..

    Being drawn into this wanted woman's life had turned Ross into the hunted. Allie's hidden identity exposed them to a relentless killer - one, inexplicably, she was willing to die for. But she didn't know the lengths Ross would go to keep her unharmed. He wasn't willing to share her with anybody, and in this game of survival, whoever keeps their secret the longest, wins."
    Komuś sie chyba imiona pokićkały....

    Na osłodę powiem, że nasza okładka sto razy ładniejsza niż oryginalna. Piękną i sama nie wiem, czy książkę kupię, bo mnie fragment zachecił, czy okładka.

    Opinia na temat książki Ucieczka w mrok

  972. kasiek kasiek napisała:

    I żeby to było Asiu ostatni raz! Tak mnie biedną zestresować :P

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  973. kasiek kasiek napisała:

    Zwracam honor Najlepszej Redakcji na Świecie ;). Znowu mruczę z zadowolenia :), w oczekiwaniu na "Mroczną noc".

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  974. kasiek kasiek napisała:

    Tego "głosu z niebios" w dalszej częsci książki nie ma. Paranormal w tym paranormalu występuje w ilościach śladowych :)

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  975. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam i na gorąco dzielę się wrażeniami. Książka jest dobra, z tym że prarnormalu to w niej zbyt dużo nie ma. To taka stara dobra Sharona Sala w wydaniu sensacyjno-romansowym. Myślę sobie, że Sala podobnie jak wiele innych pisarek wyczuła, co w trawie piszczy (czytaj dobrze się sprzedaje) i postanowiła wykorzystać obecną modę. Wątek paranormalny ogranicza sie do głownego bohatera Indianina, któy po masakrze dokonanej w jego rodzinnej wiosce przez chciwego pirata, zyskuje nieśmiertleność, by móc pomścić śmierć najbliższych. Mści sie przez 500 lat, niestety gówny winowajca wciąż mu umyka. Spotkanie następuje dopiero w XXI wieku. Pytacie jak ten podły i zły pirat dożył? Otóż nie dożył, ale istnieje coś takiego jak reinkarnacja...
    Dalej mamy romans i to dość trudny, bo pomiędzy nieśmiertelnym Indianinen ze swoją traumą, i córką jego największego wroga, dośc to skomplikowane, ale trzeba przyznać, że bardzo ładanie poprowadziła ten najważniejszy dla powieści wątek. Zdecydowanie więcej miejsca niż wątkom paranormlanym poświęcono wątkom senacyjnym. Książk świetnie pasowałby do nanowszej serii "Miłośc i sensacja". Powieść sensacyjną bo córka ośmieliła się zdradzić ojca, a ten wydał na nią wyrok śmierci, ona ucieka, ukrywa się, stara się zdemaskować knowania ojca a pomaga jej w tym nasz Indianin. Gdzieś w tle jest wojna w Iraku, zdrada stanu, handel z Al Kaidą. Sala wykorzystała tyle popularnych motywów ile się dało.

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  976. kasiek kasiek napisała:

    To wychodzi śrenio 1,3 książki na dzień. Nie nie jest tego tak dużo :P

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  977. kasiek kasiek napisała:

    Faza macania ma w sobie coś ;), jeszcze sie człowiek nadzieją łudzi. A Asieńku przeczyatsz ją? Czy odłozysz bo to paranormal?

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  978. kasiek kasiek napisała:

    To nie jest słoma tak na moje oko. To są jakieś trawy.

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  979. kasiek kasiek napisała:

    To tak dla odminay ja się będe całkiem powaznie zachwycać a Ty wady wytykać ;)

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  980. kasiek kasiek napisała:

    W końcu sie zaopatrzyłam i w tę książkę i nawet już parę stron przecyztałam :).

    Opinia na temat książki Anioł

  981. kasiek kasiek napisała:

    Oczywiście, że wszystko razem :P

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  982. kasiek kasiek napisała:

    Aśka nie denrwuj mnie!

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  983. kasiek kasiek napisała:

    Mam i czytać będę ku radości swej wielkiej. Ale najpierw po prostu porozkoszuję się świadomością, że już mam tę książkę :).

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  984. kasiek kasiek napisała:

    Jakaś taka mocno nieudana, a mogli dać koniki, kowboja, wschód albo zachód słońca....

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  985. kasiek kasiek napisała:

    Mi się zaś podoba najbardziej, zeby to był jeszcze pierwszy a nie drugi tom z serii.

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  986. kasiek kasiek napisała:

    To Magret przeczytałaś już coś Novak czy też nie?

    Opinia na temat książki Dopadnę cię

  987. kasiek kasiek napisała:

    Jeśli mam być szczera, to też je wolę. A najbardziej ze wszytkeigo to jej stare historyki.

    Opinia na temat książki Gwiazda sezonu

  988. kasiek kasiek napisała:

    Chyba sobie zaraz wygrzebię i przeczytam :).

    Opinia na temat książki Słońce i deszcz

  989. kasiek kasiek napisała:

    A mi się tak prawdę mówiąc to śrenio podoba.

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  990. kasiek kasiek napisała:

    Nie zapominajmy, że agenci byli tylko odrobinkę inteligentniejsi od tych złych, jeno odrobinkę

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  991. kasiek kasiek napisała:

    A ja Ci johannalind zdradzę, że czyta się calkeim nieźle.

    Opinia na temat książki Ucieczka w mrok

  992. kasiek kasiek napisała:

    I znowu zachwyci mnie bezdenne głupota terrortsów.... ;)

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  993. kasiek kasiek napisała:

    Według danych Najwierniejszej Fanki Palmer czyli mnie ;) tego jeszcze nie było. Znaczy się nowość jest to, i aż mi się ręce do niej wyrywają. Na blurb nie patrz, bo blurb sobie a książka sobie. Tu autorka jest najważniejsza ;)

    Opinia na temat książki Ukryte uczucia

  994. kasiek kasiek napisała:

    Bląd rzecz jasna, ale często się zdarzający.

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  995. kasiek kasiek napisała:

    A kiedyś to i jeden Gorący miała npiasny.

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  996. kasiek kasiek napisała:

    Wrrr.........Niedobrze, bardzo niedobrze, żeby chociaż od pierwszej części zaczęli.

    Miałaś kliknąć na nazwisko Allen :P

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  997. kasiek kasiek napisała:

    A kliknij sobie na jej znawisko i zoabcz co jeszcze napisała ;)...kiedyś coś o Allen zgłaszałam..

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  998. kasiek kasiek napisała:

    Ona jeszcze inteligentna była :P

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  999. kasiek kasiek napisała:

    Alexis to tuman nad tumany.

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1000. kasiek kasiek napisała:

    Ale wiecie, to będzie miał jeno 140-150 stron sie wykładu żadnego nie spodziewajcie :P

    Opinia na temat książki Japońska narzeczona

  1001. kasiek kasiek napisała:

    Mam powody do mruczenia i to całkiem spore:
    1. Nowy paranormal :).
    2. Będą kolejne tomy, znaczy cały cykl wydadzą :).
    3. Nie ma wampirów :).
    4. Tak coś czuję, że będzie mroczno i straszno :).
    5. I tak sobie myślę, że bohaterowie tacy niczego sobie :).
    6. Okładka ładna :).

    Opinia na temat książki Mroczna noc

  1002. kasiek kasiek napisała:

    Po Braun można się spodziewać czegoś w miarę porządnie zrobionego :), więc ta Japonia może być niczego sobie :).

    Opinia na temat książki Japońska narzeczona

  1003. kasiek kasiek napisała:

    A tupaj se!

    Opinia na temat książki Mistrz z Argentyny

  1004. kasiek kasiek napisała:

    Ja Ci poleciłam prawdziwą perłę a Ty mi jeszcze nic :P Bardziej się znam :P

    Opinia na temat książki Mistrz z Argentyny

  1005. kasiek kasiek napisała:

    I widzisz Asiu jak ja polecam jakieś dzieło to sie tak nie obstawiaj, jeno czytaj :P. Bo ja się znam :P

    Opinia na temat książki Mistrz z Argentyny

  1006. kasiek kasiek napisała:

    Ja to już przecyztałam i jeszcze trawię, bo jest to Jordan z najczystszym hśż-towym wydaniu. Mocna lektura, dla odważnych czytelników. Stopień nagromadzenia absurdów znaczny. Ileż tu dramatu ;), namniętnośći ;), szalonego pożądania ;), i głupoty ludziej... Brak słów zwyczajnie :)
    Polecam szczególnie fankom nowej Jordan(choć jak pisze Asia, książka z lat dawnych) i hśż-tów. I jeszcze fankom wielkiej namiętności, albpo takim z pokręconym poczuciem humoru jak ja :). Bo jak mi już ta mzłość na bezdenną głupotę bohaterów i fabułę z kosmosu minęła to miałam niejedną chwilę radości ;)

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1007. kasiek kasiek napisała:

    Jako że i Sthepehens i Hewitt sprawdziły się jako autorki hśż-tów, było nie było jednego z bardziej specyficznych gatunków wśród harlequinów, zamierzam przeczytać, bo nabyć już nabyłam. Zresztą mamy tu dwa opowiadania, czyli że zgodnie z zasadą jedno musi być dobre, a nawet bardzo dobre ;), w tym spceyficznym hśź-towym stylu...Wiecie te targanie za włosy, bezdenna głupota bohaterów, on macho do kwadratu ona myszka bidna, co to lubi jak on nią pomiata i dreczy ;). I ten obłędny tytuł drugiego opowiadania "Książę z innej bajki", brzmi to tak przewrotnie... Aż mi się oczęta świecą do tej historii...

    Opinia na temat książki Prywatna wyspa, Książę z innej bajki

  1008. kasiek kasiek napisała:

    Jest to ta książka, wśród wszystkich dziś wydanych po którą sięgnę najchętniej. Dlaczego? Otóż bardzo cenię sobie twórczośc Indii Grey, co prawda czytałam tylko dwie jej książki, ale zrobiły na mnie wrażenie porządnie napisanych. A to rzadkość pośród HŚŻ-tów. Dalej tan nieszczęsny, albo szczęsny motyw zemsty...Lubię jak się mszczą, a jak jeszcze się mszczą bez powodu,a potem odkrywają prawdę... A i jeszcze to ksiązka o sportowcu a to przecież rzadkość. Przeczytam, i to pewnie już niedługo, bo już sie zaopatrzyłam.

    Opinia na temat książki Mistrz z Argentyny

  1009. kasiek kasiek napisała:

    I bardzo słusznie, że się sama przekonasz :)I strasznie lubię takie problemy, dużo książek do wyboru i co tu przeczytać :)

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1010. kasiek kasiek napisała:

    Jak to dobrze wiedzieć że Najlepsza Redakcja Na Świecie czuwa nawet w niedzielę o 22.53 ;)

    Opinia na temat książki Rezydencja nad urwiskiem

  1011. kasiek kasiek napisała:

    Ano przydałaby się...

    Opinia na temat książki Rezydencja nad urwiskiem

  1012. kasiek kasiek napisała:

    Hm... nie pamiętam, chyba przy Wiggs, albo Powieści Historycznej. Ja tam wiem jedno: Proście a będzie wam dane. :P To prosić/jeczęć/błagać będę, aż do skutku.

    Opinia na temat książki Rezydencja nad urwiskiem

  1013. kasiek kasiek napisała:

    Hm... nie pamiętam, chyba przy Wiggs, albo Powieści Historycznej. Ja tam wiem jedno: Proście a będzie wam dane. :P To prosić/jeczęć/błagać będę, aż do skutku.

    Opinia na temat książki Rezydencja nad urwiskiem

  1014. kasiek kasiek napisała:

    Hm... nie pamiętam, chyba przy Wiggs, alebo Powieści Historycznej. Ja tam wiem jedno: Proście a będzie wam dane. :P To prosić/jeczęć/błagać będę, aż do skutku.

    Opinia na temat książki Rezydencja nad urwiskiem

  1015. kasiek kasiek napisała:

    A to Asiu trza dręczyć Redakcję do ostatniego kalwisza w klawiaturze, a nie się zniechęcać. A może by tak Szanowna Redakcja załozyła temat, w któym zgłaszłybyśmy propzycje wydawnicze, a Redakcja by się ustosunkowywała...

    Opinia na temat książki Rezydencja nad urwiskiem

  1016. kasiek kasiek napisała:

    Magret ja sie nigdy ale to nigdy ie wstydzę swoich lektur. Dawno minęly te czasy, gdy z zazenowaniem wypożyczałam romanse w bibliotece, albo bałam się czytać w autobusie, bo ludzie śmiać się będę.

    Książki czytam z róznych powodów. Mam dośc pokręcone poczucie humoru (wpływ lektur z lat dziecinnych) i sporo książek najzwyczajniej w świecie mnie śmieszy. A że jak piszesz smiech to zdrowie...więc czytam, choć książki te nie przedstawiają sobą prawie żadnej wartości, a sopień fantastyczności, jest więcej niż duży. I szejków nie cenię i cenić nie będę, tak jak hśź-tów, a i medicali, bo to są wedlu mojej oceny książki co tu dużo mówić niezby ambitne, nawet jak na romans, nawet jak na tak krótką formę.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1017. kasiek kasiek napisała:

    Radości :P A jak nie chcesz to nie czytaj :P

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1018. kasiek kasiek napisała:

    Jestem z szoku książka Macomber kończąca się happy-endem :P...

    A tak poważnie to cała ta seria ma dużo więcej tomów, niż te trzy wydane u nas

    Cedar Cove
    1. 16 Lighthouse Road (2001)
    2. 204 Rosewood Lane (2002)
    3. 311 Pelican Court (2003)
    4. 44 Cranberry Point (2004)
    5. 50 Harbor Street (2004)
    5. 5-B Poppy Lane (2006) (in Hearts Divided)
    6. 6 Rainier Drive (2006)
    7. 74 Seaside Avenue (2007)
    8. 8 Sandpiper Way (2008)
    9. 92 Pacific Boulevard (2009)
    10. 1022 Evergreen Place (2010)
    A Cedar Cove Christmas (2008)

    może kiedyś wydawnictwo coś wyda jeszcze ...

    Opinia na temat książki Rezydencja nad urwiskiem

  1019. kasiek kasiek napisała:

    A potem to innym streścić można ku swojej i ich radości :D.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1020. kasiek kasiek napisała:

    Ale Magret Aśka to tak w 100% na poważnie wszystko napisała. A ja nie jestem wielbicielką szejków, fakt że je czytam niczego nie przasądza, bo ja czytam wszytsko...od biedy to i książkę telefoniczną, dla tej mnogości bohaterów :P

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1021. kasiek kasiek napisała:

    U mnie jednak nieodmiennie przeważa rozbawienie, bo nic nie abwi mnie tak jak głupota bohaterów...rzecz jasna jak mnie irytacja i złośc już opuści.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1022. kasiek kasiek napisała:

    Hm... a czy Ciebie te książki nie śmieszą niezmiernie? zali jedyną reakcją zniesmaczenie jest?

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1023. kasiek kasiek napisała:

    Z reką na sercu "Pałac wśród wydm" to jeden z lepiej napisanych szejków, i hardkory nie takie wielkie jak w innych. I wiem co mówię, bo mam wszystkie przeczytane. I osobiście uważam sie za specjalistkę w tej dziedzinie, ze tak skromnie napiszę. Taki prawdziwy hardcore to nam funduje Gates Olivia, ta jej nieszczęsna seria "Tron Dżudaru" Brr... jeszcze mi się sni po nocach, i się z krzykiem budzę.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1024. kasiek kasiek napisała:

    Dobrze, że niegreckie multimilionery...

    Opinia na temat książki Karnawał w Wenecji

  1025. kasiek kasiek napisała:

    Już tłumacze Liluś. Wczoraj przy tej książce był komentarz, ze książka została wyprzedana, to po pierwsze, po drugie Caroline-dexter, ją oceniła i to na pięć gwiazdek to dociekliwa Severia chciała się dowiedzieć, na jakiej podstawie została dokonana ta ocena.

    Opinia na temat książki Japońska narzeczona

  1026. kasiek kasiek napisała:

    To będzie miał nauczkę na przyszłość, że się geografii uczyć trzeba było :P

    Opinia na temat książki Bajkowe małżeństwo, Tajemniczy lokator

  1027. kasiek kasiek napisała:

    Istnieje lista z tytulami autorami i nazwami księstw, niech no jeszcze ktoś to rozrysuje :P

    A gdzie się znajduje? Skoro to Lennox to zapwne gdzieś koło Alp’Azuri to Alp de Montez leży.

    Opinia na temat książki Bajkowe małżeństwo, Tajemniczy lokator

  1028. kasiek kasiek napisała:

    Dzień Książki minął i już można pisać/mówić co się tylko chce o książkach, nawet niepochlebnie. Wczoraj otrzymałam od Najlepszej Redakcji na świecie paczkę a w niej "Niebiezpiczną miłość" Roberts. Podejrzewam, że Redakcja ma całkiem spore poczucie humoru, bo ja i Roberts, a już ja i krótkie formy Roberts.... Ale skoro dostałam to wypadało by przeczytać. I tak też zrobiłam. Zaczęłam rzecz jasna od końca. Pominęłam "Magiczną chwilę", bo nie dość, że Roberst, że krótkie to jeszcze o iluzjoniście. "Kuzyna z Bretanii" czytałam kiedyś, dawno bo dawno ale jednak, także więc go sobie darowałam. Całe szczęście było jeszcze jedno opowiadanie "Grecki honor". I tu się przyznam, że wybrałam je ze względu na hśź-towy wydźwięk tytułu i blurbu (Grecja, milioner, dziewczę na urlopie), jako że nigdy nie kojarzyłam Norki z takim rodzajem literatury byłam mocna zainteresowana.
    Jak na hśż mocno rozczarowujące, jak na możliwości Nory także. Opowiadanie jest słabe. Bohaterka taka hiper, super, ekstra, ale to akurat norma u Nory. Nie dość, że piękna jak malowanie, to jeszcze inteligentna, potrafiąca sobie poradzić w każdej sytuacji, i zna cztery a może i pięć języków (pracuje jako tłumacz dla ONZ). On pół Amerykanin pół Grek, milioner, mądry, śliczny i nic tylko się zakochać. I oczywiście się zakochają, i będzie intryga kryminalna (niestety od razu wiedziałam, kto będzie tym złym). I ona nie będzie chciała, on będzie chciał. I będą nocne wizyty w sypialni… I różne dramatyczne zdarzenia. I pewnie bym się nie czepiała tego opowiadania, dałabym mu te trzy gwiazdki. Ale Roberts przyzwyczaiła mnie lata temu do czegoś o niebo lepszego, jako że przygodę z jej twórczością zaczęłam od najlepszych powieści, które napisała, więc wiem na co ją stać. I za każdym razem gdy czytam coś, co jest grubo poniżej jej możliwości, żółć mnie zalewa. Opowiadanie samo w sobie nie jest złe, niestety jak na Norę to zdecydowanie za mało, według mnie. Bohaterowie nie powinni mnie denerwować, nie powinnam być znużoną postacią Morgan, powinnam za to nie móc się doczekać końca, by uzyskać odpowiedź na pytanie „Kto jest tym Wielkim Złym Przemytnikiem W Masce?” Ale tak sobie myślę, że fanki twórczości powinny być zadowolone. Bo to jednak jest Nora Roberts –Królowa, a to że ja za nią nie przepadam, bo mnie ta jej nierówność denerwuje.
    Jak tylko przeczytam kolejne opwiadania z tego tomu, od razu podzielę się wrażeniami.

    Opinia na temat książki Niebezpieczna miłość

  1029. kasiek kasiek napisała:

    Uprzedzasz moje życzenia.

    Opinia na temat książki Niebezpieczna miłość

  1030. kasiek kasiek napisała:

    Magret widzę, że przeczytałaś :). Dziel się wrażeniami.

    Opinia na temat książki Niebezpieczna miłość

  1031. kasiek kasiek napisała:

    Bo Dziewczyna już zapewne wie, że jej się bedzie podobać :P

    Opinia na temat książki Japońska narzeczona

  1032. kasiek kasiek napisała:

    Cud prawdziwy, skoro w sprzedaży od 04.05...;)

    Opinia na temat książki Japońska narzeczona

  1033. kasiek kasiek napisała:

    Hm...trochę inaczej to wygląda, bo blurb tradycyjnie już niewiele ma wspólnego z samą książką...

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1034. kasiek kasiek napisała:

    Jak chcesz się poznęcać na dhśż-tami to weź sobie poczytaj James, Graham....

    Opinia na temat książki Mistrz z Argentyny

  1035. kasiek kasiek napisała:

    Ale to nie była książka :P

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1036. kasiek kasiek napisała:

    Kasiek to jest zachwycona tylko sobą :P, inne zjawiska i cuda to jej się tylko podobają :P

    Opinia na temat książki Mistrz z Argentyny

  1037. kasiek kasiek napisała:

    Książkę!!!! Się nie wykpisz tak łatwo..

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1038. kasiek kasiek napisała:

    To teraz w ramach odwdzęczenia sie za znalezienie tego cudu to masz mi polecić jakąś równie dobrą ksiązkę :P. A i żebym nie czytała jej jeszcze....

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1039. kasiek kasiek napisała:

    Nieznajomi z parku Bowen to jest mistrzostwo świata...I nawet mi tu proszę nie porównywać :P

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1040. kasiek kasiek napisała:

    A jutro już będzie można i takie niepozytywne...:P

    Opinia na temat książki Niebezpieczna miłość

  1041. kasiek kasiek napisała:

    Ja nie pokusiłam się o ocenienie tej książki, wykraczało to poza moje skromne siły. "Miłosna odpowiedź" to zdecydowanie nowa Jordan, przeznacozna dla wielbicielek serii Światowe Życie, pasowałby tam idealnie. Przemawia za tym i fabuła oparta na motywie zemsty, jak i kreacje bohaterów. On to Grek, milioner, zmieniający kobiety jak rękawiczki. Ona to szara myszka. Motywy wykorzystane wtej książce to: 1) zemsta; 2) amnezja 3) coś tak jakby gwałt.
    I to jeszcze nic, bo gdyby było to podane w jakiś strawny sposób... Niestety Jordan namotała tak, że w książce nic nie trzyma się kupy, o sensie i logice także zapomniała.

    Krew mnie zalewała i trzęsło mnie ze złości, gdy tylko Alexis( główny bohater) się odzywał... Za to, jak się zachowuje względem bohaterki, skazałbym go na 1000 lat róbót w kamieniołomach. Ale na łopatki rozłożyło mnie zakończenie. Wszystko byłoby w porządku, gdynby nie pewn zachowanie bohaterki. Są pewne granice i zasady, a Jordan je podeptała. Nie powiem co zrobiła, będziesz musiała sama przeczytać tak jak wszyscy inni, ale do tej pory mi się w żołądku wszytsko przewraca, jak pomyślę co zrobiła Sienna...

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1042. kasiek kasiek napisała:

    Brak mi słów, by opisać tę książkę. Mocne. Tylko dla odważnych.

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1043. kasiek kasiek napisała:

    Mi się przeczytało bardzo szybko...Horacy na mnie podziałał.

    Opinia na temat książki Kochanek Lady Felsham

  1044. kasiek kasiek napisała:

    Ale wiesz u Allen to też tych seksów tak dużo nie ma, ona dość oszczędna jest, jeśli chodzi o te sprawy...albo \tłumacz nam skraca w trosce o moralność naszą ;)

    Opinia na temat książki Kochanek Lady Felsham

  1045. kasiek kasiek napisała:

    I tu widać Asiu Twój brak wiedzy na temat bohaterów Palmer,dopóki miłość takiego tumana nie dopadnie to on jest świetny facet, dopiero uczucie wyzwala w nim bestię. :P

    Opinia na temat książki Nieustraszeni

  1046. kasiek kasiek napisała:

    „Kochanek Lady Felsham” to jeden z lepszych romansów historycznych pióra Loiuse Allen, aż trudno było mi uwierzyć, że to kolejny tom cyklu „Skandaliczni Ravenhurstowie” . Prawdopodobnie gdybym wiedziała, że książka ta ma coś wspólnego z beznadziejnym „Porwanie księżnej” w ogóle bym po nią nie sięgnęła. Całe szczęście nie wiedziałam.
    „Kochanek….” jak na romans historyczny spod znaku Harlequina reprezentuje dość wysoki poziom, ale akurat to nie dziwi, bo samo nazwisko Allen gwarantuje nam coś porządnie napisanego (z wyjątkiem tego nieszczęsnego „Porwania księżnej”.
    Tytułowy Kochanek to lord Ashe Reynard, który powrócił do domu spod Waterloo, pozbywa się mundur i wraca do normalnego życia. Po jednej z suto zakrapianych imprez, w stanie mocno wskazującym ląduje w domu lady Belindy Cambourn, a dokładniej ląduje na niej i misiu Horacym. Tak nietypowo rozpoczęta znajomość nie może potoczyć się normalnie. Belinda, stateczna wdowa po najnudniejszym w całej Anglii dżentelmenie, proponuje Ashe`owi romans, robi to nieco nieudolnie z racji braku doświadczenia i spontaniczności decyzji. Całe szczęście Ashe będąc prawdziwym dżentelmen przyjmuje propozycję Belindy. A potem wszystko zmierza do szczęśliwego końca, jakim w romansach historycznych jest wzajemnie wyznanie miłości i małżeństwo.
    Nie ma w tej książce jakichś dramatycznych zdarzeń i wielkich problemów. Ot takie problemy dnia codziennego arystokracji w wieku XIX, a to dbanie o opinię, a to odpowiednie wydanie za mąż, tudzież ożenienie się, gdzieś tam jakaś akcja dobroczynna, herbatki i spotkania, mamy nawet wyjazd nad morze. I to plus tej książki. Podobnie jak postacie: Belinda, Ash, ciotka Belindy, która zawsze wiec co należy zrobić i parę innych. Aha i jeszcze humor, przy niektórych scenach naprawdę nie sposób się nie śmiać.
    Minusem jest za to głupota bohaterki, objawiająca się w pewnych sytuacjach. Aż trudno uwierzyć, że Belinda jest na tyle nierozgarnięta, że nie dostrzega uczucia jakim darzą ją dwaj dżentelmeni, te jej próby swatania kuzynki… Co dalej, nagle z bardzo nudnej i przeciętnej damy staje się lwicą salonową, albo przynajmniej kocicą. Troszkę tutaj Allen przesadziła. Wybaczam jej to jednak bo książka w ogólnym rozrachunku ma więcej zalet niż minusów, i te parę potknięć tak mocna jej nie szkodzi.
    Czym różni się ta książka od pozostałych romansów historycznych, które ukazały się w tym miesiącu. Zawiera większą dawkę namiętności, i scen. Choć to Allen i na jakieś rozbudowane sceny erotyczne nie ma co liczyć, ale coś tam jest.

    Opinia na temat książki Kochanek Lady Felsham

  1047. kasiek kasiek napisała:

    "Bezpieczna przystań" Sheryl Woods to ta część trylogii Trinity Harbor Miasteczko nad Potomakiem, która podobała mi się najbardziej. Oczywiśćie i "Niegrzeczny chłopiec i "Co ludzie powiedzą?" także spotkały się z moim przychylnym przyjeciem. Jednakże moim numerkiem jeden jest zdecydowanie historia Tuckera i Liz.
    Warto siegnąć po tę książkę. Zdecydowanie. Woods funduje nam tu romans i to podwójny, bo historia Tuckera i Liz, a jednocześnie w tle perypetie uczuciowe ojca Tuckera Kinga i Frances. Dalej mamy tu do czynienia z powiesćią obyczajową, scenki z malego miasteczka, i problemy zwykłych ludzi, tu należy zwrócić uwagę na postać niezwykle sympatycznej pani pastor. I na koniec całkiem niezły kryminał. Przyznam się bez bicia, że mnie zakończenie książki bardzo zaskoczyło. A wszytsko to bardzo przyjemnie podane o opakowane :).
    Ja po tę książkę sięgnęłam, ponieważ zaciekawił mnie motyw spotkania po latach głownych bohaterów, kiedyś byli związani, ale ona porzuciła go dla innego, łamiąc mu tym serce. Byłam szczerze zainteresowana jak z tym problemem poradzi sobie pisarka, i czy zdołam polubić głowną bohaterkę, Tuckera lubiłam już po poprzednich częściach. Udało się, nie od razu ale po kilkudziesięciu stronach Liz zdobyła i moją symapatię. Zdradzę, że ja z postepowaniem Liz względem Tuckera, pogodziłam sie znacznie wcześniej niż jego rodzina. Sceny w których King knuje przeciwko Liz to jedne z moich ulubionych. Zresztą postać Kinga opętanego manią odpowiedniego ożenienia synów i wydania córki za mąż, to najlepsze sceny w całym cyklu, tak samo jak sam King jest najlepszą postacią.
    Polecam wszytskim

    Opinia na temat książki Bezpieczna przystań

  1048. kasiek kasiek napisała:

    Bardzo dobrze, na przykłądzie tej książki doskonale widać, jak Cudna Diana ;) idzie z duchem czasu. Gdyby tak zrobić taką analizę porównawczą czegoś sprzed lat 20 i "Nieustraszonych"...

    Opinia na temat książki Nieustraszeni

  1049. kasiek kasiek napisała:

    Zachęciła :P

    Opinia na temat książki Nieustraszeni

  1050. kasiek kasiek napisała:

    Mnie zachęca nazwisko na okłądce :P.

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  1051. kasiek kasiek napisała:

    Bardzo się cieszą Magret, że Ci się podobało :).

    Opinia na temat książki Nieustraszeni

  1052. kasiek kasiek napisała:

    Oddać jakąkolwiek książkę, to tak jabym sobie serce wyrywała. Na strychu u rodziców nawet moje podręczniki ze szkoły leżą.

    Opinia na temat książki Rezydencja nad urwiskiem

  1053. kasiek kasiek napisała:

    Ja chcę wilkołaka kowboja z Texasu konkretnie z Jacobsville, żadnego s-f ma być paranormal :P, żadne półśrodki mnie nie zadowolą :P

    Opinia na temat książki Nieustraszeni

  1054. kasiek kasiek napisała:

    Najpesze jeśli chodzi o Palmer to jest wciąż przed nami :)Ona jeszcze pokaże na co ją stać. Czekam z utęsknieniem na paranbormal jej pióra ... To dopiero będzie ;)

    Opinia na temat książki Nieustraszeni

  1055. kasiek kasiek napisała:

    Zapomniałabym to powyżej to specjalnie dla Magret :)

    Opinia na temat książki Nieustraszeni

  1056. kasiek kasiek napisała:

    Ktoś powiedział, co prawda nie tu, że Gloryanne, bohaterka „Nieustraszonych” mej ukochanej Palmer jest mało „palmerowata”. Hm…. bohaterka Palmer wymykająca się schematom - ciekawe, a na dodatek wielce frapujące, bo jak czytać Palmerkę, skoro wiadomo, że książka mnie rozczaruje? Tak, bez bicia przyznaję się, że czytam książki Damy w Kapeluszu, bo są takie jej. W każdym razie do czytania „Nieustraszonych” zbierałam się długo, i kiedy w końcu zaczęłam, książkę odłożyłam dopiero, gdy przeczytałam ostatnie zdanie. Czy „Nieustraszeni” są dobra książką? Nie. Czy są złą książką? Też nie. „Nieustraszeni” to książka Palmer, nowa książka Palmer. Żeby była jasność, określenia „dobra” i „zła” nie mogą się odnosić do Palmer. Bo ona wymyka się wszelkim ocenom. Jest literatura i jest Palmer, jak to powiedział ktoś mądry. Proste.
    Wracając do głównej bohaterki, jest na wskroś palmerowska w duchu i w czynach. Pozwoliłam sobie wynotować w punktach te zdarzenia z jej życia, które o tym stanowią. Chcę jeszcze zwrócić uwagę na fakt, iż bohaterka ma 25 lat.
    1. Była katowana przez matkę.
    2. Mimo iż w sądzie zeznawała przeciwko matce, sąd skazał jej ojca za znęcanie się nad nią, ojciec w więzieniu został zasztyletowany przez współwięźnia.
    3. Trafiła do rodziny zastępczej, która się o nią nie troszczyła, padła tam ofiarą napaści dwóch nastolatków.
    4. Matka uszkodziła jej biodro, gdy Glory ratowała przed nią kota. Ta wredna baba uderzyła ją kijem bejsbolowym, który na dodatek był własnością naszej bohaterki. Po tym wypadku Glory utyka.
    5. Ma nadciśnienie.
    6. Jako dziecko miała nadwagę i była obiektem kpin ze strony koleżanek i kolegów, jedna z nich założyła nawet specjalną stronę internetową, mającą na celu ośmieszenie tego biednego dziewczątka.
    7. Nie ma żadnych przyjaciół.
    8. Baron narkotykowy chce ją zabić.
    9. W trakcie procesu tegoż barona miała lekki zawał serca, a obecnie grozi jej taki, który może skończyć się śmiercią.
    10. Jej leki są moczopędne.
    11. Nie wie czy będzie mogła mieć dzieci z powodu swego zdrowia.
    12. Chodzi o lasce.
    13. Jej matka się puszczała.
    14. Ma podwyższony cholesterol.
    15. Ma dusznicę.
    16. Spotyka faceta, który od pierwszego spojrzenia jej nie lubi, a na dodatek słucha muzyki klasycznej i lubi operę. Ja osobiście takim facetom nie ufam Zapomniałabym, facet lubi również poezję.

    17.Ten jej tumanowaty ukochany poszedł z nią do łóżka, bo był pijany i chciał zapomnieć o swej jedynej prawdziwej miłości.
    18. Ta gnida spotyka się z jakąś Teresą i to na oczach biednej Glory.
    19. Glory słyszy jak on mówi, że jej nie chce bo:
    a) jest niewykształcona,
    b) nie ma nic do zaoferowania mężczyźnie,
    c) jest naiwna i zachowuje się jak nastolatka,
    d) nie uosabia ideału pięknej Amerykanki,
    e) nikt nie chciałby takiej pospolitej kobiety,
    f) nie umie się ubrać (ale jak się ubrała ładnie to na nią nawrzeszczał, że się prowokująco stroi).
    20. Ta gnida (jej ukochany) bierze z nią ślub, bo jego ukochana zaszła w ciążę z mężem i mu o tym nie powiedziała.
    21.Ta gnida (jej ukochany) się jej wstydzi.
    22. Ta gnida(jej ukochany) okłamuje ją i nie informuje o tym, że jest agentem DEA.
    23. Traci przez niego dziecko - w wyniku stresu dochodzi do poronienia.
    24. Kiedy przebywa w szpitalu on pojawia się z awanturą żądając rozwodu.
    25. Tę gnidę(jej ukochanego) porwą handlarze narkotyków i się dziewczyna będzie musiała denerwować.
    To właśnie czyni z niej idealnie wpasowującą się w archetyp palmerowski . Ale skłamałabym, gdybym twierdziła, że nie przejawia żadnych innych cech.
    Tak, w jakimś stopniu jest mopem, bo gdyby nim nie była znaczyłoby to, ze Palmer porwali kosmici i zrobili jej pranie mózgu, a jak powszechnie wiadomo, w Texasie są tylko kowboje. Glory potrafi się postawić, i porzucić tego tłuka swojego dwa razy. Ba, posunie się nawet do tego, że zażąda od niego rozwodu i do tego rozwodu doprowadzi oraz będzie się spotykać z całkiem sympatycznym funkcjonariuszem Kilravenem i nie omieszka poinformować o tym swego byłego już męża. Kiedy zaś porwą go handlarze narkotyków, zorganizuje akcję ratunkową. Akcję, w której sama nie weźmie udziału, co świadczy o czymś co można nazwać inteligencją, dość rzadko spotykaną u bohaterów i bohaterek książek Palmer. Jednakże gdy on wróci, pokaja się i kupi jej wymarzony dom, łaskawie zgodzi się za niego wyjść ponownie, co trochę rozczarowuje. Jakieś dodatkowe dwadzieścia stron czołgania się Ramireza nie zaszkodziłoby książce. Bo mu wszystko przychodzi zbyt łatwo.
    Fakt, ma za sobą trudna przeszłość - rodzice zginęli, a siostrę zabił handlarz narkotyków, ale z drugiej strony pochodzi z arystokracji, jego rodzina ma powiązania z duńską i hiszpańską rodziną królewską. Zna kilkanaście języków, jest najlepszym z agentów. Za jego głowę bardzo źli przestępcy wyznaczyli bardzo wysoką nagrodę. A, i żadna kobieta mu się nie oprze. I mogłabym zacząć na niego wyrzekać jaka to gnida, śfinia i jak bardzo on nie godzien bohaterki. Nie zrobię tego jednak, bo te dwa tumany są siebie warte. Oboje nie chcą związku, bo się wstydzą pokazać z tym drugim. Bo jak to tak? Ona prokurator z prostym robotnikiem… A on taki arystokrata z taką prostą i niewykształconą. Tu tylko dodam, że żadne nie przyzna się kim naprawdę jest. Jedno głupsze od drugiego.
    Całe szczęście jest ktoś głupszy od nich. Ci głupsi to handlarze narkotyków. Większych tumanów i imbecyli to ze świecą w reku szukać, a i tak człowiek nie znajdzie. Hm… po dłuższym zastanowieniu doszłam do wniosku, że o to jednak się czepiać nie będę, bo u Palmer nie intryga kryminalna a uczucie jest ważne.
    Na koniec zdradzę jeszcze nad czym zastawiałam się czytając „Nieustraszonych”
    1.Kiedy Marquez („Nieustraszeni” to kolejna historia, w której ma swój udział) doczeka się swojej książki, i na czym się dorobi, bo na razie jest za biedny (bohatera Palmer musi być stać na założenie rodziny)?
    2. W jakiego tłuka zamieni się Kilraven i podobnie jak przy Marquezie kiedy dostąpi zaszczytu własnej książki?
    Coś tam jeszcze myślałam, ale radość z obcowania z tą jakże wybitną literaturą sprawiła, że nie wiem o czym. Czytajcie i dzielcie się wrażeniami :). Warto, bo książka jest świetna...;)

    Opinia na temat książki Nieustraszeni

  1057. kasiek kasiek napisała:

    SPOILER! SPOILER! SPOILER NA SPOILERZE!

    Opinia na temat książki Nieustraszeni

  1058. kasiek kasiek napisała:

    Podobnie jak przed "Najlepsze wciąż przed nami" ostrzegam w poniżeszej wypowiedzi, pełno jest SPOILERÓW, więc jeśli ktoś nie czytał książki, niech może lepiej moich uwag nie czyta.
    UWAGA!SPOILER!UWAGA SPOILER!

    Opinia na temat książki Nieustraszeni

  1059. kasiek kasiek napisała:

    I są takieee biedne....

    Opinia na temat książki Prywatna wyspa, Książę z innej bajki

  1060. kasiek kasiek napisała:

    Ale wszak one nigdy, ale to nigdy! na forsę nie lecą. To te nie mopiki tylko kasę w tych biednych multimilonerach dostrzegają :P

    Opinia na temat książki Prywatna wyspa, Książę z innej bajki

  1061. kasiek kasiek napisała:

    Ale co z tego kaj gópie, niczym nie przymierzając przysłwoiowy but z lewej nogi :P

    Opinia na temat książki Prywatna wyspa, Książę z innej bajki

  1062. kasiek kasiek napisała:

    Ale widać światełko w tunelu, bo i bracia Słowanie się zaczęli pojawiać....Aż strach się bać ;)

    Opinia na temat książki Prywatna wyspa, Książę z innej bajki

  1063. kasiek kasiek napisała:

    W jakiej opozycji? Asiu Moja Ty Złota :P, ja to wszystko to samo co Ty, z tym, że mam taki cudny charakter, że w prawie każdej książce znajdę coś co mnie cieszy :P. Ale rozumem i logiką tom cała za Tobą :P

    A jak się licytujemy :P, to się licytujemy. Ja mam przeczytane wszystko (prawie) prócz Nory Roberts i takiej jednej od historyków, co to jej książki są średnio o jakieś 200 stron za długie :P.

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1064. kasiek kasiek napisała:

    Podoba mi się tytuł "Książę z innej bajki"...Brzmi dość groźnie. Zobaczymy za dni parę z jakiej konkretnie :).

    Opinia na temat książki Prywatna wyspa, Książę z innej bajki

  1065. kasiek kasiek napisała:

    A ze mną to nie łaska się było zgodzić...

    A tu poczynię wyznanie, że Jordan tako jako i Palmer całą mam przeczytaną...

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1066. kasiek kasiek napisała:

    A mi się okładka nie podoba, jakaś taka nie bardzo mi się wydaje. Całe szczęście przy wyborze książki nie kieruję się okładką :).

    Czekam, czekam i jeszcze raz czekam :)

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  1067. kasiek kasiek napisała:

    Koniecznie przeczytaj :D. Ja jak już przełknę mój wstręt do rzeczywistych wąsatych szejków, to się calkiem nieźle bawię, czytając te historie :P.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1068. kasiek kasiek napisała:

    Chodziło mi o coś innego, gdy protestowałam między porównaniem Jordan i Palmer. Tak Palmer jest dla mnie zabawna, Jordan też. Ale pomijając moje bardzo subiektywne uczucia Palmer w swych historiach, jak pokręcone i tragiczne by nie były, dorzuca jakieś akcenty humorystyczne, a to jakiś śmieszny dialog, bohatera drugoplanowego lub sytuację. Jordan zaś takich elementów w swoich książkach nie umieszcza.

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1069. kasiek kasiek napisała:

    Palmer to jednak jest zabawna, a Jordan powaga bez przerwy.

    A i z utęsknieniem czekam na to dziełko o zemście. I tak się zastanawiam, czy ci milionerzy, to inaczej się mścić niż uwodząc: córki, wnuczki, siostry, bratanice, siostrzenice nie umieją? A doprowadzić do bankructwa, a ośmieszyć itp. Ale nie oni zawsze robią to tak samo. Uwieść, zaliczyć i porzucić. A tłumoki jedne nigdy nic nie sprawdzą (jak oni dochodzą do tych majątków, to dla mnie tajemnica nie do przebicia) i się zawsze okazuje, że te panny niewinne a dobre.

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1070. kasiek kasiek napisała:

    Ja się na temat tej okłądki nie wypowiadałam,więc robie to teraz. Ani dobra ani zła. Na tle wielu innych sympatyczna i da sie na nią patrzeć bez wstrętu. Co ważne woddaje ducha książki, a to zdarza sie dosć rzadko jeśli chodzi o okładki. No i te robótki ręczne, czyli wiernosć realiom historycznym. Tylko mi się ich stroje nie podobają. Cóż nie można mieć wszystkeigo. I tu jeszcze chcę dodać, że w tym roku Romans Historyczny ma naprawdę dobre okłądki w porównaniu do tego co było w latach poprzednich.

    Opinia na temat książki Magnetyzm serc

  1071. kasiek kasiek napisała:

    Podobnie jak Mewie i mi ta okładak przypadła najmniej do gustu. Brzydki Stefan ze skrzywioną miną, modelka też jakaś taka nieoględna. I to coś co ma na sobie modelaka, fuj...Nie takie okłądki romansów historycznych lubię.

    Opinia na temat książki Kochanek Lady Felsham

  1072. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowany numer jeden jeśli chodzi o okładkę. Dlaczego? Ponieważ nie ma tu żadnej przesłodzonej parki w dziwnej pozie a calkeim sympatyczny dżentelmen, co prawda ta jego rozchłestana koszula nie bardzo pasuje do epoki, ale na pewno działa na co niektóre czytelniczki.

    Opinia na temat książki Przebiegły hrabia

  1073. kasiek kasiek napisała:

    mówiłam sympatyczna bajusia :)

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1074. kasiek kasiek napisała:

    odrobina grozy i mroczny bohater :P

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1075. kasiek kasiek napisała:

    To nie jest delikatny paranormlan, Asiunia świetnie to ujęła, z tego jest "taki paranormla jak z koziego odwłoka trąba" :P. Nora Robert nie pisze parnormali tylko takie bajusie dla grzecznych dziewczynek :P

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1076. kasiek kasiek napisała:

    Wiesz Asiu, jam się przyzwyczaiłam do bohaterów hśż-tó, co się dorabiają. I teraz nawet te pół stronki mnie zadowala :P

    Opinia na temat książki Magnetyzm serc

  1077. kasiek kasiek napisała:

    A tupaj sobie ile Ci się chce! Napisała jak się dorobił! Napisała! Że jeno na pół stronki, nic to ważne, że brzmi w miarę logicznie :P, i że zajęło mu to sporo czasu :P

    Opinia na temat książki Magnetyzm serc

  1078. kasiek kasiek napisała:

    Ale było :P I to się liczy, a nie tak z gruszki ni piertruszki się dorabia :P

    Opinia na temat książki Magnetyzm serc

  1079. kasiek kasiek napisała:

    Mówisz seksów ni ma...A ten jeden pocałunek, to ten za który z pracy wyleciał, czy jakowyś inny, bo ja dopiero czytać zaczęłam, to jeszcze nie wiem.

    Wiecie podoba mi się, że autorka raczyłą wspomnieć jak się nasz bohater fortuny dorobił.

    Opinia na temat książki Magnetyzm serc

  1080. kasiek kasiek napisała:

    Wymówki, w moim to już w piątek była, w Twoim też na pewno :P.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1081. kasiek kasiek napisała:

    Okładka nie bardzo wyszła niestety, ale sama książką niczego sobie. Wcozraj wieczorem w końcu udało mi się skończyć czytać. Muszę przyznać, że w tym miesiącu trafiły się trzy całkiem niezłe romanse historyczne.

    Opinia na temat książki Kochanek Lady Felsham

  1082. kasiek kasiek napisała:

    Znaczy to że napiszesz?

    To weź napisz taką recenzję z prawdziwego zdarzenia :) Asiu. Taką na 200% normy ;).

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1083. kasiek kasiek napisała:

    I bardzo dobrze, że się podoba :). Mi się "szejki" zasadniczo nie podobają, a mam przeczytane wszystkie.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1084. kasiek kasiek napisała:

    Ty leniu jeden :P Już czytać i recenzję pisać. Do 20 ma być :P

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1085. kasiek kasiek napisała:

    Bo się zawstydzę ;).

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1086. kasiek kasiek napisała:

    Zakupiłam , przeczytałam i przetrawiłam „Pałac wśród wydm” Chantelle Shaw. Zakupienie to była bułka z masłem, choć pan w kiosku spoglądał na mnie z jawnym politowaniem w oczach, gdy kupowałam to dziełko, ale co on tam wie . Przeczytanie – pikuś - 154 strony to jak dla mnie godzinka, a że sporo jeździłam środkami komunikacji miejskiej… Przetrawienie, to już było nieco trudniejsze, dwa dni do siebie dochodziłam. Całe szczęście udało mi się i mogę siąść i się na temat tegoż „szejka” wypowiedzieć.
    Zanim jednak przejdę do „Pałacu wśród wydm” pozwolę sobie na parę uwag o całej serii „Romans z szejkiem” popularnie i skrótowo nazywaną "szejkiem", przyznam, że najmniej przeze mnie cenionej pośród wszystkich innych i uważanej za najgłupszą, a przebić „Światowe Życie” jeśli chodzi o głupotę bohaterów i fabuły nie jest łatwo. Nie znoszę męskich szowinistów traktujących kobiety jak przedmiot, bohaterek niezdolnych do myślenia, które urodziły się, by cierpieć, oraz tej zbrodni na geografii, której dopuszczają się autorki płodzące „szejki”. A jak zamknę oczy i przypomnę sobie wszystko, co wiem o szejkach z krwi i kości, a potem porównam obraz w mojej głowie z tym, co mam w książce… To nieprawdopodobieństwo mnie dobija. Nie żebym była fanką realizmu, ale są jakieś granice.
    Mimo moich obiekcji książkę zakupiłam i przeczytałam. I myli się ten, kto sądzi, że skusiła mnie do tego marchewka, którą zamachała mi przed nosem Droga Redakcja. Raz - konkurs został odwołany, dwa - mam wszystkie „szejki”, które ukazały się do tej pory. Tak wiem, jestem niekonsekwentna. Nic to.
    Porzućmy jednak te rozważania, by już ostatecznie przejść do „Pałacu wśród wydm”. Jako że z Asią rozmawiałyśmy sobie na temat tej książki posiłkując się blurbem, to i teraz wykorzystam blurb jako podstawę mojej recenzji.
    „Pewnego dnia w domu Erin pojawia się władczy i arogancki szejk Zahir.” Tak, to prawda, autor blurbu nie kłamie, szejk naprawdę pojawia się w domu Erin. I nie uwierzycie, ale od razu ogarnia ich pożądanie, takie, że najchętniej rzuciliby się na siebie, i zrobili wiecie co… Cóż, szejk to niestety idiota, jakkolwiek nieziemsko przystojny, i bierze Erin za pokojówkę! A ona jest wdową po jego bracie i przybraną matką Kazima, bratanka naszego tumanowatego szejka. Dodam tu jeszcze, że Erin to idealna ofiara. Sierota, ma za sobą trudne dzieciństwo, poprzedni pracodawca ją molestował, a ona wyleciała za to z pracy, a na dodatek myślenie jest czynnością zupełnie jej obcą, czemu nie raz da dowody. A, zapomniałabym jest nieziemsko piękna, i rzecz jasna nie zdaje sobie z tego sprawy. Idealna bohaterka Romansu z szejkiem.
    Dalej blurb informuje nas : „Oświadcza (szejk), że Kazim, adoptowany syn Erin, jest jego bratankiem i jedynym następcą tronu dalekiego pustynnego kraju.” I tu już zaczynają się schody. Fakt, Zahir przyznaje, że Kazim to jego bratanek, ale jednym słowem nawet nie wspomina, że dziecko dziedziczy jakiś tron. O tym, że sam jest szejkiem także nie informuje Erin. Za to standardowo grozi jej procesem, odebraniem praw rodzicielskich, próbuje przekupić, na koniec bierze na litość. Pomyślmy, co zrobiłaby normalna myśląca kobieta, gdyby została tak potraktowana? Zapewne pokazałby natrętowi drzwi oraz skontaktowała się z prawnikiem. To by zrobiła kobieta myśląca. Bohaterka Romansu z szejkiem, rzuca wszystko i leci z Zahirem i dzieckiem do Qubbah. Biedna nie czytała tych wszystkich autentycznych historii o losie kobiet w krajach arabskich… Niewyedukowane są te dziewczęta w Anglii, oj niewyedukowane.
    Blurbu ciąg dalszy: „Szok Erin zamienia się w przerażenie, gdy Zahir podstępnie wywozi ją i Kazima do swej ojczyzny.” Ona nie tyle jest przerażona, co ostro zdenerwowana, by nie użyć dosadniejszego słowa. Dowiaduje się bowiem, że Kazim to wnuk szejka, że będzie dziedziczyć, i że ma być wychowywany w Qubbah. Erin zaczyna się stawiać, rzecz jasna Zahir sprowadza ją do pionu. Nie ma to jak mężczyzna przekonany o swojej wyższości: intelektualnej - co ona głupia może wiedzieć - i moralnej - na pewno się puszczała. Nie wolno zapominać o tym, że oboje cały czas spalają się w ogniu niezaspokojonego pożądania. O tym, że on jej nie szanuje, pomiata nią i tego typu rzeczy to nawet nie będę wspominać. O tym zaś, że Zahir ma za sobą traumatyczne przejścia wspomnę. Porzuciła go matka i narzeczona, nic więc dziwnego, że zachowuje względem bohaterki się jak ostanie prosię.
    „Erin ma dwa wyjścia – powrót do Anglii bez ukochanego syna lub… ślub z Zahirem, który zostaje prawnym opiekunem chłopca.” Co zrobi Erin? Nie zdradzę tego. Uspokoję tylko osoby słabszego serca, że sama historia skończy się dobrze, mimo cudownych w swej absurdalności wniosków, które wysnuje Zahir, gdy Erin odda mu swe dziewictwo. Swoją drogą te wnioski szejków tudzież innych bohaterów, po tym jak się przekonają, że ich partnerki były niewinne i czyste niczym lilije są tak absurdalne i głupie, że aż słów brak. Na drodze do szczęśliwego końca staną również knowania podłej acz pięknej Dżemali i jej już tylko podłego kuzyna Omara. Tyle o fabule dalej już nic nie zdradzam, co by przyjemności czytania niektórych nie pozbawić.
    „Pałac wśród wydm” to taki standardowy „szejk”. Wśród innych wyróżnia się tym, iż jest w miarę porządnie napisany. Czyta się go szybko i tu nie wiem, czy to zasługa autorki, tłumacza, czy też redakcji. W każdym razie osobie za to odpowiedzialnej biję brawo. Jeśli chodzi o bohaterów, on śfinia*, ona kobieta- mop**, która zapewne sobie co wieczór pod prysznicem podśpiewuje:
    „Katuj!
    Tratuj!
    Ja przebaczę wszystko ci jak bratu.
    Męcz mnie!
    Dręcz mnie
    Ręcznie!
    Smagaj, poniewieraj, steraj, truj!
    Ech, butem,
    Knutem,
    Znęcaj się nad ciałem mem zepsutem!
    Za cię,
    Dla cię
    W szmacie
    Ja
    pójdę na kraj świata,
    Kacie mój!”
    Dobra, przesadzam, Erin nie jest aż tak mopowata, ale mysza to z niej pierwszej klasy. I co ja się będę dalej rozpisywała. Fabuła jak tysiące innych. Czy warto przeczytać? Ja przeczytałam, a co zrobią inni… Napiszę tylko, że w porównaniu z innymi pozycjami z tej serii „Pałac wśród wydm” to czystej wody brylant.
    *śfinią jest mężczyzna pomiatający bohaterką, oskarżający ją (niesprawiedliwie, oczywiście), o niewierność, o to, że jest łatwa, o zdradę, o nieszczerość i inne takie, a jednak bohaterka nie może oprzeć się jego urokowi (albo raczej seksapilowi i zwierzęcemu magnetyzmowi) i niezależnie od tego, czy tenże bohater korzy się w pyle, pełza na kolanach itp, czy nie, choć częściej nie - wybacza mu i żyją razem długo i szczęśliwie. Oczywiście przez cały ten czas pożąda go z wielką mocą. (autorka terminu Scholastyka , autorka definicji Jadzia)
    **Kobieta mop inaczej kobieta wycieraczka
    [... ] jest cierpliwa, szlachetna,
    [...] nie zazdrości, nie przechwala się,
    nie jest zarozumiała,
    nie postępuje nieprzyzwoicie,
    nie szuka siebie,
    nie wybucha gniewem,
    nie liczy doznanych krzywd,
    [....]
    Wszystko wytrzymuje,
    wszystkiemu wierzy,
    wszystkiemu ufa,
    wszystko przetrwa.
    a cierpliwość nigdy się jej nie kończy.(niestety nie wiem kto autorką definicji jest, prawdopodobnie pinks)

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1087. kasiek kasiek napisała:

    Gdybym dała "Błekit zimny jak lód" mojemu bratu, który czyta książki sensacyjne i kryminalne, to by się na mnie obraził.

