Gra luster
- Średnia ocena:
- 4.78 (9 głosów)
- Ocena:
-
- Seria:
- Romans
- Liczba stron:
- 224
- Oprawa:
- miękka
- ISBN:
- 978-83-238-8417-0
- Premiera:
- 24.11.2011
- Cena:
- 13.99 zł
- Kup taniej:
-
Zarejestruj się i:
-
Oceń książkę
Zaznacz tyle gwiazdek na ile oceniasz książkę
- Oznacz jako przeczytaną
- Chcę przeczytać tę książkę
- Skomentuj tę książkę
-
O książce
Lindsay Dunne zrealizowała swe marzenie – została tancerką. Nie wiedziała, że droga do sławy będzie tak ciernista, lecz uważała, że mimo wszystko ten karkołomny wysiłek się opłacił. Radość tańczenia na scenie, niemilknące oklaski – na to warto było czekać. Gdy w końcu musiała zrezygnować ze świateł ramp, zrozumiała, że do szczęścia brakuje jej tylko miłości. Nie miała pojęcia, że jej zdobycie wymagać będzie równie wielkich poświęceń...
O serii - Romans
Książki z serii Romans opisują zawikłane miłosne intrygi, grę uczuć, a także romantyczną stronę ludzkiej natury. Mimo lekkiej formy często poruszają poważne sprawy.
Książki z serii Romans opisują zawikłane miłosne intrygi, grę uczuć, a także romantyczną stronę ludzkiej natury. Mimo lekkiej formy często poruszają poważne sprawy. Bohaterowie pałają do siebie gorącym uczuciem, ale przeciwności losu sprawiają, że muszą walczyć o swoją miłość, nierzadko pokonując własne lęki. Książki z tej serii są subtelnymi opowieściami o sile uczuć.
Chcą przeczytać tę książkę (7)
Przeczytali tę książkę (13)
Czytelniczki, które interesował ten produkt, oglądały również:
-
Przepowiednia
- Autor:
- P.C. Cast
- Seria:
- Powieść Młodzieżowa
- Ocena:
-
- Cena:
- 34.99 zł
- Kup taniej:
-
-
Tajemnica panny Hamilton
- Autor:
- Candace Camp
- Seria:
- Powieść Historyczna
- Ocena:
-
- Cena:
- 34.99 zł
- Kup taniej:
-
-
Mroczna żądza
- Autor:
- Gena Showalter
- Seria:
- Paranormal
- Ocena:
-
- Cena:
- 34.99 zł
- Kup taniej:
-
Opinie czytelników
-
agnesto
napisała: Nora Roberts jest bardzo poczytną autorką, zwłaszcza, (a może tylko?) wśród kobiet. Chciałam się przekonać sama, na czym polega fenomen popularności jej prozy. Zawsze jednak w bibliotece było coś ciekawszego, lepszego z mojego punktu widzenia i skazywałam tzw. Norkę na wieczne "potem". Pod koniec "starego" roku wyprawa do kiosku zakończyła się nabyciem "Gry luster". Pewnej nocy, gdy nie mogłam się zdecydować, którą z dwóch napoczętych książek czytać, wzięłam trzecią - właśnie tę "Grę....".
Pierwsze spotkanie z Norą Roberts mam za sobą. Z góry zapewniam, że będą kolejne, przynajmniej jedno - "Na wagę złota", które czeka na półce. Wrażenia jednak mam mieszane, do beczki miodu muszę dodać niestety odrobinę dziegciu. Streszczać fabuły nie będę, opis można wszak znaleźć gdzie indziej, ale pojawią się pewne elementy treści.
"Gra luster" to romans obyczajowy, z założenia oparty na schemacie. Piękna młoda, aczkolwiek samotna, kobieta spotyka przypadkiem / w dziwnych okolicznościach mężczyznę, który okazuje się być tym jedynym. Zawiązuje się nić uczucia, ale oczywiście na drodze do szczęścia są przeszkody, perypetie...by doprowadzić ostatecznie do happy endu. Nie brakuje wzniosłych scen pocałunków itp. Elementy typowe dla romansu są zachowane i nie postawię zarzutu, że zdarzenia były przewidywalne, bo taka jest konwencja gatunku. Powiem tylko, że te elementy romansu jakoś tu specjalnie drażniące nie są, do przeżycia nawet dla kogoś, kto się w "harlekinach" nie zaczytuje.
