Bratnie dusze, Dziedzic francuskiej fortuny

Cindy Gerard,Barbara Dunlop

Bratnie dusze, Dziedzic francuskiej fortuny

Średnia ocena:
4.75 (4 głosy)
Ocena:
5
Autor:
Cindy Gerard,Barbara Dunlop
Seria:
Gorący Romans DUO
Liczba stron:
320
Oprawa:
miękka
ISBN:
978-83-238-7633-5
W sprzedaży od:
09.03.2011
Cena:
14.50 zł
Dostępność książki:
Wyprzedane

Zarejestruj się i:

O książce

Shallie ma za sobą lata porażek, błędów i nieudany związek. W dodatku jest w ciąży z mężczyzną, który ją oszukał. Postanawia wrócić do rodzinnego Sundown w Montanie. Spotyka tu Maca McDonalda – sympatię ze szkolnych lat. Dla niego Shallie jest ideałem. Nadal ją kocha i oferuje jej swoją pomoc...

Charlotte Hudson znajduje we Francji idealne miejsce, w którym powinna się toczyć akcja filmu o miłości seniorów rodu Hudsonów. Bardzo jej zależy, by pomóc rodzinie w produkcji tego filmu. Dlatego nie przyjmuje do wiadomości odmowy Alca Montcalma, właściciela wybranego przez nią zamku w Prowansji...

Kolejna część miniserii Hudsonowie z Hollywood ukaże się w kwietniu.

 

 

Fragment książki:

 

- Nie zamartwiaj się tak bardzo - powiedziała Shallie trzy godziny później, wychodząc z izby przyjęć na ostrym dyżurze. - Nic mi nie jest. To tylko zwichnięcie.
Mac na jej widok odetchnął z taką ulgą, że jego oddech przeszył ze świstem antyseptyczne powietrze szpitala. Poderwał się z krzesła i skierował ku niej. Jej brązowe oczy przyglądały się mu z uwagą. Na twarzy widoczne było przemęczenie, a bladość podkreślały szare sińce pod oczami. Temblak podtrzymywał lewe ramię, na którym Mac zauważył gips. Czuł się teraz jak najgorszy drań, bo to była przecież jego wina.
- Skoro to jedynie zwichnięcie, to dlaczego założono ci gips?
Wzruszyła ramionami, tak jakby biały odlew, który blokował jej ramię, nie robił na niej żadnego wrażenia.
- Nadgarstek jest trochę pęknięty - przyznała pod wpływem jego surowego spojrzenia.
- A więc jest złamany - zawyrokował i wskazał na jej rękę. Czuł, że nieprzyjemne uczucie strachu ściska mu żołądek. A niech to! Złamał jej nadgarstek.
Objął ramieniem jej plecy i pomyślał, aby ją do siebie przytulić i wziąć na siebie cały bół, który teraz odczuwała. Zamiast tego pocałował ją w czubek głowy.
- Tak mi przykro - powiedział.
- Przestań. - Dała mu kuksańca w żebro łokciem zdrowej ręki i lekko odepchnęła. - Nic mi nie jest. Już się tak nie biczuj.
Zasługiwał na surowszą karę niż biczowanie. Choć to, co jej się przydarzyło, stało się z jego winy, zauważył, że Shallie cały czas starała się bagatelizować swój wypadek.  
- Dopiero co byłam w Bozeman. Nie potrzebuję żadnego doktora. Ręka nie jest złamana. Trochę za bardzo ją opakowali.
- Czy dostałaś środek przeciwbólowy? - zapytał i sięgnął po jej kurtkę, którą wcześniej powiesił na krześle w poczekalni.
- Odrobina tylenolu mi wystarczy.
- Potrzebujesz czegoś o niebo mocniejszego - upierał się, pomagając jej wsunąć zdrowe ramię w rękaw kurtki. - Czemu tak się bronisz przed doktorem?
- Powiedziałam: nie! Czy to jasne? - Rzuciła mu groźne spojrzenie przez ramię. Chciała coś dodać, ale zawahała się i urwała w połowie zdania.
Nie uszło to jego uwagi. Mac uświadomił sobie, że od momentu, kiedy zobaczył ją w samochodzie Boba, nie powiedziała o sobie zbyt wiele. Zauważył też, że nie miała ubezpieczenia zdrowotnego, kiedy się rejestrowała na izbie przyjęć.
Najpewniej z tego właśnie powodu zrezygnowała ze środka przeciwbólowego, ponieważ nie mogła sobie pozwolić na lekarstwa.
- Posłuchaj, Naleśniczku. Chcę za wszystko zapłacić, bo to wszystko to moja wina - powiedział Mac, zarzucając na siebie kurtkę zamaszystym gestem. Wymyślił ten niecodzienny pseudonim, aby ją rozbawić i nawiązać do jej wielkiej miłości do naleśników. - Moje ubezpieczenie samochodowe pokryje koszty twojego leczenia. Wróćmy po tę recepetę, dobrze?
Ale ona już była w drzwiach wyjściowych.