    Opinia na temat książki Błękit zimny jak lód

  1088. kasiek kasiek napisała:

    Magret skoro podoba Ci się ten motyw,przeczytaj sobie jeszcze "Będziesz moją kobietą" Dailey Janet też będziesz miała tam do czyniania z podobną fabułą.

    Opinia na temat książki Skazani na siebie

  1089. kasiek kasiek napisała:

    W końcu się zmobilizowałam i przeczytałam "Włoszkę z temperamentem". I nie żałuję, bo było warto. Historia w miarę sensowna, bohaterowie też niczego sobie, szczególnie Gina, która nie waha się przed wykorzystaniem okazji stworzonej przez ojca, a dla zdobycia miłości tego tumana Adama oszukuje i kombinuje :D.

    Opinia na temat książki Włoszka z temperamentem

  1090. kasiek kasiek napisała:

    Mam poważne wątpliwości, czy mężczyzna byłby zadowolony z takiego prezentu :P

    Opinia na temat książki Błękit zimny jak lód

  1091. kasiek kasiek napisała:

    Zaraz będę czytać :), niech no tylko "Kochanka Lady...." skończę.

    Opinia na temat książki Magnetyzm serc

  1092. kasiek kasiek napisała:

    Jakiś taki nieładny ten Stefan się zrobił :P

    Opinia na temat książki Kochanek Lady Felsham

  1093. kasiek kasiek napisała:

    Mam już i czytam. I ogólnie nie jest źle, jakkolwiek mogłoby być lepiej, zawsze może być lepiej.

    A dla zainteresowanych :), książka opowiada o siostrze bohatera "Porwania księżnej" także Allen.

    Opinia na temat książki Kochanek Lady Felsham

  1094. kasiek kasiek napisała:

    Bo w średniowieczu to co i rusz klęski głodu były, i tam mało kto miał parę kilo więcej... nie to co w pięknym XX i XXI wieku :P

    Opinia na temat książki Błękit zimny jak lód

  1095. kasiek kasiek napisała:

    Kobiety u Stuart to często mają parę kilo za dużo.

    Opinia na temat książki Błękit zimny jak lód

  1096. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam. Nie jest to żadne wielkie halo, ale czyta się w miarę dobrze. Kończy się też dobrze :P, wydawnictwo informuje na ostatniej stronie, że wyda kolejną książkę McPhee. Z czego się bardzo cieszę, bo to jedna ze znośniejszych autorek harlequinów historycznych.Moja ocena gdzieś tak między 3 i 4.

    Opinia na temat książki Przebiegły hrabia

  1097. kasiek kasiek napisała:

    Też lubię Lindsey, a najbardziej ze wszystkich "Za głosem serca". Mój pierwszy poważny romans historyczny.

    Opinia na temat książki Maskarada

  1098. kasiek kasiek napisała:

    Nie twierdzę, że paru wąsaczy nie było. Ale przyznasz, że są oni rzadkością, że w hśż-tach ich raczej nie ma.

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1099. kasiek kasiek napisała:

    Już się pokajałam :P.

    Opinia na temat książki Mistrz z Argentyny

  1100. kasiek kasiek napisała:

    Tfu, tfu, tfu nie u Lawrence a u Grey. Chwilowe zaćmienie miałam. Ale u Lawrence też dziewice.

    Opinia na temat książki Mistrz z Argentyny

  1101. kasiek kasiek napisała:

    Ale ja jestem uświadomiona, a i tak się do zaleceń nie stosuję :P

    Opinia na temat książki Powrót do Rzymu

  1102. kasiek kasiek napisała:

    A znajdź mi jakiegoś wąsacza, co robi z bohatera harlequina. Ciężko będzie. Oni wszywscy gładkolicy niczym pupa niemowlaka, a w głowach maja to co niemowlak w pieluszce.

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1103. kasiek kasiek napisała:

    Za pierwszym razem tom może i ma, ale ileż można tę angielską bladość wałkować?

    Opinia na temat książki Powrót do Rzymu

  1104. kasiek kasiek napisała:

    On bez wąsy będzie :P, i piękny jak malowanie...

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1105. kasiek kasiek napisała:

    A ona Angielka...


    I jak znowu będzie o tym, jak to słońce szkodzi Angielkom, i jak łatwo dostają udaru...

    Opinia na temat książki Powrót do Rzymu

  1106. kasiek kasiek napisała:

    To niech ją jeno okrutny los krzywdzi :P, z rodziną to się trzeba trzymać razem!

    Opinia na temat książki Narzeczona milionera

  1107. kasiek kasiek napisała:

    Ta męska zemsta to mnie zawsze i jednako na kolana powala.

    Opinia na temat książki Miłosna odpowiedź

  1108. kasiek kasiek napisała:

    Czemu ja mam wrażenie, że to czytałam?

    Opinia na temat książki Powrót do Rzymu

  1109. kasiek kasiek napisała:

    Najgorsze w motywie bliźniaczek jest to, że przeważnie jedna z nich musi być wredną, puszczalską i nieodpowiedzialną mendą, i to właśnie ją kochają rodzice.

    Opinia na temat książki Narzeczona milionera

  1110. kasiek kasiek napisała:

    Wątpliwe, u Lawrence to ona pewniakiem i dziewicą jeszcze jest.

    Opinia na temat książki Mistrz z Argentyny

  1111. kasiek kasiek napisała:

    A już się cieszyłam na wygraną ;).

    Opinia na temat książki Mistrz z Argentyny

  1112. kasiek kasiek napisała:

    To i nie mój ulubiony motyw.

    Opinia na temat książki Narzeczona milionera

  1113. kasiek kasiek napisała:

    O ile zakład, że Tamsin była niewinna niczym najbielsze prześcieradło i w intrydze udziału nie brała świadomie.

    Opinia na temat książki Mistrz z Argentyny

  1114. kasiek kasiek napisała:

    Też już mam i będę czytać ku uciesze...

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1115. kasiek kasiek napisała:

    A sci-fi to zdaje się spłodziła jedno
    http://www.fantasticfiction.co.uk/p/diana-palmer/morcai-battalion.htm

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1116. kasiek kasiek napisała:

    Więcej niż lubię, ja ją uwielbiam.

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1117. kasiek kasiek napisała:

    Skończyłam czytać „Najlepsze wciąż przed nami” Diany Palmer i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. I czuję wewnętrzną potrzebę podzielnia się wrażeniami. Wychodząc z założenia, że najlepszą formą zachęty do przeczytania Palmer jest recenzja streszczająca książkę to czynię. I od razu ostrzegam spoiler będzie gonił spoiler. Bo nie da się pisać o Palmer bez zdradzania fabuły. Przynajmniej ja tego nie potrafię. Tu proszę Państwa mamy opis z okładki, który w założeniu ma nas przygotować do wstrząsającej lektury.

    „Młodzieńcze zauroczenie Ryderem, bratem przyjaciółki, naraziło Ivy na przykre przeżycie i upokorzenie. Zrozumiała, że nigdy nie zdobędzie wymarzonego mężczyzny. Wychodzi za mąż za Bena, adoratora z dawnych lat, który obiecuje jej dozgonną miłość. Ten związek to prawdziwy koszmar, bo Ben okazuje się brutalnym alkoholikiem. Po jego tragicznej śmierci lvy postanawia, że już nigdy nie zaufa mężczyźnie. Nieoczekiwanie w jej życie ponownie wkracza Ryder, który proponuje jej posadę osobistej asystentki... „

    Zasadniczo może być i się czepiać nie będę. Jedynie trochę to rozwinę. Akcja książki rozpoczyna się w pół roku po śmierci męża Ivy, moczymordy i damskiego boksera, co to ani razu żonie w łóżku przyjemności nie sprawił, a zmarł, bo sie schlał i na budowie nie uważał. W każdym razie, bohaterkę odwiedza jej wielka miłość Ryder, bogaty, przystojny, w kapeluszu, i na pewno potrafiący sprawić kobiecie przyjemność. A co najważniejsze w liście palmerowskich śfin umieściła bym go na miejscu przed ostatnim, bo zaprawdę porządny to chłop, jeno głupi jak nie przymierzając worek kartofli tudzież but z lewej nogi.

    Ryder kocha Ivy miłością wielką a czystą, no może nie taką czystą, ma na nią chętkę sporą. Bo znacie zasady, jak raz uwidzi bohater Palmer swą kobietę, to z żadną inną już bara bara być nie może. Tak jest i w przypadku Rydera. Lat temu sześć przez przypadek ujrzał Ivy w seksi bieliźnie( żeby nie było, ona porządne dziewczę jest i czegoś takiego nie nosi, ale to akurat był prezent od jego siostry), jako że się inteligencją zbytnią nie odznacza, a siostra jego wyzwoloną seksualnie była, to i za taką Ivy uznał, i do macania, obmacywania i innych wszeteczeństw się wziął. Ale ona niewinną była, co mu też oznajmiła zaraz. Jemu wtedy ochota do amorów przeszła. I zachował się jak każdy porządny bohater Palmer, od dziwek i puszczalskich zwyzywał i na lata całe pewności siebie dziewczynę pozbawił. Na plus mu można jedynie policzyć to, że uczynił to w tym celu co by Ivy go nie zgwałciła, i siebie tym samym niewinności nie pozbawiła, bo on się wtedy zakochał wielce, i postanowił ją zdobyć i się ożenić z nią.

    Niestety nie przyszło mu do głowy, by Ivy o tym powiedzieć, i klops. Gdy zaprosił ją na randkę, ona się wystraszyła, bo ona go tak bardzo kochała on na pewno zakpić z niej chce, że na randkę nie poszła, a przyjęła oświadczyny Bena, co jej życie w piekło zamienił. Całe szczęście Fortuna czuwała i Ben w kalendarz kopnął, uprzednio pozbawiwszy do końca Ivy pewności siebie i zniechęciwszy do seksu.

    Tu pozwolę sobie przerwać me streszczenie i pozachwycać się geniuszem Palmer. Palmer jest genialna .

    Ben zmarł, Ivy wolną jest na scenę wkracza Ryder, do szaleństwa zakochany w Ivy. Zatrudnia ją w swej firmie, wozi po Stanach i Europie, radość życia znowu w niej budzi. Ale tłok jeden żadnym słowem nie wspomni dziewczynie, że ją kocha. Bo przekonany jest, że Ivy do szaleństwa kocha swego nieżyjącego męża. Tłuk przyznacie z niego wielki.

    Całe szczęście jest Paryż. Wiadomo Paryż miasto kochanków. Ivy mimo swego braku doświadczenia wprowadza Rydera na wyżyny rozkoszy i to tylko jedną rączką! Potem on ją! Apotem to już jest seks stulecia. I tu drżyjcie niewierni! Ona po pięciu latach małżeństwa jest dziewicą! A przecież uprawiała z mężem seks! To ja się pytam byłaż ci to błona nie do przebicia azali on miał za krótkiego? Porzućmy jednak te rozważania i wróćmy do kochanków. Co robi Ryder po nocy swego życia?

    Macie 100% rację, skraca pobyt w Paryżu, odwozi Ivy do domu i znika na kilka tygodni. Ona tęskni, płacze i snuje się biedna po domu, na wadze traci, mdłości ma, spać jej się chce.... Tak nie mylicie się są to objawy ciąży. Ale czy taka odpowiedź przyjdzie jej do głowy? NIE! A wiecie dlaczego? A bo ona jest BEZPŁODNA! W końcu przez pięć lat małżeństwa w ciążę nie zaszła. Fakt, że okazało się, iż była dziewicą nie ma znaczenia! Pięć lat uprawiania seksu z mężem nie dało rezultatów, więc ciąża jest niemożliwa.

    Wraca Ryder, głupi bo głupi, ale on akurat kojarzy związek między uprawianiem seksu bez zabezpieczenia z zajściem w ciążę, i odkrywa że Ivy oczekuje jego dziecka „Nie mógł uwierzyć własnym uszom. Najwidoczniej dziewczyna nie zdawała sobie sprawy, o czym mówi. Przecież to wypisz wymaluj objawy ciąży! Pewnie dlatego sama nic nie skojarzyła, bo żyła w przekonaniu, że nie może mieć dzieci. Jednak wspomniane przez nią dolegliwości idealnie pasowały do opisu porannych nudności. Już on, Ryder, wiedział swoje. Tyle się o tym nasłuchał od siostry. Eve urodziła już troje dzieci”. A dziecię nawet w brzuchu u mamusi zachowuje się jak tatuś „Na myśl o maleńkiej istotce, która nie cierpiała bekonu, serce wezbrało mu się czułością. Nie mógł jej wyznać, że on też nie znosi bekonu. Jeszcze nie teraz. Najwidoczniej jego syn albo córka już w łonie matki podzielały gusta tatusia.”. Ryder nie mówi, Ivy o tym , że jest w ciąży, najpierw postanawia ją zdobyć: kwiaty czekoladki, kino te sprawy.

    Zdobywa ją bez trudu, miłości wyznanie następuje, on jej, ona jemu, oświadczyny w parku historycznym poświęconym Indianom z plemienia Klików, potem wyznanie, że on z żadną.... i to od pięciu lat.... (według moich obliczeń to sześciu), on ją oświeca, że jest w ciąży. Radość niezmierna. A i wiecie dlaczego ona zaszła w ciążę? Oto wytłumaczenie:
    „- Bynajmniej. Wcale nie jesteśmy nowocześni. Zamierzamy się pobrać jak najszybciej - zapewniła go Ivy.
    - Może jej pan wyjaśnić, co znaczy dla mężczyzny pięć lat postu - dodał Ryder i uśmiechnął się szeroko. - To dlatego zaszła w ciążę jeszcze przed ślubem.
    - Był pan na wojnie czy co? - zażartował lekarz, zanosząc się od śmiechu.
    - Nie. Po prostu byłem w niej zakochany jak sztubak i straciłem nadzieję, że kiedykolwiek uda mi się ją zdobyć. Ale w końcu mi się powiodło i nie dam jej się już wymknąć - odparł Ryder, obrzucając Ivy zaborczym spojrzeniem.
    - Nigdy nie będę chciała uciec - zapewniła go dziewczyna, nie zwracając uwagi na to, że lekarz przygląda się im wyraźnie zaciekawiony.”

    A potem jest ślub, dzidziuś i długie i szczęśliwe życie. I jak tu się geniuszem Palmer nie zachwycać? Łez morza, czytając, nie wylać? Posmarkać się z wzruszenia? Mus to wszystko zrobić, bo Palmer znowu swój geniusz objawiła. Niemożliwe możliwym sprawiła. A wszystko to zaserwowała nam na 224 stronach, językiem prostym jak drut.
    Kto nie czytał jeszcze niech od razu się za to bierze!

    A ja gorąco wierzę, że jeśli chodzi o Palmer to najlepsze wciąż przed nami.

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1118. kasiek kasiek napisała:

    UWAGA!!!! SPOILER!!!!!

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1119. kasiek kasiek napisała:

    Jakiś czas temu przeczytałam "Najlepsze wciąż przed nami", a że ja zawsze intensywnie przeżywam każda książkę Palmer, tak było i w tym przypadku. Przeczytawszy poczułam wielką chęć na podzielenie się wrażeniami, taką nie do przezwyciężenia ;). I się podzieliłam w formie recenzji streszczającej. A że ja się lubię dzielić to i tu wrzucam tę moją pisaninę. Ostrzegam jeno spoiler goni spoiler :). I kto nie czytał książki może niech sobie czytanie mego tekstu daruje :).
    UWAGA!!!! SPOILER!!!!!

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1120. kasiek kasiek napisała:

    jak dobrze pójdzie, to już jutro książka może być w kioskach...

    Opinia na temat książki Na równych prawach

  1121. kasiek kasiek napisała:

    Ano się cieszę bardzo, i dzięki wielkie pewnej osobie składam :).

    Opinia na temat książki Bezpieczna przystań

  1122. kasiek kasiek napisała:

    Żałuj Mewa, żałuj, bo świetnie się czyta :).

    Opinia na temat książki Bezpieczna przystań

  1123. kasiek kasiek napisała:

    Dostałam wczoraj tę książkę, za co bardzo dziękuję tej osobie, która mi ją ofiarowała. Zaczyna się bardzo przyjemnie, bo od przemyśleń tego starego kombinatora Roberta Kinga Spencera na temat jego syna Tuckera. A potem jest spotkanie po latach tegoż Tuckera i jego młodzieńczej miłości Mary Elizabeth. Jak na razie książka zdecydowanie na plus :).

    Opinia na temat książki Bezpieczna przystań

  1124. kasiek kasiek napisała:

    I czytanie "Porwanej narzeczonej" to mogę z czystym sercem odradzić, co wrażliwszym czytelniczkom.

    Opinia na temat książki Maskarada

  1125. kasiek kasiek napisała:

    A najlepsze w tych historiach jest to, że się dobrze kończą...Bo w rzeczywistym życiu różnie bywa.

    Opinia na temat książki Włoszka z temperamentem

  1126. kasiek kasiek napisała:

    Jutro wypuszczam się na poszukiwania w okolicznych kioskach, tak mi się wydaje, że powinna już być w sprzedaży, skoro data wydania to 19. A potem czytanie.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1127. kasiek kasiek napisała:

    Jakiś czas temu, ukazała się inna książką Elizabeth Flock pt. "Emma i ja" . Wydana została w serii Powieść obyczajowa. Nie pamiętam jej dokładnie. Minęło sporo czasu od kiedy ją czytałam. Ale pozostało w mojej głowie takie ogólne wrażenie, że książka była dobra, choć momentami wyjątkowo smutna i przygnębiająca, z racji poruszanych w niej problemów.

    Opinia na temat książki Krzyk ciszy

  1128. kasiek kasiek napisała:

    Nadrabiać, nadrabiać! I to szybko :P.

    Czekam, czekam i już bym chciała, żeby to dziś był 23.04.2010.

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  1129. kasiek kasiek napisała:

    Jako że "Zaufaj mi" przypadło mi do gustu bardzo, a załączony do niego fragment "Powstrzymaj mnie" pobudził mój apetyty czytelniczy :), przeczytam tę książkę z całą pewnością. Podoba mi się styl pisania Novak, a sądząc po blurbie, "Powstrzymaj mnie" nie będzie przypominało "Zaufaj mi", jeśli chodzi o fabułę, ponieważ w "Zaufaj mi" oparte było na pytaniu "Jaku udowodnić?" a tu pytanie będzie inne.

    Opinia na temat książki Powstrzymaj mnie

  1130. kasiek kasiek napisała:

    Szczegóły Elima, szczegóły...grunt, że książka sensowna.

    Opinia na temat książki Pensjonat na cyplu

  1131. kasiek kasiek napisała:

    Mam i czytać będę, jak znajdę chwilę wolnego czasu i nastrój na taką książkę mnie najdzie.

    Opinia na temat książki Lista śmierci

  1132. kasiek kasiek napisała:

    Nie "Porwana narzeczona" a "Skradziona narzeczona" taki jest właściwy tytuł :).

    Opinia na temat książki Maskarada

  1133. kasiek kasiek napisała:

    Łączą się osobami bohaterów. Z tym, że nie przeczytanie jednej nie sprawi, że będzie problem z czytaniem drugiej. A "Porwaną narzeczoną" przeczytaj bo jest o niebo lepsza od "Maskarady"

    Opinia na temat książki Maskarada

  1134. kasiek kasiek napisała:

    Powtarzaj się. Zawsze to miło poczytać, jak ktoś się zachwyca książka, którą lubię.

    Opinia na temat książki Skradziona narzeczona

  1135. kasiek kasiek napisała:

    Leży sobie i kusi, ale czasu brak, niestety...

    Opinia na temat książki Serce ze złota

  1136. kasiek kasiek napisała:

    Ok. są dwie pisarki...a właściwie to jedna, której nie czytam w ogóle... A reszta czytam jak leci, potem się najwyżej wyzłośliwiam :D.

    Opinia na temat książki Rezydencja nad urwiskiem

  1137. kasiek kasiek napisała:

    Jak to dobrze, że ja te złe książki tak bezrefleksyjnie przyjmuję i nikomu okresu karencji nie funduję.

    Opinia na temat książki Rezydencja nad urwiskiem

  1138. kasiek kasiek napisała:

    Po co masz skalpować, jak paranormal dobrze napisany toc czysta przyjemność czytanie..

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  1139. kasiek kasiek napisała:

    A wiesz nawet jak przedobrzy, to w końcu jest Macomber, czyli i tak warto...

    Opinia na temat książki Rezydencja nad urwiskiem

  1140. kasiek kasiek napisała:

    Nie strasz :P, daj mi się nacieszyć :P

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  1141. kasiek kasiek napisała:

    Nie wiem jak "Magiczna chwila" i "Grecki honor", ale ten "Kuzyn z Bretanii" to odgrzewane danie. Był już wydany w MINIKOLEKCJA NORY ROBERTS. Reszty nie kojarzę, ale ja Norę to tak średnio znam.

    Opinia na temat książki Niebezpieczna miłość

  1142. kasiek kasiek napisała:

    Hm...mam wrażenie, oby nie mylne, że to będzie najlepsza część cyklu. Oby....

    Opinia na temat książki Rezydencja nad urwiskiem

  1143. kasiek kasiek napisała:

    Mogę Cię zapewnić Magret, że nie było to jeszcze wydane :). A wiem, co mówię, bo mam (z pewnym wyjątkiem) i czytałam (bez wyjątków) wszystko co było wydane.
    I to także mam w planach, ponieważ:
    1. To Sharon Sala a lubię ja bardzo.
    2. Bo to romans z serii paranormal, a te lubię tak jak Salę.
    3. I blurb brzmi ciekawie.

    Opinia na temat książki Nieśmiertelny

  1144. kasiek kasiek napisała:

    Bo Palmer to albo pięć albo jedną ;).

    Opinia na temat książki Barwy zemsty

  1145. kasiek kasiek napisała:

    Chciałam jeszcze tylko dodać, że książki tej nie napisała Louise Allen jak jest napisane pod tytułami, a
    Emily McKay "Szafir dla ukochanej"
    Bronwyn Jameson "W poszukiwaniu wspomnień"

    Opinia na temat książki Szafir dla ukochanej, W poszukiwaniu wspomnień

  1146. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam, a skoro to zrobiłam to dzielę się uwagami. Tradycyjnie już w serii Gorący Romans Duo jedno opowiadanie świetne, drugie delikatnie to ująwszy średnie. Które dobre,a które złe? Dobre to "Szafir dla ukochanej" . Mniej dobre "W poszukiwaniu wspomnień". I w jednym i w drugim mamy do czynienia z niemiłosiernie oklepanymi motywami: "Szafir dla ukochanej" bliźniaczka udająca swą siostrę, w "W poszukiwaniu wspomnień" amnezja.
    Czemu "szafir dla ukochanej" taki dobry? Bo ma świetnych bohaterów, i Lucy, podająca się za Jewel i Dex ze swoimi problemami nie są postaciami papierowymi. Ona niby taka kryształowa, a kłamie bez mrugnięcia okiem. On taki prawdziwy macho, a ma problemy z malutkim dzieckiem. Dalej dziecko zwane Isabelą, pięciomiesięczny brzdąc porzucony pod drzwiami rezydencji Dexa i jego brata. Niby tylko je, śpi, robi kupkę i płacze, ale ileż radości sprawia czytanie o tym jak Dex sobie z tym nie radzi. Uciszyć, nakarmić i uśpić dziecko to wyzwania dla prawdziwego mężczyzny. A ta perfidna Jewel/Lucy stara się udowodnić Dexowi, że o wychowaniu dzieci to on
    nie ma zielonego pojęcia. Podła zostawia Isabel z Dexem na kilka godzin... Dojdzie wtedy do iście dantejskich scen. Ale to już musicie sobie same przeczytać. Zdradzę tylko, że sceny te będą miały związek z pierścionkiem.
    A jeśli chodzi o zawartość romansu w romansie to jest go odpowiednia ilości i odpowiednio doprawiony jest. Sporo tu dramatu, ale i dobrego humoru, co najważniejsze nie zabraknie też sporej dozy zdrowego rozsądku. Jeżeli czytać Gorący Romans Duo z tego miesiąca to głownie dla tego opowiadania.
    "w poszukiwaniu wspomnień" autorstwa Jameson Bronwyn jest dużo słabsze. Sama historia ma potencjał, ale autorka przedobrzyła. Bohaterowie jacyś tacy nieszczęśliwi, sami nie wiedzą czego chcą, komplikacje momentami z kosmosu. I jakieś to nudne. Ale gusta są różne, może więc komuś i ta historia się spodoba.

    Opinia na temat książki Szafir dla ukochanej, W poszukiwaniu wspomnień

  1147. kasiek kasiek napisała:

    Ja bym książek Roberts do Paranormala nie wrzucała, bo jakoś mi tam nie pasują. Może i ma te wątki mistyczne, ale to nie to. Gdybym dostała "Przeznaczenie" z adnotacją, iż to paranormal, czułabym się rozczarowana.

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1148. kasiek kasiek napisała:

    Magret65 ja się pod Twoją recenzja podpisuję rękami i nogami :). Nie zgadzam się tylko ze stwierdzeniem, że książka dla koneserów, czytaj wąskie grono odbiorców. Książki Roberts charakteryzują się tym, że spełniają oczekiwania bardzo szerokiego grona czytelników. I gdyby przeanalizować kto je czyta wyszłoby, że masy :). A z końcówki Twojej recenzji wynikało przynajmniej dla mnie, że książka dla przeznaczona jest dla małego grona odbiorców, co nijak nie może być prawdą, bo Norka jest bodajże najpopularniejszą pisarką romansową w tym czasie.

    Ja sama Roberts nie lubię, jakkolwiek podobają mi się niektóre napisane przez nią książki.

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1149. kasiek kasiek napisała:

    Pamiętam "Zagubionych w czasie" nie podobali mi się. A te wątki paranormalne, za którymi nie przepadasz Magret ja uwielbiam. Nie lubię tylko wampirów, a właściwie to mi się znudziły. A czy ja jestem koneserem? Wszystko na tym świecie jest możliwe, nawet to ;).

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1150. kasiek kasiek napisała:

    Mam w planach.

    Opinia na temat książki Ciężar milczenia

  1151. kasiek kasiek napisała:

    Starałam się zapomnieć kto napisał ;), a tak poważnie dostałam książkę od Redakcji, za co raz jeszcze dziękuję, i jakże bym mogła jej nie przeczytać. Zacisnęłam zęby i czytałam i mi się spodobała. Znaczy się dobra Roberts.

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1152. kasiek kasiek napisała:

    Też lubię, ale drugi raz Hull nie przeczytam, tylko sobie Rudolfa jako szejka pooglądam.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1153. kasiek kasiek napisała:

    Pięknie Magret65 :), ale pozwolę się z Tobą nie zgodzić :P. Nie jest to książką tylko dla koneserów. Skoro ja przeczytałam i mi się podobała jest to książka dla każdego :)Bo każdy lubi odrobinę magii i baśni w życiu :).

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1154. kasiek kasiek napisała:

    Pinksio nie porównuj że Palmer i Hull, bo ten od Palmer to wcielenie dobroci, przy tym psychopacie od Hull.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1155. kasiek kasiek napisała:

    Szejk Palmer to sofcik....inne szejki to dopiero...aż strach się bać...

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1156. kasiek kasiek napisała:

    Nie mam zdania w tej kwestii.

    Opinia na temat książki Powrót do domu

  1157. kasiek kasiek napisała:

    Jak Rejtan się rzucę ;). A teraz mów..pisz..., żebym mogła z kimś wrażenia porównać :).

    Opinia na temat książki Powrót do domu

  1158. kasiek kasiek napisała:

    Będę Cię broniła ;), jakby co ;).

    Opinia na temat książki Powrót do domu

  1159. kasiek kasiek napisała:

    A którego?

    Opinia na temat książki Powrót do domu

  1160. kasiek kasiek napisała:

    Właśnie skończyłam czytać to dziełko. Wydaje mi się, że drugi HArlequin Romans wydany w tym miesiącu jest lepszy. Jakkolwiek to też nie było takie złe. Jeśli ktoś lubi:
    1. Bohaterki o niskiej samoocenie, które wraz z rozwojem akcji się zmieniają. Ileż to może zrobić dobry fryzjer....
    2. Bohaterów, których w przeszłości dotknęła jakaś tragedia i od tamtej pory nie potrafią sobie z nią poradzić.
    3. Małe dzieci.
    4. Dużo, dużo słodyczy i optymizmu.
    5. Książki, których akcja dzieje się na ranchu.
    To ta książka jest dla niego. Mnie nie uwiodła, ale być może nie byłam w nastroju.

    Opinia na temat książki Powrót do domu

  1161. kasiek kasiek napisała:

    Aż dziw bierze, że ona to napisała.

    Opinia na temat książki Maskarada

  1162. kasiek kasiek napisała:

    Drugie powinno być lepsze..., w tej książce podobał mi się ojciec ich wnuka, bezstresowy chłopak.

    Opinia na temat książki Odzyskane szczęście, Kręte drogi miłości

  1163. kasiek kasiek napisała:

    Sięgniesz, moja w tym głowa, że sięgniesz :P.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1164. kasiek kasiek napisała:

    A już wiem :). Jakiś czas temu ukazał się Harlequin Special z opowiadaniami historycznymi, bodajże Cornick, Jarret i McPhee, chyba nosiło to tytuł "Weselne dzwony" . Więc może przez te opowiadanie z tego tomu ją sobie skojarzysz.

    Opinia na temat książki Przebiegły hrabia

  1165. kasiek kasiek napisała:

    To co ostatnio czytałam, to było o niewinnej lejliji, co się nad nią cała rodzina znęcała i podle wykorzystywała, a najbardziej ciotka...ale że napisane było porządnie, a panna się lejlilowatowości pozbyła książka na plus. A do kogo pisze podobnie? Hm...nie powiem, bo mi nikt do głowy nie przychodzi. Może tamto fabułą do Rolls podobne, bo tez bohaterka uciśniona i udręczona, ale Rolls sto razy lepsza.

    Opinia na temat książki Przebiegły hrabia

  1166. kasiek kasiek napisała:

    A Lazz będzie z Arianą.

    Opinia na temat książki Ślepa miłość

  1167. kasiek kasiek napisała:

    Ale przecież u niej to nie pierwszyzna. Wśród jej książek znajdziesz sporo takich, w których brakuje okrutnie złych a głupich złoczyńców, za to jest dużo, dużo pisania o uczuciach. Gdyby szukać różnic między tą książką a innymi Palmer, postawiłabym na brak jakichś wielce dramatycznych wydarzeń, które miałyby miejsce tu i teraz, a nie w przeszłości bohaterów. Inny jest też bohater "Najlepsze wciąż przed nami" niż ci, występujący w innych powieściach. Owszem strasznie on głupi, bądź jak Ty piszesz Magret niedomyślny, ale bohaterkę dręczy tylko odrobinkę, a standardem u Plamer jest dręczenie poważniejsze.

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1168. kasiek kasiek napisała:

    Powoli, serwis jest cały czas w budowie. Myślę, że z czasem to wszystko się jakoś w miarę rozsądnie unormuje. A na razie trochę więcej luzu :).

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1169. kasiek kasiek napisała:

    Durnośc warunkiem koniecznym nie jest, ale jak nie ma rozsądnych to i durne być mogą :P.

    Opinia na temat książki Słodkie słówka

  1170. kasiek kasiek napisała:

    Się nie rozkręci, bo to książka bez wątku przygodowego, się Palmer na uczuciach skupiła, i cudach ginekologicznych. Ale że Ty Magret dajesz tylko 4 punkty Palmer to jestem pod wrażeniem. Niemożliwe stało się możliwym ;).

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1171. kasiek kasiek napisała:

    Bo co to za romans bez obiekcji? Obiekcje muszą być ;).

    Opinia na temat książki Słodkie słówka

  1172. kasiek kasiek napisała:

    Droga Redakcja spełnia ma ukryte marzenia ;).Dziękować :).

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1173. kasiek kasiek napisała:

    Tępogłowość bohatera w romansie to żadna wada :P.

    Opinia na temat książki Słodkie słówka

  1174. kasiek kasiek napisała:

    Co tam sen, gdy w perspektywie szejk ;)

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1175. kasiek kasiek napisała:

    Się wypowiadałaś o książce przed czytaniem, to teraz masz się wypowiedzieć i po :P. I bez marnych wykrętów :P.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1176. kasiek kasiek napisała:

    A ile myślisz to czytać :P, "Szkoła zalotów była o 240 stron dłuższa niż to :P. Oj, Asiu, Asiu lenistwo wychodzi ;), toż taki szejk to góra dwie godzinki :P.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1177. kasiek kasiek napisała:

    19 kupujesz i czytasz, a 20 na gorąco recenzujesz, żeby żaden szczegół nie umknął ;)

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1178. kasiek kasiek napisała:

    20.04?

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1179. kasiek kasiek napisała:

    To się umawiamy 19stego truchcikiem do kioski, czytanie a potem recenzyjka :) ?

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1180. kasiek kasiek napisała:

    I jedno i drugie, bo na oba zasłużył.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1181. kasiek kasiek napisała:

    I stu by było za mało.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1182. kasiek kasiek napisała:

    Chodzi zapewn o te pół strony czołgania? Te szejki to tak jakby wyższy poziom HŚŻ-tów.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1183. kasiek kasiek napisała:

    I właściwie nie mogę dodać nic do tego co napisały moje poprzedniczki. Powtórzę za nimi, że nie zwiodła mnie i jest warta przeczytania.

    Opinia na temat książki Słodkie słówka

  1184. kasiek kasiek napisała:

    A książka cudo i objętościowo przeciętnego RzSZ nie przekracza.

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1185. kasiek kasiek napisała:

    i za wcześnie coś kliknęłam :), mogła nie wiedzieć, albo w swej naiwności sądziła, że w idealnym świecie żyje.

    Opinia na temat książki Na równych prawach

  1186. kasiek kasiek napisała:

    Bo mogła nie wiedzieć...

    Opinia na temat książki Na równych prawach

  1187. kasiek kasiek napisała:

    ...ale wszystkie czytam z wypiekami na twarzy.

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1188. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytałam. Pięć gwiazdek dałam. I jeszcze kiedyś wrócę, w celu rozkoszowania się lekturą. Teraz zaś czekam na "Misterną intrygę", choć przyznam że najbardziej to czekam na tego historyka Stuart Anne, który ma się ukazać w tej serii.

    Opinia na temat książki Szkoła zalotów

  1189. kasiek kasiek napisała:

    Ja to powiem szczerze, że mi się wszystkie książki Palmer podobają, niektóre bardziej, ale...

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1190. kasiek kasiek napisała:

    Okrutnie żałować i czem prędzej przeczytać. Bo żadne współczesne szejki do pięt mu nie dorastają.

    A choć film z Valentino Rudolfem widziała?

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1191. kasiek kasiek napisała:

    A ja przeczytałam już 99,99% wszystkiego co ma szejka za bohatera, nawet praszejka :P. A właśnie Asiu czytałaś "Szejka" Hull?

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1192. kasiek kasiek napisała:

    Ale jak przeczytam, to też się wypowiem :P. Cóż poradzę, że seria Romans z szejkiem budzi wielkie emocje we mnie, i jeszcze większą chęć dzielenia się nimi....

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1193. kasiek kasiek napisała:

    Mi też żal....i też buuuu....

    Opinia na temat książki Zręczna oszustka

  1194. kasiek kasiek napisała:

    Zdolnaś :)

    A jakie historyki fajne będą, i nowa seria, co to kiedyś na okładkę była ankietka :). Super.

    Opinia na temat książki Zręczna oszustka

  1195. kasiek kasiek napisała:

    A ja już wiem, że za miesiąc będzie Lazz, co to go wszystkie pożądamy ;). Nawet blurb mam, ino że po czesku, ale co to dla prawdziwej fanki ;)
    "Day Leclaireová
    V PASTI

    Dva staré italské rody mezi sebou uzavřely smlouvu. Jejich děti, Ariana a Lazzaro, se vezmou, a tak bude naplněn jejich osud a zpečetěno i obchodní spojení. Ale obstojí smlouva rodičů v moderním světě? Ariana i Lazzaro si do manželství nesou svá tajemství, kterých se nehodlají vzdát. Ale tajemné dědictví rodiny Danteových, kouzlo prvního doteku - Inferno, zamíchá karty a přinutí chladný rozum přiznat, že volání srdce zvítězí."

    Opinia na temat książki Zręczna oszustka

  1196. kasiek kasiek napisała:

    Po tej palmie co ją dałam z "Przeznaczeniem" wnikliwie studiuję okładki i co to tam jest napisane :)

    Opinia na temat książki Szkoła zalotów

  1197. kasiek kasiek napisała:

    Tak się zachwycam "Szkolą zalotów" i zachwycam, i odkryłam pewną ciekawą rzecz z tyłu na okladce. Otóż jest tam zapowiedź majowej "Misternej intrygi" Kasey Michaels, ino na grzbiecie książki jako autorka wymieniona jest Candance Camp. Się malutki błąd wdał

    Opinia na temat książki Szkoła zalotów

  1198. kasiek kasiek napisała:

    Bo jedni wolą blondynki, inni brunetki....

    Opinia na temat książki Droga do raju

  1199. kasiek kasiek napisała:

    Ciągle tego nie przeczytałam, choć od dni kilku pyszni sią na mej półce z książkami do przeczytania, ale nic straconego... Niedługo się za to biorę.

    Opinia na temat książki Droga do raju

  1200. kasiek kasiek napisała:

    A McPhee całkiem zgrabnie pisze... :)

    Opinia na temat książki Przebiegły hrabia

  1201. kasiek kasiek napisała:

    A ona, że to urodzona masochistka, krzyknie mu: "Więcej, ach więcej"

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1202. kasiek kasiek napisała:

    Oj Zostanie, bo on apodyktyczny, huknie na nią a ona na kolana padnie .....

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1203. kasiek kasiek napisała:

    Doświadczenie mnie nauczyło, że blurby kłamią :P, ciekawe czy piszący je chociaż sami te ksiązki czytali :P

    Opinia na temat książki Lekarz z powołania

  1204. kasiek kasiek napisała:

    Nad kim niby ja się znęcam ? Chyba że nad sobą...bo na 100% przeczytam, jakkolwiek szejkom mówię NIE!!!! Eh...ten mój brak konsekwencji... A to jeszcze Shaw jest to nie ma co liczyć na myślących bohaterów, a dramtoza to do potęgi n-tej...i co on tej biednej kobiecie robić będzie...

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1205. kasiek kasiek napisała:

    Ja się rozkoszuję i czytam powolutku, co by na dłużej starczyło ;).

    Opinia na temat książki Szkoła zalotów

  1206. kasiek kasiek napisała:

    I wychodzi na to że w miesiącu kwietniu Asiu zakupisz i przeczytasz wszystkie romanse historyczne :), tak samo jak ja. Bardzo dobry pomysł.

    Opinia na temat książki Kochanek Lady Felsham

  1207. kasiek kasiek napisała:

    Już się boję tej książki...;)

    Opinia na temat książki Pałac wśród wydm

  1208. kasiek kasiek napisała:

    A ona ma jakoś dziwnie przekrzywioną głowę...Okładka zniechęcająca, blurb zachęcający... :)

    Opinia na temat książki Lekarz z powołania

  1209. kasiek kasiek napisała:

    Przeczytam, bo lubię Allen. Pisze książki na przyzwoitym poziomie i jeszcze na niej raczej mocno się nie zawiodłam. A tu jeszcze ta kobieta, co to umie wziąc sprawy w swoje ręce.

    Opinia na temat książki Kochanek Lady Felsham

  1210. kasiek kasiek napisała:

    Nowa autorka, bardzo dobrze. Skoro nowa to trzeba koniecznie przeczytać, żeby zobaczyć, jak pisze :).

    Opinia na temat książki Magnetyzm serc

  1211. kasiek kasiek napisała:

    Mam, czytam się rozkoszuję, Jane nie skłamała, chwaląc książkę.

    Opinia na temat książki Szkoła zalotów

  1212. kasiek kasiek napisała:

    Chcę przeczytać, jakiś czas temu ukazały się "Spełnione marzenia" tejże autorki, i były całkiem dobre. A tu mam dodatkowy plus, bo z blurbu wynika, że w książce pojawia się motyw małżeństwo z rozsądku, a lubię go wielce.

    Opinia na temat książki Przebiegły hrabia

  1213. kasiek kasiek napisała:

    Ja też! Ja też! Mam! Mam! I się rozkoszuję myślą o przyjemności płynącej z przyszłego czytania.

    Opinia na temat książki Szkoła zalotów

  1214. kasiek kasiek napisała:

    A ja będę broniła tej książki, zębami i pazurami! Bo to jest Palmer w najczystszej postaci :P.

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1215. kasiek kasiek napisała:

    I słusznie ;)

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1216. kasiek kasiek napisała:

    I słusznie ;)

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1217. kasiek kasiek napisała:

    Się nie znasz :P, nawet nie wiesz ileż radości może dać książka Palmerki, przy odpowiednim podejściu ;).

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1218. kasiek kasiek napisała:

    I ona także w końcu tę wielkość dostrzeże. :P

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1219. kasiek kasiek napisała:

    Kocham Palmer, ale cenić to ja jej nie cenię. Czytam wszystko co się ukazuje i to po wielokroć. I to co Asię razi w jej książkach mnie właśnie do czytania zachęca. Takie mam pokręcone poczucie humoru. I tak jak Asia czytam, książki autorek, których książki mi się nie podobały z tych czy innych przyczyn. Jest tylko jedna pani, której książek nawet kijem nie ruszę. A chciałam tylko napisać, że ja bardzo lubię krytyczne uwagi Asiuni pod adresem Palmer. Może kiedyś ją przekonam, że w tym w czym ona dostrzega wady ja widzę wielkość tej Pani.

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1220. kasiek kasiek napisała:

    Jam tuman nie z tej ziemi :, blurbu do końca nie przeczytałam, książki przed czytaniem też nie. Od razu zaczęłam czytać. I dziś właśnie chwil parę temu, dotarło do mnie że "Przeznaczenie" to zbiór dwóch opowiadań, dotarło w tym momencie, w którym skończyłam czytać "W zaklętym kręgu" (pierwsze z opowiadań) i się zaczęli "Oczarowani". Jakim cudem przegapiałam stronę tytułową do tej pory nie wiem. Tuman żem jest do kwadratu.

    Ale nic to mam podwójną przyjemność, bo tak liczyłam na jedną historię a tu dwie. A że jak już pisałam historia Anastazji mi się spodobała, bo taka lekka, łatwa i przyjemna, więc już zacieram ręce na opowieść o Liamie.

    A tu mam parę uwag co do "W zaklętym kręgu": Bardzo ale bardzo sympatyczna opowiastka, w sam raz na poprawienie humoru. Bo i bohaterowie normalni, i wielkich dramatów nie ma, są za to małe tajemnice, ale co tom za książka bez tajemnic? Są koty, pies niszczyciel, o konikach mówią, jedno małe dziecko co ma energii za pół tuzina, rodzina co się lubi wtrącać i w myślach czytać. Bohaterka co to jest wróżką i bohater, co się trudni pisaniem opowieści o wróżkach. A wszystko to podane w lekki sposób, przyprawione większą odrobiną humoru i jeszcze większą szczyptą magii.

    Nie przepadam za Roberts, ale ta książka mi się podobała. I polecam.

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1221. kasiek kasiek napisała:

    Jakaś Ty wspaniałomyślna ;)

    Opinia na temat książki Willa wśród róż

  1222. kasiek kasiek napisała:

    Przyznam się, że nie czytałam i nie zamierzam. Tak sobie myślę, że nie moje klimaty.

    Opinia na temat książki Żona dyplomaty

  1223. kasiek kasiek napisała:

    Pamiętam, że czytałam i nie rzucałam książką, ani dosłownie ani w przenośni, a z Roberts zdarza mi się to często.

    Opinia na temat książki Cienie nocy

  1224. kasiek kasiek napisała:

    A ja nie czytałam i nie zamierzam :P. Ale możecie mnie spróbować przekonywać, że warto ;).

    Opinia na temat książki Z nakazu serca

  1225. kasiek kasiek napisała:

    Czytałam to już jakiś czas temu, dokładnie, jakiś tydzień po tym jak książka się ukazała :). I muszę przyznać, że całkiem niezła to historia. Trzyma w napięciu i chce się czytać. Jeden jedyny zarzut to taki, że mało tu romansu, ale akurat to standard u Kavy.

    Opinia na temat książki Granice szaleństwa

  1226. kasiek kasiek napisała:

    Mi chodziło o to czy zostało wydane ostatnio, bo że kiedyś cały cykl był wydany to ja wiem. A pytałam, bo skoro ma jedną to bym chciała i resztę, bo już wiem, że warto. A że ja grymaśnica jestem to bym chciała z jednego cyklu wydawniczego.

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1227. kasiek kasiek napisała:

    Skończyłam :). I jestem zdecydowanie na TAK. Warto.

    Opinia na temat książki Zaufaj mi

  1228. kasiek kasiek napisała:

    A przed nami kolejna część. Może jeszcze lepsza :). Optymistka ze mnie, co?

    Opinia na temat książki Willa wśród róż

  1229. kasiek kasiek napisała:

    Wierzę w Drogą Redakcję ;). Może z zalewu życzeń choć parę spełni ;).

    Opinia na temat książki Błękit zimny jak lód

  1230. kasiek kasiek napisała:

    I żeby jeszcze wydawano z częstotliwością większą niż jedna na rok.

    Opinia na temat książki Błękit zimny jak lód

  1231. kasiek kasiek napisała:

    Z całej Willingham przeczytałam tylko "Miłosną łamigłówkę" ma w planach i resztę książek oz cyklu "Bracia MacEgan" ale jakoś tak zbieram się i zebrać nie mogę, choć tamto co czytałam mi się podobało, i lubię Średniowiecze...

    Opinia na temat książki Wojownik

  1232. kasiek kasiek napisała:

    Jutro ruszam na łowy :).

    Opinia na temat książki Szkoła zalotów

  1233. kasiek kasiek napisała:

    McNaught i Coulter me dwie prawie ulubione pisarki. Zaiste musiał to być wielka uczta :).

    Opinia na temat książki Niespodziewany spadek

  1234. kasiek kasiek napisała:

    Żeby była jasność ja także polecam wszytskim tę książkę, fanki hśż- tów (HŚŻ=Harlequin Światowe Życie) się nie rozczarują.

    Opinia na temat książki W słońcu Majorki, Bogaty Toskańczyk

  1235. kasiek kasiek napisała:

    Tu się ośmielę z Tobą nie zgodzić. Owszem niektóre książki są do siebie podobne, szczególnie ich męscy bohaterowie, ale nie jest to regułą.

    Opinia na temat książki Piekło czy niebo?

