Romans
Seria ta oferuje powieści o subtelnej i pełnej uroku miłości. Książki z tej serii koncentrują się na opisie głębi ludzkich uczuć, często poruszają ważkie problemy, ale zawsze w lekkiej i przystępnej formie. Nasycone są lokalnym kolorytem i ciekawymi obserwacjami, gdyż akcja rozgrywa się w różnych zakątkach Ameryki, Europy i Australii. Bohaterami bywają zarówno tzw. zwykli ludzie, jak i przedstawiciele elity finansowej, towarzyskiej lub arystokracji. Powieści te propagują tradycyjne wartości, takie jak: miłość małżeńska i rodzicielska, przyjaźń, wierność..
Najnowsze książki z serii
-
Długa podróż
- Autor:
- Seria:
- Romans
- Ocena:
-
- Cena:
- 9.99 zł
- Dostępność książki:
- Wkrótce w sprzedaży
-
Och, te okropne walentynki!
- Autor:
- Seria:
- Romans
- Ocena:
-
- Cena:
- 14.99 zł
- Kup taniej:
-
-
Jest taki dzień w lutym…
- Autor:
- Seria:
- Romans
- Ocena:
-
- Cena:
- 14.99 zł
- Kup taniej:
-
Fani tej serii (68)
Opinie czytelników
-
justynamariak
napisała: Są to nie wątpliwe fajne książki. Lubie je gdyż przy okazji można się dowiedzieć czegoś o medycynie :D
Jednak nie każda mnie wciąga... Ale to już rzecz gustu :) -
maddalena
napisała: Masz rację to jest bardzo dobry temat i bardzo ciekawy1
W każdym razie miło wspominam książki HQ Romans o takim motywie!
Wprost zachwycające a emocje, goniły emocje a koniec... gdy mężczyzna uświadamia sobie jak żle ocenił jest cudowny!Odpowiedź na:
elima
napisała: Ja lubię, gdy kobieta jest brana z kogoś innego. Gdy mężczyzna stworzy sobie jej portret w oparciu o jakieś wyimaginowane przewinienia :)
-
janka
napisała: W zapowiedziach na styczen (5.01.2011) znajduje sie Romans: Liz Fielding „Wymarzony slub“. Moze to bedzie tlumaczenie wlasnie tego poszukiwanego „The Bride´s Baby”. Polski tytul pasuje do tresci.
Dobrze by bylo, bo to jest ksiazeczka warta wydania.Odpowiedź na:
networth188
napisała: czy moze ktos sie spotkal z ksiazka liz fielding angielski tytuł :"The bride's baby. nie wiem wogole czy wyszla w Polsce spotkalam sie z nia na jakim ang stronie i tak mniej wiecej chodzi w niej o to ze jest jakas tam Sylvie Smith i jest w 5 miesiacu ciazy z jakichs tam powodow musi wziasc udzial w organizowanej zbiorce dobroczynnej i udawac tam panne mloda to ma byc show czy cos takiego i to przyjecie ma sie odbyc w domu jakiegos bogatego goscia Tom McFarlane- jak sie okazuje ojca jej dziecka... jesli ktos sie spotkal z taka mniejw iecej ksiazka prosze o pomoc -moj angielski nie jest za dobry dlatego mysle ze mniej wiecej o to w niej chodzi:) z góry thx:)
-
sagamilka
napisała: Witam, mieszkam poza granicami kraju bedac ostatnio na wakacjach w Polsce kupilam kilka pozycji i juz jedna przeczytalam znalazlam tez u mamy w szafie stare ksiazki wszystkie zabralam ze soba 11 pozycji.Chcialam odznaczyc jako pozycje do przeczytania a tu niespodzianka nie ma w serwisie takich ksiazek nawet niektorych autorow brak a szkoda. Ksiazki nie sa zbyt nowe przedzial od 1991 roku i kartki pozołkłe. Jestem bardzo podekscytowana, nareszcie bede miala co czytac przez jakis czas :)Mama mowila ze ostatnio widziala cale pudlo harlequinow na smietniku ale jak sie zdecydowala je dla mnie zabrac przyjechala smieciarka i nie bylo po nich sladu. Apel do wszystkich nie wyrzucajcie starych ksiazek przeciez mozna je oddac w dobre rece :) Np moje ha ha. Pozdrawiam wszystkich a teraz wracam do lektury właśnie zaczelam czytac "Wakacje na Hawajach" Jayne Ann Krentz. Jak skoncze napewno dodam recenzje :)
-
milka
napisała: Przeglądałam stronę amerykańskiego harlequina i we wrześniowych nowościach serii romans znalazłam, całkiem fajną(moim zdaniem) ksiązkę "Sparks Fly with Mr. Mayor" Teresy Carpenter
http://ebooks.eharlequin.com/A2D611A2-DEB3-4E35-B3E4-83D3A5DC8518/10/141/en/ContentDetails.htm?ID=60606E15-04FE-4BF8-B84C-EB1D29A5377C
Wiem, że wydawnictwo wydaje starsze pozycje, wydane 2-3 lata temu. Może jednak tet tytuł zostanie wydany w przyszłosci. Z wielką przyjemością przeczytałabym go. -
elima
napisała: http://www.eharlequin.com/storeitem.html?iid=22425
-
elima
napisała: I jeszcze widział ktoś okładkę do "The Triplets' First Thanksgiving". Zakochałam się...