 

 

Zbliżając się do dostojnego trzypiętrowego kamiennego domu, Charlotte odruchowo rozprostowała zagniecenia na swej ciemnej spódnicy, wygładziła elegancki blezer w kolorze kości słoniowej i wzięła głęboki oddech. Ogromne wiekowe drzwi z orzechowego drewna onieśmielały ją. Posiadłość od pokoleń należała do arystokratycznej rodziny Montcalmów i górowała nad okolicą. Najwyraźniej jej przyjaciółka Raine miała nie tylko dobry charakter, ale i dobre pochodzenie. Charlotte drżącą ręką nacisnęła guzik zabytkowego dzwonka. Drzwi otworzyły się prawie natychmiast, ukazując śmiertelnie poważną twarz elegancko odzianego lokaja.
- Bonjour, madame.
- Bonjour. Czy zastałam Raine Montcalm?
- Czy była pani umówiona? – Lokaj zmierzył ją uważnym spojrzeniem.
Charlotte zaprzeczyła ruchem głowy i pospiesznie zaczęła tłumaczyć:
- Nazywam się Charlotte Hudson i jestem koleżanką Raine. Studiowałyśmy razem w Oksfordzie.
- Niestety panienka Montcalm nie może pani przyjąć. – Najwyraźniej prezentacja Charlotte nie zrobiła na nim najmniejszego wrażenia.
- Ale… - próbowała protestować.
- Bardzo mi przykro.
- Czy może jej pan przynajmniej powiedzieć, że tu jestem? – Miała nadzieję, że gdy Raine się dowie, kto ją odwiedził, znajdzie dla niej czas.
- Panienka przebywa obecnie poza rezydencją. – Kamienny wyraz twarzy lokaja nie zdradzał, czy mówi on prawdę, czy jedynie usiłuje ją spławić.
- Naprawdę jej nie ma?
Tego pytania dystyngowany pracownik nie zamierzał nawet zaszczycić odpowiedzią.
- Gdyby mógł pan jej tylko powiedzieć…
- Jakieś problemy, Henri? – przerwał jej głęboki męski głos dobiegający z wnętrza domu. Tylko nie to, pomyślała w panice. Tylko nie Alec.
- Nie, proszę pana. – Lokaj cofnął się pospiesznie, a w drzwiach pojawił się wysoki mężczyzna o przystojnej, szlachetnej twarzy. Brat Raine miał przecież przebywać obecnie w Londynie! Charlotte widziała jego zdjęcia w jednym z kolorowych pism, które donosiły, że francuski dziedzic zabawia się w eleganckich klubach stolicy Anglii.
- Obawiam się, że Raine wyjechała do… - zamilkł nagle, a na jego ustach ukazał się szelmowski uśmiech.
- Charlotte Hudson. – Nie spuszczając z niej wzroku, Alec grzecznie choć zdecydowanie odprawił lokaja i oparł się nonszalancko o framugę drzwi.
Zauważyła, że miał na sobie elegancki drogi garnitur, białą koszulę i jedwabny krawat ozdobiony ręcznie haftowanym herbem rodu Montcalm. Serce waliło jej jak oszalałe, ale nie miała zamiaru dać tego po sobie poznać. Z trudem opanowała drżenie dłoni. - Nie byliśmy chyba sobie odpowiednio przedstawieni. – Wyciągnęła do niego rękę, uśmiechając się. Miała nadzieję, że ten blef zadziała.
Właściwie nie kłamała. Ich poprzednie spotkanie na pewno nie mieściło się w kategorii „odpowiednich”. Postanowiła udawać, że kompletnie zapomniała o tym upokarzającym wydarzeniu.
- Ależ my się znamy, panno Hudson.