  1236. kasiek kasiek napisała:

    To i ja wtrącę się do dyskusji. "Niespodziewany spadek" jest książką, dającą się przeczytać. A nie o każdym romansie historycznym da się to powiedzieć. Jednakże nie dałabym mu pięciu gwiazdek, bo to nie ta liga. I lepiej postawić 4 uczciwie niż naciągać na pięć.
    PS.
    Czego uczysz Magret?

    Opinia na temat książki Niespodziewany spadek

  1237. kasiek kasiek napisała:

    Sprawdziłam :)
    Donovan Legacy
    1. Captivated (1992)
    2. Entranced (1992)Zaklęte uczucia
    3. Charmed (1992) Przeznaczenie
    4. Enchanted (1999)

    Wiem, że ten cykl był już kiedyś wydany, ale pod innymi tytułami. Nie wiem czy to moje gapiostwo czy też część pierwsza nie została jeszcze wydana.

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1238. kasiek kasiek napisała:

    A chociażby "Silver", "Na dobre i na złe", "Grę", ogólnie chodzi mi o książki dłuższe wydane jakieś 10-15 lat temu.

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1239. kasiek kasiek napisała:

    Stare książki Jordan, szczególnie te wydawane w Harlequin Special to czyste perełki były moim skromnym zdaniem, i nijak się one do Palmer miały.

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1240. kasiek kasiek napisała:

    Z doświadczeń ... ;). A tak poważnie to chyba bogata wyobraźnia...chyba. Mi w tej książce podobała się niejednoznaczność Eve i jej niestandardowość. Tak wiem, że to powieść erotyczna i bohaterka nie może być niewinną lejliją, ale Eve...cóż Eve była kobietą wielce skomplikowaną i doświadczoną...

    Opinia na temat książki Perfumy Kleopatry

  1241. kasiek kasiek napisała:

    Dopóki książę pochodzi kraju, który istnieje naprawdę a nie tylko w głowie autorki może być. A tu mamy lorda czyli problemu z realnością w sensie geograficznym nie będzie. Wszystko inne zaś jestem w stanie książce wybaczyć.

    Opinia na temat książki Ogród nadziei

  1242. kasiek kasiek napisała:

    Ja bym kupiła w ciemno...Zasadniczo to już kupiłam w ciemno, a właściwie brat mi kupił, bo nie chciało mi się wyruszać na łowy. Mam dośc daleko do mojego kiosku harlequinowego, a on ma blisko, i miał mi podrzucić, ale nie podrzucił. Wniosek taki jego druga połówka czyta, a skoro czyta to się podoba, i pewnie dopiero jutro albo pojutrze w me łapki książka wpadnie. Nie znoszę ludzi, którzy długo czytają książki i mi je przetrzymują.

    Opinia na temat książki Powrót do domu

  1243. kasiek kasiek napisała:

    Relacji ciąg dalszy następuje :). Nadal książka nie wylądowała na ścianie. Coś czuję, że ta dołączy do grona tych lubianych, ale o tym na razie cicho sza, bo jeszcze sporo zostało mi do przeczytania.

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1244. kasiek kasiek napisała:

    Mam tak samo jak Severia, też lubię całą serię, i też uważam, że ta część była najsłabsza. Jednakże uważam, że książką jest warta przeczytania. Bo mimo, że w porównaniu do reszty cyklu to i tak świeci niczym gwiazda wśród innych książek.

    Opinia na temat książki Zabójczy dar

  1245. kasiek kasiek napisała:

    Coś w tym jest, z tym że Jordan straszliwie nierówna i niektóre jej książki ani odrobinkę Palmer nie przypominają.

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1246. kasiek kasiek napisała:

    Ja bym całą twórczośc Brown podzieliła na dwa nurty :
    1.romansowa
    2.romansowa z wątkiem kryminalnym, zazwyczaj dużo dłuższa od romansowej

    i zdecydowanie wśród romansowej jedna z najlepszych książek

    Opinia na temat książki Obietnica jutra

  1247. kasiek kasiek napisała:

    Sweet Enemy po polsku się jeszcze nie ukazał, o ile mnie pamięć nie myli. Ale nie traćmy nadziei. Może kiedyś...Wszak zapotrzebowanie na Palmer duże jest.A i jeszcze skoro mowa o tym co się jeszcze nie ukazało. Byłoby miło Droga Redakcji gdybyście dokończyli wydawanie serii o braciach Hart.

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1248. kasiek kasiek napisała:

    Ja i Palmer to jest bardzo skomplikowany związek...

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1249. kasiek kasiek napisała:

    Ja się przyznam za Norą Roberts nie przepadam. Dobija mnie to, że przy tylu świetnych książkach trafiają jej się takie gnioty, że.... Jednakże najcudowniejsza Redakcja obdarowała mnie "Przeznaczeniem" jej pióra. Za co bardzo ale to bardzo dziękuję. Pewnie to dlatego, że gdzieś tam napisałam, że chcę przeczytać. Biedna ja wątkowi paranormalnemu się oprzeć nie mogę. I zaczęłam czytać, i na razie mogę powiedzieć tyle, że książka chyba będzie dobra, gdyż nie pojawiła się chęć rzucenia nią w ścianę, jedyna jaka mi towarzyszy to chęć przeczytania całej tej historii.

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1250. kasiek kasiek napisała:

    Magret do Palmer to się można zasadniczo uprzedzić przez każdą jej książkę. Bo każda książka Palmer jest taka sama jak poprzednie. Hmm...może "Dwoje w Montanie" trochę od innych odbiega, ale "Gorąca krew" to czysta Palmer.

    "Za to pozostaję nieustającą fanką twoich, zwłaszcza palmerowych, recenzji, kaśku :D "
    Bo one pisane z miłością są ;), i z potrzeby serca ;)

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1251. kasiek kasiek napisała:

    Magret wiesz ja to lubię powieści obyczajowe, i szczerze nie lubię bajkowych światów, ja je co najwyżej "lubię" :P.

    Opinia na temat książki Willa wśród róż

  1252. kasiek kasiek napisała:

    No ba...bo wiesz jam Najwierniejsza Fanka Palmer ;)

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1253. kasiek kasiek napisała:

    No ba...bo wiesz jam Najwierniejsza Fanka Palmer ;)

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1254. kasiek kasiek napisała:

    Muszę stanąć w obronie Palmer. Severio nie oczekuj od niej logiki, uporządkowania i sensu, bo właśnie brak takowych to znak rozpoznawczy Palmer. I stawianie Palmer zarzutów o chaotyczność no nie wiem to tak jak czepianie się, ze Ziemia jest okrągła.
    Wiesz jak kiedyś napisze coś logicznego to wtedy się się zżymaj i irytuj ;).

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1255. kasiek kasiek napisała:

    Mnie pociąga wszystko i czytam kilka rzeczy na raz...

    Opinia na temat książki Willa wśród róż

  1256. kasiek kasiek napisała:

    W sprzedaży od 12...może już w piątek będzie.

    Opinia na temat książki Fałszywy narzeczony

  1257. kasiek kasiek napisała:

    Nie powiem czyją matką jest nadzieja.... Ale tyle na ile przeczytałam na razie, to mi się podoba, choć na razie na kolana nie padam, zobaczymy co będzie dalej.

    Opinia na temat książki Willa wśród róż

  1258. kasiek kasiek napisała:

    Takie rozczarowanie....

    Opinia na temat książki Fałszywy narzeczony

  1259. kasiek kasiek napisała:

    Ja dopiero zaczęłam czytać "Zaufaj mi", a że jednocześnie czytam "Willę wśród róż" Macomber oraz "Przeznaczenie" Roberts, więc może nie powinnam oceniać książki. Ale tak sobie myślę, że to 80 stron, które przeczytałam daje mi jakieś pojęcie o całości i powstrzymywać się nie będę. Na pewno przeczytam całe "Zaufaj mi", z kilku powodów. Bo polubiłam bohaterów, bo podoba mi się zarówno wątek romansowy jak i kryminalny, i ciekawi mnie jak ułożą się losy rodziny powieściowego zbrodniarza.
    Zarówno Sky jak i ten jej policjanta, któremu żadna kobieta się nie oprze podobają mi się.Ona dlatego, że po tym wszystkim co przeszła (brutalna napaść na tle seksualnym)radzi sobie całkiem nieźle, zakłada fundację wspierającą ofiary przemocy i stara się nie dać złamać tamtemu wydarzeniu. A on? Ponieważ jest policjantem, mam do nich słabość.Ale to nie o to chodzi. Podoba mi się jak pisze o nim Novak, David nie jest postacią idealną, ma swoje wady a poza tym pozostaje w dziwnym związku z żoną, jest jeszcze dziecko, i miota się między Sky a rodziną, widać że nie chce odejść od rodziny, która praktycznie już nie istnieje.Jestem zwyczajnie ciekawa jak ułożą się ich losy. Tak wiem, że to romans, i że musi się skończyć dobrze, ale do tego dobrego końca można dochodzić na różne sposoby, i tego ich sposobu jestem ciekawa.
    Dalej wątek kryminalny. O początku wiemy, kto zabił. I tu powtórzę za Severią, że autorka skupia się na pytaniu "Jak udowodnić, że zabił?". Na mojej 80 stronie, albo gdzieś blisko pojawiło światełko w tunelu, ale jako że pozostało mi jeszcze coś koło 300 stron, to myślę, że jeszcze wiele się wydarzy, a to światełko może okazać się zdradliwe co najmniej.
    I na koniec rodzina powieściowego złoczyńcy: rodzice, brat i żona. Tu przyznam się, że ten wątek zainteresował mnie najbardziej. Czekam z niecierpliwością na moment, gdy zaczną wierzyć Sky, szczególnie interesuje mnie tu postać żony. I to na razie tyle, moich wrażeń.
    Jak pisałam książkę przeczytam i to zapewne bardzo szybko, bo zdecydowanie warto.

    Opinia na temat książki Zaufaj mi

  1260. kasiek kasiek napisała:

    Czytałam już te książkę, ale jako że do przesłodzonych nie należy, a problem jest prawdziwy a nie z księżyca, więc z chęcią przeczytam to raz jeszcze.

    Opinia na temat książki Pensjonat na cyplu

  1261. kasiek kasiek napisała:

    A ja będę czytać, Norę co prawda nie po raz pierwszy, ale samym "Przeznaczeniem" kontaktu jeszcze nie miałam. Mam nadzieję, że się nie rozczaruję. Na razie mogę stwierdzić jedynie, że okładka jest ładna.

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1262. kasiek kasiek napisała:

    Ja zdania zmieniać nie musiałam, bo mi i dawno, dawno temu i teraz się podoba. Taka lekka, przyjemna i pełna humoru książeczka. A Kawalerowie nr 1 i nr 2... Śmiech.

    Opinia na temat książki Wszystkie moje randki

  1263. kasiek kasiek napisała:

    Ja zdania zmieniać nie musiałam, bo mi i dawno, dawno temu i teraz się podoba. Taka lekka, przyjemna i pełna humoru książeczka. A Kawalerowie nr 1 i nr 2... Śmiech.

    Opinia na temat książki Wszystkie moje randki

  1264. kasiek kasiek napisała:

    Ja zdania zmieniać nie musiałam, bo mi i dawno, dawno temu i teraz się podoba. Taka lekka, przyjemna i pełna humoru książeczka. A Kawalerowie nr 1 i nr 2... Śmiech.

    Opinia na temat książki Wszystkie moje randki

  1265. kasiek kasiek napisała:

    Wygrzebałam na strychu u rodziców "Jak szczęśliwie wyjść za mąż" czyli "Wszystkie moje randki", oprócz tego odnalazłam tam całą masę innych skarbów, między innymi "Porę na romans" i "Porę na ślub". I przeczytałam w przerwie między przedświątecznym sprzątaniem i gotowaniem.
    I oto moje wrażenia. książka podoba mi się nadal(sporo książek czytanych przed laty już na mnie nie działa), co więcej podoba mi się na tym samym poziomie co "Pora na ślub" i "pora na romans". Ubawiłam się świetnie, czytając opisy randek Hallie. Mój numerek jeden to randka z Kawalerem nr 2, ale i ten nr 1 był niezły, jednakże robiący w kondomach Chad/Tom bije na głowę wszystkich innych.
    Sama Hallie też jest całkiem, całkiem. Podejmuje decyzję: Wydam się za mąż i dorobię się gromadki dzieciaków.. Po czym przystępuje do działania, nie zniechęcają jej nawet nietrafieni adoratorzy. Główny bohater męski Steve,to podobnie jak Hallie, postać budząca moją sympatię. I sam fakt, że zaczynają od przyjaźni, a dopiero potem jest wielka miłość także mi się podoba. A i nie wolno zapomnieć o perypetiach uczuciowych przyjaciółki Hallie, która także decyduje się zerwać z samotnością na rzecz związku.
    Pewne zastrzeżenia mam do zakończenia, bo wydaje mi się nieco niedorobione, ale randki Hallie z kolejnymi Kawalerami wiele wynagradzają.

    Opinia na temat książki Wszystkie moje randki

  1266. kasiek kasiek napisała:

    Wygrzebałam na strychu u rodziców "Jak szczęśliwie wyjść za mąż" czyli "Wszystkie moje randki", oprócz tego odnalazłam tam całą masę innych skarbów, między innymi "Porę na romans" i "Porę na ślub". I przeczytałam w przerwie między przedświątecznym sprzątaniem i gotowaniem.
    I oto moje wrażenia. książka podoba mi się nadal(sporo książek czytanych przed laty już na mnie nie działa), co więcej podoba mi się na tym samym poziomie co "Pora na ślub" i "pora na romans". Ubawiłam się świetnie, czytając opisy randek Hallie. Mój numerek jeden to randka z Kawalerem nr 2, ale i ten nr 1 był niezły, jednakże robiący w kondomach Chad/Tom bije na głowę wszystkich innych.
    Sama Hallie też jest całkiem, całkiem. Podejmuje decyzję: Wydam się za mąż i dorobię się gromadki dzieciaków.. Po czym przystępuje do działania, nie zniechęcają jej nawet nietrafieni adoratorzy. Główny bohater męski Steve,to podobnie jak Hallie, postać budząca moją sympatię. I sam fakt, że zaczynają od przyjaźni, a dopiero potem jest wielka miłość także mi się podoba. A i nie wolno zapomnieć o perypetiach uczuciowych przyjaciółki Hallie, która także decyduje się zerwać z samotnością na rzecz związku.
    Pewne zastrzeżenia mam do zakończenia, bo wydaje mi się nieco niedorobione, ale randki Hallie z kolejnymi Kawalerami wiele wynagradzają.

    Opinia na temat książki Wszystkie moje randki

  1267. kasiek kasiek napisała:

    Nic a nic się nie dziwię, ja zapewne jutro już się wypuszczę na poszukiwania.

    Opinia na temat książki Szkoła zalotów

  1268. kasiek kasiek napisała:

    Ja nie wiem jak wytrwam te kilka dni....Może w moim kiosku będzie wcześniej...

    Opinia na temat książki Szkoła zalotów

  1269. kasiek kasiek napisała:

    Ciut mnie zaciekawiło, ale w miarę czytania niezgodność treści z blurbem nieco mnie zirytowała.

    Opinia na temat książki

  1270. kasiek kasiek napisała:

    O "Hiszpańskim milionerze" przemilczę, ale to drugie cudo "Bogaty Toskańczyk" to mnie powaliło na kolana a i na chwilę ogłuszyło. Nie spodziewam się bo bohaterze ani też bohaterce hśż-ta zdrowego rozsądku, zdolności do logicznego myślenia i wyciągania wniosków. Wiadomo on w tych całych sprawach uczuciowych musi być głupszy niż but z lewej nogi, a ona miast uciekać przed bohaterem, jak tego wymaga odrobinka inteligencji cierpi w milczeniu. Nie napiszę, co mnie tak straszliwie rozśmieszyło, w postępowaniu Dantego (mnie głupota bohaterów zawsze śmieszy, a lekturze towarzyszą wybuchy głośnego śmiechu), co będę psuła przyjemność czytania innym i zdradzała powalające rozwiązania fabularne. Powiem tylko by te osoby, które zdecydują się na czytanie, zwróciły uwagę na powód rozstania/porzucenia/ucieczki. A Dante to jeden z większych tumanów wśród hśż-towych bohaterów.

    Opinia na temat książki W słońcu Majorki, Bogaty Toskańczyk

  1271. kasiek kasiek napisała:

    A może takie małe ładne kwiatki byś zrobiła....

    Opinia na temat książki Szkoła zalotów

  1272. kasiek kasiek napisała:

    Ja nawet 1.04 to się udałam do mojego kiosku, w którym się zaopatruję. A tam co? A tam NIC ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu.

    Opinia na temat książki Fałszywy narzeczony

  1273. kasiek kasiek napisała:

    Czekam, czekam i doczekać się nie mogę. Ja już pisałam, że Stuart uwielbiam, a ten cykl z którego pochodzi "Błękit zimny jak lód" to mój ulubiony. I mimo tego, na co uwagę zwróciła Lilia (książki wydawane w różnych seriach), i tak się cieszę, że w końcu zostanie wydana część kolejna, i że wydanie reszty cyklu też dojdzie do skutku.

    Opinia na temat książki Błękit zimny jak lód

  1274. kasiek kasiek napisała:

    "Takie dają różne liczne możliwości, Jane.
    "Szkoła..." to chyba najbardziej wyczekiwana książka - jeszcze się nie ukazała, a już tyle opinii. :) "

    Tyle że większość opinii jednak nie o "Szkole zalotów", a o twórczości innych autorek.

    Ja na "Szkołę zalotów" czekam, ale boję się rozczarowania, bo przywiązałam się do bohaterów w poprzednich częściach i jeżeli nie dostaną dobrej historii będzie źle. Całe szczęście post Jane napawa mnie otuchą.

    Opinia na temat książki Szkoła zalotów

  1275. kasiek kasiek napisała:

    "Kasiu, przecież dla niej to ekstatyczne, metafizyczne przeżycie;)) Niektóre bohaterki kochają być sponiewierane - zaraz potem mają status kombatantki;) Normalnie do ZBoWiD - u powinny się zapisać."

    Te 20 stron to dla mojej a nie ich przyjemności :P. Bo ja wiem, ze one to lubią...I wiem, ze przyszłe szczęście jest wprost proporcjonalne do przeżytych nieszczęść i dręczeń.

    Opinia na temat książki Opiekun z Sydney

  1276. kasiek kasiek napisała:

    "Jakkolwiek to dwuznacznie zabrzmiało;)) Powiedz lepiej, że się spłoniłaś jak niewinna panienka, czytając te bezeceństwa!!;))"

    Ja się i owszem spłoniłam, bo jak ona (autorka) mogła coś takiego napisać. Bo toż ta scena to nawet nie fantastyka....

    Opinia na temat książki Pocałunek księcia

  1277. kasiek kasiek napisała:

    I coś dobrego z całej dyskusji wynikło.

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1278. kasiek kasiek napisała:

    Ja codziennie dziękuję Wielkiemu Duchowi za to ż ejest Diana Palmer ;)

    Opinia na temat książki Prawdziwy bohater

  1279. kasiek kasiek napisała:

    I bez tego możne być ciekawy i zachęcający opis :P.

    Opinia na temat książki

  1280. kasiek kasiek napisała:

    Siła wyższa muszę przeczytać te książkę. I Saga i Karen Rose Smith, a ja mam słabość do obydwu.

    Opinia na temat książki Serce ze złota

  1281. kasiek kasiek napisała:

    Oderwawszy się na chwilę od stołu pełnego smakołyków, śpieszę donieść, ze skończyłam czytać "Spisek panny młodej". Co do samej książki jakichś większych uwag nie mam.Łatwa, lekka i przyjemna, i z nieprzesłodzonym zakończeniem. Za to do blurbu tak.O ile moja zdolność czytania ze zrozumieniem mnie nie zawiodła, to główny bohater bardzo ale to bardzo dobrze wie jakie motywy kierują bohaterką.

    Opinia na temat książki

  1282. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowanie nie trafiłaś na takie porządne średniowieczne historyki. I tyle.

    Opinia na temat książki Wojownik

  1283. kasiek kasiek napisała:

    Może się i wnerwiam jak czytam :P, ale zawsze poprawia mi humor, jak marnie bym się nie czuła po Palmer mi lepiej. A jak jeszcze napiszę co mi sie w niej podobało/nie podobało czysta rozkosz.

    Opinia na temat książki Zaufaj mi

  1284. kasiek kasiek napisała:

    Sama nie wiesz ile tracisz :P. Średniowieczne romanse są niezłe, o ile jest odpowiednia dawka średniowiecznego brudku.

    Opinia na temat książki Wojownik

  1285. kasiek kasiek napisała:

    "Czy po Palmer zawsze warto sięgnać?... Hmmm....;))) "
    Warto asiuniu ;).Zawsze warto. Ja mam nawet wierszyk taki malutki :P
    "Gdy ci smutno, gdy ci źle
    Palmer przeczytaj se że"

    Opinia na temat książki Zaufaj mi

  1286. kasiek kasiek napisała:

    Ja twórczość Leclaire znam od dawna i lubię, i uważam, że miała sporo lepszych książek niż obecnie wydawany cykl, który jest naprawdę niezły. I także czekam z niecierpliwością na część z Lazzarem, zobaczymy jak on poradzi sobie z Płomieniem, niedowiarek jeden.

    A w tej książce podobało mi się najbardziej to zmyślne oszustwo Marca.

    Opinia na temat książki Ślepa miłość

  1287. kasiek kasiek napisała:

    Bo pierwsze opowiadanie rekompensuje braki drugiego. A propos "Podstępnie uwiedzionej" podobał mi się jeszcze ojciec głównej bohaterki, choć nie było go zbyt wiele. Gdyż mam słabość do takich apodyktycznych gości, którzy wiedzą lepiej, co jest dobre dla ich dziecka.

    Opinia na temat książki Podstępnie uwiedziona, Nareszcie w domu

  1288. kasiek kasiek napisała:

    Podzielę się wrażeniami z lektury :).

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1289. kasiek kasiek napisała:

    Dorwałam w swoje lepkie łapki, jak wezmę książkę do ręki to już się od niej nie odklei, dopóki nie przeczytam. I moje wrażenia po lekturze. Bardziej podobała mi się "Podstępnie uwiedziona" niż "Nareszcie w domu", gdyż mam wyraźną słabość do motywu małżeństwo z rozsądku, a to właśnie zafundowała nam autorka. Choć trzeba przyznać, że na koniec to odrobinkę przesadziła z poziomem słodyczy i cudów. I lubię takich bohaterów jak Griffin.

    Opinia na temat książki Podstępnie uwiedziona, Nareszcie w domu

  1290. kasiek kasiek napisała:

    Ja w 100 % książek z serii Światowe Życie dodałabym po dodatkowe 20 stron dręczenia i czołgania się bohatera przed bohaterką, za to jak ją traktował.

    Opinia na temat książki Opiekun z Sydney

  1291. kasiek kasiek napisała:

    Także życzę jaj długiego życia. Świat się zmienia a Palmer pozostaje niezmienna. A książka? Cała Palmer, nic dodać nic ująć. Kto zna pisarkę ten wie czego się spodziewać. Kto nie zna niech zaraz się zapozna, bo nie mieć przeczytanej przynajmniej jednej książki Palmer to zbrodnia niesłychana i strata wielka.

    A najlepsza w tej książce to jest okładka, te pędzące konie...

    Opinia na temat książki Nieustraszeni

  1292. kasiek kasiek napisała:

    Ja się tu tylko wtrącę, że po Dianę Palmer to zawsze warto sięgnąć.

    Opinia na temat książki Zaufaj mi

  1293. kasiek kasiek napisała:

    Pamiętam, pamiętam zwłaszcza, że "Valerie" to był jeden z moich pierwszych harlequinów. Szczerze mówiąc "Nory" nie pamiętam za bardzo, a skoro tak to nie zrobiła na mnie jakiegoś większego wrażenia, czyli do najlepszych nie należała.

    Opinia na temat książki Wszystkie moje randki

  1294. kasiek kasiek napisała:

    A "Zapominalska panna młoda"? Mam niesamowitą słabość do tej książeczki :).

    Opinia na temat książki Wszystkie moje randki

  1295. kasiek kasiek napisała:

    To ja też to od razu zaznaczam, choć z drugiej strony, nie zaszkodziło by gdybym znowu sobie to przeczytała.

    Opinia na temat książki Wszystkie moje randki

  1296. kasiek kasiek napisała:

    Moje wszystkie randki to wcześniejsze Jak szczęśliwie wyjść za mąż.

    Opinia na temat książki Wszystkie moje randki

  1297. kasiek kasiek napisała:

    Ja i Nora Roberts to jest długa i skomplikowana historia; schodzimy się i rozchodzimy; i mam jakieś takie szczęście, że co i rusz trafiam na jej słabsze książki...I mnie to straszliwie irytuje, bo wiem, że potrafi napisać coś świetnego.I zawsze jak trafię na coś takiego (słabszego) to się denerwuję i Norce mówię na jakiś cza NIE. I jakoś tak się złożyło, że w Norze mam straszliwe braki, ale te najlepsze mam przeczytane. I jako że długo, długo nic nie czytałam Nory, to się skuszę i przeczytam.

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1298. kasiek kasiek napisała:

    Chcę przeczytać, ale tylko dlatego, że z opisu wynika, że to będzie coś z wątkiem paranormalnym (jakieś tajemne moce).

    Opinia na temat książki Przeznaczenie

  1299. kasiek kasiek napisała:

    Muszę zaprotestować! I to głośno przeciwko nazwaniu bohaterki nowym Quasimodo, ona była piękna jak malowanie tak jak i wszystkie inne bohaterki hśż. Jedynie urodę miała nietypową jak na bohaterkę romansu ;), bo i ruda, i piegowata, i o obfitych kształtach nie to co te kościotrupowate modelki...

    Ale powalająca jest ta scena, gdy ona wpada w szał? pożądania i ten tego tamtego.....aż się za głowę musiałam złapać jak to czytałam ;).

    Opinia na temat książki Pocałunek księcia

  1300. kasiek kasiek napisała:

    I Lilio będą to dobrze wydane pieniądze.

    Opinia na temat książki Skazani na siebie

  1301. kasiek kasiek napisała:

    Być może ktoś przeczytał to w oryginale, albo po blurbie poznaje, że książkę oceni na 4 gwiazdki, albo zwyczajnie się zagapił i zaznaczył.

    Ja nie czytałam i czekam z niecierpliwością na książkę, bo wydaje się być interesującą i wartą przeczytania. I gdy już przeczytam poszaleję z gwiazdkami. A na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że ma ładną okładkę. Ale to akurat nie dziwi, bo większość książek z tej serii ma ładne okładki.

    Opinia na temat książki Zaufaj mi

  1302. kasiek kasiek napisała:

    A ja się zapytam o te dwa bonusy, bo mnie ciekawość zżera. O ile dobrze zrozumiałam odpowiedź udzieloną Lili :
    Czy to znaczy, że zostanę Ambasadorką i że wyślecie mi książki w ramach bonusu? Czy też zostanę Ambasadorką i dostanę ebook, który już mam?

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1303. kasiek kasiek napisała:

    Czytałam, dawno, dawno temu. I chętnie przeczytam znowu, bo jak gdzieś pisałam lubię Brown i jej książki. A ta kojarzy mi się dobrze.

    Opinia na temat książki Skazani na siebie

  1304. kasiek kasiek napisała:

    Mam zamiar przeczytać w najbliższym czasie. Jestem wielce ciekawa czy pojawi się w tej książeczce wątek romansowy, choć właściwie to jestem tego pewne na 99%.

    Opinia na temat książki Dziesiąta sprawa

  1305. kasiek kasiek napisała:

    Zdaje się, ze to coś nowego Sali co ma się ukazać, będzie miało jakieś wątki paranormlane, szkoda tylko, że wilkołaków tam nie będzie.

    Opinia na temat książki Uzdrowiciel

  1306. kasiek kasiek napisała:

    Łączę się z Tobą w oczekiwaniu Jadziu na wilkołaki, bo też bym sobie poczytała. A co do okładki, to jest w porządku. Taka trochę inna.

    Opinia na temat książki Uzdrowiciel

  1307. kasiek kasiek napisała:

    W takim razie przeczytaj resztę Joyce o ile nie czytałaś, bo to jest najsłabsze co ukazało się po polsku.

    Opinia na temat książki Maskarada

  1308. kasiek kasiek napisała:

    Świat nie jest czarno-biały
    bogata=zła
    dobra=biedna, zauważ że i u Palmer było parę bogatych

    Ja nie jestem pewna czy silan osobowość jest potrzebna by się ładnie ubierać. I małe miasteczka nie są tak przerażające.

    Opinia na temat książki Prawdziwy bohater

  1309. kasiek kasiek napisała:

    W każdym razie czekam, cokolwiek to ma być.

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1310. kasiek kasiek napisała:

    O ile się nie mylę to za to, że zwróciłam uwagę na bardzo poważny problem jakim są ograniczenia ilościowe w postach.

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1311. kasiek kasiek napisała:

    dwa razy zgłaszałam

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1312. kasiek kasiek napisała:

    "Ojjj, to traktowanie jak śmiecia to chyba troszkę przesada!"
    Magret przeczytałam wszystko co Palmerka napisała i oni traktują kobiety jak śmiecie, upokarzają, obrażają, i dziewitwa pozbawiają z potem foch, z eona dziewicą była..
    "Nie da się jednak ukryć, Diana Palmer jest ... REALISTKĄ."
    Ona nie jest realistką ona jest .... brak mi odopowiedniego słowa, ale jej książki to czysta fantastyka.
    "Faceci po prostu są często niedomyślni i czasem nieświadomie bezmyślnie ranią te swoje wybrane kobietki w ogóle tego nie dostrzegając. A już to wiązanie się na stałe ..."

    Bardzo delikatnie powiedziane, ja bym rzekła to kretyni i idioci i śfinie podłe w przeważającej większości.

    Opinia na temat książki Prawdziwy bohater

  1313. kasiek kasiek napisała:

    To jak się ubierają bohaterki pierwszoplanowe to mi zwisa i powiewa szczerze mówiąc, wiem, że tam w tym Texasie to bida z nędzą, i cud, że dziewczyny nago nie chodzą. Mi chodziło o złe bohaterki, te co to tylko na kasę lecą. Zawsze piękne, elegancko i wyzywająco ubrane są złe bohaterki. I teraz dalej czy pochodzenie ze wsi/farmy/małego miasteczek i rodzin patologicznych skazuje je na takie ubrania? W małym miasteczku tez można się ładnie ubierać a nie jak jakaś pra ciotka.
    Kobieta bogata, dobrze ubrana, zabiegająca o mężczyznę u Palmer to zło najwyższe.

    Opinia na temat książki Prawdziwy bohater

  1314. kasiek kasiek napisała:

    I tu mam jeszcze jedną uwagę, taka wypowiedź zdecydowanie lepiej wyglądałaby w jednym poście, ponawiam wiec swą prośbę o wydłużenie miejsca, gdzie możemy umieszczać swoje opinie, bądź dodanie specjalnego działu na recenzje.

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1315. kasiek kasiek napisała:

    Wkradał mi się jeden malutki błąd nie chodziło o tragiczną śmierć ojca tylko tragiczny w skutkach wypadek.

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1316. kasiek kasiek napisała:

    Zarówno głównie bohaterowie, jak i ci drugoplanowi, dają się lubić. Czyta się o nich przyjemnie, i nie ma się ochoty rzucić książką, z powodu ich głupoty czy braku rozsądku. Olivia i Connor bez większego trudu budzą moja sympatię. Zwykła kobieta i zwykły mężczyzna z nieco poplątanymi życiorysami. Zwyczajni ale niezwykli.
    Narracja trzecio osobowa z dużą ilością retrospekcji. Retrospekcji, które ładnie wpisują się w samą historię, widzimy w nich Olivię spędzającą wakacje w obozie.
    I to tyle. Warto poświęcić chwilę czasu, aby przeczytać „Pamiętne lato”. Wszak w cenie jednej powieści dostajemy trzy: romans, powieść obyczajową i kryminał. Wszystko to podane w bardzo przyjemny i lekkostrawny sposób, co sprawia, że czas spędzany na lekturze mija szybko.
    Polecam.

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1317. kasiek kasiek napisała:

    W powieści pojawia się jeszcze jeden wątek, pierwszej i jedynej miłości ojca Olivii. Zdradzę tu jedynie, że wątek ten znajdzie swoje rozwiązanie dopiero w kolejnej części cyklu. Jednakże dzięki niemu powieść obyczajowo romansowa momentami staje się niezłym kryminałem.
    Ponadto w książce pojawiają się polskie akcenty, za sprawą właścicielki piekarni Jenny Majesky, której dziadkowie pochodzili z Polski. W „Pamiętnym lecie” jest ich na dobrą sprawę niewiele, ale już w „Zimie nad jeziorem” będzie ich całkiem sporo. Pisze o tym, bo na ogół nie lubię tego rodzaju wątków. Tu jednak jest on na tyle dobrze wprowadzony, że nie razi mnie a nawet mi się podoba.

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1318. kasiek kasiek napisała:

    Wróćmy na chwilę do powieści obyczajowej, którą jest „Pamiętne lato”. Autorka skupia się na poplątanych relacjach rodzinnych, zarówno Olivia jak i Connor pochodzą z rozbitych rodzin, na dodatek ojciec Connora był alkoholikiem, a o matce nawet nie warto wspominać. W przygotowaniu obozu na rocznicę dziadków pomaga Olivii jej wuj wraz dziećmi, który także ma pewne problemy rodzinne. Widzimy jak wielki wpływ na całe życie bohaterów ma ich dzieciństwo, i to co wtedy ich spotkało, obserwujemy skomplikowane relacje międzyludzkie.

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1319. kasiek kasiek napisała:

    Pierwszą spotkaną przez nią osobą jest Connor Davis, szef lokalnej firmy budowlanej a zarazem jej nastoletnia miłość. Connora tak samo jak Olivię dręczą wspomnienia związane z obozem, z czasem tu spędzonym, ale przede wszystkim z tragiczną śmiercią ojca. Nie jest wielką tajemnicą, że tych dwoje połączy uczucie, a właściwie odrodzi się na nowo. I tyle o romansie w tej powieści, romansie poprowadzonym w bardzo przyjemny i nie nachalny sposób, bez jakichś wielkich dramatów, za to z odpowiednią dozą namiętności.

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1320. kasiek kasiek napisała:

    Z opisu na okładce dowiadujemy się, iż jest to historia Olivii Bellamy, która po latach wraca do miejsca, w którym będąc dzieckiem spędzała wakacje. Dodam tu, że wraca rozstawszy się z narzeczonym, a obóz Castkills nie jest dla niej miłym miejscem, nie łączy się z nim zbyt wiele dobrych wspomnień, raczej przeciwnie. Wraca by przygotować obóz na rocznicę ślubu dziadków, tak by mogli odnowić swoje śluby w tym samym miejscu, w którym je zawarli.

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1321. kasiek kasiek napisała:

    Dlaczego warto przeczytać „Pamiętne lato”? Z kilku przyczyn. Po pierwsze dlatego, że jest to świetna powieść obyczajowa z bardzo dobrze zbudowanym wątkiem romansowym. A autorce udało się zachować równowagę między tymi dwoma gatunkami, tak że „Pamiętnym latem” będzie usatysfakcjonowany zarówno wielbiciel romansów jak i osoba szukająca w książkach czegoś innego.

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1322. kasiek kasiek napisała:

    Po „Pamiętne lato” Susan Wiggs sięgałam z pewnymi oporami. Dawno, dawno temu czytałam jedną z książek tej pisarki i nie przypadła mi zbytnio do gustu, poza tym byłam uprzedzona, że znajdziemy w tej książce pewne polskie akcenty, a tego z jakichś przyczyn nie znoszę. Ale jako, że książkę otrzymałam, uznałam, że trzeba ją przeczytać. Fakt dość długo leżakowało „Pamiętne lato” na półce z pozycjami do przeczytania, ale kiedy już zaczęłam czytać nie mogłam się oderwać.
    „Pamiętne lato” to pierwsza książką z liczącego sobie jak na razie siedem tomów cyklu "Lakeshore Chronicles", prócz niej ukazała się po polsku „Zima nad jeziorem”, a po cichu liczę, że wydane zostaną kolejne części.

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1323. kasiek kasiek napisała:

    Nie chce mi się zapisać kiedy wrzucam całość, to wklejam po kawałku :)

    Opinia na temat książki Pamiętne lato

  1324. kasiek kasiek napisała:

    "Jej podejście do seksu zdecydowanie jest mi bliższe niż to opisane w "nowoczesnych erotykach" także dostępnych na naszym serwisie"
    Ok. też nie mam nic przeciwko dziewictwu, ale Palmer przesadza:
    Każda dziewczyna która uprawia seks przed ślubem jest zła, każda dziewczyna, która ubiera się ładnie i nie po zakkonniczemu jest zła, każda dziewczyna, która nie pragnie poświęcić swych ambicji zawodowych na ołtarzu ogniska domowego jest zła.

    I żeby nie było ja uwielbiam Palmer, i uważam, że każdy powinien znać jej twórczość. I kocham dyskusje o Palmer.

    Opinia na temat książki Prawdziwy bohater

  1325. kasiek kasiek napisała:

    "A może nie zakłamana, czy zacofana tylko pisze o swoich marzeniach, żeby całkiem przeciętna kobieta była postrzegana jako księżniczka przez tego SWOJEGO JEDYNEGO?"
    Przerażające ma te marzenia, bo zanim zacznie on ja traktować jak księżniczkę, to obraża, wyzywa, traktuje jak śmieć, znęca się, itp. I nie tylko u Palmer, bohaterki są traktowane jak księżniczki, tyle że u innych pisarek te księżniczki mają zdecydowanie lepiej.

    Opinia na temat książki Prawdziwy bohater

  1326. kasiek kasiek napisała:

    Aż muszę się odezwać, magret65, u Ciebie to chyba wszystkie książki są ulubione i ocenione na 5 ;), ale jak to się mówi o gustach się nie dyskutuje.

    Palmer jest pisarką fenomenalną, ale nie dobrą. Owszem dawno dawno temu napisała coś, o czym można powiedzieć, że jest w miarę sensowne, ale to też przy bardzo dobrych intencjach. Fenomen Palmer polega na tym, że mimo wszystkich wad jej książek wymienionych przez asiunię, cała masa ludzi ją czyta (np. ja)
    Dla mnie książki Palmer nie są jak Mickiewicz, nie służą POKRZEPIENIU lecz ROZŚMIESZENIU/POPRAWIENIU NASTROJU (a takie mam pokręcone poczucie humoru)

    To nie ja nazwałam ją Kołtunką, lecz mam wrażenie, że ma to jakiś związek z jej spojrzeniem na kobietę, miejsce kobiety w domu i w pracy, podejście do seksu. Bo jak się tak zastanowić to ona wielce zacofana albo zakłamana jest. Z dwojga złego wolałbym by była zacofana.

    Opinia na temat książki Prawdziwy bohater

  1327. kasiek kasiek napisała:

    Ja się zachwycam od początku do końca. Palmer zawsze i wszędzie. Obie historie i "Pożegnanie z mroczną przeszłością" (a swoją drogą, wydawajcie nowe rzeczy, a nie co i rusz jakieś malutka powtórka), jak i "Prawdziwy bohater" spotkały się z bardzo ale to bardzo przychylnym przyjęciem z mej strony. I to co Ciebie asiuniu31 uwiera, mnie nieodmiennie zachwyca: ta przewidywalność, sztamopowość, papierowi bohaterowie, i fabuła. Bo Palmer ma swój jedyny i niepowtarzalny styl, jest literatura i jest Dama w Kapeluszu, wymykająca się wszelkim ocenom. Czytając te historie mam tyle przyjemności i radości, i tyle przewracania oczyma. Cudo. A potem czuje dzielenia się radością czytania Palmer z innymi.

    JA nie oceniałam, bo nigdy nie wiem czy dać jaj minimalną czy maksymalną notę, wszak Wymyka się zwykłym ocenom. Wiem, że świat byłby o wiele uboższy gdyby nie było na nim Diany Palmer. Żadna inna pisarka nie sprawia mi tyle "radości" co ona...

    Opinia na temat książki Prawdziwy bohater

  1328. kasiek kasiek napisała:

    Zaznaczyłam i już nikt nad niczym się nie musi zastanawiać ;). A było to zwykłe gapiostwo.

    Opinia na temat książki Wierna żona

  1329. kasiek kasiek napisała:

    Ja hśż-ty zawsze cenię "wysoko", szczególnie gdy:
    1. bohaterem jest grecki multimilioner
    2. gdy ona jest sprzątaczką (niestety ona tu nią nie jest)
    3. gdy od razu zachodzi w ciążę, bo to te superplemniki działają, nawet jak jest bezpłodna i on też.
    4. pojawia się kwestia wrednej i niedobrej opieki społecznej w Wielkiej Brytanii
    5.gdy on nią tak poniewiera, a ona znosi to w milczeniu.

    Opinia na temat książki Turkusowa suknia

  1330. kasiek kasiek napisała:

    I to nie jedną ;).

    Opinia na temat książki Turkusowa suknia

  1331. kasiek kasiek napisała:

    Ale zobacz jaka ta bohaterka cudna i dobra jest.... I w jak szlachetnej sprawie te pieniądze bierze.

    Cale szczęście nie jest sprzątaczką.

    Opinia na temat książki Turkusowa suknia

  1332. kasiek kasiek napisała:

    Hm... po dłuższym zastanowieniu dochodzę do wniosku że najlepszy hśż z tych, które ukazały się w tym miesiącu.

    Opinia na temat książki Wymarzony spadek

  1333. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowanie najsłabsza część cyklu, ale jak pisze Severia przeczytać trzeba, jako że to część końcowa. Poza tym niewiele jest paranormli przeznaczonych dla starszych dziewczynek, i jeżeli ktoś lubi ten gatunek powinien się z tą pozycją zapoznać.

    Opinia na temat książki Sanktuarium

  1334. kasiek kasiek napisała:

    Może streścić? W celu udowodnienia, że się czytało :P. A może jakieś pytania kontrolne po lekturze :P.

    Opinia na temat książki Wierna żona

  1335. kasiek kasiek napisała:

    I muszę jeszcze napisać, że akcja nie jest zaskakująca, chwil grozy tam nie uświadczysz,akcja nie toczy się wartko, i się nie zastanawiałam co autorka napisała na kolejnej stronie.

    Opinia na temat książki Wierna żona

  1336. kasiek kasiek napisała:

    Mam tylko jedno pytanie. Czemuż ach czemuż "Wierna żona" nie trafiła do serii Romans z szejkiem, wszak mamy tu szejka? A tak całkiem poważnie to zwyczajnie brak słów. Ja w przeciwieństwie do rzyczki9 książką zachwycona nie jestem, talentem pisarskim też nie, ale w morzu książek o szejkach ta jest w miarę strawana, da się to czytać.

    Opinia na temat książki Wierna żona

  1337. kasiek kasiek napisała:

    Mam tylko jedno pytanie. Czemuż ach czemuż "Wierna żona" nie trafiła do serii Romans z szejkiem, wszak mamy tu szejka? A tak całkiem poważnie to zwyczajnie brak słów. Ja w przeciwieństwie do rzyczki9 książką zachwycona nie jestem, talentem pisarskim też nie, ale w morzu książek o szejkach ta jest w miarę strawana, da się to czytać.

    Opinia na temat książki Wierna żona

  1338. kasiek kasiek napisała:

    Się ośmielę nie zgodzić on się nie wyrywa miłości :P, on jedynie nie chce być nagrodą pocieszenia ;. A książką tak jak wszystkie inne Palmer "cud, miód i orzeszki".

    Opinia na temat książki Najlepsze wciąż przed nami

  1339. kasiek kasiek napisała:

    Allen pisze dobrze. Książki czyta się szybko i nie zgrzyta się zębami z powodu głupoty bohaterów. Ciekawe pomysły, fajna intryga, zdecydowanie do poczytania.

    Opinia na temat książki Niespodziewany spadek

  1340. kasiek kasiek napisała:

    Książka świetna, do końca trzyma w napięciu. Nie można się od niej oderwać.A zakończenie zaskakuje, i to bardzo zaskakuje. Chyba jedna z najlepszych książek Graham, jakie do tej pory czytałam. Ten mroczny klimat i niebezpieczeństwo wiszące w powietrzu, sprawiają że nie można się od niej oderwać.

    Opinia na temat książki Krwawe żniwa

  1341. kasiek kasiek napisała:

    A ja mam tę wydaną ostatnio, choć "Czarodziejkę z morskiej piany" czytałam pożyczoną od koleżanki. I zachęciło mnie to na tyle, żeby kupić sobie, gdy znowu stała się dostępną na rynku.

    Opinia na temat książki Wiedźma

  1342. kasiek kasiek napisała:

    Jakiś czas temu przeczytałam "Niegrzecznego chłopca" i teraz mam zamiar poznać historię brata Daisy i zobaczyć, co będzie knuł King w związku ze swoim synem.

    Opinia na temat książki Co ludzie powiedzą?

  1343. kasiek kasiek napisała:

    Jakiś czas temu przeczytałam "Niegrzecznego chłopca" i teraz mam zamiar poznać historię brata Daisy i zobaczyć, co będzie knuł King w związku ze swoim synem.

    Opinia na temat książki Co ludzie powiedzą?

  1344. kasiek kasiek napisała:

    Sympatyczna historia warta przeczytania. Bez wielkich dramatów za to z sympatycznymi bohaterami. Uroczy jest ten tatuś Daisy próbujący ją "ustawiać", i kierować jej życiem. Słodcy są jej bracia. O Walkerze nawet nie wspominam.

    Opinia na temat książki Niegrzeczny chłopiec

  1345. kasiek kasiek napisała:

    Książka tak samo jak pozostałe z tego cyklu jest świetna. Czyta się szybko i przyjemnie. Za sprawą ciekawych bohaterów i intrygującej fabuły. Z niecierpliwością czekam na czwartą i ostatnią część cyklu, opisującą losy Francesci i jej księcia, którzy przewijają się przez wszystkie tomy cyklu, łącząc go. Całe szczęście to już niedługo.

    Opinia na temat książki Fałszywy narzeczony

  1346. kasiek kasiek napisała:

    Wolę część pierwszą "Piekło", ale tu jest jedna taka scena..., którą trzeba przeczytać.

    Opinia na temat książki Nawiedzony

  1347. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowanie najlepsza część całego cyklu. Najciekawsi bohaterowie, i niczego sobie relacje między nimi. Wątek paranormalny może być.

    Opinia na temat książki Piekło

  1348. kasiek kasiek napisała:

    Mnie okładka nie odstrasza, zjawiska paranormalne lubię w romansie, tak wiec po książkę sięgnęłam z chęcią. Czytało mi się w miarę dobrze. Może spodziewałam się czegoś lepszego, ale książka i tak mi się podobała. I polecam innym.

    Opinia na temat książki Uzdrowiciel

  1349. kasiek kasiek napisała:

    Hm...pierwsza powieść erotyczna z Harlequina, jaką czytałam. Po cichu liczę, że dalej będą wydawać książki w tym stylu. A i ta jest lepsza od "Blond gejszy".

    Opinia na temat książki Perfumy Kleopatry

  1350. kasiek kasiek napisała:

    I ta miedzy 15 a 18 rokiem życia sięgnąć może ;), a książka raczej mi się nie podobała. Bo zwyczajnie momentami nudna była. I ta bohaterka, z tymi sowimi problemami...

    Opinia na temat książki Blond gejsza (twarda oprawa)

  1351. kasiek kasiek napisała:

    Bardzo dobrze się czyta, zresztą cały cykl o Braci Flynn czyta się szybko i przyjemnie. Intryga dobrze pomyślana. Bohaterowie ciekawi. Nie nudziłam się.

    Opinia na temat książki Noc śmierci

  1352. kasiek kasiek napisała:

    Czytało się bardzo dobrze, i bohater niczego sobie i bohaterka, i ten trzeci mocno sensowny. I tak bym chciała kiedyś właśnie o tym trzecim przeczytać sobie książkę, bo... świetny jest.

    Opinia na temat książki Skradziona narzeczona

  1353. kasiek kasiek napisała:

    To jedna ze słabszych książek tej autorki, ale też warta przeczytania.

    Opinia na temat książki Maskarada

Opinie o autorach

  1. kasiek kasiek napisała:

    Ostatnimi czasy robię sobie powtórkę z Delinsky i przypominam książki, które czytałam dawno dawno temu, zarówno te wydane przez Harlequin jai i inne wydawnictwa. I stwierdzam, że nie straciły nic na swoich uroka a niektóe okazały się nawet lepsze niż wtedy, gdy czytałam je po raz pierwszy.
    Przyznam, że wolę te dłuższe pozycje, w któych Delinsky nie boi się poruszać trudnych problemów a na bohaterów wybiera nietuzinkowe postacie.
    Książki Delinsky to dla mnie zawsze gwarancja przyjemnej i wartościowej lektury.

    Opinia na temat autorki Barbara Delinsky

  2. kasiek kasiek napisała:

    Uwielbiam książki Rolls. To mistrzyni jeśli chodzi o Harlequin Romans Historyczny, trudno o lepszą pisarkę w tej serii i lepsze książki. Wszystko, co napisała czy całe powieści czy krótsze opowiadania trzyma bardzo wysoki poziom. Porządnie napisane, z interesującymi bohaterami i ciekawą fabułą. Jestem fanką od pierwszej powieści, którą przeczytałam. A od czasu doc zasu wracam do książek już czytanych, bo naprawdę warto.

    Opinia na temat autorki Elizabeth Rolls

  3. kasiek kasiek napisała:

    Z tym że Howard jest strasznie nierówna, ma prawdziwe perełki i calkowiete porażki... Ale za te jej perełki wybaczę jej wszystko inne. Z tym że ja zdecydowanie wole, cykl o Blair :)

    Opinia na temat autorki Linda Howard

  4. kasiek kasiek napisała:

    Mam dobrą wiadomość dla fanek Palmer, sprawdziłam na czeskiej stronie Harlequina i wśród zapowiedzi na przyszły miesiąc znalazałam kolejną Palmer, na ile moja znajomość czeskiego pozwala stwierdzam, że jest to nowość. Jako że Czeszki dostają to samo co my, tak więc i nas czeka Palmer w lutym :)

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  5. kasiek kasiek napisała:

    Szkoda tylko, że na kolejne książki trzeba będzie tak długo czekać. A przeczytałoby się już dziś...

    Opinia na temat autorki Gena Showalter

  6. kasiek kasiek napisała:

    Z bardzo dobrych źródeł wiem, że Redakcja bacznie śledzi nasze wypowiedzi i wyłapuje życzenie, niestety czas reakcji ma wydłużony, ale reaguje...więc trzeba pisać czego się chce.

    Bodajże w roku 2008 lub 2009 nie pomnę dokładnie podali zapowiedzi na cały rok dla Miry, jak sie chce to można.