-
elima
napisała: Buszowałam trochę po sieci i zauważyłam bardzo fajną (moim zdaniem) miniserię "Babies & Bachelors USA" :) widzę, że to coś dla mnie, bo uwielbiam dzieciaki :)) A do tego okładki bardzo miłe dla oka :))
Tu link do sklepu :))
http://www.eharlequin.com/storeitem.html?iid=22240 -
janka
napisała: Dziekuje Ci bardzo za to, ze mi o tej ksiazeczce przypomnialas. Wlasnie skonczylam ja czytac ponownie i jeszcze mam mokre oczy od lez. Zabiore sie teraz za inne harlequinki Liz Fielding, ona pisze genialnie.
-
networth188
napisała: szkoda... w takim razie pozostaje mi angielski ehhh...
-
janka
napisała: “The Bride´s Baby” to, obok „Reunited: Marriage in a Million“, moja najukochansza ksiazeczka Liz Fielding. Cudna.
Czytalam ja po niemiecku, niestety nie mam pojecia, czy wydano ja po polsku. Prawdopodobnie nie. -
networth188
napisała: czy moze ktos sie spotkal z ksiazka liz fielding angielski tytuł :"The bride's baby. nie wiem wogole czy wyszla w Polsce spotkalam sie z nia na jakim ang stronie i tak mniej wiecej chodzi w niej o to ze jest jakas tam Sylvie Smith i jest w 5 miesiacu ciazy z jakichs tam powodow musi wziasc udzial w organizowanej zbiorce dobroczynnej i udawac tam panne mloda to ma byc show czy cos takiego i to przyjecie ma sie odbyc w domu jakiegos bogatego goscia Tom McFarlane- jak sie okazuje ojca jej dziecka... jesli ktos sie spotkal z taka mniejw iecej ksiazka prosze o pomoc -moj angielski nie jest za dobry dlatego mysle ze mniej wiecej o to w niej chodzi:) z góry thx:)
-
networth188
napisała: szukam
-
janka
napisała: Jedna z brakujacych czesci udalo mi sie wreszcie wytropic, to Amerykanski Kopciuszek Elizabeth Harbison, o losach Lily. Romans Duo 961.
Brak mi juz tylko Rose. -
janka
napisała: elima i johannalind przypomnialy mi Pamietny dzien Elizabeth Harbison. To byl jeden z pierwszych harlequinow, ktore kupilam. Przeczytalam go dzis ponownie, bo nie pamietalam juz, jak to bylo z ta Laurel, ktora zginela i zyla jednoczesnie.
Mam w zwiazku z ta ksiazeczka pytanie.
Widac, ze to trzecia czesc miniserii o siostrach Lily, Rose i Laurel. Ale czy ktos wie, kto napisal poprzednie czesci, czy ukazaly sie po polsku i pod jakimi tytulami. Z gory dziekuje za informacje. -
gmosia
napisała: aaa! zapomnialam wspomniec, ze po spotkanie po latach nie siegne za nic w swiecie ;D
-
gmosia
napisała: uwielbiam romanse z humorem :) dlatego bardzo zaluje, ze harlequin kilka lat temu zaprzestal wydawania serii "milosc i usmiech"...