O wiele bardziej podobała mi się warstwa obyczajowa osnuta wokół baletu. Główna bohaterka jest byłą primabaleriną, prowadzi szkółkę baletową dla dzieci i młodzieży, przygotowuje z podopiecznymi widowiska, sama też ćwiczy, by nie wyjść z wprawy. Kwestia jej powrotu na scenę jest jedną z kluczowych w książce. Szalenie mi się podobały te wszystkie baletowe terminy: pozycja pierwsza, arabesque, grand plie, attitude, jetes i cała masa innych. Zupełnie się nie znam na balecie, wiem tylko jak wygląda piruet (choć pewnie są różne ich rodzaje), więc to było dla mnie nieco magiczne. Nie zdawałam sobie sprawy, że balet wymaga aż tak ciężkiej pracy i tylu wyrzeczeń, jest pasją, ale bywa katorgą. Na pewno autorka zgromadziła rzetelną wiedzę w tej dziedzinie zanim przystąpiła do pisania takiej opowieści.
Oprócz wydarzeń związanych z wątkiem tańca mamy tu problem relacji z matką oraz ciekawy przypadek Ruth, która jest znakomitym przykładem przepoczwarzającego się motyla, albo raczej łabędziątka wykluwającego się ze skorupki. Nie chodzi tylko o rozkwitanie urody i umiejętności, ale o wychodzenie ze skorupy po traumatycznych przejściach.
Postaci wydały mi się bardzo sympatyczne. Polubiłam Lindsay, "demona punktualności", która potrafiła być bardzo bezpośrednia i szczera do bólu, nie kryła swych emocji, choć nieraz może powinna ugryźć się w język. Zaimponowała mi swoją postawą i zdecydowaniem, a wybory, których przyszło jej w życiu dokonywać, nie należały do najłatwiejszych. Główny amant, Seth, skojarzył mi się z Markiem Darcy'm. Nie wiem, czy są faktycznie jakieś podobieństwa, ale tak mi jakoś pasował. Podobał mi się chimeryczny Rosjanin, a niewątpliwym mistrzem drugiego, czy raczej trzeciego planu był kot z bardzo baletowym, jak mniemam, imieniem.
Pokusiłam się o interpretację tytułu. W oryginale brzmi on "Reflections", co tłumaczy się jako refleksje, ale i odzwierciedlenia, odbicia. "Gra luster" brzmi chyba lepiej niż "Refleksy"/"Odbicia"/"Odblaski". Dodaje też nieco znaczeń. Lustro to niezbędny element wyposażenia sali gimnastycznej, na której odbywają się baletowe ćwiczenia, to w lustrze adepci tańca obserwują swoją postawę i ruchy. Wielokrotnie w treści utworu pojawia się sytuacja, że bohaterka najpierw właśnie w lustrze kogoś zauważa, patrzy nań poprzez odbicie w szklanej tafli. Lustro ma też znaczenie metaforyczne. Lindsay jest odbiciem marzeń, oczekiwań i nadziei swojej matki, która też kiedyś próbowała swych sił w balecie, natomiast teraz pokłada wiarę w sukces córki i przegląda się w jej karierze jak w zwierciadle. Z kolei Ruth jest zapatrzona w swą nauczycielkę jak w obrazek- panna Dunne jest jej niedoścignionym wzorem, idolką. Dziewczyna ma szansę, by dzięki swej pracy i talentowi powtórzyć osiągnięcia Lindsay, zostać primabaleriną, jakby być jej lustrzanym odbiciem. Są więc jakby trzy lustra ustawione w szereg: May- Lindsay- Ruth. Słowo "gra" ma jasne konotacje. Gramy nie tylko role na scenie, ale i w życiu. Czasem to gra pozorów, a czasem gra warta świeczki. W kontekście fabuły nasuwają się pytania: jak pogodzić rolę troskliwego stryja z rolą światowej sławy architekta a glorię baletnicy z życiem rodzinnym? Gdzie leży granica poświęcenia i ile można zrobić dla miłości?