    Opinia na temat autorki Lynne Graham

  7. kasiek kasiek napisała:

    Ale my moglibyśmy mieć i lepszą stronę i zapowiedzi :D.

    Opinia na temat autorki Lynne Graham

  8. kasiek kasiek napisała:

    Tak Czechy i my mamy to samo, bo zdjae się Czeski harlequin podlega polskiemu, czy jakoś tak.


    I oni mają zapowiedzi na październik a my nie :/

    Opinia na temat autorki Lynne Graham

  9. kasiek kasiek napisała:

    Craven, Reid i Baird jak najbardziej ta :).

    Opinia na temat autorki Lynne Graham

  10. kasiek kasiek napisała:

    Coś mnie u niej uwiera... Wiadomo o gustach się nie dyskutuje ;).

    Ale skoro już mowa o najwierniEjszych i największych fankach to jam jest NAJWIERNIEJSZA Z WIERNYCH FANKA PALMER DIANY rzekłam.

    Opinia na temat autorki Lynne Graham

  11. kasiek kasiek napisała:

    Jako że nie jest to moja ukochana autorka bić sie o tenże tytuł nie będę ;)

    Opinia na temat autorki Lynne Graham

  12. kasiek kasiek napisała:

    Inne też przamwiają, ale po raz pierwszy Palmer w ramach dręczenia bohaterki, zamordowała jej kota :P

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  13. kasiek kasiek napisała:

    Ja się najbardziej wzruszyłam, jak jej kota kojot pożarł, i nic to, że kot był stary i śmierdzący, tyle ieszczęść na biedną dziewczynę....

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  14. kasiek kasiek napisała:

    http://www.fantasticfiction.co.uk/p/diana-palmer/kings-ransom.htm tu masz link do tej książki, niestety nie została przetłumaczona na polski

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  15. kasiek kasiek napisała:

    Znalzałam, ale łatwo nie było ;)

    Opinia na temat autorki Susan Wiggs

  16. kasiek kasiek napisała:

    Gdzie znalazłaś tę informację?

    Opinia na temat autorki Susan Wiggs

  17. kasiek kasiek napisała:

    Zaglądam sobie dziś rano na stronę z zapowiedziami o oto co tam znajduję :)

    Susan Wiggs "Pensjonat nad Wierzbowym Jeziorem" ("Dockside (The Lakeshore), Powieść Obyczajowa)

    i to już niedługo :). Super, jeszcze gdyby wydano w najbliższej przyszłosci jakieś romanse historyczne Wiggs , a byłabym przeszczęśliwa.

    Opinia na temat autorki Susan Wiggs

  18. kasiek kasiek napisała:

    Co prawda przeczytałam tylko jedną książkę Geny Showalter, ale już wiem, że jestem jej fanką i czekam z niecierpliwością na wydanie kolejnych. Czytana przeze mnie "Mroczna noc" to jedna z najlepszych książke, jaka ostatnimi czasy wpadał mi w ręce. Paranormal z odpowiednią dawką romansu, tajmenicy, i mroku. Nietuzinkiwi bohaterowie, ciekawa konstrukcja świata i styl pisania sprawiły, że po każdą kolejną ksiązkę sięgnę z przyjemnością.
    Nie jest łatwo napisać pożądny Paranormal, a Genie Showalter się to udało.

    Opinia na temat autorki Gena Showalter

  19. kasiek kasiek napisała:

    Szczerze mówiąc jest to jedna z nielicznych autorek, z którą miałam bardzo mało kontaktu. Przeczytałam kiedyś tę trylogię, o której wspoimina Asiunia: "Uciekinierka", "Pasierbica senatora" i "Ścigany", a potem długo długo nic. Ostanimi czasy wpadła mi w ręce jej książka pt. "Polowanie na lisa" i była nawet nawet, ale nadal nie mam większej ochoty na kontakt z jej twórczością.

    Opinia na temat autorki Emilie Richards

  20. kasiek kasiek napisała:

    Właśnie jestem w trakcie maratonu z Palmer :). Przeczytałam ponownie "Białą suknię", "Biały ślub", "Władcę pustyni", "Dumę i pieniądze", "Pożegnanie z mroczną przeszłością"...i jeszcze się nie nasyciłam ;).

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  21. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydwoanie Brenda Novak i Gena Showalter to jedne z lepszych pisarek, które pojawiły się na naszym rynku wydaniczym w tym roku, rzecz jasna w kategorii romans.
    O Showalter napiszę, jak znajdę trochę więcej czasu przy jej "Mrocznej nocy", teraz zaś pozachwycam się Novak. Dziś w me ręce wpadło "Dopadnę cię", a skoro wpadło, a ja miłością wielką zapałałam do twórczosci Novak, musiałam przeczytać, porzucając wszystkie inne zajęcia. Nie załuję, co się odwlecze to nie uciecze, a ja miałam kilka bardzo przyjemnie spędzonych chwil, dzięki książce Novak.

    Gdybym miałą się pokusić o jakiś ranking jej książek wyglądałby on w sposób następujący:
    1. "Powstrzymaj mnie."
    2. "Dopadnę cię."
    3. "Zaufaj mi."
    I te trzecie miejsce dla "Zaufaj mi" wcale nie jest miejscem złym, wszak była to pierwsza część tego cyklu, na tyle dobra, że zachęciła mnie do przeczytania kolejnych części.
    Novak poodba mi się z kilku względów. Po pierwsze wszystkie trzy czytane przez mnie książki są w jakiś sposób zaskakujące,, każda oparta jest na innym schamecie. Novak się nie powtarza, mimo że mamy do czynienia z czymś w rodzaju cyklu, każda z książek jest inna, porusza inne problemy i w przedstawia je w różny sopsób. Bohaterowie także różnią się między sobą. Policjant z "Zaufaj mi", ojciec po przejściach z "Powstrzymaj mnie" i wtereynarz z "Dopadnę Cię", to nie powielone kalki tego samego bohatera, fakt mają pewne cechy wspólne, ale nie są tacy sami. Tak samo z bohaterkami.

    Opinia na temat autorki Brenda Novak

  22. kasiek kasiek napisała:

    Po trzykroć cudna, jeden z pierwszych przeczytanych przeze mnie harlequinów :)

    Opinia na temat autorki Penny Jordan

  23. kasiek kasiek napisała:

    O ile mnie pamięć nie myli nie było takiej książki jak "Cyganka" Penny Jordan, jedyna książka o takim tytule jaka chodzi mi po głowie jest autorstwa Carole Mortimer.

    Opinia na temat autorki Penny Jordan

  24. kasiek kasiek napisała:

    Sprawdziałam sobie własnie bibliografię tej autorki i wyszło mi, że jest na co czekać :) Tym bardziej, że "Ucieczka w mrok" mi się bardzo poodbało. I liczę, że i kolejne książki będą wydawne.

    Opinia na temat autorki Kerry Connor

  25. kasiek kasiek napisała:

    Ja jestem zdania, że Bacarr ma poteniaciał, prawda "Blond gejsza" mi się nie poodbała, ale to nie oznacza, że nie spodoba się tobie Elimo, więc najlepiej będzie jeżeli sama wyrobisz sobie opinię. A najlepszym sopsobem na wyrobienie tejże jest przeczytanie książki :).

    "Perfumy Kleopatry" byłby bardzo dobre, gdyby pisarka osadziła akcję w innych czasach, z jakichś przyczyn II wojna świtowa + romans, nie jest połączeniem za któym przepadam. I jeszcze parę rzeczy mnie tam uwierało, ale uważam, że warto przeczytać, choćby po to by zapoznać się z dziewciczym w Polsce gatunkiem (powieść erotyczna spod znaku romansu dla kobiet) Skuś się Elimo.

    Opinia na temat autorki Jina Bacarr

  26. kasiek kasiek napisała:

    Może i nie pierwsza, ale oświeć mnie Severio i podaj tytuły powieści erotycznych, ale takich prawdziwych powieści erotycznych obecnych na polskim rynku wydawniczym, pomijając Fanny Hill, de Sade, Rice z jej Śpiącą Królewną? I od razu zaznaczam, że mają to być powieści erotyczne a nie coś gdzie jest kilka scen ciut mocniejszych :P

    Opinia na temat autorki Jina Bacarr

  27. kasiek kasiek napisała:

    Przecyztałam obie ksiązki wydane przez Mirę, i tak prawdę mówiąc obie mi się podobały tak średnio. Dlaczego? Otóż jeśli chodzi o Blond gejszę, denerwowała mnie straszliwie głowna bohaterka, co to by i chciałby i nie chciałaby, i ta Japonia w tej książce też taka sobie i ta erotyka nie za bardzo. Książką nudna zwyczajnie. Druga z pozycji "Perfumy Kleopatry" zdecydowanie napisana lepiej, niestety ja osobiście nie bardzo lubię czytać książki, których akcja osadzona jest w tym okresie historycznym, za wątkami szpiegowskimi także nie przepadam. Zapewne miało to duży wpływ na moje odczucia względem tej książki.

    Jednakże czego by o niej nie mówić, trzeba się cieszyć, że jest wydawana, bo "Perfumy Kleopatry" to pierwsza prawdziwa powieść erotyczna jaka się pojawiła na rynku. Mam nadzieję, że będą wydawane kolejne książki i Bacarr i z tej serii. Być może kolejna bardziej przypadnie mi do gustu, bo pisarki nie skreślam, po "Perfumach" wiem, że stać ją na wiele, niech tylko epoka będzie mi bliższa.

    Opinia na temat autorki Jina Bacarr

  28. kasiek kasiek napisała:

    KŁAMSTWA I TAJEMNICE, DIANA PALMER -kasiek

    Na wstępie zaznaczam, jak co niektórzy autorzy recenzji romansów, że tak naprawdę to czytuję jedynie Ambitną Literaturę, a ta książka wpadała mi w ręce przez przypadek. W rzeczywistości wieczorami rozkoszuję się Dostojewskim i Proustem, unikając jak ognia tego typu literatury, którą reprezentuje to dzieło, bo wszak branie do ręki czegoś takiego to wstyd i hańba dla Prawdziwego Czytelnika. To tyle tytułem wstępu. Przechodzę do recenzji, która właściwie recenzją nie jest , a jedynie kilkoma uwagami odnoszącymi się do „Kłamstw i tajemnic” Diany Palmer. Byłaby to prawdziwa recenzja, gdybym miała do czynienia z Ambitną Literaturą ale tak…

    Zanim jednak przejdę do części znęcająco-pastwiącej się nad książką, chcę zaznaczyć, o Czytelniku, który zbłądziłeś i tylko przypadkiem tu zajrzałeś, że zdradzam sporą ilość rozwiązań fabularnych. Dlatego też jeśli chcesz do czytania tejże pozycji przystąpić bez uprzedniego poznania faktów, odstąp od mych przemyśleń.


    Prawdopodobnie* Diana Palmer nie zawiodła swoich nie-czytelników, a mnie przede wszystkim, po raz kolejny. Prawdopodobnie jak zawsze mamy do czynienia z książką iście palmerowską**. Prawdopodobnie czytelnik znajdzie tu wszystko, za co kocha tę pisarkę, poczynając od bohaterki udręczonej do granic możliwości i bohatera wybitnie tumanowatego, w szczególności w kontaktach z bohaterką, poprzez zawiłą intrygę, aż do tego czegoś nieokreślonego, co sprawia, że książki tej pani czyta się na jednym oddechu. Powiem krótko: warto przeczytać tę książkę, bo prawdopodobnie Palmerka już dawno nie obdarzyła swej bohaterki taką ilością problemów i kłopotów. Pozwolę sobie przytoczyć parę.


    1. Jako dziecko przez trzy dni była przetrzymywana przez pedofila i wielokrotnie gwałcona. Prawdopodobnie*.
    2. Ma cały brzuch w bliznach, bo pedofil próbował ją zadźgać scyzorykiem. Prawdopodobnie*.
    3. Jej babcia to pijaczka, która bardzo źle traktuje bohaterkę. Prawdopodobnie*.
    4. Poza babcią bohaterka nie ma rodziny. Prawdopodobnie*.
    5. Kiedy była mała, rodzice się rozwiedli, ojciec zmarł w wyniku wypadku samochodowego, a matka popełniła samobójstwo. Prawdopodobnie*.
    6. Ma problemy w kontaktach z innymi ludźmi. Prawdopodobnie*.
    7. Ma bardzo ciężką wadę serca. Prawdopodobnie*.
    8. Jej mężczyzna to totalny tuman. Prawdopodobnie*.
    9. W każdej chwili może stać się ofiarą mordercy. Prawdopodobnie*.
    10. Jest biedna - nie ma kasy na nowe ubrania. Prawdopodobnie*.
    11. Z biedy musiała na pogrzeb babki iść w starej sukience zmarłej. Prawdopodobnie*.
    12. Musi pracować na dwóch etatach. Prawdopodobnie*.
    13. Kojot zabija jej kota***. Prawdopodobnie*.
    14. Skręca nogę w kostce. Prawdopodobnie*.
    15. Staje się ofiarą fobii swego faceta. Prawdopodobnie*.
    16. Nie umie się porozumieć z tym swoim facetem. Prawdopodobnie*.


    ale są i pozytywy :
    1. Zna arabski. Prawdopodobnie*.
    2. Zbije wielki majątek bo ma PLAN (genialny). Prawdopodobnie*.
    3. WSZYSTKO KOŃCZY SIĘ DOBRZE. Prawdopodobnie*.


    UWAGA: W Jacobsville nie wolno ubierać się wyzywająco i być agresywną w stosunku do facetów, niewskazane jest na przykład kładzenie ręki na kolanie. Hm... lepiej również nie być bogatą, bo to dyskwalifikuje cię na rynku matrymonialnym.

    To tyle, a ja wracam do Dostojewskiego

    A, miały być tu jeszcze cytaty z Owidiusza i cały tekst miał być po łacinie, ale co za dużo, to niezdrowo, w końcu nie każdy wie, kto to Owidiusz, i nie każdy zna łacinę.


    * Prawdopodobnie, bo wszak takiej literatury się nie czyta.
    ** Kto przeczytał jakąkolwiek jej książkę, wie, o co chodzi.
    *** Kot był stary i śmierdzący.

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  29. kasiek kasiek napisała:

    Dawno, dawno temu zirytowana pewnymi zachowaniami, pewnych ludzi zwanych popularnie Prawdziwymi Czytelnikami, spłodziłam parę zdań o jednej z książek Diany Palmer, dokładnie o Kłamstwach i tajmenicach. Jako że książki tej nie ma tu, a ja czuję potrzebę podzielenia się moją wypowiedzią wrzucam to tutaj :) i tradycyjnie ostrzegam przed SPOILERAMI

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  30. kasiek kasiek napisała:

    Się przyłączam....Cudne, najcudniejsze. Ale i inne miała dobre.

    Opinia na temat autorki Lucy Gordon

  31. kasiek kasiek napisała:

    Jak już jesteśmy przy Norze n aogół jej krókie formy to toatalna pomyłka, jakby nie ona pisała..Debbie zdecydowanie lepiej sprawdza się w krótkich za to. Ale i wtych długich nie jest taka ostateczna. Krótkie super, długi na ogół dobre bądź średnie.

    Opinia na temat autorki Debbie Macomber

  32. kasiek kasiek napisała:

    Mam tak samo :)

    Opinia na temat autorki Debbie Macomber

  33. kasiek kasiek napisała:

    "Zapominalska panna młoda" jest super :P. W ogóle te króciutkie formy Macomber są świetne, to takie perełki wśród romansów.

    Opinia na temat autorki Debbie Macomber

  34. kasiek kasiek napisała:

    Sporo nas, sporo...Jeszcze sobie małego palucha u nóżki mej kształtnej daję uciąć, że i pinks ma wsio przeczytane... a przynajmniej te starsze.

    Opinia na temat autorki Debbie Macomber

  35. kasiek kasiek napisała:

    Ja mam calą Macomber przeczytaną :P Kogo Ty pytasz. Jam żem uzalezniona od romansów, a że czytam z predkością karabinu maszynowego...

    Opinia na temat autorki Debbie Macomber

  36. kasiek kasiek napisała:

    A wiesz, że ja ostatnio przypomnaiał sobie tę książkę. Taka slodziutka historyjka i napisana z humorem. Tak sobie myśle, że ja za ten właśnie humor ją tak lubię. Bo on jest taki niewymuszony i delikatny.

    Opinia na temat autorki Debbie Macomber

  37. kasiek kasiek napisała:

    A ja lubię jeszcze "Żonę z ogłoszenia" tylko nie pamiętam już dalczego, ale wiem że mam bardzo pozytywne skojarzenia. Nic to. Przeczytam raz jeszcze.

    Opinia na temat autorki Debbie Macomber

  38. kasiek kasiek napisała:

    Co by tu jeszcze dodać o tej autorce? A już wiem. Jest to jedna z nielicznych autorek romansów, które są w stanie przyczytać moje znajome, które na ogół jak ognia unikają tego typu literatury. Macomber pisze świetne powieści obyczajowe. Przykładem na to może być cykl "Blossom Street", w skład którego wchodzą:"Sklep na Blossom Street" i"Skrawki życia". Jak już pisałam, moje znajome piały z zachwytu nad tymi książkami, przytomnie milczałam i nie uświadamiałam ich, że zachwycają sie autorką romansową. Teraz mam w planach pożyczenie im nowego cyklu, który ukazuje się nakłądem Miry. Jako że przeczytałam, spodobało mi się, myślę że może i one docenią te historię, choć zawartośc roamnsu w romansie znaczna.

    Opinia na temat autorki Debbie Macomber

  39. kasiek kasiek napisała:

    Kiedyś dawno temu na zupelnie innym forum pokusiłam się nawet o recenzję jednej z jej książek. Takiego króciutkiego harlequina, który ujął mnie swoim urokiem i humorem, bo czytając tamtą historie co i rusz wybuchałam śmiechem. Tą książką była "Zapominalska panna młoda", taka najzwyklejsza historia. Niby wszystko jest zgodne ze schematem, bez większych trudności możemy przewidzieć jak potoczą się losy bohaterów, a jednak czyta się go z prawdziwą przyjemnością. Jest to zasługą przede wszystkim autorki, która zamiast zdecydować się na ckliwą opowiastkę o nieszczęśliwej cud-dziewczynie dręczonej przez cały świat, postawiła na humor. Straszlnie lubię tę książkę. Zresztą inne książki Macomber także, i te nowo wydane, jak chociażby "Willę wśród róż"-pięć gwaizdek, i liczę, że w palnie wydawniczym Miry i Harlequina nie zabraknie kolejnych książek tej autorki.

    Opinia na temat autorki Debbie Macomber

  40. kasiek kasiek napisała:

    Debbie Macomber wielką pisarką jest :P. A czemu wielką pisarką jest? Bo ja ją lubię :), a ja lubię tylko Wielkich Pisarzy. A tak poważnie to lubię ją za to, że pisze lekko i przyjemnie a książki czyta się szybko. Bohaterowie to normalni ludzie, a nie jakieś nie wiadomo co i skąd. Poruszane przez nią problemy także są takie w miarę zwyczajne i mogą dotknąć każdego, a przedstawione są w sposób wiarygodny. Sięgając po jej książkę, mam gwarancję, że się nie zawiodę, i że jeżeli nawet książka nie będzie napisane na pięć gwiazdek to z czyatym sumieniem będę mogła dać jej co najmniej cztery gwiazdki.
    A moje ulubione książki Macomber to: "Zapominalska panna młoda", cykl "Pora na romans", i mogłabym tak bardzo długo wymieniać.

    Opinia na temat autorki Debbie Macomber

  41. kasiek kasiek napisała:

    Mi się "Klątwa Penwyth" podobała, bo niewątpliwie śmieszna wielce momentami była, a wątki paranormalne lubię.


    I tak mi się marzy, coby Palmer napisała Paranormal, nawet o wampirach...i żeby akcja działa się w Jacobsville ... ;). Genialny pomysł nie nie?

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  42. kasiek kasiek napisała:

    Zapewne chodzi o element paranormalny, a nie o lekkość jak sugeruje pinks, bo leżejszych to ona ma kilka, a z tym elementem chyba jeszcze tylko dwie.

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  43. kasiek kasiek napisała:

    A nielubiane romanse?

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  44. kasiek kasiek napisała:

    Magret dręczy mnie jedno pytanie, bo Ty się zawsze tak zachwycasz książkami. I tu od razu powiem, że bardzo uczuciowo się zachwycasz :). Zdradź mi jakich książek(romansów) nie lubisz tak, że dałabyś im tylko jedną gwiazdkę, bo 4 to prawie jak pięć ;). Zdradź proszę :).

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  45. kasiek kasiek napisała:

    Nikt nie wymyśla takich traum bohaterom jak Palmer.

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  46. kasiek kasiek napisała:

    Ta....i pijany był.

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  47. kasiek kasiek napisała:

    Nic a nic, tylko jak całej prawdy jej nie mówi, niczym żołnierz... a rozczarowanie wielce pozytywne.

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  48. kasiek kasiek napisała:

    Świetnie, taka sympatyczna historyjka, a bohater żaden sadysta, tylko kłamczuszek malutki.

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  49. kasiek kasiek napisała:

    Jeden prawdziwy tam jeno był, bo Tom dziewictwo stracił przed rozpoczęciem akcji :P.

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  50. kasiek kasiek napisała:

    A tak sobie myślę Asiuni, daj szansę Palmer i przeczytaj "Dwoje w Montanie".Bo to książka zupełnie jakby nie Palmer pisała. I może Ci się spodobać.

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  51. kasiek kasiek napisała:

    I wrodzony talent ;), ja myślę, że on jakiś tam kontakt z jakimś kobietami miał.

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  52. kasiek kasiek napisała:

    Raz mówi tak, raz mówi nie, potem znowu, że tak. A w łóżku cudów dokonuje... Jak dla mnie to on dziewicem nie był.

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  53. kasiek kasiek napisała:

    Ale tu się pojawia pytanie był on tym dziewicem czy nie był? Ja 100% pewności co do jego niewinności nie ma mam, choć że sadysta to tak

    A Czytałaś "Trzy razy miłość" tam masz prawdziwego prawiczka :).

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  54. kasiek kasiek napisała:

    Ja historyczne traktuję oddzielnie :), a lubię wszystkie.

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  55. kasiek kasiek napisała:

    i właśnie o to chodzi! :D

    Opinia na temat autorki Anne Stuart

  56. kasiek kasiek napisała:

    Pinksio Ty to w głębi ducha ich wszystkich lubisz ;).

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  57. kasiek kasiek napisała:

    I jeszcze to o tym francuskim super agencie na emeryturze, co bohaterkę porwał, bo mu czekoladki dała w prezencie....:P, a Ty się pinksio na geniuszu poznać nie umiesz :P.

    Opinia na temat autorki Anne Stuart

  58. kasiek kasiek napisała:

    Się Asiuniu nie znasz :P, tam jest tyle cudnej dramtozy i nieporozumień, że nie sposób się w książce nie zakochać ;).

    Opinia na temat autorki Carole Mortimer

  59. kasiek kasiek napisała:

    Zapomniałam o
    "Powrocie do Arizony", bo to jest takie smutne....i zawsze łzami się zalewam jak to czytam...

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  60. kasiek kasiek napisała:

    To ja się lubi zbolałego wdowca to ptaka pustyni nie wolno?

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  61. kasiek kasiek napisała:

    To ja się lubi zbolałego wdowca to ptaka pustyni nie wolno?

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  62. kasiek kasiek napisała:

    Idąc za przykłądem Magret65 zrobiłam sobie moje Top Ten Palmer, zastrzegam sobie jednak prawo do zmian :), bo ten
    Top Ten to zależy jedynie od mego humoru :P i tego co aktualnie pamiętam ;)
    1. „Niebezpieczna miłość” bo te patchworki, co to je robi bardzo, ale to bardzo groźny przestępca..
    2. „Władca pustyni”, bo ptak pustyni ożywa…. I jak tu nie wierzyć w cuda.
    3. „Kłamstwa i tajemnice”, bo nawet starego i wyliniałego kocura bohaterce Palmer zabiła.
    4. „Narzeczona z miasta”, bo zmusza mnie do myślenia, był on dziewicem czy nie był dziewicem?
    5. „Skazani na miłość”, bo historia me sens, i ja zawsze łzami się zalewam jak to czytam.
    6. „Brylancik”, a jakoś tak bez większego powodu…
    7. „Panna z Charlestonu”, bo on się dla niej tak starał… i nawet na balet czy do opery poszedł..
    8. „Biała suknia”, bo oni są tacy nieszczęśliwi…
    9. „Zbuntowana kochanka” nie pamiętam dlaczego, ale lubię….
    10. „Dwoje w Montanie”, bo to taka kryzysowa literaturka…
    Nie ujęłam na mej liście historyków…, bo je traktuję oddzielnie :)

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  63. kasiek kasiek napisała:

    Raczej tak, bo jej książki dały mi wiele, ale to wiele radości....;)

    Opinia na temat autorki Lynne Graham

  64. kasiek kasiek napisała:

    Ja bym bardzo prosiła o wydanie "Blood Born"(2010)Linda Howard and Linda Jones
    When the living and undead worlds collide, there will be hell to pay.

    Luca Ambrus is a rare specimen of his breed: He is a vampire from birth, begotten by a mortal and a vampire, blood born. He is also an agent of the Council - the centuries-old cabal that governs vampirekind, preserving their secrecy and destroying those who betray them.

    When a cryptic summons leads him to the scene of the brutal killing of a powerful Council member, Luca begins the hunt for an assassin among his own people. But instead of a lone killer he discovers a sinister conspiracy of rogue vampires bent on subjugating the mortal world.

    All that stands in their way are the conduits, humans able to channel spirit warriors into the physical world to protect mankind. Chloe Fallon is a conduit - and a target of the vampire assassin who's killing them. When Luca saves her life, an irresistible bon of trust - along with more passionate feelings - is forged between them. As more victims fall, Chloe and Luca have only each other to depend on to save the world from the reign of monsters - and salvage their own future together.

    Opinia na temat autorki Linda Howard

  65. kasiek kasiek napisała:

    Czytając "Przeznaczenie" Roberts, trafiłam na zapowiedź książki pt. "Krzyk ciszy" Elizabeth Flock, i przyznam się, że zaciekawiła mnie ta książka. Z niecierpliwością czekam, aż się ukaże.

    Opinia na temat autorki Elizabeth Flock

  66. kasiek kasiek napisała:

    A ja lubię bohaterki jej powieści historycznych. Niezależność, upór i samodzielność mi nie przeszkadzają w nich i zauważ Lilio, że w większości są one albo wdowami albo starymi pannami, więc ta niezależność ma jakąś tam motywację.

    Opinia na temat autorki Jayne Ann Krentz

  67. kasiek kasiek napisała:

    A czemu ;) ?

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  68. kasiek kasiek napisała:

    A ja to nawet to no.... wiesz co.... zachowałam i czekam jak się w warzywniaku spotkamy ;).

    Opinia na temat autorki India Grey

  69. kasiek kasiek napisała:

    Ale tu brutalne sceny wcale takie straszne nie są, bo to w końcu tylko książka :P

    Opinia na temat autorki Beverly Barton

  70. kasiek kasiek napisała:

    Ale tu brutalne sceny wcale takie straszne nie są, bo to w końcu tylko książka :P

    Opinia na temat autorki Beverly Barton

  71. kasiek kasiek napisała:

    A każdy powinien przeczytać przynajmniej jednego HŚŻ-ta by zobaczyć co to za cudo jest ;)

    Opinia na temat autorki India Grey

  72. kasiek kasiek napisała:

    Jak na razie przeczytałam tylko jedną książkę tej autorki. I choć nie powinno się chwalić dnia przed zachodem słońca, tu przed przeczytaniem innych jej książek, powiem z ręką na sercu, że mi się podoba i że polecam innym. Czyta się bardzo szybko, książka wciągnęła mnie od razu i nie mogłam doczekać się końca, zeby dowiedzieć się jak skończy się historia.

    Opinia na temat autorki Brenda Novak

  73. kasiek kasiek napisała:

    Jedna z moich ulubionych pisarek. I to niezależnie od tego, czy mam do czynienia z romansem, czy z romansem z rozbudowanym wątkiem kryminalnym. Jej książki charakteryzują interesujący i dający się lubić bohaterowie oraz ciekawa fabuła. Zakończenie jej książek bardzo często mnie zaskakuje, dlatego często czytając jej książki zagryzam zęby z ciekawości co będzie dalej.
    Dzięki jej książkom spędziłam wiele przyjemnych chwil, świetna rozrywka. Polecam wszystkim. Moje ulubione to te z rozbudowanym wątkiem kryminalnym.

    Opinia na temat autorki Sandra Brown

  74. kasiek kasiek napisała:

    Candance Camp należy do moich ulubionych pisarek piszących romanse, a jeśli chodzi o romanse historyczne należy do mojej pierwszej dziesiątki.
    Jej książki są zawsze na bardzo wysokim poziomie. Cechuje je świetna fabuła, interesujący i sympatyczni bohaterowie oraz poszanowanie dla realiów historycznych.Poza tym posiada tzw. "lekkie pióro", dzięki czemu jej książki czyta się szybko i przyjemnie. Pisze tak, że chce się czytać a potem wracać do książek.
    Przy jej książkach odpoczywam i spędzam miło czas. Z czystym sumieniem mogę polecić jej książki wszystkim czytelniczkom romansów, bo wiem, ze każda znajdzie w nich coś dla siebie.

    Opinia na temat autorki Candace Camp

  75. kasiek kasiek napisała:

    Wolę włoskich "księciów" od greckich multimilionerów. Choć fakt niezaprzeczalny starsze książki tej pani są o niebo lepsze od "księciów".

    Opinia na temat autorki Lucy Gordon

  76. kasiek kasiek napisała:

    Eh...Cię zwyczajnie magia nie porwała ;), bo ona specyficznie pisze, i z przymrużeniem oka do jej książek trzeba podchodzić.

    Więcej Stuart!

    Opinia na temat autorki Anne Stuart

  77. kasiek kasiek napisała:

    Taka dużo słabsza Palmer. Starsze książki na ogół super, te nowsze, momentami szkoda gadać o nich nawet.

    Opinia na temat autorki Penny Jordan

  78. kasiek kasiek napisała:

    Uwielbiam, uwielbiam, i raz jeszcze uwielbiam. Książki Stuart są niesamowite, nie można się od nich oderwać.

    Opinia na temat autorki Anne Stuart

  79. kasiek kasiek napisała:

    Jedna z moich ulubionych pisarek, uwielbiam jej książki, to takie perełki wśród harlequinów.

    Opinia na temat autorki Lucy Gordon

  80. kasiek kasiek napisała:

    Jak na razie przeczytałam tylko jedną jej książkę "Koncert w Paryżu", i muszę przyznać, że zrobiła na mnie duże wrażenie. Głównie za sprawą nietypowego głównego bohatera. Do tej pory nie zetknęłam się z takim bohaterem w książce z tej serii (Światowe Życie). I właśnie ze względu na bohatera polecam tę książkę wszystkim fankom serii i nie tylko.

    Opinia na temat autorki India Grey

  81. kasiek kasiek napisała:

    Heather Graham to jedna z nielicznych pisarek, która potrafi połączyć naprawdę dobry thriller z romansem, a niewielu ta sztuka się udaje. Mroczny klimat, tajemniczość, napięcie to wielkie plusy książek taj pani. W jej przypadku do końca zadaję sobie pytania: Kto zabił? Kto jest tym złym? Kto jest winny? Dlaczego on/ona to zrobił?. Interesująca fabuła wciąga czytelnika od pierwszych stron. Bohaterowie, o których chce się czytać, żywi a nie papierowi. A romans palce lizać, aż chce się czytać.

    Opinia na temat autorki Heather Graham

  82. kasiek kasiek napisała:

    Ja i Palmer to miłość od pierwszego czytania. Zakochałam się od pierwszej przeczytanej książki, dziś już nawet nie pamiętam jej tytułu. W każdym razie w chwili obecnej mam przeczytane wszystko, co tylko ukazało się po polsku. Za co ją tak lubię?
    1. Za poprawianie humoru mojego :). Jej książki stanowią świetny rozweselacz, nieważne jak źle bym się czuła, po lekturze nie sposób się nie śmiać.
    2. Za przewidywalność w sensie rozwiązań fabularnych. Zawsze wiem czego mogę się spodziewać. Wiem, co zrobi bohater i jak zareaguje na to bohaterka.
    3. Za akcenty humorystyczne, które pojawiają się właściwie w każdej książce. Są to przeważnie malutkie fragmenciki, przy których naprawdę trudno nie roześmiać się w głos.
    4. Za oderwanie od rzeczywistości, gdzie znaleźć taki niewyedukowane dziewczęta w pewnych kwestiach? Chyba tylko na bezludnej wyspie i Jacobsville.
    5. Za to że wszystko kończy się dobrze.
    6. I za to że na końcu książki, każdy bohater dostrzega jakim to paskudnym był i na kolanach błaga o przebaczenie.
    7. I za to, że bohaterki nie są jakimiś super pięknymi dziewczynami tylko takimi przeciętnymi pannami.
    8. Za to, że bohaterowie męscy mają tyle samo kompleksów, co bohaterki, albo nawet i więcej.
    9. I za to że się tak bardzo kochają.
    10. I za to że są tak obłędnie głupi i niedomyślni.
    I mogłabym tu jeszcze wymieniać i wymieniać :), bo zaprawdę Palmer można zachwycać się w nieskończoność. Ale to może kiedy indziej...

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  83. kasiek kasiek napisała:

    Howard należy do grona moich ulubionych autorek. Mam wyjątkową słabość do jej męskich bohaterów, szczególnie do tego z Mr.Perfect i oczywiście bohater tego krótkiego opowiadanka z antologii "Dla Ciebie mamo" a i bohater "Niech żyją upały". Z niecierpliwością czekam na każdą kolejną jej książkę.

    Opinia na temat autorki Linda Howard

  84. kasiek kasiek napisała:

    To ja się przyłączam do zachwytów. Krentz zawsze i wszędzie, niezależnie od gatunku i pseudonimu. Pisze tak, że aż chce się czytać, a potem wracać do książek. Stworzyła swój własny typ bohaterki, taka wydawałoby się szara mysz a jednak kobieta z ikrą, a co najważniejsze wcale nie najpiękniejsza dziewczyna na świecie.Bohaterowie męscy także mają coś w sobie. I te dialogi. Wyjątkowo ciężko nie śmiać się czytając dyskusje bohaterów.

    Opinia na temat autorki Jayne Ann Krentz

  85. kasiek kasiek napisała:

    Zgadzam się z jane, kocham Palmer za tą jej przewidywalność. Człowiek zawsze wie czego może się spodziewać. Choć ostatnimi czasy zastanawiam się jak mocno pognębi bohaterkę ;).

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  86. kasiek kasiek napisała:

    Lubię wielce. Najbardziej podobało mi się "Maleństwo" i "Dama z Kalifornii", wszystkie inne też lubię. I co jakiś czas wracam sobie do poszczególnych pozycji, bo naprawdę warto :).

    Opinia na temat autorki Sharon Sala

  87. kasiek kasiek napisała:

    Lubię książki tej Pani za humor w nich obecny.

    Opinia na temat autorki Day Leclaire

  88. kasiek kasiek napisała:

    Uwielbiam jej książki, z tym że te z bardziej rozbudowaną fabułą i mocnym wątkiem kryminalnym.

    Opinia na temat autorki Sandra Brown

  89. kasiek kasiek napisała:

    Polecam, książki są lekkie i ciekawe, a poza tym pojawiają się w nich polskie akcenty. Warto przeczytać.

    Opinia na temat autorki Susan Wiggs

  90. kasiek kasiek napisała:

    Czekam na kolejne powieści historyczne jej autorstwa, bo ciągle jej mało na polskim rynku wydawniczym, zdecydowanie za mało.

    Opinia na temat autorki Brenda Joyce

  91. kasiek kasiek napisała:

    Lubię i tyle.

    Opinia na temat autorki Heather Graham

  92. kasiek kasiek napisała:

    Diana jest jedna jedyna na cały świat. Nikt nie pisze tak jak ona ;). Fenomen i tyle. Więcej Diany :).

    Opinia na temat autorki Diana Palmer

  93. kasiek kasiek napisała:

    Uwielbiam jej książki, najbardziej "Jak grom z jasnego nieba", ale ta nowa seria też jest świetna i z niecierpliwością czekam na kolejną część :).

    Opinia na temat autorki Candace Camp

Opinie o seriach

  1. kasiek kasiek napisała:

    Wsyztskie zaintersowane informuję, że koljena część serii Michaels ukaże się w paździeniku. Taką informację znalazłam na okładce najnowszej powieści historycznej. Książka ma nosić tytuł "Jak pokochac ksiecia"; okłdka taka jak części poprzednich tyle, że niebieska.

    Opinia na temat serii Powieść Historyczna

  2. kasiek kasiek napisała:

    Chciałabym sie dowiedzieć kiedy ukażą sie kolejne tomy serii Daughtry Family
    1. How To Tempt A Duke (2009)
    1. How to Woo a Spinster (2009)
    2. How To Tame a Lady (2009)
    3. How to Beguile a Beauty (2010)
    4. How to Wed a Baron (2010)


    jak na razie ukazały się dwa, mam nadzieję, że wydawanie tej serii nie zostanie zarzucone i nastąpi kontynuacja.

    czekam na dopowiedź od Redakcji.

    Opinia na temat serii Powieść Historyczna

  3. kasiek kasiek napisała:

    I wszystko super, tylko czy jakaś książka wydana w ramch tej serii mogłaby być prawdziwą nowością a nie wznowieniem ze zmienionym tytułem i większą czcionką?

    Opinia na temat serii Powieść Historyczna

  4. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowanie nieładne zagranie, nie dość że odgżewane kotlety, to teraz w tej samej cenie tylko dwa. Kiepsko.

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  5. kasiek kasiek napisała:

    KAżdy ma prawo do swojego zdania i w zalewie harlequinów, niestety sporo jest conajjmniej beznadziejnych.

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  6. kasiek kasiek napisała:

    Ale wiecie ktos jednak te szejki oprócz mnie i magret musi czytać, bo skoro została stworzona specjalnie na polsie potrzeby seria Romans z szejkiem, to coś musi byc na rzeczy...

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  7. kasiek kasiek napisała:

    Palmer i Jordan to zupełnie inna bajka one niezależnie w jakiej serii nie byłyby wydawane są albo takie palmerowwskie albo jordanowskie, z tym że Jordan to nędzna podróbka Palmer.

    Kwestia blurbuw to temat na osobną dyskusję. Ja obstaję przy zdaniu, że tu tak jak w każdej serii trafiają się niesamowite gnioty ale i perełki. Ot, kwestia szczęścia.

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  8. kasiek kasiek napisała:

    A ja jakiejś wielkiej róznicy między Światowym Życiem z Ekstra i bez Ekstra nie dostrzegam, i często czytając nie dostrzegam, żeby dana książka należała do danej serii, odróżniam tylko Duo ;)

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  9. kasiek kasiek napisała:

    Nie tylko Susan Stephens...innym także sie zdarza.

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  10. kasiek kasiek napisała:

    Hm...ale wbrew pozorom nie we wszystkich ksiązkach z tej serii tego seksu jest tak dużo, przecież u Palmer, Jordan, Winston, Pickart, seks owszem pojawia sie ale przeważnie dopiero po tym sakramentalnym tak.

    I bądź my szczerzy wcale te sceny nie są tak gorace jakby wskazywała na to nazwa serii. Czasami wydaje mi się, że z goracym romansem ( w sensie pełnym seksu) to one nic nie mają wspólnego, ale za to to całkiem niezłe historie miłosne, nie wszystkie rzecz jasna, ale nie ma serii doskonałych.

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  11. kasiek kasiek napisała:

    Hm...mi się czasami właśnie nie podoba to, że one tak łatwo dają sie tej namiętnosci ponieść, szczególnie, gdy bohaterka przez pół książki przynudza, jak to nie lubi bohatera, apotem on strzeli palcami a ona mu się pakuje do łóżka. Ale serię lubię...tylkoczasem mnie bohaterki denerwują....i bohaterowie też...

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  12. kasiek kasiek napisała:

    Ja jestem wierna fanką, bo czytam wszystko jak leci. Oczywiście czasami krew mnie zalewa, włosy stają dęba a zęby zgrzytają, gdy czytam o tych bezmózgich macho o mopowatych bohaterkach. Mój uliubiony motyw? Wszystkie, ale najbardziej lubię, gdy bohaterki cierpią za winy niepopełnione, a męscy bohaterowie są głupsi niż but z lewej nogi.

    A i najbardziej egzotyczny to jest ten milioner/miliarder/bilioner z oryginalnych tytułów, jak dla mnie całkowita egzotyka ;-).

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  13. kasiek kasiek napisała:

    Za co je lubię? Otóż ja ich nie lubię, ale jestem wierną fanką, czyli czytam wszystko jak leci, bo żadna ale to żadna seria w Harlequinie nie jest tak oderwana od rzeczywistości i tak gópia jak "szejki właśnie". A ja kocham książki i filmy tak złe, że aż dobre :P.

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  14. kasiek kasiek napisała:

    Za co je lubię? Otóż ja ich nie lubię, ale jestem wierną fanką, czyli czytam wszystko jak leci, bo żadna ale to żadna seria w Harlequinie nie jest tak oderwana od rzeczywistości i tak gópia jak "szejki właśnie". A ja kocham książki i filmy tak złe, że aż dobre :P.

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  15. kasiek kasiek napisała:

    daj im szansę, jak radzisz sobie z hśż-tami...

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  16. kasiek kasiek napisała:

    Fakt blurby są super, ale jak i w innych serich czasami mają naprawdę mało wspólnego z treścią ;)

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  17. kasiek kasiek napisała:

    Myślałam nad moimi ulubionymi tytułami, ale nic nie wymyśliłam, jest ich zbyt wiele, za to przysżło mi do głowy parę nazwisk:
    Diana Palmer,
    Elizabeth Bevarly,
    Anne Marie Winston,
    Joan Eliott Pickart,
    Maureen Child,
    Kristi Gold
    Penny Jordan (czasami zastanwiam się dlaczego ją lubię, tam mnie momentami jej książki denerwują, ale i tak sięgam po każdą kolejną),
    Susan Mallery,
    Emilie Rose

    na razie tyle, będę myśleć dalej.

    Wydaje mi sie, że nie muszę tłumaczyć, dlaczego akurat te a nie inne autorki. Wiadomo, że Palmer, Mallery, Gold, to klasa sama w sobie, choć piszą zupełnie inaczej. I każda kolejna książka gwarantuje miło spędzony czas.

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  18. kasiek kasiek napisała:

    I wychodzi na to, że jestem jedyną wierną fanką ;). Bo zaproszenie do dyskusji jest od piątku, a ja jako pierwsza się odzywam, wstyd wierne fanka gorącego roamnsu :P


    Nie mam ulubionej serii, ulubionej autorki, a nie też ulubionego tytyłu jeśli chodzi o tę serię, lubię i cenię sobie ją za całokształt. To taki mój łącznik między serią Harlequin Romans, a Harlequin Światowe Życie.

    Podoba mi się z niej okładka, lubię czerwony kolor, tematyka, lubię książki o miłości ;-). Cenie w niej to, że czasami bohater nie jest bilionerem, a takim zwyczajnym milionerem, że bohaterom tej serii nie obce jest myślenie, przynajmniej niektórym. I ze wstydem się przyznaję, że bardzo podoba mi się, że w tej serii jest tyle niezaplanowanych ciąż.

    Pomyślę jeszcze o moich ulubionych tytułach, ale może być ciężko.

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  19. kasiek kasiek napisała:

    Korzystaj a potem dziel się wrażeniami :)

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  20. kasiek kasiek napisała:

    Korzystaj a potem dziel się wrażeniami :)

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  21. kasiek kasiek napisała:

    Trochę czasu minęło od ukazania się pierwszej pozycji z tej serii, w sprzedaży pojawiły sie kolejne tomy spod znaku RiS, wsyztskie na dosc wysokim poziomie i warte przeczytania, jakkolwiek żadna z książek nie dorównała "Ucieczce w mrok" Kerry Connor moim skromnym zadaniem, dlatego też prosiłabym o wydanie kolejnych książek tejże pisarki. Którąś z poniższych :)

    Beautiful Stranger (2008)
    A Stranger's Baby (2009)
    Trusting a Stranger (2009)
    Stranger in a Small Town: Shivers (2010)
    Silent Night Stakeout (2010)

    Opinia na temat serii Romans i Sensacja

  22. kasiek kasiek napisała:

    Może by wprowadzić coś takiego jak prenumerata?

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  23. kasiek kasiek napisała:

    Może się zwyczajnie urwał....


    Mi się wydaje, że najlepszą promocją dla historyków, zresztą jak i dla innych serii, byłoby wydawanie DOBRYCH książek. Odnoszę wrażenie, że w Polsce w większości wydawane są swego rodzaju odrzuty, rzeczy gorsze, a tym samym tańsze. A swoja drogą ciekawe jak w Harlequinie i Mirze jest z prawami autorskimi. Człowiek raz kupi, dno, drugi i trzeci, to potem rezyggnuje z kupowania w ogóle. A skąd innąd dobrze wiem, że inna firma także sprzedająca romanse historyczne w niskiej cenie, także w kioskach, z wydawania nie rezygnuje.
    Przecież w ramach Hq w Stanach wydawana jest olbrzymia ilość romansów historycznych, czy z tego mrowia nie mogą być wybierane te książki, któe cieszą się największą popularnością wśród czytelniczek? Przecież osoby odpwoiedzialne za dobór książek, mogą poczytać recenzje, zorientować się co się podoba czyteniczkom. Ba! moga nawet zapytać o zdanie polskie czytelniczki, które czytają po angielsku. Nawet najlepsza akcja promocyjna nie pomoże, jeśli wydawane będę gnioty i powieści marnej jakości.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  24. kasiek kasiek napisała:

    Mi tam rybka na ile on jest zgodny, z realiami, choć wolę żeby w jakimś stopniu był. I przykro, że moja ulubuona seria jest okraiwna. Żebyś janko nie wykrakała, że w pewnym momencie dojdzie do tego, że nie bedzie ani jednego romansu histoycznego, bo się źle sprzedawały (innego powodu do rezygnowania z wydawania książek nie widzę). A dlaczego się źle sprzedawały, bo ktoś beznadziejnie dobierał tytuły, które mają być w Polsce wyadane.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  25. kasiek kasiek napisała:

    Haloooo!!!!!!! Czy ktoś z Redakcji mógłby się jakoś ustosunkować do naszych propozycji?

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  26. kasiek kasiek napisała:

    I nie trzeba będzie zmiejszać liczby wydawanych romansów. I się sprzedaż zwiększy...

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  27. kasiek kasiek napisała:

    Jeżeli tak dalej pójdzie, marne autorki, nieciekawe fabuły, to skończy się tym, że zostanie nam jeden romans historyczny na miesiąc. A przecież tak być nie musi. Przecież w Stanch wydawanych jest o wiele więcej książek niż u nasz, z tego mrowia można wybierać najlepsze, i nie ograniczać się do rzeczy nowych, a wziąć te najlepsze, nawet wydane kilkanaście lat temu, a nawet i kilkadziesiąt!

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  28. kasiek kasiek napisała:

    Niech Najlepsza Redakcja Na Świecie zrobi ankietę wśród czytelniczek, jakie autorki im się poodbają. Bo z bólem serce stwierdzam, że ostatnimi czasy wydawane są przeważnie książki nudne i nieciekawe, naprawdę intersującą fabułą mogą poszczycić się nieliczne. Częstokroć siegając po romans historczny, a potem odkłądając nie przeczytany, zastanawiam, na jakiej zasadzie te książki są wybierane i czy taki dobór ma za zadanie zniechęcić mnie do tej serii.Jeżeli spada sprzedaż romansów historycznych może mieć to właśnie z tym związek. Po nadzianiu się kilka razy pod rząd na rzecz niewartą czytania zrażamy sie do danej serii i przestajemy ją kupować.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  29. kasiek kasiek napisała:

    Wrrr....nie znosze tej serii, nie cierpię tych całych szejków, i tych tumanowatych bab, co im się same włapy pchają....ale i tak czytam wszystko jak leci.

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  30. kasiek kasiek napisała:

    Popieram.

    I od razu sugeruję wydawać książki Wiggs w tej serii.

    Opinia na temat serii Powieść Historyczna

  31. kasiek kasiek napisała:

    Na końcu miało być to :(

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  32. kasiek kasiek napisała:

    I ja bym tu jeszcze sugerowała przeprowadzenie ankiety wśród czytelniczek na temat jakie autorki romansów historycznych powinny być wydawne. Bo duża część romnsów historycznych jest delikatnie to ująwszy poniżej przeciętnej, a wiadomo, że kiepskie książki zniechęcają do czytania :)

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  33. kasiek kasiek napisała:

    Czy ja dobrze widziałam w Planie Wydawniczym? Tylko dwa Romanse Historyczne ukażą się we wrześniu? Czy to już tak na stałe? Prosę niech ktoś mi napisze, że to tylko błąd/pomyłka przeoczenie.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  34. kasiek kasiek napisała:

    głupie pytanie pinks, bardzo głupie :P, i jeszcze Ty się pytasz :P

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  35. kasiek kasiek napisała:

    I to duże znaczenie, jakkolwiek moje pierwsze czytanie nie miało miejsca 15 lat temu, jakkowliek już wtedy wiedziałąm, co dobre, ale się jeszcze kryłam...

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  36. kasiek kasiek napisała:

    Tak to jest to. I ona mu szyje tam koszulę, bo myśli, że on jest taki biedny...

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  37. kasiek kasiek napisała:

    Tak to jest to. I ona mu szyje tam koszulę, bo myśli, że on jest taki biedny...

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  38. kasiek kasiek napisała:

    Czytałaś? Albo inaczej dałaś radę skończyć?

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  39. kasiek kasiek napisała:

    Delinsky akurat dlatego, że to autorka, któa stworzyła romans o ksomicie i półkosmitce a zatytułowany jest "Obcy". Sprawdziłam. Ależ ta książka jest....No wiecie, jaka ;).

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  40. kasiek kasiek napisała:

    A nie było jakiejś książki Delinsky z kosmitą w roli głównej?

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  41. kasiek kasiek napisała:

    Myślę, że tomik trzeci będzie jeszcze milionerowy, ale już kolejne raczej nie.

    I tak "Synom Północy" Macomber. :)

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  42. kasiek kasiek napisała:

    Zęby zaciśniesz a czytać będziesz ;).

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  43. kasiek kasiek napisała:

    Byłażby to miła odmiana :).

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  44. kasiek kasiek napisała:

    Byłażby to miła odmiana :).

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  45. kasiek kasiek napisała:

    Cóż, ja czytałam wszystkie..., i dwie na 100% mam, a trzecią chyba też.

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  46. kasiek kasiek napisała:

    A może "Rzymski brylant"?