no i ha-es-zety moje ukochane z tajkunami przebrzydliwie bogatymi i ich "zaciazonymi" dziewicami ;P -
pioge7
napisał: Ja bardzo lubię tego typu książki a zwłaszcza Harlequiny. Zawsze akcja toczy się w ciekawy i spokojny sposób. Zdecydowanie większość miejsca poświęcone jest miłości pary, która do siebie pala tą miłością przez całą książkę. Tak jak wcześniejsze wypowiedzi mogę zdecydowanie powiedzieć że najlepiej jest kiedy parę połączy właśnie dziecko, owoc ich miłości. Najbardziej lubię książki: Leigh Michaels, są naprawdę idealne. Zawsze ciekawi mnie koniec książek, który uwieczniony jest w epilogu. A co mi się nudzi? Raczej na razie nic. Byle do przodu jak się mówi! :) pozdrawiam
-
elima
napisała: Z akcentem na "pomyłka" :)
Odpowiedź na:
elima
napisała: To żeby skręcało cię bardziej :D napiszę, że nie była to pomyłka :DDD
-
elima
napisała: To żeby skręcało cię bardziej :D napiszę, że nie była to pomyłka :DDD
-
johannalind
napisała: Książka już do mnie "idzie", więc niedługo sama się przekonam, ale przyznam się, że aż mnie skręca z ciekawości- tak sobie myślę,że może jakaś pomyłka tu zaszła i ta zmarła to była inna osoba...No cóż poczekamy, zobaczymy:)
Odpowiedź na:
elima
napisała: Jakby było coś na kształt PM (private message) to bym ci napisała jak to możliwe :DD
-
elima
napisała: Wiem :) Pamiętam. To bardzo fajna forma wymieniania się jakimiś wiadomościami, gdy nie chcemy, by wszyscy o tym wiedzieli (żeby np. nie zdradzać finału książki)...
Odpowiedź na:
kasiek
napisała: Ja tam coś takiego kiedyś proponowałam....
-
kasiek
napisała: Ja tam coś takiego kiedyś proponowałam....
Odpowiedź na:
elima
napisała: Jakby było coś na kształt PM (private message) to bym ci napisała jak to możliwe :DD
-
elima
napisała: Jakby było coś na kształt PM (private message) to bym ci napisała jak to możliwe :DD
Odpowiedź na:
johannalind
napisała: a ja zakupiłam sobie na allegro tę książkę o Laurel i jestem strasznie jej ciekawa- cały czas nie mogę zrozumieć, jak to się stało, że siostra która niby umarła, nagle żyje w później wydanej książce??
-
elima
napisała: Romans jest spokojny, oczy świadczy także okładka, która utrzymana jest w delikatnych kolorach - takich niewinnych. Historie jeśli już zawierają jakiś dowód intymności w postaci dzidziusia czy ciąży - opowiadają raczej o tym co dzieje się "po". Miłość moim zdaniem jest taka "czysta", bo autorzy muszą wymyślić coś, co będzie prawdziwe a nie połączone jest z seksem. Do tego dochodzi jeszcze raczej powolne dojrzewanie uczucia. Ale ja i tak zawsze czekam na epilog w którym, dowiaduję się, że para została szczęśliwie obdarowana dzidziusiem. Nie zmienia to jednak faktu, że wolę Gorące Romanse i Orchideę (która przechodzi do historii)...
-
johannalind
napisała: a ja zakupiłam sobie na allegro tę książkę o Laurel i jestem strasznie jej ciekawa- cały czas nie mogę zrozumieć, jak to się stało, że siostra która niby umarła, nagle żyje w później wydanej książce??
Odpowiedź na:
elima
napisała: Wracając do początków, wydaje mi się, że jakoś więcej było w nich humoru. Bo skoro to nie gorący romans to chociaż było śmiesznie (nie we wszystkich oczywiście). Teraz są dla mnie raczej nudne, choć zdarzają się takie fajniejsze - ostatnio np. "Pamiętny dzień" Elizabeth Harbison...
-
johannalind
napisała: I nawet czasami trudno powiedzieć, co się w danej książce podoba- po prostu jest fajna i już:) A jeżeli romans dobrze się czyta, można się przy nim uśmiać, rozerwać, zapomnieć o pracy, sprzątaniu, prasowaniu itd., to spełnia swoją rolę, no i właśnie o to w tym wszystkim chodzi:) Kiedy mam ochotę na coś ambitniejszego, nad czym mogę się zastanowić, to nie sięgam po romanse, tylko po książki psychologiczne, filozoficzne, czy inne takie "cuda". W romansach szukam wytchnienia i pewnie dlatego pewnie wciąż będę do nich zaglądać:)
-
elima
napisała: Wracając do początków, wydaje mi się, że jakoś więcej było w nich humoru. Bo skoro to nie gorący romans to chociaż było śmiesznie (nie we wszystkich oczywiście). Teraz są dla mnie raczej nudne, choć zdarzają się takie fajniejsze - ostatnio np. "Pamiętny dzień" Elizabeth Harbison...