O serii - Gorący Romans DUO

To powieści o dynamicznej i pełnej zaskakujących wydarzeń akcji. Głównych bohaterów łączy gorące uczucie, ale sytuacja, miejsce, a czasem ich rodzina nie pozwalają na pełny rozkwit związku. Wbrew pozorom przeciwności losu zbliżają bohaterów do siebie i powodują wzmocnienie uczucia, które ku zaskoczeniu wszystkich ma szansę przetrwać.

Książki z tej serii gwarantują niezapomniane przeżycia i doznania, opisując miłość gwałtowną i pełną namiętności.
Seria ukazywała się do grudnia 2011.

Zobacz stronę serii

Dowiedz się więcej

Czytelniczki, które interesował ten produkt, oglądały również:

Opinie czytelników

  1. asiak85 asiak85 napisała:

    Co do kolejnej części serii o Hudsonach, czyli Dziedzic francuskiej fortuny to nie odbiega ona poziomem od części poprzednich, ale polskie tłumaczenie trochę zubożyło tą historię.

  2. asiak85 asiak85 napisała:

    Przeczytałam na razie tylko Bratnie dusze, ale muszę to napisać, bo nie wytrzymam.
    Bardzo znielubiłam bohaterkę i pierwszy raz po przeczytaniu harlequina mam wrażenie, że bohaterka nie zasługuje zupełnie na bohatera, który na marginesie jest chodzącym ideałem. Wstrętna, egoistyczna kłamczucha.
    Ufff lepiej mi ;)

Zarejestruj się, aby dodać opinię

Rejestracja użytkownika

Zarejestruj się w naszym serwisie, by oceniać książki, dodawać opinie oraz spotkać osoby, które tak jak Ty lubią czytać książki.

Zapisz się na newsletter, a otrzymasz prezent w postaci eBooka „Raj na Ziemi”, Mary Alice Monroe

Zarejestruj się lub

Hity Miesiąca

  1. 1. W cieniu starych drzew W cieniu starych drzew

    Autor:
    Penny Jordan
    Seria:
    Satine
    Ocena:
    5
    Cena:
    19.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  2. 2. Bratnie dusze Bratnie dusze

    Autor:
    Diana Palmer
    Seria:
    Romans
    Ocena:
    5
    Cena:
    34.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  3. 3. Trzej bracia Trzej bracia

    Autor:
    Nora Roberts
    Seria:
    Romans
    Ocena:
    5
    Cena:
    34.99 zł
    Kup taniej:
    Kup

Top 10 Tygodnia

  1. 1. Pozory mylą, W zamku nad Loarą Pozory mylą, W zamku nad Loarą

    Autor:
    Julia James, Christina Hollis
    Seria:
    Światowe Życie DUO
    Ocena:
    4
    Cena:
    14.99 zł
    Dostępność książki:
    Wyprzedane
  2. 2. Koło fortuny Koło fortuny

    Autor:
    Margaret Way
    Seria:
    Romans
    Ocena:
    4
    Cena:
    9.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  3. 3. Serce milionera Serce milionera

    Autor:
    Lucy Monroe
    Seria:
    Światowe Życie
    Ocena:
    5
    Cena:
    9.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  4. 4. Na paryskich salonach Na paryskich salonach

    Autor:
    Caitlin Crews
    Seria:
    Światowe Życie
    Ocena:
    5
    Cena:
    9.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  5. 5. Niezapomniany wernisaż Niezapomniany wernisaż

    Autor:
    Kate Hewitt
    Seria:
    Światowe Życie Extra
    Ocena:
    3
    Cena:
    9.99 zł
    Kup taniej:
    Kup
  1. Podróż w chmurach
  2. Zakochana bez pamięci
  3. Kłopotliwy spadek
  4. W cieniu starych drzew
  5. Smak czerwonego wina, Bezsenne noce

Nowość

Trzej bracia Trzej bracia

Autor:
Nora Roberts
Seria:
Romans
Ocena:
5
Cena:
34.99 zł
Kup taniej:
Kup

Przejdź do strony książki

Bezpłatny Newsletter

Zapisz się. Poinformujemy Cię o promocjach i konkursach z nagrodami.