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  47. kasiek kasiek napisała:

    o tytuł książki Gordon w tejże całości, i ja stawiam na "Włoski kaprys" właśnie" :P

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  48. kasiek kasiek napisała:

    Z panią na S. to ino tytuł całości, albo z przegrzania czytam bez zrozumienia.

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  49. kasiek kasiek napisała:

    A może "Włoski kaprys"?

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  50. kasiek kasiek napisała:

    I książę....

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  51. kasiek kasiek napisała:

    Jeżeli decyzja, jakie książki zostaną wydane w ramach tej serii, nie została jeszcze podjęta, sugerowałbym zrobienie czegośw rodzaju ankiety/konkursu na najlepsze Harlequiny, które ukazały się w Polsce od początku istnienia wydawnictwa.

    Choć z drugiej strony jest to seria Harlequin na życzenie, czyli niekoniecznie najlepsze ale takie na jakie jest zapotrzebowanie. Ale tu rodzi się pytanie, w jaki sposób wydawnictwo zamierza sprawdzać na jakie tytuły te zapotrzebowanie istnieje konkretnie.

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  52. kasiek kasiek napisała:

    Podoba mi się ten pomysł, jest kilka anawet więcej ksiązek, któe warto by wydać ponownie :).

    Przyłączam sie do pytania" "W jaki sposób będą wybierane książki, które ukażą się w ramach tejże serii?"

    Opinia na temat serii Harlequin na Życzenie

  53. kasiek kasiek napisała:

    Znam i równiez polecam, dla tego wiecznie wtrącającego się do życia swoich dzieci Kinga.

    Opinia na temat serii Powieść Obyczajowa

  54. kasiek kasiek napisała:

    Kiedyż, ach kiedyż ukaże sie zapowiedź klejnej książki z tej serii, chyba nie w dniu premiery, bo ta już blisko :), dokładnie czwartego jeśli wierzyć palnom wydawniczym :). Może by tak jutro....

    Opinia na temat serii Romans i Sensacja

  55. kasiek kasiek napisała:

    Cześć druga opowiadająca o Giovannim to "Szejk z Neapolu" autorka ta sama co poprzednio Sharon Kendrick.

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  56. kasiek kasiek napisała:

    A nawet mogliby się pokusić o jakąś nową serię np. Paranormal Romans :)

    Opinia na temat serii Romans i Sensacja

  57. kasiek kasiek napisała:

    Bardzo dobrze rozumiesz :)

    Opinia na temat serii Romans i Sensacja

  58. kasiek kasiek napisała:

    I bardzo dobrze :)

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  59. kasiek kasiek napisała:

    Elimo czy mogłabyś sie do mnie odezwać na maila ?
    Oto on kat83_83@o2.pl :)

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  60. kasiek kasiek napisała:

    Na 99, 99% czytałam, czasami to aż mi żal, że tyle już przeczytałam.... Jak ja zazdroszczę tym wszystkim dziewiczo czystym osobom w sensie romansowym.

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  61. kasiek kasiek napisała:

    I cóż wtym pokrętnego :P. Standard, oni i na dziewczynach co u ich wrogów sprzątają by się mścili chetnie ;)

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  62. kasiek kasiek napisała:

    Moje słowa ;).

    Opinia na temat serii Thriller

  63. kasiek kasiek napisała:

    Mój priorytet : Ma mnie szanować ,a nie za totalną szmatę uważać, temu popaprańcom z hśź-tów mówię nie, jakkolwiek czytać o nich lubię.

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  64. kasiek kasiek napisała:

    Ja kupuję, bom uzależniona, i cóż śmieszą mnie wielce te wielkie tragedyje i dramty... I szczerza ani ani nie marzę o takim popaprańcu co to bohaterem hśż-tu jest,

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  65. kasiek kasiek napisała:

    Lekturą stworzoną dla mnie na moje specjalne zamówienie jest:
    1) romans histporyczny
    2) romans parnormalny
    3) romans + thriller+ horror+ komedia
    4) Diana Palmer
    w celu odreagowania
    bo po HŚŻ to ja często mam ochotę zareagować i jakiemuś niewinnemu facetowie dac po pyszczku.

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  66. kasiek kasiek napisała:

    Ja czytam i nie powiem niektóe książki bardzo mi się podobają, choć faktem jest, że większosć to same dno i wodorosty. Jednakże musi byc ta seria jakowymś fenomenem na rynku czytelniczym, albowiem inne serie znikają a ta sie rozrasta, znaczy to ktoś te książki czyta i kupuje.

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  67. kasiek kasiek napisała:

    Ale kupujesz :P i na emeryturę chomikujesz :P

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  68. kasiek kasiek napisała:

    Ale najbardziej ze wszytskich lubię te hśż-ty, któych akacja rpozgrywa się w Australii i Nowej Zelandi, Po dziurki w nosie mam tych wszytskich opodyktycznych Hiszpanów/Greków/Włochów, brr... ileż można. A ci Australijczycy to nawet sensowni bywają i jak człwoeik przymknie oko to może sobie wyobrazić, ze czyta jakiś Gorący Romans, bo bohaterki nie zawsze zachodzą w ciążę, a bohaterowie niekoniecznie są tacy super hiper macho, chyba że mają greckie korzenie, wtedy to nie ma zmiłuj, nawet Australia jako miejsce akcji nie pomoże.

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  69. kasiek kasiek napisała:

    Zapomniałabym o takich autorkach jak Sarah Morgan i Olivia Gates, Jane Porter.

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  70. kasiek kasiek napisała:

    Ja juz się kiedyś przyznawałam, do czytania Światowego Życia, zarówno w wersji Podsatwowej, jak i Duo i Ekstra. Cóż lubię ;), jakoś ta zeilona okłądka na mnie działa. A jeśli chodzi o ulubione autorki to będą to:
    Julia James
    Kim Lawrence
    Miranda Lee
    Inndia Grey
    zresztą czasmi nawet będąc sceptycznie anstawioną dod anej pisarki, potrafię sie miło rozczarować.
    Te czysto fantastyczne historie, nie majace nic wspólnego z rzeczywistością uzależniają.

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  71. kasiek kasiek napisała:

    Ja tam coś takiego kiedyś proponowałam....

    Opinia na temat serii Romans

  72. kasiek kasiek napisała:

    W obrnie tej serii powiem, że wszystkie romanse są stereotypowe :P

    Opinia na temat serii Romans

  73. kasiek kasiek napisała:

    W końcu i tak wyjdzie na moje :)

    Opinia na temat serii Romans

  74. kasiek kasiek napisała:

    Wiem, że wyjdzie :P

    ale jak jest ROMANS Z SZEJKIEM to ja chcę i ROMANS Z RANCZEREM :P, mam do tego prawo, a czy mi to dadzą czy nie to już jest inna sprawa :P

    Opinia na temat serii Romans

  75. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowanie, początek tej serii to niemalże same perełki, a dziś? Od czasu do czasu trafią sie jedynie coś sensownego.

    Opinia na temat serii Romans

  76. kasiek kasiek napisała:

    Po raz kolejny zupełnie na powaznie postuluję serię ROMANS Z RANCZEREM ;)

    Opinia na temat serii Romans

  77. kasiek kasiek napisała:

    A jeśli chodzi o moje ukochane motywe, to wszystkei te gdzie jest kowboj, rancho, przypadkowa ciąża, może być jeszcze amnezja, i małżeństwo z rozsądku... I takich romansów proszę wiecej.

    A już wiem, czego mam dosć. Wymyślonych ksiąstewek europejskich i tych ichnich książąt i ksieżniczek.

    Opinia na temat serii Romans

  78. kasiek kasiek napisała:

    I żaden motyw jak na razie mi się nie znudził, bo każdy potrafi zaskoczyć, o ile weźmie się za niego dobra pisarka. Hm...choc tak właściwie to mam dość ciąż mnogich. I romansów szef sekretarka, ale jutro może mi sie odmienić, bom czytelniczką zmienną jest :).

    Opinia na temat serii Romans

  79. kasiek kasiek napisała:

    Czytam wszytskie i tak własciwie to i wszytskie lubię, tyle że z róznym natężeniem. Najbardziej te stare, z początków tej serii, choć przyznam, że i dziś potrafią pojawić się prawdziwe perełki :).
    Ale książki Gordon, Winters, Michaels, Macomber marzenie :). Co jakiś sczas sobie do nich wracam i przypominam.

    Opinia na temat serii Romans

  80. kasiek kasiek napisała:

    Ja tak włąściwie lubię wszytskie romanse, no poza ksiażkami Nory Robert, do której mam wiecznie jakieś pretensje, ale zawsze uzasadnione. Moim numerkiem jeden w Romansach od zawsze jest Diana Palmer :P, i nie obchodzi mnie zdanie tych wszytskich, którzy nie dostrzegają jej geniuszu ;).
    Lubię romanse, bo zawsze kończą sie dobrze, zapeaniają mi oderwanie się od szarej rzeczywiatości i różnego rodzaju obowiazków. Ot choćby teraz powinnam robić coś niezwykle ważnego a ja sobi przeglądam stare Palmer... jestem nieuleczalnym nałogowcem :)

    Opinia na temat serii Romans

  81. kasiek kasiek napisała:

    Mam pytanie malutkie do Najlepszej Redakcji Na Świecie, a brzmi ono tak :KIEDY W KOŃCU UKAŻE SIĘ JAKAŚ POWIEŚĆ HISTORYCZNA? Uprzejmie upraszam o szybką odpowiedź.

    Opinia na temat serii Powieść Historyczna

  82. kasiek kasiek napisała:

    Słuszna decyzja, bo "Nieśmiertelny" to naprawdę kawałek dobrej książki.

    Opinia na temat serii Thriller

  83. kasiek kasiek napisała:

    ale tej całej akcji w XVI wieku to jest raptem trzy czy cztery strony, a dalej to czysty Romans i Sensacja :)

    Opinia na temat serii Thriller

  84. kasiek kasiek napisała:

    Ja kojarzę :D, i się zgadzam ze wszystkim co powyżej i jeszcze dodam, że Sala świetnie pisze, a ostatnio ukazała się jej ksiązka w serii Paranormal pt."Nieśmiertelny" i też jest bardzo dobra. Ale najbardziej ze wszystkich przez nią napisanych podobało mi się "Maleństwo"

    Opinia na temat serii Thriller

  85. kasiek kasiek napisała:

    A Gardner o ile mnie pamięc nie myli to zaczynała od harlequinów właśnie.

    Opinia na temat serii Thriller

  86. kasiek kasiek napisała:

    Pierwsza częśc tego cyklu "Pętla" też ma dość zaskakujące zakończenie. Książki Spindler są porządnie napisane, z odpowiednią dawką romnasu i thrilleru.

    Opinia na temat serii Thriller

  87. kasiek kasiek napisała:

    To żeśmy się niezrozumiały :)

    Opinia na temat serii Thriller

  88. kasiek kasiek napisała:

    Jeśli chodzi o Graham to chyba nie możemy narzekać, bo zostało wydanych całkiem sporo jej książek, a niektóre z nich to prawdziwe perełki.

    Opinia na temat serii Thriller

  89. kasiek kasiek napisała:

    JA nie mówię, że mi przeszkadza :P, ino lubię jak ten romans jest :). Mam taką malutką słabośc i tyle ;)

    Tak sobie Najlepsza Redakcjo Na Świecie myślę, że moglibyście się tam zastanowić najd jakimś nowymi autorkami thillerów.

    Opinia na temat serii Thriller

  90. kasiek kasiek napisała:

    Lubię wielce Thillery, szczególnie gdy zawierają sporą dawkę romansu, ale nawet jeśli tego romansu brak, tak jak np w książkach Kavy to i tak jest super.
    Szkoda tylko, że jest ich wydawanych tak mało, i że są to przed wszystkim wznowienia, na co zwróciła uwagę basik. Brakuje mi tu nowowści, i nowych autorek. Czasami mam wrażenie, że wydawnictwo traktuje tę serię po macoszemu, a przecież jest spora grupa czytelniczek, którym połączenie romansu z intrygą kryminalną, z unoszącym sie w powietrzu niebezpieczeństwem, z jakimś bliżej nieokreślnoym uczcuciem grozy bardzo odpowiada, np. ja jestem taką osobą.
    Czekam z niecierpliwością na nowości w tej serii, i tu malusieńka prośba do decydentów, niech w tych thillerach będzie więcej romansu.

    Opinia na temat serii Thriller

  91. kasiek kasiek napisała:

    "Niepokorna żona" - Johnston Joan
    "Grzeszna namiętność" - Baird Jacqueline

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  92. kasiek kasiek napisała:

    I bardzo dobrze, przynajmnien te buzi buzi i pierścionek na paluszek an ostatniej stronie tak nie wyskakiwały ni z gruszki ni pietruszki :P

    Opinia na temat serii Medical

  93. kasiek kasiek napisała:

    Toż u niej to wyznanie ja cię kocham i chcę cie poślubić następuje gdzieś tak koło przedostataniej strony, a przedtem nic, poważny Ppn doktor o holenderskich korzeniach milczy jak grób, a ona biedna się martwi.

    Opinia na temat serii Medical

  94. kasiek kasiek napisała:

    Zapomniałś dodać, że przeważnie dziewczę to jest dziecięciem pastora, i ona sporo młodsza jest...I też lubię książki Neels, za co to sama nie wiem, ale jak mi jaks wpdanie w łapki to się jej oprzeć nie mogę. Może masz racje, że cały ich urok w tej schematyczności i zakończeniu z księżyca.

    Opinia na temat serii Medical

  95. kasiek kasiek napisała:

    Rozpusta czytelnicza Cię czeka :). Chyba też sobie poprzypominam część harlequinów sprzed lat :)

    Opinia na temat serii Romans

  96. kasiek kasiek napisała:

    A brat mi dziś powiedział, przelądając książki, które dziś otrzymałam od Redakcji, za co bardzom wdzieczna i dziękuję, że "Rezydencja nad urwiskiem" w ogóle nie wygląda na romans.

    Opinia na temat serii Powieść Obyczajowa

  97. kasiek kasiek napisała:

    Wbić, zdecydowanie, wbić :)

    Opinia na temat serii Paranormal

  98. kasiek kasiek napisała:

    Książka nie została przetłumaczona na polski, niestety...

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  99. kasiek kasiek napisała:

    Raintree to sobie możesz darować, bo jak Cię znam to będziesz niezadowolona wielce i się czepiać będziesz. Bo się Howard tu nie popisała niestety, bo jak to porównać z "Polowaniem na sobowtóa" czy "Dość już łez" to mocno poniżej jej możliwości.

    Opinia na temat serii Paranormal

  100. kasiek kasiek napisała:

    To ja jeszcze raz upraszam Redakcję, co by pomyślała, o wydaniu najnowszej paranormlanej Howard.

    Opinia na temat serii Paranormal

  101. kasiek kasiek napisała:

    Pinks, a weź może daj szansę jakiemuś paranormlaowi z prawdziwego zdarzenia, bo ciągoty leciutkie masz....

    Opinia na temat serii Paranormal

  102. kasiek kasiek napisała:

    Ja tam lubię , w każdej wersji byleby było dobrze napisane..

    Opinia na temat serii Paranormal

  103. kasiek kasiek napisała:

    Tyś sie do tej pory nie poznała :P

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  104. kasiek kasiek napisała:

    Napisałbym, że isę nie znasz :P, ale o gustach się nie dyskutuję. Ale i tak się nie znasz ;)

    Opinia na temat serii Paranormal

  105. kasiek kasiek napisała:

    Pomińmy milczeniem powieści dla nastolatek....

    Opinia na temat serii Paranormal

  106. kasiek kasiek napisała:

    Żeby paranormal był paranormalem, trzeba czegoś więcej niż wampira, musi być jeszcze ten specyficzny klimat, któy niesie ze sobą tego typu książki. ZAuważcie, że od groma ludzi nie lubi tego gatunku, a nie przeszkadza im to zaczytywać się w Roberts.

    Opinia na temat serii Paranormal

  107. kasiek kasiek napisała:

    Wiesz Ewuś, są wampiry i "wampiry", są czary i "czary" .... I jest paranormal i jest Roberts. Czytajac książki Roberts nie mam wrażenia, żebym miała do czynienia z Paranormalem, jak mówiłam "bajusie dla grzecznych dziewczynek". Pógódź się z tym, że jesteś grzeczną panną.

    Opinia na temat serii Paranormal

  108. kasiek kasiek napisała:

    Ja to zdaje sie już kiedyś coś mówiłam o Norze i paranormalach. Ona nie pisze powieści parnormlanych, ona nie piszę nawet powieści z takimi wątkami, ona pisze bajusie, albo powieści z wątkami bajkowymi. Nigdy ale to nigdy bym Norki przy paranormlach nie postawiła. Bo to krzywdzące dla prawdziwego paranormalu, który jest mroczny i tajemniczy, momentami straszny. No chyba, że się za pisanie paranormalu jakiś tłuk bierze i wychodzi z tego nie wiadomo co.
    Paranormale uwielbiam, ale to nie dziwi, bo ja kocham Palmer i Światowe Życie, a bohaterowie Paranormali bardzo często są podobni do bohaterów powyższych książek. On samiec alfa, ona mysza do kwadratu. I jak tu tej serii nie kochać? Poza tym są tam te wszystkie demony, wilkołaki i inne strachy. Cud, miód i orzeszki, jak dla mnie. I bardzo się cieszę, że mamy tę serię, bo jak się tak dłużej zastsanowię to wychodzi, że lubię ją tak ją Powieść Historyczną, a ta jest moją najulubieńszą.

    Opinia na temat serii Paranormal

  109. kasiek kasiek napisała:

    A co z kolejną książką Mallery "Słodkie kłopoty"? Ukaże sie czy też nie?

    Opinia na temat serii Kolekcja

  110. kasiek kasiek napisała:

    Zniknęly dwie serie to i dwie nowe winny się pojawić :), mamy już Miłość i Sensację to może by tak jeszcze jakiś Paranormal Romans spod znaku Harlequina....

    Opinia na temat serii Kolekcja

  111. kasiek kasiek napisała:

    A ja to nawet nie pytam, ino błagam WYDAJCIE TO! WYDAJCIE! :)

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  112. kasiek kasiek napisała:

    Za Wielką Wodą to nie mają Rolników ino Ranczerów i Farmerów i tych no Kowboji...a własnie Romans z Chłopakiem od Krów....

    Opinia na temat serii Medical

  113. kasiek kasiek napisała:

    Tak ksiązki o ranczerach były i było ich bardzo dużo. Ale skoro mamy Romans z szejkiem, na świecie nie mają a my mamy!, to czemu nie zrobić Romansu z Ranczerem/Farmerem/itd. Swego czasu moją ulubioną rozrywką było tworzenie list z motywami, i tych ranczerów w literaturze romansowej to od jasnej anielki i ciut ciut. Zresztą ti był taki malutki żarcik :)
    Australia i Nowa Zelandia to obecnie Światowe Życie głównie całkeim sporo, Donald Robyn, Darcy Emma, Hart Jessica, Way Margaret, i było sporo Medicali z akcją w Australii i Nowej Zelandii.

    Opinia na temat serii Medical

  114. kasiek kasiek napisała:

    Zapominiałam i jeszcze na włąsną serię zasługują
    6. RDZENNI MIESZKAŃCY AMERYKI PÓŁNOCNEJ -INDIANIE ;)

    Opinia na temat serii Medical

  115. kasiek kasiek napisała:

    Nie może być ;) A wiesz że ona "szejki" pisze, a w tych "szejkach" głowni bohaterowie to zawsze lekarze.

    A w kwestii jakie grupy zawodowe powinny się doczekać swoeje serii to ja postuluję:
    1. RANCZERZY
    2. WETERYNARZE
    3. STRAŻACY
    4. I ODDZIELNĄ SERIĘ POPROSZĘ NA MIESZKAŃCÓW AUSTRALII I NOWEJ ZELANDII
    A tak poważnie, to nie przepadam za tą serią, choć faktem jest że zdarzają sie całkiem niezłe książki, to jednak większość jest grybo poniżej przeciętnej.

    Opinia na temat serii Medical

  116. kasiek kasiek napisała:

    Kasiek jak pięknie poleca, bo Kasiek już przeczytała. I się Kaśkowi przedsiębiorcza Lady Felsham spodobała, i ten jej kochanek, śliczny jak malowanie, i miś Horacy ;). I to jak Lady sama bez niczyjej pomocy sobie znalazła kochanka :D.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  117. kasiek kasiek napisała:

    Mopy rządzą ;) Popieram Lilio, popieram, masz 100% racji. Żeby tylko na koniec ten biedny mop odpowiedni przeczołgał tego swojego samca alfa i pokazał mu gdzie raki zimują.

    A wracając do "Kochanka..." i jego okłądki, książka fajna, okłądka beznadziejna.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  118. kasiek kasiek napisała:

    Nie dorosłaś jeszcze :P, albo przerosłaś :P

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  119. kasiek kasiek napisała:

    Mopom mówię stanowcze TAK. I nie kręcić mi tu, że nie lubicie TOWARZYSZKI, aż wam się uszy trzęsą tak cztacie :P

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  120. kasiek kasiek napisała:

    Ale jak się żrą :P

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  121. kasiek kasiek napisała:

    Chyba że bohaterka też dominująca :P

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  122. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowanie wolę go na siedząco. Tak mi się wydaje, ze to do niego pasuje. Taki..hm..ja wiem..luzik.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  123. kasiek kasiek napisała:

    A ja wrócę jeszcze na chwilę do okładki książki "Magnetyzm serc" Morren. Właśnie ją sobie studiuję uważnie i przypominam czemu mi się podoba:
    1) robótki ręczne jak to ktoś powiedział wierność realilom epoki
    2) ładni modele, i ona i on
    3) niesła kolorystyka
    4)okładka pasuje do treści
    4) i najwazniejsze obydwoje się uśmiechają, tak normlanie i zywczajnie, także rzadko spotyakne zjawisko na okłądkach romansów historycznych , a szkoda

    I to tyle.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  124. kasiek kasiek napisała:

    Elimo nie zgodzę się z Tobą jeśli chodzi o klasyczność tejże okładki, bo w niej klasyczna to jest tylko biblioteka. Na klasycznej okładce mielibyśmy przebiegłego hrabiego obściskującego swoją wybrankę, a tu mamy wszak jego samego, co sprawia, że książka wyróżnia się na tle innych. A skoro się wyróżnia, to mamy ochotę po ią sięgnąć. Klasyczną okładkę ma "Kochanek Lady..." Allen, i przyznajmy ta klasyczność zupełnie nie służy książce, mnie wyjątkow zniechęca, całe szczęście rzadko kieruję się względami estetycznymi przy wyborze książki do czytania.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  125. kasiek kasiek napisała:

    Bardzo się cieszę z tych zmian okładkowych, bo okładki wyglądają zdecydowanie lepiej, niż te z lat ubiegłych. Chociaż nie oszukujmy się do ideału to im jeszcze daleko. Fakt "Przebiegły hrabia" ma świetną okładkę, ale ta książka Allen to porażka na całej linie, aż żal patrzeć na to paskudztwo.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  126. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowanie najlepszą okłądkę maiła ksiązka Mcphee "przebiegły hrabia". Ten dżentelmen w rozchłestanej koszuli ze znudzoną miną może się podobać. Poza tym jest to dosć niestandardoaw okłądka w porównaniu do tego co zazwyczaj otrzymujemy, przy okazji ksiązek z tej serii. Numer dwa w tym miesiącu To "Magnetyzm serc", bo takie sympatyczne i oddaje ducha książki. Najmniej udana jest okładka ksiażki Allen, pstrokata, brzydki Stefan i modelka, i paskudna koszula nocna. Ale i tak okładki Romansu Historycznego obecnie są o iebo lepsze niż dawniej

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  127. kasiek kasiek napisała:

    Święte słowa Megan :), choć są takie książki, wydane lata temu, których nie sposób zdobyć, więc od czasu do czasu można by coś takiego wydać, ale niech przeważają nowości.

    Opinia na temat serii Satine

  128. kasiek kasiek napisała:

    Oczywiście, że czytałam. Toż to klasyka :P, a ja klasykę harlequnową to znam bardzo dobrze.

    A "Człowiek skamieniały"...Pamiętam, niejedną łzę wylałam nad losem tej biednej dziewczyny co za Kopciuszka robiła w domu swym rodzinnym aż do śmierci ojca, by potem robić za Chłopca Do Bicia dla wybranka swego serca, co to był tak głupi, że się na niej poznać nie mógł, a wrednym kłamstwom siostry (złej) wierzył.... Aż się wzruszyłam ;)

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  129. kasiek kasiek napisała:

    Ale wiesz bardzo często można się przyjemnie rozczarować. Tak się bowiem składa, że opis na okładce i rzeczywista fabuła opowiadania niewiele mają ze sobą wspólnego.

    Opinia na temat serii Gorący Romans DUO

  130. kasiek kasiek napisała:

    Prawie, to straszny nałóg jest. Ale ja mam kilka takich. I Magret65 cieszę się, że sprawiłam Ci odrobinkę radości.

    Ptak pustyni mym ulubionym szejkiem także jest. Bo to wszak Palmer napisała :P.

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  131. kasiek kasiek napisała:

    i wąsaci, i brodaci, i w chuście na głowie...

    i prawda z tym wznawianiem.

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  132. kasiek kasiek napisała:

    Niedawno ukazała się książka Annie Burrows "Cnotliwa żona". Dodam, że spotkała się ona z moim bardzo dobrym przyjęciem. Skądinąd wiem, że należy on do pewnego cyklu. I u mam kolejną prośbę do Redakcji :). Wydajcie cały ten cykl. Nie wydawajcie pojedynczych części z serii, o il nie ma planów wydania całości.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  133. kasiek kasiek napisała:

    A Sherryl Woods to w ogóle nieźle pisze i warto czytać.

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  134. kasiek kasiek napisała:

    Więcej pozycji owszem :), ale niech pojawią się wśród nich i nowości.

    Opinia na temat serii Satine

  135. kasiek kasiek napisała:

    Zasadniczo wszystkie wydawnictwa poza Amber mi odpowiadają, i ja tego nie rozumiem jest to duże wydawnictwo, z bardzo drogimi książkami, stać ich chyba na zatrudnienie kogoś do pisania maili, a na dobra sprawę to nawet kontaktu do nich nie ma. Porażka.

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  136. kasiek kasiek napisała:

    Właśnie zostałam fanką w ciemno. Mam nadzieję że się nie zawiodę, i że thillery psychologiczne tu wydawane będą warte czytania. Zdaje mi się, że mignęła mi przed oczami zapowiedź jednego z nich, i że zapowiedź ta zaciekawiła mnie bardzo. Czekam z niecierpliwością.

    Opinia na temat serii Thriller Psychologiczny

  137. kasiek kasiek napisała:

    Się zgodzę, zakończenie "Gromu" było dość zaskakujące. Ale ja do dziś pamiętam inną jej książkę "Maleństwo", znaczy się. Moja ulubiona.

    Opinia na temat serii Sensacja

  138. kasiek kasiek napisała:

    Mi nie odpowiedzieli ani razu.

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  139. kasiek kasiek napisała:

    Odpowiadają Ci z Amberu? Jestem pod wrażeniem.

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  140. kasiek kasiek napisała:

    Wiesz z którego roku była "Gorąca krew" Palmer z 1979! A wydali :).

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  141. kasiek kasiek napisała:

    Podobno chcieć to móc. Dręczmy naszą Drogą Redakcję :).

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  142. kasiek kasiek napisała:

    Wiesz Severio, nieważne 2010 czy 2000, skoro książka się ukazała za Wielką Wodą to i u nas może z małym poślizgiem na tłumaczenie.

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  143. kasiek kasiek napisała:

    Popsioczę teraz :P. Ostatnimi czasy wydane zostały trzy książki Robyn Carr i koniec, a seria liczy sobie tomów 10:

    Virgin River
    1. Virgin River (2007)
    2. Shelter Mountain (2007)
    3. Whispering Rock (2007)
    4. A Virgin River Christmas (2008)
    5. Second Chance Pass (2009)
    6. Temptation Ridge (2009)
    7. Paradise Valley (2009)
    8. Forbidden Falls (2009)
    9. Angel's Peak (2010)
    10. Moonlight Road (2010)

    a gdzie reszta?

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  144. kasiek kasiek napisała:

    Oj, sporo było takich niedokończonych serii, sag i cykli w historii Harlequina...Sporo...Albo pojedynczych książek z jakiegoś cyklu...Bardzo mi się to nie podobało.

    A Gorący Romans także lubię, za to samo co Asiunia. I tak pamiętam czasy, gdy seria zwała się DESIRE, a okładki były różowe.

    Opinia na temat serii Gorący Romans

  145. kasiek kasiek napisała:

    Ja mam dość wampirów. Mam wrażenie, że wszystkie książki o nich oparte są na tym samym schemacie. A ileż można w kółko wałkować ten sam temat? A takie wilkołaki albo duchy mało ich. Zdecydowanie za mało.

    Opinia na temat serii Paranormal

  146. kasiek kasiek napisała:

    A ja mam prośbę do wydawnictwa, a właściwie to dwie:
    1. Więcej paranormali proszę :).
    2. Niech te paranormale nie będą o wampirach tylko o wilkołakach.

    Opinia na temat serii Paranormal

  147. kasiek kasiek napisała:

    "Nagroda pocieszenia" z niej się dowiedziałam co zrobić, by facet się we mnie zakochał na zabój. ?Jeszcze nie przetestowałam, ale mam w planach...

    Opinia na temat serii Romans

  148. kasiek kasiek napisała:

    Ja się nie mogę pochwalić książkami za takie sumy. Bo ja polowałam na nie w antykwariatach i przeważnie płaciłam złotówkami.

    Opinia na temat serii Romans

  149. kasiek kasiek napisała:

    To ja też się przyłączam do koncertu życzeń
    1. Carla Kellly
    2. Susan Wiggs
    3. Anne Stuart

    i jeszcze pomyślę :)

    Opinia na temat serii Powieść Historyczna

  150. kasiek kasiek napisała:

    Leigh Michael popieram Cię Asiuniu w 100%. Co jakiś czas sobie wracam i czytam.

    Opinia na temat serii Romans

  151. kasiek kasiek napisała:

    Elima ja Światowe Życie zawsze czytam z dużym przymrużeniem oka, i wtedy ani przekolorowanie ani przesłodzenie mi nie przeszkadza. Zresztą te przesłodzenie to tylko w cudownym do potęgi n-tej zakończeniu, bo przez całą książkę to te biedne bohaterki za słodko nie mają. I mogę się zżymać na ten wredny a głupi męski ród, co to tak źle kobiety traktuje. Zachwyca i bawi wielce mnie ta cała głupota bohaterów męskich i przekonanie bohaterek, że urodziły się "by cierpieć", a i jeszcze ta niemożność dojścia do porozumienia nawet w najprostszych kwestiach.

    Opinia na temat serii Światowe Życie DUO

  152. kasiek kasiek napisała:

    Pamiętam. Jak ona mogła coś takiego zrobić, to ja do tej pory zachodzę w głowę. Wybitnie niestandardowy romans.

    Opinia na temat serii Romans

  153. kasiek kasiek napisała:

    Nie wszystkie są modelkami nie zapominajmy o tych wszystkich: sekretarkach, asystentkach, nianiach, sprzątaczkach itp...I na historie opisane w tych książkach trzeba patrzeć z odpowiednim przymrużeniem oka i od razu odbiór jest inny ;), i zabawa przednia przy czytaniu też człowieka nie ominie.

    A ostatnio to i nawet jeden bohater o polskich korzeniach się trafił....

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  154. kasiek kasiek napisała:

    Wiecie co w tym wszystkim jest najśmieszniejsze? Ja nie przepadam za tą serią i jej nie cenię, a mimo to ma przeczytane wszystkie "szejki" jaki ukazały się do tej pory. Zawsze skacze mi ciśnienie, jak to czytam i mówię sobie KONIEC Z TYM! NIGDY WIĘCEJ! Ale przychodzi kolejny miesiąc i znowu kupuję i znowu czytam, i znowu się denerwuję, i szału dostaję jak poznaję kolejny szejkanat/księstwo/królestwo czy tałatajstwo. O relacjach szejk jego kobieta to nawet nie wspominam.

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  155. kasiek kasiek napisała:

    A wiesz, że ja nawet lubię Bethany Campbell, nie wszystkie książki, ale część tak.

    A jeśli chodzi o stare autorki, to wydaje mi się, że ich książki robią się coraz słabsze. Kiedy porównuję coś co ukazało się kilka lat temu, w początkach serii z rzeczami wydawanymi obecnie, zawsze porównanie wypada na niekorzyść tych nowszych.

    Opinia na temat serii Romans

  156. kasiek kasiek napisała:

    Ale tak jest prawie zawsze przy książkach Duo, i nieważne czy to Gorący Romans Duo, Romans Duo, Światowe Życie Duo. Jedno opowiadanie jest dobre a drugie...cóż sporo poniżej przeciętnej.

    Opinia na temat serii Romans DUO

  157. kasiek kasiek napisała:

    Niektóre z nich ukazują się nadal. Wszak od czasu do czasu trafi się coś Macomber, Fielding, Darcy z tym, że niekoniecznie pod znakiem tej serii. Bardzo żałuję, że Darcy przeskoczyła do Światowego Życia, bo zdecydowanie wolałam ją w jej starszych fabułach spod tego właśnie znaku.
    Bo seria Romans to faktycznie jedna z lepszych i ciekawszych. Ile tu perełek się trafiło. A i te fabuły nie zawsze takie spokojne...bo potrafi się trafić i coś zdecydowanie mocniejszego.

    Opinia na temat serii Romans

  158. kasiek kasiek napisała:

    Od dawien dawna seria ta należy do jednych z najchętniej przez mnie czytanych. Wynika to zapewne z mego zamiłowania do czystej fantastyki, którą wszak te historie reprezentują. Bo czy takie rzeczy mogłyby się zdarzyć w prawdziwym życiu? Czy grecki/hiszpański/włoski multimilioner mógłby się zakochać w swojej sprzątaczce? Czy ludzie bezpłodni mogli by zostać rodzicami? Nigdy w życiu. A tu tak. To totalne oderwanie od rzeczywistości i nieprawdopodobieństwo życiowe sprawia, że chętnie sięgam po książki z tej serii i zanurzam się w świat fikcji literackiej.Świat gdzie mężczyźni są macho do kwadratu, a kobiety są męczennicami. Lubię choć czasami sama nie rozumiem dlaczego. Bo tak poważnie to logicznych przesłanek ku temu brak.

    Opinia na temat serii Światowe Życie

  159. kasiek kasiek napisała:

    Marie-Claire zazdroszczę konsekwencji, ja czytam zawsze :), czy mnie zainteresuje czy nie, z tym że, jeżeli zainteresuje to nie mogę się oderwać.. Bo szkoda mi każdej nieprzeczytanej książki (romansu). A romansu historycznego podwójnie mi szkoda, bo jest go stanowczo za mało.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  160. kasiek kasiek napisała:

    Popieram inicjatywę Severii i Basik, więcej powieści historycznych, bo jak do tej pory to malutko.

    Opinia na temat serii Powieść Historyczna

  161. kasiek kasiek napisała:

    Popieram inicjatywę basik, i marzy mi się, żeby wydawano więcej książki takich autorek jak Camp, Rolls, Hale, Cornick, Marshall, Simmons, Joyce. I jeszcze, aby kiedy już zaczyna się wydawać serię to robić to od pierwszego do ostatniego tomu.
    Jena z moich ulubionych serii a jej zaletą jest przystępna cena, o której pisała basik, okładki, zasadniczo mogą być, niestety nie wszystkie autorki są dobre, ale to rzecz gustu i coś co nie podoba się mi może podobać się innym.

    Opinia na temat serii Romans Historyczny

  162. kasiek kasiek napisała:

    Nie twierdzę, że nikt nie powinien czytać RzSZ,twierdzę jedynie, że ja tej serii, mówię NIE. Bo mimo tego, że w romansie nie szukam realizmu, to dawka nieprawdopodobieństwa w w niej zawarta jest zbyt duża. Dalej te wymyślone krainy, w żołądku mi się przewraca, jak ktoś sobie tak bezczelnie z geografią poczyna. Choć te wszystkie szejkanaty, księstwa i kraje arabskie znoszę o wiele lepiej niż wszelkiego rodzaju księstwa europejskie.I odwołam się do postu asniuni32 sceptyzm mój wrodzony i szacunek dla kobiet nie pozwalają mi się delektować lekturą tychże historii, bo zaprawdę ciężko mi uwierzyć w szczęśliwe życie bohaterów po ślubie. Dwa nie chcę czytać książek, gdzie kobieta traktowana jest jak przedmiot.
    Tajemniczości i niezwykłości w tych książkach też nie znajduję. Odnoszę wrażenie, że wszystkie pisane są na jedno kopytko i tak na odwal.

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  163. kasiek kasiek napisała:

    W 100% popieram asiunię31, i Romansom z szejkiem mówię zdecydowane i twarde NIE. Gdzie w tych książkach jest lekkość i tajemniczość? Do Baśni Tysiąca i Jednej Nocy moim zdaniem to tym historiom bardzo daleko. Powymyślane, nieistniejące państewka, szejkanaty i księstwa denerwują mnie bardzo, podobnie jak wymyślone księstwa europejskie. Ja wiem nie powinno się wymagać od romansów czegoś takiego jak realizm i prawdopodobieństwo życiowe, ale romans z szejkiem to czysta fantastyka, pozbawiona sensu i logiki. Ręce opadają.

    Opinia na temat serii Romans z Szejkiem

  164. kasiek kasiek napisała:

    Podobnie jak pinksio mam obsesję na punkcie Fortune'ów :)Więcej ich!

    Opinia na temat serii Saga

  165. kasiek kasiek napisała:

    Kocham powieści historyczne. I bardzo podobają mi się zmiany jakie nastąpiły przy okazji tej serii w tym roku. Świetnie, że książki ukazują się co miesiąc. Poza tym wielkie brawa za okładki. Zdecydowanie lepsze niż te Wielkiego Romansu Historycznego. A i nie wolno zapominać o cenie, która jest wielce korzystna.

    Opinia na temat serii Powieść Historyczna

  166. kasiek kasiek napisała:

    Podoba mi się ta seria. Lubię takie ciut mroczne klimaty, walka dobra ze złem, tajemnice, mroczni bohaterowie, leciutki dreszczyk emocji. Jak najwięcej takich książek.

    Opinia na temat serii Paranormal

Komentarze do stron

  1. kasiek kasiek napisała:

    Trzymam Redakcję za słowo :)

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  2. kasiek kasiek napisała:

    Strzał w stopę i to swoją własną...

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  3. kasiek kasiek napisała:

    Zgadzam się, ja mimo że tu wchodzę, często że ksiązki należą do jednego cyklu dowiaduję się dopiero po przeczytaniu ich i sprawdzeniu na innych stronach.

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  4. kasiek kasiek napisała:

    Ja w ogóle mam propozycję. SPECJALNA SERIA HARLEQUIN PALMER...w ramach tej serii będą wydawane tylko książki Palmer :D

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  5. kasiek kasiek napisała:

    Cykle lubię, ale na okładce ma być informacja, że to cykl, numer tomu itp...w innym przypadku to mnie denerwuje,

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  6. kasiek kasiek napisała:

    Ja bym miała parę zarzutów do serwowania książek w ramach tej serii....Zacznijmy cykl, rzućmy ze dwie książki....

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  7. kasiek kasiek napisała:

    Nie jeden harlequin grzeszy tnąc produkt oryginalny ale są i takie wydawnictwa, które tego nie robią,a jak im się zdarzy popełnić błąd to potrafią powiedzieć przepraszam. Dążmy ku najlepszym a nie ku najgorszym.

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  8. kasiek kasiek napisała:

    Mira to prawie same wznowienia.Kiedyś te dłuższe książki się sprzedawały....dlaczego teraz tak nie miałoby być?

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  9. kasiek kasiek napisała:

    Króciutkie, bo takimi stworzył je autor TAK, króciutkie bo były o kilka stron za długie, więc tłumacz obciął NIE

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  10. kasiek kasiek napisała:

    Nie śmiałbym, jestem w 100% poważna.

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  11. kasiek kasiek napisała:

    To ja je zadam :)Dziś jestem w bojowym nastroju.

    1. Azaliż czytelniczkom podoba się skracanie książek?
    2. Czy czytelniczki uważają, że otrzymują produkt wysokiej jakości?
    3. Czy czytelniczki nie mają zastrzeżeń do tłumaczeń?

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  12. kasiek kasiek napisała:

    Geniuszu Ty mój. Padam na kolana. Jeden acz porządny.

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  13. kasiek kasiek napisała:

    Tu nie trzeba dobrze znać angielskiego, żeby zauważyć, że coś nie gra. Jak mi początek sceny nie pasuje do końca, albo nie wiadomo dlaczego bohaterowie postępują tak jak postępują, to mogę podejrzewać, że tłumacz wyciął parę stron, żeby książeczka mieściła się w przepisowych 150.

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  14. kasiek kasiek napisała:

    Harlequiny z różnych serii liczące po około 150 stron muszą być siłą rzeczy jednowątkowe. Szkoda bardzo, że nie ma książek o większej objętości, które pomieściłyby więcej wątków.
    Może jest to sygnał dla osób decyzyjnych, że jest zapotrzebowanie na nową serię Harlequina, w której znalazłyby sie pozycję nie 150stronicowe a większe liczące 300-400 stron

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  15. kasiek kasiek napisała:

    Ale zamiast skupić się na kwestiach ważniejszych my ciągle ten kolor wałkujemy. Przy całej mojej miłości do wydawnictwa to ja mam w głębokim poszanowaniu kolor okładki. Są rzeczy istotniejsze o które wydawnictwo powinno zapytać np.
    1. Azaliż czytelniczkom podoba się skracanie książek?
    2. Czy czytelniczki uważają, że otrzymują produkt wysokiej jakości?
    3. Czy czytelniczki nie mają zastrzeżeń do tłumaczeń?

    Kolor okładki jest mało istotny, o ile otrzymam dobry produkt. Jeżeli będę wiedziała, że książka warta jest tych paru złotych to ją kupię niezależnie od koloru okładki. Niestety przeważnie jest tak, że te książki nie są warte tych paru złotych, rozczarowują i nie chce się sięgać po więcej. I wtedy przyciągająca wzrok okładka faktycznie może zadziałać na klienta.

    Jakiś czas temu podobna dyskusja dotyczyła medicali. I z bólem serca stwierdzam, że poza okładkami w ramach tamtej serii zmieniło się niewiele, a właściwie nic.

    Podejrzewam, że i tym razem tak będzie. Nowa okładka, a zawartość ta sama. Szkoda.

    Mam takie smutne przeczucie, że pewnego dnia na polskim rynku pozostaną tylko dwie serie wydawnicze Romans i Światowe Życie. A kiedyś było tak pięknie. Była Kolekcja, była Pokusa, była Miłość i Uśmiech był SuperRomans, Special i wiele innych.

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  16. kasiek kasiek napisała:

    Seria musi odróżniać się od innych, jest taka mdła, bo nie ma w niej tego co obiecuje nazwa.
    Już pisałam, że raz to HŚŻ a raz zwykły Romans, a to nie o to chodzi. Gorący Romans musi być pikantny i namiętny, po prostu gorący. Pastele delikatność to działka Romansu. Gorący Romans musi być czerwony.

    Szkoda trochę, że najważniejszą kwestią odnośnie całej serii jest kolor okładki...

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  17. kasiek kasiek napisała:

    OKŁADKI:
    - Czy na okładkach powinny być zdjęcia par, które sugerują „gorącą” atmosferę książki? Czy może powinny być przedstawiane pary w codziennym życiu?
    Hm…ja prawdę mówiąc nie wiem, niech nad okładkami popracuje jakiś specjalista od sprzedaży, tak żeby te książki dobrze się sprzedawały.
    Ja bym chciała, żeby były gorące 
    I na pytanie Redakcji, tak kolor czerowny niech zostanie.

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  18. kasiek kasiek napisała:

    NAZWY SERII:
    - Czy obecna nazwa serii podoba Wam się?
    Może być.
    - Czy macie swoje propozycje odnośnie nazwy serii?
    Nie, ponieważ ta aktualna jest dobra, niech tylko treść książki będzie adekwatna do nazwy serii.

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  19. kasiek kasiek napisała:

    TREŚCI SERII:
    - Dlaczego lubicie/ nie lubicie serię Gorący Romans?
    Ze wszystkich serii Harlequina tą lubię najmniej, zaraz po Medicalach. Jest to spowodowane tym, że książki mimo słowa Gorący w nazwie serii bardzo często są nudne, przewidywalne aż do bólu. Wydaje mi się, że książki wydawane dawniej w ramach tej serii były bardziej „gorące” , chodzi mi szczególnie o te, które były wydawane pod hasłem ”Desire”. Całe seria to taki ni pies ni wydra, niby coś jak Harlequin Światowe Życie, niby jak sam Romans. Od Światowego Życia różni ją zawartość portfela bohaterów już nie miliarderzy ale milionerzy, a od romansu to, że czasami pojawia się odrobina seksu. Ale 90% książek z tej serii równie dobrze mogłaby pojawić się w ramach tamtych serii.
    - Co Wam się w niej podoba, a co nie?
    To samo co i w innych harlequinach. Romans. A jeśli chodzi o rzeczy, które mi się nie podobają, to chodzi przede wszystkim o to, że trudno znaleźć, wśród bohaterów tej serii normalnych ludzi. Trochę nudzą mnie ci wszyscy właściciele hotelów, milionerzy ogólnie osoby o bardzo zasobnych portfelach. Jasne łatwiej kochać kogoś kto jest w stanie zapewnić wiele luksusowych rzeczy ale zawartość portfela nie gwarantuje tego, że bohater będzie gorący. Więcej normalnych ludzi w ramach tej serii. Moje propozycje:
    1. weterynarze
    2. policjanci
    3. strażacy
    4. żołnierze
    Więcej różnorodności.
    - Na ile ważne są dla Was tzw. „gorące momenty” w tej serii? Czy powinno ich być mniej czy więcej? Czy są one przedstawiane w sposób elegancki i ze smakiem?
    Te momenty przede wszystkim w tej serii są nudne, zresztą w innych też. „Gorące momenty” to zdecydowanie słaby punkt większości harlequinów, a mogłyby być wielkim plusem, gdyby były porządne.
    - Które autorki najbardziej lubicie, a za którymi nie przepadacie i dlaczego?
    Wiadomo lubię Palmer, ale akurat tę autorkę lubię zawsze i wszędzie  , a poza tym
    Bevarly Elizabeth, Boswell Barbara, Banks Maya, Leclaire Day, Mallery Susan, Pickart Joan Elliot, Singh Nalini a reszta jest mi obojętna.
    - Jakie wątki, miejsca, historie, postaci warto byłoby włączyć do serii?
    Już pisałam więcej różnorodności, w wyborze bohaterów.Bo przez to, że bohaterowie tej serii wykonują tak mało zawodów ona traci, bohater nie musi być bogaty, żebym go lubiła!

    Komentarz ze strony Dyskusja Gorący Romans

  20. kasiek kasiek napisała:

    W Warszawie w tym roku nie było Harlequina. A przynajmniej ja go nie znalazłam, a szukałam i to bardzo ). Liczę na to, że na kolejnych Targach Książki w Warszawie się pojawi moje ulubione Wydawnictwo....

    Sądząc po zdjęciach, wszystko udało się świetnie.

    Komentarz ze strony Fotorelacja z targów książki

  21. kasiek kasiek napisała:

    I jak się udały Targi w Krakowie? Czytelniczki odwiedzały stoisko?

    Szkoda, że nie mogłam tam być.

    Może będziecie w Warszawie na Targach Książki?

    Komentarz ze strony Zapraszamy do Krakowa na Targi Książki

  22. kasiek kasiek napisała:

    To chyba "Srebrna pani" Mary Lyons

    Komentarz ze strony Twoje ulubione perełki

  23. kasiek kasiek napisała:

    Redakcja ma identyczne marzenia jak ja. Też marzę o tym, żeby być zadowloną z
    z doboru tytułów i serii,
    z jakości tłumaczeń,
    z piękna okładek...

    choć muszę przyznać, że okładki Miry są świetne (przynajmniej większość) a Harlequina się poprawiły.

    I moje odpowiedzi na wszystkie pytania :)
    1. Dlaczego lubicie marzyć?
    Bo marzenia motywują mnie do działania. MArzę o czymś, fantaziuję, więc dlaczego po to nie sięgnąć, nie zrobić czegoś by to mieć.
    A poza tym to świetna forma spędzania czasu, lepsza jest tylko realizacja marzeń :D.
    2. Dlaczego lubicie marzyć?
    Pytanie mnie przerasta...:P
    3.Mamy nadzieję, że to właśnie książki o miłości dają Wam inspirację do wielu marzeń :)
    Do marzeń nie ale do fantazjowania tak :). Bo te książki o miłości to w większości czysta fantastyka. Dowód? Do tej pory nie spotkałam żadnego milionera... ;)


    A wszystkim marzycielom polecam "Ze wspomnień cyklisty" Bolesława Prusa...Lektura może mało romansowa ale lie tam marzeń :P

    Komentarz ze strony Dlaczego lubicie marzyć?

  24. kasiek kasiek napisała:

    Ja również dziękuję za książki :).

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  25. kasiek kasiek napisała:

    Dziękuję.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  26. kasiek kasiek napisała:

    Nie wydaje mi się, zeby obcinanie wszystkich ksiązek z serii do pewnej liczy stron nadawało efekt lepszości książkom, co najwyżej z jakichś względów mogą być bardziej ekonomiczne....
    ale nie lepsze

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  27. kasiek kasiek napisała:

    Smiem watpic

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  28. kasiek kasiek napisała:

    Własnie jak to jest ztym skracaniem?

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  29. kasiek kasiek napisała:

    Pytania:
    1. Czy nasze sugestie zostaną wzięte pod uwagę?
    2. Jaki ma Pani wpływ na wybór tytułów do serii i jak duży on jest?
    3. Czy mi się wydaje czy tłumacze nieco skaracją książki, by dopasować je do pewnych norm ilościowych (liczba stron)?

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  30. kasiek kasiek napisała:

    Idzie ku lepszemu...

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  31. kasiek kasiek napisała:

    Ale zmiana może ograniczyć się do okładki i treści a nazwę serii można zostawić w spokoju skoro jest dobra.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  32. kasiek kasiek napisała:

    I wszyscy wiemy czym to się skończyło....

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  33. kasiek kasiek napisała:

    Szkoda bo ksiązki Gates są zdrowo pokręcone, a Neels....sama nie wiem, czy ja lubię czy nie. Na pewno nie chciałabym takich mężczyzn i rodzin jakie ona przeważnie fundowała swoim bohaterkom.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  34. kasiek kasiek napisała:

    Niech zostanie Medical

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  35. kasiek kasiek napisała:

    pmylka wcale nie takie male miejscowości, bo i te większe są. Różnie bohaterowie. Lubię.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  36. kasiek kasiek napisała:

    Milburne lubię, a Clark? Hm. Australia i małe miejscowosci? Może być.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  37. kasiek kasiek napisała:

    I co z tego? Takie czasy, ja bym chętnie poczytala....