-
johannalind
napisała: Poza tym to tak naprawdę trudno orzec, który romans będzie dobry a który nie i temat nie ma tu nic do rzeczy. Są pisarki, które tak piszą, że żaden temat im niestraszny i nawet z wydawałoby się strasznej nudy, potrafią dać coś naprawdę ciekawego, lekkiego, z humorem:)
-
johannalind
napisała: hmmm, dla mnie najciekawsze są zawsze romanse, w których główny bohater to facet na pozór zdystansowany, "trzymający fason", a w środku wulkan:) No i bohaterka koniecznie musi być energiczną kobitką, co to potrafi wziąć sprawy we własne ręce i tak podejść tegoż bohatera, że nawet nie wie, kiedy wpada w jej sidła. Takim przykładem może być obecny romans "Japońska narzeczona":) A no i te obiekcje mężczyzn co do braku perspektyw dla związku...:)
-
asiunia31
napisała: Jak w każdym romansie;))
Odpowiedź na:
casablanka
napisała: Jestem zwolenniczką tej serii, można trafić naprawdę na cudowne perełki. Choć fabuła faktycznie jest stereotypowa.
-
kasiek
napisała: W obrnie tej serii powiem, że wszystkie romanse są stereotypowe :P
Odpowiedź na:
casablanka
napisała: Jestem zwolenniczką tej serii, można trafić naprawdę na cudowne perełki. Choć fabuła faktycznie jest stereotypowa.
-
casablanka
napisała: Jestem zwolenniczką tej serii, można trafić naprawdę na cudowne perełki. Choć fabuła faktycznie jest stereotypowa.
-
kasiek
napisała: W końcu i tak wyjdzie na moje :)
Odpowiedź na:
asiunia31
napisała: Postulować se możesz do uśmiechniętej śmierci ;P
-
asiunia31
napisała: Postulować se możesz do uśmiechniętej śmierci ;P
Odpowiedź na:
kasiek
napisała: Wiem, że wyjdzie :P
ale jak jest ROMANS Z SZEJKIEM to ja chcę i ROMANS Z RANCZEREM :P, mam do tego prawo, a czy mi to dadzą czy nie to już jest inna sprawa :P -
kasiek
napisała: Wiem, że wyjdzie :P
ale jak jest ROMANS Z SZEJKIEM to ja chcę i ROMANS Z RANCZEREM :P, mam do tego prawo, a czy mi to dadzą czy nie to już jest inna sprawa :P -
asiunia31
napisała: Ja się cieszę na nową książkę Jessici Hart w czerwcu w tej serii :) Trzeba widzieć jakieś plusy.
Odpowiedź na:
kasiek
napisała: Zdecydowanie, początek tej serii to niemalże same perełki, a dziś? Od czasu do czasu trafią sie jedynie coś sensownego.
-
asiunia31
napisała: A pozbieraj tych książek po innych seriach, to wyjdzie całkiem pokaźny zbiorek ;)
Odpowiedź na:
kasiek
napisała: Po raz kolejny zupełnie na powaznie postuluję serię ROMANS Z RANCZEREM ;)
-
kasiek
napisała: Zdecydowanie, początek tej serii to niemalże same perełki, a dziś? Od czasu do czasu trafią sie jedynie coś sensownego.
Odpowiedź na:
asiunia31
napisała: I, podpisuję się pod stwierdzeniem, że jednak wcześniejsze książki były pisane z większym zaangażowaniem. Albo lepiej tłumaczone? Nie wiem, w każdym razie, na pewno ciekawsze i, pomimo krótkiej formy, wydawały się dłuższe;) Jak sobie przypomnę takie "Sprzedaj mi marzenie" Michaels czy "Spróbujmy jeszcze raz" tejże autorki, to normalnie mam łzy w oczach z wzruszenia;DD Chyba czas na małą retrospekcję ;)))
-
kasiek
napisała: Po raz kolejny zupełnie na powaznie postuluję serię ROMANS Z RANCZEREM ;)
-
asiunia31
napisała: I, podpisuję się pod stwierdzeniem, że jednak wcześniejsze książki były pisane z większym zaangażowaniem. Albo lepiej tłumaczone? Nie wiem, w każdym razie, na pewno ciekawsze i, pomimo krótkiej formy, wydawały się dłuższe;) Jak sobie przypomnę takie "Sprzedaj mi marzenie" Michaels czy "Spróbujmy jeszcze raz" tejże autorki, to normalnie mam łzy w oczach z wzruszenia;DD Chyba czas na małą retrospekcję ;)))
-
elima
napisała: O tak - ciąża. To chyba jeden z fajniejszych motywów, szczególnie w połączeniu z ranczerami/kowbojami/itp. :DDD
Odpowiedź na:
kasiek
napisała: A jeśli chodzi o moje ukochane motywe, to wszystkei te gdzie jest kowboj, rancho, przypadkowa ciąża, może być jeszcze amnezja, i małżeństwo z rozsądku... I takich romansów proszę wiecej.