Czas na minusy. Nie mam w zwyczaju czepiać się szczegółów, na pewno na wiele rzeczy nie zwracam uwagi, ale nieraz zdarzają się w tekście rażące nieścisłości. Tu dwie takie rzuciły mi się w oczy. Po pierwsze- dziewczyny jadą samochodem i Ruth siedzi ściśnięta między Lindsay a Moniką- czyli wszystkie siedzą na przednich siedzeniach- czyżby auto Lindsay było tzw. furgonetką? Dwuosobowym kabrioletem? Nic na ten temat nie było wspomniane, a o samochodzie była mowa na początku - jego awaria miała bowiem skutki ważne dla całej historii. W sumie bez tego szczegółu można żyć, ale jakoś mi brakowało tej wzmianki. Po drugie - i to już naprawdę rażące: Seth zawozi Lindsay, Ruth i Monikę pod szkołę, na parkingu czeka niespodziewany gość, instruktorka baletu dokonuje prezentacji, ale przedstawia tylko Setha i Ruth, gdzie zniknęła Monika? Miałam wrażenie, jakby ktoś wyciął jakiś fragment. Sprawdzałam, nie przeoczyłam nic.
W ogóle niekiedy odnosiłam wrażenie takiego streszczenia, brakowało mi rozwinięcia wątku Andy'ego. Ta scena w parku z Monika była jakoś sztucznie "doklejona". Chętnie też dowiedziałabym się więcej o Domie na Klifach, o miasteczku. Myślę, że mogłaby to być fajna "duża" powieść.
Podsumowując, doszłam do wniosku, że całkiem przyjemnie mi się czytało tę niezbyt obszerną (a szkoda) książeczkę, mimo tych wspomnianych potknięć i romansowego schematu. Przybliżyła mi trochę świat baletu.Wczułam się w tę opowieść. Z tego, co wiem, to Nora Roberts ma szeroki repertuar, chętnie poznam inne odsłony jej twórczości. Nie napiszę, że polecam "Grę luster", bo fanów, dokładniej fanek Nory zachęcać nie trzeba.
(opublik. na agnestariusz.blogspot.com) -
milka
napisała: Balet to jeden z najpiękniejszych i zarazem najtrudniejszych tańców, który wymaga od tancerza wielu wyrzeczeń, morderczych treningów, ścisłej diety – innymi słowy niemal niewolniczego rygoru. Patrząc na lekkość ruchów wiotkich primabalerin i ich partnerów wydaje się, że nie sprawiają one tańczącym najmniejszego wysiłku, co stanowi całkowite złudzenie. Balet to taniec, który wymaga niezwykłej wytrzymałości fizycznej i giętkości ciała. Nawet jednodniowa przerwa w ćwiczeniach potrafi się niezwykle zemścić okropnymi zakwasami i bólem na nowo rozciąganego ciała. Nora Roberts w swej książce „Gra luster” nieco przybliża czytelnikowi wspaniały, a jednocześnie niezwykle rygorystyczny świat baletu.
Lindsay Dunne, była kiedyś jedną z najwspanialszych młodych primabalerin. Na skutek pewnych wydarzeń została jednak zmuszona do porzucenia kariery i powrotu z Nowego Jorku do rodzinnego Connecticut. Lindsay, dla której taniec zawsze był czymś wyjątkowym zakłada w rodzinnym mieście szkołę tańca i realizuje się jako nauczycielka. Matka kobiety nie bardzo może pogodzić się z decyzją córki, w której pokładała nadzieję na spełnienie swych własnych młodzieńczych marzeń o zostaniu primabaleriną.
Seth Bannion ceniony architekt przeprowadza się do Connecticut, by zapewnić swej osieroconej niedawno bratanicy spokój i czas na dojście do siebie po tragicznym wydarzeniu jakim była utrata obojga rodziców. Mężczyzna kupuje Dom na Klifie, tajemnicze miejsce, które od najmłodszych lat fascynowało swą magią Lindsay.
Nora Roberts, podobnie jak wiele innych autorek romansów, w „Grze luster” ponownie udowadnia prawdziwość powiedzenia „Kto się czubi, ten się lubi”. Lindsay i Seth poznają się w dość niezwykłych i niezbyt sympatycznych okolicznościach. Podczas ulewy Bannion omal nie potrąca biegnącej by schronić się przed deszczem baleriny, która ostatecznie ląduje w samym środku kałuży. Dla obojga bohaterów pierwsze spotkanie jest raczej nieprzyjemnym zdarzeniem, podczas którego wzajemnie oskarżają się o spowodowanie wypadku. Jak w romansach bywa, wzajemna niechęć dość szybko przekształca się w fascynację, a następnie w gorące uczucie.