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  38. kasiek kasiek napisała:

    harlequin romans historyczny z medycyną w tle....oj działo by się działo....

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  39. kasiek kasiek napisała:

    Morgan, Marinelli, Webber i Gates ;), bo bywają oryginalne, bo dobrze piszą, bo pasują mi ich książki
    ale nie tylko one

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  40. kasiek kasiek napisała:

    Nieskończenie wiele....:P

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  41. kasiek kasiek napisała:

    Ale nie zaszkodzi przypomnieć i o innych :D

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  42. kasiek kasiek napisała:

    Ale romans z takim Hausem....:D

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  43. kasiek kasiek napisała:

    Ale romans z takim Hausem....:D

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  44. kasiek kasiek napisała:

    Magret osłabiasz mnie.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  45. kasiek kasiek napisała:

    Mi się wydaje, że my chcemy urozmaicenia we wszystkich seriach nie tylko w tej.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  46. kasiek kasiek napisała:

    Dziekuję za odpowiedź i gdybyż on się jeszcze czepiał, ze ona nie jest prawdziwym lekarzem :)

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  47. kasiek kasiek napisała:

    Wszystko byle by nie Na dobre i na złe

    Dr House, bo kocham i wielbię :)

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  48. kasiek kasiek napisała:

    A mnie ciekawi kim będzie bohater tego romansu?

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  49. kasiek kasiek napisała:

    A mnie ciekawi kim będzie bohater tego romansu?

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  50. kasiek kasiek napisała:

    Byłabym na Tak dla takiej serii

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  51. kasiek kasiek napisała:

    Większe zróżnicowanie bohaterów, mniej milionerów i Włochów/Hiszpanów wśród lekarzy. Lekarz nie musi być specjalistą światowej sławy.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  52. kasiek kasiek napisała:

    I byłoby super, gdyby były ale czy to byłby jeszcze Medical?

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  53. kasiek kasiek napisała:

    I byłoby super, gdyby były ale czy to byłby jeszcze Medical?

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  54. kasiek kasiek napisała:

    Okładki nie mają dla mnie większego znaczenia, najważniejsza jest treść, więc takie rzeczy mnie nie irytują.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  55. kasiek kasiek napisała:

    Ale niektórzy akurat to lubią....gusta są rózne:P

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  56. kasiek kasiek napisała:

    lekarz+pacjentka
    pacjent+lekarka
    albo inni pracownicy służby zdrowia niekoniecznie lekarze
    że o zachowanie róznowagi się starcie zauważyłam, bo choć nie przepadam czytam medicale, nie ma konkretnych wątków których bym chiała, za to chciałbym, żeby to po prostu były dobrze napisane książki, bo często ma wrażenie, że to coś pisanego na kolanie na odczepnego

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  57. kasiek kasiek napisała:

    było o lekarce na statku wycieczkowym

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  58. kasiek kasiek napisała:

    znamy

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  59. kasiek kasiek napisała:

    Josie Metcalfe - Oczywisty wybór tutaj było coś takiego, a przynajmniej troszkę inaczej niż normalnie

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  60. kasiek kasiek napisała:

    Wszystko byle by nie nieśmiertleni lekarz+pielęgniarka

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  61. kasiek kasiek napisała:

    Nie wiem czemu ale wydaje mi się, że medicale zawsze będą ukazywały cukierkową rzeczywistosć, raczej wątpię aby czytleniczki tej serii siegneły po coś co jest przykre i smutne a taka często jest szpitalna rzeczywistość...bo nie prawdy życiowej szuka się w harlequinie.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  62. kasiek kasiek napisała:

    Hm....nie, raczej nie ma znaczenia, ale powinni być przyjemnie dla oka.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  63. kasiek kasiek napisała:

    Jest cała masa takich zwykłych lekarzy z małych przychodni, gdzieś na krańcu świata. Rózni są bohaterowie serii Medical, od uznznych autorytetów po takich przecietnych lekarzy z maluteńkich wysp, gdzieś na morzu.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  64. kasiek kasiek napisała:

    Ale Gerristen zdaje sie nie pisze już harlequinów, przeskoczyła na wyższą półkę....

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  65. kasiek kasiek napisała:

    Raczej trudno wymyślić coś nowego jeśli chodzi o harlequiny, zreszta sporo ich uroku tkwi w ich przweidywalności i schematyczności.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  66. kasiek kasiek napisała:

    Książek o weterynarzach jest całkiem sporo i są całkiem, całkiem....nawet ostatnia Palmer.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  67. kasiek kasiek napisała:

    etyka etyką, zycie życiem, ileż można te pielęgniarki i chirurgów wałkowac....

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  68. kasiek kasiek napisała:

    Ale Gerristen to chyba inna para kaloszy bo ona to coś bardziej jak kryminał i thiller i do typowych medicali jej daleko....

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  69. kasiek kasiek napisała:

    tak, tak, tak

    serduszko precz

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  70. kasiek kasiek napisała:

    I to mnie własnie denerwuje w medicalach, że są to głównie romanse między lekarzem a pielęgniarką, wolałąbym chyba romans między pacjentką/pielęgniarzem/ratownikiem/lekarzem lub pacjentem a....

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  71. kasiek kasiek napisała:

    Okładka okladką, ale jak sie kilka razy natnę na treśc to nawet najpiękniejsza okładka nie pomoże.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  72. kasiek kasiek napisała:

    I bardzo dobrze, bo to jedyny minus tej okładki.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  73. kasiek kasiek napisała:

    Ale schematyczna jest więszkosć harlequinów i hśż-ty o gr i romance, to nie jest domena tylko medicali, moze te ciut bardziej....ale nie one jedne.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  74. kasiek kasiek napisała:

    Prędzej uwierzę w szejka, miliardera i ksiecia z bajki niż w lekarza z medicalu:P i chyba większe prawdopodobieństwo spotkania takiego szejka ;)

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  75. kasiek kasiek napisała:

    Najbardziej podbała mi się okładka numer 4, jedyny minus to te tandetne niebieskie serduszko.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  76. kasiek kasiek napisała:

    Święte słowa jesli chodzi o zdjęcia na okładkach żadna seria nie ma gorszych.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  77. kasiek kasiek napisała:

    Nie zgodziłąbym się z tą opinią, harlequiny kupuje dla niezłego romansu rozgrywajacego się na ciekawym tle. Gdyby tło przeważyło romans straciłby dla mnie urok. Jezeli chciałabym poczytac o medycynie to mogę sięgnąć po coś ambitniejszego.

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  78. kasiek kasiek napisała:

    Nie sprawiają dobrego wrażenia okładki, zimne i nieprzystepne a osobnikom przedstawionym na nich daleko często do ideału.
    Wątek medyczny mnie przeważnie w tej serii denerwuje, zdecydowanie gdyby mniej było medycyny, szpitali i przychodni byłabym o wiele szczęśliwsza, czytając te książki.
    Autorki, które lubię to:
    1. Morgan Sarah
    2. Carol Marinelli.
    Jesli chodzi o te serię tłumacz nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, choć momentami denerwuje mnie to, że pewne rzeczy są poucinane (nie wiem czy to kwestia tłumacza czy autorki)

    3. Webber Meredith
    4. olivia Gates, bo to czysta fantastyka

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  79. kasiek kasiek napisała:

    Medical to najmniej lubiana przez mnie seria Harlequina, z jednej strony super to romans ale z drugiej denerwują mnie jej bohaterowie (cudni aż do bólu pracownicy słuzby zdrowia).

    Komentarz ze strony Seria MEDICAL - Chcemy poznać Wasze zdanie!

  80. kasiek kasiek napisała:

    Ja akcję kolejnej książki z tego cylku umieściłabym w jakimś malutkim miasteczku na Podlasiu i w okolicznych wioseczkach. Z dala od cywilizacji ale za to w okolicach przepięknych lasów i wśród niezwyklk charakterystycznych typów ludzkich. W masteczku, gdzie mielibyśmy do czynienia z trzema wyznaniami (prawosławie, katolicyzm, islam), gdzie ekolodzy walczyliby o zachowanie natury w pierwotnym stanie, a nowoczesność wkradałby się bocznymi drzwiami. Gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą, ale nadal każdy ma swoje własne tajemnice.
    Wydaje mi sie, że nie zabrakłoby tu miejsca dla żadnego z bohaterów stworzonych przez Macomber i że wszyscy czuliby się tam dobrze, przynajmniej przez jakiś czas.
    Te miejsce stwarza pole do wieli konfliktów na różnym tle, które rozwiązywać mogłaby sędzia Grace Sherman, jej mąż mógłby te konflikty opisywać; Beldonowie prowadzili by swój pensjonat dla spragnionych wsi mieszczuchów. Jon Bowman tworzyłby, a Maryellen sprzedawałby jego prace przez internet (technika!) w międzyczasie wychowując gromadkę dzieci. Cliff Harding mógłby rónie dobrze prowadzić swoje ranczo na pięknej podlaskiej ziemi i romansować z pewną panią z miasteczka ;). A że wszytsko w powieści jest możliwe to i na Podlasiu jakowymś cudem mogłaby powstaś szkleniowa baza marynarki.

    Komentarz ze strony Gdzie w Polsce umieściłybyście akcję „Zatoki Cedrów”?

  81. kasiek kasiek napisała:

    To nie była recenzja tylko opinia na temat książki, którą przeczytał, bo nic innego nie było pod ręką (dramat, jest takim samym ksiązkoholikiem jak ja, ale o ile ja mogę czytać książki, które on lubi to on tych moich nie rusza).

    Komentarz ze strony Konkurs na recenzję "Kolekcjonera"

  82. kasiek kasiek napisała:

    A ja myślę, że wiele osób odstraszyła nagroda :P, boć tu same delikatne kobietki piszą ;). A tu taki upaćkany we krwi fartuch :D

    Komentarz ze strony Konkurs na recenzję "Kolekcjonera"

  83. kasiek kasiek napisała:

    Ale chyba wszytskie te recenzje były sprzed ogłoeszenia konkursu. Tak więc nie mogły być brane pod uwagę, a na stronie konkursu nikt nie nie pisał i chyba dlatego Magret jest smutno...

    Komentarz ze strony Konkurs na recenzję "Kolekcjonera"

  84. kasiek kasiek napisała:

    Mam tak samo jak Ty :). Bo czytania nie traktuję jako hobby, to mój nałóg, któremu oddaję się całą sobą.

    Komentarz ze strony Konkurs na najciekawsze hobby

  85. kasiek kasiek napisała:

    Zapomniałbym cykl "Zatoka Cedrów" ma piękne okładki.

    Komentarz ze strony Cykl Zatoka Cedrów

  86. kasiek kasiek napisała:

    To jeszcze nikt się nie zachwycł tym cyklem i nie roztkliwiał nad pogmatwanym życiem bohaterów Macomber? Azaliż mam być pierwsza?
    Czemu nie :).

    Zachwycam się....i znowu się zachwycam i tak mogę długo jeszcze.

    Ale żby nie było, że jest to cudo do potęgi "n", to i ten cykl ma wady..czasami czytając miałam wrażenie, że Macomber chce chcycić kilka srok za ogon i za dużo bohaterów na zbyt małej liczbie stron.

    Komentarz ze strony Cykl Zatoka Cedrów

  87. kasiek kasiek napisała:

    Magret za tę gumę, to bym Cię w tym naszym schronie zamordowała :P, Miejsce przeżuwaczy to jest na pastwisku....


    Nie od słodyczy to się zęby psują :P

    Komentarz ze strony Konkurs huraganowy

  88. kasiek kasiek napisała:

    Zdecydowanie rodziny w rejon huraganu bym nie zabrała, i prawdę mówiąc to siebie też bym nie zabrała, bo żarty żartami, ale tam jest niebezpiecznie...

    Komentarz ze strony Konkurs huraganowy

  89. kasiek kasiek napisała:

    Dlatego muszę mieć w zapasie cosik :P

    I widzisz Severio kluczem jest to zedrze ;), on mmusi miec coś łądnego do zddzierania.....jak nic potrzebna jest ;)

    Komentarz ze strony Konkurs huraganowy

  90. kasiek kasiek napisała:

    Przepierka, przepierka...jak to mało romantycznie brzmi.... :P, oj widzę, że jak Panie w stałych związkach to się taka rutyna wdaje i same potrzbne rzeczy ;), by tylko zabierały :)

    Bielizna to wstęp do przedłużania gatunku ;). I kto ją mi będzie prał, jak ja będę przedłużać? Magret ;) ?

    Komentarz ze strony Konkurs huraganowy

  91. kasiek kasiek napisała:

    Towar ładnie oapkowany lepiej się sprzedaje ;P

    Jak już wchodzimy w rozmowe, co by większośc facetów.... otóż ja chcę poezji i całego tego opakowania a nie samego fiku-miku na ręczniku ;), świece mają być (po huraganie to nawet pasuje, bo prądu pewnie nie będzie ;) ), kwiaty, on ładny ja ładna, i dalej się trzymam twardo zdania, że ta czysta bielizna to podstawa ;)

    Komentarz ze strony Konkurs huraganowy

  92. kasiek kasiek napisała:

    Oj, Magret, Magret czystą i ładną to niejeden będzie miał ochotę ogladać :P. To raz a dwa po huraganie to trzeba sie odbudowywać, a odbudowwywanie najlepiej zacząć od przedłużania gatunku, żeby miał kto w tym odbudowywanym mieszkać ;)

    Komentarz ze strony Konkurs huraganowy

  93. kasiek kasiek napisała:

    Oj, dziewczyny....kiedy zbliża się huragan, trzeba zabrać ze sobą takie oto rzeczy:
    1. Zmianę bielizny (ładna ma być), bo po pierwsze, jak się przeżyje huragan a ktoś zobaczy, że mamy brudna bieliznę, to trzeba będzie umrzeć ze wstydu, no i jak to mawiała ma cioteczna babcia kobieta to nie zna dania ani godziny i białe majteczki z koronką zawsze mieć przy sobie musi ;) Nigdy nie wiadomo kto nas będzie ratował ;)

    tak wiem, że tylko jedną rzecz....ale niech redakcja wskaże mi taką kobietę, która spakowalby tylko jedną jedyną rzecz jeszcze.... niemożliwe dlatego dodałabym jeszcze:
    2. Kosmetyczka, huragan nie huraga a trzeba być ładną i zadbaną o każdej porze dnia i nocy, żadne wybryki natury nie mogą nas rozleniwiać!
    3.Książkę ;), dobry romans jest dobry na wszystko.
    4. Bohatera, żeby mnie ratował ;)
    i wiele wiele innych :D, ale ta bielizna jest najważniejsza, albowiem nie znamy dnia ani godziny :P

    Komentarz ze strony Konkurs huraganowy

  94. kasiek kasiek napisała:

    tytuł tytuł....padło tyle fajnych, że cięzko wymyślić coś interesujacego

    hm...Skalpel ale z poddtutyłem Tylko dla odważnych mężczyzn i wszytskich kobiet ;)

    Komentarz ze strony Konkurs "Zaproponuj swój tytuł dla Kolekcjonera"

  95. kasiek kasiek napisała:

    Kolekcjonowaniu mówię NIE :). I książek, i przyjaciół, i rekinów, i delfinów, i najprzystojniejszych bohaterów książkowych, i biżuteri, i ubrań....Choć nie powiem mam tego wszystkiego sporo, prócz bohaterów, rekinów i delfinów... ale mam nie po to, żeby mieć ale dlatego, że książki lubię czytać, z ludźmi lubię być, wygodne i ładne ubrania + jakieś dodtaki to podstawa. I tyle, po podstawówkowym szale zbierania karteczek minęła mi fascynacja kolkekcjonerstwem :P, są ważniejsze rzeczy :).

    Komentarz ze strony Konkurs "Co chciałabyś kolekcjonować?"

  96. kasiek kasiek napisała:

    Także dziekuję Redakcji za łapkę. Urocze ta łapki :).

    Komentarz ze strony Konkurs"Co znajduje się w lodówce"

  97. kasiek kasiek napisała:

    W weołym miasteczku a mordercą powinien być klaun :D.

    Komentarz ze strony Dyskusje

  98. kasiek kasiek napisała:

    Dyskusja zawsz predzej czy później zbacza z tematu :P, taki już los dyskusji, i tak się długo trzymała :).

    Komentarz ze strony Konkurs"Co znajduje się w lodówce"

  99. kasiek kasiek napisała:

    Magret ja nigdy nie wytrzymuję :P Zawsze muszę powiedzieć co mi leży na wątrobie. No, i ja zawsze mam rację :D. Nawet jak jej nie mam ;P

    Komentarz ze strony Konkurs "Oceń okładki"

  100. kasiek kasiek napisała:

    I to na faktach....

    a najleposze jest to, że nic nie zostanie przez Najcudniejszego Chłopaka Na Świecie wyrzucone, bo przecież jedzenia się nie wyrzuca :D

    Komentarz ze strony Konkurs"Co znajduje się w lodówce"

  101. kasiek kasiek napisała:

    Pierogi, kotlety mielone i schabowe, buraczki marynowane, kurczak, zgniła sałata, i inne zgniłe warzywa i wszytskei te rzeczy, które Najcudniejszy Chłopak Na Świecie, zabrał od Mamusi ładnie zapakowane i przygotowane do odrzania, a które ze starości się popsuły, pogniły, zaśmierdły i zzieleniały. On oczywiscie nie wiedział, że trzeba wstawić je do zamrażalnika i wyjmować w miarę potrzeby. I nie dość, że to wszytsko śmierdzi i zaraz zacznie chodzić... to ktoś jeszcze będzie musiał umyć tę lodówkę....

    Komentarz ze strony Konkurs"Co znajduje się w lodówce"

  102. kasiek kasiek napisała:

    To ja daję kolejny argument za okładką :P. Mój tata rzekł, patrząc na tę książkę, że ładnie wygląda na półce i zacheca do przeczytania. I stwierdził jeszcze, że to najlepsza z okładek książek Kavy, a parę ich w domu u moich rodziców stoi na półce.

    Komentarz ze strony Konkurs "Oceń okładki"

  103. kasiek kasiek napisała:

    Będę tej polskiej broniła własną piersią, bo faktycznie na zdjęciu wygląda tak sobie. Nie za ciekawie, ale kiedy trzymam w ręku książkę to ona naprawdę dobrze wygląda, nie mam zielonego pojęcia skąd taka różnica w odbiorze, ale jest i tyle.

    Komentarz ze strony Konkurs "Oceń okładki"

  104. kasiek kasiek napisała:

    No, ja myślę :P


    I jeszcze raz ogłaszam wszem i wobec. Okładka na żywo wygląda sto razy lepiej niż na zdjeciu.

    Komentarz ze strony Konkurs "Oceń okładki"

  105. kasiek kasiek napisała:

    Będę własną piersią bronić tego anrzędzia zbrodni :P, to jest specjalistyczny sprzęt chirurgiczny! Uruchom wyobraźnię.

    Komentarz ze strony Konkurs "Oceń okładki"

  106. kasiek kasiek napisała:

    To nie jest nóż stołowy, to narzędzie pracy....psychopaty :P

    Komentarz ze strony Konkurs "Oceń okładki"

  107. kasiek kasiek napisała:

    Hm...sama nie wiem, wszytskie mają swój urok. Polska aż krzyczy "Mężczyzno przeczytaj mnie! Będzie krew, będzie mord, będzie to co lubisz!" I w przeciciweństwie do angielskiej i amerykańskiej nie skupia się na huraganie, który ma szaleć a na narzędziach ksiązkowego psychopaty.
    I dodam jeszcze że polska okładka o wiele lepiej wygląda na żywo niż na zdjęciu, nie wiem z czego to wynika, ale tak jest.

    Komentarz ze strony Konkurs "Oceń okładki"

  108. kasiek kasiek napisała:

    Napisałbym, że w lodówce znajdują się skarpetki, pewnego dżentlemna, który już je nawet namoczył przed praniem i trzymał w wodzie przez kilka dni. Ale jak to facet doszedł do wniosku, że uprać to mu je mamusia upierze, zamiast wykręcić i pozbyć się z nich nadmiaru wody zapakował w foliowe torby i wrzucił do lodówki, bo stara, i tak miał ją zabrać do rodziców, aby się jej pozbyć, przy okazji skarpetki się przewiezie. Lodówka popsuta, skarpetki mokre i przechodzone...i proces gnicia w toku.... Smród, a wszytsko przez to, facet prać nie lubi.

    Komentarz ze strony Konkurs"Co znajduje się w lodówce"

  109. kasiek kasiek napisała:

    Mój brat kiedy mu rzekłam, że wygrałm mu ten wiatraczek nie uwierzył i to dwa razy nie uwierzył.
    1. gdy poinformowałam o wygranej.
    2. gdy powiedziałm, że mu go oddam.

    mężczyźni to istoty małej wiary....

    dziekuję w imieniu brata i swoim

    Komentarz ze strony Konkurs "Wymyśl nazwę dla huraganów"

  110. kasiek kasiek napisała:

    Wysnułam taki wniosek z Twojej wypowiedzi, być może snujac go miałam zaćmienie, ale skoro napisałaś że :
    " a co do preferencji Panów, to pewnie nad srogą szefową stawiają jednak OBROTNĄ TEŚCIOWĄ. Czemuż więc nie nazwać tak i huraganu? / Każdy sam dopowie sobie resztę. /"

    skoro szefowa to zło ostateczne a teściowa stoi wyżej niż ona...to się dobrze nie może kojarzyć :)

    Komentarz ze strony Konkurs "Wymyśl nazwę dla huraganów"

  111. kasiek kasiek napisała:

    Oj Magret nie mów źle o teściowych, panowie w mojej rodzinie bardzo sobie cenią swoje teściowe :), bez żadnych podtekstów, a i teściowe ich też.


    Brat mi dopowiada, że z Helen będzie straszna teściowa, a ma córkę... :P

    Komentarz ze strony Konkurs "Wymyśl nazwę dla huraganów"

  112. kasiek kasiek napisała:

    Więc mój brat zauwazywszy co jest nagrodą w tym konkursie, zażyczył sobie, żebym mu wiatraczek wygrała. Na co mu rzekłam, że musi wymyślić nazwę huraganu. Po długim procesie myślowym (mój brat myśli pięknie, całym sobą) padła taka oto odpwoiedź. Huragan Helena.

    Helena ja to sobie głupia skojarzyłam z Trojańską, ale nie otóż huragan Helena, bo tak ma na imię jego szefowa, która ma siłę co najmniej trzech huraganów i tsunami razem wziętych, niszczy, demoluje, dezorganizuje i panom z pracy mego brata żyć nie daje, budząc strach i przerażenie :).

    Potem myślał jeszcze przez chwilę i wymyślił coś takiego. Huragan Vistula, bo kosi, młóci i obala. (kiedyś była zdaje się taka wódka i taka maszyna rolnicza).

    Komentarz ze strony Konkurs "Wymyśl nazwę dla huraganów"

  113. kasiek kasiek napisała:

    Aktorka nie może być zbyt mołoda ani zbyt śliczna, bo Maggie taka nie jest. Nie wyobrażam sobie żadnej laleczki w jej roli.

    Przyszła mi do głowy jeszcze jedna aktorka, która także jak Jodie Foster ma pewne związki z "Milczeniem owiec", a jest to Julianne Moore. Żadnej ze znznych mi polskich aktorek bym w tej roli nie obsadziła, bo choć patriotka ze mnie wielka, to prawie wszystkie, które znam, znam z seriali, i myślę, że nie podołałyby tej roli. i tylko spłyciłyby postać. Być może jakaś aktorka teatralna... Na pewno nie żadne dziewczę, które występuje w polskich serialach.

    Komentarz ze strony Konkurs "Która aktorka pasowałaby do roli Maggie"

  114. kasiek kasiek napisała:

    Mi ani Grochowska ania Knightly nie pasują do rolie Maggie. Nie chciałabym, żeby Maggie była śliczniutka. To ma być taka prawdziwa kobieta z krwi i kości. Przy której najwazniejszą rzeczą nie jest jej wygląd, a to jak dochodzi do rozwiązania sprawy. Zbyt ładna aktorka byłaby w tej roli nieprawdziwa.

    Tak mi teraz przyszła do głowy Judy Foster z "Milczenia owiec". Ktoś w jej typie powinien wcielić się w tę postać.

    Komentarz ze strony Konkurs "Która aktorka pasowałaby do roli Maggie"

  115. kasiek kasiek napisała:

    przepraszm Kojak bez lizaka :)

    Komentarz ze strony Konkurs "Jak sobie wyobrażasz Maggie O'Dell"

  116. kasiek kasiek napisała:

    Szczerze mówiąc nie zastanwiam się nad wygladem Maggie. Ba, nie zwracam nawet uwagi na te nieliczne informacje odnośnie jej wyglądu, które pojawiają się w książce.
    W przypadku tej bohaterki jej powierzchowność wydaje się mi nie mieć znaczenia. O wiele ważniejszy jest jej charakter, podejście do pracy, sposób zachowania. A to czy jes blondynką, brunetką, a może jest ruda, gruba, chuda o takim czy o innym typie urody, to nie ma znaczenia. Zdecydowanie bardziej intersuje mnie czy poradzi sobie z przestępcą opisanym w danej książce (to znaczy wiem, że sobie poradzi...ale czasami puszczam wodze fantazji, i zastanwiam się co by było, gdyby....) i sposób w jaki dojdzie do rozwiązania sprawy....
    I tak zawsze narzekam na to, że u KAvy mało jest romansu. Ale tak prawdę mówiąc to nie potrafię sobie wyobrazić Maggie, w związku. Wydaje mi się, że w jej przypadku rodzina byłaby dużym obciążeniem. I jako agentka sprawdza się o wiele lepiej, jako osoba samotna.
    Według mnie Maggie czyta niewiele, bo zwyczajnie nie ma na to czasu. Jak wiadomo USA to kraj w którym psychopatyczni mordercy i szaleńcy czają się na każdym kroku... Jeżeli już czyta to nie romanse a literaturę fachową tak jak np Anastazja Kamieńska, która gdy trafiła do moskiewskiej milicji czytała zagraniczne kryminały, zeby się podszkolić :)

    Któraś z was napisała, że Maggie jest delikatna, wrażliwa, kocha zwierzątka. Delikatna i wrażliwa kobietka to z taką pracą dawno wylądowałaby w psychiatryku. Maggie to silna i inteligentna kobieta, odporna na stres, wytrwała i skupiona na pracy, szdarzają jej się momenty słabości, ale zawsze się z nich podniesie.

    Jako że ma konkretne priorytety (oczyścić USA z przestępców i szaleńców), raczej o sibie nie dba. Taki Columbo, tyle że bez cygara, taki Kojak tyle, że bez cygara i tacy policjanci z Maiami tyle, że zaniedbana straszliwie.... Czyli jednak jakąś wizję Maggie mam...ale jak pisałam to sprawa drugorzędna, bo najważniejsza jest zagadka kryminalna.

    Komentarz ze strony Konkurs "Jak sobie wyobrażasz Maggie O'Dell"

  117. kasiek kasiek napisała:

    Najbardziej przerażające były te kurczaki w "Truciźnie", ten zbiorkin i ten zapach....

    Komentarz ze strony Dyskusje

  118. kasiek kasiek napisała:

    Jak patrzę na ten trailer na stronie głownej "Tors, stopa, trzy ręce..." to nie mogę się powstrzymać i się śmieję...;) Bo mi sie taka lampka w głowię włącza i cos takiego przypomina:
    "Ręka,noga, mózg na ścianie,
    zaczynamy odliczanie"

    I jak tu się nie śmiać...

    Komentarz ze strony Dyskusje

  119. kasiek kasiek napisała:

    To ja teraz coś wyznam. Przez długi czas myślałam, że Alex Kava to mężczyzna. Pocieszam się tym, że nie ja jedna. Moja koleżanka pracujaca w bibliotece zawsze mi mówi, że nie byłam w tym osamotniona, bo cała masa panów myśli, że to pan a czytają już którąś z rzędu książkę Kavy :).

    Ulubionej książki nie mam. I przyznam, że na Kavę muszę mieć nastrój. Aktualnie czytam "Truciznę", czytałam już co prawda tę książkę, ale nic a nic nie pamiętam, więc czytanie sprawia mi dużą przyjemność.

    Komentarz ze strony Dyskusje

  120. kasiek kasiek napisała:

    Bardzo mi przykro mizune...

    Komentarz ze strony "Pomysłowo"

  121. kasiek kasiek napisała:

    Moja radość nie zna granic :) wielce mnie rozradowały te zapowiedzi kwietniowe. Oby tak dalej!

    Komentarz ze strony Walentynkowa Ankieta

  122. kasiek kasiek napisała:

    Zfadzam się w 100% z Severią. I byłabym bardzo zadowolona, gdyby osoby decydujące o tym co ma być wydane, wzięły pod rozwagę to co napisała Severia.

    Komentarz ze strony Walentynkowa Ankieta

  123. kasiek kasiek napisała:

    Zfadzam się w 100% z Severią. I byłabym bardzo zadowolona, gdyby osoby decydujące o tym co ma być wydane, wzięły pod rozwagę to co napisała Severia.

    Komentarz ze strony Walentynkowa Ankieta

  124. kasiek kasiek napisała:

    Trzymaj się Mizune. I niech tata jak najszybciej wraca do zdrowia.

    Szczęściaro masz 365 dni zakochanych :). I słusznie, tak być powinno :)

    Ja do moich małp idę w sobotę, a dziś dzień jak co dzień :).

    Komentarz ze strony "Pomysłowo"

  125. kasiek kasiek napisała:

    To ja już wiem, że dzień dzisiejszy niczym się różnić od pozostałych nie będzie :P, za to sobota.... Małpy strzeżcie się nadchodzę !!!! Inne zwierzęta też ;)

    A dzis sobie poczytam i to tak jak zasugerowała Elima jakieś starsze wydania, tylko jeszcze nie wiem które, ale coś wykombinuję.

    A na pewno zerknę do wydania specjalnego Walentynkowego z 96 roku, bo tam są ogłoszenia matrymonialne a ja ten motyw uwielbiam.

    Komentarz ze strony Walentynkowa lektura

  126. kasiek kasiek napisała:

    Ale przynajmniej szejki ukróciła :D.

    Komentarz ze strony Walentynkowa lektura

  127. kasiek kasiek napisała:

    Mam dreszcze jak czytam o tych guzikach ;)...


    Oj wielka szkoda, że zaprzestanow wydawnia takich okolicznościowych zbiorków, w ogóle szkoda, że zaprzestano wydawnia tylu serii...

    Komentarz ze strony Walentynkowa lektura

  128. kasiek kasiek napisała:

    Czytałam tę ksiązkę i to nie raz. LaVyrle Spencer to sprawdzona marka, a historia Tersy to jeden z najlepszych harlequinów, z jakim miałam do czynienia, a zaliczyłam ich naprawdę sporo.

    Komentarz ze strony Walentynkowa lektura

  129. kasiek kasiek napisała:

    Po prostu w tym zbirze została zachowana równowaga sił super męski macho Luc....i Will też męski ale w inny sposób, drugiego Luca można by już nie znieść :P

    Komentarz ze strony Walentynkowa lektura

  130. kasiek kasiek napisała:

    Cytat z "Wielbicielki" odnośnie tego czym jest romantyczność:

    "Romantyczność, to nie tylko słowa myślała Lauren, to sposób zachowania. To nie drogie, ale właśnie starannie wybrane prezenty. To nie kawior, ale czasami rosół z kury. Róże są piękne, ale krokusy kwitną dłużej i odradzają się każdej wiosny."

    Komentarz ze strony Walentynkowa lektura

  131. kasiek kasiek napisała:

    Znam to :P , tytuł "Wielbicielka", a bohaterka blachara jak nic, ale ten aptekarz...no i się w końcu ta kretynka opamiętała.

    Komentarz ze strony Walentynkowa lektura

  132. kasiek kasiek napisała:

    Też nie chcę Luca jako takiego, tylko się nim zachywcam....A Will też niezły....

    Komentarz ze strony Walentynkowa lektura

  133. kasiek kasiek napisała:

    A jak sobie przypomnisz, to podziel się wrażeniami. Się razem pozachwycamy :).

    Komentarz ze strony Walentynkowa lektura

  134. kasiek kasiek napisała:

    Taki był mój zamiar ;). Wywołanie apetytu na tę książkę :P.

    Oj, Janko gdybyś się założyła to byś przegrała, bo książkę tę przeczytałam dawno, dawno temu, ale wcale nie u zarania mojej fascynacji romansami ino parę lat temu. Miałam 24 albo 25 lat, gdy to cudo wypatrzyłam w antykwariacie i zakupiłam (2 zł to mym zdaniem idealna cena za książkę)). Gdy miałam te 13 lat to przeżywałam fascynację Cartland B. Dopiero później mi się gust "wysublimował" :P

    Kolejne pytanie co Kasiek zobaczyła w tym durniu? Kasiek zobaczya durnia :D, a kasiek psychopatycznych durni romansowych darzy wielkim uczuciem :P

    Janko wszytskie romanse to w jakimś stopniu bajki, a ten jest ciut bardziej absurdalny, ale na pewno nie bardziej oderwany od rzeczytwistości niż te wszystkie hsż-ty, któe namiętnie czytujemy obie.

    Komentarz ze strony Walentynkowa lektura

  135. kasiek kasiek napisała:

    A ja nie wiem jeszcze, co się bedzie działo....Hm 13 mam bardzo, bardzo trudny egamin....i jak go zdam to będę świętować.... ;), jak go nie zdam to się będę pocieszać i 14 mogę nie być w stanie nic zrobić ;).

    Pytaniem jest również azaliż mój związek dotrwa do Walentynek, bo może nie dotrwać...., ale o ile dotrwa to nie chcę róż, nie chcę kolacji przy świecach, nie chcę romantycznych spacerów, bombobierek nie chcę i prezentów też nie chcę. Ponieważ chwilowo mówię nie konsumpcjonizmowi. Mógłby mnie ten tuman zabrać do zoo, małpy byśmy sobie pooglądali, bo ja lubię zwierzątka, potem poszlibyśmy do Muzeum Wojska Polskiego, bo skoro ja miałam swoje zwierzątka on niech ma swoją broń, nie to żebym ja jej nie lubiła, bo gdybym nie lubiła to nie byśmy tam nie poszli. A wieczorem do teatru na jakąś komedię :). Ale że oboje pracujemy, a 14 lutego to poniedziałek nici z tych pięknych planów. I sobie walentynki przesuniemy na sobotę 19. I będzie zoo, muzeum, teatr, a w przerwie siądziemy sobie na chwilę w jakiejś pijalni czekolady i się wprowadzę w stan euforyczny jakowąś czekoladą zaprawianą porcentami. A na koniec dnia do niczego już się nie będę nadawać, bo co za dużo to niezdrowo.

    Ale zastrzegam sobie prawo do zmiany zdania. Tylko z tych małp nie zrezygnuje...

    Komentarz ze strony "Pomysłowo"

  136. kasiek kasiek napisała:

    Jest mi bardzo miło :). Kiedy juz zdobędziesz i przeczytasz podizel się wrażeniami. Uwielbiam te opowiadanie. Ono jest takie....absurdalne...no i to Stuart.

    Komentarz ze strony Walentynkowa lektura

  137. kasiek kasiek napisała:

    Dawno, dawno temu wpadł mi w ręce Harlequin Special ’99. I się zakochałam na zabój, na śmierć i życie i do grobowej deski. Harlequin Special podobny do innych, trzy krótkie opowiadania różnych autorek a jako że ukazał się w lutym ich motywem przewodnim były Walentynki. A teraz uchylę rąbka tajemnicy i powiem w kim się zakochałam, a właściwie w czym ;). Otóż jedno z opowiadań o wdzięcznym tytule „Czy o tym marzyłaś kochanie?” napisała Anne Stuart i właśnie ta historia jest moją opowieścią walentynkową… a ja od lat zakochanam w książkach tej autorki. A teraz słów kilka o tej historii. Główną bohaterką jest trzydziestoletnia prawniczka, znudzona swoim życiem uczuciowym, ma co prawda dwóch wielbicieli, ale są tacy nudni, że ma ich dość. Marzy jej się jakaś przygoda, pirat, gangsterzy, James Bond i namiętności, a najlepiej wszystko to razem. Przewrotny los czasami tak robi, że marzenia się spełniają… i jej marzenie się spełni. Dostanie przygodę, namiętność, pirata i Jamesa Bonda w jednym. Ba! Nawet porwanie autorka zafundowała bohaterce… A wszystko to przez niewinny żart. Otóż Emma ma sąsiada nieziemsko przystojnego Francuza Luca, a ten Luc ma za sobą ciemną przeszłość, bardzo ciemną, czegóż to on nie robił… Pirat, jak nic pirat, niebezpieczny mężczyzna. Emma podkuszona przez dozorcę zaczyna wysyłać Lucowi walentynkowe prezenty: kwiaty, bombonierkę… Bohater może zareagować tylko w jeden sposób, zaczyna podejrzewać, że Emma chce go zabić ;). Coś trzeba z tym zrobić, przeszukać mieszkanie, szczególnie szufladę z bielizną, porwać i zgładzić uprzednio przesłuchawszy…I dopiero wtedy się zaczyna….Nie zdradzę więcej. Powiem tylko, że w ruch pójdą noże, guziki od koszuli zostaną odcięte, poleje się krew a Emma przeżyje najlepszy seks w życiu….A potem będą żyli długo i szczęśliwie. Jakkolwiek fakt, że Luc zniszczy jej biustonosz nie świadczy o nim najlepiej, ale pozwoli jej się obszukać….Się rozmarzyłam, chyba muszę znowu to przeczytać.


    Tych książek, które kojarzą mi się z Walentynkami jest dużo więcej, ale właśnie opowiadanie Stuart ma w sobie to coś, że lubię do niego wracać.

    Komentarz ze strony Walentynkowa lektura

  138. kasiek kasiek napisała:

    A ja własnie zauważyłam, że się dodatkowy prezent gwiazdkowy dostanie. Dziękuję.

    Komentarz ze strony Świąteczne Centrum Wsparcia z Harlequin.pl

  139. kasiek kasiek napisała:

    300 pierogów poszło, ani jednego na drogę nie dostałam.

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  140. kasiek kasiek napisała:

    Ja także wyjeżdzam, a tym samym tracę na czas jakiś dostęp do internetu :). Tak więc już dziś życzę wszystkim
    zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, wymarzonych prezentów i obżarstwa bez konsekwencji :).Udanego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku, w którym zawsze znajdą czas na czytanie książek. I przyłączam się do życzeń Janki dla Redakcji, żeby wydawała tylko udnae książki a żebyśmy pisały tylko dobre komentarze. :)

    Komentarz ze strony Pomysł na Życzenia

  141. kasiek kasiek napisała:

    Moja mam zrobiła dziś 300 pierogów z kapustą i grzybami byłoby 322 ale tata od razu zeżarł 22...zrobiła i zamroziła. Się doczekać nie mogę.

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  142. kasiek kasiek napisała:

    Ja tylko jedną rzecz kupowałam przez internet,a i to z odbiorem osobistym, ale na drugim końcu miasta a na dodatek padało, były korki...cóż tu mówić było ciężko. W każdym razie najcieższe zadanie za mną :).

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  143. kasiek kasiek napisała:

    Tylko trzeba się najpierw zastanowić czy nasz ktoś chce zostać odbarowany romansem, bo to bardzo ważne :).

    Jestem już na finiszu maratonu prezentowego, jeszcze tylko jutro ostatnia rundka po sklepach i z głowy. Ale co ja się biedna namęczyłam. I po raz kolejny zaczęłam zakupy świąteczne od obkupienia osoby najbardziej potrzebującej, czyli siebie ;-). Dobrze , że Święta są tylko raz w roku, bo bym się zrujnowała....

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  144. kasiek kasiek napisała:

    Własnie sobie zrobiłam sałtkę z tuńczyka. Pycha.

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  145. kasiek kasiek napisała:

    A komuś kto lubi gotować możemy kupić jakąś wypasioną patelnię :)

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  146. kasiek kasiek napisała:

    Ja do tej samej sałatki z tuńczyka dodaję ogórek kiszony.

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  147. kasiek kasiek napisała:

    A ja moich panów obdarowuję rok rocznie ubraniami, i zawsze są zadowoleni, tylko w tamtym roku zamiast jakowegoś ciuszka wdziecznego kupiłam jednemu zn nich torbę, ale to też prawie jak ubranie ;-)


    A mojem mamie chyba też kupię właśnie coś z ubrania, bo ona jeśli jej nie zmusić to nic nowego sobie nie kupi.

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  148. kasiek kasiek napisała:

    Oprócz jarzynowej w moim domu nie może zabraknąć również tej oto warstwowej sałatki
    1. słoki selera
    1 puszka kukurydzu
    30-40 dag szynki pokroić w kostkę
    1 puszka anansa pokroić w kostkę
    4 jabłka pokroić w kostkę
    4-5 jajek pokroić w kostkę
    to kolejność warstw
    na to kładziemy majonez zmieszany z kilkoma kroplanmi sosu Tao-tao i odrobiną sprasowanego czosnku

    mniam

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  149. kasiek kasiek napisała:

    Hm...a spróbujcie po mojemu, bo smakuje inaczej, o wiele lepiej, szczególnie ziemniaki.

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  150. kasiek kasiek napisała:

    bez jajek, grzybów i selera, piszesz...to ja wolę moją wersję, bo te grzybki to nadają taki smak..mniam

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  151. kasiek kasiek napisała:

    zapomniałam dodać, że wszystkie warzywa gotujemy w mundurkach i dopiero po ostudzeniu obieramy

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  152. kasiek kasiek napisała:

    Sałatka jarzynowa w takim oto wydaniu?

    marchewka
    pietruszka
    seler
    ziamniaki

    gotujemy, studzimy i kroimy w kostkę

    dodajemy do tego także pokrojone w kostkę ogórki kiszone, grzyby marynowane, kukurydzę i groszek z puszki, jajka i jabłka pokrojone w kostkę, (ostatnio dodano nawet pokrojoną cebulę)

    solimy pieprzymy i didajemy majonez

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  153. kasiek kasiek napisała:

    Tak bez związku z tematem myślałam, że jesteś starsza, że masz tak co najmniej 25 lat.

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  154. kasiek kasiek napisała:

    Wszystko zlaeży od dziecka. Mój brat i jego dziewczyna nigdy w życiu by się z obrusu nie ucieszyli, a oni prawi jak młode małżeństowo.

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  155. kasiek kasiek napisała:

    Szukaj dalej to jest świetna książka, moją pożyczyła koleżanka i pewnie już do mnie nie wróci, a mogłabym ją czytać i czytać....

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  156. kasiek kasiek napisała:

    Wniosek z tego taki, że i tak prezent trzeba podpasować pod osobę obdarowywaną :). Najlepiej delikatnie podpytać. Co bedzie pasowało jednym innym się zupełnie nie spodoba i odwrotnie. Ciężki los Mikołajów.

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  157. kasiek kasiek napisała:

    Jak długo piec placki?

    Masę serową gotować do zagotowania i wtedy stop czy jeszcze dłużej?

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  158. kasiek kasiek napisała:

    Sernik puszysty specjalnie dla Fonin.

    Ciasto
    2 szklanki mąki
    0,5 szkalnki cukru
    4 zółtka
    1 łyżeczka proszku do pieczenia
    3/4 margaryny

    wszystko to zagniatamy i mmay gotowy spód.

    Masa
    0,5 kg mielonego twarogu
    0,5 l mleka
    0,5 szklanki oleju
    3 jajka
    3/4 szkalnku cukru pudru
    1 budyń waniliowy (ale ten większy)
    1 cuekier wanilowy
    Wszystko tom razem miksujemy. Wylewamy na przygotowany spód. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy tak około 50-60 minut w 170-180 stopniach. Pozostałe z czterech jajek białka ubijamy, dodając odrobinę soli i 3/4 szkalnaki cukru pudru. Tak przygotowaną pianę wykłądamy na podpieczony sernik i posypujemy wiórkami kokosowymi. I znowu wkładamy sernik do piekarnika, pieczemy jeszcze około 15 minut, dopóki piana się ładnie nie zapiecze :).

    Smacznego

    Zawsze się udaje, ciasto dla matołka kouchennego.

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  159. kasiek kasiek napisała:

    Plastelina, modelina, kredki, mazaki to prezent, który i mi by się spodobał, choć zdolności artystycznych żadnych nie posiadam. Ale ja dostałam na gwiazdkę n lat temu taki kuferek z kredkami woskowymi marzenie...

    I tak sobie myślę, że i klocki lego to całkiem niezły pomysł na prezent. Można się zabawić w architekta.

    Ktoś napisał, że misie to niezbyt dobry pomysł na prezent, ale znam kilka nastolatek, które właśnie takie wyraziły życzenie, ma być miś i tyle. A i takiemu misiowi można wydrukować śmieszny certyfikat, z imienim misia, datą urodzenia, imeiniem właściciela itp... .

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  160. kasiek kasiek napisała:

    Pamiętam jak m brat kupił kolczyki. Mineło już tyle lat a ja ich do tej pory nie założyłam ani razu....Cieżko byłoby znaleźć coś brzydszego i cięższego. Naprawdę czasami koperta z zawartością nie jest złym pomysłem.

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  161. kasiek kasiek napisała:

    Też sie cieszę z drobnych upominków, ale zamiast takiego aniołka wolałbym czekoladę :), albo nawet kilka mandarynek zapakowanych jakoś tak świątecznie :).

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  162. kasiek kasiek napisała:

    Możesz ewo kupić swemu mężowi ciepłą bieliznę ;-), takie kalesony na przykład, i żeby było weselej niech będą w kolorze miłości znaczy się czerwone.

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  163. kasiek kasiek napisała:

    U mnie ciasteczek się nie robi, za to zawsze jest:
    1) sernik
    -na herbatnikach
    -z brzoskwiniami
    -puszysty
    2)piernik
    3)makowiec (nie znoszę)
    4)wafle (kocham)
    5)jakieś dziwne ciasta z kremami
    6) rogaliki

    A że na Świeta zawsze zjeżdża rodzina to i oni coś przywożą i tych ciast jest naprawdę sporo i po pierwszeym zmasowanym ataku na stół świąteczny wszyscy mają już ich dość (moja rodzina nie umie powiedzieć STOP).

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  164. kasiek kasiek napisała:

    Ze wszytskich świątecznych potaw najbardziej lubię wafle, niezwykle proste jeśli chodzi o przygotowanie, a smak...raj, niebo...mniam.


    2 paczki wafli
    1,5 kostki masła
    1,5 szkl. cukru
    1 szkl. mleka
    3 łyżki kakao
    Wszystko to gotujemy, potem studzimy, do ostudzonej ale nie zimnej masy dodaje się 1 opakowanie mleka w proszku. Miesza, a potem powstałą masą smaruje się wafle.

    A dziecię jesli jakieś w domu jest może wylizać miskę w której przygotowywana była masa. To zawsze było moje zadanie i brata też, zależy któe było szybsze. Do tej pory potrafimy o to walczyć z bratem a oboje jesteśmy już przecież duzi ;-)

    Komentarz ze strony Przepis na Święta

  165. kasiek kasiek napisała:

    A ja takich właśnie prezentów nie znoszę i nigdy nikomu nic takiego nie kupuję.

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  166. kasiek kasiek napisała:

    A ja dziś ruszyłam na zakupy świateczne, żeby nie odkładać tego na ostatnią chwilę. Ale zamiast kupić prezenty rodzinie i znajomym, kuiłam sobie parę nowych rzeczy. A miałam takie ambitne plany. Tłumaczy mnie tylko to, że w me ręce nie trafiło nic, co chciałaby dostać któraś z obdarowywanych przeze mnie osób.

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  167. kasiek kasiek napisała:

    Ja tradycyjnie życzę zdorowia i szczęścia, żadnych ekstrawagancji. Chyba że mowa o życzeniach, które składamy sobie z bratem. Czasami to, aż sie boję życzeń od niego.

    Komentarz ze strony Pomysł na Życzenia

  168. kasiek kasiek napisała:

    Ja jestem wielką fanką prezentóe praktycznych, takich które mi i osobom przeze mnie obdarowanym mogą się przydać. Dlatego zawsze staram się wybierać to, co komuś może się przydać. Dlatego dla brata zakupiłam już parę koszulek, a palnuję jeszcze jakąś bluzę, może koszulę. Kupiłabym mu książki ale on jest raczej z tych nieczytających, choć temu drugiemu z czyatym suemineim mogłabym kupić książkę, ale na pewno nie byłaby to "Zwycieska miłość", bo by mnie chyba wyklął ;-), historia jak najbardziej tak, ale taka prawdziwsza. "Zwycieską miłość" mogłabym ofiarować tacie.

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  169. kasiek kasiek napisała:

    Ja naucozna doświadczeniem delikatnie sugeruję, co bym chiała dostać, a osoby, które chcę obdarować podpytuję. I wtedy nie ma problemu z nietrafionym prezentem.

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  170. kasiek kasiek napisała:

    Zacznę od tego co ja najbardziej lubię dostawać :). Będą to książki, kocham, uwielbiam i jestem uzależniona. Ale żem niezwykle wybredna osoba, pragnąca mnie książką obdarować zawsze musi zapytać, czy chcę akurat tę, bo mogę nie chcieć, bo już mam. Zaraz po książkach na mojej prywatnej liście są ubrania, potem akcesoria i sprzęt elektroniczny :). Słodycze tak, pamiętam jak będąc jeszcze dzieckiem szykowałam dla mojego młodszego brata a on dla mnie paczki z samymi słodyczami. Potrafiliśmy przez czas dłuższy oszczędzać, żeby w Święta obdarować się taką wielką torbą ze słodyczami i mandarynkami, bo święta bez mandarynek to żadne święta.
    Podsumowując, jeśli ktoś nie wie czym obdarzyć 28latkę, co to ma jeszcze fiubździu w głowie, może jej kupić:
    1. książki
    2. coś z ubrania (albo ofiarować kopertę, a w niej kasę na ubranie, bo gusta są różne)
    3. akcesoria (kolczyki, bransoletki, łańcuszki)
    4. sprzęt elektroniczny (bo wiecie, mój tata kocha wszystkie te nowinki... i co roku czy człowiek chce czy nie chce to i tak dostanie, i kiedy mi już przejdzie rozczarowanie, że to nie książka, ciuch czy akcesoria autentycznie się cieszę)
    5. słodycze, choć już teraz to wystarczyłaby mi taka porządna torba mandarynek, ale nie słodycze też bym chciała...


    c.d.n.

    Komentarz ze strony Centrum Prezentowe

  171. kasiek kasiek napisała:

    Pipoeram, jak najbardziej popieram :).