A już wiem, czego mam dosć. Wymyślonych ksiąstewek europejskich i tych ichnich książąt i ksieżniczek. -
elima
napisała: Podoba mi się ich droga przez mękę, gdy na końcu muszą wyznać jak bardzo je kochają pomimo, że sądzili, że są np jakąś harpią czyhającą na ich majątek :D albo że miała w swoim życiu wielu kochanków a okazuje się, że dziewica jak nic! :D
-
kasiek
napisała: A jeśli chodzi o moje ukochane motywe, to wszystkei te gdzie jest kowboj, rancho, przypadkowa ciąża, może być jeszcze amnezja, i małżeństwo z rozsądku... I takich romansów proszę wiecej.
A już wiem, czego mam dosć. Wymyślonych ksiąstewek europejskich i tych ichnich książąt i ksieżniczek. -
severia
napisała: Mam sentyment do serii Romans, bo zaczynałam przygodę z Harlequinami od jej poprzedniczki Romance (białe), i wciąż z chęcią ją czytam.
Jeśli chodzi o wątki, które najbardziej lubię, to jest ich kilka:
- gdy udają małżeństwo/narzeczeństwo,
- gdy na początku za bardzo się nie lubią, są do siebie uprzedzeni, ale zmuszeni okolicznościami pracują razem i coś zaczyna między nimi iskrzyć,
- gdy pojawia się dziecko (podrzucone albo i nie) i sprawia, że para się zakochuje.
Lubię też, gdy pojawiają się opowiadania połączone jednym miejscem, coś w stylu „Synów Północy” Debbie Macomber.
W romansach z tej serii lubię to, że choć są przewidywalne, mają swój spokojny urok i mimo braku wielkich namiętności niczym w serii Gorący Romans czyta się je z przyjemnością. -
asiunia31
napisała: Mam całą serię HQ Romans - rzecz jasna, nie jest cała przeczytana, bo niektóre autorki są nie do strawienia. Lubię romanse dobrze osadzone w realiach, a takie funduje mi zawsze Leigh Michaels, Jessica Hart, Liz Fielding, Catherine George czy Shannon Waverly. Szkoda, że książki tej ostatniej autorki już się w ogóle nie pokazują. Z obecnie wydawanych autorek bardzo cenię Jackie Braun. Jej ostatnia "Japońska narzeczona" - majstersztyk krótkiej formy. Perełka :)
-
elima
napisała: Ja lubię, gdy kobieta jest brana z kogoś innego. Gdy mężczyzna stworzy sobie jej portret w oparciu o jakieś wyimaginowane przewinienia :)
-
kasiek
napisała: I żaden motyw jak na razie mi się nie znudził, bo każdy potrafi zaskoczyć, o ile weźmie się za niego dobra pisarka. Hm...choc tak właściwie to mam dość ciąż mnogich. I romansów szef sekretarka, ale jutro może mi sie odmienić, bom czytelniczką zmienną jest :).
-
kasiek
napisała: Czytam wszytskie i tak własciwie to i wszytskie lubię, tyle że z róznym natężeniem. Najbardziej te stare, z początków tej serii, choć przyznam, że i dziś potrafią pojawić się prawdziwe perełki :).
Ale książki Gordon, Winters, Michaels, Macomber marzenie :). Co jakiś sczas sobie do nich wracam i przypominam. -
elima
napisała: Jak to pisałam to też pomyślałam o listopadzie :)
Odpowiedź na:
asiunia31
napisała: A do listopada jeszcze pół roku prawie ;)
-
caty
napisała: z tymi dzisiejszymi to różnie bywa,ale te stare to już zupełnie inna sprawa do moich ulubionych z seri romas należy "źle urodzony" "echa przeszłośći", "chris", "zdobycz szejka" właściwie to jest ich o wiele więcej,ale jak bym zaczeła wymieniać wszystkie to napewno miejsaca by mi zabrakło z tych dzisiejszych to najlepsza była według mnie książka "pamiętna niedziela" i "zapach lawendy"
-
asiunia31
napisała: A do listopada jeszcze pół roku prawie ;)
-
elima
napisała: Ja też mam powyciągane :)) Tylko czekać aż zacznę wspominki :D
Odpowiedź na:
asiunia31
napisała: Oj, przestańcie... znów przez Was powywlekam całe stosy różnych fajnych tytułów sprzed lat i przy łóżku się już nie przecisnę ;)
-
asiunia31
napisała: Oj, przestańcie... znów przez Was powywlekam całe stosy różnych fajnych tytułów sprzed lat i przy łóżku się już nie przecisnę ;)
-
johannalind
napisała: Masz rację i już się nie mogę doczekać:) Zwłaszcza, że sporo z nich to cykle, a ja je wprost uwielbiam :) Zwłaszcza- "Duch w roli swata", czytany wielokrotnie i nadal mi się nie znudził, "Damy i awanturnicy", "Smak ryzyka", "Wesele w miasteczku" i inne:)
-
kasiek
napisała: Rozpusta czytelnicza Cię czeka :). Chyba też sobie poprzypominam część harlequinów sprzed lat :)
Odpowiedź na:
johannalind
napisała: W sobotę wybrałam się do księgozbioru mojej mamy- kupowała Harlequiny od pierwszego numeru i wygrzebałam sobie kilkadziesiąt, które kiedyś strasznie mi się podobały- były o niebo lepsze od tych dzisiejszych:) Tak więc czeka mnie prawdziwa uczta i przy tym powrót do korzeni:) A z większością z tych książek wiążą się wspaniałe wspomnienia...