Wzajemne relacje bohaterów nie należą do łatwych. Lindsay nieraz targają wątpliwości i pytania o słuszność swych uczuć. Ta marzycielka, czasami zatracająca się we własnych myślach, nie potrafi i nie chce być kolejną „przygodą” sławnego architekta, o związkach którego krąży mnóstwo plotek. Seth z kolei bardzo często nie rozumie postępowania i motywów, które kierują nauczycielką tańca. Momentami wydawało mi się, że bohater nie do końca wierzy w prawdziwość uczuć kobiety, nie potrafi do końca jej zaufać.
„Gra luster” to typowy, schematyczny romans, ale nie świadczy to negatywie o książce. Pisarka stworzyła historię, która doświadczyła mi rozrywki, zaskakiwała humorem i we wspaniały sposób przybliżyła nieco „egzotyczny” świat baletu. Poza ciekawą historią miłosną, autorka w swym utworze zarysowała też nieco poważniejszą problematykę. Nora Roberts pokazuje jak niszczycielskie dla wzajemnych relacji potrafi być pragnienie rodzica, by jego dziecko spełniło nieziszczone w młodości marzenia. Lindsay kocha taniec, ale nie odczuwa potrzeby błyszczenia w świetle reflektorów. Kobieta realizuje się jako instruktorka tańca, podczas kiedy jej matka nieustannie przypomina córce, że powinna na nowo powrócić na scenę. Rzutuje to na relację matki z córką, które staję się napięte i zarazem przyczyniają się do narastaniu dystansu między kobietami.
Romanse Nory Roberts powszechnie uważane są za gorsze, w porównaniu do innych powieść tej autorki: powieści przygodowych, sensacyjnych, obyczajowych. Mnie ich lektura dostarcza rozrywki i porusza romantyczną strunę duszy. I choć warsztatowo oraz tematycznie w innych gatunkach pisarka może wykazuje o wiele większą biegłość stylu i pomysłowością na stworzenie fabuł, to właśnie od romansów swą pisarską przygodę Nora Roberts rozpoczęła. Także ja, poznawanie twórczości pani Roberts rozpoczęłam od tych mniej cenionych w jej dorobku, i powieści, i opowiadań, i nie żałuję, bo są to idealne pozycje, kiedy nie ma czasu na lekturę obszernych powieści.
http://zaczarowane-strony.blogspot.com/2011/12/gra-luster-nora-roberts.html
Rejestracja użytkownika
Zarejestruj się w naszym serwisie, by oceniać książki, dodawać opinie oraz spotkać osoby, które tak jak Ty lubią czytać książki.
Zapisz się na newsletter, a otrzymasz prezent w postaci eBooka „Raj na Ziemi”, Mary Alice Monroe
Masz już konto?
Zaloguj się
Hity Miesiąca
-
1. W cieniu starych drzew
- Autor:
- Seria:
- Satine
- Ocena:
-
- Cena:
- 19.99 zł
- Kup taniej:
-
-
2. Bratnie dusze
- Autor:
- Seria:
- Romans
- Ocena:
-
- Cena:
- 34.99 zł
- Kup taniej:
-
-
3. Trzej bracia
- Autor:
- Seria:
- Romans
- Ocena:
-
- Cena:
- 34.99 zł
- Kup taniej:
-
Top 10 Tygodnia
-
1. Pozory mylą, W zamku nad Loarą
- Autor:
- Seria:
- Światowe Życie DUO
- Ocena:
-
- Cena:
- 14.99 zł
- Dostępność książki:
- Wyprzedane
-
2. Koło fortuny
- Autor:
- Seria:
- Romans
- Ocena:
-
- Cena:
- 9.99 zł
- Kup taniej:
-
-
3. Serce milionera
- Autor:
- Seria:
- Światowe Życie
- Ocena:
-
- Cena:
- 9.99 zł
- Kup taniej:
-
-
4. Na paryskich salonach
- Autor:
- Seria:
- Światowe Życie
- Ocena:
-
- Cena:
- 9.99 zł
- Kup taniej:
-
-
5. Niezapomniany wernisaż
- Autor:
- Seria:
- Światowe Życie Extra
- Ocena:
-
- Cena:
- 9.99 zł
- Kup taniej:
-
Nowość
Nowość
Kłopotliwy spadek
- Autor:
- Seria:
- Gwiazdy Romansu
- Ocena:
-
- Cena:
- 12.99 zł
- Kup taniej:
-
Bezpłatny Newsletter
Zapisz się. Poinformujemy Cię o promocjach i konkursach z nagrodami.