    Komentarz ze strony Świąteczne Centrum Wsparcia z Harlequin.pl

  172. kasiek kasiek napisała:

    Także dziękuję wszytskim za miły wieczór. Dobranoc.

    Komentarz ze strony Tarot

  173. kasiek kasiek napisała:

    Może mi się wyśnią te wszystkie książki, któe mają się ukazać w najblizszym czasie. A Redakcja nie uchyliłaby rąbka tajemnicy i nie zdradziłaby czy przed świętami coś pojawi się w Mirze czy dopiero w 2011 jakieś nowości?

    Komentarz ze strony Tarot

  174. kasiek kasiek napisała:

    zmutowane wiewiórki ;) i wilkołaki już nie zmutowane a takie do polizania ;)

    Komentarz ze strony Tarot

  175. kasiek kasiek napisała:

    Andrzejkowy psikus, demonki, smoczki i koniki morskie czuwają ;)

    Komentarz ze strony Tarot

  176. kasiek kasiek napisała:

    Sie zgadzam :). Więcej takich akcji :).

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  177. kasiek kasiek napisała:

    Palmer Diana ;-)

    Komentarz ze strony Tarot

  178. kasiek kasiek napisała:

    08 Redakcja
    Słońce wskazuje, że w Redakcji pracują osoby cieszące się życiem i ceniące jego przyjemności, które w najbliższej przyszłości czekają wielkie i przyjemne zmiany (Koło Fortuny). Jako że pracownicy Redakcji mają Diabła za skórą, ciąglę muszą igrać z ogniem, czyli ze zmiennym zainteresowaniem czytelników, całe szczęście Pustelnik czuwa, i w konemplacji pracownicy Redakcji znajdą odpowiedź na najtrudniejsze pytanie (PLAN MIRY WYDAWNICZY!!!). Karta cesarzowa mówi nam, że Redkacja będzie miałą całą masę pomysłów w najbliższym czasie (konkursy, ciekawe książki do wydania itp.)

    Komentarz ze strony Tarot

  179. kasiek kasiek napisała:

    Czarna plama symbolizujaca mnogośc motywów obecnych w roamnsach, każdy widzi to co chce widzieć i czego oczekuje od harlequina, ja tam widzę smoka, wilki i demony ;)

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  180. kasiek kasiek napisała:

    6.Smok, smoczysko...

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  181. kasiek kasiek napisała:

    05. Sama nie wiem, ale wyglada mi na zagubioną i znkękaną instotkę, jak nic jakowyś duszek z paranormalu.

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  182. kasiek kasiek napisała:

    07 dla wielbicielek Diany Palmer
    Jak nic nowa książka Diany Palmer. Po pierwsze Kapłanka =Dziewica jak nic bohaterka jej książek. Dalej Śmierć, u Palmer zawsze ktoś umiera, by inny mógł cieszyć się radością życia. Poza tym Śmierć jest zwiastunem czegoś nowego a wraz z poznaniem Pustelnika , czyli bohatera pal merowskiego, życie dziewicy się zmienia, od cierpienia do szczęści co symbolizuje Umiarkowanie, harmonia, opanowanie i spokój duszy towarzyszą bohaterom po latach trudów i cierpień, gdy zostaną kochankami nie tylko w sensie cielesnym, ale przede wszytki tym duchowym.

    Komentarz ze strony Tarot

  183. kasiek kasiek napisała:

    i on będzie jej bronił przed tą zmutowaną wiewiórką...i będzie wilkołakiem, patrz poprzedniw wróżby...

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  184. kasiek kasiek napisała:

    a zeby przeżyć będa musieli albo polowac na wiewiórki albo podbierac im orzechy ;-)

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  185. kasiek kasiek napisała:

    a zeby przeżyć będa musieli albo polowac na wiewiórki albo podbierac im orzechy ;-)

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  186. kasiek kasiek napisała:

    04. Dżentemlen w kapeluszu z piórkiem, niechybny znak romansów historycznych czyli tego co kasiek lubi najbardziej

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  187. kasiek kasiek napisała:

    Jak nic demon ;-), kolejny znka, ze jakowyś parnaormal w końcu dostanę. A że z wygladu coś tam magret przypomina, znczy to ni mniej nie więcej, ze pełno s... czyli anmietności w tej książce będzie ;).

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  188. kasiek kasiek napisała:

    A zapomniałabym wszystkei te układy wskazują, że w nowym roku 2011 ukaże się kilka nowych ksiażek Diany Palmer.

    Komentarz ze strony Tarot

  189. kasiek kasiek napisała:

    Układ 4 Wróżba dla mnie i Tych którzy wybierają ksiażki do wydania
    Mag mówi nam, że osoby wybierające książki do wydania w Polsce popiszą się mądrością i wybiorą takie książki, które w jakiś sposób pomogą nam rozwiązać jakieś problemy. Jezli dodamy do tego kartę Sądu wskaże nam ona, że nic ale to nic nie powinniśmy sobie robić z gadania niektórych osób i dalej czytać romanse, pozostając sobą, a odnajdziemy nasz skarb, a znajdując obok Sądu Gwiazda mówi, że każde nasze działanie zakończy się sukcesem ( w końcu dowiem się jak wygląda PLAN WYDAWNICZY MIRY!!!!) , i osób wybierających książki do wydania także, my miło spędzimy czas a wydawnictwo zarobi. Co prawda zawsze może powinąć się noga osobom wybierającym te książki, ale tylko raz, bo każe doświadczenie czegoś je uczy. Księżyc wskazuje, że na pewno ktoś zwróci uwagę na moje zmiłowanie do paranormalni (szczególnie tych z wilkołakami, ciemna storna mojej natury) i będą one częściej wydawane.

    Komentarz ze strony Tarot

  190. kasiek kasiek napisała:

    Dobrze napisane :Pi i nie zaszkodzi jak będzie jakowyś wilkołak sie pałetał ;-)

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  191. kasiek kasiek napisała:

    Toż te wszystkei pieski zawsze się łaszą do tych pożal się macho z hsż-tów, od razu uznają w kolesiu z kasą pana, i zdradzają swe panie. Niedobre psiska.

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  192. kasiek kasiek napisała:

    Wilczę szczenie, o sercu smoka i rozumku osła, a czarny charakter będzie owszem, takowa jedna wredna jedza bedzie za czarny charakter robić i motać i motać...

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  193. kasiek kasiek napisała:

    wielbiam tego osła, i faktycznie coś w tym stwoerdzeniu jest. Więc bohater tego romansu będzie mężny niczym smok i jka każdy facet głupi jak osioł.

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  194. kasiek kasiek napisała:

    To jest wilczę szczenię! Znak że się nam jakiś dobry romans szykuje ;-).

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  195. kasiek kasiek napisała:

    02.Szczeniaczek, znaczy się wilczę szczenię jak nic bedzie jakiś parnanormla, a jak nie paranormal to romans współczesny z dzieciakami i szczeniaczkami, taki słodziutki aż do bólu.

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  196. kasiek kasiek napisała:

    01. Serce+wampir+ wilkołak= jakiś naprawdę dobry romans paranormlany...

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  197. kasiek kasiek napisała:

    Mi też niestety.

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  198. kasiek kasiek napisała:

    Możesz wykorzystać, wspaniałomyślenie pozwalam :-)

    Komentarz ze strony Tarot

  199. kasiek kasiek napisała:

    kolejne książki z serii Kroniki znad jeziora :-)

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  200. kasiek kasiek napisała:

    Oprócz filiżanki jest jeszcze wino i świeca, i teraz nie wiem czytam romanse przy świecy, popijając wino, czy popijam wino przy świecach z jakimś panenm, a potem czytam książki czy on czyta mi na głos przy winie i świecach ;).

    Hm...on czyta, ja słucham popijając wino. A potem wprowadzamy w życie, to co on przeczytał ;-)

    Komentarz ze strony Tarot

  201. kasiek kasiek napisała:

    Oprócz filiżanki jest jeszcze wino i świeca, i teraz nie wiem czytam romanse przy świecy, popijając wino, czy popijam wino przy świecach z jakimś panenm, a potem czytam książki czy on czyta mi na głos przy winie i świecach ;).

    Hm...on czyta, ja słucham popijając wino. A potem wprowadzamy w życie, to co on przeczytał ;-)

    Komentarz ze strony Tarot

  202. kasiek kasiek napisała:

    Wszystkie panny zdejmowały buty i ustawiały w rządku, czyj but pierwszy doszedł do progu, ta pierwsza miałą wyjść za mąż.

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  203. kasiek kasiek napisała:

    Wszystkie panny zdejmowały buty i ustawiały w rządku, czyj but pierwszy doszedł do progu, ta pierwsza miałą wyjść za mąż.

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  204. kasiek kasiek napisała:

    Się zgadzam z Ewą też wolę lanie wosku. Ale pokusze sie o interpretację wszytskich tych układów. W moim odczuciu wsyztskie informują na swój sposób, że rok 2011 będzie rokiem spod znaku dobrego romansu, a ja nie będe miała powodu by narzekać na książki wydawane przez Harlequin i Mirę. Spędzę z nimi wiele przyjemnych chwil.

    Komentarz ze strony Tarot

  205. kasiek kasiek napisała:

    I widzimy całą masę świetnych książek do wydania w roku 2011 :D? Nie mylę się?

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  206. kasiek kasiek napisała:

    Zadanie mnie przerosło, ale było bardzo przyjemnie ;), i za rok znowu będę swobie wróżyła. I znowu będzie:
    Andrzeju, Andrzeju dziewcząt dobrodzieju.... ;-)

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  207. kasiek kasiek napisała:

    Wszystko się da, tylko nie wszytsko się chce.

    Komentarz ze strony Tarot

  208. kasiek kasiek napisała:

    A ja sie dzis nawet tak bawiłam :-), to znaczy był wosk, była lampa, ale sama nie wiem, co mi sie tam wywróżyło.

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  209. kasiek kasiek napisała:

    Bo te lanie wosku to bardzo dpowiedzialna sprawa ;). A lampa i jakaś ściana do rzucania cieni są?

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  210. kasiek kasiek napisała:

    A ja nie mam zielonego pojęcia co oznaczają te uykłady kart i dopóki mi ktoś nie wyjaśni się nie dowiem.

    Komentarz ze strony Tarot

  211. kasiek kasiek napisała:

    jak się leje wosk trzeba uważać ;p, i nie powinno być problemu...

    Komentarz ze strony Lanie wosku

  212. kasiek kasiek napisała:

    Ośmielę się zgodzic z przedmówczyniami, aż miło patrzeć.

    Wypatrzyłam coś :). Obok tablicy z informacją o stronie stoi/wisi stojak z jakowymiś folderami. Czy ja słusznie podejrzewam, że w tych folderach zawarta jest oferta wydawnicza Miry i Harlequina na czas dłuższy.

    Niestety do Krakowa mam trochę daleko, ale jak będą Targi Książki w Warszawie nie opędzicie sie ode mnie :).

    Komentarz ze strony Fotorelacja z Targów Książki

  213. kasiek kasiek napisała:

    Jestem małym człowiekiem i straszliwie zazdroszę tym wszystkim Paniom i Panom, którzy będą mogli być na Targach. Mnie niestety ta przyjemnośc ominie. Dlatego dołączam do próśb severii i magret o relacje.

    Komentarz ze strony Zapraszamy na Targi Książki

  214. kasiek kasiek napisała:

    W liceum w mojej klasie w ciąże zaszła najbardziej uświadomiona dziewczyna, wiedzę miała i to dużą, ale jej w praktyce zastosowac nie umiała.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  215. kasiek kasiek napisała:

    Te młode mamy to kretynki bez wyobraźni, one bardzo dobrze wiedzialy czym może skończyć się seks, ale liczyły że im się uda.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  216. kasiek kasiek napisała:

    W kwestii świadomości to i panny ze wsi bardzo dobze wiedzą skąd się dzidziuś bierze i jak wygląda podniecony mężczyna. Faktem pozostaje jednak, że idiotek pełno i na wsi i w miastach i stąd te ciąże po stosunku przerywanym.
    Nikt mi nie wmówi, że obie MTV i VIVY uchowało się jakieś dziecko, które nie wie co to seks, a już 22letnia panna...

    Bohun by bił! Utopił ileś tam dizwcząt, jak już je bracia Kozacy gwałcić skończyli i niewinnego człowieka nahajem rozłupał na oczach Heleny. Też bym takiego nie chciała, co najwyżej na jakiś krótki romans.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  217. kasiek kasiek napisała:

    tak! tak! tak!

    Komentarz ze strony Wybierz miejsce i czas

  218. kasiek kasiek napisała:

    Więcej zwykłych meżczyzn, bez krwi błekitnej w żyłach i takich bohaterek!

    Komentarz ze strony Wybierz miejsce i czas

  219. kasiek kasiek napisała:

    Wojny burskie, aż mi sie oczęta zaświeciły i w ogóle Afryka w dobie kolonializmu...tak, tak, tak, jak ja lubiłam książki W. Smitha, a tam romansu było co kto napłakał i jeszcze czasami sie źle kończył...

    Jakie wampiryczne JAcobsville!!! Wampiry to wymoczki, kowoboje to mają być wilkołaki. A w mej powieści wszytsko jest zgodne z prawdą historyczną, bo w Średniowieczu były wilkołaki ;)

    Komentarz ze strony Wybierz miejsce i czas

  220. kasiek kasiek napisała:

    Zapomniałam pragnę i pożądam w romansie Wikingów! I oczywiście mają oni porywać piękne panny z angielskich, irlandzkich i szkockich ziem. Bo Wikingów lubię, a przynajmniej te ich romansowe wcielenie. I porwania lubię i ten romansowy syndrom sztokholmski, a co mi tam przyznaję się.
    Czegóż jeszcze pragnę w romansie? Otóż książek, które zahaczały by akcją o takie kraje jak: Francja, Hiszpania, Włochy, Portugalia. Mogłyby być to czasy wielkich piratów i królowej Elżbiety Wielkiej. Bo taki pirat ma w sobie to coś ;), rzecz jasna ma to być pirat umyty i elegancki ;)
    Ameryka Północna:
    1) Indianie, niech on dzielny Indianin kocha ją
    2) Pierwsi osadnicy, niech ona bądź on będzie skazańcem, rzecz jasna niewinnym ale jednak
    3) Wojna secesyjna, przeciwne strony
    4) Szeryf i dziewczyna, która lubi strzelać
    5) Ranczerzy i poszukiwacze złota
    Anglia
    1) Czasy Wiktorii, gdy wszyscy musieli być tak bardzo porządni i moralni
    2) XVII wiek
    Może jakieś kraje egzotyczne, bo ja bym sobie o jakowymś szejku poczytała co to sobie śmiało z niewolnicą poczyna

    I popieram pinks:)

    Komentarz ze strony Wybierz miejsce i czas

  221. kasiek kasiek napisała:

    Rozpisywać się nie będę :), ale kilka propozycji mam :)
    1. Średniowiecze:
    a) czasy Wilhelma Zdobywcy, on Norman, ona Angielka, on jajpier jest najpodlejszą ze śfiń, a potem sie zmienia, pod jej wpływem.
    b) wyprawy krzyżowe, on arabski książę, ona córka/narzeczona/siostra rycerza biorącego udział w wyprawie. On ją porywa i sie zakochuje od pierwszego wejrzenia, ona go nie chce, ale potem już tak...
    c) Szkocja, ona dumna Szkotka, on Anglik, ona porywa jego, on się jej opiera ;)
    d) bliżej nieokreślone miejsce ona pani na zamku, on rycerz bez ziemi, napadający na jej zamek, gdzieś w tle stary i brzydki narzeczony

    Jak widać z powyższego marzą mi sie romanse historyczne z akcją osadzoną w Średniowieczu, a oparte na motywach:
    1)porwanie
    2)wymuszone małżeństwo
    3)kto sie czubi, ten się lubi
    Bohaterki rzecz jasna mają sprawiać wrażenie delikatnych niczyjm llije, ale jednocześnie mają radzic sobie w życiu całkiem nieźle

    Hm...ewentualnie któryś z bohaterów męskich mógłby się okazać wilkołakiem.

    A na koniec Średniowiecza prosiłabym o romans w stylu Diany Palmer, który mógłby wyglądać mniej więcej tak...
    On jest szeryfem jakowegoś zamku, rzecz jasna bardzo bogatym szeryfem. Pochodzi z rozbitej rodziny, matka porzuciła jego ojca zwykłego barona dla starego księcia, co miało nieodwracalny wpływ na psychikę. W młodości zakochał się w pewnej pięknej lady, poślubił ją marząc o rodzinie, a ta wredna sucz, która wyszła za niego tylko dla pozycji, zmarła na skutek próby usunięcia ciąży, przedtem nagadawszy mu jeszcze, że nie jest pełnowartościowym mężczyzną i nie podoba się kobietom. Nasz szeryf ma za sobą udział w wyprawie krzyżowej, z której powrócił okaleczony psychicznie i fizycznie, powiedzmy, że jego twarz poorana jest bliznami i utyka, choć nikt w okolicy nie dorówna mu w jeździe konnej. Wstydzi się pokazywać kobietom nago, zresztą unika ich.
    Ona to córka biednego szlachcica, jej ojciec po śmierci jej matki poślubił znacznie młodszą od siebie kobietę, która uwielbia się znęcać nad pasierbicą. Dziewczę znosi wszystko w milczeniu, wykonując najpodlejsze prace i czekając na jakieś oznaki uczucia ojca, który ma do niej żal, o to, że nie urodziła się chłopcem. Jedynym jasnym punktem w jej życiu jest jazda konna i ukrywana miłość do starszego o 12 lat szeryfa.
    Nasz szeryf także coś do niej czuje, choć nie akceptuje tego, uważając, że dziewczyna jest:
    1) Za młoda
    2) Zbyt brzydka
    3) Może nie przetrzymać porodu
    4) Puszcza się na prawo i lewo ( tak mu powiedziała jej macocha, która sama ma ochotę na majątek szeryfa)
    Akcja naszej powieści rozpoczyna się, gdy podła macocha zabija ojca naszej biednej dzieweczki, a winę za ten czyn zrzuca na nią. Wszyscy w zamku oprócz szeryfa wiedzą, kto jest winny tej zbrodni, ale ten zaślepiony zazdrością każe zamknąć dziewczynę w lochu razem ze szczurami i bez dostępu do światła, bo nasz szeryf to prawdziwa palmerowska śfinia. Całe szczęście szeryf posiada jeszcze jakieś resztki zdrowego rozsądku i zaczyna mieć wątpliwości. Oczywiście nikomu o wątpliwościach nic nie mówi, za to co jakiś czas odwiedza dziewczynę w lochu, gdzie obraża ją swymi podejrzeniami o niemoralne prowadzenie się i wyśmiewa się z jej miłości do niego, ale to tylko dlatego, że tak bardzo jej pożąda, że aż rzuca się mu to na mózg. A ona biedna coraz bardziej go kocha, macocha zaś knuje dalej.
    W zamku przebywa również młody acz biedny przyjaciel naszego dziewczęcia, krwi w miarę szlachetnej, on prosi szeryfa o łaskę dla niej. Szeryf przekonany, że dziewczyna przekonało chłopaka o swej niewinności własnym ciałem idzie do niej. I tak jakoś od słowa do słowa dochodzi do stosunku, na który ona nie wyraża zgody. Szeryf przekonawszy się, że jest dziewicą: 1) dochodzi do wniosku, ze skoro macocha kłamała co do prowadzenia się dziewczyny, to i kłamała w sprawie morderstwa 2) wyżywa się na dziewczynie bo ta mu nie powiedziała, że jest dziewicą. Wychodzi. Wychodzi również dziewczę udręczone do granic możliwości, a wychodzi, bo przybywa po nią jej przyjaciel, ten biedny i razem uciekają.

    PS.
    Szeryf okaże się być wilkołakiem :P
    Szeryf aresztuje macochę, i postanawia poślubić dziewczę, bo przecież mogła zajść w ciążę! Specjalnie rzecz jasna! Ale ku jego wielkiemu zaskoczeniu dziewczyna zniknęła. Macocha też mu się wymknie, bo to jest stróż prawa a’la Diana Palmer. Kiedy zostanie sam w zamku, z mieszkańcami spoglądającymi na niego jak na idiotę, dojdzie do wniosku, że kocha naszą bohaterkę, i że nie jest jej godzien, i takie tam ble, ble, ble….
    W tym czasie dziewczę z przyjacielem ukrywać się będą w leśnej chatce, gdzie okaże się, że dziewczyna wcale taka brzydka nie jest, a noc spędzona z szeryfem będzie miała swoje konsekwencje. Ona postanowi unieść się honorem i nic mu nie mówić, niestety jej przyjaciel poinformuje szeryfa o jej stanie.
    Szeryf przez kolejne pół książki będzie się czołgał i błagał ją o wybaczenie (tak wiem u Palmer by nie musiał, ale dajcie mi pomarzyć ;) ), jej macocha będzie chciała zabić ją i szeryfa, w pewnym momencie szeryf się zdenerwuje i zmusi ją do ślubu, pojawi się jeszcze jego wyrodna matka, która będzie knuła przeciw niej, i arabski książę, z którym szeryf zaprzyjaźnił się na wojnie. Szejk się w niej zakocha, ona dojdzie do wniosku, że jednak kocha szeryfa, szeryf wyzna jej że od kilku lat nie uprawiał seksu, bo myślał tylko o niej, i że tylko przy niej nie wstydzi się swego ciała… Ona urodzi mu gromadkę dzieci, a jeden z ich prapraprapraprawnuków wyemigruje do Ameryki Północnej, by tam zostać szeryfem. W miasteczku Jacobsville.

    Komentarz ze strony Wybierz miejsce i czas

  222. kasiek kasiek napisała:

    Rozpisywać się nie będę :), ale kilka propozycji mam :)
    1. Średniowiecze:
    a) czasy Wilhelma Zdobywcy, on Norman, ona Angielka, on jajpier jest najpodlejszą ze śfiń, a potem sie zmienia, pod jej wpływem.
    b) wyprawy krzyżowe, on arabski książę, ona córka/narzeczona/siostra rycerza biorącego udział w wyprawie. On ją porywa i sie zakochuje od pierwszego wejrzenia, ona go nie chce, ale potem już tak...
    c) Szkocja, ona dumna Szkotka, on Anglik, ona porywa jego, on się jej opiera ;)
    d) bliżej nieokreślone miejsce ona pani na zamku, on rycerz bez ziemi, napadający na jej zamek, gdzieś w tle stary i brzydki narzeczony

    Jak widać z powyższego marzą mi sie romanse historyczne z akcją osadzoną w Średniowieczu, a oparte na motywach:
    1)porwanie
    2)wymuszone małżeństwo
    3)kto sie czubi, ten się lubi
    Bohaterki rzecz jasna mają sprawiać wrażenie delikatnych niczyjm llije, ale jednocześnie mają radzic sobie w życiu całkiem nieźle

    Hm...ewentualnie któryś z bohaterów męskich mógłby się okazać wilkołakiem.

    A na koniec Średniowiecza prosiłabym o romans w stylu Diany Palmer, który mógłby wyglądać mniej więcej tak...
    On jest szeryfem jakowegoś zamku, rzecz jasna bardzo bogatym szeryfem. Pochodzi z rozbitej rodziny, matka porzuciła jego ojca zwykłego barona dla starego księcia, co miało nieodwracalny wpływ na psychikę. W młodości zakochał się w pewnej pięknej lady, poślubił ją marząc o rodzinie, a ta wredna sucz, która wyszła za niego tylko dla pozycji, zmarła na skutek próby usunięcia ciąży, przedtem nagadawszy mu jeszcze, że nie jest pełnowartościowym mężczyzną i nie podoba się kobietom. Nasz szeryf ma za sobą udział w wyprawie krzyżowej, z której powrócił okaleczony psychicznie i fizycznie, powiedzmy, że jego twarz poorana jest bliznami i utyka, choć nikt w okolicy nie dorówna mu w jeździe konnej. Wstydzi się pokazywać kobietom nago, zresztą unika ich.
    Ona to córka biednego szlachcica, jej ojciec po śmierci jej matki poślubił znacznie młodszą od siebie kobietę, która uwielbia się znęcać nad pasierbicą. Dziewczę znosi wszystko w milczeniu, wykonując najpodlejsze prace i czekając na jakieś oznaki uczucia ojca, który ma do niej żal, o to, że nie urodziła się chłopcem. Jedynym jasnym punktem w jej życiu jest jazda konna i ukrywana miłość do starszego o 12 lat szeryfa.
    Nasz szeryf także coś do niej czuje, choć nie akceptuje tego, uważając, że dziewczyna jest:
    1) Za młoda
    2) Zbyt brzydka
    3) Może nie przetrzymać porodu
    4) Puszcza się na prawo i lewo ( tak mu powiedziała jej macocha, która sama ma ochotę na majątek szeryfa)
    Akcja naszej powieści rozpoczyna się, gdy podła macocha zabija ojca naszej biednej dzieweczki, a winę za ten czyn zrzuca na nią. Wszyscy w zamku oprócz szeryfa wiedzą, kto jest winny tej zbrodni, ale ten zaślepiony zazdrością każe zamknąć dziewczynę w lochu razem ze szczurami i bez dostępu do światła, bo nasz szeryf to prawdziwa palmerowska śfinia. Całe szczęście szeryf posiada jeszcze jakieś resztki zdrowego rozsądku i zaczyna mieć wątpliwości. Oczywiście nikomu o wątpliwościach nic nie mówi, za to co jakiś czas odwiedza dziewczynę w lochu, gdzie obraża ją swymi podejrzeniami o niemoralne prowadzenie się i wyśmiewa się z jej miłości do niego, ale to tylko dlatego, że tak bardzo jej pożąda, że aż rzuca się mu to na mózg. A ona biedna coraz bardziej go kocha, macocha zaś knuje dalej.
    W zamku przebywa również młody acz biedny przyjaciel naszego dziewczęcia, krwi w miarę szlachetnej, on prosi szeryfa o łaskę dla niej. Szeryf przekonany, że dziewczyna przekonało chłopaka o swej niewinności własnym ciałem idzie do niej. I tak jakoś od słowa do słowa dochodzi do stosunku, na który ona nie wyraża zgody. Szeryf przekonawszy się, że jest dziewicą: 1) dochodzi do wniosku, ze skoro macocha kłamała co do prowadzenia się dziewczyny, to i kłamała w sprawie morderstwa 2) wyżywa się na dziewczynie bo ta mu nie powiedziała, że jest dziewicą. Wychodzi. Wychodzi również dziewczę udręczone do granic możliwości, a wychodzi, bo przybywa po nią jej przyjaciel, ten biedny i razem uciekają.

    PS.
    Szeryf okaże się być wilkołakiem :P
    Szeryf aresztuje macochę, i postanawia poślubić dziewczę, bo przecież mogła zajść w ciążę! Specjalnie rzecz jasna! Ale ku jego wielkiemu zaskoczeniu dziewczyna zniknęła. Macocha też mu się wymknie, bo to jest stróż prawa a’la Diana Palmer. Kiedy zostanie sam w zamku, z mieszkańcami spoglądającymi na niego jak na idiotę, dojdzie do wniosku, że kocha naszą bohaterkę, i że nie jest jej godzien, i takie tam ble, ble, ble….
    W tym czasie dziewczę z przyjacielem ukrywać się będą w leśnej chatce, gdzie okaże się, że dziewczyna wcale taka brzydka nie jest, a noc spędzona z szeryfem będzie miała swoje konsekwencje. Ona postanowi unieść się honorem i nic mu nie mówić, niestety jej przyjaciel poinformuje szeryfa o jej stanie.
    Szeryf przez kolejne pół książki będzie się czołgał i błagał ją o wybaczenie (tak wiem u Palmer by nie musiał, ale dajcie mi pomarzyć ;) ), jej macocha będzie chciała zabić ją i szeryfa, w pewnym momencie szeryf się zdenerwuje i zmusi ją do ślubu, pojawi się jeszcze jego wyrodna matka, która będzie knuła przeciw niej, i arabski książę, z którym szeryf zaprzyjaźnił się na wojnie. Szejk się w niej zakocha, ona dojdzie do wniosku, że jednak kocha szeryfa, szeryf wyzna jej że od kilku lat nie uprawiał seksu, bo myślał tylko o niej, i że tylko przy niej nie wstydzi się swego ciała… Ona urodzi mu gromadkę dzieci, a jeden z ich prapraprapraprawnuków wyemigruje do Ameryki Północnej, by tam zostać szeryfem. W miasteczku Jacobsville.

    Komentarz ze strony Wybierz miejsce i czas

  223. kasiek kasiek napisała:

    Bo Helena głupia nie była i wiedziała, że Bohun by ją bił...

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  224. kasiek kasiek napisała:

    Indie
    historyczne:

    - Dalekie pawilony - Kay Mary Margaret (koniec XIX w.)
    - Dzikość serca - Rosemary Rogers (1872 r.)
    - Jedwabna tajemnica - Mary Jo Putney
    - Jej pragnienie - Gaelen Foley (Indie, Anglia 1817 r.)
    - Niewinna - Iris Johansen
    - Przepowiednia - Mary Jo Putney
    - Ptaszyna - Linda Holeman bardziej powieść z elementami romansu niż romans
    współczesność
    - Gorący lód - Nora Roberts (Madagaskar)

    Japonia
    historyczne:
    koniec XVIII w - początek XX w.
    - Blond gejsza - Jine Bacarr
    - Ostatnia konkubina - Lesley Downer
    Chiny
    historyczne:
    koniec XVIII w - początek XX w.
    - Chińska narzeczona - Mary Jo Putney
    - Dom tysiąca latarń - Victoria Holt
    - Sokole gniazdo - Madelaine Brent (Tybet)
    współczesność
    - Cień i jedwab - Elizabeth Lowell (Tybet)

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  225. kasiek kasiek napisała:

    A ja na koniec stane jeszcze w obronie pań co to piszą romanse historyczne, niektóre na historii naprawdę się znają i czytając ich książki mozna sie sporo dowiedzieć. Ot, taki wyjątek powierdzajacy regułę :P Jakkolwiek nadal mi rybka prawda to czy fałsz.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  226. kasiek kasiek napisała:

    Janko jeśli chodzi o zbłaźnienie się w towarzystwie brakiem wiedzy historycznej, znacznie częstszą przyczyną niż czytanie romansów historycznych jest zwykła ludzka niewiedza, głupota i lenistwo w szkole.

    Jeśli kobieta nie zdaje sobie sprawy, że romans historyczny nie zawsze mówi prawdę, to tyko dowód na to, że nie uważała na lekcjach historii, bo o wiele bardziej interesowała ją matematyka. Pamiętacie Scarlett O'Harę? I jej wiedzę o Rzymie? A dziewczyna romansów nie czytała.

    Żaden romans nie oddaje rzeczywistości, ani medical (czy ktoś zna takich lekarzy), ani hsź (gdzie ci milionerzy tak wyglądający),ani inne... To jest fikcja literacka, prawdziwe życie tak nie wygląda. Jak to lubi podkreślać Magret to są bajki, dla nieco starszych czytelniczek. Lubię tę bajki, i czytam je dla przyjemności, a nie po to żeby się czegoś nauczyć!

    Z tą wiedzą historyczną czerpaną z romansu to troche tak jak z mordercą co to zaczął zabijać, bo się książek o zabijaniu naczytał :P

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  227. kasiek kasiek napisała:

    Książki czytam dla przyjemności, rozrywki, po to by na chwilę oderwać się od codzienności, którą na ogół uwielbiam, ale chwila odpoczynku nikomu nie zaszkodzi prawda.

    Guzik mnie obchodzi czy książka jest zgodna z realiami historycznymi czy nie, dopóki autorka dba choćby o pozory dla mnie jest w porządku :). I myślę, że większosć czytelniczek ma do tego takie podejście jak ja.

    Czytam historyki, bo lubię, gdy mężczyźni się rządzą, gdy nie są tacy niezwykle wydelikacenie i poprawnie, bo czasem zdarza im się powiedzieć "Ja Tarzan ty Jane" I tyle. I są tacy władczy, i w ogóle nie tacy jak ci dzisiejsi (tu malusieńka dygresja, w prawdziwym życiu takowego nie zniosę). Ale życie i książka to dwie różne sprawy.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  228. kasiek kasiek napisała:

    Ja czytam, bo lubię :P. czemu lubię, sama do końca nie wiem. Wiem za to, ze czytanie dobrych romansów historycznych sprawia mi niesamowitą frajdę. Zresztą każdy dobry romans zapewnia mi kilka chwil przyjmeności. Ale to własnie po historyki sięgam najchetniej i najczęśćiej. I to od nich tak naprawdę zaczęłam moją przygodę z romansem, i nawet nie wyobrażam sobie by kiedyś mogły mi się znudzić. Może to dlatego, że świat, który opisują jest tak odłegły od tego, w którym żyję. Inny. Czytam dla przyjemności, a romanse historyczne tę przyjemność mi gwarantują. I tyle.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  229. kasiek kasiek napisała:

    Bo on jest Rzymianinem :P, oni w pewnym mimencie Anglię podbili....

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  230. kasiek kasiek napisała:

    Jeżeli na półce czeka książka Styles to można sobie darować....

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  231. kasiek kasiek napisała:

    Bo one tak naprawdę nie małi rudozłotych włosów, fiołkowych oczu i cer jak porcelana...bo tak to tylko ja mam ;)

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  232. kasiek kasiek napisała:

    Mogę opisać jak mi żal, jeśli to poprawi humor...nawet zatańczę i zaśpiewam ;)

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  233. kasiek kasiek napisała:

    Idż szperaj, a jak nie czytałaś to przeczytaj, a jeżeli czytałaś to przeczytaj raz jeszcze bo warto :D

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  234. kasiek kasiek napisała:

    Ja znam, ja czytałam, ja mogę się zachwycać :). To także jedne z mych ulubionych romansów historycznych. I jeszcze książki Rolls. Do łzy ostatniej.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  235. kasiek kasiek napisała:

    Kajam się w takim razie, i na kolanach błagam o wybaczenie. Brak mi tu emotikona, który wyraziłby mój żal przeogromny. ;)

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  236. kasiek kasiek napisała:

    Ja tam sie z nikim nie muszę utożsamiać :P, co by się cieszyć z czytanego romansu.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  237. kasiek kasiek napisała:

    I ten przecudny wywiad autorstwa Bridget Jones z panem Darcym, pamiętacie?

    DiU to obowiązkowa lektura każdej wielbicielki romansu historycznego. KLASYKA!

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  238. kasiek kasiek napisała:

    A tak mi się teraz przypomniał pewien dżentelmen, taki temperamentny dżentelmen, przynajmniej sądząc po tytule ;)
    "Dzentelmen z temperamentem" Deborah Hale, jeden z moicjh ulubionych romansów historycznych w ogóle :) Pozachwycajmy się nim przez chwilę.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  239. kasiek kasiek napisała:

    Pan Collins z DiU to jest mistrzostwo świata i ja z przyjemnoscią bym sobie o takowym boahterze poczytała.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  240. kasiek kasiek napisała:

    Ale córki pastorów to się zawsze z lordami/markiazmi/książętami wiążą, a przy apstorzej jest szansa na jakąś inną sferę :P

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  241. kasiek kasiek napisała:

    Nie jestem nieomylna, jak widać niektózy panowie mają odwagę :P

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  242. kasiek kasiek napisała:

    Pamiętam a jakże, ino sie nie zachwycam :P, książką sie nie zachwycam, bo okłądki nie pomnę :P

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  243. kasiek kasiek napisała:

    Pamiętam a jakże, ino sie nie zachwycam :P, książką sie nie zachwycam, bo okłądki nie pomnę :P

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  244. kasiek kasiek napisała:

    Córki pastórów to mnie nie interesują, tak samo jak bracia pastorów, chodzi mi o samych pastorów, bo za takimi bohaterami to znam tylko kilka historyków, a chetnie poznałąbym więcej :P

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  245. kasiek kasiek napisała:

    Romans Historyczny pasuje do prawie każdej kobiety (one mają odwagę się przyznać) i mężczyzny (oni tej odwagi nie mają ;) ).Czasami zdarzają sie osoby mówiace NIE temu rodzajowi romansu, ale wiekszość wielbicielek darzy ten gatunek sympatią, alebo wueielbieniem (ja).

    Jeżeli ktoś jeszcze nie miał okntaktu z romnasem historycznym, powinien to jak najszybciej nadrobić. Bo bardzo wiele traci.

    Czas spędzony z romansem historycznym, to czas wykorzystany na najprzyjemniejszą formę romansowej rozrywki. Te romanse mają w sobie to coś, co tak trudno zdefiniować, a sprawia, że czyta sie je nam z nizwykła wręcz przyjemnością.

    Nieprzecietni bohaterowie, któzy wromansie wspólczesnym grali by nam na nerwach tu nas bawią, a ich postawy nie budzą naszego sprzeciwu.

    I co tu dużo mówić, te stroje. Fakt nie widzimy ich, ale któa z pań nie chciałaby choć raz poszaleć w takiej sukni jak dziewietnastowieczna dama z salonów arystokracji?

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  246. kasiek kasiek napisała:

    A mi się nawet podobały...były nieco słabsze niż moi ukichani Dilhorne'owie, ale dało sie to czytać.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  247. kasiek kasiek napisała:

    A kupcy, bankierzy, pastorzy nawet...W Wielkiej Brytanii nie tylko lordowie żyli...

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  248. kasiek kasiek napisała:

    A były takowe i to dwa, anie nawet więcej.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  249. kasiek kasiek napisała:

    Aśka, Ty to tak mówisz to NIE i NIE, ale jak Cie zmuszono to przeczytałaś i Ci sie podobało :P

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  250. kasiek kasiek napisała:

    Mariaże to trochę inna bajka, bo to cykl spod znaku Powieści Historycznej (dawniej Wielki Romans Historyczny), czyli coś z definicji bardziej ambitnego niż taki Romans Historyczny.

    Nie twierdzę, że wiek XIX jest zły i nie powinno sie wydawać książek z akcją w nim osadzonych, byłoby jednak miło, gdyby trochę to zróżnicować. Więcej Szkotów, Wikingów, od czasu do czasu jakiś Norman, będący najlepszym przyjacielem Wilhelma Zdobywcy.

    I też romanse historyczne z wątkiem sensacyjnym do mych ulubionych nie należą, ale to chyba dlatego, że rzadko kiedy udaje sie taki porządny romans napisać.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  251. kasiek kasiek napisała:

    Dynastia Dilhorne'ów to ma ulubiona seria ze wszystkich, ale nie mam ochoty na wznowienia, książkę juz wydaną zawsze możnaj jakoś kupić albo pożyczyć. I jak sobie pomyślę, że mamy mieć tylko dwa romanse historyczne w ciagu misiąca z czego jeden to wznowienie to ręce opadają...Dziękuję za wznowienia...chyba że byłąby to oddzielan seria w dużo niższej cenie.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  252. kasiek kasiek napisała:

    Więc może by tak którąś z tych dwóch, albo i obydwie.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  253. kasiek kasiek napisała:

    Sprawdziałam jeśli chodzi o Rolls w Polsce nie wydano jeszcze:
    Mistress or Marriage? (2001)
    Lord Braybrooke's Penniless Bride (2009)

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  254. kasiek kasiek napisała:

    Wznowieniom mówię NIE. Nowości, ale moga to być starsze nowości, jakieś dawno napisane a u nas ciagle nie wydane Camp, Marshall, Williams, i Anne Stuart.

    Byłoby fajnie gdyby pojawiła sie jakaś seria coś jak Tajemnice Opactwa Stepwood...

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  255. kasiek kasiek napisała:

    A najlepsze w tym wszytskim milko, że na dobrą sprawę wcale nie zetknęłaś się z tym co seria HQRH ma najlepszego do zaoferowania, najlepsze wciąż jeszcze przed Tobą.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  256. kasiek kasiek napisała:

    Romans Historyczny to mój ulubiony gatunek literacki, choć jak kiedyś napisała janka z historią niewiele ma wspólnego, kto czytał ten wie o co chodzi ;).
    Zaczęłam czytać tę serię ładnych parę lat temu, najpierw wydawane na bieżąco tytuły a potem uzupełniłam starszymi rzeczami. Jest to coś w rodzaju nalogu ;).
    Dlaczego czytam? Bo romans historyczny może pozwolić sobie na więcej niż romans współczesny, rzeczy, które w romansach współczesnych by nie przeszły tam są na porządku dziennym i niekomu nie przeszkadzają. Podobają mi się boahterowie tego rodzaju literatury, nawet jeżeli noszą peruki i pończochy ;). Ci mężczyźni są tacy do bólu męscy, i zachowują się jak na prawdziwego mężczyznę przystało, a ja czasami lubię o takim poczytać, choć w rzeczywistym życiu wolałabym takiego nie spotkać. Poza tym bohaterki, zrówno te ofermowate i udręczone jak i te waleczne, szczególnie te waleczne. Spotkanie historycznego macho i damy, która wie czego chce zawsze skutkuje świetną książką.
    Dalej wydaje mi się, że w romansach historycznych jest wiecej tego czegoś, sama nie wiem, jak to zdefiniować, co sprawia, że od książki nie można się oderwać.
    Jeśli chodzi o samą serię, chciałabym tylko chwalić, ale tak się nie da...Niestety wśród książek przeważają pozycje słabe :/, całe szczęście od czasu do czasu trafiają się prawdziwe perełki. Uwielbiam książki Elizabeth Rolls, niektóe Nicole Cornick, cenię Paulę Marshall, Annie Burrows, dam szansę nowej autorce Christine Merrill.
    Wadą tej serii jest jej monotonność, większość książek wydanych w jej ramach osadzona jest w XIXwiecznej Anglii. Ileż można! Więcej urozmaicenia. Od czasu do czasu nie zaszkodził by jakiś Wiking czy kowboj, chyba nawet jakowegoś szejka bym tu zniosła.

    Komentarz ze strony Festiwal Historyczny

  257. kasiek kasiek napisała:

    Nie mam nic do dodania, odpowiedizałabym tak samo jak Severia :)

    Komentarz ze strony Jak dobrze znasz serię Romans Historyczny?

  258. kasiek kasiek napisała:

    Być może jeden jest kobietą... ;)

    Komentarz ze strony Zgadnij, o czym będzie książka

  259. kasiek kasiek napisała:

    Roberts to dobry przykład, ja za nią nie przepadam, bo mnie denerwuje to jak czasmi rozczarowują jej książi, bo człowiek nastawi się na coś na miarę chociażby "Bogów zła" a dostanie jakieś popłuczyny, takie odcinanie kuponów od sławy i jakby ktoś inny pisał.


    Ma ukochana Diana Palmer z roku na rok robi się coraz bardziej (brak mi tu słowa an określenie....) , jej starsze książki są super te nowsze nie zawsze, ale tu akurat Wydawnictwo ma pole do popisu, bo jeszcze sporo do przetłuamczenia na polski zostało.

    Komentarz ze strony Zgadnij, o czym będzie książka

  260. kasiek kasiek napisała:

    Książki sprzed 10 lat jeszcze myszką nie trącą, one są wręcz nowoczesne. Ja przyznaję się bez bicia, że za najlepsze uważam starsze harlequiny, z początków działalności wydawnictwa w Polsce.

    Komentarz ze strony Zgadnij, o czym będzie książka

  261. kasiek kasiek napisała:

    Poziom tłumaczeń i akcja promocyjna książki. A jeśli chodzi o Plum Janko udzielam się jeszcze na innym forum, i tam parę osób piało z zachwytu nad tą pisarką, ubolewając jednocześnie, że się tylko na 7 tomach skończyło, i chyba ma ona paru wielbicieli. A wydanie 7 tomów to i tak spore osiągnięci, i to jeszcze w poprawnej kolejności. Jeżeli przeanalizuje się jak różne wydawnictwa wydają romanse i jakie mają podjeście doc czytelnika to można tylko załamać ręce. Wydawanie książki z serii jako zamknietej całości, a w książce są odniesienia do części kolejnych, wydawanie środkowych części, nie kończenie serii, tłumaczenia takie że szkoda nawet rozmawiać, brak jakiejkolwiek korekty i redakcji, paskudne okładki. I tu dodam, że Harlequin/Mira na tle innych wydawnictw nie jest taki zły, pomijając tłumaczenia, bo z tym kiepsko jak można się zorientować z opinii czytelniczek. Za to okładki w miarę, coraz częściej jak zaczyna to kończy serię, raczy informować, że coś jest serią. Ale nadal pozostaje wiele do zrobienia. Ale najważniejsze że odpowiada na pytania od czytelniczek, i czasami reaguje na sugestie, żeby jeszcze ktoś tam pomyślał nad Powieścią Historyczną i Romansem Historycznym.

    Komentarz ze strony Zgadnij, o czym będzie książka

  262. kasiek kasiek napisała:

    A ja w celu podniesienia jakości wydawanych w tej serii, jak i winnych seriach mam dla Redakcji propzycję, aby wydawała te książki, które najlepiej się zw Wielką Wodą sprzedawały, i we wszelakich rankingach (poza tym na najgorszą książkę) zajmowały pierwsze miejsca.

    Komentarz ze strony Zgadnij, o czym będzie książka

  263. kasiek kasiek napisała:

    Ale "Rykoszet" Brown wcale nie jest jej najlepszą książką :P. I to jednak zdecydowanie inna liga Brown i książki z serii Romans i Sensacja, bo książki z tej serii w porównaniu do książek Brown, to tak właściwie malutkie nowelki z jednowątkową fabułą. Do Brown to ewentualnie można by porównywać niektóe książki z Miry spod znaku thillera...

    A może Redakcja zatnowiłaby się nad wydaniem książek Brown jeszcze nieobecnych w Polsce a pisanych dla Harlequina, o ile takowe są, bo zdaje mi się, że znalazłaby się spora grupa ludzi gotowych zakupić jej książki, a potem się zachwycać, bo nawet te jej krótkie formy trzymają wysoki poziom, i są warte przeczytania.

    Komentarz ze strony Zgadnij, o czym będzie książka

  264. kasiek kasiek napisała:

    Ja jak na razie mam przeczytane wszystkie, i przyznaję się do sympatyii do tej serii :). Podejrzewam, że i "Zakładnicy" Webb mi się spodobają, choć nie przewiduję, by książka była tak dobra jak "Ucieczka w mrok" Connor, ale cóż poradzić, i tak na pewno będzie lepsza od całej masy innych harlequinów. Może by tak Rejdakcja się nad kolejną książką Connor zastanowiła.....

    I tu dodam, że książki z tej serii bardzo ładnie wyglądają na półce, stojąc obok siebie.

    A jesli chodzi o te arcytrudne pytanie czy "zakładnicy" będą tak wciągający jak inne pozycje z tej serii.Cóż od innych będą lepsze, podejrzewam, że od wielu:
    1. bo blurb choć tajmniczy coś nam jednak mówi,
    2. i Webb to całkiem niezła pisarka,
    3. a i bohaterka wydaje się należeć do kobiet z charakterem i umiejących sobie radzić.)

    A od innych nieco gorsza albo zwyczajnie inna :). Na pewno jednak warta przeczytania.

    Komentarz ze strony Zgadnij, o czym będzie książka

  265. kasiek kasiek napisała:

    "Zachęcamy też do dyskusji. Jak myślicie, czy kolejna książka z serii Romans i Sensacja będzie równie wciągająca, jak poprzednie? Lubicie książki "z dreszczykiem"?" cytat za Redakcją i od razu pytanie do Niej, dyskusja ma miec miejsce tu cz też gdzie indziej?

    Komentarz ze strony Zgadnij, o czym będzie książka

  266. kasiek kasiek napisała:

    ale zawsze można go ożywić :)

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  267. kasiek kasiek napisała:

    bo moje spostrzeżenia zawsze są trafne :P

    Komentarz ze strony Zgadnij, o czym będzie książka

  268. kasiek kasiek napisała:

    o miłoście będzie ;)

    Komentarz ze strony Zgadnij, o czym będzie książka

  269. kasiek kasiek napisała:

    I teraz Redakcja ma zagwozdkę ;). Współczuję :). I trzymam kciuki za wszystkie konkursowiczki poetyczki ;).

    Komentarz ze strony Napisz piosenkę miłosną

  270. kasiek kasiek napisała:

    Ha! Mam moc sprawczą ;)

    Komentarz ze strony Napisz piosenkę miłosną

  271. kasiek kasiek napisała:

    Leniwce same i tyle, bo jak ja bym umiała rymy składać, to bym piosnkę napisała :P

    Komentarz ze strony Napisz piosenkę miłosną

  272. kasiek kasiek napisała:

    Jest to konkurs, któy mnie przerasta i to zdecydowanie przerasta :).Ale tak mi świta, że było tu parę osób, co to rymy składać potrafią (dobra piosenka powinna być rymowana), czemuż więc, ach czemuż tylko jedna pieśń tu jest? Hę?

    Komentarz ze strony Napisz piosenkę miłosną

  273. kasiek kasiek napisała:

    A i jeszcze na koniec dodam, że mogłam poprosić o założenie kont tu wszystkich moich znajomych, którzy z HQ, książkami a już zwłaszcza romansami nie mają nic wspólnego nie zrobiłam tego jednak, bo uznałam, ze byłoby to swego rodzaju pogwałcenie zasad i coś całkiem nieuczciwego, i tworzenie takich "botów" jest bez sensu i psuje zabawę. Niestety konkurs z głosowaniem kusi do czegoś takiego, szczególnie, gdy nagroda nęci. Dlatego może lepiej niech już zawsze decyduje Redakcja.

    Komentarz ze strony Głosuj na przepis

  274. kasiek kasiek napisała:

    Ups, źle kliknęłam i mi wyszło, ze to odpowiedź, a to po prostu mój komentarz do konkursu jest

    Komentarz ze strony Głosuj na przepis

  275. kasiek kasiek napisała:

    Po pierwsze chciałbym podziękować Redakcji za nagrodę, bo zdaje się że gdyby była brana pod uwagę liczba głosów nie trafiłaby ona do mnie. Konkurs dobiegł końca, więc mogę napisać co myślę.

    BARDZO PROSZĘ O NIEURZĄDZANIE KONKURÓW, W KTÓRYCH O WYGRANEJ DECYDUJĄ GŁOSY UŻYTKOWNICZEK,BO TO ZAWSZE BĘDZIE ZACHĘCAŁO DO JAKIEGOŚ KOMBINOWANIA, WZAJEMNYCH ŻALÓW BĄDŹ PRETENSJI. NIE MÓWIĘ, ŻE KTOŚ W TYM KONKURSIE KOMBINOWAŁ, ALE ŻEBY TAKA SYTUACJA SIĘ NIE POWTÓRZYŁA, LEPIEJ ZREZYGNOWAĆ Z TEGO ROZWIĄZANIA. CHYBA, ZE TAK JAK PRZY WIOSENNYM ZAPROSZENIU BĘDZIE SPRAWDZANE IP ORAZ OSOBOM GŁOSUJĄCYM ZOSTANĄ POSTAWIONE PEWNE WYMAGANIA POSTOWE, I TO SPORE WYMAGANIA POSTOWE.