-
johannalind
napisała: W sobotę wybrałam się do księgozbioru mojej mamy- kupowała Harlequiny od pierwszego numeru i wygrzebałam sobie kilkadziesiąt, które kiedyś strasznie mi się podobały- były o niebo lepsze od tych dzisiejszych:) Tak więc czeka mnie prawdziwa uczta i przy tym powrót do korzeni:) A z większością z tych książek wiążą się wspaniałe wspomnienia...
Odpowiedź na:
katy
napisała: A ja tęsknię za treścią w pierwszych numerach Harlequina, te obecne są strasznie nudne.
-
megan
napisała: Asiuniu Leigh Michaels to również moja ulubiona autorka z serii Romans . Czytam właśnie Lekcję uczuć i oderwać się nie mogę .
-
asiunia31
napisała: Katy, nie tylko Ty...:)
Odpowiedź na:
katy
napisała: A ja tęsknię za treścią w pierwszych numerach Harlequina, te obecne są strasznie nudne.
-
katy
napisała: A ja tęsknię za treścią w pierwszych numerach Harlequina, te obecne są strasznie nudne.
Odpowiedź na:
asiunia31
napisała: Dosyć oryginalny spod=sób. Na pewno zapadniesz w pamięć;))
-
asiunia31
napisała: Dosyć oryginalny spod=sób. Na pewno zapadniesz w pamięć;))
-
kasiek
napisała: "Nagroda pocieszenia" z niej się dowiedziałam co zrobić, by facet się we mnie zakochał na zabój. ?Jeszcze nie przetestowałam, ale mam w planach...
-
severia
napisała: Kaśku, to ja też w PLN płaciłam ;) Do dziś pamiętam "Księżniczkę z bajki" R. Winters albo "Nagrodę pocieszenia" C. George - nie ma to jak kij hokejowy i zielona maseczka na twarzy, by zdobyć mężczyznę ;)
-
jane
napisała: Na mnie czar harlequinów padł po 2 klasie liceum... Na szczęście sporo ich przywiozłam od babci - po chrzestne (i już nie oddałam). A potem wymienianie się z koleżankami i szał kupowania nowych... ach... No i nie przeszło do dziś :)
-
asiunia31
napisała: Widzisz? A Severia na to fortunę wydała;)) Bo o sobie skromnie przemilczę...
-
kasiek
napisała: Ja się nie mogę pochwalić książkami za takie sumy. Bo ja polowałam na nie w antykwariatach i przeważnie płaciłam złotówkami.
-
severia
napisała: Przepraszam, miało być : nie żałuję.
-
severia
napisała: Oczywiście, że przed :) Desire też wtedy kupiłam :D, czyli wyszłam z księgarni uboższa o 80 tys., ale nie żąłuję to doświadczenie wzbogaciło moje zainteresowania czytelnicze ;)
-
asiunia31
napisała: Severio, mam nadzieję, że masz na myśli 40 tysięcy zł PRZED denominacją?;DDD Moim pierwszym h. był z serii Desire ( dla niewtajemniczonych - obecna seria Gorący Romans;) - chyba nr 14. - strasznie się bałam, czy mnie kioskarka nie ochrzani, bo miałam przecież 14 lat:) Ech, kiedy to było:)
-
severia
napisała: Ja w ogóle lubię sobie przypominać romanse :) Riley był uroczy, fakt, i ta podstępna ciotka ;)
Przypomniało mi się, jak w 1991 roku wydałam całe 40 tysięcy na pierwsze Harlequin Romance. -
asiunia31
napisała: "Zaręczyny..." były urocze. Riley Lassiter, główny bohater - przezabawny zawadiaka, z filuternym błyskiem w oku. Lubię ten typ:) A pamiętacie jej trylogię "Wypożyczalnia żon" - tzn. "Bardzo moralna propozycja", "Wspólne noce, wspólne dni" oraz "Powtórka z małżeństwa"? też czasami lubię sobie to przypomnieć.
-
severia
napisała: Nie będę ;) Sama mam parę tytułów, które czekają na odpowiedni czas.
Leigh Michaels też bardzo lubię - moje ulubione to "Sprzedaj mi marzenie" i "Zaręczyny na niby" :) -
asiunia31
napisała: A już myślałam, że tylko ja lubię Leigh Michaels:) Jak miło się dowiedzieć, że ktoś inny w kosmosie także:) Razem z Camp zamówiłam kilkanaście jeszcze brakujących tytułów Leigh w oryginale. Proszę mnie nie pytać, kiedy zacznę to czytać;)))
-
jane
napisała: Lubię tę serię, bo pojawiają się w niej urocze i ciepłe historie. Szczególnie lubię te bardzo prawdopodobne.
Asiuniu31, ja te dwie książki Leigh Michaels dostałam po chrzestnej (jestem parę lat starsza od pierwszych harlequinów w PL).Uwielbiam jej sposób pisania, a jeśli chodzi o "Spróbujmy jeszcze raz" to wracam do tej książki bardzo często. Jednak moją pierwszą książka z Harlequina było "Dziecko Desi" - nadal bardzo ją lubię :) -
kasiek
napisała: Leigh Michael popieram Cię Asiuniu w 100%. Co jakiś czas sobie wracam i czytam.
-
elima
napisała: Romans jest taki ugładzony. Bohaterki często to takie wspaniałe, ale delikatne osóbki, które same nie wiedzą czego chcą. Mam wrażenie, że z biegiem czasu w serii Romans pojawiają się takie opowiastki romansowe. Kiedyś (jeszcze w tych białych okładkach) były super opowiadania, w których był prawdziwy romans, spora dawka humoru lub dobry wątek obyczajowy. Teraz unikam...
-
jannay
napisała: Czasem trafiaja sie tam calkiem ciekawe pozycje.Problem w tym ,ze wiekszosc powiesci w tej seri jest dosc naiwna.Bohaterowie troche malo realni,ale i tak kupuje:)
-
asiunia31
napisała: Pamiętamy:) Chociaż z początku nie przypadła mi do gustu. Ale wtedy miałam 14 lat, więc nieco inne spojrzenie na świat ( i w dodatku gadam do rymu;)), ale kilka dobrych lat temu sięgnęłam po nią znowu - i odbiór był zupełnie inny. Chociaż bohaterka to wybitna kretynka, ale za to facet rekompensował ten niezaprzeczalny ubytek:))
Skoro wspominamy - nie mogę nie napomknąć o Leigh Michaels i jej "Spróbujmy jeszcze raz" ( nr 20 ) oraz "Sprzedaj mi marzenie" ( nr 27 ). Od tego ostatniego zaczęła się właściwie moja namiętność do harlequinów, która trwa do dziś;)) -
ewa
napisała: akurat te dwie książki Wentworth uwielbiam,to dzięki nim pokochalam autorkę,mam do dziś sentyment do sióstr modelek.Podobnie zresztą jak "Echa przeszłości" tej samej autorki.Zresztą więcej mam tych ulubionych,należą do nich między innymi książki Penny Jordan np."Powód do życia"-pamietacie?
-
kasiek
napisała: Pamiętam. Jak ona mogła coś takiego zrobić, to ja do tej pory zachodzę w głowę. Wybitnie niestandardowy romans.
-
asiunia31
napisała: Ewo, przypomniałaś mi Kate Walker... "Biała linia" była ekstra, ale szczególny sentyment mam do "Źle urodzonego" ( nr 120 - chyba ). A pamiętacie Sally Wentworth dylogię "Orzeł czy reszka" i "Duch z przeszłości"? Miodzio:)
-
kasiek
napisała: A wiesz, że ja nawet lubię Bethany Campbell, nie wszystkie książki, ale część tak.
A jeśli chodzi o stare autorki, to wydaje mi się, że ich książki robią się coraz słabsze. Kiedy porównuję coś co ukazało się kilka lat temu, w początkach serii z rzeczami wydawanymi obecnie, zawsze porównanie wypada na niekorzyść tych nowszych. -
ewa
napisała: Macie rację dziwcyny,ja jestem zwolenniczką tej serii od samego początku,pamiętam pierwsze cztery numery,nawet mam je na półce.Kupowalam na początku wszystkie,potem tylko wybrane autorki.Do dzisiejszego dnia pozostał mi sentyment do Penny Jordan,Sally Wentworth czy Catherine George.Niektóre tytuły,teraz juz częściowo zapomniane nadal należą do moich ulubionych,zwlascza te ze skomplikowanymi relacjami bohaterów np."Nikczemnik" C.George(to numer 17) czy "Biala linia" Kate walker(numer 31).Niektore i mi nie przypadly do gustu ,nie przepadam np.za Bethany Campbell,ale przeważaja tu autorki do których nadal mam spory sentyment i choć ich książki są może mniej ciekawsze niż kiedyś,nadal je kupuję.