    Komentarz ze strony Głosuj na przepis

  276. kasiek kasiek napisała:

    W warzywniaku być miało, ciąglę dzie robię błędy...

    Dziękuję wszystkim, którzy głosują na moją rybkę :).

    Komentarz ze strony Głosuj na przepis

  277. kasiek kasiek napisała:

    W warszywniaku, albo w mięsnym, w każdym razie w sklepie z półproduktami, takimi do obróbki, pod żadnym pozorem, na gotowym dom spożycia jedzeniu ;)

    Komentarz ze strony Głosuj na przepis

  278. kasiek kasiek napisała:

    A które romanse Pani woli historyczne czy współczesne i która z książek przez Panią napisanych jest jednocześnie tą najbardziej przez Panią lubianą?

    Komentarz ze strony Zapytaj Susan Wiggs

  279. kasiek kasiek napisała:

    Przepis na potrawę z ryby tak? Hm… za wiele to ich nie znam, ale tym co wiem z serca się podzielę ze wszystkim obecnymi tu Paniami i Panami, o ile takowi się też tu pojawiają.

    Ryba a’la kasiek.

    Rzeczy niezbędne.
    1.Pięknie położony zbiornik wodny (jezioro, staw, rzeka).

    2.Subiektywnie Najcudowniejszy i Najprzystojniejszy Mężczyzna na świecie.

    3.Namiot i te wszystkie niezbędne na biwaku rzeczy, ale tu uwaga śpiwór sztuk jedna, doświadczone biwakowiczki wiedzą o co chodzi ;).

    4.Leżaczek - do wylegiwania się dla pani.

    5.Dużo romansów - kiedy ten Najcudniejszy Mężczyzna ruszy na łowy tfu! połów, trzeba się czymś zająć.

    6.Czekolada mleczna tudzież gorzka ze skórką z pomarańczy, a najlepiej obie. Czekolada to podstawa, gdy zirytowane głupotą bohatera, bohaterki czy czymś innym w naszej książce, będziemy miały ochotę rzucić książką. Zamiast rzutu raczmy się kostką czekolady. Pomaga ;).

    7.Wędka, bo mężczyzna jakoś tę rybę na kolację złowić będzie musiał.

    8.Wino, dużo wina….

    WYKONANIE.
    Krok pierwszy
    Z książką kładziemy się na leżaczku, tu polecam „Pensjonat nad Wierzbowym Jeziorem”, choć tu akurat okazji do rzucania książką nie będzie, a tym samym ratowania się czekoladą. Nic to, zawsze możemy sięgnąć po Romans z szejkiem, albo Światowe Życie. Mężczyzna zaś z wędką rusza po rybę. I tu są dwie opcje albo nasz mężczyzna to urodzony myśliwy i sam złowi tę rybę, albo nie, w takim razie rybę tę zakupi od innego wędkarza. Tak czy owak zdobędzie pożywienie ;). Tu drogie Panie, kiedy mężczyzna wróci z rybą należą mu się wyrazy uznania, że się pięknie spisał, że taka duża i piękna sztuka… takie tam ble, ble, ble, żeby się poczuł doceniony. Tak wiem, trzeba się wtedy oderwać od czytania romansu, ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.

    Krok drugi
    Ryba świeżo złowiona wymaga oprawienia, trzeba ją oczyścić, wypatroszyć, umyć, pousuwać różne rzeczy. Wiecie niektórzy mężczyźni uważają, że jest to babska praca, czasami nawet ten Najcudniejszy. On zdobył, a ty kobieto zrób resztę. Błąd! Trzeba mu tak delikatnie wyjaśnić, że to jednak on powinien się tym zająć. Bo jak to tak? Cała ta krew! Te wnętrzności, te łuski… Że oczywiście, chętnie by mu się pomogło, ale to takie męskie zadanie. Nie bójmy się wychodzenia na słabe i głupie kobietki. Zachowanie trzeba dostosować do sytuacji. On podbudowany z przyjemnością wykona całą brudną robotę, a my w tym czasie możemy dalej czytać naszą książkę.

    Krok trzeci
    Przychodzi jednak moment przyrządzenia ryby. Jeżeli
    Najcudowniejszy Mężczyzna na świecie, kiedyś coś gotował, przypominamy mu, że nikt nie robi tak dobrej ryby jak on, przymilamy się i łasimy do skutku. W końcu się złamie . Jeżeli zaś nigdy się gotowaniem nie zhańbił, warto mu uświadomić, że jego kolega doskonale grilluje, a szczególnie rybę. Tak czy siak gotowanie nas ominie, i dalej możemy czytać, dlatego też osoby czytające w moim tempie potrzebują kilku a nie jednej książki :).


    W prostocie siła i smak, dlatego też rybka z grilla winna być przygotowywana jak najprościej.
    SKŁADNIKI:
    Uprzednio odpowiednio przygotowana ryba złowiona/zdobyta przez Najcudniejszego Mężczyznę, masło, szczypiorek, sól, pieprz ziołowy, ząbek czosnku, folia aluminiowa. Rybę układamy na folii obficie posypujemy solą i pieprzem. Do środka wkładamy masełko, szczypiorek, ząbek czosnku i zawijamy folie. Grillujemy około 15 minut na średnim żarze.

    Krok czwarty i piąty ;)

    Zapomniałabym koniecznie potrzebne jest jeszcze WINO :) . Bo czymś tę rybę trzeba popić :). I jeszcze wpływa ono tak miło na atmosferę. Mężczyzna może chcieć pić piwo, dlatego trzeba je przed nim chować i nie będzie miał wyjścia :P. Rybę jemy oczywiście palcami, wino pijemy z plastikowych kubeczków przy ognisku.....Ale nie obżeramy się, bo wtedy się człowiek robi ociężały i tylko by spał, a noc przecież młoda… ;)

    A tym wszystkim, którzy nie cenią prostoty polecam takiego bardziej skomplikowanego Pstrąga z grilla, ale nadal prościutkiego w przygotowaniu, bo nie o to chodzi, by godzinami siedzieć w kuchni i się męczyć, ale o to by się gotowaniem i jedzeniem dobrze bawić, tak jak Nigella :D

    Składniki: pstrąg, wędzony boczek, biała cebula, pieczarki, sól, kolorowy pieprz
    Wykonanie : Pstrąga sprawić, natrzeć solą i pieprzem, odłożyć na 2-3 godz. Pieczarki dusić z cebulką, posolić i posypać pieprzem – wedle uznania. Na folię aluminiową położyć plastry boczku, warstwę pieczarek z cebulą, na to pstrąga. Całość obłożyć resztą pieczarek z cebulą. Folię zawinąć, piec na grillu (lub w piekarniku) około 20-25 minut.


    SMACZNEGO ;)

    Komentarz ze strony Podziel się przepisem

  280. kasiek kasiek napisała:

    Dla mnie nadal egzotyczna nie jest :P, i chyba już nigdy nie będzie :P

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  281. kasiek kasiek napisała:

    Och! Ach! I znowu och! :)

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  282. kasiek kasiek napisała:

    I nawet mam trzy książki :)

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  283. kasiek kasiek napisała:

    Ja stawiam na Afrykę i Kenię :)

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  284. kasiek kasiek napisała:

    Ale opinię wolno mi wyrażać prawda :P

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  285. kasiek kasiek napisała:

    Ale tyle było tych romansów w Australii, ze kraj przestał być dla mnie egzotyczny :P

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  286. kasiek kasiek napisała:

    Ja stawiam na AFrykę a kraj to Egipt albo Kenia.

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  287. kasiek kasiek napisała:

    Ale Australia jest tak mało egzotyczna.

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  288. kasiek kasiek napisała:

    Mi się egzotyka zawsze kojarzyła z drugą półkulą :P. Ale to realny kraj jest, żaden szejkopodobny twór?

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  289. kasiek kasiek napisała:

    Najlepsza Redkacja Na Świiecie zastrzeliła mnie tą podpowiedzią :P

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  290. kasiek kasiek napisała:

    Czemu ja się nie dziwię :)

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  291. kasiek kasiek napisała:

    A można prosić o podpowiedź :)

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  292. kasiek kasiek napisała:

    Nieźle :)

    Komentarz ze strony Jakie masz życzenie?

  293. kasiek kasiek napisała:

    Toż one są podobne, a jajka to zawszew masz tej samej wielkości? A głodna rodzina zje wszystko. :P

    Komentarz ze strony Przepisy z "Zimy nad jeziorem"

  294. kasiek kasiek napisała:

    Jako osoba, która od jakiegoś czasu w ramach rozrywki piecze mogę wam zdradzić, że nie ważen biorę kubek, szklankę czy filiżankę, i tak mi tak samo wychodzi :P

    Komentarz ze strony Przepisy z "Zimy nad jeziorem"

  295. kasiek kasiek napisała:

    Kino indyjskie mnie zachwyca, jednkże oglądać nie jestem w stanie :P.

    Komentarz ze strony Zostań reżyserem

  296. kasiek kasiek napisała:

    Ja oglądałam tylko to cudo o deszczu i słońcu. I cóż przeroso mnie :P

    Komentarz ze strony Zostań reżyserem

  297. kasiek kasiek napisała:

    Ja osobiście uważam, że taki film nie powinien powstać :P. Bo ludzie powinni CZYTAĆ!!!!!, a nie oglądać :P. A jeżeli już ktoś go ma kręcić to proszę niech to nie będą Europejczycy, jestem właśnie po filmie europejskim i mam go na długi czas dość. Amerykanie tez winni się od tego trzymać z daleka. Bo z wiernością oryginałowi może być ciężko. Magret nigdy ale to nigdy nie dawaj takiej produkcji w polskie ręce, bo to będzie porażka :P, i wstyd na cały świat.
    Ostatecznie "Sześć sekund" mogło by powstać w Bollywood ;). Byłoby tanecznie, śpiewnie, kolorowo i z dreszczykiem :P. Ja na przykład już się boję :P. A jeśli chodzi o aktorów, z bólem serca stwierdzam, że z indyjskich znam tylko jednego, a i tego nazwisko jest mi obce . Ale proszę tu jest link do piosenki, gdzie się pojawia http://www.youtube.com/watch?v=I09lxjBrAN4. Książki nie czytałam jeszcze, ale na pewno świetni pasuje do którejś z postaci :P. A że w Indiach ludzi dużo to i problemu z aktorami nie będzie :P. I byłoby dobrze, gdyby reżyser książki nie przeczytał ;).
    A jeżeli ta opcja się nie podoba, to polecam tę ekipę http://www.youtube.com/watch?v=ISGLd-UYAnc :P.

    Komentarz ze strony Zostań reżyserem

  298. kasiek kasiek napisała:

    Gratulacje Elimo :)

    Komentarz ze strony Co można zrobić w sześć sekund?

  299. kasiek kasiek napisała:

    Wiele rzeczy można zrobić, bo to jakby nie patrzeć kupa czasu jest :).Można się zakochać, ale i odkochać, można zdenerować swą drugą połówkę, albo też ją uszczęśliwić (np. mówiąc, że będziemy oglądali mecz). Jak sie jest mną to można w sześc sekund "posprzątać" mieszkanie ;), obiad "ugotować", talerze "pozmywać". I mogłabym tak wymieniać i wymieniać w nieskońćzoność, ale nie wszyscy sa tak sprytni jak ja, więc skupię się na tym co każdy w sześc sekund zrobić może:
    -wygrać mecz,
    -zjeść kawałek batonika,
    -wypić jeden lub dwa łyki,
    -podpisać się,
    -itp, itd....

    Komentarz ze strony Co można zrobić w sześć sekund?

  300. kasiek kasiek napisała:

    NIE CZECI TYLKO CZESI, W TYM SZOKU, ŻE ONI MAJĄ A MY NIE, AŻ ŹLE NAPISAŁAM.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  301. kasiek kasiek napisała:

    Ma pytanie do Redakcji, wazne pytanie. DLACZEGO CZECI MAJĄ HARLEQUIN SPECIAL A MY NIE? TEŻ CHCĘ. DA SIE COŚ Z TYM ZROBIĆ?

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  302. kasiek kasiek napisała:

    Ma pytanie do Redakcji, wazne pytanie. DLACZEGO CZECI MAJĄ HARLEQUIN SPECIAL A MY NIE? TEŻ CHCĘ. DA SIE COŚ Z TYM ZROBIĆ?

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  303. kasiek kasiek napisała:

    Ja się ani odrobinkę nie dziwię panom czytającym romanse, ani odrobineczkę, bo sama znam prau takich, ale zawsze mnie cieszy, gdy się facet do tego przyznaje.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  304. kasiek kasiek napisała:

    Zapomniałam się zapytać Twój chłopak tez lubi czytać romanse?

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  305. kasiek kasiek napisała:

    Na górze strony masz zakładki: ebooki, Ambasadosrki, Konkursy, Plan wydawniczy - czerwona czcionka, klikasz na konkursy i pojawiają sie o nich informacje, choć od kiedy trwa Konkurs Wiosenne Zaproszenie, konkursów jest zdecydowanie mniej, ale mam nadzieję, że kiedy sie skończy, znowu będą codziennie.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  306. kasiek kasiek napisała:

    A już się bałam....;) i dziękuję za nagrodę spod kociemiętki :).

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  307. kasiek kasiek napisała:

    Berenika ma rację Droga Redakcji, jestem bystrą dziewczyną, i wiem ile te książki kosztują w ksiegarni internetowej.

    W ogóle książki w Polsce są za drogie, a ich ceny nijak mają się do zarobków.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  308. kasiek kasiek napisała:

    Mam pytanie do Redkacji czy przeprowadzane są jakieś badania, które informowałby jakie grupy konsumenckie, kupują harlequiny? Gdzie mamy do czynienia z najwieszą sprzedażą? Bo jeżeli da się określić grupę, to wtedy można spróbować do niej dotrzeć, poprzez odpowiednią reklamę lub chociaż informację. Księgarnia internetowa jest świetną rzeczą, ale wie o niej stosunkowo niewiele osób. Jest Konkurs Wiosenne Zaproszenie, ale on moim skromnym zdaniem niewiele zmieni. Dobrą metodą wydają mi się konkursy internetowe, w których nagrodą są książki z Miry (np. Ciężar milczenie, brałam nawet udział, i opdowiedizałam na bardzo trudne pytanie;) ). Jest to swego rodzaju znak, że Harlequin to nie tylko romanse, a również innego rodzaju literatura. Ciekawa jestem jak te akcje wpływają na popularność ksiegarni internetowej. Dalej dobrze by było umieszczać linki do stron księgarni, na róznego rodzaju forach kobiecych, oraz takich, dla obu płci, gdzie jest np. mowa o dobrych kryminałach, thillerach, czyli rzeczach, których nie wstydzą się czytać mężczyźni. I na koniec cena. Redakca pisze, że nie ma szansy na obniżenie ceny, wielka szkoda, bo co tu dużo mówić, książki z Miry są straszliwie drogie, i kiedy mam zapłacić 34.99 to przecietna czytleniczka woli poszukać miejsca, gdzie zapłaci mniej, bo nie oszukujmy się w Polsce dla niejednej osoby kupienie w miesiącu trzech książek to spory wydatek, i wtedy dobrze się zastanawia gdzie ma dokonać zakupu, by wyszło jak najtaniej. Nawet rozumiem dlaczego nowości są tak niesamowicie drogie, ale wznowienia?

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  309. kasiek kasiek napisała:

    Harlequin uczy, bawi.... :)

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  310. kasiek kasiek napisała:

    Nie wszystkie kioski są kiepsko zaopatrzone :P, moje nie:P, może mają to co im chodzi tylko w największych ilościach....

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  311. kasiek kasiek napisała:

    A ja zapomniałam dodać, że Redakcja może się również pod gruszą tudzież jabłonią powylegiwać, nie tylko kocimiętka od tego....

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  312. kasiek kasiek napisała:

    Jako osoba, która parę razy padła już ofiarą wylogowania w czasie pisanie, proszę wydłużcie go czterokrotnie.

    Aż musiałam sprawdzić co to są miskanty :). Iluż ja tu rzeczy się nauczę :)

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  313. kasiek kasiek napisała:

    Być może w jakimś ogrodzie...być może sama hoduje... bo zdjęcie raczej na photoshopowe nie wygląda.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  314. kasiek kasiek napisała:

    Ale jak powtórzę, to się utrwali :P.
    PS.
    Dla mnie to, że hśżty najlepiej się sprzedają jest nie do pojęcia....

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  315. kasiek kasiek napisała:

    Najwyraźniej tak, bo przecież nikt przy zdrowych zmysłąch nie wydawałby książek, które sie nie sprzedają...

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  316. kasiek kasiek napisała:

    Najwyraźniej tak, bo przecież nikt przy zdrowych zmysłąch nie wydawałby książek, które sie nie sprzedają...

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  317. kasiek kasiek napisała:

    Najwyraźniej tak, bo przecież nikt przy zdrowych zmysłąch nie wydawałby książek, które sie nie sprzedają...

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  318. kasiek kasiek napisała:

    Ano byłoby dobrze...i więcej hitoryków.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  319. kasiek kasiek napisała:

    Bestsellers to moja ulubiona, seria jeśli chodziło o cenę, a że autorki i same książki dobre, to seria ogólnie na duży plus.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  320. kasiek kasiek napisała:

    Samochód był na 100%, a te wycieczki były dwutygodniwe np. na Cypr i rzecz jasna z kieszonkwym. Tak mi majaczy, że i inne wydawnictwa w w tamtych zamierzchłych czasach urządzały takie akcje.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  321. kasiek kasiek napisała:

    Za drogie są ksiązki z Miry, pozycje Harlequina kosztują średnio tyle co cztery wuzetki (takie ciastka, od których jestem uzależniona), albo cztery kilogramy jabłek, trzy cukru, cztery chleby... ceny wg mnie przystępne.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  322. kasiek kasiek napisała:

    Ale to, że się utrzymują przez kilak dni nie jest chyba złe, bo nie każdy odwiedza sklep codziennie, więc fakt, że dana książka przez jakiś czas jest w ofercie promocyjnej według mnie jest sporym plusem.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  323. kasiek kasiek napisała:

    Ale żeby nie było tak słodko to napiszę, że Redkacja ma jeszcze parę rzeczy do zrobienia, szczególnie w kwestii jakości tłumaczeń książek wydawanych w Mirze, bo nie jest tam zbyt różowo. Na tę sprawę zwróciła uwagę zielone-jabłuszko, a ja ją popieram całą sobą.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  324. kasiek kasiek napisała:

    Najlepsza Redakcja na Świecie.... nic dodać nic ująć.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  325. kasiek kasiek napisała:

    Oczywiście, że wszytskie jestesmy cudne i kochane i tworzymy świetną atmosferą, ale Redakcja czuwa. Myślę więc, że ta atmosfera to wypadkowa nas i Redakcji :)

    Lubię ten Serwis, i to bardzo. Lubię tu wpadać, dzielić się opiniami i wrażniami po lekturze, i lubię jak się ktoś ze mną nie zgadza. I lubię to, że Redakcja ma do siebie dystans, i że nas słucha i odpowiada na nasze pytania. I że na moje maile także ktoś odpowiada.
    Wielki plus dla HArlequina, za stworzenie tego Serwisu i Sklepu Internetowego. Ale żby nie było tak miło, to dam maluśkiego prztyczka w nos i sie upomnę o Zapowiedzi :)Żeby były z okładkami i opisami, przynajmniej na cały miesiąc. Bom ja niecierpliwa wielce i muszę wszystko wiedzieć pierwsza. Aż zaraz polecę na czeską stronę :)

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  326. kasiek kasiek napisała:

    Rzeczy, które przemawiają za kupowaniem w sklepie internetowym Harlequina.
    1. Szeroki wybór- nie zawsze wszystko mamy w kiosku.
    2. Wygoda- książka zostanie nam dostarczona do rąk własnych, a my nie musimy biegać po całym mieście, żeby zakupić intersującą nas pozycję.
    3. Promocje- np. "W pakiecie taniej", "Książka tańsza o połowę"
    4.Niższe ceny- fakt nie są dużo niższe, ale moja mam zwykła mawiać, ziarnko do ziarnka a zbierze sie miarka :).
    5. Niskie koszty przesyłki- nie znalzałam nigdzie niższych choć szukałam.
    6. Gratisy książkowe przy zakupach- miło jest dostać coś za darmo.
    7.Program lojalnościowy- jeszcze nie wiadomo dokładnie o co chodzi, ale na pewno będzie to coś dobrego.
    8. Możliwośc zakupu egzemplarzy archiwalnych- w którym kiosku dostaniemy książkę sprzed kilku miesięcy?
    9. Wybieramy z szerokiej ofery- w kiosku mamy tylko kilka książek.
    10. Możliwość zapoznania sie z opiniami innych kupujących, dowiedzenia się czy warto wydac pieniądze na daną pozycję.

    Minusy
    1. To jednak zakupy przez internet a im nie ufamy.
    2. Niecierpliwi nie mają lekko- trza czekać.
    3. Przy niższych zakupach dochodzą koszty przesyłki.
    4. Nie można pomacać książki przed zakupem.

    I mi się wydaje jeszcze, że o sklepie internetowym Harlequina, ciągle wie za mało osób, za mało rekalmy....

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  327. kasiek kasiek napisała:

    Moja mama jak tylko słyszy hasło "zakupy przez internet" wpada wpopłoch..

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  328. kasiek kasiek napisała:

    Tak sobie myślę, że przy ksiązkach istnieje niebezpieczeństwo dublowanie się z książkami już posiadanymi. Dobrze więc by było, gdyby istniała możliwośc wyboru konkretnego tytułu z kilku.

    I nagrody moga być takie jak w początkach działalności harlequina w Polsce :)

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  329. kasiek kasiek napisała:

    Tak sobie myślę, że przy ksiązkach istnieje niebezpieczeństwo dublowanie się z książkami już posiadanymi. Dobrze więc by było, gdyby istniała możliwośc wyboru konkretnego tytułu z kilku.

    I nagrody moga być takie jak w początkach działalności harlequina w Polsce :)

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  330. kasiek kasiek napisała:

    Książki! Książki! I jeszcze raz książki! :) A w Konkursie Wiosennym, ze wszystkich nagród najbardziej podoba mi się rower, bo ja uwielbiam jazdę na rowerze.
    Co jeszcze? Moja mama uznała za najlepszą nagrodę zestaw herbaciany.

    Perfumy nie są złe.

    Zapytałam zmorę mego dzieciństwa (brata) on stwierdził, że najlepsze są książki. Z tym, że te większe pozycje, a nie cieniutkie.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  331. kasiek kasiek napisała:

    Tak sobie myślę, ż eprawdopodbnie ten program lojalnościowy + możliwość zakupu książki przed premierą przekona mnie do zakupów przez inernet. Bo lubię jak mnie ktoś "dopieści", i bardzo lubię mieć wszytsko "od ręki".

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  332. kasiek kasiek napisała:

    Ja już dawno pisałam, że jest to Najlepsza Redakcja na Świecie :)

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  333. kasiek kasiek napisała:

    Ja już dawno pisałam, że jest to Najlepsza Redakcja na Świecie :)

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  334. kasiek kasiek napisała:

    Muszisz sie skontaktować z obsługą sklepu :), właśnie sobie weszłam na stronę sklepu i wszystko obejrzałam :)

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  335. kasiek kasiek napisała:

    Parę razy otrzymałam już przesyłki kurierskie z Harlequina/ Miry i musze przyznać, że za każdym razem wszytsko było w jak najlepszym porządku, te moje przygody wiążą się z innym sklepem internetowym, i inną firmą kurierską...

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  336. kasiek kasiek napisała:

    Z moim szczęsciem do kurierów i poczty to ja się boję czegokolwiek zamawiać...ale jak zoobowiązuje to zoobowiązuje :) i się skuszę i coś zamówie, choć i bez zamawiania, wiem, że wszystko działa jak w zegarku i to szwajcarskim :).

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  337. kasiek kasiek napisała:

    Mnie to prawie jak bohaterki i bohaterów Quick/Krentz/Castle z książką musi ta transcendentalna więź połączyć, a żeby połączyła to muszę książkę pomacać :).

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  338. kasiek kasiek napisała:

    W jakiś sposób to do mnie przemawia...a nie mogłyby być jeszcze wcześniej dostępne, bo z zasady wszystkie książki są dostępne w moich kioskach tak na trzy cztery dni przed premierą.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  339. kasiek kasiek napisała:

    Ale pewnie w końcu sie znajdzie, bo jak na razie jest to zapwene spowodowane nowością tej opcji.

    Ja osobiście nie kupuję książek przez internet, bo mieszkając w mieście i to dużym, całkiem blisko mam trzy kioski, jakkolwiek w jednym to pan tak na mnie spogląda, kiedy kupuję harlequiny, że powoli zaczynam się bać tam chodzić. W każdym razie bliskość tychże kiosków i możliwość posiadania książek od ręki, i możliwośc pomacania przez zakupem sprawia, że wybieram kioski. Ale sama idea sklepu jest super, szczególnie dla osób, które nie mają takich możliwości jak ja, tidzież mają dziwnie spoglądajacego pana...
    Ebooki? Hm... mam mieszane uczucia, bo zdecydowanie wolę czytać książki w wersji tradycyjnej.

    Komentarz ze strony dyskusja o sklepie

  340. kasiek kasiek napisała:

    Magret miejże dla mnie litość.... :P

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  341. kasiek kasiek napisała:

    Ja osobiście uważam że Najlepsza Redakcja Na Świecie doskonale wie co w trawie piszczy, jeśli chodzi o
    Parnormal.

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  342. kasiek kasiek napisała:

    Jam śliczna jak malowanie i żadna zabawa mi nie szkodzi :P. Grzeszne myśli zaś mnie nie opuszczają, bo grzeszyc lubię :P.
    Więcej konkursów ambitniejszych poproszę, gdzie trzeba się wykazać.Takich właśnie jak ten :).

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  343. kasiek kasiek napisała:

    Marzenie :)

    tylko od razu trzeba zaznaczyć, że bez wąpierzy to ma być paranormal.

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  344. kasiek kasiek napisała:

    A ja myślę, że nie tyle o czas, ino o odwagę chodzi. I także dziękuję Najlepszej Redakcji Na Świecie za ten przecudny konkurs i proszę o więcej takowych i od razu mam propzycję, co by coś takiego zrobić przy jakiejś książce z serii Parnormal albo przy czymś Diany Palmer.

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  345. kasiek kasiek napisała:

    Ja to coś swojego to zdaje się już po lekturze napisałam...I cóż to moje niewiele ma wspólnego z treścią książki. Starałam się ;).

    Zdecydowanie warto przeczytać "Ucieczkę w mork". Zaskakuje.

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  346. kasiek kasiek napisała:

    Wzruszyłam się ;).

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  347. kasiek kasiek napisała:

    Jako że talentu nie staje, a od konkursów jestem uzależniona, postanowiłam wybrać opcję drugą, polegającą na „zaproponowaniu jak najciekawszego zakończenia”. I tak sobie myślałam i myślałam nad tym zakończeniem, bo ja lubię myśleć . I snułam przeróżne wyobrażenia, jakby to było, gdyby ten fragment wcale nie był z serii „Romans i Sensacja”, tylko np. „Romans z szejkiem”, albo napisałaby go nie Kerry Connor, a Diana Palmer. Przyznam się, że nieźle się ubawiłam, snując te wszystkie przypuszczenia. Zasady konkursu jednak są twarde i zakończenie książki ma być w duchu serii „Romans i Sensacja”.
    Tak więc Drogie Koleżanki i Najlepsza Redakcjo na Świecie oto moje rozwinięcie i zakończenie akcji.

    Allie, mimo tego, że Gideon uratował ją przed Taylorem, nie ufa mu. Korzystając z chwili nieuwagi swego strażnika, wymyka się oknem i wpada prosto w łapy obłędnie przystojnego Włocha. Dodajmy tu, że Włoch jest niezbyt przychylnie do Allie nastawiony, gdyż wynajął go, nie do końca polegający na Taylorze, Chastian. Celem przystojniaka jest zabicie Allie. Włoch, jak to Włoch, namiętną ma naturę i od pierwszego spojrzenia zakochuje się na śmierć i życie w dziewczynie. Ona jego uczuć nie podziela, jakkolwiek docenia walory fizyczne porywacza, i gdy on snuje plany ich przyszłego rodzinnego szczęścia (dzieci, pizza i makaron), ona myśli, jakby tu mu zwiać.
    W tym czasie Gideon, uświadomiwszy sobie, że Allie uciekła, rusza za nią w pogoń. Taylor zaś odbiera reprymendę od Chastiana za spapranie zadania.
    Włoch, chociaż zakochany na zabój, rozsądku nie traci. Zdaje sobie sprawę, że nie on jeden poluje na Allie i że niebezpieczeństwo nie minęło. Informuje Chastiana, że wykonał zlecenie. Postanawia wywieźć ją z miasta, co też czyni, przykuwając opierającą się dziewczynę kajdankami do samochodu. W czasie jazdy raczy ją opowieściami o przyszłym szczęściu, obiecuje tuzin bambini i recytuje wiersze. Przy wierszach Allie prosi, żeby okazał jej łaskę i ją zabił. Luigi, bo tak zowie się nasz włoski zabójca, obraża się i do końca drogi milczy.
    Gideon trafia zaś przypadkiem na Taylora i uznawszy, że Allie raczej nie odnajdzie, postanawia go śledzić. Taylor zostaje poinformowany przez Chastiana, że ten wynajął do zabicia Allie jeszcze jedną osobę, która wykonała już zlecenie, tak więc on może swobodnie wracać na proces. Gideon chwyta Taylora i odwozi go do miasta, wyrzucając sobie po drodze, że nie udało mu się z Allie.
    Chastian triumfuje – skoro nie ma świadka, wygraną procesu ma zapewnioną.
    W tym samym czasie Allie i Luigi są ją w jego tajnej kwaterze w sercu jakiejś puszczy. Ino oni dwoje i zwierzątka. Luigi opracował genialny plan. Rozkocha w sobie Allie - w końcu żadna mu się nie oprze - zabije Chastiana, żeby nic nie groziło jego ukochanej, i będą żyli długo i szczęśliwie. Nasz płatny morderca zmienia się w mężczyznę idealnego: pierze, sprząta, gotuje, prawi jej komplementy i pręży przed nią muskuły. Niestety, ona nieczułą pozostaje na jego zabiegi, nie docenia nawet tego, że on sam szyje jej suknię ślubną. Ma chłopak dar w rękach. A zapomniałabym... Luigi ma zasady i ze swoją przyszłą żoną przed ślubem seksu nie uprawia, więc nie może jej uwieść, co by się w nim na zabój zakochała.
    I szkoda, że tego nie robi, bo Allie przy pomocy drwali (jest puszcza, to są i drwale) ucieka mu. W przypływie geniuszu postanawia udać się do Nowego Jorku, sądząc w myśl zasady, że najciemniej jest pod latarnią, że tam nikt nie będzie jej szukał.
    Luigi, zorientowawszy się, że Allie uciekła, bardzo się tym nie przejmie, bo był przewidujący i w jej naszyjnik wczepił nadajnik. Postanawia jej pozwolić na odrobinę samodzielności.
    Allie zaś po dotarciu do miasta zatrzymuje się w lichym moteliku, w którym dziwnym trafem przebywa Gideon. Tak, to prawie niemożliwe, ale spotykają się, a on odkrywa w niej kobietę ściganą przez Taylora. Co prawda, Taylor siedzi już za kratkami w oczekiwaniu na proces, ale Gideon chce się dowiedzieć, dlaczego Chastianowi tak bardzo zależało na dziewczynie.
    W tym celu uwodzi ją, a ona nie rozpoznawszy w nim mężczyzny, który ją uratował, jest łatwym łupem. Poza tym fakt, że spędziła z niesamowicie przystojnym Włochem z zasadami sporo czasu ma także dużo znaczenia. Rzecz jasna uprawiają seks bez żadnego zabezpieczenia. I potem jest już z górki. I zaczyna się prawdziwa zabawa.
    Chastian dowiaduje się jakiś cudem, że Allie żyje. Luigi przyjeżdża za nią do Nowego Jorku, a Taylor wychodzi za kaucją, bo system sądowniczy jest do bani. I wszyscy chcą dorwać ją biedną biedniutką.
    Cała masa pościgów, strzelanin i recytowania wierszy, wszak Luigi to poeta.
    W takich to dramatycznych okolicznościach rozwija się uczucie pomiędzy Gideonem a Allie, między jedną strzelaniną a drugą, w czasie ucieczki. Obydwojgu po przejściach trudno wzajemnie sobie zaufać, szczególnie Allie zrażonej do wszelkich przedstawicieli prawa. Jednakże po strzelaninie, w której Gideon przyjął na siebie kulę przeznaczoną dla niej, dziewczyna w końcu się łamie i opowiada mu swoją historię (jak chcecie się dowiedzieć, co to za historia, musicie przeczytać książkę ). Po czym następuje wzajemnie wyznanie miłości i buzi buzi.
    Pech chce, że świadkiem tego zdarzenia jest nasz poetycki Włoch. W przypływie szału strzela do Gideona, uprowadza opierającą się Allie, krzycząc coś o honorze i jego braku. Na domiar złego pojawiają się Chastian i Taylor. Ostatkiem sił Gideon strzela do Chastiana i zabija go, Włoch zaś wcale nie ostatkiem sił rozprawia się z Taylorem i umyka w siną dal z Allie.
    Luigi nauczony doświadczeniem, wystrzelał wszystkich drwali, by nie mogli pomóc ponownie dziewczynie w ucieczce, a ją sama zamknął w pokoju, przystępując do realizacji drugiego planu zdobycia serca dziewczyny. W wielkim skrócie brzmiał on tak: „Jeśli mnie nie pokochasz, nie wypuszczę cię z pokoju i nie dam jeść.” Allie dzielnie opiera się nudzie, w pokoju nie ma nawet telewizora, i głodowi.
    Całe szczęście Gideon, mimo silnego postrzału, przeżył, wszystko grzecznie i ładnie wytłumaczył panom policjantom, a przy pomocy swego kolegi ustalił miejsce pobytu Allie. Dzięki temu mógł ruszyć jej na ratunek.
    Ratunek przybył w odpowiednim momencie, bo Allie z głodu zaczęła mylić Luigiego z Gideonem. Nasz bohater raz dwa rozprawił się z dręczycielem bohaterki, po czym nastąpiło kolejne wyznanie miłości, nakarmienie Allie i wybuch namiętności.
    A potem to tak, jak już pisałam. Gideon pada na kolana przed bohaterką, przedtem fundując jej profesjonalny striptiz, przyrzeka miłość aż po grób, noszenie na rękach, pranie, sprzątanie i gotowanie do końca świata, a ona się łaskawie na to zgadza. I ruszają razem na kraj świata do tej puszczy, gdzie Gideon ma swą chatę.
    I się Gideon synem jakiegoś książątka europejskiego okazuje. To ostatnie, to żeby tak ciekawiej było i bardziej po bajkowemu, bo ja na bajkowe zakończenie mam ochotę. I niech żyją w tej leśnej głuszy długo i szczęśliwie, ptaszki niech im ćwierkają, a co jakiś czas niech się im dzidziuś rodzi, co by wszystko się zgadzało ze standardami romansowymi. Pierwszy dzidziuś na świat przychodzi równo w dziewięć miesięcy od pierwszego seksu, co to o zabezpieczeniu żadne z nich nie pomyślało.
    A w Epilogu pojawia się dawno zaginiony brat Gideona, którym okazuje się Luigi, już szczęśliwie odkochany w Allie, za to pogryziony przez wilkołaka i walczący ze swą nową naturą. I teraz to dopiero się będzie działo.

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  348. kasiek kasiek napisała:

    Jak widzę konkurs piękny jak malowanie i ambitny a tu cisza, tak to nie może być. Się Najlpesza Redakcja Na Świecie postarała, a kochane czytelniczki milczą to ja dam przykład, jakkolwiek niegodnam :P

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  349. kasiek kasiek napisała:

    I na koniec w Epilogu ma się pojawić brat Gideona, sygnalizujący, że historii będzie ciąg dalszy i dostaniemy kolejną świetną książkę Connor, z tym że nie może być to lekarz, bo Medicali nie cierpię.

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  350. kasiek kasiek napisała:

    Żeby tak ciekawiej było i bardziej po bajkowemu, bo ja na bajkowe zakończenie mam ochotę. I niech żyją w tej leśnej głuszy długo i szczęśliwie, ptaszki im ćwierkaja, a co jakiś czas niech się im dzidziuś rodzi, co by wszystko się zgadzało ze standardami romansowymi.

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  351. kasiek kasiek napisała:

    Najlepsza Redakcja Na Świecie jest szczwana :)i wie jak podejść kochane czytelniczki. Mnie podeszła :), ale zaznaczam, że nie jest to jedyne zakończeni książki, jakie zafunduję Najlepszej Redakcji na Świecie. Otóż ksiązka winna skończyć się szczęśliwie, znaczy się ma Happy End nastąpić. A dokładnie Ma Gideon ze złymi się rozprawić, na kolana paść przed bohaterką, przedtem może jej jeszcze jeden striptiz zafundować przyrzec miłość aż po grób, noszenie na rękach, pranie, sprzątanie i gotowanie do końca świata, a ona ma się łaskawie na to zgodzić. I niech ruszą razem na kraj świata do tej puszczy, gdzie Gideon ma swą chatę. I żeby się Gideon synem jakiegoś książątka okazał. :P

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  352. kasiek kasiek napisała:

    Tak więc Panie obdarzone taletem literackim do klawiatur i pisać :).

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  353. kasiek kasiek napisała:

    Z tego co zrozumiałam to teksty konkursowe należy zamieszczać tu Mirko.

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  354. kasiek kasiek napisała:

    Tak coś czuję, że konkurs będzie się ciszył dużą popularnością :). Mało któa forumowiczka będzie potrafiła oprzeć się tym okładkom, a dwa mamy tu sporo ualetnowanych dziewczyn, tak mi coś chodzi po głowie, że parę osób w postach zdradzało, że piszę.

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

  355. kasiek kasiek napisała:

    Bardzo udane te okładki i pasujące tematycznie do serii, a mam nadzieję że i z treścią książek korespondujące.

    Komentarz ze strony Konkurs Romans i Sensacja

Komentarze do ocenianych elementów

  1. kasiek kasiek napisała:

    Ostatni to się mało kto popisuje, aż z teo wszytskiego chyba sobie zaraz przeczytam jakiś stary historyk, tylko się nie moge zdecydować, który...Hm...sama nie wiem..

    Komentarz ze strony Oceń autorki

  2. kasiek kasiek napisała:

    A ja postulowałabym po prostu wydawanie książek dobrych, tzn. takich, które się dobrze sprzedawały w USA i GB, i w rankingach zajmowały wysoką pozycję.

    Komentarz ze strony Oceń autorki

  3. kasiek kasiek napisała:

    Tak, piszę właśnie o tym. Z moich obserwacji wynika, że seria ta cieszy się bardzo dużą popularnością, wśród kupujących, z racji niskiej ceny i niezłych książek (dodam tu tylko, że są to same wznowienia, ale wznowienia w przeważającej większosci, książek dobrych i trudno dostepnych). Zakłądam więc, że tania i porządna seria może dobrze się sprzedawać.

    Komentarz ze strony Oceń autorki

  4. kasiek kasiek napisała:

    Burrows, do łzy ostatniej...

    Komentarz ze strony Oceń autorki

  5. kasiek kasiek napisała:

    Ale i z Harlequina tez nie...Tfu, tfu, tak sie zapaliłam że aż mi się wszytsko plącze :P

    Komentarz ze strony Oceń autorki

  6. kasiek kasiek napisała:

    Ale i z Harlequina tez nie...Tfu, tfu, tak sie zapaliłam że aż mi się wszytsko plącze :P

    Komentarz ze strony Oceń autorki

  7. kasiek kasiek napisała:

    Otoż mi kurde chodzi! JAKOŚĆ!

    Komentarz ze strony Oceń autorki

  8. kasiek kasiek napisała:

    McNaught i Coulter to nie autorki z Amberu... Tu mozemy powalczyc o wiecej Rolls, Camp, Hale, Marshall i te których nie znamy a w krajach anglojęzycznych sprzedają sie jak świeże bułeczki.

    Komentarz ze strony Oceń autorki

  9. kasiek kasiek napisała:

    Hm... to nie zadziała tak nowe autorki = wzrost sprzeaży. Raz jeszcze powtórzę nie chodzi mi li tylko o nowe autorki, a bardziej o poprawę jakosci serii, jednym ze sposóbów na którą mogłyby być nowe autorki, ale także wydawanie książek starych autorek, ale sprawdzonych, uznanych za dobre.
    Istnieje szansa, że jeżeli jakośc zostanie poprawiona, seria przestanie tracić czytelników, sprzedaż nie będzie spadać, a może nawet wzrośnie.

    Wiesz MAgret jest takie wydawnictwo, które wydaje wznowienia starych romansów historycznych, slaby papier, słabe okładki, ale dobra cena i świetne książki, seria co i rusz jest przedłuzana, zanczy sie ludzie kupują mimo kryzysu.

    Komentarz ze strony Oceń autorki

  10. kasiek kasiek napisała:

    Ja uważam, że dobre książki gwarantują utrzymanie sprzedaży na przyzwoitym poziomie, gdy przychodzi kryzys. U nas ten kryzys nadszedł i jest związany z modą na romans paranormalny, zamiast panów w koronkach, panie wolą wąpierze i wilkołaki wszelakie. Jednakże stałe czytelniczki nadal kupują romanse historyczne, ale jeżeli dostają raz i drugi chłam to przestają kupować. Książki z Harlequina kupuję, bo są tanie, ale już z Amberu nie, bo co i rusz trafiały sie książki zwyczajnie denne, poza tym cierpię na okładkowstręt Aberowski, jak sobie pomyślę, że takie paskudztwo ma stać na mej półce to mówię temu zdecydowane i głośne NIE. A sprzedaż to im będzie spadać ciągle jeśli non stop będą wydawać wznowienia, i żeby jeszcze wznawiali rzeczy ogólnie niedostępne...ale oni wznawiają książki sprzed roku. No i strasznie drogie są..., ale książki Miry też są drogie. Bis, problem z tym wydawnictwem polega na braku rekalmy i akcji promocyjnej. Książki kupi tylko ta osoba, która o nich wie, bo często znalezienie książki z Bisu stanowi pewien problem, zawsze gdzieś na dolnych półeczkach. I z bólem serca to przyznaje, spora cześć ich nowszych książek jest słaba.

    Zastanów się Magret, raz i drugi kupiłaś książkę, która Ci sie nie podoba...Kupisz po raz kolejny, dasz jeszcze jedną szansę?

    Nie jestem jakimś tam wybitnym specjalistą, ale wiem, że ksiązki czytam a seriale oglądam, dopóki mi się podobają. I wiem, że ostatanimi czasy jakość romansów historycznych spada. Czytam od dziecka, kocham romanse i uwielbiam, ale naprawdę polskie czytelniczki nie są juz tak spragnione romansu jak 20 lat temu, że siegna po kazdy gniot i to z pocałowaniem ręki. Zrobiły się wymagające. Skoro płacę to wymagam pewnej jakości, a jeżeli wydawnictwo mi tej jakosci nie gwarantuje, to nie kupuję.

    Magret mi nie chodzi jedynie o wprowadzenie nowych autorek, a o pracę nad romansem historyczny, nad serią w celu poprawienia jej jakości, żeby nie było tak, ze pewnego pieknego dnia Harlequin w ogóle zrezygnuje z historyków. Bo jak na razie to ja czarno widzę..

    A Da Capo to padło bo sie tam chyba pokłocili...

    Komentarz ze strony Oceń autorki

  11. kasiek kasiek napisała:

    Zakładam, że ten konkurs ma wskazać czyje książki należy wydawać, a kogo sobie darować. Jeśli tak to mogę rzec jedynie, że „słuszną linię ma nasza Redakcja” i przystąpić do oceniania. Nie będę talk łaskawa jak Magret, która daje wszystkim autorkom po 5 lub 4 gwiazdki, bo to jak strzelanie sobie w kolano. Redakcja sobie pomyśli „oceniają wysoko” to i czytać chcą. Błąd ja książek większości tu wymienionych pań czytać nie chcę, bo są nudne, nieciekawe, przewidujące, a co najgorsze kiepsko napisane. Mam za sobą lekturę wielu, ale to bardzo wielu romansów historycznych, zarówno spod znaku Harlequina, jak i innych wydawnictw. Wszędzie trafiają się takie autorki, że aż ręce opadają. Niestety najwięcej takowych ostatnimi czasy występuje w Harlequinie, i w ichnim romansie historycznym, a wiem, że tek być nie musi, bo przez te kilkanaście lat czytania historyków trafiłam tu na dużą grupę świetnych romansów. To tyle tytułem wstępu.

    Zacznę od autorek mym zdaniem najgorszych, prym wiedzie tu…. A tu zonk Redakcja nie wymieniła wszystkich pisarek, co to były wydawane w ostatnich latach i nie mogę się po rozwodzić na Blythe Gifford, autorką najgorszej książki Anno Domini 2007, znaczy się „Królewskiej córki” (tu rada do wszystkich, których wątpliwa przyjemność czytania tej książki ominęła, unikajcie jej jak ognia, gorsza niż dno i wodorosty). Ale ku mej wielkiej radości mam ci ja tu Bronwyn Scott i Amandę McCabe. Jak pomyślę o „Drugim obliczu Nory” to mam dreszcze, fuuuu……….Choc muszę im przyznać, że pomysły na fabułę to mają niezłe, ale te wykonanie.

    Zaraz za nimi plasuje się na mej liście Margaret Moore i Terri Brisbin, które kojarzą mi się ze Średniowieczem, a romanse rozgrywające się w tej epoce wielbię. Niestetyż straszliwie nierówne są to autorki, raz dobrze, ale częściej źle. Podobne zdanie mam o Michelle Wilmingham, niby wszystko winno być w porządku, ale problem z doczytaniem książki do końca jest. Tu sugeruję Redakcji danie szansy innym pisarkom od Średniowiecza.

    Potem idą Diane Gaston, której nie znoszę, ale jestem na tyle obiektywna, iż dostrzegam zalety jej książek, które sprawiają, że może się podobać, Juliet Landon i Louis Allen, problem z tymi paniami polega na tym, że ich książki są w miarę, ale mogłyby być lepsze. Nie przykładają się do pisania, choć czasem trafi się prawdziwa perełka.

    Sophia James może być. Posiadła ona sztukę czerpania pełnymi garściami z twórczości innych pisarek (patrz: Kochanka doskonała), ale że zgrabnie jej to wychodzi…. Niech doskonali się w tej sztuce dalej.

    Kate Bridges, czytałam tylko jedną książkę i była nawet, nawet… Nie miałąbym nic przeciwko kolejnym książkom tej pani, jakkolwiek na kolana na razie nie padam. Przed Margaret McPhee także, bo każda kolejna jej książka jest gorsza od poprzedniej.

    I teraz moje ulubione. Nicola Cornick, Harlequin wydał całą masę jej książek, niektóre, bo nie wszystkie, to prawdziwe cudeńka, warte przeczytania, ze świetnymi bohaterami, interesującą fabułą, elementami humoru, dobrze napisane. I jej dałabym te 4 gwiazdki.

    4 gwiazdki według mnie należą się również Anne Burrows, pisarce zupełnie innej niż Cornick. Jej książki są takie do wzruszania się i płakania, a napisać taką książkę nie jest łatwo.

    I na koniec jedyna 5- Elizabeth Rolls, niedościgła mistrzyni romansu historycznego spod znaku Harlequina. Gdyby ktoś zapytał mnie o dobry romans historyczny, godny polecenia bez wahania wskazałbym Rolls. Książki, które wciągają, nie można się od nich oderwać. Wzruszają, śmieszą, bawią, są dobrze napisane bez zbędnych dłużyzn, bohaterowie to żywi ludzie, obok których nie można przejść obojętnie. Intryga zawsze na bardzo wysokim poziomie. Johannalind napisała, że są jak pigułka dobrego nastroju. Tak a na dodatek czytając można się poryczeć jak bóbr. Cudo. Więcej takich poproszę i polecam wszystkim, którzy jeszcze styczności z tą panią nie mieli.

    Zapomniałabym Christine Merril, nie znam nic tej autorki. W październiku będę miała swój kolejny „pierwszy raz”. Czekam na niego z niecierpliwością.

    Komentarz ze strony Oceń autorki

Rejestracja użytkownika

Zarejestruj się w naszym serwisie, by oceniać książki, dodawać opinie oraz spotkać osoby, które tak jak Ty lubią czytać książki.

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz prezent w postaci eBooka „Raj na Ziemi”, Mary Alice Monroe

Zarejestruj się lub

Hity Miesiąca

  1. 1. W cieniu starych drzew W cieniu starych drzew

    Autor:
    Penny Jordan
    Seria:
    Satine
    Ocena:
    5
    Cena:
    19.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  2. 2. Bratnie dusze Bratnie dusze

    Autor:
    Diana Palmer
    Seria:
    Romans
    Ocena:
    5
    Cena:
    34.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  3. 3. Trzej bracia Trzej bracia

    Autor:
    Nora Roberts
    Seria:
    Romans
    Ocena:
    5
    Cena:
    34.99 zł
    Kup taniej:
    Kup

Top 10 Tygodnia

  1. 1. Pozory mylą, W zamku nad Loarą Pozory mylą, W zamku nad Loarą

    Autor:
    Julia James, Christina Hollis
    Seria:
    Światowe Życie DUO
    Ocena:
    4
    Cena:
    14.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  2. 2. Koło fortuny Koło fortuny

    Autor:
    Margaret Way
    Seria:
    Romans
    Ocena:
    4
    Cena:
    9.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  3. 3. Serce milionera Serce milionera

    Autor:
    Lucy Monroe
    Seria:
    Światowe Życie
    Ocena:
    5
    Cena:
    9.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  4. 4. Na paryskich salonach Na paryskich salonach

    Autor:
    Caitlin Crews
    Seria:
    Światowe Życie
    Ocena:
    5
    Cena:
    9.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  5. 5. Niezapomniany wernisaż Niezapomniany wernisaż

    Autor:
    Kate Hewitt
    Seria:
    Światowe Życie Extra
    Ocena:
    3
    Cena:
    9.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  1. Podróż w chmurach
  2. Zakochana bez pamięci
  3. Kłopotliwy spadek
  4. W cieniu starych drzew
  5. Smak czerwonego wina, Bezsenne noce

Nowość

Trzej bracia Trzej bracia

Autor:
Nora Roberts
Seria:
Romans
Ocena:
5
Cena:
34.99 zł
Kup taniej:
Kup

Przejdź do strony książki

Bezpłatny Newsletter

Zapisz się. Poinformujemy Cię o promocjach i konkursach z nagrodami.