-
asiunia31
napisała: Zgadza się, ukazują się - ale np. Michaels ostatni raz byłą chyba dwa lata temu. Wiem, że nie pisze nowych, ale kilkadziesiąt starszych tytułów jest niewydanych. Darcy w serii Światowe Życie to nieporozumienie, nie chce mi się o tym klikać. Macomber - z łaski na uciechę. Ale z kolei w 'młodszych' pozycjach z serii Romans można odkryć i inne ciekawe autorki, jak np. Trish Wylie. Dla każdego coś miłego. Dla mnie perełka, jeśli szukam książki, którą można przeczytać w godzinę.
-
kasiek
napisała: Niektóre z nich ukazują się nadal. Wszak od czasu do czasu trafi się coś Macomber, Fielding, Darcy z tym, że niekoniecznie pod znakiem tej serii. Bardzo żałuję, że Darcy przeskoczyła do Światowego Życia, bo zdecydowanie wolałam ją w jej starszych fabułach spod tego właśnie znaku.
Bo seria Romans to faktycznie jedna z lepszych i ciekawszych. Ile tu perełek się trafiło. A i te fabuły nie zawsze takie spokojne...bo potrafi się trafić i coś zdecydowanie mocniejszego. -
asiunia31
napisała: Harlequin Romans to pierwsza, sztandarowa seria Wydawnictwa, które zadebiutowało na polskim rynku w 1991r. To seria, do której mam ogromny sentyment i z tego powodu, kupuję zawsze, niezależnie od autorek. Powieści zamieszczane tutaj są - w przeważającej części - ze 'spokojną' fabułą, opartą na problemach dnia codziennego. Czasami zdarzają się, przyznaję, tytuły porażające naiwnością i głupotą, jednakże nie umiem inaczej tej serii ocenić, jak właśnie na 5. To tu ukazywały się powieści mojej ukochanej Leigh Michaels, jak również Emmy Darcy, Charlotte Lamb, Debbie Macomber, Liz Fielding... Te nazwiska wystarczą, bym była dozgonną wielbicielką tej serii.
Rejestracja użytkownika
Zarejestruj się w naszym serwisie, by oceniać książki, dodawać opinie oraz spotkać osoby, które tak jak Ty lubią czytać książki.
Zapisz się na newsletter, a otrzymasz prezent w postaci eBooka „Raj na Ziemi”, Mary Alice Monroe
Masz już konto?
Zaloguj się
Hity Miesiąca
-
1. Splątane serca
- Autor:
- Seria:
- Romans
- Ocena:
-
- Cena:
- 34.99 zł
- Kup taniej:
-
-
2. Wszystkie barwy Toskanii
- Autor:
- Seria:
- Opowieści z pasją
- Ocena:
-
- Cena:
- 34.99 zł
- Kup taniej:
-
-
3. Mistyfikacja
- Autor:
- Seria:
- Powieść Historyczna
- Ocena:
-
- Cena:
- 34.99 zł
- Kup taniej:
-
Top 10 Tygodnia
-
1. Na południu Francji
- Autor:
- Seria:
- Światowe Życie Extra
- Ocena:
-
- Cena:
- 9.99 zł
- Kup taniej:
-
-
2. W atmosferze skandalu
- Autor:
- Seria:
- Romans Historyczny
- Ocena:
-
- Cena:
- 12.99 zł
- Kup taniej:
-
-
3. Nieoczekiwana zmiana
- Autor:
- Seria:
- Gorący Romans
- Ocena:
-
- Cena:
- 9.99 zł
- Kup taniej:
-
-
4. Dzieci milionera
- Autor:
- Seria:
- Światowe Życie
- Ocena:
-
- Cena:
- 9.99 zł
- Kup taniej:
-
-
5. Florenckie marzenie
- Autor:
- Seria:
- Światowe Życie
- Ocena:
-
- Cena:
- 9.99 zł
- Dostępność książki:
- Wyprzedane
Nowość
Nowość
Major i panna
- Autor:
- Seria:
- Romans Historyczny
- Ocena:
-
- Cena:
- 12.99 zł
- Kup taniej:
-
Bezpłatny Newsletter
Zapisz się. Poinformujemy Cię o promocjach i konkursach z nagrodami.